voice contact center

Lublin

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 39 ocen.

Opinie o voice contact center

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie voice contact center

Jeremi

Moja opinia o tej pracy: Plusy: czas pracy-super dla studentów dziennych (możesz przyjść nawet tylko na 3 godziny, ale jak masz ochotę to i na 12:P) [jeśli chodzi o te godziny, których nie wpisałeś w dyspo, a i tak ci coś dopisali - mnie to nigdy nie spotkało, ale wystarczy pójść i powiedzieć, że nie możesz przyjść i takiego dyspo nie dawałeś, to ci to wykreślą. Ludzie, to umowa zlecenie. Nie musicie siedzieć w tej pracy na siłę. Ja nie raz przychodziłem 3 godziny później bo zaspałem, a nikogo o tym nie informowałem, nikogo to nie obchodziło]; poczęstunki-nie są w co każdy poniedziałek, ale na Boga, i tak są dość często, jeszcze w żadnej innej pracy nie było nic do jedzenia za darmo; klienci-nie pracujesz z klientem w 4 oczy, twarzą w twarz, mimo wszystko musisz być uprzejmy, ale jak ktoś był wyjątkowo upierdliwy, a nawet chamski, to się po prostu rozłączałem...ups...przez przypadek oczywiście :) Minusy: klienci :P Ciągłe "sprawdzanie twojej wiedzy", badania jakościowe, kierowalność, czas rozmów - ze wszystkiego jesteś rozliczany, ciągle jakieś nowe zasady, System zamula-ale to tak do przesady, a pamiętaj że rozliczają cie z czasu rozmowy, mimo że połowa twojego faktycznego wyniku, to czas na oczekiwanie aż system załapie Chowanie kurtek do szaf podczas wizytacji XD

ktoś93

Nie zgadzam się z negatywnymi opiniami na temat VCC. Każdy pracodawca wymaga spełniania określonych standardów. Zatrudniając się w Voice CC konsultant zobowiązany jest poprawnie wykonywać swoje obowiązki np czasy merytoryka. Co do opinii o liderach, że mobing ? Zarówno jak konsultanci i liderzy muszą spełniać cele. Coś pójdzie nie tak ? Niestety ale to wiąże się tłumaczeniem szefowi a szef tłumaczy się wyżej. W końcu VCC pracuje dla kogoś. Pracuję prawie rok i bardzo jestem zadowolony. Bardzo miła kadra oraz ludzie z którymi można się pośmiać w przerwie i nie tylko. Praca w VCC uczy codziennie czegoś nowego. Najsłabsze ogniwa niestety odpadają. A co do szkolenia to żeby siąść i rozmawiać to trzeba mieć jakieś pojęcie. Szkolenie to tylko 5 dni ale pracując nabiera się z doświadczeniem. O was hejterzy to można wypowiedzieć się jednym powiedzeniem: Kozak w necie [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] w świecie. Dużo mnie nauczyła i uczy ta praca w szczególności cierpliwości oraz kontaktu z drugim człowiekiem.

Alek
@ktoś93 25.05.2017 15:32

Chyba Ty Daniel jesteś tym najsłabszym ogniwem w całym tym miejscu. Takiego chamstwa i buractwa już dawno nie spotkałem. Zacznij szanować ludzi to oni zaczną szanować Ciebie.

A ja dodam, że....
@ktoś93 25.05.2017 15:32

Te "słabe ogniwa" odejdą z tego kołchozu, będą miały szansę na dalszy rozwój i pójdą do pracy, w której naprawdę można poszerzyć swoje perspektywy. Za to jeszcze słabsze ogniwa, których idealnym przykładem jest Daniel Żak, zostaną w pracy, której szczerze nienawidzą i będą dusić się jeszcze bardziej

zxcv

Z krytycznymi uwagami zgadzam się po części. Praca nie jest sama w sobie najgorsza. Jeśli chodzi o negatywne aspekty tego miejsca to: - umowa śmieciowa (ok, dla początkujących czy studentów z tego względu że jest tam spora rotacja, ale dla pracowników z dłuższym stażem - skandal, firma w ten sposob oszczedza korzystając z kryzysu na rynku pracy, jest tam wiele ogarnietych osób, po studiach) - obsługa szkód zarejestrowanych ( są to zazwyczaj osoby obsługujące wiecej niz ten jeden skill, jeśłi na tych innych skilach jest luz automatycznie są przerzucani na dział rozkrzyczanych klientow; nie chodzi o to, że trzeba pracować, ale o to że jest to najgorszy skill w tym biurze, ciezko czasem na nim wytrzymac, ludzie dra sie i wyżywaja na konsultantach, więc ci ktorzy nie maja z tego przeszkolenia mogą sobie spokojnie przychodzić do pracy wiec dla mnie niesprawiedliwościa tego niejsca jest to, że status obsługuje tylko nieliczna częśc biura, a stawka dla wszystkich taka sama SKANDAL!!!!!!!! do tego połączenie jedno za drugim, nie można nawet odetchnąć) Pozytywy: - można poznać tam fajnych ludzi - moża dopasować grafik do swoich potrzeb

