Reklama

Nie usuwamy trudnych opinii! Sprawa sądowa z Eko Cykl.

Monika Richardson: Słowem wstępu, chciałabym wyjaśnić czytelnikom, dlaczego poprosiłam Cię o to spotkanie. Kilka dni temu dostałam wiadomość prywatną od pani Katarzyny Michniewskiej, prezes zarządu Eko Cykl, której kilka lat wcześniej wręczałam statuetkę na gali „Polish Businesswoman Awards”. Pani Michniewska zapytała mnie, „czy świadomie jestem twarzą GoWorka?”. W ramach wyjaśnienia: nie jestem twarzą GoWorka, tylko dziennikarzem świadczącym usługi dla firmy, a konkretnie, realizującym wywiady dla firmy GoWork.pl. Nie ukrywam jednak, że dla mnie reputacja firmy GoWork jest istotną kwestią, dlatego chciałabym zapytać, o relacje pomiędzy GoWork a Eko Cykl?

Michał Szymański: Cieszę się, że mamy możliwość rozmowy i wyjaśnienia tego tematu. Oczywiście ta firma jest nam znana, ponieważ obecnie trwa spór sądowy pomiędzy firmą Eko Cykl a GoWorkiem, dotyczący wpisów, które pojawiały się w naszym serwisie, na wątku opiniowym tejże firmy. Geneza naszej współpracy, czyli obecności Eko Cykl w naszym serwisie sięga 2013 roku, kiedy to firma ta korzystała przez rok z naszej płatnej usługi, nie decydując się na kontynuację współpracy. Powodem jej nieprzedłużenia, zgodnie z historią kontaktów z firmą, odnotowaną w naszym systemie, był „brak możliwości swobodnego, dowolnego zarządzania swoją zakładką, m.in. opiniami”. Oznacza to nic innego, jak niemożliwość pełnego wpływu Eko Cykl na opinie użytkowników, dotyczące tej firmy.

Czy tylko ta firma nie miała pełnego wpływu na opinie, czy pozostałe również mają ten wpływ ograniczony? Jak to działa?

Firma, korzystająca z naszej płatnej usługi, nie ma możliwości swobodnego usuwania niewygodnych komentarzy. Podstawą usunięcia komentarzy na wszystkich wątkach opiniowych jest bezprawny charakter wypowiedzi. Tylko i wyłącznie te wpisy, które naruszają przepisy prawa, bądź są niemerytoryczne, albo po prostu są hejtem lub pomówieniem – co firma nam udowodni – mogą zostać usunięte.

W jaki sposób firma może to udowodnić?

Przesyłając do nas dowody na brak zasadności opinii. Przykładowo: użytkownik zamieścił opinię, że wynagrodzenie nie jest wypłacane na czas. W takiej sytuacji, firma może przesłać do nas  np. oświadczenie pracownika działu kadr. Tak naprawdę, jest wiele możliwości. Wracając do tematu Eko Cykl, firma ta nie była w stanie dostarczyć nam takich dowodów, a z drugiej strony, chciała mieć możliwość usuwania wszystkiego, co jej się nie podoba.

Czyli wszystkich negatywnych komentarzy?

Nie wchodząc w to, jakiej treści były to komentarze, firma chciała mieć po prostu pełną swobodę decydowania o treści komentarzy na wątku opiniowym. Jest to oczywiście niemożliwe, bo każde takie działanie, w tym ze strony naszych klientów, jest weryfikowane przez nasz zespół administracyjny i gdy pojawi się jakiekolwiek działanie, niezgodne z naszym regulaminem, typu zarchiwizowanie zgodnego z prawem komentarza stawiającego firmę w niekorzystnym świetle, nasz zespół przywraca taki komentarz.

Czyli oskarżenie, że GoWork usuwa komentarze za pieniądze, jest pomówieniem?

To jeden z najczęściej pojawiających się mitów na nasz temat. Tocząca się sprawa sądowa dotyczy właśnie tego, że nie zgadzamy się na usuwanie wpisów, które chciałaby usunąć firma, a przypomnę, że to właśnie brak możliwości pełnej kontroli nad profilem, był powodem zakończenia trwającej kiedyś współpracy z Eko Cykl.

