LPP S.A.
2 74 186 5 1
Ogges Nowy wpis
Nazwa działu: Magazyn

Wyzysk ludzi, więcej Ukraińców niz Polaków. Zarobki śmieszne oraz kłamią w umowie co to wymiaru pracy. NIE POLECAM NIE IDŹCIE TAM

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
hgjgjdjh Nowy wpis
Nazwa działu: Handlowy

Pracowałam prawie pół roku i nikomu nie polecam. Chyba że ludziom o niewolniczym umyśle. Cały dzień na nogach, przerwy jest tyle co kot napłakał czyli najmniej ile prawo nakazuje. Organizacja dramatyczna, brakuje pracowników, funkcyjnych. W weekedy zostawanie na dodatkowe godziny to norma. Ludzie co piszą, że to wspaniała praca to chyba mają umysł już wyprany. Stawka najniższa z możliwych. Zero premii. Wypłaty później niż 10. Jedyny plus tej pracy to te kupony zniżkowe -25%, ale to chyba za mało, żeby nadal pracować. Zatem jeśli ktoś się zastanawia i ma normalne podejscie do pracy i szacunek do siebie to zdecydownie odradzam, znajdzie się inna lepsza praca.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
hgjgjdjh Nowy wpis
@hgjgjdjh

o ciągłych pretensjach od kierowników czy dyrektorów kiedy pracuje się za trzech juz nawet nie ma co pisać.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
AKtualnyPracownik
Nazwa działu: Handlowy

Cześć, zaczynając prace w LPP - sklepie House rok temu w czerwcu nie pomyślałbym, że będzie to tak dobra praca. Wszystko tak naprawdę zależy od Nas samych i od tego jak pracujemy, jak się dogadujemy z innymi współpracownikami i osobami funkcyjnymi. Praca naprawdę może być miła i przyjemna. Wystarczy razem dobrze współpracować. Od paru miesięcy jestem na stanowisku funkcyjnym a zaczynałem na sprzedawcy. Osoby funkcyjne mają dodatkowe zadania, które muszą wykonać w ciągu dnia zajmuję to max. 2h. Jako os. funkcyjna bardzo często pomagam innym i dopytuje czy w czymś pomóc, czy wszystko rozumieją. Inne osoby funkcyjne w moim salonie robią podobnie. Wszystko zależy tak naprawdę w LPP od tego na jakich ludzi traficie, jak pracujecie, współpracujecie. Dobra relacja to klucz w sukcesie do dobrej pracy. Zarobki zlecenie 14,7zł. UoP 17zl + premia FTE(+1,5zł do h) + premia frekwencyjna(+150zł) + premia stażowa po 6 msc(+150zł). Benefity: Zniżki -25% od 50zł Karta Multisport Paczka świąteczna z bonem -99% na 100zł

Pomocna?
Tak6Nie
Zgłoś
ArtDeco
Nazwa działu: Handlowy
@AKtualnyPracownik

Dokładnie tak, to my tworzymy atmosferę. Powinniśmy wspierać wszystkich nowych pracowników (ale też tych stałych), dawać wskazówki (nie jakieś wielkie, pretensjonalne uwagi), informować o wszelkich zmianach na bieżąco, pomagać w zadaniach (nie ze wszystkim jedna osoba jest w stanie się wyrobić na czas), pamiętać też o nie stwarzaniu nie wiadomo jakiej presji, okej, praca jest wymagająca, ale z różnych opinii wynika, że często jest zbyt duże obciążenie właśnie spowodowane narzucaniem nie wiadomo czego. Przede wszystkim - ludzkie zarządzanie. Miło się czyta, że jest więcej takiego podejścia do teamu. Życzę wszystkim pracownikom naszych brandów, czytającym opinie, aby ubrali się w najlepsze nastroje na nadchodzący miesiąc, a Ciebie pozdrawiam serdecznie! :D

Pomocna?
Tak4Nie
Zgłoś
Iza
Nazwa działu: Handlowy
@AKtualnyPracownik

Premia stażowa ? Pracuje już ponad 2 lata i o niczym takim nie słyszałam

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
pracownik Nowy wpis
Nazwa działu: Handlowy
@Iza

to zależy czy pracujesz w salonie franczyzowym czy retail, franki rządzą się własnymi prawami, tak jak narzuci to kierownik salonu

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Art
 Pytanie

Jak to wygląda z LPP z kartą multisport?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
pracownik
@Art

68 zł co mc dla 1 osoby kosztuje Multisport.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Ranking
  1. GoWork.pl 3 115 175
  2. olx.pl 2 736 098
  3. pracuj.pl 2 718 511
  4. linkedin.com 2 689 259
Eryk

Słyszał ktoś czy firma potrzebuje teraz pracowników? Warto szukać tu szczęścia?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
pracownik
Nazwa działu: IT
@Eryk

w dziale IT szukają z tego co patrzyłem, jeśli masz chociaż trochę chęci i lubisz szukać nowych rozwiązań to luźno możesz zaaplikować, zarobki powalające nie są, ale za to ładna flaga w CV, a może i Ci się spodoba :)

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Sandra.
Nazwa działu: Handlowy

Pracowałam rok czasu w salonie sinsay, wspomnę na początku o tym że pracowałam na umowę zlecenie i mimo że wysyłam co miesiąc preferencje to szefowa potrafiła z dnia na dzień zmienić mi grafik i byłam zmuszona do przyjścia do pracy. Co do samej pracy szok - kasa główna przymka i dbanie o prządek na całym sklepie a na koniec odkurzanie całego salonu .. planowanie dnia w pracy nie było fair jedni nic nie robili a jedni zapier.. dlaczego nie pracuje ?? Ponieważ umowę miałam do końca roku a moja nowa szefowa nie zapoznała się z umową i dniem zakończenia - a następnie nie dała mi godzin w przyszłym miesiącu tłumacząc się „nie wiedziałam do kiedy masz umowę” śmiech na sali .. ogólnie nie polecam LPP - a przedewszyskim e-mail napisany do regionalnego ze skargą nic nie przyniósł .. ale cóż jak poniża się pracownika w sklepie przy ludziach nie ma co się dziwić :)

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Pracownik
Nazwa działu: Handlowy

Ja kiedy zaczynałam pracę w LPP-Reserved nie miałam doświadczenia w tego typu zawodzie. Na prawdę dużo się nauczyłam, jednak jest wiele rzeczy które wpływają na minus a niestety są ważniejsze niż te które są ok. Po pierwsze wypłata. Na zleceniu w miarę spoko, chociaż nie kontrowałam aż tak dokładnie. Jak przeszłam na umowę o pracę zaczęły się hocki klocki. Co miesiąc wychodzi mi inna stawka godzinowa, nie wspominając o tym żeby dostać jakąkolwiek premię.. I nie jest to tylko mój problem, rozmawiałam z innymi pracownicami naszego salonu i potwierdziły, że też mają taką sytuację. Gdy próbowaliśmy rozmawiać o tym z kierowniczką to odesłała nas do dyrektorki departamentu a ta zbyła nas właściwie nic nie tłumacząc. Nie wiem jak w innych salonach ale u nas często jest tak że jest jedną albo max dwie osoby na zmianę. Pracuję za 3 osoby, często wykonując pracę która nawet nie należy do moich obowiązków a jedyne co słyszę to pretensje. Co do pracowników to atmosfera jest zazwyczaj na prawde fajna i z reguły jesteśmy zgranym zespołem nie licząc może kilku osób - głównie niestety funkcyjnych. Na szczęście niedługo pożegna się z LPP. Jak 80% zespołu w ostatnim czasie, a jak przychodzą nowe to odchodzą po 3 dniach. I ciężko się dziwić, nie warto a już na pewno nie za takie pieniądze.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Anna.
Nazwa działu: Handlowy

Czytając opinie często widzę, że piszecie o wadach. Czy moglibyście napisać jakie są zalety? Skoro tam nadal pracujecie to chyba jakieś są :)

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
ArtDeco
Nazwa działu: Handlowy
@Anna.