Karena95

Opieka Medyczna - pracowałam tam niecały miesiąc w sierpniu 2017. Stawka godzinowa bardzo niska, na szkoleniu beznadziejne prezentacje z ktorych nic nie widac bo sa tak zle zrobione, tłumacza tak ze sie nic zrozumiec nie da. Potem testy wiedzy bez zdania ktorych nie mozna przystapic do pracy (i nie zaplaca za godziny szkolenia jesli sie nie przepracuje 120h), na szkoleniu opowiadaja jak to pieknie bedzie, bez cisnienia a potem w rzeczywistosci okazuje sie ze cisienie jest straszne, co godzine licza wszystkim efektywnosc pracy i wymagaja wiecej niz na szkoleniu mowili. Na tablicy na srodku wypisuja nazwiska osob ktore gorzej sobie radza w kazdej godzinie, caly czas pytania dlaczego taki niski wynik. O pomoc nie zawsze mozna liczyc. Na przerwe sensowna nie ma co liczyc jak sie chce robic wynik bo prywatna nie odlicza sie z efektywnosci godzinowej. Atmosfera moze byc i ludzie. Nie zapewniaja tylu spraw na godzine kazdemu zeby kazdy mogl zrobic wynik godzinowy a potem trzeba sie tlumaczyc dlaczego sie tylko tyle zrobilo. System beznadziejny czesto cos nie dziala. O sprawy do realizacji trzeba sue doslownie bic z innymi konsultantami. Nie polecam, nie da sie wysiedziec wiecej niz 6h jesli nie chce sie zwariowac. Tylko dla tych ktorzy musza sobie podreperowac awaryjnie budzet przez miesiac dwa.

