Reklama

Zmiana pracy w czasie pandemii? Niektóre branże rekrutowały

Zmiana pracy w czasie koronawirusa wydawała się bardzo ryzykownym posunięciem. Niestety w związku z problemami wielu przedsiębiorstw, wielu pracowników musiało poszukiwać nowej pracy. W jakich branżach koronawirus nie wpłynął na ograniczenie rekrutacji?

Zmiana pracy w czasie pandemii - zdjęcie komputera i innych narzędzi pracy na biurku
Źródło zdjęcia: https://pl.123rf.com/photo_57587808_biurko-z-dokumentami-zmian-i-innymi-obiektami-wok%C3%B3%C5%82-widoku-z-g%C3%B3ry.html

Spadające bezrobocie, rynek pracownika i stale pojawiające się oferty pracy – w 2020 roku takie sformułowania wydawały się miłym wspomnieniem, które nieprędko miało wrócić. Zmiana pracy w czasie koronawirusa była zdecydowanie trudniejszym przedsięwzięciem niż jeszcze kilka miesięcy przed pandemią. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego z 2020 r. bezrobocie utrzymywało się na stałym poziomie 6,1%. Jednak coraz częściej można było usłyszeć, że tak dobry wynik w dobie kryzysu jest efektem świadczeń z tarczy antykryzysowej. Zaistniały więc obawy o to, że gdy pomoc dla przedsiębiorców dobiegnie końca, można się będzie spodziewać prawdziwego spadku zatrudnienia i jeszcze większych problemów ekonomicznych. Niestety, o zmianie pracy mogła zadecydować nie chęć rozwoju pracownika, a polecenie przełożonego. Wtedy warto zainteresować się pracą w branżach, które mimo pandemii radzono sobie całkiem nieźle. Czy zmiana pracy w czasie COVID musiała oznaczać spadek zarobków? Które branże wciąż poszukiwały pracowników? Sprawdź!

Czy warto było zmieniać pracę w czasie koronawirusa?

Dobrowolna zmiana pracy w czasie pandemii wydaje się karkołomnym zadaniem. Wiele osób z Twojego środowiska pewnie odradzała Ci zmianę pracy, proponując przeczekanie najgorszego. To oczywiście słuszne podejście, jednak przy odrobinie wysiłku zawsze można poprawić swoje zarobki i znaleźć zatrudnienie na stanowiskach, które w czasie epidemii są tak samo potrzebne, jak wcześniej. 

Drugą stroną medalu jest niestety trudna sytuacja, gdy szef postanowi zwolnić Cię z firmy. Wtedy poszukiwanie nowej oferty pracy to przykra powinność, związana z koniecznością zapewnienia sobie ciągłości finansowej. Warto pamiętać, że w obu przypadkach istnieje szansa na poprawę sytuacji, ponieważ niektóre branże wciąż mimo pandemii poszukiwały pracowników. Sprawdź kilka przykładów i spójrz na koronawirus jako wypadek przy pracy, który mógł dać wielu szansę na rozwój w nowej rzeczywistości.

Zmiana pracy w czasie pandemii – gdzie rekrutowano?

Nie sposób nie zauważyć, że niektóre branże w Polsce ucierpiały bardziej niż inne. To głównie branża fitness, organizacja imprez masowych, obsługa wesel i handel stacjonarny. Dla osób, które interesowała zmiana pracy w czasie koronawirusa, te branże raczej nie były dobrym kierunkiem rozwoju. Gdzie warto było szukać?

  • IT jak zawsze popularne – pierwsze miejsce w tym zestawieniu nie będzie zaskoczeniem. Specjaliści zajmujący się obszarem nowych technologii i programowania to zawsze jedni z najbardziej poszukiwanych pracowników. Wysokie zarobki, możliwość wykonywania pracy zdalnie i ciągły deficyt na rynku pracy sprawiają, że pracownikom IT koronawirus nie był straszny. Zarobki w tej branży zależą od doświadczenia i specjalizacji. Początkujący help desk może zarobić około 5500 złotych brutto, a doświadczony programista nawet 15-20 tys. złotych brutto. Kalkulator brutto netto pozwolił nam obliczyć, że to od 10 do 15 tysięcy złotych “na rękę”.
  • Pracownik magazynowy – zmiana pracy w czasie COVID mogła być dość prosta dla osób, które interesowała praca na magazynie lub produkcji. Wiele firm musiało przestawić się na sprzedaż wysyłkową. W związku z tym zaistniało zapotrzebowanie na pracowników magazynów i produkcji, którzy pomogliby w pakowaniu i dystrybucji towarów. Według Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń mediana zarobków magazyniera to około 4800 złotych brutto (ok. 3600 złotych netto).
  • Praca w sklepie internetowym – branża e-commerce poradziła sobie wyjątkowo dobrze z pierwszą falą epidemii COVID-19. Można przypuszczać, że głównym powodem była zmiana przyzwyczajeń zakupowych Polaków. Zamknięte sklepy i zakaz wychodzenia z domu sprawiły, że zakupy przez internet stały się popularne, jak nigdy. Według raportu portalu Wynagrodzenia.pl – mediana zarobków specjalisty ds. e-commerce to około 5500 złotych brutto (około 400 złotych netto).
  • Doradca klienta – wiele firm zamknęło swoje lokale stacjonarne, jednak obsługa klientów wciąż odbywała się tak, jak wcześniej. Przedsiębiorstwa poszukiwały pracowników, którzy mogliby wyjaśniać wszelkie wątpliwości i doradzać w obsłudze nowych narzędzi do korzystania z usług internetowych. Zarobki na poziomie 3-5 tysięcy złotych netto i prowizje można było osiągnąć nawet w dobie pandemii.

Zmiana pracy w czasie COVID a samozatrudnienie

Ciężki okres kryzysu gospodarczego mógł okazać się dobrym momentem na pójście z duchem czasu i przeniesienie swojej działalności do internetu. Długie zimowe wieczory, obawa przed wyjściem z domu i wciąż zamykane galerie handlowe sprawiły, że wielu Polaków korzystało z sieci częściej niż zwykle. Zmiana pracy w czasie pandemii mogła więc otworzyć przed ludźmi nowy wachlarz możliwości. Freelancerzy wykonujący pracę przez internet i na własny rachunek, poszukiwali sieciowych zleceń od klientów z całej Polski.

Jeśli komuś nie odpowiadała praca w biurze, można było zacząć pisać teksty na zlecenie, wykorzystać umiejętności graficzne albo zająć się korepetycjami online.

Wpływ pandemii na rynek pracy

Rynek pracy całkiem szybko pozbierał się po pandemii. Jednak koronawirus wywarł duże zmiany. W szczególności wzrosło znaczenie kompetencji cyfrowych. Niektóre benefity zaczęły mieć większe znaczenie dla pracowników. Zmieniło się także podejście do zarządzania. Wiele firm pozostało przy trybie pracy zdalnej także, gdy minęło już zagrożenie zarażenia COVID-19. Stopa bezrobocia rejestrowanego według danych GUS od 2021 roku zaczęła spadać. W grudniu 2023 roku wyniosła 5,1%.

Oceń artykuł
4/5 (4)
Ładowanie ofert pracy...