databroker

Warszawa

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 181 ocen.

Opinie o databroker

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie databroker

anonim

MASAKRA. TRAKTUJA LUDZI JAK (usunięte przez administratora). NIE DZIWNE ZE MAJA SZKOLENIA CVODZIENNIE JAK LUDZIE PO 2 DNIACH REZYGNUJA. CO CHWILE ZMIENIAJA CI PROJEKT CIAGŁY STRES EGZAMINY CZEKASZ POŁ DNIA AZ KTOS ŁASKAWIE POWIE CI ZE PRZYJDZ JUTRO ALBO ZADZWONIMY I CZEKASZ TYDZIEN. NIE POLECAM!!! RAZEM ZE MNA ZREZYGNOWAŁO 100 OSOB JEDNEGO DNIA!

aaaa

zamierzem podjąc prace w jakims call center-napiszcie jak wygladaja stawki i system motywacyjny,dzieki-pozdrawiam

bubu

moim zdaniem jezeli pracowac w CallCenter to tylko w Databroker. Pracowałam w wielu firmach, w Dacie- 2 lata. Kokosów moze i nie ma ale czego mozna sie spodzieac po CC-spelnienie marzec tez to nie jest, ale jezeli ktos chce zarobic szybko to zapraszam, ostatnio zarobilam 3 tys, bo druga wyplate zgarnelam z premii, jezeli ktos mowi ze za 1500 nie bedzie pracowac to sorry, za (usunięte przez administratora) nie masz nic, tutaj tylko dzwonisz i przedstawiasz prosukt klientom, oczywiscie musisz byz z czegos rozliczany(tak jak wszedzie) tutaj jetes rozliczany z wyniku. Atmosfera jest swietna, do tej pracy nie idzie sie pracowac tylko dla ludzi, i niech mi ktos nie gada ze tu jest oboz czy cos, wiadomo kazdy ma czasem zly dzien, ale to nie jest powod zeby gadac takie glupoty. szczerze polecam

grazka

zgadzam sie z poprzednia opinia widze ze pani el.. superwajzorka jest znana to opryskliwa dziewucha co nawet osobie starszej szacunku okazac nie potrafi uwaza sie za osobe wyzsza bo jest nad nami ale z opini w databroker pracownokow byla marna w sprzedazy wiec moze jakies w tyki w szefostwie i awans jest. a co do pracy to panuje tam tragedia jednym slowem!!

nieznana

to jest wogole skandal co tam sie dzieje przestrzegam wszystkich!! mozeswz sobie pracowac i mieć sprzedaz ok ale pryjdzie do ciebie mlodsza superwajzorka taka jak np pani (usunięte przez administratora) i powie ci ze jdziesz do domu bo masz zle wyniki gdzie dziennie na ksiazce wyrabialam 3 , 4 sprzedazy. ponadto bedziecie miec szkilenie na ktore przyjezdzac bedziecie tylko na godzinke i bedzie haha hihi bo prowadzaca wie tyle co nic i za szkolenie zaplaca ci 20 zł za tydzien i to jeszcze po przepracowaniu 120 godzi pod warunkiem ze nie bedziesz miala szanse tyle przepracowac i wczesniej cie nie zwolnia , musisz caly czas dzwonic rozmowa po rozmowie bo bedzie spadac ci produktywnosc rozmowy musisz przeciagac jak klient mowi ci ze niechce produktu ty dalej masz wciskac bo jak nie dostaniesz (usunięte przez administratora) na koniec badz w trakcie dnia przerwa trwa 30 min od 10 do 14 po 14 nawet do lażenki isc nie mozesz takze zastanowcie SIE BARDZO DOBRZE