Realista

Widząc skrajne opinie na temat pracy w VCC w Lublinie postanowiłem wrzucić opinię zawierającą głos rozsądku, nie zabraknie tutaj ani plusów ani minusów(podkreślę, że są to moje subiektywne odczucia, niektórzy mogą mieć inne doświadczenia, aczkolwiek starałem się napisać opinię jak najbardziej ukazującą to jak przebiega praca). Jak wygląda praca? Projekt dla PZU, rejestracja szkód i wyliczanie odszkodowań + proponowanie wyliczonej kwoty. Jeden z lepszych działów, najgorszy to dział statusu szkody(rozmawia się non stop, cisną za czasy rozmów, nieprzyjemni klienci najczęściej zdenerwowani i niezadowoleni z realizacji likwidacji szkody). Na dziale rejestracji szkód nie ma tragedii bo klient ma do Ciebie interes(chce zgłosić szkodę) więc jest najczęściej miły. Przerwa 6min na każdą godzinę pracy. Plusy: - atmosfera w pracy(mili współpracownicy, wszyscy raczej przyjaźnie nastawieni, można pożartować, poznać miłych ludzi) - praca niefizyczna(nie dźwigamy cegieł, siedzimy przy biurku) - czasem nie ma dużo pracy, gdy klienci nie dzwonią, siedzi się wtedy z telefonem w ręku i odpalonym internetem - elastyczny czas pracy - nowoczesne biuro( w lecie klima, w zimie ogrzewanie, cały rok można pracować w t-shircie) - lokalizacja biura(środek miasta, dobry dojazd) Minusy: - za mała stawka godzinowa(13złbrutto/h, dla studentów wychodzi 11 zł z groszami, dla nie studiujących 10zł, przed styczniem 2017 było to 7,70zł na rękę!) taka stawka byłaby adekwatna w okresie, gdy jest mało połączeń, natomiast, gdy jest dużo połączeń, nagadasz się cały dzień, poczuje zmęczenie psychiczne i niestety te pieniądze tego nie rekompensują - traktowanie konsultantów jak murzynów - pzu szuka oszczędności niestety na najniższych szczeblach, oszczędzają na rzeczoznawcach, konsultant musi i zarejestrować szkodę i wyliczyć odszkodowanie i zadbać aby klient zgodził się na zaproponowaną kwotę - "okresy" wzmożonej pracy, okresem jesienno zimowym jest spokojnie, czasem siedzi się godzinę i nikt nie zadzwoni, natomiast latem ze względu na burze/ulewy/huragany dzwonią cały czas, nie ma przerw między połączeniami, kończy się jedna rozmowa zaczyna druga - brak przerw między połączeniami(czasem rozmawia się ciągle przez całą zmianę) do tego wszystko musi być robione z klientem na lini(wyliczenie szkody, zrobienie raportu) to konsultant musi ciągle zwodzić klienta i prosić aby jeszcze chwilę poczekał, bo system zapisuje dane, bo generuje nr zgłoszenia a tak naprawdę robi się w tym czasie np raport - brak perspektyw na rozwój(nawet konsultanci, którzy są najlepsi i potrafią wiele nie mają szans na jakikolwiek awans, podczas roku, który tam spędziłem wybrano kilku nowych liderów - siostra liderki i dziewczyna lidera zostały liderkami - czyli znajomości jak wszędzie) - pozorne szalone dodatkowe profity - konkursy, premie motywacyjne, jedzenie w kuchni - jedzenie na święta typu jajka na wielkanoc, pączki tłusty czwartek itp. - wszystko ok, tylko reklamujac firmę ogłaszają, że w poniedziałki smaczna niespodzianka - niestety nie co poniedziałek a kilka razy w roku - jasne dobre i to, ale kłóci się to z reklamą, konkursy i premie motywacyjne są śmiesznie niskie i też nie są często - nie zawsze dostaje się godziny takie jakie się określi, niby godzinka dłużej czy krócej nie ma znaczenia, ale czasem dla kogoś może mieć wielkie znaczenie, często też było to dużo więcej godzin lub zupełnie inne godziny niż podawało się w dyspozycyjności Liderzy: Kasia - przemiła osoba, konkretna, wymagająca, ale też rozumiejąca - wielki plus Ewelina - podchodzisz do niej normalnie, ona do Ciebie też, ale często nerwowa wyładowująca swoje emocje, tak jakby to była jej firma Marcin - najlepszy lider, koleżeńskie podejście do każdego, fajny człowiek Żaneta i Klaudia - siostry dają się lubić, są normalne, pomocne, uśmiechnięte, brawo! Tomek, Arek, Daniel - nie miałem zbytnio do czynienia z nimi, aby się dłużej wypowiedzieć Koordynatorzy/wsparcie: Michał - trochę cwaniak, niezbyt lubiany, męczący ludzi, aby brali dodatkowe godziny Paulina - miła, fajna, ale czasami jędzowata Michał P, Monika, Karolina - bez zarzutu, zawsze pomogą, zawsze otwarci Podsumowując, praca dobra, ale nie pełny etat, nie na 365dni w roku po 8godz, można wtedy poczuć zniechęcenie i zmęczenie przede wszystkim psychiczne. Praca dobra dla studentów, kilka godz dziennie i można dorobić sobie kilka zł. Praca dobra jako praca dodatkowa, 4-5godz można śmiało pracować, więcej jest już męczące(przynajmniej dla mnie), a niestety pracując 4-5 godz dziennie to łatwo sobie policzyć, że za dużo się nie zarobi. Pracę oceniam neutralnie ani na wielki plus ani na wielki minus, można tam pracować, ale nie jest to szczytem marzeń.

R
@Realista 18.08.2017 12:13

napisane bardzo ładnie i bardzo poprawnie - wszystkich zadowoli, aż chce się poszukać dopisku drobnym drukiem 'artykuł sponsorowany'

Byłem widziałem

Ogólnie to jest spoko xD tylko aktualnie nikt nic nie wie a Klaudia z Karolinka C, wyzej sraja niz [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] maja. Wielkie panie wazne... Nawet nie mozna o nic zapytac. .

Gre91

Może i firma sama w sobie nie jest zła ale kieruje ja banda nieudacznikow, prostaków i zawistnych ludzi robiących na złość konsultantom z wyjątkiem Marcina Klaudi i jej siostry bo te osoby są w porzadku. A co do reszty do banda śmieci i podpierdalaczy robią na złość konsultantom w taki sposób że specjalnie grafikuja ich na projekt z którego nie czują się na sile typu status szkody gdzie woleli by być na assistance na lu lub rejestracji a w tych projektach są dodatki i kolejki na linii. Nie mam dobrego zdania o tych osobach a więc Michale C. i całym wsparciu , Karolinie K., Danielu, i reszcie liderów z wyjątkiem który wymieniłem na początku

Nick1

To zastanów się czy wyrażasz swoje zdanie na temat pracy i obowiązków z nią zwiazanych czy oczerniasz ludzi.

Pawel
@Nick1 19.07.2017 19:50

Widze ze ciezko u Ciebie z mysleniem i rozumieniem wiec wyjasnie ze to ludzie tworza atmosfere w firmie. Opinia o wyzej wymienionych osobach jest jak najbardziej trafna i dobrze ujeta w slowach. Cofnij sie kolego do podstawowki bo twoje srodki obrony firmy sa smieszne.