GoWork.pl działa od 2005 roku. Na przestrzeni ponad 20 lat byliśmy sprawdzani i monitorowani przez wiele kancelarii prawnych, czy dziennikarzy. Przeszliśmy także przez wiele spraw sądowych, więc jeśli byłyby dowody na to, że szantażujemy klientów, dawno przestalibyśmy istnieć. Nasi pracownicy, w momencie nawiązania współpracy, podpisują stosowne oświadczenia, mówiące dokładnie o tym, jakie kroki w stosunku do firm są niedopuszczalne i niezgodne z prawem. Dokładamy wszelkich starań, aby zachować jak największą dokładność i transparentność w procesie komunikacji z partnerami i użytkownikami serwisu. Dbamy o to, aby każdy z 4-milionowej społeczności naszych użytkowników miał możliwość poznania realnego obrazu funkcjonowania swojego potencjalnego przyszłego pracodawcy. Z każdym dniem staramy się walczyć o merytorykę opinii o firmach, bo zdajemy sobie sprawę, że tylko tak możemy stworzyć wiarygodny portal z opiniami o pracodawcach i pomagać ludziom poszukującym pracy.

Wróćmy do wątku Eko Cykl. Firma nie była zadowolona z Waszych usług i zrezygnowała ze współpracy. Co było dalej?

Firma Eko Cykl zgłosiła się do nas w 2021 roku, po dłuższym czasie braku kontaktu z ich strony. Wskazali nam 24 wpisy do usunięcia. Nasz zespół administracyjny przeanalizował bardzo dokładnie te komentarze i podjął decyzję, że 6 z nich kwalifikuje się do usunięcia, bo rzeczywiście są niezgodne z prawem, a tym samym, regulaminem GoWork. Kolejne 12 komentarzy zmoderowano, czyli usunięto fragmenty komentarzy. Moderacja ma na celu zachowanie przekazu, intencji wypowiedzi, a zarazem oczyszczenie jej z treści naruszających regulamin. Usunięte fragmenty są zawsze zobaczone jako: „usunięte przez Administratora”.

Rozumiem, że czyścicie komentarze z ujawnionych danych osobowych lub wulgaryzmów?

Dokładnie tak.

A co z pozostałymi komentarzami?

Pozostałe komentarze nie kwalifikowały się, w naszym odczuciu, do moderacji czy usunięcia. Wpisy, o które toczy się spór sądowy to m.in.:

„Ciągły stres, nerwy i wykorzystywanie”

„Pani prezes sprawia, że wszyscy stają na baczność. Ludzie boją się do siebie odzywać”

„Błędy w zarządzaniu są ogromne. Rotacja w firmie jest masakryczna”

„Na samą myśl, że mogłabym się jeszcze raz zatrudnić w takim miejscu, robi mi się niedobrze”.  

Dlaczego te komentarze nie kwalifikowały się do usunięcia?

Są to subiektywne opinie osób, które nazywają swoje własne odczucia, związane z firmą.

Jak, w takim razie, firma mogła zareagować na te komentarze?

Z naszego punktu widzenia, każdy użytkownik ma prawo podzielenia się swoją perspektywą, własnymi uczuciami w stosunku do pracodawcy. Natomiast odpowiednią reakcją firmy – w naszym rozumieniu – jest odniesienie się pracodawcy do komentarzy tego typu. Wystarczy odpowiedzieć na taki komentarz, przedstawić swoje stanowisko, odnieść się do sytuacji ze swojej perspektywy. Pracodawca ma możliwość obrony, “odbicia piłeczki” na zasadzie: „Dziękujemy za Twoją opinię. W naszym odczuciu sytuacja wygląda inaczej, o czym świadczą, chociażby, zadowoleni pracownicy. Jesteśmy otwarci na rozmowę na ten temat. Jeżeli jesteś naszym byłym pracownikiem i czujesz się urażony, możesz skontaktować się z nami i opowiedzieć nam o tej sytuacji. Chętnie dowiemy się szczegółów i przeanalizujemy ten temat”. Tylko tyle i aż tyle.

Dlaczego ten dialog pracodawcy z użytkownikiem jest tak istotny?

