Moje doświadczenie w firmie to prawie 5 lat.
Ogólnie. Jest jak w każdej korporacji, w zależności do jakiego działu trafisz takie masz życie. Są przełożeni którzy doceniają pracowników, do których można się zwrócić o pomoc, ale także z pomysłem. Są tacy co bez kija nie podchodź. Jak przełożony nie ma przysłowiowych \\\"jaj\\\" i boi się o posadkę, bo kompetencjami nie grzeszy, to pracownicy latają jak z motorkiem w ...., no bo czymś ten przełożony musi się wykazać. A najłatwiej wykazać się suchymi liczbami - czyt. statystyką. Ale są także przełożeni pod którymi praca jest motywująca, można się wykazać i zdobyć doświadczenie.
Co do stanowisk to znajdzie się zawsze coś ciekawego. Cała gama dla pracoholików, pracujących po 12h, jak również \\\"ciepłe [usunięte przez moderatora]\" dla symulatorów. Jednym słowem co kto lubi. Jednak nie ma tak, że ktoś coś dostanie za darmo. Nawet żeby się \\\"nie narobić\\\" coś trzeba zrobić. Albo się wykazać, osiągnąć coś w firmie, zdobyć zaufanie przełożonych, lub mieć dobre układy, czy wyręczyć się kimś innym i za kogoś zebrać laury.
Pensje. Szału je ma, ale jeszcze nie słyszałem, żeby ktoś w cap\\\'ie goły chodził. Pomijając niewiarygodną roszczeniowość pokolenia Y i tych co z zerowym doświadczeniem i mniejszą lub większą wiedzą teoretyczną chcą od pierwszego dnia zarabiać 5k na rękę to to naprawdę dobre miejsce na pierwszą pracę. Można zdobyć doświadczenie i później ruszyć w świat albo zostać. Na samym dole zaczyna się na poziomie ok. 2600 brutto, górnej granicy jak zwykle nie ma, zgodnie z zasadą \\\"co dla jednych sufitem dla innych podłogą\\\".
Socjal. Jest ok, dosłownie. OK System, opieka lekarska, macieżyńskie, tacieżyńskie, chorobowe, premia na święta, wyjścia projektowe - nie ma biednie. Oczywiście daleko tu do branży górniczej, 13\\\'stek, 14\\\'stek, barbórek, bonów, o emeryturach nie wspomnę ... no ale my tez nie pracujemy na przodku. I już uprzedzę malkontentów, że mało pieniędzy na wyjścia. Tu wrócę do punktu z \\\"jajami\\\" przełożonego. Jak przełożony je ma, to wyciągnie dodatkowe 2k eur od klienta, a jak ma większe \\\"jaja\\\" to i 5k wyciągnie. Bo dla klienta to jak splunąć, ale trzeba mieć te jaja i mieć \\\"gadane\\\". Poza tym, dobra firma do \\\"rodzenia\\\", tylko z niewiadomych mi przyczyn spora część pań kryje się z ciążą do ostatniego momentu, serwując potem z dnia na dzień L4 na 6 miesięcy. Oczywiste jest wtedy, że po takiej akcji zostaje smród, bo zostawienie przełożonego z wolnym wakatem z dnia na dzień do miłych rzeczy nie należy. Pomijając jednak ten aspekt, nikt pod górkę nie robi ... cale HR\\\'y to kobiety, więc grając kartą \\\"kobiety sukcesu\\\" można daleko zajść.
Kariera. Naprawdę można zacząć na dole skończyć gdzieś u góry. Ale trzeba coś sobą reprezentować. Albo się dobrze wykonuje swoją pracę, albo się dobrze lansuje. Jak już mówiłem coś trzeba robić dobrze. I tu znów do malkontentów - wszędzie tak jest, wszędzie. Trzeba albo być naprawdę dobrym w branży, albo się komuś przy pucować. Skoro narzekacie to ani nie jesteście dobrzy w swojej pracy, ani w pucowaniu się. W firmie jest pewna zależność, albo ktoś robi karierę w młodym wieku, albo w późniejszym ale już jako singiel. Wynika to z prostej zależności. Jeżeli firma zatrudnia ok 3,5k osób, \\\"wyżej\\\" jest ok 150 miejsc, to z prostego matematycznego ra (usunięte przez administratora) nku wynika, że nie wystarczy dobrze wykonywać swoją pracę. Trzeba dać coś więcej. To \\\"więcej\\\", działa dość destruktywnie na rodzinę, więc albo ma się to \\\"więcej\\\" zanim się to rodzinę założy, albo trzeba te założenie przełożyć.
Szkolenia. I tu znów zależy dużo od przełożonego. Ja w ciągu 5 lat byłem może na 30, może na 40 szkoleniach. Tyle, że pod jednym przełożonym 2 razy, a pod drugim na 9 wewnętrznych i 3 zewnętrznych. Jest możliwość uzyskania pieniędzy na szkolenia zewnętrzne, studia i certyfikację - oczywiście wiąże się to z lojalką, nie ma nic za darmo. Cała gama szkoleń wirtualnych, tyle tylko że kierownictwo tu akurat strzeliło sobie w nogę, zmuszając pracowników do tych szkoleń. Co oczywiście miało odwrotny skutek, ale to już inna historia.
Reasumując. Jeżeli masz 35 lat i chcesz zacząć błyskotliwa karierę w wielkiej korporacji, a do tej pory pracowałeś w biedronce gdyż studiowałeś 7 kierunków, lub skończyłeś studia gwarantujące pracę w stylu europeistyka, filozofia lub marketing i na pytanie (bardzo ważne) \\\"w jakim kierunku chiłby się Pan/Pani rozwijać\\\" odpowiedź brzmi \\\"jeszcze nie wiem\\\" - zapomnij. Rozczarujesz się w 3 miesiące. Jeżeli masz maturę, masz umiejętności językowe lub po porstu jestes urodzonym \\\"hackerem\\\", jeżeli kończysz obojętnie jakie studia lub studiujesz obojętnie jaki kierunek zaocznie ale wiesz, co chiałbyś w życiu robić to nie czekaj tylko zacznij