Nick 1

Wszyscy, którzy piszecie obraźliwe komentarze, to naprawdę pokazujecie jakimi jesteście zgorzkniałymi nieudacznikami. Sfrustrowani, niezadowoleni z własnego życia. Jeśli ktoś jest agresorem internetowym, najczęściej jest też agresorem na co dzień. Swoje niepowodzenia przypisujecie innym. Świadczy to również o waszej małej inteligencji społecznej i emocjonalnej i problemem z samoakceptacją. Nienawidzicie wszystkiego i wszystkich, potraficie tylko zazdrościć innym. Bycie trollem to najwyższe osiągnięcie.

Nick 3
@Ona 19.07.2017 07:13

Jak już tak dociekasz to skąd wiesz, że tego nie robię. Nie znasz mnie ani ja Ciebie. Może naiwnie wierzysz że piszesz z kimś innym.

Ona
@Nick 3 19.07.2017 08:02

Reprezentujesz to swoimi komentarzami. Ogarnij wkoncu ze jest to miejsce, gdzie kazdy ma prawo wyrazic swoje zdanie wiec zarowno ja jak i osoby wyzej wyrazamy swoje opinie na temat tego zalosnego miejsca. Boli Cie fakt ze pracujesz w takim miejscu wiec probujesz wmowic sobie i innym jak tam jest super. Dowartosciowywuj sie dalej - Nie zamierzam Cie przekonywac jakim syfem jest to miejsce poniewaz najzwyczajniej w swiecie nie obchodza mnie twoje losy i twoje zycie. Wiec usiadz znowu do swojego super biureczka w tym swietnym miejscu, powodzenia ;)

Byla pracownica

Kazde negatywne slowo ktore tu przeczytalam jest prawdziwe. Firma nie powinna nazywac sie firma - to po pierwsze. W voice contact center slowo "szacunek" nie jest znane ani kierowniczce ani liderom ani zalosnym osobom z koordynatorki. Konsultanci traktowani sa jak nic nie znaczace smiecie - nikt nie liczy sie z dyspozycyjnoscia ktora skladaja, nikogo nie obchodzi gdy ktos zle sie czuje i potrzebuje wyjsc, nikogo nie obchodzi ze konsultant potrzebuje wyjsc na przerwe. W tym chorym miejscu pracownicy nie maja zadnych praw. Zalosny m. Ciekanski siedzacy na koordynatorce to nieudacznik zyciowy ktory probuje wyladowac sie na kims za swoje niepowodzenia zyciowe - stac go jedynie na prace w takim miejscu. Ruda paskudna juda to calkowita porazka, nic nie potrafi ale zawsze ma racje, wiecznie nadasana i z wiecznymi pretensjami do calego swiata - stara panna. Daniel - niewychowany prostak i oblesna swinia dlubiaca w nosie i wyrywajaca skorki z pod pazurow. Nikogo nie szanuje nawet swojej byles narzeczonej ktora w efekcie w koncu go rzucila. Dlugo by wymieniac i opisywac ta cala patologie. Jesli chodzi o zarobki to moja wyplata nie przekraczala 1000zl a nawet do 1000 nie dochodzila a wszystko przez obcinanie godzin. Bardzo sie ciesze ze juz tam nie pracuje, mam wkoncu normalna prace. Nawet gdybym miala byc bezrobotna to nigdy tam nie wroce. Wolalabym zamiatac ulice i nie widziec tych zalosnych paskudnych mord. Nikomu nie polecam, nawet wrogowi. Pozdrawiam :)

...

Czytając wasze śmieszne opinie mam wrażenie, że pracowaliście w innej firmie albo byliście tam tak nie lubiani, że teraz się mścicie. Zawsze dostajemy taką ilość h jaką daliśmy w dyspo, a jeśli nie to można sobie wziąć dodatki. Co do liderów to jakoś nie zauważyłam żeby któryś zachowywał się tak jak piszecie. A jak tak kłapiecie mordami to trzeba było im to powiedzieć w twarz ale pewnie się baliście. Kozak w necie piz** w świecie. Nie pozdrawiam

anonim

(usunięte przez administratora)

Tikalo kim jou um

tak to jest prawda ze względu na to że ucinali godziny dając dyspozycyjność 8 godzin dostawało się 5 godzin lub dzień wolny to moja wypłata wynosiła 800-900 zł rzadko kiedy dostałem za miesiąc ponad 1000 na szczęście nie pracuje już tam

Nick

Tak i codziennie dostajemy darmowego kebaba

kicka

do ,,chlopak98" ... dzieciaczku zamiast do pracy do idź może do piaskownicy!, bo chyba nie dorosłeś do normalnej pracy! , a co do innych osób to oni mają pracę i każdemu zależy, a widać takim głąbom jak ,, chlopak98" to trzeba dać kaszkę ze smoczkiem a nie do pracy!

