Opinie o Capgemini w Katowice

Kultura etycznego i odpowiedzialnego biznesu jest silnie zakorzeniona w działalności całej grupy Capgemini, która już trzeci rok z rzędu otrzymała tytuł Najbardziej Etycznej Firmy Świata. Zasady etycznego biznesu nakreślają naszą współpracę z klientami, partnerami, dostawcami Poniżej zobaczysz opinie byłych oraz obecnych pracowników o pracodawcy Capgemini. Zobaczysz poniżej też opinie kandydatów do zatrudnienia w Capgemini o rozmowie kwalifikacyjnej.

Najnowsze opinie pracowników i kandydatów do pracy o Capgemini w Katowice

Znajdź szybko pracę!
Załóż Profil Zawodowy w 3 krokach!

Załóż profil Zawodowy

Швидко знайдіть роботу!
Створіть професійний профіль за 3 кроки!

Створіть профіль професіонала
WSTYD!!!!!!!!!!!!!!!!!

WYZYSK; BRAK POSZANOWANIA PRACOWNIKA; OBGADYWANIE ZA PLECAMI; KIEPSKI MANAGMENT = 9 P. Czy ktos sie tym zainteresuje czy trzeba zaczac nazwyiskami sypac????????????????????????????????????????????????????????

5
A miało być tak pięknie
Były pracownik
 Pytanie

A miało być tak pięknie: korporacja, fajne benefity, stabilne zarobki, urlop kiedy się tylko zamarzy, a potem głód wiedzy i chęć rozwoju, awansu, podwyżki - z powyższego w 100% sprawdziły się tylko zarobki. Jakie to przykre. Do benefitów też nie można się przyczepić, są ogółem w porządku. Niestety, nadmiar pracy potęguje tylko stres, który w późniejszym czasie odbija się solidnie na zdrowiu. Czasami błaganie wręcz o nadgodziny bo targety i KPI muszą się zgadzać. Ludzie są okej, zazwyczaj,ale to też zależy od projektu. Natomiast menadżerowie, mam wrażenie że są z przypadku, a swoje osiągnięcia i wykształcenie znaleźli w paczce po chipsach... I to na każdym projekcie. Jeśli jesteś osobą ambitną i naprawdę chcesz się rozwijać, to nie w tej firmie. Pokażesz że stać cię na 100%, zwiększają się oczekiwania by dać z siebie 150% - bo czemu nie? A czy coś w zamian? Absolutnie, jedno wielkie NIC. Zero podwyżki, zero awansu, żadnych szkoleń, mało tego - zero rozmów, informacji, a przy próbie zainicjowania takowych słyszy się tylko: jest covid, nie wiemy...I zwodzenie za nos. Ciekawe jaki będzie argument po covidzie? Nie chcę powiedzieć że to zmarnowane lata, gdzieś trzeba pracować, ale nie wyobrażam sobie ewentualnego powrotu do firmy po x latach. Na koniec dodam, że polityka firmy zmienia się od czasu do czasu i pracownicy informowani są nawet po fakcie,dlatego radzę: jeśli umiecie więcej niż jeden język obcy i jesteście chętni by się rozwijać i macie taką możliwość (bez noża na gardle) by poczekać z pracą na lepszą ofertę - wysyłajcie CV gdzie indziej. Nie zostaniecie docenieni znając 10 języków, macie tylko odbębnić swoją pracę, tak żeby wasz menadżer nie wstydził się na callach z klientem :) a potem i tak aplauz jest w stronę ,,menedżmentu". Wasze ambicje, marzenia, plany zostają w tym momencie pogrzebane.