Samo usunięcie komentarza nie jest żadnym rozwiązaniem. Oczywiście, mam tutaj na myśli merytoryczne wpisy, które są zgodne z prawem. Usunięcie takiego wpisu nie powoduje, że znikają problemy, jakimi są intencja czy odczucia komentującego w stosunku do firmy. Dodatkowo, w ślad za usuniętym komentarzem, pojawią się kolejne, które tylko zaogniają przedstawioną sytuację. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest udzielenie przez pracodawcę merytorycznej odpowiedzi, w której może on przedstawić swój punkt widzenia. Dzięki takiej postawie, pracodawca – w oczach osób śledzących taki wątek – buduje pozycję firmy, dla której los byłych czy obecnych pracowników nie jest obojętny. Zaangażowany pracodawca pokazuje, że nie ma nic do ukrycia i potrafi “zmierzyć się z taką opinią” – nawet jeżeli jest ona niepochlebna. Co ważne, dzięki wsłuchiwaniu się w głos takich osób, pracodawca może poprawić sytuację swoich pracowników, wprowadzając wewnętrzne zmiany, dzięki którym podobne opinie nie będą się już pojawiać.

Czyli sugerujecie, żeby pracodawca zmierzył się z negatywną opinią?

Budujemy narzędzie, które pozostawiamy w rękach pracowników i pracodawców. Nie chcemy tworzyć laurek firm, służących budowaniu ich fałszywego wizerunku. Zależy nam na budowaniu realnych opinii o pracodawcach – zarówno pozytywnych jak i negatywnych. A przede wszystkim, zawierających subiektywne doświadczenia naszych użytkowników, które pracodawcy mogą zweryfikować i ustosunkować się do nich. Często to odpowiedź pracodawcy jest ważniejsza od wpisów użytkowników. Przecież wiadomo, że w każdej firmie są ludzie, którzy narzekają, mają skłonność do wyolbrzymiania pewnych rzeczy, jednak to pracodawca powinien do każdego zgłoszenia, dotyczącego problemów w firmie, podchodzić profesjonalnie, z należytą starannością.

Czy każdy pracodawca może zamieścić komentarz na wątku dotyczącym jego firmy, czy tylko ten, który ma wykupiony tzw. Złoty Profil?

Pracodawca, który ma Złoty Profil, może spersonalizować taki komentarz, wtedy będzie on opatrzony logotypem firmy i dopiskiem „Pracodawca”. Nie zmienia to faktu, że do wpisu może odnieść się każdy użytkownik naszego serwisu, nie posiadający Złotego Profilu, podpisując się w zwykłej opinii jako „Zarząd firmy/ Reprezentant Zarządu firmy”. Może także zarejestrować się w naszym serwisie z imienia i nazwiska, tym samym publikując spersonalizowane komentarze. Elementem przeważającym za słusznością korzystania ze Złotego Profilu jest to, że warto aby firma była obecna na wątku oficjalnie, żeby nie było żadnych wątpliwości co do źródła takich komentarzy.

Na czym konkretnie polega usługa Złoty Profil?

Złoty Profil Pracodawcy to nasza flagowa usługa. To narzędzie employer brandingowe, które pozwala pracodawcom kształtować wizerunek przedsiębiorstwa w Internecie. Profil powstaje na bazie wątku opiniowego. Firma we własnej szacie graficznej, zarządza przestrzenią, która pozwala dotrzeć do grupy odbiorców, poszukującej informacji o swoim potencjalnym pracodawcy. Aktywny pracodawca może podjąć oficjalną dyskusję z użytkownikami, publikować zdjęcia, filmy czy też inne treści, które mogą pomóc kandydatom w podjęciu decyzji o rozpoczęciu procesu rekrutacyjnego. Zbudowanie proaktywnego wizerunki marki, jako pracodawcy, co ułatwia proces rekrutacji.

Dlaczego niektóre firmy nie reagują na opinie?

Nie wszyscy pracodawcy są gotowi do podjęcia konkretnych reakcji, a te mogą być bardzo różne. Wszystkie działania w internecie, z ramienia marki, zawsze powinny być przemyślane i przede wszystkim konsekwentne. Jeżeli firma decyduje się na tworzenie wpisów, to powinna robić to systematycznie. Tylko wtedy przyniosą one zakładany efekt w postaci budowania wizerunku, zgodnego z założeniami i wizją firmy. Niektórzy pracodawcy boją się podjęcia działań na GoWork.pl, pozostawiając opinie bez odpowiedzi. Niestety, często też mamy do czynienia z firmami, które traktują swoich pracowników w nieodpowiedni sposób i dla nich jedyną reakcją na opinie, jest chęć “zamiatania” problemów pod dywan.