Czytelnik
@kicka 17.06.2017 17:49

Beka:) tym miejscem śmieciowym nazywasz normalna praca?? jeżeli tak twierdzisz to masz nieźle zryte w bani.... normalna praca to taka gdzie jest umowa o pracę , gdzie pracownikow nie traktuje się jak niewolników , i gdzie nie zarabia się 800 zł a przynajmnij najniższa krajowa, ale zapewne pod nikiem kicka kryje się ta ruda gruba kierowniczka albo ktoś z jej paziów ( liderów) którzy zaciekle bronią tego chorego miejsca i odpowiadają zaciekle na prawdziwe komentarze pracowników

NICK-TO

Chciałbym tylko dodać, że nie zgadzam się co do komentarzy na temat Daniela, wiem, że potrafi stanąć w obronie konsultanta i to nawet przed kierowniczką, gdy był moim liderem szedł mi na rękę jeśli chodzi o godziny pracy bo miałem praktyki. Liderzy też niestety otrzymują "cięgi", nie ma łatwiej pracy, tam gdzie pracuje się z drugim człowiekiem, (pomaga się drugiemu człowiekowi).

Ktosiek

Ja się absolutnie zgadzam z komentarzami kolegów i kolezanek.... chore miejsce gdzie ludzi dezmotywowuje do pracy między innymi wymyślane chorych wskaźników 4 minuty na statusie i 8 minut na rejestracji gdzie trzeba się wyrobić ze wszystkim nawet z wyliczeniem szkody na rejestracji ... ciagle pretensje o kierowalność i tłumaczenie się z tego... karty rozmow, gdzie jedna najmniejsza usterka w rozmowie dyskwalifikuje w zaliczeniu jej nawet jakby rozmowy były na 100 procent... i to ciągle straszenie zwolnieniem... odradzam pracy tam i z całego serca nie polecam tego miejsca, chyba że komuś nie zależy bardzo na własnym zdrowiu psychicznym, zarobić tez się tam nie da bo obcinają godziny dlatego tym bardziej szkoda czasu i zdrowia

nie mam

Pozostaje zgodzić się z przedmówcami. Szkolenie to żart w porównaniu z rzeczywistym zakresem obowiązków. Wynagrodzenie to żart w porównaniu ze stresującą naturą pracy i odpowiedzialnością. Większość osób ci nie pomoże i odeśle ze słowami "znajdź sobie", oczywiści z klientem na linii bez przerw pomiędzy. Nieliczne osoby skłonne pomóc mają wieczne kolejki do siebie, bo wszyscy wiedzą u kogo można liczyć na pomoc. Nierówne traktowanie na porządku dziennym. Jeśli nie "spodobasz się" pewnym osobom, będą dążyć do pozbycia się ciebie i znajdą na siłę coś aby się przyczepić. Coachingi, kolejny żart. Na palcach jednej ręki można policzyć osoby, które wykorzystają to żeby ci pomóc. Zazwyczaj to okazja żeby się przyczepić, pokazać ci jak bardzo robisz wszystko źle. Ale co konkretnie? A znajdź sobie. A najgorsza jest chyba sztuczna atmosfera. Nie da się nauczyć bycia miłym czy uprzejmym ani nie da się udawać. Wszyscy i tak wiedzą kiedy są traktowani jak idioci. Specjalne pozdrowienia dla pewnej rudej... a już było o niej wyżej. Wystarczy mała odrobina władzy i taka oto osóbka poczuje się ważna i zacznie się odgrywać za wszystkie porażki przeszłości. Oczywiście na niczemu winnych, przypadkowych osobach. Jeden plus - współpracownicy. Pracuje tam naprawdę sporo fajnych, miłych, zabawnych osób. I wielka szkoda że się tam marnują.

