@ Mały książę - Nic się nie zmieniło. Call center jest po prostu tworzone na zasadzie MacGyvera, czyli coś z niczego, meble nie wiadomo skąd, komputery to jakieś stare trupy, pewnie z innych siedzib spółek - tak samo jak meble. Wyciszenia brak - Klienci dzwoniący narzekają na hałas jaki u nas panuje. Stale proszą o ściszenie radia. To nie radio, to ten harmider. Moja ocena to zero. Totalne dno jeśli chodzi o warunki zatrudnienia. Agencja zatrudnienia to jakieś padło, chyba nowo powstałe, dowiedzieć się czegokolwiek od ich pracowników graniczy z cudem. Jak chcesz się czegoś dowiedzieć odnośnie warunków zatrudnienia czy pracy, kierownicy tego call center odsyłają do pracowników agencji, panie z agencji do kierownictwa call center...W zasadzie spychoterapia. "Wypłata" to tyle, co kot napłakał, aby było minimum ustawowe (o ile umowa podpisana to umowa o pracę). Materiał do nauki ogromny -nie jest to kilka karteczek, a cały duży segregator, wysiłek włożony w naukę i pracę jest niewspółmierny w jałmużną, którą oferują. Stale się douczasz, szkolisz - taki rodzaj pracy, a oni twierdzą, że to jest i tak dużo. Proszę - niech kierownictwo z magicznego pokoju, albo nawet dyrektor czy prezes usiądzie chociaż na 2 godziny i poodbiera telefony, niech powie, czy taka stawka za ta pracę by mu odpowiadała. W innych call center jeśli stawki są nawet trochę wyższe (1400-1700 netto na rękę, w MBanku po roku pracy z 1600 netto masz 2100 netto plus prowizja od sprzedaży produktów bankowych) i firma prędzej czy później zatrudnia bezpośrednio - tutaj nie ma co liczyć. Żadnego socjalu, żadnej zniżki na energię. Pracownicy zatrudnieni bezpośrednio mają wyższą stawkę podstawową, premie, dodatki - wczasy pod gruszą, bony i prezenty na święta, prywatną opiekę medyczną. Jest tego tyle, że pewnie coś jest pominięte. My mamy tylko ochłapy, aby dostać najniższą krajową tylko.