Rwanda Forever
Były pracownik
 Pytanie

Zatrudnili mnie do Francuskiego Projektu(usunięte przez administratora) w zespole gdzie wspieramy kilka klientów i robią tam mutualization, żeby dodać na głowę jeszcze więcej pracy ale co najlepsze z niemieckich klientów. Mówili, że nie trzeba znać IT oni wszystkiego nauczą wystarczy znać francuski. Szkoda że to obiecanki. Nikt nie chciał niczego uczyć a L2 tylko czekało żeby eskalować wszystkie problemy. Polacy tworzyli swoją grupę gdzie rozmawiają po polsku, patrzą się na obcokrajowców i śmieją się. L1, L2, management, bez wyjątku. Może nie mówią nic o nas ale nie znamy języka więc takie zachowanie jest okropne. Odechciało się pracować. Gdyby nie alienowali nas to może nie byłoby takiego wrażenia ale nikt nie zaprasza do rozmowy, nikt nie chce siedzieć obok ciebie. Nikt nie chce rozmawiać. Nikt też nie uczy. Zatrudniają studentów z francuskim. Oczekują dobrej pracy, a nawet nie chcą przeprowadzać sesji treningowych. Rzeczywiście uczyła tylko jedna dziewczyna która jest z Azji i jej zależało żeby nowi wiedzieli jak pracować. Polacy za to chętnie eskalują i robią egzaminy z wiedzy której nie nauczyli. Uczą też tylko żeby odhaczyć, że zrobione i później prosić o bonusy, bo są wielkimi nauczycielami. Gdy zatrudniają osoby spoza IT to chyba wiedzą, że muszą poświęcić im więcej czasu na naukę. Ale nie, managerka zwalnia wszystkich jak popadnie. Po 3 miesiącach nie umiesz wszystkiego z 6 klientów? No to się nie nadajesz. Zwolnili chyba z 4 osoby w ciągu 4 miesięcy. I proces nauki zaczyna się od nowa. Nowa osoba, znowu udawanie, że się uczy. Pracownicy są już zmęczeni tym ciągłym uczeniem nas to jakość jeszcze bardziej spada. Ale podobno już zaczęli zatrudniać Polaków, to może dla nich będą milsi i nie będą traktować jak ludzi drugiej kategorii. Wartości Capgemini to tylko fikcja i równość nie jest przestrzegana. Przynajmniej na moim byłym projekcie. Naprawdę odechciewa się pracować w miejscu gdzie czujesz się wyobcowany i ludzie się z ciebie śmieją w nieznanym języku. Bardzo demotywujace. Po części zarobki powyżej 4 tysięcy na rękę rekompensują straty psychiczne, ale podobno Polacy dostają mniej, to może dlatego jest taka nienawiść i walka o bonusy. A bonusy to dostają tylko te same osoby, które udają, że pracują, albo dostają extra pracę bezpośrednio od managera. Jak można dostać bonus skoro managerka wybiera komu da dodatkową pracę za którą nagrodzi raz na 3 miesiące? ???? Ale raz usłyszeliśmy na dstum od managementu, że już nie będzie bonusów, bo zbreachowalismy P1 i projekt zapłaci duża karę. Ludziom się odechciało jeszcze bardziej pracować bo nawet management demotywuje. Nawet Polacy chcą opuścić pracę, bo za dużo roboty po połączeniu klientów, więc to już coś pokazuje jakie są nastroje w zespole. Nikt nie poprawia morali, bo równe szanse na bonus to kłamstwo (ciekawe czy kiedykolwiek obcokrajowiec go w ogóle dostał) a program (usunięte przez administratora)to tylko po to, żeby opowiadać, że się coś daje za extra pracę, bo realnie nikt tego nie dostaje. Może współpraca się już z tym skończyła, a Capgemini zapomniało go usunąć że slajdów dla nowych ludzi, ew. jest to dla innych projektów. Requesty na wolne w grudniu musieliśmy wysyłać w sierpniu, to w ogóle jest szalone. Za to grafik podobno dostarczają raz na miesiąc, więc nie wiem czemu tak wcześnie chcą te requesty. Pewnie, żeby zmusić do pracy w święta. Grafik też niby miał byś dwa dni dniówek, dwa dni nocek i 4 dni wolnego, ale nie warto w to wierzyć, bo nikt tak nie ma. Grafik to ser szwajcarski gdzie możesz przychodzić do pracy co 2 dni albo mieć ciąg 4 wykończających nocek. Na szczęście nowi tego nie doświadczają, bo nie wiedzą jak wspierać klientów, bez profesjonalnych treningów. Ale za to później zwalniają, więc też nie jest kolorowo. Ale biuro mają bardzo fajne i ładne. Gdyby siedząc z nim jeszcze z Tobą chcieli rozmawiać to by było lepiej. Ale może to nie wina samych pracowników, tylko management nie stara się, żeby każdy czuł się w firmie mile widziany. A może nawet nastawia ich przeciwko nam dając im mniejsze pensje. Nie wiem z czego to wynika, ale atmosfera w pracy była bardzo słaba i cieszę się, że mogę pracować gdzie indziej. Chociaż trochę szkoda straconego czasu i smutno, że w firmie są nadal obcokrajowcy, którzy godzą się na takie traktowanie. Mam nadzieję, że ich też nie wyrzucą za jakiś czas. Tak ogólnie chciałoby się pracować w tej firmie, gdyby była taka jak o niej mówią. Albo tylko mój projekt był taki zły nie wiem. Na papierze wszystko fajne. Ale brak treningów IT i z wiedzy o kliencie, faworyzowanie pracowników, demotywacja całej reszty i alienacja obcokrajowców sprawia, że nie warto marnować tu czasu. Jeżeli znasz francuski lepiej wybierz Sterię czy inną firmę w Katowicach, gdzie traktują pracowników poważnie. Szkolenie z IT to bajka i wierz, że dostaniesz go porządnie. No, chyba, że Polakom przeprowadzają je porządnie, ale trudno mi w to uwierzyć.

Paweł
Były pracownik

W Capgemini przepacowałem rok na 2 linii wsparcia i obsługiwałem tylko jedną firmę. Proces rekrutacyjny był prosty i szybki. Kilka dni po wysłaniu CV (aplikowałem na pierwszą linię - z bardziej technicznych zawodów pracowałem wcześniej we wsparciu technicznym u dostawcy internetu, gdzie nie robiłem w zasadzie nic poza resetem urządzeń i umawianiem wizyt serwisanta) dostałem telefon, umówiliśmy rozmowę na Teams. Rozmowa przebiegła w miłej, dość luźnej atmosferze. Po standardowej rozmowie (doświadczenie itd.) przyszła pora na wiedzę techniczną. Pytania były całkiem proste - co to jest adres IP, jak go sprawdzić i co to jest VPN. Na dobrą sprawę odpowiedziałem w całości tylko na drugie, przy IP rekruterka mi przerwała i stwierdziła, że widać, że wiem o czym mówię. Już w czasie rozmowy zaproponowała mi stanowisko na drugiej linii i przedstawiła konkretne warunki zatrudnienia. Po kilku dniach od rozmowy dostałem kolejny telefon, że wszystko jest potwierdzone i uprzedzono mnie, że na maila dostanę umowę i resztę dokumentów. Pierwszego dnia pracy musiałem przyjechać do biura, podpisać dokumenty i odebrać laptopa. Umowę podpisałem w maju, z czego pierwsze 1.5 miesiąca za wiele się nie działo. Kilka szkoleń, shadowingów, nadawanie dostępów itd. (dostałem się na całkowicie nowy projekt). obsługa klienta zaczęła w lipcu. Co do ilości pracy - wszystko zależało od ilości zgłoszeń. Jeżeli w kolejce było dużo telefonów to pomagaliśmy je też odbierać. Przez pierwsze kilka tygodni nie było żadnych wymagań dotyczących rozwiązanych spraw - na spokojnie można było się wdrożyć w pracę. Na dobrą sprawę kiedy wymagania się pojawiły i tak były niskie, i bez problemu można je było zrealizować. Nie zdarzało się, żebym pracował dłużej niż 8h. Od czasu do czasu jakieś zgłoszenie klienta się przedłużyło i zostałem kilka minut dłużej, ale zawsze te minuty odbierałem. Były też propozycje płatnych nadgodzin, ale z nich nie korzystałem - i nie spotkało mnie za to nic złego. Odnośnie pracy samej w sobie - jest to IT więc mimo wszystko pewna wiedza jest wymagana. Nie da się przekazać wszystkiego w czasie pierwszych szkoleń z prostej przyczyny - jest za dużo informacji, mówiąc szczerze i tak większości rzeczy z moich szkoleń zapomniałem. Jedyną sensowną drogą jest rozwiązywanie spraw i odbieranie telefonów - na początku wiedzy będzie brakowało, ale wraz ze zdobytym doświadczeniem nie będzie to problem. Jest baza wiedzy (i oczywiście Google), są chaty na Teams, w czasie shadowingów poznaje się bardziej doświadczone osoby - gdzieś zawsze znajdzie się rozwiązanie problemu. Jeśli nie uda się rozwiązać problemu, zgłoszenie można przekazać dalej - ważne, żeby poprawnie opisać problem, używając odpowiedniego szablonu. Jeśli chcesz wiedzieć jak rozwiązać taki problem, zawsze możesz zapisać sobie numer zgłoszenia i przeczytać notatki po jego zamknięciu. A jeśli odezwiesz się do osoby, która zgłoszenie zamknęła to w wolnej chwili może Ci wysłać konkretne wskazówki. W czasie pracy szkoleń nie było jakoś bardzo dużo, ale jeśli zgłosiło się, że nie mamy wiedzy i materiałów w jakimś zakresie to szkolenia były organizowane w ciągu tygodnia. Dodatkowo jeśli ktoś chciał się rozwijać, to jest dostęp do kilku platform e-learningowych - po kilku takich szkoleniach można zacząć aplikować na wyższe stanowiska. Regularnie dostaje się maile z listą dostępnych stanowisk. Wymagania też są jasno określone. Jeżeli ktoś liczy, że bez jakiegokolwiek wysiłku ze swojej strony zostanie awansowany to się przeliczy - wymagane jest minimum inicjatywy. Wynagrodzenie jest okej - wiadomo, mogłoby być wyższe, ale nie ma tragedii. Są premie kwartalne (wypłacane na konto) i premie uznaniowe (wypłacane w formie środków na platformie Nais). I tak, Capgemini jest w Polsce dlatego, że jesteśmy zdecydowanie tańsi niż inne kraje - zdecydowanie wpływa to na to, jakie zarobki możesz osiągnąć. Atmosfera pracy jest na plus - z każdym można porozmawiać, dba się o relacje w zespole. I nie, awans czy premie nie zależą od tego czy imprezujesz z innymi - one w żaden sposób nie wpływają na ocenę pracy. Wszystko opiera się na to jak wykonujesz swoje obowiązki. Dobrą ocenę masz wtedy, kiedy się wyróżniasz - a to, że większość takich osób traktuje swoją pracę jako coś więcej niż ponury obowiązek wpływa jedynie na pozytywną atmosferę. Benefity, opieka medyczna i ubezpieczenie są w zasadzie takie jak wszędzie. Podsumowując, na pewno nie jest to praca dla wszystkich. Nikt nie będzie Cię prowadził za rączkę. Ale jeśli jesteś samodzielną osobą, masz odpowiednia wiedzę lub jesteś gotowy poświęcić swój czas, żeby ją zdobyć, to zdecydowanie warto. Poznasz wiele osób i będziesz miał dobry wpis w CV.