ExDB vel Nabzdyq

Data Broker. Call Center jak Call Center. Idąc do pracy na przysłowiową "słuchawkę" trzeba być realistą. Jak ktoś myśli, że na tym zarabia się "kokosy" to jest albo strasznie naiwny albo niedoświadczony. To jest call center-tu nie ma sentymentów, trzeba pracować a nie jęczeć i narzekać na wszystko. Tego typu praca to dobra lekcja życia dla naiwnych rozpieszczonych dzieciaków bez doświadczenia. Sam pracowałem tam ładnych parę miesięcy i miałem też możliwość porównania z innymi CC. DataBroker może idealny nie jest ale która praca jest idealna? Wszędzie, w każdej pracy są założenia, plany, w każdej pracy przełożonemu zależy na efektywności swojego zespołu. Jest to sprzedaż, a więc potrzebna jest umiejętność przekonania człowieka do zakupu konkretnej rzeczy-jak ktoś nie ma "gadane" lub zacina się jak płyta, lub boi się telefonu to po jakiego grzyba wogóle próbuje swoich sił w Call Center? Zgodzę się, że system szkoleń jest tam za bardzo "rozbudowany"-za długo i 1/2 stawki. Kto jest inteligentny i wygadany skrypt łyka na dzien dobry a już w rozmowie sprzedażowej ma już własną wersję wiadomości. Niby ten "straszny" egzamin dużo ludzi oblewa? U mie oblała tylko 1/5 grupy. Byłem w DB na bardzo różnych projektach, pracowałem z (usunięte przez administratora) ekipą ludzi z którymi wymiataliśmy nie tylko na całym WiP ale także na factoringu czy na zaproszeniach na Ogólnopolski Kongres Sprzedażowy. Pewnie...czasami było ciężko (rozmowy), bywały małe "tarcia" z przełożonymi ale gdy walczy się o wynik to całkiem normalna sprawa, wkalkulowana w tą pracę. Trzeba mieć przysłowiowe "jaja". W sprzedaży nikt nikogo nie będzie głaskał po głowie chociaż i przełożeni kiedy trzeba dobrze motywowali do pracy(chociaż te retreningi-rozumiem ich funkcję ale powinno się jednak je ograniczyć do niezbędnego minimum) Co do supervisiorów ;) nie ma co na nich narzekać, taką mają pracę i jak wspominałem, sam miałem tak naprawdę lekki "zgrzyt" to złego słowa o nich nie powiem-spokojnie idzie się z nimi dogadać:) Podsumowując, bardzo dobrze mi się tam pracowało właśnie ze względu na atmosferę i gdyby nie potrzeba zarobienia większej kasy pracowalbym tam dłużej. Może nawet jeszcze tam wrócę a już na 100% wpadnę z odwiedzinami:] Nie wiem jak teraz wygląda sprawa z moją "ekipą" czy tam jeszcze są ale nie żałuję miesięcy tam spędzonych. Rozgoryczonym i niedoświadczonym życzę więcej samozaparcia, cierpliwości i PRZEMYSLENIA swoich umiejętności i planów zawodowych. Ogólnie pozdrawiam wszystkicj

jerzyk kolczasty

Narzekanie na Databroker uczestnikow tego forum jest lekko mowiac idiotyczne. Miejcie kochani pretensje do swoich rodzicow, ze o take Polske walczyli, jak zwykl mowic jeden z najwazniejszych obalaczy tzw komunizmu, ktorego w tym kraju nigdy nie bylo. To przeciez wasi rodzice obalili zly ustroj i spowodowali, ze wyrzucono ich z pracy, ze ich dzieci nie mogly wyjechac na tanie kolonie z zakladow pracy, ze teraz wy macie takie swietne doswiadczenia z takimi jak Databroker Firmami. Efekt bedzie taki, ze sie obudzicie zbyt pozno. Pracujac w taki sposob, bez jasno okreslonych zasad i umow o prace, zginiecie z glodu, o ile uda sie wam dociagnac do glodowej emerytury-o ile w ogole bedziecie ja mieli pracujac na takich zasadach. Na razie jestescie jeszcze tego nie swiadomi-jednak strzezcie sie....

iza

co do oszukiwania, nie mozna bylo sie przekonac-2 tygodnie szkolenia, potem egzamin. Cala grupa oblala. Tzw przedstawiciel redakcji (a moze pracownik Databroker) uwalil wszystkich. Tak mozna bez konca. Przeciez odlozenie sluchawki tez moze byc swietnym pretekstem do oblania potencjalnych pracownikow po 2 tygodniowej stracie czasu na tzw kursy, podczas ktorych i tak wlacciwie nie ma szkolenia, lecz czytanie 2 kartkowego konspektu, z ktorego wskazowki na tzw egzaminie okazuja sie bezuzyteczne

anonim

Co do handlu danymi osobowymi uczestnikow tzw szkolenia jest to chyba prawda, bo po co bylaby taka wielka na nich rotacja i ilosc uczestnikow, ktorzy potem i tak przepadaja na egzaminach. Szczerze mowiac to nie wiadomo kto jest po drugiej stronie sluchawki: przedstawiciel wydawnictwa, czy ich pracownik? Uwalic mozna przeciez doslownie kazdego w dowolny sposob. Z grupy ktora byla ostatnio szkolona przez 2 tygodnie, nikt egzaminu nie zaliczyl!!!!. To bardzo interesujace. po co ta cala paranoja.