nie mam

Pozostaje zgodzić się z przedmówcami. Szkolenie to żart w porównaniu z rzeczywistym zakresem obowiązków. Wynagrodzenie to żart w porównaniu ze stresującą naturą pracy i odpowiedzialnością. Większość osób ci nie pomoże i odeśle ze słowami "znajdź sobie", oczywiści z klientem na linii bez przerw pomiędzy. Nieliczne osoby skłonne pomóc mają wieczne kolejki do siebie, bo wszyscy wiedzą u kogo można liczyć na pomoc. Nierówne traktowanie na porządku dziennym. Jeśli nie "spodobasz się" pewnym osobom, będą dążyć do pozbycia się ciebie i znajdą na siłę coś aby się przyczepić. Coachingi, kolejny żart. Na palcach jednej ręki można policzyć osoby, które wykorzystają to żeby ci pomóc. Zazwyczaj to okazja żeby się przyczepić, pokazać ci jak bardzo robisz wszystko źle. Ale co konkretnie? A znajdź sobie. A najgorsza jest chyba sztuczna atmosfera. Nie da się nauczyć bycia miłym czy uprzejmym ani nie da się udawać. Wszyscy i tak wiedzą kiedy są traktowani jak idioci. Specjalne pozdrowienia dla pewnej rudej... a już było o niej wyżej. Wystarczy mała odrobina władzy i taka oto osóbka poczuje się ważna i zacznie się odgrywać za wszystkie porażki przeszłości. Oczywiście na niczemu winnych, przypadkowych osobach. Jeden plus - współpracownicy. Pracuje tam naprawdę sporo fajnych, miłych, zabawnych osób. I wielka szkoda że się tam marnują.

Brzydze sie hejterami bo to h...

Wezcie się k....... do roboty, a nie p..... głupoty.

chlopak89
@Brzydze sie hejterami bo to h... 24.04.2017 22:19

Danielu a moze Ty sie weźmiesz do roboty ? Bardzo jestes wrażliwy czytając słuszne komentarze ;)

KTOŚ

Zwariują, jak każdy z tego miejsca, zapewniam Cię to kwestia czasu :P uciekajcie z "tego miejsca" voice contact center, ja już uciekłam, gdybym pracowała tam dłużej, niż tydzień, nadawałabym się tylko do szpitala psychiatrycznego.

Ktos

Duży plus również dla Żaneta z Lublina

edziu
@Ktos 20.04.2017 10:50

Autorem tego wpisu jest chyba jej siostra

chlopak89

Voice Contact Center to najbardziej żałosne miejsce na świecie. Nie nazwę tego "firmą" bo do miana firmy bardzo daleko temu miejscu. Liderzy i kierowniczka to postacie wzięte z jakiejś ulicy, najgorsze dno. Uważają, że pracę w call center można traktować poważnie i w związku z tym wymagają że pracownik będzie spełniał żałosne normy i wymagania. Co do wymagań nijak mają się do naszego wynagrodzenia. Wynagrodzenie w voice contact center jest to najniższa możliwa stawka. Co tydzień wymagali od nas składanie dyspozycyjności na 2 tygodnie do przodu, natomiast dając dyspozycyjność 8-16 nigdy takiej nie dostawalismy. W [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] mają to w jakich godzinach możemy/chcemy pracować i dają grafiki jak im się podoba. Ostatnio dodatkowo obcinają godziny, dają po 3 dni wolnego w tygodniu co w rezultacie skutkuje zarobkiem miesięczny konsultanta w kocie 800-1000zł. To się nazywa stabilne i godne podjęcia pracy miejsce? Raczej nie. Co do kierowniczki - osoba wiecznie niezadowolona, z miną jakby ktoś jej zrobil wielką krzywdę. Liderów wybrała po znajomości dlatego są na takim samym poziomie jak ona. Zupełnie nie zna się na projektach którymi "kieruje" więc jak może być dobrym przełożonym? Lider Daniel- cham i prostak któremu słoma z butów wystaje. Narzeczona go kopneła w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] bo kto by takiego chciał. Nie potrafi w sposób kulturalny rozmawiać z ludźmi, uważa się za nie wiadomo kogo a tak naprawdę jest pośmiewiskiem wszystkich. Liderka Ewelina - sfrustrowana stara panna która żyje tylko tą śmieszną pracą bo nie ma innych zajęć. Osoba jest niezrównoważona psychicznie co można stwierdzić już po pierwszym kontakcie z nią. Stosuje mobbing wobec konsultantów i traktuje ludzi jakby była kimś ważnym a tak naprawdę zupełnie nic nie osiągnęła bo praca w tej firmie jest powodem do wstydu niż dumy. Lider Tomek - chciałby aby konsultanci żyli tylko pracą. Czepia się o byle [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] i szuka ciągle błędów konsultantów i nigdy nie powie nic pozytywnego. Nie jest najgorszy z tej "ekipy". Wsparcie Michał C. - najwyższy poziom nieudacznictwa i niedorobienia pod każdym względem. Osoba nierozumna, nieogarnięta dążąca do bliżej nieokreślonego celu poprzez skarżenie i żalenie się na konsultantów. Paskudny gówniarz zaraz po studiach który nie potrafi zupełnie nic. Podchodząc do konsultanta ma już wcześniej ustalony wyuczony na pamięć tekst natomiast gdy ktoś o coś go zapyta nigdy nie potrafi odpowiedzieć. Wsparcie Monika - osoba uważająca jak większość powyższych że osiągnęła jakikolwiek sukces. Jej wizerunek świadczy o braku możliwości znalezienia normalnej pracy (bo jaka szanująca się firma by chciała tak wyglądajacego pracownika?). Siedzi na koordynatorce i nie obchodzi ją że ktos dzwoniąc z PROŚBĄ o wyjscie na przerwę nie jadł od godziny np 8. Potrafi po 10 razy dziennie odpowiedzieć że trzeba jeszcze poczekać i tak najlepiej do końca pracy aby nie wychodzić na przerwę. O reszcie liderów nie będę się wypowiadał ponieważ zbyt wiele nie można im zarzucić więc opisałem tych najbardziej beznadziejnych. Napisał bym wiele więcej ale szkoda więcej słów i czasu na to smieciowe miejsce.