Roy batty Nowy wpis
Użytkownicy czekają na odpowiedź 2 dni.
Pracownik
 Pytanie

Cześć, dostałem oferte pracy jako backendowiec. Czy istnieje coś takiego jak trakowanie ruchów myszką i klawiatura czy już się tego pozbyli?

Don Perion Nowy wpis
Użytkownicy czekają na odpowiedź 13 dni.
Kandydat
 Pytanie

Czesc Wszystkim. Czy obecnie obowiazuje praca w biurze czy w domu w Capgemini dla menagerow?

Kandydatka Nowy wpis
Użytkownicy czekają na odpowiedź 13 dni.
Kandydat
 Pytanie

Cześć, jak kształtują się zarobki na start w dziale finansowym?

Nikita Nowy wpis
Użytkownicy czekają na odpowiedź 14 dni.
Kandydat
 Pytanie

Jak zapatrujecie sie na menagerow w Capgemini??

logo firmy SPECJALISTA/GŁÓWNY SPECJALISTA W BIURZE ZARZĄDU
Katowice
Katowickie Inwestycje S.A.
(2 opinie)
Wyślij CV
logo firmy Spawacz
Katowice
GoWork Service GmbH
Wyślij CV
logo firmy Kucharz/ Restauracja Smak Róży/ Praca w tygodniu do 18:30
Katowice
Restauracja Smak Róży Magdalena Majnusz
Wyślij CV
logo firmy Podpięcie Kierowca TAXI
Katowice
OnlyGO
(4 opinie)
Wyślij CV
Aplikuj na wiele ofert
Not great, not terrible
Były pracownik

Pracowałem w Capie prawie dwa lata i była to moja pierwsza poważniejsza robota, którą dostałem zaraz po obronionym licencjacie. Robiłem jako junior w AP na rynek meksykański. Mniej więcej dwa- trzy razy w tygodniu miałem zmianę wieczorną, która zaczynała się o 15, a kończyła o 23, ale nie przeszkadzało mi to szczególnie, bo było to lepiej płatne. Zresztą po każdej takiej zmiane mogłem wziąć na koszt firmy taksę i pojechać na karaoke xD Sama praca była dla mnie umiarkowanie satysfakcjonująca, no ale księgowość to zupełnie niemoja para kroksów i nie planuję mieć z nią więcej wspólnego w przyszłości. Dużo szczegółowych procesów, które trzeba mieć obcykane na pamięć, a po opuszczeniu tej firmy się nie przydzą, bo będziesz się musiała i tak nauczyć zupełnie nowych. Na pewno czas spędzony w firmie pomógł mi rozwinąć się i np. poszerzyć swój hiszpański o wyrażenia i zwroty typowo biznesowe. Były dni dość luźne, ale i też takie, gdzie ewidentnie ilość roboty nie była technicznie do przerobienia. Zależało do w dużej mierze od tego jak ze swojej pracy wywiązywał się nasz współpracownik zza oceanu. Niektórzy z moich znajomych zostawali na długie nadgodziny, które w teorii były płatne, ale z jakiegoś ciężko zrozumiałego dla mnie poczucia wstydu bali się ich zgłaszać do naszej przełożonej, która w moim odczuciu była sympatyczną i wyrozumiałą osobą. Ja w praktyce w ciągu tych dwóch lat zrobiłem może ze 4 nagodziny i wszystkie zgłosiłem. Atmosfera w pracy była całkiem sypatyczna, zwłaszcza w biurze, przed pandemią. Zespół był faktycznie młody i dynamiczny. Na tyle dynamiczny, że w ciągu roku jakoś 45% składu zdązyło po moim roku pracy odjeść gdzie indziej xD Finansowo szału nie było. Cap płaci Ci znacznie mniej niż inne firmy za taką samą robotę, ale do poważniejszej roboty Cię nie przyjmą, bo potrzebujesz więcej doświadczenia. Także imo w miarę fair deal, tylko trzeba wiedzieć kiedy się zwinąć, bo raczej zawrtotnych opcji rozwoju kariery to się tam nie uświadczy, a liczba przydzielanych Ci obowiązków niekoniecznie rośnie współmiernie do Twojej pensji. Nie mogę powiedzieć dokładnie ile zarabiałem, bo mnie dojadą, ale jak coś to siła nabywacza jednej mojej pensji pozwalała mi kupić sobie tak około 3500 - 3700 bułek z serem (po złotówkę każda). Przy czym wynikało to z tego, że dużo miałem zmian popołudniowych. Inczej byłoby to nawet o jakieś 500 - 600 bułek mniej. Potem kontynowałem studia więc najpierw przeszedłem na 3/4, a potem 1/2 etatu. Niestety paradoksalnie pracowało mi się cieżej, bo czułem, że upychano mi proporcjonalnie więcej pracy niż kiedy pracowałem na całość. Niby miałem większe doświadcznie, ale zdarzały się dni, w które czułem się tym trochę przytłoczony. Jak wiele innych korpo CAP jest przetrawiony przez wiele absurdalnych HRowych pomysłów pokroju programów monitorujący czasu pracy/efektywności pracownika przez obligatoryjny program sprawdzający czy i jak często rusza się myszką, co oczywiście było kpiną z pracownika i śmiechem na ołpenspejsie, no ale takie życie, taki rap. Ogólnie na pierwszą "poważniejszą" robotę polecam, ale uważam, że odszedłem z tej firmy w właściwym momencie, gdyż na dalszym etapie nie miałaby dla mnie więcej do zaoferowania.

