Nastroje na rynku pracy — czy konflikt na Ukrainie wpłynął na rynek pracy?

Agresja Rosji na Ukrainę wstrząsnęła całą Europą. Wojna nadal trwa, a z jej konsekwencjami mierzy się cały kontynent. Ukraina kraj, który tak dążył do wolności, znowu musi mierzyć się z próbą odebrania im suwerenności. Jakie konsekwencje ma dla nas wojna u naszych wschodnich sąsiadów?

Nastroje na rynku pracy - wyniki badań dotyczących nastrojów na rynku pracy w związku z konfliktem na Ukrainie

Wojna na Ukrainie odbiła się także na gospodarce zarówno całej Europy jak i Polski. W połączeniu z szalejącą inflacją mam mieszankę, która skutecznie odbija swoje piętno w portfelach i umysłach Polaków. Oprócz niepokojów spowodowanych strachem przed Rosją dochodzą te związane z prozą życia dnia codziennego, czyli chociażby z pracą i zatrudnieniem. W związku z konfliktem zbrojnym załamał się cały łańcuch dostaw z i do Ukrainy i Rosji. Zważywszy, że Ukraina zajmuje wysokie miejsce w produkcji spożywczej takiej jak olej słonecznikowy, jęczmień lub kukurydza, jej brak w światowym handlu jest bardzo odczuwalny. Jakie jeszcze gospodarcze konsekwencje wynikają z działań Rosji? Czy rodzimy rynek pracy odczuł zmiany, które zachodzą obecnie w całej Europie? 

Konflikt na Ukrainie a sytuacja w Polsce

W związku z wojną na Ukrainie sytuacja w Polsce uległa znacznemu pogorszeniu. Chodzi przede wszystkim o załamanie łańcucha dostaw, z którym na bieżąco muszą radzić sobie polscy przedsiębiorcy. Oprócz produktów żywnościowych Ukraina była odpowiedzialna za dostawy metali, nawozów, czy półproduktów do wytwarzania maszyn i miodu. Do tego dochodzą także niektóre półprodukty drewniane. Oczywiście musimy także wspomnieć o problemach paliwowych. Europa powoli odcina się od Rosji i staje się niezależna od jej wytwórstwa, również w kwestii ropy i gazu. Jednak przejście to wymaga czasu, a ten moment przełomowy jest i będzie trudny nie tylko dla przedsiębiorców, ale także dla wszystkich obywateli. 

Do tego dochodzi inflacja, która w maju tego roku przekroczyła 14%. Ceny żywności na całym świecie wywindowały o ponad 40% w porównaniu z rokiem 2016. Inflacja znacznie przyspieszyła od momentu inwazji Rosji na Ukrainę, co tylko potęguje niepokoje społeczne związane z wszechobecną drożyzną. Podniesienie stóp procentowych i wzrost cen paliwa, również nie sprzyja uśmiechom na twarzach Polaków. 

Rynek pracy w Polsce przed wojną na Ukrainie 

Wojna pozbawiła domów i poczucia bezpieczeństwa milionów obywateli Ukrainy. Kobiety, dzieci i osoby starsze ze strachu przed okrucieństwem konfliktu zbrojnego uciekli do najbliższego sąsiada, czyli do Polski. Obecnie Polska przyjęła ponad 4 miliony uchodźców. Część z nich już podjęła pracę zarobkową i znalazła swoje miejsce, część nadal zmuszona jest korzystać z tymczasowych miejsc pobytu do momentu pełnego usamodzielnienia. 

Rynek pracy w Polsce przed konfliktem na Ukrainie raczej nie miał się za dobrze. Chodzi oczywiście o fakt, że ostatnie lata to przede wszystkim wyjście Wielkiej Brytanii z Uni Europejskiej oraz szalejące lockdowny związane z pandemią. Te dwa wydarzenia skutecznie wyszczerbiły miejsca pracy. Wielu przedsiębiorców musiało zamknąć swoje biznesy lub zwolnić większa część załogi. Mimo pomocy od rządu nie wszystkim udało się przetrwać ten trudny czas. 

