Świadczenia rodzinne będą zamrożone na kolejne lata. Choć właśnie przypada rok waloryzacji przyznawanych środków, rząd postanawia zachować je bez zmian. Skutkiem będzie spadek liczby rodzin otrzymujących świadczenia. Zamrożenie świadczeń rodzinnych do 2024 roku, jak tłumaczy rząd, to efekt dobrej sytuacji na rynku pracy oraz programu 500 plus.

By otrzymać świadczenia rodzinne, trzeba spełniać odpowiednie ku temu kryteria. Jednym z nich jest próg dochodowy. Ze względu na zmieniające się warunki gospodarcze, kryteria te co jakiś czas muszą zostać poddane aktualizacji. Przewidziany ustawowo termin ich weryfikacji przypada właśnie na ten rok.
Świadczenia rodzinne zamrożone? Propozycja Rady Ministrów
Radzie Dialogu Społecznego została przekazana propozycja Rady Ministrów, która zakłada utrzymanie dotąd obowiązujących kryteriów oraz wysokości świadczeń aż na trzy lata, czyli od początku listopada 2021 roku do końca października 2024 roku. Zamrożenie świadczeń rodzinnych do 2024 roku oznacza, że część rodzin i dzieci straci zasiłki. Według pomysłu do 2024 roku będą obowiązywać wciąż te same warunki:
- dochód 674 zł na członka rodziny (zasiłek rodzinny),
- dochód 764 zł na członka rodziny, gdy wychowuje się w niej niepełnosprawne dziecko (zasiłek rodzinny),
- becikowe, jeśli dochód nie przekracza 1922 zł,
- dodatek dla rodzica opiekującego się dzieckiem na urlopie wychowawczym od 2004 roku niezmiennie wynosi 400 zł,
- kosiniakowe oraz becikowe w dalszym ciągu będzie wynosić 1000 zł,
- specjalny zasiłek opiekuńczy utrzyma się na poziomie 620 zł,
- wysokość zasiłku pielęgnacyjnego – 215,84 zł.
Zamrożenie świadczeń rodzinnych do 2024 roku: skutki
Ostatnia waloryzacja kryteriów miała miejsce 1 listopada 2015 roku. Warunki przyznawania świadczeń nie zmieniły się od tego czasu, choć obecnie życie w Polsce i sytuacja gospodarcza kraju oraz rodzin wyglądają zupełnie inaczej. Rząd tłumaczy, że program 500+ stanowi wystarczającą pomoc dla rodzin, tym bardziej odkąd rząd zniósł kryterium pierwszego dziecka. Obecnie 500 zł otrzymuje zdecydowana większość rodzin. Kolejnym argumentem rządu na zamrożenie świadczeń rodzinnych do 2024 r. jest dobra sytuacja na rynku pracy i wzrost wysokości wynagrodzeń. Według rządu obecnie Polakom po prostu żyje się lepiej.
Zasiłki będą stopniowo wygaszane?
Prof. Piotr Broda-Wysocki z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie tłumaczy, że jest to proces stopniowego wygaszania zasiłków na dzieci, ponieważ ze względu na te działania coraz mniej rodzin kwalifikuje się do ich uzyskania. Ponadto warto zaznaczyć, że mimo podobnego celu istnienia zarówno zasiłku rodzinnego, jak i 500+, to zasiłek wypłacany jest niekiedy nawet do 24. roku życia w przypadku dzieci chorych, a wypłata 500+ kończy się z dniem osiągnięcia przez dziecko 18. roku życia.
Szukasz pracy? Sprawdź oferty praca: Wrocław
500 + miał stanowić dodatkową pomoc dla rodzin z dziećmi, a tymczasem stopniowe wygaszanie zasiłku rodzinnego prowadzi do tego, że zamiast być dodatkową pomocą, 500+ zaczyna zastępować pomoc podstawową. Niestety biorąc pod uwagę wciąż wzrastającą inflację, sugerowanie się przez rząd danymi historycznymi w przyjmowaniu kryteriów zasiłków może nie być właściwe.
Zamrożenie świadczeń rodzinnych a Polski Ład
Powyższych sugestii nie można jednak traktować za pewnik, gdyż pojawiły się głosy, że zamrożenie świadczeń rodzinnych do 2024 r. jest efektem prac nad Polskim Ładem, które mają przynieść jeszcze inne rozwiązania dla polskich rodzin, poza planowanymi ustawowo. Minister rodziny uspokaja i wskazuje, że rząd z opóźnieniem przekaże swoje propozycje dotyczące świadczeń rodzinnych.
Skutki zamrożenia świadczeń na kolejne lata
Zamrożenie świadczeń rodzinnych, które pierwotnie miało trwać do końca 2023 roku, zostało przedłużone na 2024 rok. Decyzja ta spotkała się z mieszanymi reakcjami, zarówno ze strony rodzin korzystających z tych świadczeń, jak i ekspertów ekonomicznych. Wzrost inflacji oraz koszty utrzymania, które rosną w Polsce, powodują, że zamrożenie świadczeń staje się coraz bardziej odczuwalne w budżetach domowych. W sytuacji, gdy koszty codziennego życia rosną, brak dostosowania świadczeń do realnych potrzeb staje się dla wielu rodzin poważnym wyzwaniem.
Zamrożenie świadczeń oznacza, że rodziny, które liczyły na wzrost kwot wsparcia, będą musiały zmierzyć się z dodatkowymi trudnościami. Oczywiście, zamrożenie świadczeń nie dotyczy wszystkich rodzajów wsparcia rodzinnego, jednak dla wielu odbiorców jest to kluczowy element ich miesięcznego budżetu. W kontekście wzrastających kosztów życia, szczególnie opłat za mieszkanie, energię oraz żywność, każdy grosz się liczy.
Czy zamrożenie świadczeń wpływa na programy socjalne?
Zamrożenie świadczeń rodzinnych ma również wpływ na szersze programy socjalne. Ograniczenie wsparcia może wpłynąć na zwiększenie liczby osób zgłaszających się po inne formy pomocy socjalnej, co z kolei obciąża inne części budżetu państwa. Już teraz można zaobserwować wzrost zapotrzebowania na pomoc społeczną, szczególnie w kontekście programów mających na celu wsparcie rodzin wielodzietnych.
Perspektywa na rok 2024 nie przynosi zmian w tej kwestii, co oznacza, że zarówno rodziny, jak i rząd będą musieli przygotować się na dłuższy okres oszczędnościowy. Dla niektórych rodzin brak podwyżek oznacza konieczność szukania dodatkowych źródeł dochodu lub zmiany stylu życia. Jednak rząd utrzymuje, że decyzja o zamrożeniu świadczeń ma na celu stabilizację budżetu oraz uniknięcie nadmiernego zadłużenia w kontekście rosnących kosztów obsługi długu publicznego.
A co z pracownikami ? juz z 500 + co niektorzy stracili prace teraz ze swiadczen rodzinnych nawet nie wiecie jak to jest jak stoi sie w obliczu utraty zatrudnienia pomyślcie troche