Maria
@Not great, not terrible

Czyli ogólnie praca spoko dla początkujących? XD Nie robili ci problemów z grafikiem, skoro studiowałeś? No i co taka duża rotacja? Chodzilo tylko o kwestie finansowe i natłok pracy?

@zenek
Pracownik

Krótka piłka: kolega pracował w Capgemini kilkanaście lat i zajmował już dosyć wysokie stanowisko. Zaszły zmiany organizacyjne i jego team nie był już potrzebny. Został zdegradowany z powrotem na pozycję pierwszoliniowca. Pensja również uległa degradacji. Koleś chciał pracować, miał wyniki i jak do tej pory był zadowolony z pracy. Teraz jest na wypowiedzeniu i nienawidzi tego miejsca. Znalazł lepszą ofertę u konkurencji. Dokładnie tak Capgemini postępuje z doświadczonymi pracownikami. Tyle w temacie.

Ciekawe
Pracownik
 Pytanie
@@zenek

O to ciekawe a gdzie tak w Capgemini się stało?

Rozbawione CG
Były pracownik
 Pytanie
@@zenek

Po cudzych plecach do celu. Przedtem on gno il a teraz jego zgno ili? Strasznie współczuję????

@zenek
Pracownik
@Rozbawione CG

Zmartwie cię, kolega był w jednym z Capowych Resolving Team-ów a nie patologicznego SD, którego widocznie sam/sama jesteś częścią. Był lubiany właśnie za to, że się nie przy... do każdego i nie wywyższał.

Paweł
Były pracownik

W Capgemini przepacowałem rok na 2 linii wsparcia i obsługiwałem tylko jedną firmę. Proces rekrutacyjny był prosty i szybki. Kilka dni po wysłaniu CV (aplikowałem na pierwszą linię - z bardziej technicznych zawodów pracowałem wcześniej we wsparciu technicznym u dostawcy internetu, gdzie nie robiłem w zasadzie nic poza resetem urządzeń i umawianiem wizyt serwisanta) dostałem telefon, umówiliśmy rozmowę na Teams. Rozmowa przebiegła w miłej, dość luźnej atmosferze. Po standardowej rozmowie (doświadczenie itd.) przyszła pora na wiedzę techniczną. Pytania były całkiem proste - co to jest adres IP, jak go sprawdzić i co to jest VPN. Na dobrą sprawę odpowiedziałem w całości tylko na drugie, przy IP rekruterka mi przerwała i stwierdziła, że widać, że wiem o czym mówię. Już w czasie rozmowy zaproponowała mi stanowisko na drugiej linii i przedstawiła konkretne warunki zatrudnienia. Po kilku dniach od rozmowy dostałem kolejny telefon, że wszystko jest potwierdzone i uprzedzono mnie, że na maila dostanę umowę i resztę dokumentów. Pierwszego dnia pracy musiałem przyjechać do biura, podpisać dokumenty i odebrać laptopa. Umowę podpisałem w maju, z czego pierwsze 1.5 miesiąca za wiele się nie działo. Kilka szkoleń, shadowingów, nadawanie dostępów itd. (dostałem się na całkowicie nowy projekt). obsługa klienta zaczęła w lipcu. Co do ilości pracy - wszystko zależało od ilości zgłoszeń. Jeżeli w kolejce było dużo telefonów to pomagaliśmy je też odbierać. Przez pierwsze kilka tygodni nie było żadnych wymagań dotyczących rozwiązanych spraw - na spokojnie można było się wdrożyć w pracę. Na dobrą sprawę kiedy wymagania się pojawiły i tak były niskie, i bez problemu można je było zrealizować. Nie zdarzało się, żebym pracował dłużej niż 8h. Od czasu do czasu jakieś zgłoszenie klienta się przedłużyło i zostałem kilka minut dłużej, ale zawsze te minuty odbierałem. Były też propozycje płatnych nadgodzin, ale z nich nie korzystałem - i nie spotkało mnie za to nic złego. Odnośnie pracy samej w sobie - jest to IT więc mimo wszystko pewna wiedza jest wymagana. Nie da się przekazać wszystkiego w czasie pierwszych szkoleń z prostej przyczyny - jest za dużo informacji, mówiąc szczerze i tak większości rzeczy z moich szkoleń zapomniałem. Jedyną sensowną drogą jest rozwiązywanie spraw i odbieranie telefonów - na początku wiedzy będzie brakowało, ale wraz ze zdobytym doświadczeniem nie będzie to problem. Jest baza wiedzy (i oczywiście Google), są chaty na Teams, w czasie shadowingów poznaje się bardziej doświadczone osoby - gdzieś zawsze znajdzie się rozwiązanie problemu. Jeśli nie uda się rozwiązać problemu, zgłoszenie można przekazać dalej - ważne, żeby poprawnie opisać problem, używając odpowiedniego szablonu. Jeśli chcesz wiedzieć jak rozwiązać taki problem, zawsze możesz zapisać sobie numer zgłoszenia i przeczytać notatki po jego zamknięciu. A jeśli odezwiesz się do osoby, która zgłoszenie zamknęła to w wolnej chwili może Ci wysłać konkretne wskazówki. W czasie pracy szkoleń nie było jakoś bardzo dużo, ale jeśli zgłosiło się, że nie mamy wiedzy i materiałów w jakimś zakresie to szkolenia były organizowane w ciągu tygodnia. Dodatkowo jeśli ktoś chciał się rozwijać, to jest dostęp do kilku platform e-learningowych - po kilku takich szkoleniach można zacząć aplikować na wyższe stanowiska. Regularnie dostaje się maile z listą dostępnych stanowisk. Wymagania też są jasno określone. Jeżeli ktoś liczy, że bez jakiegokolwiek wysiłku ze swojej strony zostanie awansowany to się przeliczy - wymagane jest minimum inicjatywy. Wynagrodzenie jest okej - wiadomo, mogłoby być wyższe, ale nie ma tragedii. Są premie kwartalne (wypłacane na konto) i premie uznaniowe (wypłacane w formie środków na platformie Nais). I tak, Capgemini jest w Polsce dlatego, że jesteśmy zdecydowanie tańsi niż inne kraje - zdecydowanie wpływa to na to, jakie zarobki możesz osiągnąć. Atmosfera pracy jest na plus - z każdym można porozmawiać, dba się o relacje w zespole. I nie, awans czy premie nie zależą od tego czy imprezujesz z innymi - one w żaden sposób nie wpływają na ocenę pracy. Wszystko opiera się na to jak wykonujesz swoje obowiązki. Dobrą ocenę masz wtedy, kiedy się wyróżniasz - a to, że większość takich osób traktuje swoją pracę jako coś więcej niż ponury obowiązek wpływa jedynie na pozytywną atmosferę. Benefity, opieka medyczna i ubezpieczenie są w zasadzie takie jak wszędzie. Podsumowując, na pewno nie jest to praca dla wszystkich. Nikt nie będzie Cię prowadził za rączkę. Ale jeśli jesteś samodzielną osobą, masz odpowiednia wiedzę lub jesteś gotowy poświęcić swój czas, żeby ją zdobyć, to zdecydowanie warto. Poznasz wiele osób i będziesz miał dobry wpis w CV.