Od 2013 roku bezrobocie w Polsce systematycznie spada. W 2021 roku stopa bezrobocia wynosiła 6,2%, a obecne dane przekazane przez Główny Urząd Statystyczny informują, że pod koniec kwietnia bezrobocie w Polsce spadło praktycznie o cały punkt procentowy w porównaniu z rokiem poprzednim i wynosi 5,2%. Jednak mimo pesymistycznych prognoz analityków, możemy zauważyć, że ciężkie czasy wcale nie wpłynęły znacząco na bezrobocie. Grupą, która najbardziej ucierpiała na pandemii, były osoby młode zatrudnione na umowach zlecenie w branżach gastronomicznych lub rozrywkowych. Doświadczeni pracownicy etatowi, mimo ciężkich czasów, pozostali na swoich stanowiskach. Co nie znaczy, że rynek pracy nie ucierpiał. W okresie pandemii znacznie spadła ilość wakatów, a ruch pracowników praktycznie stanął. Pracodawcy skupili się na utrzymaniu obecnych pracowników i na pewien czas zawiesili plany o poszerzaniu działalności lub nowych zatrudnieniach. 

Badanie rynku pracy w Polsce

Z racji tego, że rynek pracy jest dla nas chlebem powszednim, postanowiliśmy przeprowadzić badanie mające na celu zweryfikowanie nastrojów panujących wśród kandydatów starających się o pracę. Każda osoba, która wysłała zgłoszenie w odpowiedzi na ofertę pracy zamieszczoną na naszym portalu, otrzymała do wypełnienia ankietę, dotyczącą ich sytuacji na rynku pracy po wybuchu wojny na Ukrainie. Ankieta została rozesłana do respondentów mailowo i była w pełni anonimowa oraz dobrowolna.

Badanie zostało przeprowadzone na grupie 100 osób korzystających z naszego serwisu w okresie od 01. do 30.04.2022 roku. Kwestionariusz zawierał 10 pytań, na które można było udzielić odpowiedzi w formie otwartej, zamkniętej lub jednokrotnego bądź wielokrotnego wyboru. Warto zaznaczyć, że osoby biorące udział w ankiecie prezentują różny wiek, płeć, zawód i miejsce zamieszkania. Jedynym kryterium doboru respondentów, był fakt korzystania z naszego serwisu w celu znalezienia pracy.

Profil badanych

Zacznijmy od poznania grupy, która zgodziła się na udział w badaniu. Aż 53,8% stanowiły kobiety, które szukały zatrudnienia poprzez oferty umieszczone na naszym portalu. W przypadku mężczyzn było to 44,9%, natomiast 1,3 % odmówiło podania informacji o płci.

Badanie było skierowane do osób w wieku produkcyjnym, czyli w przedziale od 18 do 65 lat. Z racji tego, że osoby te szukały zatrudnienia, możemy przypisać je do grupy aktywnej zawodowo lub pozostającej w chwilowym bezrobociu. Przedział procentowy prezentuje się następująco:

  • 18-25 lat     24,4%
  • 26-35 lat     29,5%
  • 36-45 lat     21,8%
  • 46-55 lat     19,2%
  • 56-65 lat      5,1%

Podczas przeprowadzania badania, zwróciliśmy także uwagę, na miejsce zamieszkania poszczególnych ankietowanych. Z uzyskanych informacji wynika, że ponad połowa z nich, to osoby zamieszkujące duże miasta przekraczające 200 tysięcy mieszkańców (53,8%). Następną grupą są mieszkańcy miast małych o liczbie mieszkańców nieprzekraczającej 20 tysięcy. Reszta to osoby zamieszkujące średnie miasta oraz tereny wiejskie.  