Jasne, że są, ale często warunkiem jest zgrany team. Z mojej strony: - super zespół, możliwość zamiany godzin pracy w razie potrzeby (akurat ja tego nie używam, ale każdemu może się zdarzyć), na pewno przyjaźnie na lata - nawet te z innych salonów czy brandów, możliwość zdobywania wiedzy VMowej, spora wymiana informacji między salonami, duże wsparcie - anonimowo bardzo dziękuję, ogólnie możliwość zdobycia wiedzy odnośnie zarządzania zespołem, salonem, towarem, jeśli ktoś się tym interesuje, to naprawdę tyle można dowiedzieć się przez lata - bezcenne. Te pozytywy - negatywy zależą stricte od podejścia do pracy i ludzi. Np. mamy super świetne stałe klientki, które nas uwielbiają, ale są też te trudne, a do każdej trzeba podejść indywidualnie. Te stałe są zazwyczaj naprawdę miłe i sympatyczne, często trzeba mieć cierpliwość. Do tej pracy jest potrzebny określony zestaw cech, bo tak to się nie przetrwa. Ja osobiście uwielbiam moją pracę, mimo tego miliona negatywów tutaj i nie mówię, że te opinie są jakieś nieprawdziwe, nie, są po prostu subiektywne. Praca fizyczna w ciągłej komunikacji z ludźmi, gdzie biegamy, stoimy, rozmawiamy, dźwigamy, przenosimy, kombinujemy, co, gdzie, jak zmieścić, ułożyć, powiesić, postawić, obsadzić zmiany, no nie należy do łatwych, ale jak widać mimo wszystko, część z nas na pewno ma tę satysfakcję. ;)

Pomocna?
Tak1Nie1
Zgłoś
Pracownik
@Anna.

Jeśli chodzi o mnie. To tylko brak jakichkolwiek funduszy. Pracuję tam bo muszę. Ale chodzę i roznoszę CV gdzie się da. Od nas odeszło już 80%zespolu do innej pracy i cały czas jedni odchodzą ,drudzy przychodzą by się zwolnić za miesiąc .

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
Nick

Niestety osoby funkcyjne znacznie wykorzystują swoje stanowisko (na przykład przez pół dnia siedzą w biurze i nic nie robią). Nie liczą się z Twoim zdaniem. Pracownicy regionalni nie szanują tych najniższych szczeblem, nie potrafią nawet się przywitać tylko głowa w górze i pękanie z pychy. Nie polecam.

Pomocna?
Tak4Nie
Zgłoś
Franciszek
@Nick

W swoim komentarzu skupiłeś się na atmosferze, która panuje w firmie LPP. Rozumiem, że możesz być niezadowolony z tego, że niektórzy pracownicy zajmujący wyższe stanowiska w taki sposób odnoszą się do osób, które dopiero zaczynają, jednak ja chciałbym dowiedzieć się czegoś innego. Mianowicie, czy po otrzymaniu zatrudnienia nowy pracownik może liczyć na pomoc pozostałych pracowników? Jak wygląda ta kwestia?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
ArtDeco
Nazwa działu: Handlowy
@Nick

W biurze przy komputerze robi się różne rzeczy, o których sprzedawcy często nie mają pojęcia. Trzeba sprawdzić maile, odpisać, często są depozyty do zeskanowania, przesunięcia, zwroty do przejrzenia, reklamacje, raporty. Grafik też się sam nie zrobi. Są też telefony z innych salonów i też te od klientów. A co takiego mówiłaś, że się nie liczą z Twoim zdaniem? No fakt, RKSi bywają różni, ale grunt, to mieć pojęcie na luzie, a jak nie którzy mają stres, bo nie wiedzą jaka linia gdzie wisi, to ja dziękuję. Nie widziałam, żeby sprzedawcy sami wychodzili do RKSa i wyciągali rękę na powitanie, raczej chowają się pod meblami. Mają prawo do sugestii, bo jednak posiadają doświadczenie w zawodzie.

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś1
Aleksander
@ArtDeco

Masz racje, nie można oceniać czyjejś pracy nie znając dokładnego zakresu jego obowiązków. Mógłbyś napisać kilka słów o wynagrodzeniu? Można dostać premię za dobre wyniki lub inne benefity? Interesuje mnie też czy pracując w salonie ma się zniżkę na asortyment sklepu. Możesz odpowiedzieć?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś1
ArtDeco
Nazwa działu: Handlowy
@Aleksander

Mogłabym - wynagrodzenie jest zależne od pełnionej funkcji. Tajemnicą tutaj nie jest, że sprzedawcy mają najniższą krajową (w najlepszym wypadku, bo to jest przecież zależne od etatu, godzin na salon i różnych czynników zewnętrznych). Premie za dobre wyniki? Personalnie - nie, czego nigdy nie zrozumiem. Jedyne premie są dla osób funkcyjnych w wyniku inwentaryzacji, ale to są bardzo niewielkie sumy i ciężko takową premię uzyskać. Czasami mamy wewnętrzne konkursy sprzedażowe, poza tym nic. Pracownicy sklepu zatrudnieni na podstawie umowy o pracę otrzymują KSy, czyli tzw. rabaty pracownicze na -25% od kwoty 50 zł, co daje nam -12,50 zł od każdego 50 zł. Można je zrealizować we wszystkich brandach LPP. Moim zdaniem jest tego za mało... Mamy jeszcze możliwość wykupienia sobie taniej karty Mulisport (kto na pełnym etacie ma na to czas) i podstawowy pakiet w Luxmedzie. ;)

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
Bożena
@ArtDeco

Jestem szczerze zaskoczona Twoją opinią. Myślałam bowiem, że w takich firmach zawsze wynagrodzenia składa się nie tylko z podstawy, ale i także z prowizji. Nadmieniłaś, iż pracownicy zatrudnieni na podstawie umowy o pracę, otrzymują dodatkowo rabaty pracownicze. A po jakim czasie od zatrudnienia należy spodziewać się takiej stabilnej umowy?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
ArtDeco
Nazwa działu: Handlowy
@Bożena

Stabilnej umowy? Oj... To jest zależne od godzin przeznaczonych na salon i od dobrej woli kierownika, a także od zaagażowania pracownika. Także nie ma tu określonego czasu. Może to być miesiąc, a może to być pół roku, czasami nawet rok. W LPP wszyscy prócz funkcyjnych zaczynają od zlecenia.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Pracownik
@Franciszek

Niestety siedzi i pisze z chłopakiem . Albo lata po sklepie, by przy ludziach specjalnie.. się nie wiem popisać się?! i Ciebie gnoic że zawsze coś robisz wolno źle. Zawsze jesteś złym pracownikiem. To jest zadanie funkcyjnej osoby. A Ty chodzisz i ledwo żyjesz od pracy .

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
Jughead
Użytkownicy czekają na odpowiedź 43 dni.
 Pytanie

Witam, czy mogę prosić jakieś opinie nt. rekrutacji do działu inwestycji? Jak wygląda proces rekrutacji itp. Plus jak wygląda tam atmosfera i warunki pracy?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Sinsay <3
Nazwa działu: Handlowy

Ja pracuje w LPP od jakoś półtora roku. Zaznaczam od razu na wstępie ze nie miałam wcześniej doświadczenia w branży odzieżowej :) Jest to uczciwa firma, która Daje możliwość wznoszenia się na coraz wyższe szczeble. Jak każdy na początku pracowałam na stanowisku sprzedawcy, jednak po nie całym roku dostałam wyższe stanowisko no i wiadomo zarobki poszły również do góry . Fakt praca nie za lekka, No i zarobki - najniższa krajowa. Ale na zleceniu można było zrobić więcej godzin i tym samym zarobić. Po przejściu na umowę o prace : płaca zasadnicza + premia sprzedażowa + dodatkowe dwie premie comiesięczne. Oczywiście pisze tu o stanowisku sprzedawcy! Atmosfera w pracy mega! Kierownik salonu jak i RKS świetni! Pewnie zależy od danego salonu ale ja jestem bardzo zadowolona z pracy w tej firmie. Praca nie dla obibokow może dlatego takie opinie ;) Pozdrawiam serdecznie firmę LPP!