Dlaczego działy HR Was nie lubią?

Praca w działach HR, w dzisiejszych czasach, to masa wyzwań. Rekrutacje same w sobie nie są proste, a dodatkowo działy HR pełnią często bardzo rozbudowane role w firmach, przyjmując na siebie wiele obowiązków. To dla nas bardzo przykre, ale spotykamy się z opinią, że te 4 mln osób odwiedzających GoWork.pl, to hejterzy i że nie ma sensu z nimi rozmawiać. Jesteśmy w oczach działów HR wyzwaniem, ponieważ opinie w naszym serwisie często przeszkadzają  rekruterom w codziennej pracy. Wpływają one na zmniejszenie liczby kandydatów przychodzących na spotkania, co wydłuża procesy rekrutacyjne i zwiększa ich koszty. To oczywiście uogólnienie ponieważ wiele firm podchodzi do opinii racjonalne i ma świadomość tego, że w dzisiejszych czasach internet, a co za tym idzie, aktywność w szeroko pojętych mediach społecznościowych  jest nieunikniona, a realizowana skrupulatnie pozwala na osiąganie wymiernych korzyści. Jesteśmy stale otwarci na rozmowy z działami HR, aby dać im się lepiej poznać i pomóc w codziennej trudnej walce o talenty na rynku.

Sprawa sądowa z Eko Cykl nie jest pierwszą, którą przyszło Wam stoczyć?

Na przestrzeni lat, wraz z rosnącą popularnością i oglądalnością naszego serwisu, zdarzały się sytuacje, kiedy byliśmy zmuszeni rozstrzygać spory właśnie na drodze sądowej. Wraz z rozwojem serwisu, rośnie liczba takich spraw sądowych. W zdecydowanej większości, sądy orzekały na naszą korzyść. Jednymi z podstawowych wartości naszego portalu są anonimowość i bezpieczeństwo użytkowników, którzy dzielą się swoimi opiniami. W sytuacjach, gdy odmawialiśmy pracodawcy ukrycia niewygodnych wpisów, składał on pozew, a nam nie pozostawało nic innego, jak udowodnienie swoich racji. Sprawy te stanowią dla nas wielką wartość edukacyjną w zakresie tego, co możemy, a czego nie powinniśmy, usuwać z naszego serwisu.

Czyli orzeczenia w sprawach sądowych są dla Was konkretną informacją na temat tego jak prowadzić wątki opiniowe?

Nasz zespół administracyjny, podejmujący decyzje o zasadności komentarzy, czerpie m.in. z tych doświadczeń. W przypadku Eko Cykl, odmówiliśmy usunięcia komentarzy, właśnie dlatego, że mamy przekonanie, że są one zgodne z prawem.

Jak rozumiem, liczycie się z tym, że część niezadowolonych firm, złoży w przyszłości pozew sądowy?

Dla nas każda sprawa sądowa, a co za tym idzie, wyrok, jest bardzo cenną lekcją, która pozwala nam umiejętniej weryfikować komentarze, a tym samym, umiejętnie dawać użytkownikom swobodę wypowiedzi. Ponad 90% wyroków, było orzekanych na rzecz GoWorka.

Poniżej przykłady wpisów, o które toczyły się spory sądowe i Sądy orzekały na korzyść GoWorka – (zachowano pisownię oryginalną).

“Moja opinia dotyczy typowo działu SEO do którego firma prowadzi aktualnie rekrutacje. Problemów w funkcjonowaniu tego działu jest mnóstwo, ale wszystkie tak naprawdę zaczynają się w zarządzie. szefowaniem zajmują się osoby bez właściwego doświadczenia. efekty?”

—————————————–

“brak jakiejkolwiek automatyzacji zadań i wybrakowane dziurawe procedury pisane na kolanie, żeby tylko były.”

—————————————–

Umowa o pracę jak najbardziej, na początek na czas próbny 3 miesiące. Warunki finansowe kiepskie. Od początku roku szef traktuje premie handlowców uznaniowo, targetów nie ma, premii zatem też nie, kiepsko. Poza tym dużo się nie nauczysz, bo nie ma od kogo. Kolejne osoby z eksportu odchodzą, a w handlu PL to sprzedaż hak na Allegro, tam Cię niczego noe nauczą. Jest dużo ciekawszych oferta pracy. Jeśli nie masz noża na gardle to nie polecam. PS. Pozytywne opinie pisze tu jedna osoba, zmieniając tylko nicki, hehe. Każdy kto pracuje bądź pracował w FA wie, kto ma takie zadania 😉

—————————————–

„Praca tam to masakra. Nikomu nie polecam. Prawie wpadłam w depresję przez tą pracę.”