dziewczyna 98
@chlopak89 09.04.2017 15:56

Prawdziwa ocena tego "kosmosu". Dobrze by było gdyby ktoś napisał o tych fajnych liderach i wsparciu, którzy nie zwariowali (jeszcze?) i są tam :) Duży plus dla Marcina i Michała P.

xxxxxx
@chlopak89 09.04.2017 15:56

A Ty nie miałeś co robić w niedzielę chłopak89 , tylko pisać hejty ?

Śmiech na sali

Ta firma pluje w twarz pracownikom.szczytem bezczelności i chamstwa było zniesienie systemu premiowego od marca. Premie ta i tak dostawały 2-3 najlepsze osoby. Ja uważam, że oni bardzo zasługują na taką nagrodę. Nie dosc, że i tak podwyzszyli próg na te premie w styczniu, to teraz nawet im zabrali... Nie wspomnę już o tym, że podczas odebrania tych premii , jednocześnie wprowadzili czasy rozmów na jednym z projektów, ciągle czegoś wymagając nowego. Oczywiście nie dając nic w zamian, no chyba że te żenujące "kołczingi ".

kicka

nie zgadzam sie z tymi wpisami, jeżeli nie pasuje ci taka robota taka robota to po prostu odejdź , skoro tyle fajnych innych zajęć można znaleźć? ja pracuje tam półtora roku i jestem bardzo zadowolona bo pracowałam w innym call center i było o wiele gorzej , są osoby z którymi się słabiej rozmawia i są osoby z którymi się wcale nie rozmawia i są też takie z którymi rozmawia się zawsze i chętnie i wszystkim i o niczym i wszędzie tak jest , a tym bardziej w takiej corpo gdzie pracuje ponad 200 osób ! nie ma możliwości żeby wszystkim dogodzić! i co ważne są a może jest ktoś ze wsparcia co pomoże i zrobi co się da , jeżeli ktoś pomocy potrzebuje, więc albo znajdźcie sobie np. w biedrze albo gdzieś pojedyńczo skoro w grupie nie umiecie pracować bo do pracy trzeba sie przystosować a nie praca się ma do Was przystosować!!! co do godzin pracy ,które się daje to widać czy chcesz pracować czy ci nie bardzo zależy, bo jeżeli dajesz dyspo np. po 4 godziny co dwa dni to nie dostaniesz godzin przez cały tydzień tylko taka osoba która jest dostępna cały czas bo to jest praca , a nie jak mi sie widzi albo sie nie widzi albo się nie chce , ok to praca dla wszystkich i jeżeli traktujesz ja poważnie to ona ciebie też!

racjonalista
@kicka 01.03.2017 20:50

Wow, ale z ciebie niewolnica. To smutne, że są ludzie z taką mentalnością i brakiem poczucia własnej wartości. Gdy ci naplują w twarz to napiszesz, że dostałaś darmową wodę od pracodawcy. Powodzenia w życiu, a raczej "nieżyciu" za kilka groszy na miesiąc przy braku wolnego czasu i ciągłym zmęczeniu psychicznym. Chociaż pewnie @kicka to i tak ta gruba ruda kierowniczka, która panikuje, bo ludzie jej non stop uciekają z tego kołchozu.

Morwa

zdecydowanie zgadzam się z opinią moich przedmówców. Pracowałam w tamtym roku pół roku , umowę miałam do końca grudnia. Praca jak praca , raz było dobrze raz żle. Co się okazało, trzy dni przed końcem umowy w grudniu dowiedziałam się od mojej ( usunięte przez administratora )iderki, że umowa nie będzie mi przedłużona . Dlaczego? na podstawie tylko jednej rozmowy z klientem. Nie miałam wcześniej ani rozmowy z zastępcą kierownika ani z kierownikiem , że coś źle robię tylko trzy dni przed końcem umowy takie coś. Moim zdaniem najpierw powinni wywalić z tej roboty tą rudą liderkę, która jest przez wszystkich konsultantów uważana za służbistkę, żyje tylko wynikami pracy. Może bym tam dalej pracowała gdybym była u innego lidera.