Pomocna?
Tak3Nie
Zgłoś
Nastia
Nazwa działu: Handlowy

Pracowałam w sklepach LPP przez ponad rok. Jak zaczynałam dostawalismy zniżki na artykuły 25 zł za każde wydane 50 zł więc całkiem fajnie, później niestety zminiejszyli na 12,50 za każde wydane 50 zł (co jest moim zdaniem małym rabatem) Dostawalismy raz na pół roku strój do noszenia w pracy(z oferty sklepu). Niestety nie zatrudniali nas na pełne etaty (bo te są podobmo tylko dla kierowników) oraz oczywiście na początku tylko na zlecenie. Wtedy ciężko było wyrobić godziny bo na salon przysługuje dana ilość godzin w każdym miesiącu różnie(zależy to od salonu) Często było tak że musiałam być w salonie sama mimo, że był spory ruch. W okresie wyprzedaży były nocki(nie dostałam za nie więcej pieniędzy). Atmosferę budują ludzie więc to w każdym salonie indywidualnie. Czasem organizowali konkursy (z jak mówili super nagrodami) w obrębie sklepu. Raz wygrałam w jednym, polegał na tym że wygrywa ten kto w miesiąc sprzeda najwięcej szalików. Strasznie się cieszyłam w nagrodę dostałam bon do rossmana za 20 zł... Pewnie wyobrażacie sobie jakie poczułam rozczarowanie gdy pomyślałam ile pracy włożyłam w to aby polecać i dobierać osobom szaliki do kreacji... Nie pamiętam ile ich było ale musieliśmy je zapisywać na kartce(zapisałam 3 kartki A4...sprawdzali też w systemie czy jakieś się zwróciły wtedy te wykreślali) Cieszę się że już tam nie pracuje dużo nerwów mnie to kosztowało...

Pomocna?
TakNie3
Zgłoś
Volvo

Czy ktoś wie, z czego to wynika, że ta firma cyklicznie co kilka miesięcy wypuszcza ogłoszenie do HR? Naprawdę jest tam taka duża rotacja? Ciężko mi uwierzyć, że tak dynamicznie rozrasta się dział HR, więc to zapewne kwestia rotacji, a w obszarze HR to rzadko spotykane i daje do myślenia.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Franciszek
@Volvo

Rotacja pracowników może mieć różne podłoże, więc nie należy generalizować. Może pracodawca szuka osoby, której kompetencje i doświadczenie najbardziej będą mu odpowiadały na tym stanowskiu. Czy jesteś zainteresowany zatrudnieniem? Na stronie https://pracodawcy.pracuj.pl/lpp-s-a,16569 jest kilka ogłoszeń rekrutacyjnych, które mogłyby Cię zainteresować. Daj znać, czy będziesz składał CV?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Prada
@Volvo

Obczaj sobie procent kobiet. Wyciągnij wnioski.

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
HR w LPP
@Volvo

Mieliby tam 50 osób to by nie ogarneli. Z takim dyrektorem ....dramat. czy kiedyś ktoś wymieni tego typa na kogoś kompetentnego??

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
HR w lpp
@Prada

Brawo! Celna uwaga. Bo jeśli u góry siedzi facet, który jest dyrektorem HR i zatrudnia same kobiety? WTF...Freud biłby juz dawno na alarm.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Szczęśliwy czlowiek
@Franciszek

Nie, nie będę. Może "pracodawca szuka osoby, której kompetencje i doświadczenie..." osoba też szuka i też ma oczekiwania, co do pracodawcy. Lpp nie umie w hr-y

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
kandydat do pracy

Ocenię tutaj przebieg procesu rekrutacyjnego do momentu, do którego dotarłem. Dla mnie osobiście to w jaki sposób prowadzona jest rekrutacja jest wizytówką firmy i jednym z czynników, czy kiedykolwiek będę chciał pracować w danej firmie. Kontakt z firmą ok, wszystko profesjonalnie, można się dogadać z terminem spotkania. Rekrutacja na stanowisko, na które aplikowałem podzielona była na kilka etapów. Pierwszy oczywiście weryfikacja CV, następny testy, kolejny rozmowa. Także jeśli ktoś dotrze do ostatniego to musi 2 razy pojawić się w firmie. Ja osobiście dotarłem do etapu testów. Nie mam problemu z testami, jednak testy są masowe, z 10 osób na raz pisze testy w jednym pokoju. Wiem, że się to praktykuje w niektórych firmach. Dla mnie osobiście jest to słabe (cięcie kosztów i totalna masówka). Nie daje pełnego obrazu osoby, która bierze udział w procesie rekrutacyjnym. Poczucie mniej więcej takie, jak bycie kolejnym numerem (kandydatem) w systemie do przetestowania. Zero indywidualizmu lub chociaż krzty poczucia, że rzeczywiście ktoś jest zainteresowany danym kandydatem poza suchymi wynikami z testów. System trochę dla mnie szkolny (archaiczny), gdzie pisze się sprawdziany, dostaje się oceny i ten z najwyższą oceną jest najlepszy (dla mnie trochę śmieszne). Testy generalnie były ciekawe, trochę zabawne, ale na pewno coś z nich wychodziło. Szkoda tylko, że wyniki nie są znane kandydatom. Pewnie ktoś mi napisze, że mogłem zapytać o wyniki rekrutera, ale moim zdaniem powinno to być robione z automatu. Co jeszcze było dla mnie niefajne to fakt, że w trakcie mojego procesu wymagania w ogłoszeniu rekrutacyjnym były zmieniane. Gdy aplikowałem nie był wymagany pełen etat, było napisane że przyjmują absolwentów lub studentów ostatniego roku studiów. Następnie podczas testów otrzymałem kartkę do wypełnienia z moją dyspozycyjnością. Gdy wróciłem do domu sprawdziłem, że to samo ogłoszenie, na które aplikowałem ma obecnie w wymaganiach bycie dyspozycyjnym na pełen etat. Wiem to, bo nie aplikowałem na żadne oferty, w których był taki wymóg. Poza tym to ogłoszenie wstawione było na wielu serwisach (na jednych było zaktualizowane o nowy wymóg, na innych nie). Ja takiej dyspozycyjności nie miałem. Ostatecznie nie wiem, czy nie przeszedłem ze względu na testy, czy na mój brak dyspozycyjności, ale niefajne jest zmienianie wymagań w ogłoszeniu w trakcie procesu. Z pozytywów również spoko, że przyszła terminowa odpowiedź odmowna. Z opowieści znajomych wiem, że nie w każdej firmie się to zdarza. Szkoda, że LPP stawia na masówkę i wyłącznie suche wyniki bez jednoczesnej rozmowy z daną osobą. Obecnie mam już spoko pracę. Teraz jestem może na początku swojej drogi zawodowej i jestem jeszcze "bezużytecznym" stażystą/młodszym specjalistą. W przyszłości już jako doświadczony pracownik na pewno nie będę aplikować do firm, które mają takie podejście. Warto to przemyśleć i może zmienić nieco podejście tak na przyszłość. Mnie rażą takie masowe procesy rekrutacyjne i myślę, że nie tylko mnie.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Taśma
@kandydat do pracy

Hej, dobrze że to widzisz. Wyciągnij wnioski. Chciałbyś pracować w firmie która w ten sposób podchodzi do ludzi? Ciesz się człowieku że o to doświadczenie "bogatszy" nie będziesz. Serio!