Inny świat
Pracownik
@Paweł

Mało przydatny koment bo zdecydowana większość zapytań i pretensji dotyczy pracy na 1szej linii czyli tego, gdzie jest najciężej i najwięcej. Wiadomo,że 2ga linia ma lajcik bo wszystko co tylko możliwe jest spychane na 1szą a żeby coś szło na 2gą to już musi być faktycznie jakiś sajgon albo eskalacja

Ciekawe
Pracownik
 Pytanie
@Inny świat

Komentarz merytoryczny ale nie do końca oddający klimat rzeczywistości. Przyczepię się do kilku punktów. Po pierwsze ,,nikt cię nie poprowadzi za rączkę" no tak Cap to pierwsza firma w której to pracownik musi się prosić o dostęp do wiedzy i szkoleń, bo jakoś nikt się nie przejmuje ich organizacją no bo po co, skoro z góry się zakłada, że przychodzą do pracy samymi studenci albo zajawkowicze IT. Szkolenia co tydzień? Na drugiej linii może tak, na pierwszej, jeśli cokolwiek zorganizują to średnio raz na 2 lub 3 miesiące. Piszesz, że praca wymaga wiedzy, no tak to prawda, ale to według Ciebie jak przychodzi ktoś całkowicie zielony w temacie, to wystarczy mu dać suchy skrypt i templatki, żeby się nauczył co ma robić? To jak pójdziesz na prawo jazdy to znaczy, że nie musisz mieć szkoleń i jazdy praktycznej bo wystarczy sobie poczytać manuala i robić testy on line żeby nauczyć się jeździć tak? Dziwna to argumentacja. Jak czegoś nie umiesz możesz przesłać dalej? Tak i często jest tak, że elita z TCR lub innych zespołów jak się przyczepi do byle czego, że nie podałeś kontaktu do klienta choć mogą sobie znaleźć łatwo w systemie czy innego mało istotnego detalu, odsyła wszystko z powrotem. I to działa w jedną stronę. A najczęściej jest tak że podobno mają więcej czasu na ogarnięcie problemu, ale że się nie chce w danej chwili czegoś zrobić, bo to widać po zapytaniach samych klientów ,,Kiedy wreszcie rozwiążecie mój problem" to ludzie z pierwszej linii muszą się tłumaczyć za tych z drugiej lub innych Teamów. To nie ładnie :). Pensja, premie? Za prawie rok czasu pamiętam tylko świąteczną na Grudzień i to wszystko. Teraz wielce obietnice były zróbcie test dostaniecie wyższą rangę i wypłatę. I co? I nic minęły już 3 miechy od zdania testu a salary jak było po staremu tak jest. I szkoleń dla pierwszej linii jak nie było tak nie ma. Ludzie mają czytać tylko skrypty zwane KB które i tak wyglądają jak pisane przez amatorów. Często jest tak, że nie pomagają One w pracy, no bo jak mają pomóc skoro np. zawierają powiedzmy 6 kroków do wykonania w celu rozwiązania problemu, robisz po kolei i nagle okazuje się, że w punkcie 3 nie masz tego co jest pokazane na screenie i zaczynają się schody. Owszem, napisz, zapytaj innych. Czasem za nim ci zdążą odpisać lub wyjaśnić to klient zaczyna się wkurzać i rezygnuje z czekania pół godziny aż mu pomożesz. A wszystko przez to, że tak wygląda to wdrażanie w pracę, jest słabe, mało profesjonalne i mało merytoryczne. Szkolenia w tej firmie, prawdziwe szkolenia a nie danie komuś pogadać z kolegą z 1 godzinę bo za raz trzeba wracać na linię powinny być co miesiąc, a nie raz na kilka miesięcy. Zresztą ilość tutaj opisanych negatywnych zjawisk powinna Ci dać do myślenia, ale niektórzy już nie widzą Świata zewnętrznego poza patrzeniem non stop w monitor :).

Ciekawe
Pracownik
@Ciekawe

Powyższy komentarz był jako odpowiedź do użytkownika Pawel :)

Hej
Kandydat
 Pytanie
@Ciekawe

Co to jest pierwsza I druga linia?

Ciekawe
Były pracownik
@Hej

1 linia to tzw grupa które pracuje na wszystkich a 2 linia to elita która ma więcej czasu na bawienie się ticketami i odsyłaniem ich do Ciebie z powrotem jak stwierdzą z Panem TL że coś im nie pasuje, nawet to że nie podałeś numeru kontaktowego do usera, choć mogą sobie sami znaleźć łatwo w systemie.

Obecny pracownik
Pracownik
@Inny świat

Good point. Wszyscy zrzucają swoje obowiązki na 1 linię, a potem wielkie zdziwienie, że ludzie narzekają. Także spadaj na bambus panie "druga linia".