—————————————–

„Unikajcie dziewczyny! Zwiążecie się, a potem będziecie bały się zrezygnować,”

—————————————–

“Może zamiast usuwać wpisów niech kierownictwo wypowie się na temat molestowania i mobingu!”

—————————————–

„tradżedi tradżedi i jeszcze raz porażka. Nikomu nie polecam pakować się w to ‘coś’. Na dzień dzisiejszy wolę sprzedawać w warzywniaku niż siedzieć w tej firmie. Bardzo ale to bardzo nie polecam…”

A jak dbacie o dobro pracodawców?

Ideą naszego biznesu jest umożliwienie pracodawcy zaprezentowania swojej wizji na temat tego, jak wygląda praca w jego firmie. Rozpoczęliśmy cykl wywiadów  z użytkownikami i pracodawcami (również w wersji video), po to, by firmy mogły zaprezentować się i opowiedzieć o tym, jak wygląda proces rekrutacyjny, sama praca, warunki zatrudnienia etc. Dzięki temu, użytkownicy naszego serwisu mogą zderzyć anonimowe opinie z rozbudowaną informacją, przekazaną nam przez firmę. Dodam, że GoWork.pl jest wyłącznie platformą internetową, udostępniającą użytkownikom przestrzeń do wypowiedzi. Nie jesteśmy żadną stroną w sporach między użytkownikami a pracodawcami. Często podaję jako przykład to, że nikt nie ma pretensji do właściciela Facebooka – Marka Zuckenberga – że któryś z użytkowników tego portalu napisał np. że firma X nie jest dobrym pracodawcą. To użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść, a firma ma możliwość odniesienia się do tych słów. Identycznie działa to u nas. Tak, zarzutem wobec nas jest to, że użytkownik jest anonimowy, ale przecież na Facebooku czy innych portalach społecznościowych, również można zarejestrować się przy pomocy adresu mailowego, stworzonego na potrzebę chwili.

Pojawiają się jednak głosy, że przydałoby się jednak filtrowanie użytkowników, ograniczanie liczby komentarzy, czy też weryfikowanie użytkownika tuż po zarejestrowaniu. Miałoby to na celu obciążenie użytkowników odpowiedzialnością za treść ich komentarzy.

Prawda jest taka, że nikt w internecie nie jest w 100% anonimowy. Dla nas najważniejsze jest to, żeby użytkownicy zamieszczali treści, spełniające odpowiednie kryteria. Po pierwsze, zgodne z prawem. Po drugie, merytoryczne. Po trzecie, niosące wartość dla innych użytkowników i samej firmy. Bardzo zależy nam na tym wszystkim, dlatego wprowadziliśmy pewne zmiany. W ostatnim czasie, zmieniliśmy zasady dotyczące weryfikacji wpisów i podjęliśmy decyzję o usuwaniu treści, które nie wnoszą nic do dyskusji. Na przestrzeni ostatnich lat, usunęliśmy prawie półtora miliona opinii, co stanowi blisko 40% wpisów. Podejmujemy kolejne kroki, aby jeszcze mocniej zadbać o merytoryczną wartość opinii. Niestety konieczność podawania danych osobowych przez użytkownika, czy oficjalna weryfikacja, w pewnym stopniu zamykałyby usta tym osobom. Każdorazowa próba identyfikacji użytkownika, powodowałaby obawy przed opisaniem swojej historii. Anonimowość, którą dajemy użytkownikom, a która wyróżnia nas na tle innych serwisów, daje poczucie bezpieczeństwa, a użytkownicy mają pewność, że mogą napisać całą prawdę. Pracodawca widzi tę opinię i może odnieść się do niej. Zresztą bardzo często, właśnie dzięki naszemu serwisowi, do zarządów wielu firm docierają niepokojące informacje dotyczące warunków pracy, o których wcześniej zarząd nie miał pojęcia. Często są to sytuacje omawiane wśród pracowników na tzw. “kawie”, czyli nie ma najmniejszej szansy, żeby prezes firmy dowiedział się, jak naprawdę wygląda los pracownika w jego firmie. Dzięki nam dostaje jasny przekaz i szansę na zmianę.