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Em

Odechciało mi się aplikować po przeczytaniu tych opinii. Dobry pracodawca wie, że kapitałem firmy są ludzie i takich pracodawców warto szukać :)

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
Totem Hanki
@Em

W LPP nie znajdziesz

Pomocna?
Tak2Nie1
Zgłoś
były.pracownik.

Dwa i pół roku pracy. Przez rok sprzedawca a 1,5 roku dekorator. Niby dekorator a niekiedy wszystkie stanowiska - sprzedawca bo nie miał kto na kasie stanąć bo inne to wielkie damy i nie potrafią i jak roznoszenie przymierzalni czy repleny, ciągłe podchodzenie do zwrotów i reklamacji a osoba prowadząca zmianę była obecna, ale jej się nie chciało podejść bo tak trudno było. Telefon, czy przyjdę do pracy bo ktoś chory bo ktoś nie może bo nie ma kto pracować. Pewnie zawsze przyszłam i swoje plany zmieniałam. Pytanie czy zostanę dłużej bo dużo roboty, zawsze zostałam. Pracę traktowałam poważnie. Jak zaczynałam pracę jako sprzedawca na drugiej zmianie było dużo osób 6 czy 7 a z czasem coraz mniej nawet 2 osoby plus osoba prowadząca zmianę. W ogłoszeniach o pracę napisane jest wymiar etatu zależy od ciebie a na rozmowie później wychodzi że tylko pół etatu z możliwością dopracowań, których może nie być np. w lutym. Układanie grafiku to wielka porażka. Kiedy było dużo pracy to osób brakowała i tylko presja czasu a znowu jak był luźniejszy dzień to osoby chodziły i nie miały co robić bo było za dużo. Grafik potrafił być zmieniany kilka razy dziennie na dzień następny a pracownicy nie byli po prostu informowani o tym fakcie bo SMS różnie raz przychodziły a raz nie. Ściąganie ludzi z urlopów do pracy bo nie ma kto pracować. Nowo zatrudnione osoby przez firmę nie przechodzą żadnego szkolenia wprowadzającego w zakres obowiązków jakie będą wykonywać a jak już jest jakieś to takie pobieżne na odwal się, ze i tak osoba nic nie wie!! Dyrektor salonu wszystko robi pod siebie żeby jej pasowało jak siostra miał termin porodu bliski to cały czas nadgodziny robiła pewnie nie zgodne z Kodeksem Pracy żeby później wziąć np. dwa dni urlopu a resztę z nadgodzin zresztą zawsze tak robiła a później się dziwiła skąd ma tyle urlopu jak połowę wolnego miała z nadgodzin.

Pomocna?
Tak9Nie
Zgłoś
Krzysztof
@były.pracownik.

Napisałeś o wadach organizacyjnych w firmie, jakie możesz wymienić zalety? Jak z wynagrodzeniem i atmosferą Lpp? Dzięki.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
były pracownik
Nazwa działu: Handlowy
@Krzysztof

Haha zalety? Pracując w innej branży widzę teraz ze nie ma tam żadnych zalet przynajmiej jak dla mnie. Napięta atmosfera i ciągle problemy bo ktoś zrobił tak a nie inaczej

Pomocna?
Tak5Nie
Zgłoś
Krzysztof
@były pracownik

A wynagrodzenie. Byłeś z niego zadowolony? W firmach często są różne benefity i premie. Ciekawi mnie jak to wyglądało w LPP.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Były zastępca
Nazwa działu: Handlowy
@Krzysztof

Wynagrodzenie? Rzecz śmieszna, zwłaszcza na stanowisku sprzedawcy - jeśli salon wchodzi na FTE to jeszcze da się wytrwać, w przeciwnym wypadku raczej jest to niepełny etat, więc już w ogóle nie da się z tego wyżyć, a godzin charytatywnie tam się tyle wyrabia (pracowałam w 6 salonach i w każdym to samo), że pełny etat to by się uzbierał. Wraca się tak wyczerpanym nawet po 6h pracy, że nie ma się siły na nic innego. Awans dostałam dzięki temu, że długo jako sprzedawca prowadziłam zmiany i robiłam rzeczy z zakresu obowiązków funkcyjnego. LPP w zdecydowanej większości jednak miało szczęście do ludzi, dzięki którym chciało się przychodzić do tego przybytku nędzy i rozpaczy. Pensja powiedziałam, premie na niższych stanowiskach po pewnym czasie też są, ale nie są to zawrotne kwoty (tylko UoP, a zazwyczaj sprzedawcę trzymają na zleceniu, bo nie wiadomo kiedy będzie trzeba godziny obciąć, a zleceniówce zawsze łatwiej). Tak samo umowa o pracę dostaje po kilku miesiącach zdrowotny pakiet podstawowy w LuxMedzie, a na święta wszyscy śmieszne "paczki" i w ciągu roku talony zniżkowe. Tyle z plusów, w życiu nie zatrudniłabym się w LPP drugi raz jeśli bym musiała wrócić do handlu.

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
ArtDeco
Nazwa działu: Handlowy
@Były zastępca

No ZK aż tak źle nie zarabia, ale widzę, że to już kwestia subiektywna. FTE faktycznie robi swoje, w niższych kategoriach etaty dla sprzedawców to naprawdę żarty, szkoda mi zawsze było szczególnie tych, którzy się starają. Nie wiem skąd te legendy o morderczej pracy (no chyba, że masz na salonie dwie osoby i jest duża dostawa dostawa ;)) Naprawdę robię na salonie bardzo dużo, ale nie padam po 6h pracy, wydaje mi się, że to kwestia nastawienia do pracy i jej organizacji.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Kamila
@ArtDeco

Wyżej ktoś wymienił socjal, jaki oferują w LPP. Na stronie internetowej wyczytałam, że jest też pakiet sportowy. To prawda, bo to nie zostało ujęte w opinii?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
ArtDeco
Nazwa działu: Handlowy
@Kamila

Tak, to prawda, jest pakiet Multisport. Jednak nie słyszałam, aby ktoś z pracowników pełnoetatowych miał czas na korzystanie z niego. :')

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
Katarzyna
@Kamila

Jest opłacasz samodzielnie kartę za dość niska kasę

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
X
Nazwa działu: Handlowy
@były.pracownik.

Prwda w 100%

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Lbb
@Krzysztof

Kiedys było 40% zniżki na zakup do 50 zł, kilkanaście takich bonów było do wykorzystania, oczywiście z wypłaty odejmowali Ci podatek za ten "podarunek". Dobre bylo to, ze znizka laczyla sie z promocjami. Ale to był jedyny odczuwalny benefit dla kogoś kto mało zarabia i pracuje podczas studiów w salonie jednej z marek lpp w galerii. BYŁ, bo teraz jest 20% od 50 zł więc Ci, którzy pamiętają jeszcze poprzednie zniżki czują dużą stratę. Ale cóż, zawsze można ich zwolnić przecież...

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Jakub

Na stronie LPP dostępnych jest dosyć dużo aktualnych ofert pracy, które można znaleźć na stronie: https://www.lppsa.com/kariera/oferty-pracy. Chciałem zapytać o stanowisko sprzedawcy, jakie trzeba mieć doświadczenie, żeby zostać zatrudnionym?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
ArtDeco
Nazwa działu: Handlowy
@Jakub

Nie tzeba mieć doświadczenia na sprzedawcę, lecz zawsze jest mile widziane i pracodawca z pewnością na to patrzy. Zmiany są różne - zależne od salonów. Najwięcej trwają 12 godzin, czasami 8 lub 6, zależnie od dnia i zapotrzebowania. Nocki są bardzo rzadko. Zazwyczaj tylko inwentaryzacja, jakieś ewentualne prace na magazynie, metkowanie towaru.

