Wygląda na to, że już niedługo pracodawca sprawdzi szczepienie przeciwko COVID-19. Szef resortu zdrowia Adam Niedzielski skomentował nowy projekt, przybliżając nieco szczegółów. Co z niezaszczepionymi pracownikami?

Czwarta fala pandemii rozwija się w niepokojącym tempie. Wszyscy pracodawcy chcą uniknąć kolejnych obostrzeń i przerw w funkcjonowaniu ich firm. Odmowa szczepienia wśród pracowników może bowiem oznaczać mini epidemię w biurze i odesłanie wszystkich potrzebnych osób do domu. Poseł PiS Czesław Hoc i minister zdrowia Adam Niedzielski, przekazali kilka ważnych szczegółów o przygotowywanej ustawie. Co z pracownikiem odmawiającym szczepienia? Czy szczepienia w placówkach medycznych będą obowiązkowe?
Pracodawca sprawdzi szczepienie na COVID – projekt gotowy
Czesław Hoc na swoim Twitterze, poinformował o szczegółach projektu o sprawdzaniu szczepień przez pracodawców. Ideę projektu ustawy opisał w trzech najważniejszych krokach, które mają ułatwić ochronę przedsiębiorstwa przed niekontrolowanym wzrostem zakażeń. Przypomnijmy, że czwarta fala wciąż się rozpędza, a szczyt zachorowań może nastąpić jeszcze w grudniu tego roku.
Projekt ustawy o weryfikacji szczepień pracowników to trzy najważniejsze elementy:
- Pracodawca będzie mógł poprosić pracownika o okazanie certyfikatu zaszczepienia jedną z dostępnych szczepionek. Warto dodać, że nie będzie miał takiego obowiązku.
- Jeżeli wszyscy pracownicy w firmie będą zaszczepieni, to ustawa da im możliwość obsługiwania zaszczepionych klientów i funkcjonowania bez przeszkód. Nawet w przypadku wprowadzenia ogólnopolskich obostrzeń (firma ma być zwolniona z limitów i restrykcji).
- Szefowie podmiotów leczniczych będą mogli podjąć decyzję o wprowadzeniu obowiązkowych szczepień. Pracownik, który nie podda się szczepieniu mimo obowiązku, może liczyć się z konsekwencjami określonymi w regulaminie placówki.
A. Niedzielski o weryfikacji szczepień w pracy – nie tylko szczepionki
Zarówno szef resortu zdrowia Adam Niedzielski, jak i Czesław Hoc przekazali, że nie tylko szczepienia będą potwierdzały bezpieczeństwo w zakładzie pracy. Zgodnie z ich przekazem, status ozdrowieńca i wykonanie testu na koronawirusa, będzie traktowane na równi z odbyciem pełnego cyklu szczepień.
Takie testy na koronawirusa nie mogą być jednak wykonane wcześniej niż 48 godzin przed dopuszczeniem do pracy. To może sprawić, że niezaszczepiony pracownik będzie stawiał się w szpitalu co drugi dzień, a nawet codziennie przed pracą. Alternatywą dla weryfikacji szczepień ma być przesunięcie takiego pracownika do innych zadań lub pracy zdalnej, gdzie nie będzie stwarzał takiego zagrożenia.
Dlaczego reżim sanitarny był wielopoziomowym łamaniem praw człowieka?
Wprowadzone podczas pandemii COVID-19 restrykcje sanitarne w Polsce budziły kontrowersje od samego początku. W 2024 roku, z perspektywy czasu, coraz częściej mówi się o tym, że wiele z tych obostrzeń było sprzecznych z podstawowymi prawami człowieka. Nakaz noszenia maseczek, obowiązkowe szczepienia czy ograniczenia w przemieszczaniu się to przykłady regulacji, które naruszały wolności obywatelskie.
Choć celem było zapewnienie bezpieczeństwa publicznego, brak transparentności w działaniach władz oraz niewystarczające uzasadnienia medyczne wzbudzały niepokój w społeczeństwie. Warto zastanowić się, jakie lekcje możemy wyciągnąć z tych doświadczeń, aby w przyszłości uniknąć podobnych nadużyć.