W jaki sposób zweryfikować, czy ten komentarz jest zgodny z prawdą?

Nie mamy takich narzędzi. Nie ma jednak żadnego problemu, żeby firma X odniosła się do takiego czy podobnego komentarza – zgodziła się z nim lub nie. Wystarczy ustosunkować się i podać argumenty. Oczekujemy od pracodawców, żeby brali odpowiedzialność za to, co pojawia się na ich temat w internecie. Dla nas, jako firmy technologicznej, najważniejsze jest rozwijanie narzędzia, służącego komunikacji pomiędzy użytkownikiem a pracodawcą. My tę komunikację umożliwiamy – każdej ze stron. Oddajemy ‘komunikator’ w ręce użytkownika i pracodawcy. Zarówno kandydat, pracownik, jak i pracodawca mają możliwość osiągnięcia wzajemnych korzyści. Korzyściami dla pracownika jest to, że otrzymuje miejsce, w którym może “wygadać się” i pokazać, co w jego odczuciu jest przestrzenią do zmian (np. manager, relacje, warunki zatrudnienia). Firma, natomiast, może odnieść się do wpisu, a tym samym, zbudować obraz pracodawcy, który nie boi się krytyki, liczy się z opinią innych, nie obawia się polemiki, nie ma nic do ukrycia. A z drugiej strony, dzięki świadomości problemu, ma możliwość reakcji, wewnętrznych zmian. Będzie to miało przełożenie na większą satysfakcję aktualnych pracowników, zmniejszenie rotacji, a co za tym idzie, zmniejszenie kosztów rekrutacji. Tylko wsłuchanie się w głos osób, które są lub były związane z firmą, pomoże osiągnąć wzajemne korzyści. Merytoryczna dyskusja użytkowników z pracodawcami, pozwala na rozwiązywanie sporów, wprowadzając wewnętrzne zmiany, tworzące przyjazne środowisko pracy.

No dobrze, załóżmy sytuację hipotetyczną: pani Katarzyna z firmy Eko Cykl kupuje Złoty Profil. Co może zrobić, korzystając z tego narzędzia, żeby uratować reputację swojej firmy?

Przede wszystkim, pani Katarzyna mogłaby oficjalnie, ze spersonalizowanego i obrandowanego profilu, odnieść się do negatywnych komentarzy. Mogłaby również zamieścić fotorelację, bądź filmy, potwierdzające to, jak w jej odczuciu, wygląda praca w tej firmie. Niezależnie od tego, czy korzystałaby z naszego narzędzia, mogłaby udzielić nam bezpłatnego wywiadu.

Mnie interesuje to, co mogłaby zrobić pani Katarzyna, zapłaciwszy Wam pieniądze. Jednym z zarzutów w stosunku do GoWork jest to, że ci, którzy płacą, mają kontrolę, a ci, którzy nie płacą, kontroli nie mają.

Prawda jest taka, że możliwość korzystania z zakładki ‘Opinie’ wygląda tak samo w przypadku klientów, którzy korzystają z płatnego narzędzia, jak i użytkowników, którzy z niego nie korzystają. W każdej z tych sytuacji, to nasz zespół administracyjny weryfikuje te działania. W sytuacji, w której firma nie korzysta ze Złotego Profilu, a wysyła do nas reklamację, dotyczącą komentarza, jest ona rozpatrywana przez administratora, który podejmuje stosowną reakcję. Gdy firma korzysta z naszego narzędzia i samodzielnie podejmuje reakcję w postaci oznaczenia wpisu, jako tego zarchiwizowanego, każde takie działanie jest weryfikowane przez naszego administratora i jeżeli pracodawca usunie coś, czego nie miał prawa usunąć, nasz administrator przywróci to. 

Co mają na celu działania GoWork?