Pracooownik
Pracownik
@Paweł

A propos prowadzenia za rączkę, to w przypadku nowych pracowników to jest to psi obowiązek każdego przełożonego, zwłaszcza, że w tej pożałowania godnej firmie nie wymaga się absolutnie żadnej wiedzy IT, doświadczenia czy nawet posiadania odpowiednich papierów. Może byłoby lepiej gdyby przełożeni zajęli się w końcu problemami swoich podwładnych zamiast gwiazdorzyć.

Obecny pracownik
Pracownik
@Paweł

A propos prowadzenia za rączkę, to w przypadku nowych pracowników to jest to psi obowiązek każdego przełożonego, zwłaszcza, że w tej pożałowania godnej firmie nie wymaga się absolutnie żadnej wiedzy IT, doświadczenia czy nawet posiadania odpowiednich papierów. Może byłoby lepiej gdyby przełożeni zajęli się w końcu problemami swoich podwładnych zamiast gwiazdorzyć.

Pytanie
 Pytanie

Jakie warunki trzeba spełnić, by zostać członkiem zespołu Capgemini?

gagatek
Klient
@Pytanie

Musisz umieć się podpisać ;)

Karolina
@gagatek

To chyba ironiczna odpowiedź? Czegoś na pewno poważniejszego wymagają, no nie?

Ona
Pracownik
@Karolina

Wymagają zdecydowanie więcej niż dają bo niestety w dzisiejszych czasach wymaganie co najmniej jednego języka na poziomie C za kasę mało odbiegającą od najniższej krajowej jest śmieszne

Karolina
@Ona

i oni tutaj wymagają właśnie tego języka? Angielskiego na poziomie C?

Juz byly
Były pracownik
@Pytanie

Na projekt(usunięte przez administratora) trzeba umiec prawie nic. Z powodu braku rak do pracy biora kazdego byle umial cos duknac po angielsku.

Obecny pracownik
Pracownik
@gagatek

W punkt. Poza tym nie wymaga się niczego i wszyscy z fałszywym uśmiechem wciskają ci kit, że wszystkiego się nauczysz na spokojnie, swoim tempem. Potem czeka cię niespodzianka - wszystko nagle robisz źle i dowiesz się o tym dopiero po dostaniu jakiegoś remarka czy QI, bo wcześniej nikt ci nawet nie zasygnalizował, że coś jest nie tak i coś możesz poprawić.

Obecny pracownik
Pracownik
@Karolina

Niestety tak i na dodatek nie ma z tej okazji żadnego dodatku, bo to "język firmy".

Obecny pracownik
Pracownik
@Karolina

Nie. Uwierz, na mój projekt przyjęli kiedyś gościa, który w angielski nie umiał kompletnie. Zrobili mu nadzieje przyjmując go, po czym nie przedłużyli z nim umowy. Taka profeska ;)

Nie polecam CG
Były pracownik
 Pytanie

Firma bez żadnej kultury organizacyjnej. Na stanowiskach kierowniczo organizacyjnych projektu sami figuranci. Mało pomocni, wiedzieli kogo zatrudniają na projekt np. taką osobę jak Ja bez doświadczenia, rok czasu praca zdalna w domu, bez bezpośredniego kontaktu z nimi i czytaj sobie bazę wiedzy a rozwiążesz każdy problem klienta sam :). Owszem czasami zdarzały się osoby, które chciały i pomogły ale tego wszystkiego było jak na lekarstwo. Szkolenia jak na lekarstwo, Pan TL zorganizował czasem jakiś shadowing po usilnym wyproszeniu go o to, bo tutaj to pracownik musi prosić o każde łaskawe szkolenie, bo w tej firmie nikt sam nie wyjdzie z inicjatywą, tak SUPER zarządzają projektem :). Nie raz to wyglądało tak, dobrze zrobimy wam szkolenie z tego i z tego, mija cały miesiąc i szkolenia nie ma albo wreszcie pojawiło się po 3 miesiącach, hurrrra :). JA niestety nie jeździłem na imprezy integracyjne, byłem więc tylko potrzebny na czas istnienia projektu, jak projekt zaczął się kończyć i musieliby zawrzeć ze mną umowę o pracę na czas nieokreślony, to stwierdzili, że jestem NIE PRODUKTYWNY XD. Serio? A czy przez rok czasu mieli sami jakieś większe uwagi na temat produktywności pracownika? Nie :). Pan głównym szef projektu, pochodzący z miasta do którego trzeba mieć paszport czyli Sosnowca, zawsze był outsiderem, jeśli chodzi o jakikolwiek kontakt z pracownikiem. Sam nigdy bezpośrednio nie przekazał mi, żadnych merytorycznych uwag, że coś trzeba poprawić w swojej pracy czy coś zmienić, kompletnie nic. Jego rola sprowadzała się do napisania Teamowi na Teamsach, pamiętajcie żeby unikać statusu project w trakcie zmiany, SUPER, i generalnie na tym koniec, jeśli chodziło o jego wsparcie i kompetencje :). TL? No niestety jak już wspomniałem wyżej, podobna historia. Nadawał się tylko do pomocy, jeśli chodziło o jakieś nagłe sytuacje, typu wolne na żądanie lub problem z zalogowaniem się do pracowniczego laptopa. Jeśli chodziło o wsparcie w trakcie pracy, to z jego strony praktycznie nic, poza podesłaniem czasami kogoś innego do pomocy, także fajnie się Team Lideruje w tej firmie :). Jak przyszło do nieprzedłużania współpracy ze mną, to okazało się, że nikt nie miał odwagi do mnie zadzwonić w tej sprawie i powiedzieć wprost co planują, dowiedziałem się w trakcie gdy poszedłem na 2 tygodniowy urlop, a tutaj e-mail z HR, że mam przygotować obiegówkę :). Super się zachowali. A powód nieprzedłużenia współpracy? NIE PRODUKTYWNY. Kto o tym zadecydował? Główny Guru projektu, pochodzący z Sosnowca. Czy wcześniej przekazał jakieś swoje uwagi, żeby poprawić swoją produktywność czy coś innego? Nic, zero feedbacków. I jeszcze kilka uwag na koniec, pensja dla szeregowego pracownika w tej firmie to jakiś żart, po wielce wykonanym teście IT, wypłata netto wynosiła tylko ponad 100 zł więcej i tyle. Tak jak tu napisały inne osoby zarobki nie współmierne do ilości wykonywanych zadań i natłoku pracy. (usunięte przez administratora) Dziękuję więc firmie CG za stracony czas, faworyzowanie w strukturach firmy, pewnych grup ludzi i ich ideologii. Wybranych oczywiście, bo przecież nie wszystkich, które nie są aktualnie modne :)

Monia
Klient
@Nie polecam CG

Zenujace podkreślanie pochodzenia TL... wychodzi malomiasteczkowosc pełna geba i uprzedzając nie ,nie jestem z Sosnowca...