Pomocna?
TakNie1
Zgłoś
Sami ze saoba
Nazwa działu: Handlowy
@ArtDeco

@Jakub @Artdeco brawo dla agencji, która potrafi prowadzić konwersacje sama że sobą by rozwodzić to co z pewnością nasuwa się po przeczytaniu komentarzy. LPP nie umiecie zarządzać personelem, nie umiecie ich motywować, nie umiecie z nimi rozmawiać ani do nich dotrzeć. Shame on you!!!!!!

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Xyz
Nazwa działu: Handlowy

Starogard Gdański "house" za czasow innych kierowników praca jak dla mnie idealna. Obecnie mobbing, nie szanowanie pracownika, zakaz wyjścia na przerwę póki się nie dokończy swojego zadania do końca, lub h przed końcem pracy również nie wypada iść na przerwę..... Bo przecież zaraz kończę pracę. Traktowanie pracowników od najlepszych do najgorszych (podlizujesz się jesteś kimś) Codzienna Rozmiarowka, zakaz rozmawiania z innymi pracownikami dla naszego "bezpieczeństwa" przedłużanie godzin pracy od 20 do 22 bo Rozmiarowka najważniejsza. Wszystko zostało zgłoszone do regionalnej, lecz nic z tym dalej się nie podzialo. Zwykły pracownik jest nikim.

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
eloo

W Kielcach to się dopiero działo.... Obszerna kierowniczka i jej zastępczyni doprowadziły do tego, że prawie cały zespół odszedł! Poniżanie, dzwonienie w wolne dni z nakazem przyjścia do pracy, obrażanie pracowników w sklepie, zabieranie przerwy ,,za karę" itd Najgorsze miejsce do pracy. Rotacja pracowników jest bardzo duża bo nikt nie chce pracować w takich warunkach i z takimi łajzami. Wchodząc na zaplecze kiero tylko siedziała i jadła patrząc w kamery. Wiecznie obrażona. odradzam stanowczo!

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Pytanie
 Pytanie

Czy pracodawca LPP S.A. organizuje swoim pracownikom szkolenia podnoszące ich kompetencje?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
ArtDeco
Nazwa działu: Handlowy
@Pytanie

To jest zależne od salonu, ale tak powinno być w przypadku nowego pracownika, awansu, a także gdy zmieniają się procedury. Ponadto szkolenia BHP wstępne i okresowe.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Nick

Cześć pzdrowienia dla regionalnej Pani Bożysławy. Wiedza z pracy na salonie(w realu) nie na wykresach i tabelkach znikoma, zarządzanie sredniawka obsługa programu Outlook słabo. Obniżanie morali pracowników, obwinianie kierowników salonów za swoje błędne decyzje i swoja niekompetencje MISTRZYNI ŚWIATA. Prosze pani jesli sie mówi coś ze ma byc tak zrobione a za dwa dni sie wszystkiego wypiera no to troszke jest nie na miejscu na takim stanowisku. Trzeba brac odpowiedzialność za błędne decyzję a nie wciskać ludziom potem kity. Na wiadomości przychodzące do skrzynki elektronicznej wypadało by też odpisywać bądź przekazywać i formację dalej. Ogólnie rzecz biorąc Żenada

Pomocna?
Tak4Nie1
Zgłoś1
Anonim
Nazwa działu: Handlowy

Napisze tutaj bo oczywiście Lpp Rybnickiego nie ma.. "SinSay" Cześć . Pracowałam kilka miesięcy w tej firmie i powiem szczerzę że to co jest przedstawione na rozmowie o prace nie pokrywa się z niczym do pracy codziennej . 1. Grafik zmieniany kilka razy w ciągu dnia na dzień następny , gdy masz wolne nigdy nie wiesz czy go masz ponieważ zawsze możesz dostać telefon że masz przyjść .. jeśli odmówisz są pytania dlaczego , i oburzenie kierownictwa. ( czyli brak własnego życia ) aplikacja informuje tylko w danych godzinach o zmianie a czasami wog gdyż non stop sie psuję wiec jesli masz na 15 a o 10 kierownictwu zachce się zmienić ze masz być na 12 nie zostaniesz poinformowana telefonicznie Dodatkowo umowa na pół etatu niby robisz wiecej czyli nadgodziny .. które są płacone normalnie , nocka płacona tylko 20 % wiecej . 2. Wypłata jest tragiczna i wyżyć sie za nią nie da , a ciągle są obcinane godziny . Ponad 1000 zł wypłaty . Gadanie o premiach to ściema bo pracując żadnej nie dostałam.Masz wrażenie ze jesteś tam codziennie a po wypłacie tego nie widać . 3.Z l4 również problemy kierownictwo jest nie doinformowane o prostych przepisach czy jak wygląda płaca , majac l4 w ciągłości nie chcieli zapłacić za weekend i chcieli to potraktować jak wolne ... bez pisania do kard kilka razy nic nie udałoby sie zdziałać . 4. Szkolenia po 3 h za które nie masz zapłacone a ewentulanie 1h możesz wybrać . Dodajmy do tego że szkolenia są tragiczne lub opóźnione a jakby była kontrola zwalaja na nas i również kontrola może cie zwolnic, 5. Przeszukiwanie torebki nawet jak jesteś nie w pracy a na zakupach .. 6. Czytanie prywatnej korespondencji i zwolnienie przez to co pisałeś chodź nic takiego tam nie było ale uraziło ego kierownictwa . 7. Wypowiedzenie wręczone na poczet szopki żeby wszyscy widzieli. 8. Zebrania po godzinach pracy nie płatne i jeszcze obowiązkowe .. jak nie dasz rady masz sie przeteleportować .. 9.Ściąganie ludzi z l4 i urlopów do pracy . 10. Wszyscy w oddziale wiedzą za co ktoś został zwolniony, kiedy dostanie wypowiedzenie , lub ze sie zwalnia , 11. Brak kontaktu z kierownikiem 12.Przerwy to kpina ... latasz jak głupia i kazdy to widzi a masz na 11h czy 11.5 h 20 mi przerwy bo do 40 brakuje ci 30 min pracy... 13. Codzienne zmienianie aranżacji , roznoszenie przymierzalni gdzie 1 osoba nie wyrabia ale ma być rozniesione i koniec , 19 osób przyjętych ale nie ma kto pracować albo ty pracujesz 3 dni pod rząd po 12 .. lub idziesz na marne 4h .. 14.Nosisz tyle pudeł i wszystkiego że nie dajesz rady , wstawanie nawet i 2:30 w nocy bo dostawa na 4 rano bo duża dostawa gdzie uwiniesz sie z nia do 7 rano ale i tak znajda coś do roboty i zsostajesz do 18 w pracy a na 2 dzien masz na 8 ... LPP traktuje pracowników jak śmieci i tania siłę roboczą ...

Pomocna?
Tak9Nie
Zgłoś
Karola
Nazwa działu: Handlowy

Hej chciałam zapytać was czy dekorator to osobą funkcyjna . ;) I czy muszę prowadzić zmiany zwłaszcza że w opisie stanowiska tego nie ma ? .

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Pracownik
@Karola

Dekorator to też osoba funkcyjna i prowadzi zmianę :)

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
ArtDeco
Nazwa działu: Handlowy
@Karola

Tak, musisz, no chyba, że jesteś na zmianie z kierownikiem lub zk. Z doświadczenia Ci powiem, że często to bardzo dezorganizuje pracę jak masz do zrobienia np. cały salon, a non stop musisz podchodzić do kasy, a bo zwroty, a bo reklamacje, a bo trudny klient. Moim zdaniem to dość ciężka funkcja i naprawdę trzeba mieć świetną organizację pracy i potrafić zarządzać zespołem.