Na przestrzeni ostatnich lat, skupiliśmy się bardziej na kwestiach technologicznych, rozwijaniu serwisu, krótko mówiąc, wzięliśmy udział w wyścigu o użytkownika. Dzięki temu zajęliśmy drugie miejsce w rankingu w Polsce w kategorii ‚praca’, oraz oglądalność na poziomie 4 milionów użytkowników miesięcznie. Przez skupienie się na powyższych aspektach, poświęciliśmy być może za mało uwagi na komunikację z działami HR, EB, czy zarządami firm. Chciałbym podkreślić, że jesteśmy otwarci do spotkania czy rozmowy ze wszystkimi, którzy chcieliby nas lepiej poznać i zrozumieć cel, który nam przyświeca, czyli umożliwienie dialogu pomiędzy pracownikiem, a pracodawcą – dla poprawy wspólnego miejsca pracy.

Przeprowadzacie też wywiady z użytkownikami?

Dodaliśmy możliwość wywiadu użytkownika serwisu z naszym redaktorem, w którym w sposób ustrukturyzowany pomagamy użytkownikowi, by jego wypowiedź wprowadzała realną wartość dla wszystkich odwiedzających wątek firmy. Redaktor nie ingeruje w treść rozmowy, a jedynie pomaga w sporządzeniu rozbudowanej, merytorycznej, wartościowej opinii w formie wywiadu.

Kto może udzielić takiego wywiadu?

Pracodawca, kandydat, oraz były lub obecny pracownik.

Czy te wywiady są płatne?

Każdy użytkownik może udzielić bezpłatnego wywiadu dotyczącego wybranej firmy.

Czyli pracodawca może zadzwonić do Was i powiedzieć: chciałbym rozwiać wątpliwości, dotyczące mojej firmy i udzielić wywiadu?

Jak najbardziej. Nie trzeba dzwonić, formularz do wywiadu znajduje się na naszej stronie.

Odnośnie wywiadu z użytkownikiem – czy pracodawca może zgłosić do Was reklamację, gdy taki wywiad, w jego odczuciu, jest niezgodny z prawdą, niszczy jego wizerunek?

Tak, pracodawca może zgłosić takie wątpliwości. My te wywiady weryfikujemy na podstawie deklaracji użytkownika. Jeżeli nie mamy podstaw do usunięcia wywiadu, pracodawca może odnieść się do niego w formie pozostawienia opinii na wątku.

Odnośnie misji firmy, czy macie jakieś światowe wzorce, kierunek w którym chcielibyście podążać? Z tego, co mi wiadomo, są serwisy weryfikujące tożsamość użytkowników, oraz wprowadzające roczny limit opinii wystawianych przez jednego użytkownika.

Serwisem, który zainspirował nas i z chęcią mu się przyglądamy jest Glassdoor. Jednak po przeanalizowaniu wszystkich aspektów polskiego rynku, widzimy że konieczność rejestracji, a tym samym, brak anonimowości, wpływałaby na wzrost obaw o bezpieczeństwo wypowiedzi ze strony użytkowników, a często rezygnację z chęci podzielenia się swoją historią. Być może wynika to z naszej mentalności, a może, po prostu, z sytuacji na rynku pracy. Oczywiście wszystko zależy od okoliczności. Z punktu widzenia mieszkańca dużego miasta, w którym rynek pracy jest zdecydowanie większy, brak anonimowości nie stanowi większego problemu. Problem zaczyna się w przypadku mniejszych miejscowości, w których jest obecny na przykład jeden większy pracodawca. Opinia podpisana z imienia i nazwiska skutkowałaby często szybkim wypowiedzeniem ze strony pracodawcy.

Czyli możesz z pełnym przekonaniem stwierdzić, że nie będzie weryfikacji użytkowników?

Nie będzie. Dla nas anonimowość to podstawa funkcjonowania naszego serwisu. Chcemy, żeby użytkownicy mieli swobodę wypowiedzi i gwarantujemy, że opinie w naszym serwisie pozostaną anonimowe. Niemniej, mamy też coś dla pracodawców. Nowa forma opinii – wywiady – daje możliwość pracodawcy wskazania ambasadorów firmy, którzy podzielą się z nami opowieściami, jak pracuje się w firmie. Ambasadorzy firmy mogą reprezentować różne działy, tym samym, mają możliwość udzielenia nawet kilku wywiadów, dotyczących warunków zatrudnienia, codziennej pracy etc.

Rozumiem, że chcesz powiedzieć, że nie jesteście ani serwisem pracodawców, ani serwisem pracowników? Waszą główną wartością jest równowaga i zależy Wam na tym, żeby ona utrzymywała się na każdym etapie Waszego funkcjonowania?

