To koniec pewnej epoki – od stycznia 2026 roku listonosz nie zostawi już w skrzynce żółtej karteczki z napisem „awizo”. Poczta Polska oficjalnie ogłosiła przejście na system e-Doręczeń, który całkowicie zmienia sposób kontaktu obywateli z urzędami. Po latach papierowego chaosu, zaginionych listów i niekończących się kolejek, cyfrowa rewolucja wreszcie dociera do skrzynek pocztowych.

Cyfrowa korespondencja zamiast żółtej karteczki
Od 1 stycznia przyszłego roku tradycyjne awiza znikną z obiegu. Korespondencja urzędowa trafi bezpośrednio do skrzynek e-Doręczeń osób posiadających adres do doręczeń elektronicznych (ADE). Dla pozostałych Poczta Polska przygotowała system hybrydowy – przesyłki będą generowane cyfrowo, drukowane w specjalnych ośrodkach, a następnie dostarczane przez listonoszy w tradycyjnej formie. Proces ma zachować pełną ochronę danych i tajemnicy korespondencji, co – jak zapewnia operator – jest priorytetem.
W praktyce oznacza to mniej papieru, mniej wizyt na poczcie i więcej wygody. Awizo, symbol papierowej biurokracji, stanie się reliktem przeszłości, a odbiorca sam zdecyduje, czy odbierze dokument w urzędzie, czy kliknie „odbierz” w cyfrowej skrzynce.
E-Doręczenia rosną w siłę
Poczta Polska chwali się, że system e-Doręczeń dynamicznie się rozwija. Już teraz działa w nim ponad 2 miliony skrzynek odbiorczych, z czego aż 75 procent powstało w ciągu ostatniego roku. Łącznie wysłano ponad 38 milionów przesyłek, w tym 12 milionów całkowicie cyfrowych i 26 milionów hybrydowych. – To dobre wyniki, ale chcemy dalej edukować Polaków – podkreśla Paweł Raczyński z Poczty Polskiej, odpowiedzialny za transformację cyfrową. Jego zdaniem po zakończeniu okresu przejściowego, gdy system stanie się obowiązkowy dla wielu instytucji publicznych, popularność e-Doręczeń gwałtownie wzrośnie.
E-skrzynka dla obywatela i e-polecony dla biznesu
Założenie adresu doręczeń elektronicznych jest proste: wystarczy wniosek przez portal gov.pl. Po aktywacji skrzynki można odbierać całą urzędową korespondencję online – bez wizyty w placówce i bez ryzyka, że list „wróci do nadawcy”. Dla firm przygotowano osobne rozwiązanie – e-Polecony, który umożliwia cyfrową wymianę listów poleconych między przedsiębiorstwami a klientami.
Zmiana, choć techniczna, ma znaczenie kulturowe. Przez dekady Polacy nauczyli się traktować awizo jak nieproszony obowiązek. Teraz zniknie bez żalu – a może z lekkim sentymentem – jak każdy rytuał, który z czasem przestał być potrzebny.
Źródło: biznes.interia.pl