UWAŻAJCIE

W firmie tej panuje istny mobbing bo jak nazwiecie zwrot lidera do pracownika ,który przyszedł wcześniej ale usiadł na stanowisku żeby sobie wszystko przygotować i szukał długopisu w plecaku cytuje " eej ty zostaw ten plecak i weź sie k**** do roboty bo wylecisz" dodam że to już w drugim tygodniu pracy. Zdecydowanie nie polecam szczególnie jeżeli chodzi o opiekę medyczną nie wiem jak jest na innych projektach więc o nich się nie wypowiadam.

Xxka

Nie polecam pracowałam na opiece medycznej i powiem szczerze że praca nie jest nieprzyjemna jednak sama atmosfera i sztuczność jaka tam panuje i to jak koordynator Daniel traktuje ludzi pozostawia wiele do życzenia cwaniak i cham. Po za tym kilka razy naliczali mniej godzin niż było w rzeczywistości.

:)
@Xxka 02.01.2017 09:45

Tylko że połowa OM To trochę z inteligencją na bakier hahah :)

Halibut

Pracowałam w Lublinie jakiś czas. Szkolenie nic nie dawało, bo jak już się usiadło na słuchawkę, to się okazywało, że się nie wie absolutnie nic. Mój lider na każde pytanie odpowiadał "domyśl się" albo "przecież masz to wszystko na stronie(wewnętrzna strona pzu z przydatnymi informacjami, niestety dostępna tylko w firmie- nie zajrzysz w domu, żeby się podszkolić, a w czasie pracy to możesz to zrobić tylko na prywatnej przerwie)". Przerwy służbowe, które miały służyć na pisanie maili, albo uzupełnianie raportów miały być ograniczane do absolutnego minimum, a najlepiej, żeby wszystko robić w czasie rozmowy z klientem. Na przerwę prywatną nierzadko bardzo ciężko było wyjść, w rezultacie kiedyś czekałam 3 godziny na zjedzenie śniadania, aż rozbolał mnie brzuch z głodu. Klienci oczywiście trafiali się różni, niektórzy byli bardzo mili, ale niestety większość w niezbyt subtelny sposób wylewało na nas wszystkie swoje żale i frustracje, często uzasadnione. No i było też kosmiczne parcie na nadgodziny. Jasne, nikt nas do niczego nie zmuszał, ale mocno naciskali i to też było nieprzyjemne. Często też zdarzało się, że koordynatorzy układali grafik nie do końca uwzględniając podaną przez pracowników dyspozycyjność i dostawaliśmy takie kwiatki, jak większa ilość godzin, godziny nijak nie pokrywające się z dyspozycyjnością, albo wpisane dni, w których nas być nie powinno, a odkręcić te pomyłki było bardzo trudno i czasami dostawaliśmy informację, że sami sobie musimy znaleźć zastępstwo. Do atmosfery nie mam większych zarzutów, poznałam bardzo fajnych ludzi, ale czy do pracy przychodzi się tylko po to? A jeśli chodzi o premie, to dostać choć marny grosz jest bardzo ciężko, poza tym nie warto, bo są malutkie. Zdaję sobie sprawę z tego, że ktoś może to widzieć inaczej i nazwie mnie marudą, dlatego podkreślam, że to są tylko i wyłącznie moje prywatne spostrzeżenia.

malowana

Nie polecam pracy w Voice Contact Center w Lublinie . Mimo iż zapewniają tam cudowne warunki i obiecują cuda wianki na szkoleniu w rzeczywistości praca nie należy do przyjemnych . Telefony urywają się non stop , często jest problem z pójściem na przerwę ponieważ osoba się tym zajmująca często robi wielką łaskę gdy ma kogoś wypuścić na przerwę . Jeśli chodzi o liderów nie jest źle ale ogólnie ciężko dostać od kogoś pomoc gdy się czegoś nie wie lub gdy klient jest dość nieprzyjemny . Zarobki są też niższe bo osoba posiadająca rodzinne nie jest w stanie z takiej pensji zapewnić bliskim warunki , no chyba ze pracowałby się po 12h co jest nie do wytrzymania w takim miejscu , Jeśli chodzi o grafik tez jest to wielka ściema bo niby zapewnią że elastyczny a nigdy nie wyjdzie się z pracy o tej godzinie w jakiej dawało się dyspozycyjność...Pomimo ze starają się zapewnić dobra atmosferę po miesiącu wszyscy są chamscy , nigdy więcej pracy w takim miejscu .

:)
@malowana 26.01.2016 11:54

Dziwne opinie a tak nie jest

Zostaw opinię o voice contact center - Lublin

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie voice contact center