Dokładnie. Chcemy realizować naszą misję, którą jest poprawa miejsc pracy w Polsce. Rynek pracy ma szansę stać się lepszym, gdy pracodawcy będą wsłuchiwali się w głos swoich zespołów. Podam prosty przykład, przytaczany zresztą przez nas już nie raz. Wyobraźmy sobie sytuację, gdy prezes firmy wychodzi na środek open space’u i zaprasza wszystkich niezadowolonych pracowników, żeby przyszli do jego gabinetu i w cztery oczy wyrazili swoją opinię.

Podejrzewam, że byłoby pusto…

Ja również. Natomiast jeżeli ten sam prezes powie, że w kuchni stoi skrzynka, do której można wrzucać anonimowe opinie, sugestie etc., z pewnością skrzynka zapełni się, i to z dnia na dzień. I właśnie my jesteśmy takim anonimowym pudełkiem, dla tych użytkowników, którzy nie mogą w inny sposób podzielić się swoją opinią. Natomiast sama firma może przejrzeć te opinie, wyciągnąć z nich konstruktywne wnioski i podjąć odpowiednie reakcje.

Czy są firmy, które reagują?

Oczywiście. Niejednokrotnie spotykaliśmy się w firmami, które wsłuchiwały się w głos pracownika i podejmowały szybkie, skuteczne reakcje. Zmiana często ma miejsce wewnątrz firmy – firma zamiast odpowiadać na komentarze, po prostu reaguje, wychodzi naprzeciw pracownika. Ma to wpływ na stopniowe wygaszanie negatywnych komentarzy – pracownicy widzą i doceniają zmianę, a tym samym przestają publikować negatywne opinie.

Czego można Wam życzyć?

Przede wszystkim tego, aby użytkownicy pisali komentarze po głębszym oddechu, czyli takie, które pozbawione są zbędnego ładunku emocjonalnego. Niestety opinia opublikowana w internecie, jest najczęściej pisana pod wpływem emocji – pracownik składa wypowiedzenie, kończy współpracę i wtedy – już jako były pracownik – daje upust emocji w komentarzach. Dla nas istotne jest to, żeby ten ktoś ochłonął, zastanowił się, i dopiero wtedy pozostawił merytoryczną, wartościową opinię, która ma szansę trafić do szerszego grona użytkowników. Tylko w takiej sytuacji opinia ta dotrze też do osób, które podejmują w firmie kluczowe decyzje.

A czego mogę Wam życzyć w aspekcie pracodawców?

Tego, żeby pracodawcy zrozumieli naszą pozycję, punkt widzenia. My nie chcemy walczyć z pracodawcami. Nie chcemy być stroną pomiędzy nimi a użytkownikami. Zawsze jesteśmy otwarci, żeby pomagać i rozstrzygać wszelkiego rodzaju spory. Z tego miejsca, mogę zaprosić na przysłowiową “kawę” każdego, kto chciałby spotkać się z nami, dowiedzieć jak działa serwis GoWork.pl. Wytłumaczymy również, co jesteśmy w stanie zaoferować danej firmie. Absolutnie nie mam tutaj na myśli żadnych płatnych rozwiązań, tylko podpowiedzi, co taki pracodawca może zrobić, żeby poprawić wizerunek firmy w sieci. W szeregach naszej firmy znajdziemy wielu ekspertów z wieloletnim doświadczeniem, którzy chętnie podejmą się analizy problemu i znajdą skuteczne rozwiązania na kryzys wizerunkowy, czy po prostu pomogą odnieść się do opinii użytkowników, na które pracodawca nie wie jak odpowiedzieć.

Dziękuję Ci za rozmowę i wyjaśnienia. Ze swojej strony mogę zadeklarować, że chętnie przedstawię użytkownikom serwisu kolejnych pracodawców w moich wywiadach dla GoWork. Sama jestem mikro-przedsiębiorcą i wiem, że to nie jest łatwy kawałek chleba, na dzisiejszym rynku pracownika. Życzę wszystkim przedsiębiorcom w tym kraju, żeby mogli spokojnie i w atmosferze uczciwości i wzajemnego zaufania prowadzić swoje biznesy, wraz z całymi ekipami swoich pracowników. 

 

Rozmawiała: Monika Richardson

Oceń artykuł
2.2/5 (129)
Ładowanie ofert pracy...