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
Sinsay forum Gdańsk

Brak poszanowania prywatnego czasu pracownika jest tam chyba norma i rzeczą na którą nikt już nie zwraca uwagi. Grafik potrafi być zmieniany codziennie i pracownicy w tej kwestii nie są pytani o zdanie, po prostu nikt nie bierze ich pod uwagę. Bardzo zła i gęsta od kłótni atmosfera nie robi już na nikim wrażenia. Osoba wyżej postawionym brakuje po prostu pokory. Brak jakiegokolwiek szkolenia i zapoznania się ze wszystkimi stanowiskami, nowe osoby są "wyrzucane" na przymierzalnie gdzie biegają ze sterta rzeczy po sklepie szukając ich położenia. Planowanie dania to jakaś kpina (przymierzalnia + repl co wie godziny w weekend są nie do zrealizowania). Jedna wielka presja czasu przy której każdy na każdego krzyczy i wyladowuje swoje niepowodzenia. W ogłoszeniu umowa o pracę w rzeczywistości jest to umowa zlecenie. Traktowanie ludzi jak murzynow pracujących ponad 200godzin bo jest za mała ilość pracowników i stawka ktora oferują jest na prawdę rzeczą, która powinna wszystkich od tego miejsca odrzucać. Bardzo mnie polecam

Pomocna?
Tak8Nie
Zgłoś2
Izabela
@Sinsay forum Gdańsk

Doceniam to, że w sposób tak dokładny opisałeś nam to, jak wygląda praca w LPP z Twojej perspektywy. Twoja wypowiedź z całą pewnością posłuży osobom, które wciąż zastanawiają się nad tym, czym tam aplikować. Niektóre poruszone przez Ciebie kwestię są bardzo niepokojące. Wspomniałaś, iż zdarza się tam pracować ponad 200 godzin. I pomijając już kwestie związane z Kodeksem Pracy chciałabym zapytać, czy za tak dużą liczbę dodatkowych godzin macie wypłacane dodatkowe wynagrodzenie?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
ArtDeco
Nazwa działu: Handlowy
@Izabela

Nie, nie mamy, tyle ile godzinowo wyrobimy, tyle dostajemy.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Nick
Nazwa działu: Handlowy

Piszę głównie do osób, które chca podjąć prace i zastanawiają się jak wyglada praca w salonie sprzedaży jako sprzedawca. Zgadzam się z negatywnymi opiniami, które już tu padły. Pracowałam ponad rok w Reserved. Ludzie zmieniają się tak szybko, ze od początku mojej pracy tylko jedna osoba tam jeszcze pracuje. Nawet całe kierownictwo się pozmieniało. Jeśli chcecie robić robotę za 3 osoby to śmiało możecie składać tam papiery. Wszystko macie na swojej głowie, co chwile nowe osoby, które nawet nie są przeszkolone i nie wiedzą nic, a Ty musisz im wszystko tłumaczyć chociaż powinieneś mieć wywalone bo już masz i tak bardzo dużo rzeczy na głowie ale przychodzą do Ciebie nowe dziewczyny które płaczą ze sobie nie poradzą, bo zrzucana jest na nich od samego początku masa rzeczy, których nie da się wykonać. Nie ma co ukrywać, ze po czasie już pracy tam z łatwością można zauważyć, ze połowa rzeczy które powinny być zrobione i tak nie zostanie zrobiona bo jest to niemożliwe, chociażby nie wiem jak wszyscy się starali nigdy nie sprosta się wymaganiom „góry” wiec jeśli ktoś faktycznie chce tam aplikować to polecam nie brać za dużo do siebie bo psychika Wam siądzie. Poza tym marne zarobki, zmiany czasem nawet od 5 rano jak jest okres wyprzedażowy i zostawanie godzine, dwie, trzy po zamknięciu na sprzątanie tego syfu. No i wieczne problemy z grafikiem, w ogłoszeniach piszą ze jest elastyczny, ze dopasowany do studentów i tym podobne rzeczy, a w praktyce wyglada to tak, ze kierownik ma wywalone i tworząc grafik wpisuje Cie w dzień na przykład ważnego egzaminu, a informowałes o tym 5 razy przez ostatni miesiac żeby na pewno mieć wolne... do tego grożenie kierownictwa i wyżywanie się na pracownikach tez bardzo często się zdarzało. A z plusów to chyba jedyne co zauważam to to, ze niektóre osoby, które tam poznałam są naprawdę super ludźmi :) no i na pewno nie jest to praca dla delikatnych, jeśli myslisz ze będziesz stać za kasa albo doradzać klientom z uśmiechem to nie w LPP - tam często musisz latać z kartonami które oczywiście przekraczają normy podnoszenia bhp, robić za ochronę, i latać z mopem i zbierać kurze z ziemi, niedojedzone jedzenie z przymierzalni i cała resztę tego syfu. A gdyby była jakaś niezręczna sytuacja z klientem to kierownictwo odwróci się od Ciebie i nie stanie po Twojej stronie tylko będzie siedzieć przy komputerze, bo boi się odpowiedzialności i kłótni z klientem. :)

Pomocna?
Tak3Nie
Zgłoś
Aleksander
@Nick

Nowo zatrudnione osoby przez firmę LPP nie przechodzą żadnego szkolenia wprowadzającego w zakres obowiązków, które będą wykonywać? Napisałaś, że często trzeba w międzyczasie uczyć nowe osoby wykonywania obowiązków. Zastanawia mnie, czy z tego tytułu mogłaś liczyć na jakieś dodatkowe wynagrodzenie? Przedstaw, proszę, jak to w Twoim przypadku wyglądało.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
ArtDeco
Nazwa działu: Handlowy
@Aleksander

To jest zależne od rotacji. Czasami jest tak, że nowe osoby są z dnia na dzień i nie posiadają żadnego doświadczenia w handlu. Kierownicy często mają wtedy dość i nie jest to niczyja wina. W salonach wyższej kategorii, to w sumie norma, nie da się wszystkich ze wszystkiego przeszkolić, skoro niektórzy rezygnują z dnia na dzień, bo postoją 3h i już są tak strasznie zmęczeni. Nie, z tego tytułu nie ma żadnego wynagrodzenia, ale powyższe zadania należą do osób funkcyjnych, nie powinno się do tego powoływać zwykłych sprzedawców.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś1
Anion

Praca w Lpp to jedne wyścig szczurów brak możliwości rozwoju o wszystko trzeba było się prosić a za wykona prace płacili śmieszne pieniądze gdyby nie premia to nie opłacało by się pracować po 3 lat zakończyłam prace byłam asystentem gdzie moja wypłata nie wiele większa niż sprzedawcy a obowiązków milion . Jeden wielki stres i wypalenie gwarantowane .

Pomocna?
Tak2Nie
Zgłoś
Kate
@Anion

Co do wynagrodzeń za wykonywana prace się zgodzę , ale jeśli chodził o awans to lpp ma ogromną ofertę, wystarczy pofatygować się na stronę spółki i kliknąć w kariera.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
ArtDeco
Nazwa działu: Handlowy
@Kate

To prawda, a salon zawsze można sobie zmienić.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
ArtDeco
Nazwa działu: Handlowy

