Reklama

Położne w Polsce a demografia: mniej porodów, mniej miejsc pracy

Polska stoi w obliczu narastającego kryzysu, który uderza nie tylko w demografię, ale również w rynek pracy dla położnych. Choć system edukacji wciąż kształci tysiące specjalistek, liczba porodów dramatycznie spada. Efekt? Coraz więcej absolwentek kierunku położnictwo ma poważny problem ze znalezieniem zatrudnienia w zawodzie.

Praca położnej - dziecko
Źródło zdjęcia: https://pixabay.com/pl/photos/r%c4%85czka-dziecka-dziecko-palec-ma%c5%82y-4107327/

Drastyczny spadek urodzeń a zawód położnej

Z najnowszych danych wynika, że w Polsce pracuje ponad 30 tysięcy położnych. Jednocześnie w 2025 roku odnotowano jedynie około 238 tysięcy urodzeń. To oznacza, że statystycznie jedna położna uczestniczy w mniej niż ośmiu porodach rocznie.

Jak informują RMF 24 oraz Rzeczpospolita, sytuacja ta jest bezpośrednim skutkiem wieloletnich negatywnych trendów demograficznych. Malejąca liczba porodów wpływa nie tylko na system ochrony zdrowia, ale również na przyszłość zawodu położnej, który jeszcze niedawno gwarantował stabilne zatrudnienie.

Edukacja położnej oderwana od realiów rynku

Problem pogłębia fakt, że system kształcenia nie nadąża za zmianami. W Polsce aż 37 uczelni oferuje studia licencjackie na kierunku położnictwo, a liczba studentek sięga nawet 5 tysięcy.

Eksperci wskazują, że to nie tylko kwestia liczby absolwentek, ale również struktury edukacji. Obecnie zawód położnej i pielęgniarki kształcony jest oddzielnie, co znacząco ogranicza możliwości przekwalifikowania się i elastycznego reagowania na potrzeby rynku.

W efekcie młode specjalistki wchodzą na rynek pracy, który nie jest w stanie ich wchłonąć.

Brak praktyki uderza w młode położne

Spadająca liczba porodów ma jeszcze jeden poważny skutek – ogranicza możliwość zdobywania doświadczenia. Na niektórych oddziałach odbywa się zaledwie jeden poród tygodniowo, co znacząco utrudnia naukę praktycznych umiejętności.

Sytuację dodatkowo komplikują przepisy. Pacjentka ma prawo nie zgodzić się na obecność studentki podczas porodu. Tymczasem, aby ukończyć studia i przystąpić do egzaminu, przyszła położna musi samodzielnie odebrać aż 40 porodów.

To sprawia, że już na etapie edukacji pojawia się poważna bariera wejścia do zawodu.

Praca położnej przestaje gwarantować zatrudnienie

Jeszcze kilka lat temu praca położnej była uznawana za stabilną i pewną ścieżkę kariery. Dziś rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Coraz więcej absolwentek nie znajduje zatrudnienia w wyuczonym zawodzie.

Eksperci ostrzegają, że jeśli nie dojdzie do pilnych reform, problem będzie się pogłębiał. Kluczowe może okazać się:

  • dostosowanie liczby miejsc na studiach do realnych potrzeb,

  • zmiana modelu kształcenia (np. wspólny start dla pielęgniarek i położnych),

  • zwiększenie elastyczności zawodowej.

Rynek pracy dla położnych na zakręcie

Obecna sytuacja pokazuje wyraźnie, że rynek pracy dla położnych znalazł się w punkcie krytycznym. Z jednej strony system produkuje kolejne roczniki absolwentek, z drugiej – liczba porodów nie daje im realnych możliwości zatrudnienia i rozwoju.

Jeśli nie nastąpi szybka reakcja ze strony decydentów, Polska może wkrótce zmierzyć się z paradoksem: nadmiarem wykwalifikowanych położnych i jednoczesnym brakiem miejsc pracy w zawodzie.

To problem, który dotyka nie tylko młodych specjalistek, ale całego systemu ochrony zdrowia i którego nie da się już ignorować.

Źródło: onet.pl; rmf24.pl

Oceń artykuł
0/5 (0)
Ładowanie ofert pracy...