To może być moment przełomowy dla kierowców. W odpowiedzi na gwałtownie rosnące ceny paliwa, Sejm w trybie pilnym przyjął pakiet CPN („Ceny Paliwa Niżej”). Rząd zapowiada realne oszczędności przy tankowaniu – nawet do 1,2 zł na litrze. Kluczowym elementem zmian jest wprowadzenie mechanizmu, który narzuci maksymalną cenę za paliwo na stacjach w całym kraju.

Ekspresowa decyzja Sejmu. Jedno ugrupowanie mówi „nie”
Prace nad ustawami przebiegły błyskawicznie, a wynik głosowania nie pozostawił wątpliwości co do kierunku zmian. Zdecydowana większość posłów poparła przepisy ograniczające ceny paliwa, choć przeciwko regulacjom dotyczącym odgórnych limitów opowiedzieli się politycy Konfederacji.
Równolegle przyjęto rozwiązania podatkowe, które umożliwią szybkie reagowanie na kryzysy paliwowe. Nowe prawo daje rządowi możliwość czasowego obniżania akcyzy, co ma bezpośrednio przełożyć się na niższe ceny przy dystrybutorach.
Ustawy są już w drodze do Senatu, a kolejnym krokiem będzie podpis prezydenta Karola Nawrockiego. Wszystko wskazuje na to, że zmiany mogą wejść w życie w ciągu najbliższych dni.
Nawet 1,2 zł taniej na litrze. Jak zadziała mechanizm cen paliw?
Zgodnie z przepisami państwo będzie wyznaczać maksymalną cenę paliw, opartą na konkretnych wskaźnikach rynkowych, w tym cenach hurtowych, podatkach i marży.
Stacje paliw nie będą mogły jej przekroczyć. To rozwiązanie ma ograniczyć spekulacje i ustabilizować rynek w czasie globalnych napięć.
Jednocześnie rząd planuje:
-
obniżenie VAT z 23% do 8%,
-
redukcję akcyzy na paliwa (benzyna i diesel).
Właśnie te elementy mają odpowiadać za odczuwalną obniżkę cen paliwa, którą kierowcy mogą zobaczyć jeszcze przed świątecznym wzrostem ruchu.
Warto jednak pamiętać, że choć państwo wprowadza bezprecedensowe narzędzia kontroli rynku, ostateczne ceny paliwa nadal będą zależeć od sytuacji międzynarodowej. W tym konfliktów wpływających na ceny ropy.
Źródło: rmf24.pl