Należy także zaznaczyć, że z naszego serwisu korzystają ludzie z całej Polski, dlatego badanie odbyło się w skali krajowej. Z informacji dotyczących województwa zamieszkiwanego przez ankietowanych jasno wynika, że największą grupę stanowią osoby zamieszkujące tereny województwa dolnośląskiego – 23,1%. Kolejne znaczące wyniki zostały uzyskane w województwach takich jak mazowieckie – 21,8%, pomorskie – 1208% i śląskie – 11,5%. 

Znaczącym zagadnieniem, mającym wpływ na całokształt badania jest zawód osób biorących udział w ankiecie. Około 10% wszystkich badanych zajmuje bądź zajmowało stanowiska w branży obsługi klienta. Następnie mamy pracowników fizycznych, pracowników administracyjno-biurowych, inżynierów, IT, kontrolerów jakości, pracowników produkcji, pracowników branży turystycznej takiej jak gastronomia i hotelarstwo, sprzedawców, pracowników call center oraz osoby prowadzące własny biznes (lub na zasadach franczyzy), pracowników edukacji, transportu i doradztwa lub rekrutacji. Oprócz wymienionych wyżej profesji, w badaniu wzięli udział przedstawiciele jeszcze 30 zawodów i branż. 

Utrata pracy a wojna na Ukrainie

Jedno z pytań pojawiających się na naszej ankiecie brzmiało: czy straciłeś/aś pracę w wyniku trwającego konfliktu? Aż 79,7% badanych odpowiedziało przecząco. Jednak pozostała grupa potwierdziła, że w wyniku trwającej wojny straciła zatrudnienie. 

Wśród osób, które zostały zwolnione 58,8% to kobiety, natomiast 41,2% to mężczyźni. Wiek respondentów, którzy zadeklarowali, że zostali zwolnieni równolegle z trwającą wojną, waha się w przedziale 18-55 lat. Przy czym największa grupa około 30% badanych to osoby między 36 a 45 rokiem życia. Następnie mniej więcej na równi możemy zobaczyć osoby w wieku pomiędzy 26 a 35 oraz 46 a 55. Grupa nieprzekraczająca 20% to młodzi ludzie pomiędzy 18 a 25 rokiem życia. Najmniejszy odsetek zwolnień wystąpił natomiast wśród seniorów zbliżających się do emerytury — nie przekracza on 5%. 

Zgodnie z wcześniejszymi danymi, na pierwszym miejscu mamy województwo dolnośląskie wraz z dużymi miastami przekraczającymi 200 tysięcy mieszkańców. 

Wśród zawodów, które najbardziej ucierpiały, znajdziemy kontrolerów jakości oraz pracowników obsługi klienta. Następnie mamy pracowników fizycznych i administracyjno-biurowych. Kolejnymi branżami, które zmuszone były do redukcji etatów są inżynieria, produkcja i transport. 

Rynek pracy — nastroje respondentów

Większość ankietowanych, którzy stracili pracę w związku z trwającym konfliktem, obawia się, że napotka spore trudności w znalezieniu nowej posady. Zarówno kobiety jak i mężczyźni na podobnym poziomie procentowym (80% i 85,7%) wyrażają zaniepokojenie dotyczące niemożności znalezienia nowej pracy w zawodzie. 

Obawy te potęguje fakt, że większość respondentów zauważyła znaczny spadek ofert w ich zawodzie. Potwierdza to 80% kobiet i aż 100% mężczyzn. Widząc takie dane, łatwo dojść do wniosku, że obawy przed bezrobociem są naprawdę duże. 

47% badanych stwierdziło jednocześnie, że ich obawy względem sytuacji na rynku pracy się potwierdziły i jest ona gorsza niż przed wybuchem wojny. Natomiast aż 35,3% uważa, że jest gorzej, niż się spodziewali. 

Warto zaznaczyć, że osoby, które straciły pracę wskutek zbrojnych działań u naszych wschodnich sąsiadów, są w tym momencie negatywnie nastawione do sytuacji na rynku pracy, ponieważ ich branża pośrednio ucierpiała wskutek ostatnich wydarzeń. Widoczny jest także spadek motywacji i obawa przed niemożnością znalezienia pracy. 