Moim zdaniem wszystko zależy od nastawienia do ludzi i pracy. Jest w tych opiniach jakaś dziwna tendencja do bycia niezadowolonym ze wszystkiego. Powiem tak - to jest praca, w której zawsze jest coś do roboty. Ja osobiście nieważne czy prowadzę zmianę, czy czekam na dostawę - zawsze coś robię. Niektórzy myślą, że na socjalu siedzi się bezmyślnie przed komputerem, o, otóż nie, jest też sporo papierkowej roboty, reklamacje, zwroty, przesunięcia, nic się samo nie zrobi. No na pewno nie jest to praca dla ludzi o słabej psychice - trzeba być dość cierpliwym, na pewno uzbrojonym w asertywność. Nie można dać nikomu wejść na głowę, ale jeśli chcemy zwrócić komuś uwagę (nawet kierownikowi), to wystarczy zrobić to z odpowiednią kulturą. Patrząc na większość pracowników, to nikt tego nie robił, chodzą i narzekają po kątach, no ewentualnie - jak widać tutaj. Praca jest ciężka, bywają tygodnie, gdzie dobijam prawie 60 godzin, naprawdę ledwo żyję, ale no cóż, cięcia godzin, nie można nikogo zatrudnić, bo nie ma godzin. W czasie urlopowym jest przerażająco. Czasami pracuje się za trzy osoby. Patrząc na LPP, to najbardziej współczuję Reserved, bo tam to po salonach w czasie Sale'u przechodzą prawdziwe tornada, jednak wszystko zależy od organizacji pracy. W sumie pracuję w LPP trzy lata, wcześniej w wyższej kategorii, teraz w niższej, bo poszłam do innego brandu i jestem zadowolona. Z żadnym zespołem nie miałam problemu, chociaż zgodzę się, że często jest milion nieporozumień, skłonność pracowników do plotek, opierania się o meble (nie daj Boże o ladę) i debatowania wręcz przy klientach. Najbardziej nie lubię w pracy, jak ktoś rzeczywiście przychodzi tam za karę. To jest praca typowo aktywna, często biegamy, układamy piramidy z kartonów, gdzieś wysoko ponad ziemią, układamy magazyn i stawiamy przede wszystkim na obsługę klienta. No przynajmniej u mnie tak jest i dzięki temu mamy wiele stałych klientek. Z minusów to na pewno brak prowizji od sprzedaży. Czasami aż mi żal, bo dobijam do utargu ogromne transakcje po kilka stworzonych przeze mnie setów - od stylizacji weselnych, imprezowych po biurowe, czy codzienne - i jest mi w sumie przykro, że nic z tego nie mam, chociaż nie raz klientka chce mi dopłacić za rady, czy wyprasowanie tych rzeczy, ale ja odpowiadam z uśmiechem, że to jest moja praca. Także wzbogacam się jedynie dobrym słowem i pracuję dalej. Co do godzin - czasami mam wrażenie, że mój biedny grafik dostaje zawału jak widzi ile ich mam. Oczywiście nie mam dodatkowej premii za nadgodziny, ale już mnie to tak nie razi. Jestem bardzo zżyta ze swoją pracą, z zespołem, klientkami, nawet z tymi procedurami, które czasami doprowadzają do szału, ale zatrzymuję to dla siebie. Raczej wszyscy mnie znają jako zawsze uśmiechniętą, pomocną i bez limitu. Chociaż zdarzają mi się dni, gdy bardzo się przepracuję i już nie daję rady np. tej trzeciej 12h, to ktoś za mnie wskoczy i czasami ja też za kogoś. Także zmianami można się wymieniać w zespole i to bardzo sobie cenię. No z tym elastycznym grafikiem to faktycznie niezbyt prawda - preferencje zakładamy tydzień przed końcem miesiąca (statystycznie pracownik wybiera sobie jakieś trzy dni, w które nie może pracować z jakiegoś powodu, no są jeszcze ci, którzy w weekendy studiują, to także mają to zaznaczone w preferencjach). Telefony z salonu typu - pomocy, coś się stało, to norma, trzeba lecieć od razu, na szczęście ja mieszkam niedaleko, to wchodzę czasami za kogoś. Każdy ma jakiś ustalony etat, przeważnie zawsze są jakieś nadgodziny, szczególnie jak nie ma godzin, aby zatrudnić kogoś nowego, jednak z moich obserwacji wynika, że można było to spokojnie zrobić. No wiem, że nie wszyscy mają taką wytrzymałość jak ja, żeby np. stać na kasie, prasować, biegać po sali sprzedaży za klientkami, jeszcze w międzyczasie odbierać telefony na salon ze służbówki, pamiętać o replenie i żeby wysłać kogoś na przerwę, a sama nie pójść, bo w sumie po co. Jeśli chodzi o przerwy, to jest to wszystko zależne od osoby prowadzącej zmianę, ale zawsze jest czas, aby coś zjeść, napić się, także tutaj w porządku. Jeśli macie jakieś pytania, to pytajcie, bo dla mnie ta praca już nie ma żadnych tajemnic i nic mnie nie zaskoczy raczej. :D Ja polecam, ale wiem, że nie wszyscy daliby radę, bo często jest ciężko.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
student

Pracował ktoś może w salonie sprzedaży i może powiedzieć: jaką stawkę podawaliście podczas rozmowy kwalifikacyjnej oraz czy naprawdę na tej rozmowie są zadawane pytania o LPP typu: jakie ma marki albo w ilu krajach prowadzi sklepy stacjonarne? czy raczej typu: jakie dodatki do beżowej sukienki??

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Trisha
@student

Pracowałam rok w salonie. Pracownicy byli zmieniani jak rękawiczki jak i sami odchodzili i przychodzili nowi. Oczywiście na rozmowie zadawali szczegółowe pytania dotyczące firmy. Pracowałam na zlecenie a miałam miesięcznie po 200 godzin... Byłamw późniejszym etapie w zastępstwie za dekoratora ale niestety za nadgodziny albo za wyższe stanowisko pieniędzy nie dostałam. Tak samo salon zamykany o 21 i tu praca powinna sie zakończyć. Jednak trzeba caly salon jeszcze posprzątać, kasy przeliczyc i kolejna godzina niezapłacona. Wiec sie zwolniłam bo jak pomyśle ile lpp mnie okradł to płakać się chce z własnej głupoty.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Irena
@Trisha

Wiele osób wypowiada się tu bardzo podobnym tonie o pracodawcy, jakim jest firma LPP. Nie da sie ukryć, iż i Ty masz niezbyt dobre doświadczenia z nią związane. Wspomniałaś, że miesięcznie przepracowywałaś ok. 200 godzin - to już dużo ponad normę miesięczną. Za te nadgodziny powinnaś oczywiście dostać należne wynagrodzenie. A powiedz jeszcze, czy na Waszą pensję składała się również prowizja ze sprzedaży?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Wypalona zawodowo
Nazwa działu: Produkcja

LPP jest dobrą firmą na start. Można wyrobić sobie takie tempo pracy, że każda kolejna praca to będzie bułka z masłem. Niestety nie na dłużej. Moja kilkuletnia przygoda z LPP zakończyła się ciężką depresją, stanami lękowymi, koszmarami w nocy, rozwalonym żołądkiem, zepsuciem relacji z przyjaciółmi i do tej pory mam wstręt na samą myśl, że tam zostawiłam kawał swojego życia, przekazanych umiejętności i projektów, za które firma zarobiła kupę kasy. Zarobki owszem po pewnym czasie są niezłe, ale nic nie zrewanżuje uszczerbku na zdrowiu i relacjach, jakie ta firma po sobie zostawiła. Najgorsze jest to uczucie wypalenia zawodowego - obecnie nie mam nawet ochoty siadać i robić te rzeczy, które tak uwielbiałam jeszcze od dziecka. Problemem jest mobbing i wyzysk. Za nadgodziny nie dostaje się żadnej kasy zakrywając się informacją o zadaniowym czasie pracy w umowie. Na sygnały o zbyt małej ilości rąk do pracy reaguje się dopiero po fakcie, kiedy wszystko wychodzi spóżnione. Działy między sobą nie współpracują, każdy zwala swoje obowiązki na kogoś innego kiedy tylko ma taką możliwość, bo każdy ma ich za wiele. Niektórych rzeczy nawet nikt nie wie kto ma robić i jeśli znajdzie się "ofiara", która w temacie pomoże, zostaje już z danym zadaniem na zawsze. Zamiast pomocy otrzymuje się tzw. plany naprawcze - czyli opinię przełożonych co robisz nie tak i co trzeba poprawić z zupełnie niewymiernymi wytycznymi. Ów plan blokuje też przy okazji możliwość przeniesienia do innego działu. Jeśli komuś się zalazło pod skórę, to już nie ma odwrotu. I nie chcę tu generalizować, ale w firmie, gdzie 80% pracowników stanowią kobiety - bardzo łatwo jest o sprzeczki i plotki. O tym jak źle się coś zrobiło słyszy się codziennie, personalnie, indywidualnie - często bezpośrednio przez lub przy przełożonych na spotkaniach. Za to jak dobrze coś się zrobiło, chwali się cały dział, bez wymieniania kto co i jak. Dziewczyny po urlopach macierzyńskich często już nie wracają. Najciężej moim zdaniem pracują wszyscy graficy, asystenci projektantów i asystenci kupców. Im wyższe stanowisko - tu już więcej marudzenia i zrzucania roboty na podwładnych. Jeśli interesuje Cię któreś z tych stanowisk - odradzam. Jak ktoś chce 3k na rękę to lepiej do Lidla. Czas pracy ten sam a odpowiedzialność żadna.