jejeje

Witam w data broker pracowałam na szczęście tylko tydzień, przez ten cały okres nie zdążyli mi nawet dać umowy. Zarabiają tam głównie na szkoleniach, pani odpowiedzialna za rekrutacje przyjmuje wszystkich jak leci. Dzwonisz w złych warunkach ( jest ciasno, głośno, brudno). Wciskasz ludzią kit ( baza strasznie przemielona), jest straszne parcie na wynik, twoi przełożeni robią ci łaskę, aby udzielic jakiej kolwiek odpowiedzi. Dwa dni nie bedzie cie w pracy, to znowu masz szkolenie ( platne polowe stawki godzinowej) i przenosza cie na inny projekt, jak cos ci nie pojdzie jest to samo i tak non stop. Jedynym plusem sa tylko ludzie ktorzy tam pracuja, a reszta nadaje sie na.... Jezeli nie jestes przycisniety do muru i nie musisz miec pracy " na teraz" to lepiej szukaj dalej, juz w mc donald lepiej traktuja ludzi. PS: Raz udalo mi sie uslyszec, ze na bierzaca czytaja ta strone i sami zamieszczaja pochlebne opinie na temat firmy, wiec nie dajcie sie zwiesc

eM

W poniedziałek mam rozmowę w tej firmie i jeżeli mówicie ze 1500 netto to mało na słuchawkach to ja wam powiem że (usunięte przez administratora) prawda. Pracowałam w citi banku i zarabiałam 960 zł BRUTTO!

szef

oszukuja bo najpierw mowia ze placa 13 zeta a potem jak siadasz do aplikacji wchodzisz w swoje dane widzisz 13 zeta, syfne biuro wczoraj (31.05) zakomunikowali ze nie bedzie papieru toaletowego w kiblach bo koszty. sprzedaja syf czyli wip, tego sie nie da juz nikomu sprzedac. kreuja sie na wielka korporacje czy bog wie co a w rzeczywistosci to jest wielkie (usunięte przez administratora)

Łasica

Praca w tym call center to czysta kpina, ciągłe odsuwanie od projektu, następnie krótkie szkolenia i zaraz po nich egzamin, którego jak się nie zda to się wylatuje, tak jakby człowiek nie umiał gadać przez telefon. No i liderzy grup - gówniarze, którzy myślą że wszystko wiedzą najlepiej. Presja jest tam straszna, a to produktywność zła, a to nie tak gadasz i tak w kółko. 30 minut przerwy na 7 godzin to zdecydowanie za mało, szczególnie gdy między 8 a 10 nie można wyjść na nią. Szczerze nie polecam pracy w tym call center, to że dobrze płacą to nie znaczy że reszta też będzie super. Lepiej znaleźć mniej płatną robotę, ale iść tam z chęcią i bez żadnych presji.

anonim

Po to jest forum zeby inni ktorzy chca skorzystac z jakiejs oferty pracy mogli najpierw zobaczyc czy warto sobie glowe zawracac.Moja opinia do databroker jest taka jak wiekszosc tutaj i nie tylko na tym forum, jezeli szukacie pracy gdzie beda was traktowali jak "roboty" ktore nie maja wplywu na wiekszosc rzeczy a i tak sa ciagle krytykowane to ta praca jest dla Was.Niezle musi byc wydawnictwo skoro zeby sprzedawac swoje rzeczy musi placic innym zeby je na sile komus wciskac powtarzam NA SILE ! Pracowalem tam kilka miesieccy temu i szkoda , ze teraz z nudow spojrzalem na opinie bo szkoda bylo mojego czasu na bzdurne szkolenia ktore trwaly tydzien na jeden projekt, a potem ten projekt zaraz sie skonczyl i byl kolejny i kolejne szkolenia i kolejne egzaminy i tak w kolko. Co do ludzi tam pracujacych to sa mili, mlode, ladne dziewczyny i atmosfera jak sie nie rozmawia nt. pracy jest ok ale gdy siadasz do sluchawki i nie masz produktywnosci i efektywnosci to czar pryska.Nie polecam, lepiej isc pracowac na Kase ;)

rattt

Mam prośbę, czy pracujesz w Wawie na Ul Związku walki młodych 5 ? Czemu pytam, bo mam zamiar podjąć tą pracę. Jak możesz to napisz mi w mailu tylko słow TAK jeśli pracujesz w Wawie.

CcC

To wszystko co piszą negatywnego na temat tej firmy to prawda,traktowanie ludzi jak bydło rozumiem, że można wciskać ludziom kit, ale jeżeli nie życzą sobie rozmów no to już z tym my nic nie zrobimy.Pracowałem tam i strasznie żałuję codzienny ból głowy żeby zdobyć "produktywność" a idźcie gdzieś z taką robotą. wszystko tylko nie call center a na pewno nie data broker !

czarna74

Teraz sama się zastanawiam czy isc tam na rozmowę, zlożyłam CV . Ale nie slyszę pochlebnych opinii na temat firmy.

bartek

co lepsze to czy Polskie Centrum Marketingu ?

anonim

Telemarketing właśnie na tym polega, na pracy na słuchawkach i sprzedawaniu danych produktów lub usług. Ludzie są niezwykle wybredni jeśli chodzi o pracę, nie wiem co chcielibyście robic-pewnie nic i za to brac kokosy. Niestety się tak nie da. Nic dziwnego, że młodzi ludzie zalegają w urzędach pracy, skoro nic im nie pasuje. Dla ścisłości-mam 21 lat :)

Zostaw opinię o databroker - Warszawa

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie databroker