Jarek
Użytkownicy czekają na odpowiedź 30 dni.
Pracownik
 Pytanie

Witajcie, Obiło mi się o uszy że mamy pracować 70-30 procent biuro i zdalnie wie ktoś coś na ten temat? Nie uśmiecha mi się przyjeżdżać tyle razy do biura..

kandydat
Kandydat
 Pytanie

Cześć, jak wygląda tutaj praca / projekty na stanowisku Mid .NET Developera? Na jednym z portali macie wymienone jQuery, ASP.NET MVC (bez Core), JS czy .NET i zastanawiam się czy sątutaj głównie projekty utrzymaniowe czy są też tworzone nowe projekty z nowymi funkcjonalnościami? A inne pytanko z innej beczki - wy przyjmujecie w ogóle Juniorów? Bo nigdy nie natrafiłem na ofertę pracy Junior .NETa

Gosia
Pracownik
@kandydat

Juniorzy to często osoby, które zostają w firmie po stażu albo takie, które chcą zmienić stanowisko wewnątrz firmy i spróbować swoich sił jako programiści. Chociaż z zewnątrz też są przyjmowani Juniorzy, ja zostałam zatrudniona na Juniora ponad rok temu ;) Jeśli chodzi o projekty to jest mnóstwo projektów, w których jest rozwój istniejących rozwiązań/tworzenie nowych. Projekty utrzymaniowe również są ale ja bym powiedziała z doświadczenia, że stanowią mniejszość.

obibok
Były pracownik

Taka uwaga do wszystkich - zanim zaczniecie czytać to forum, to weźcie pod uwagę, że 95% opinii dotyczy pracy na Service Desku. SD to jest czarna robota w każdej firmie i jak wejdziecie sobie na stronki innym korpo, znajdziecie dokładnie te same opinie ;) Też swoje przesiedziałem (w różnych firmach) na SD i wiem, że to jest jedno wielkie g***o. Wyobraźcie sobie niziny zarządzania i traktowanie pracownika jak w (usunięte przez administratora), potem pomnóżcie sobie to przez 20 dni w miesiącu i macie pełen obraz. Mimo to, polecam tam iść na jakieś pół roku, zdobyć co nieco doświadczenia i przenieść się na wyższe stanowisko. W ten sposób będziecie wiedzieć, co to znaczy ch****a robota. Dłuższa praca na SD grozi zaburzeniami lękowo-depresyjnymi.

;)
Były pracownik
@obibok

jakakolwiek dłuższa praca w jakimkolwiek dziale jakiegokolwiek korpo grozi zaburzeniami lękowo-depresyjnymi ;)

Watcher
Pracownik
 Pytanie

Capgemini powinno zaprzestać wykorzystywania "zadaniowego czasu pracy" jako synonimu do darmowych nadgodzin. Osoby na tych stanowiskach regularnie pracują po około 10 godzin. Oczywiście nie możemy tego wpisać w clarity, chyba, że sobie wychodzimy i przełożony zgodzi się wrzucić w billing. Zgłaszanie nadgodzin też wywołuje frustracje u przełożonych; "może nie umiesz sobie zorganizować czasu", "wybierz sobie jakieś godziny, to Ty decydujesz o swoim czasie pracy". Najlepszym tłumaczeniem sytuacji jest zawsze brak ludzi bo rekrutacja trwa, bo ktoś odchodzi, bo wciąż się szkoli, bo czekamy aż ktoś z macierzyńskiego wróci. Zapewne znajdą się ludzie, którzy pracują 5-6 godzin, potem mają czas na 7 kaw i ciągłe spotykanie ich w coffee point, ale większość siedzi przykuta do monitora będąc tam już jak przychodzę i wciąż będąc tam jak wychodzę. Żeby była to merytoryczna opinia parę rad. Przestańcie ukrywać ile pracują wasi ludzie tylko po prostu bądźcie z tym fair i pokażcie w systemie, może francuzi w końcu zobaczą, że się zajeżdżamy. Wprowadźcie 4 dniowy tryb pracy dla takich ludzi, będzie to przyjęte z ogromnym entuzjazmem, będzie to ciężkie do przełknięcia dla pracowników liniowych bo oni muszą być dostępni 8 godzin, ale dobra informacja od liderów i możliwość pracy 10 godzinnej zmiany udowodni, że to jest naprawdę ciężkie jako reguła. Problemu rekrutacji nie naprawi się w dzień bo to też duży faktor, ale może pora przestać rosnąć tak agresywnie i skupić się na podreperowaniu jakości obecnych serwisów? Opinia jest neutralna, ponieważ jest dla tej firmy szansa z której wyraźnie nie umie skorzystać ponieważ ma tyle ludzi, że to by się udało, wasi klienci tak robią, dlaczego nie próbować czegoś innowacyjnego, przyciągnie to ludzi do firmy za te przeciętne pieniądze.

Zmęczony
Pracownik
@Watcher

Zgadzam się całkowicie. Absolutnie.

Bardzo tak
Pracownik
@Watcher

Zgadzam się z tą opinią, dodam od siebie że są role które z definicji mają ponad 1 FTE, frakcji Capgemini nie zatrudni więc pracujesz na 1,25 etatu czyli już zatrudniając kogoś na taką rolę pracujesz 10 godzin bo sytuacja była tak zaprojektowana.

Jacek
Pracownik

Od kiedy ma być powrót do biur bo słyszałem w innym oddziale jakieś plotki.... Że już nie ma być samej zdalnej

Czadzasty
Pracownik

To jest jakaś kpina zarobki marne komunikacji zero chaos informacyjny, praktycznie od razu cię wrzucają na głęboka wodę i się dziwią czemu po tym jak kos dwa razy ci pokazał to ty tego jeszcze nie umiesz. Każdy ta sama rzecz robi inaczej i tłumaczy ci inaczej ogolnie to ja się dziwie ze to wgl jeszcze funkcjonuje… managerowie to kpina szkoda czasu na ta firmę

Olaf
Kandydat
 Pytanie

Cześć, Jak pracuje się w dziale rekrutacji? Jakieś opinie? Info o KPI?

artur
Kandydat
 Pytanie

Słychać już coś o powrocie do pracy tylko z biura? Bądź wie ktoś może ile ma być obecności w biurze przy pracy hybrydowej? Bo zastanawiam się nad złożenie CV lecz zbytnio praca w domu średnio mi się uśmiecha

Dhsj
Pracownik
@artur

Do ustalenia z przełożonym...minimum 30 procent w biurze ale można bez problemu być nawet 100

Pytanie
Pracownik
 Pytanie

Przyjmowani tylko są z . J Angielskim? . Jak ktoś nie zna angielskiego to może się tez zatrudnić?