Możemy zobaczyć to na przykładzie osób, które zadeklarowały, że nie straciły pracy przez wybuch wojny, tylko z innych powodów — do tej grupy należy 79,7% wszystkich badanych. Ponad połowa z nich nie obawia się o nową pracę – 55,6% oraz nie zauważyła, żeby liczba ofert w ich zawodzie znacząco spadła – 57,1%.

W tym samym badaniu osoby te stwierdziły podobnie jak grupa, która straciła zatrudnienie — około 30% zauważyło, że mimo wszystko sytuacja na rynku pracy jest gorsza, niż się spodziewali. Natomiast 16% badanych stwierdziło, że według nich obecnie jest znacznie lepiej, niż się spodziewali. Aż ponad 30% respondentów stwierdziło, ze nie ma zdania w tej kwestii. 

Sytuacja na rynku pracy 2020-2022: statystyki

W odpowiedzi na wyniki badania postanowiliśmy przyjrzeć się naszym statystykom dotyczącym publikowanych ofert pracy i przeanalizowaliśmy 1000 najpopularniejszych stanowisk w okresie od 01.01.2020 roku do 31.05.2022 roku. Pod uwagę wzięliśmy ogłoszenia z całej Polski. 

Najmniejsze liczby publikacji pokrywają się ze wspomnianą wcześniej pandemią, dlatego najniższą procentowa wartość publikowanych ofert możemy zauważyć w kwietniu 2020 roku – 1,71% oraz w maju 2020 – 1,88%. 

Największy wzrost nastąpił natomiast w pierwszym półroczu tego roku i okazał się okresem wzmożonej aktywności pracodawców. Wyniki prezentują się następująco:

  • styczeń 2022 – 7,69%
  • marzec 2022 – 5,28%
  • kwiecień 2022 – 5,94%
  • maj 2022 – 7,03%

Wzrost ten najprawdopodobniej jest wynikiem poluzowania oraz zniesienia obostrzeń pandemicznych, wzrost liczby obywateli Ukrainy w trudnej sytuacji życiowej, zwolnienie wakatów po pracownikach z Ukrainy, którzy w dobie konfliktu postanowili wrócić, aby bronić ojczyzny. 

Przeprowadzając badania statystyczne, wyodrębniliśmy trend związany ze wzmożonym ruchem nie tylko pracodawców, ale również pracowników w pierwszych miesiącach każdego roku. Z powyższych danych jasno wynika, że trend ten utrzymał się również w roku 2022. Chwilowa niepewność nastąpiła natomiast w lutym (i oddziaływała na marzec oraz kwiecień), czyli wraz z początkiem wojny. Pracodawcy wstrzymali się na chwilę z poszukiwaniem nowych pracowników, jednak po niedługim czasie na nowo wzrosła liczba publikowanych ofert. 

Co ciekawe, według naszych statystyk wynika, ze najwięcej ofert pracy zostało skierowanych do pracowników niższego szczebla. W tej grupie znaleźli się na pierwszym miejscu pracownicy produkcji, następnie mamy kasjerów, kierowców kat. C+E, referentów, magazynierów, a także franczyzobiorców i elektryków. Wyniki te jasno pokazują, że obecnie rynek pracy zmaga się z niedoborem pracowników fizycznych i fachowców. 

Sprawdziliśmy także, jak wygląda sytuacja proponowanych wynagrodzeń w tych zawodach. Okazało się, że nie odnotowaliśmy spadku potencjalnych stawek, a w niektórych przypadkach da się zauważyć niewielki wzrost pensji. Do zawodów „pierwszej potrzeby” na rynku pracy, w których pojawił się wzrost proponowanego wynagrodzenia, zaliczamy kierowców kat. C+E, magazynierów, kasjerów, pracowników obsługi klienta, osób sprzątających oraz pracowników administracyjno-biurowych.

 

Poniżej przedstawiamy dokładny raport oraz statystki:

Oceń artykuł
0/5 (0)