Bardzo długo zbierałem się do wpisania tu czegoś, a powstrzymywało mnie jedynie to, że chciałem opisać wszystkie kurioza na chłodno, aby opinia była jak najmniej emocjonalna, ale nie mogę nic obiecać.
Nie mam pojęcia od czego zacząć, bo w capie jeden red flag goni kolejny. Tematu wysokości wynagrodzeń nawet nie będę poruszać, bo każdy wie jak jest - dostaniesz 200zł rocznej podwyżki i japa na kłódkę.
Najzabawniejsza sytuacja jaka miała miejsce to chyba śledztwo, jakie urządziła sobie główna HR Managerka, bo ktoś z ówczesnej grupy pracowników miał czelność wrzucić niepochlebną opinię na gowork - wyobraźcie sobie, że zbierała pracowników w 4-5 osobowe grupy, sadzała ich przy stole w salce konferencyjnej jeden obok drugiego i sama niczym (usunięte przez administratora) stała (nie wiem, chyba próbowała udowodnić swoją wyższość XD) po przeciwnej stronie stołu wypytując ich co wiedzą na temat "afery opiniowej" i co ich zdaniem może się nie podobać ich kolegom i koleżankom w tym capowym (usunięte przez administratora) XD
Stanie nad pracownikami service desków z biczem, micromanagement i pasywno-agresywne komentarze niekompetentnych team managerów w stylu "proszę pracować", albo "Gdzie idziesz, na przerwie mogą być maksymalnie 2 osoby na raz" to chleb codzienny. Momentami nie wiesz czy jesteś w pracy czy na robotach przymusowych.
Wyręczanie się przepracowanymi ludźmi w wykonywaniu managerskich obowiązków? Jacha! Żadnej cudownej pani manager nie chciało się czytać maili z eskalacjami dłuższych niż 4 wiadomości - wtedy wybierały sobie kogoś, kto miał (najlepiej będąc na słuchawce z klientem) streścić im całą eskalacje, powyciągać rzeczy z systemu ticketowego, do którego oczywiście miały dostęp i przygotować odpowiedź na zarzuty, ale na kawkę i dwugodzinne lanczyki (często z budżetu projektowego) czas jakoś zawsze był c:
Należy Ci się X przerwy w ciągu dnia (wszystko jest automatycznie logowane w systemie wspierającym telefoniczną obsługę klienta). Nie wykorzystałeś/aś całej, więc chcesz pojść do domu chwilę wczesniej? ZAPOMNIJ XD MASZ SIEDZIEĆ I ODBIERAĆ TELEFONY. Jeśli kolejny telefon zatrzyma Cię w pracy to o nadgodzinach też zapomnij XD
Jeszcze w temacie przerwy... Mieliście kiedyś ćwiczenia pożarowe w zimie przy -10 stopniach? Bo my tak. I po spędzeniu ponad godziny na tym mrozie sam operations lead stał nad ludzmi, kazał im odbierać telefony i zabraniał pójść do kuchni po ciepłą herbatę, bo przecież wrócili właśnie z przerwy.
Kolejna historia jest zasłyszana od zaufanej osoby, w sumie się cieszę, że już tam nie pracowałem kiedy dwie team managerki o tym samym imieniu zaczęły zajmować się jej/go zespołem. Potocznie przez wszystkich pracowników zwane były żmijami - jedyne co potrafiły dobrze robić, to wprowadzać toksyczną atmosferę kontrolnymi opierdolami i na siłę zrzucać ludzi ze statusów blokujących przyjmowanie telefonów, gdy pracowali nad czymś innym niż klient telefoniczny.
Aktualnie nic więcej nie przychodzi mi do głowy, ale na 100% się podzielę jeśli sytuacja się zmieni. :)