Gigant z Mountain View wybrał Niemcy jako kluczowy punkt na technologicznej mapie Europy. W ciągu czterech lat Google zainwestuje tam 5,5 miliarda euro w centra danych i działalność operacyjną, potwierdzając, że cyfrowa rywalizacja między krajami kontynentu wchodzi w nową fazę.

Nowe centra danych i rozbudowa biur
Podczas spotkania z niemieckimi ministrami Google zapowiedziało budowę dwóch nowoczesnych centrów danych w okolicach Frankfurtu oraz rozszerzenie trzech istniejących biur. Inwestycja ma zostać zrealizowana w ciągu czterech lat i wpisuje się w strategię firmy określaną jako „ciągłe zaangażowanie w Europie”. Jak przypomina Bloomberg, podobne decyzje zapadają także w innych krajach — we wrześniu Google ogłosiło wydatki rzędu 5 miliardów funtów w Wielkiej Brytanii, co pokazuje, że korporacja planuje równoległy rozwój infrastruktury na kilku rynkach.
Technologiczna fala inwestycji w Europie
W ostatnich tygodniach kontynent stał się areną imponujących zapowiedzi. Nvidia i Deutsche Telekom ogłosiły budowę centrum danych za miliard euro w Monachium, które ma rozpocząć działalność na początku 2026 roku. Z kolei Microsoft poinformował o inwestycji 10 miliardów dolarów w Portugalii, przeznaczonej na stworzenie dużego ośrodka przetwarzania danych. To wyraźny sygnał, że Europa próbuje odzyskać oddech w wyścigu z USA i Azją — szczególnie w obszarze sztucznej inteligencji.
Europa stawia na własne gigafabryki danych
Komisja Europejska coraz głośniej apeluje o tworzenie gigafabryk zdolnych do obsługi zaawansowanych modeli AI. W tle pobrzmiewa obawa, że Stary Kontynent stanie się jedynie odbiorcą technologii zamiast ich twórcą. W tym kontekście decyzja Google ma wymiar symboliczny — potwierdza, że Niemcy stają się centrum europejskiego ekosystemu danych, a globalne firmy zaczynają traktować Europę nie jak rynek wtórny, lecz jak równorzędnego gracza w cyfrowym świecie.
Źródło: money.pl