Edyta | Capgemini
Pracownik
@Pytanie

Cześć, W naszej firmie, obok polskiego, posługujemy się również językiem angielskim, którym komunikujemy się z kolegami z innych krajów, a także z wieloma naszymi klientami. Dlatego znajomość języka angielskiego jest ważna. Jeśli jednak aplikujesz na stanowisko z innym językiem obcym - priorytet ma właśnie ten język. :) Pozdrawiam, Edyta | Zespół Komunikacji Capgemini

arek
Pracownik
 Pytanie
@Edyta | Capgemini

wiadomo kiedy będzie powrót do biur?

Krytycznie
Pracownik

Jeśli chcesz zrobić szybką karierę w Cap, musisz być kobietą w ciąży albo przynajmniej planująca zajść niedługo. Po powrocie z macierzyńskiego zostaniesz automatycznie awansowana na team lidera, względnie koordynatora projektu. I tu wreszcie sobie odpoczniesz, bo i czas pracy masz krótszy i opieki bierzesz co chwil więc omijają Cię męczące i stresujące calle z klientami, a zespół też nie ma co liczyć na Twoje wsparcie merytoryczne, bo przecież długo Cię w firmie nie było i teraz też jakby nadal nie ma... Jeżeli natomiast nie masz żadnych zawodowych aspiracji, polecam zespół IT help desk. Tu całymi dniami snujesz się po biurze, najczęściej zastać Cię można w pokoju kawowym, gdzie przez bite 8h oddajesz się zasłużonej relaksacji. Jeśli trafi się jakaś wybitnie upierdliwa jednostka, która domaga się interwencji, odsyłasz ją na helpline, gdzie męczy się tygodniami z jakimś hinduskim nieogarem. Dla Ciebie jednak najważniejsze jest, że 28-go każdego miesiąca na Twoje konto wpływa całkiem godziwa sumka, a Ty masz poczucie, że nigdzie indziej nie dostaniesz więcej za pierdzenie w stołek i delektowanie się firmową kawą...

4
Podirytowany
Pracownik
 Pytanie
@Krytycznie

Ty jesteś bezczelny/a. Myślisz sobie, że wsparcie na miejscu to pierwsza, druga i trzecia linia? Jesteś w błędzie! Mylisz sobie service desk z zespołem onsite support. Jest jasny podział obowiązków i o tym jako pracownik powinnaś/powinieneś wiedzieć. W tym zespole jest mniej niż 10 osób, a pracowników kilka tysięcy (prawdopodobnie). Naprawdę sądzisz, że w miej niż 10 osób da się ogarnąć wszystkie sprawy? Miej bezczelny typie pretensje do tego kto zatrudnia tych nieogarów na sd, a nie do gości co wypełniają swoje obowiązki określone w procedurach.

2
Kandydatka
Kandydat

Na początku grudnia odbyłam dwie rozmowy z rekruterem z Krakowa. Najpierw umówiliśmy się na właściwą, gdzie poinformował, że wyślę mi test wstępny z języka angielskiego - niczego nie wysłał. Podczas drugiej rozmowy, gdy dopytałam faktycznie przyznał, że tego nie zrobił, czy też mail nie doszedł. Rozmowę wstępną przeszłam pomyślnie mówiąc o rzeczach technicznych jak i po angielsku (dwa lata w IT). Po dwóch miesiącach od czasu rozmowy żadnej informacji zwrotnej i umówienia bądź nie na kolejne etapy, ani telefonu ani meila. Jest to nic innego jak zawracanie głowy kandydatowi, zero profesjonalizmu i mam nadzieję, że nikt z was już nie trafi na pana rekruter z Krakowa rekrutującego też do Katowic. Udało mu się zniechęcić mnie do całej marki Capgemini.

Thron
Były pracownik
@Kandydatka

I tu masz przykład profesjonalizmu firmy Capgemini. Tak jest na każdym oddziale tam. A może nie ma nikogo żeby ci odpisał bo ludzie uciekają.

Edyta | Capgemini
Pracownik
@Kandydatka

Cześć, Skontaktuj się z nami proszę mailowo -> komunikacja.pl@capgemini.com. Sprawdzimy, co się wydarzyło. Pozdrawiam, Edyta | Zespół Komunikacji Capgemini

qwertyuiop
Były pracownik
@Thron

Tak jest w każdej firmie. Mechanizm jest prosty :)))) jak się przeciągnie kandydata przez kilka firm nie dając mu informacji zwrotnej to zmniejsza on swoje oczekiwania finansowe. Jak już zmęczy się łażeniem po firmach i zmniejszy oczekiwania wówczas się go zatrudnia :]

Zostaw merytoryczną opinię o Capgemini - Katowice

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia ... Czytaj więcej

Często zadawane pytania

  • Jak się pracuje w Capgemini?

    Zobacz opinie na temat firmy Capgemini tutaj. Liczba opinii, które napisali obecni i byli pracownicy oraz kandydaci do pracy to 102.

  • Jakie są opinie pracowników o pracy w Capgemini?

    Liczba opinii, które napisali obecni i byli pracownicy to 63, z czego 4 to opinie pozytywne, 40 to opinie negatywne, a 19 to opinie neutralne. Sprawdź tutaj!

  • Jakie są opinie klientów o firmie Capgemini?

    Liczba opinii klientów firmy Capgemini, to 2, z czego 0 to opinie pozytywne, 1 to opinie negatywne, a, 1 to opinie neutralne. Sprawdź tutaj!

  • Jak wygląda rekrutacja do firmy Capgemini?

    Kandydaci do pracy w Capgemini napisali 5 opinii na temat procesu rekrutacyjnego. Zobacz szczegóły tutaj.

gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Marcu 2021r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 4 014 360
  2. linkedin.com 3 587 328
  3. olx.pl 3 276 288
  4. jooble.org 3 086 424
  5. pracuj.pl 3 054 024
Capgemini