Pomocna?
Tak21Nie
Zgłoś
ante
Nazwa działu: Produkcja
@Wypalona zawodowo

współczuje, miałam podobną sytuację. Po roku(!) od końca pracy doszłam do siebie. W między czasie podałam ich do sądu. Dostałam odszkodowanie podczas mediacji. Tyle dobrze, że miałam na psychologa. Teraz jest już lepiej. Z dala od tej firmy. Katastrofa.

Pomocna?
Tak4Nie
Zgłoś
Wypalona zawodowo
Nazwa działu: Produkcja
@ante

Też bym chętnie podała do sądu. Czy to gra warta świeczki? Może masz zaufanego prawnika? Mam nadzieję, że czujesz się już dobrze i nie będzie żadnych nawrotów. Zdrówka!

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Karolina
@Wypalona zawodowo

Twój post bardzo nas zaniepokoił, bowiem wyłania się z niego negatywny obraz firmy LPP jako pracodawcy. Wspominasz o mobbingu, a przecież mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej. Może zatem warto byłoby zgłosić to wyżej postawionym instytucjom. Czy w ogóle podjęłaś jakieś kroki w celu poprawy tej sytuacji?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Wypalona zawodowo
Nazwa działu: Produkcja
@Karolina

Zgłosić mogę, tylko podejrzewam, że niewiele się da w temacie zdziałać. Poza swoimi potwierdzonymi lekarsko problemami zdrowotnymi i może kilkoma mailami, nie mam żadnych fizycznych dowodów. Tylko słowo przeciwko słowu. I choć jest sporo osób, które mogłyby potwierdzić różne sytuacje (i wiem, że stanęłyby za mną murem), nie wiem czy to by wystarczyło do wyciągnięcia konsekwencji. Dowiedziałam się nawet niedawno, że jedna z tych osób, które mobbingowały szczególnie mocno, dostała ostatnio awans(!) - mimo, że w dziale HR były zgłoszone co najmniej dwie poważne sprawy typowo mobbingowe dotyczące tej osoby. Co to mówi o LPP? Na pewno nic dobrego. Poza zgłoszeniem wewnętrznie w firmie moich problemów i moim komentarzem tutaj, nie działałam jeszcze nic. Póki co chcę wrócić do pełni sprawności fizycznej i psychicznej. Nie mogę podjąć odpowiednich kroków tak dobrze jakbym chciała w obecnym stanie. Ale na pewno nie zostawię tak tej sprawy.

Pomocna?
Tak6Nie
Zgłoś
Karolina
@Wypalona zawodowo

Rozumiem, że możesz być trochę zrezygnowana tą niełatwą sytuacją, jednak chyba nie powinnaś podchodzić do niektórych kwestii aż tak pesymistycznie. Należy bowiem - mimo wszystko - walczyć o swoje racje. Jednym z wielkich plusów, który zdecydowanie przemawia na Twoją korzyścią, to świadkowie. Może warto byłoby zebrać się (jak już dojdziesz do siebie) z innymi poszkodowanymi i wspólnie zgłosić tę sprawę. Jak myślisz?

Pomocna?
Tak2Nie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Wypalona zawodowo
@Karolina

Taki mam plan :)

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
M.
@Wypalona zawodowo

Czytając Twoją historię tym bardziej cieszę się, że się nie dostałem do tej firmy. Już na rozmowie można było wyczuć atmosferę jak w gnieździe os i pogardę dla człowieka. Mam bowiem czelność być mężczyzną.

Pomocna?
Tak2Nie
Zgłoś
Antoni
@M.

Skoro miałeś okazję być na rozmowie kwalifikacyjnej do pracy w firmie LPP to chciałbym, abyś wrócił pamięcią do tej rozmowy i napisał, jak ona dokładnie wyglądała? Osoby prowadzące rekrutację sprawdzały w jakiś sposób Twoją wiedzę i umiejętności? Przedstaw, proszę, w jaki sposób było to weryfikowane.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Ante
@Karolina

@karolina Oczywiście, że należy walczyć. Koledzy z pracy mogą stać za tobą murem, ale w momencie rozprawy sami boją się utraty pracy. Świadomość prawna przeciętnego pracownika LPP jest znikoma. Jak chciałabyś wspólnie zgłosić sprawę?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Ante
@Wypalona zawodowo

To zależy. Dla mnie dopiero po podpisaniu mediacji mogłam przejść skuteczna terapie. Trwało to rok. Z perspektywy myślę że mogłam odpuścić w dniu bezpodstawnego zwolnienia. Może szybciej pozbyłabym się traumy. Szczęśliwie jest już lepiej. Co do prawnika to reprezentowała mnie przyjaciółka spoza trojmiasta wiec ciężko mi ją Tobie polecić. Dzieki za miłe słowa. Mam nadzieje, że Tobie tez jest lepiej.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Anonimowyanonim
@Wypalona zawodowo

Jak jeszcze się nie zwolniłaś idź do prywatnego psychologa. Mów szczerze co i jak, tutaj nie chodzi o załatwianie i łapówkarstwo. Firma wyrządziła szkodę na Twoim zdrowiu co od razu zrozumie każdy szanujący się lekarz. Efekt - płatne zwolnienie 3-6 miesięcy, wolna głowa, brak chęci zemsty i nie trzeba chodzić po sądach. Później koniec umowy, zazwyczaj za porozumieniem stron bo firmie nie opłaca się walczyć w sądzie i dostajesz kolejne 3-12 (dużo zależy od stanowiska) pensji odprawy. Nie bój się tego, nie martw, to wszystko jest legalne i choć nikt tego nie przyznaje osoby w zarządzie i HR mają na to przeznaczony budżet w każdej dużej firmie. Jeżeli w danym roku nikt się o to nie upomina - leci na premie :)

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
Anonimowyanonim
@Anonimowyanonim

Oczywiście chodziło o prywatnego psychiatre ale kompleksowa opinia psychologa tylko ułatwi sprawę :)

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Wiki

Jak komuś nie udało się w firmie utrzymać to w jakim celu teraz oczernia firmę?

Pomocna?
Tak4Nie
Zgłoś
Ada
@Wiki

Moze dlatego, ze ma ku temu stosowne powody, ktore potrafi wyrazic i uargumentowac. "Nie udało się w firmie utrzymać"? Piszesz o pracy czy chodzeniu po linie.

Pomocna?
Tak5Nie
Zgłoś

Zostaw opinię o LPP S.A. - Gdańsk

Chcę opublikować:

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia ... Czytaj więcej

Joanna Koczaj-DyrdaJoanna Koczaj-Dyrda
Ofiara mobbingu -Radca prawny
Zero tolerancji dla mobbingu w firmie!

Byłeś świadkiem?
Dodaj opinie na www.gowork.pl/opinie

Potrzebujesz wsparcia?
Skontaktuj się z Panią Joanną Koczaj-Dyrda: zgloszenie@gowork.pl

Ranking
  1. GoWork.pl 3 115 175
  2. olx.pl 2 736 098
  3. pracuj.pl 2 718 511
  4. linkedin.com 2 689 259
LPP S.A.
2/5 Na podstawie 74 ocen.
LPP S.A.