Voice Contact Center Sp. z o.o.

Lublin

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 42 ocen.

Voice Contact Center Sp. z o.o.
3 42

Opinie o Voice Contact Center Sp. z o.o.

Pracodawco! Chcesz wiedzieć ile osób odwiedziło Twój profil?

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Voice Contact Center Sp. z o.o.

somebody

Praca sama w sobie nie jest zła :) godziny są dowolne, także można siedzieć i 3 godz i 15 jeśli ktoś chce. Co do grafiku, z reguły dostawałam zgodnie z dyspozycjami. Jeśli dostałam coś ponad co mi nie pasowało, to oddawałam albo mówiłam im że nie mogę i tyle :) mi nikt na siłę nie wciskał dodatków. Co do pracy to standardy trzeba spełniac. Szkolenie może za dużo praktyki nie uczy, ale wszystko jest do opanowania w praktyce. Jest wsparcie, są liderzy i pomogą. Wiadomo każdy jest tylko człowiekiem i nie da sie wiedzieć wszystkiego. Moja liderka jest bardzo pomocna miła, lepiej nie mogłam trafić:) status szkody jest cieżki, ludzie różni. Niektórzy zwyzywają, straszą sądem inni pochwalą. Jedyne do czego można mieć zastrzeżenia to praca osob nad nami - likwidatorami szkód. Zdarzają się sytuacje że konsultantom sie obrywa za niektóre decyzje. W pracy są organizowane konkursy z nagrodami także jakaś motywacja jest. Dodatkowym plusem są ludzie :) firma zatrudnia sporo, także można nawiazać ciekawe znajomości :)

   
Andrzej

@Ataman, możesz udzielić nam odpowiedzi jak z terminowością wypłat w firmie Voice Contact Center w Lublinie? Są dopłaty do prywatne opieki medycznej, a co ze zrobieniem sobie czegoś na ciepło podczas przerwy? Chętnie dowiemy się kolejnych wiadomości od Ciebie na temat tej firmy.

   
aaa
@Ataman 05.06.2018 12:56

ubezpieczenie grupowe jest i sporo osób do niego przystąpiło

   
byla pracownica

Pracowałam w tym miejscu jeszcze jakiś czas temu - firma to dno. Praca ani płaca w voice contact center nie jest godna człowieka. Kadra zatrudniona na "wyższych" stanowiskach (czyt. liderzr, kierownik, wsparcie) jest na najniższym z możliwych poziomów. Liderzy są chamscy, wulgarni i zupełnie nie przystosowani do pracy z ludźmi - jednym słowem prostacy nie mający pomysłu na życie ani ambicji i spełniający się na wielkim stanowisku lidera czyli tak naprawdę zwykłego czarnucha podsłuchującego rozmowy konsultantów. Jedna liderka - paskudna stara panna (wszyscy wiedzą o kogo chodzi) ciągle sfrustrowana i wyżywająca się za swoje niepowodzenia życiowe, na konsultantach, przede wszystkim dziewczynach. Wsparcie - również bardzo niski poziom kultury. Wszystko co robią, robią złośliwie w stosunku do konsultantów: wciskanie na siłe dodatkowych godzin, szantażowanie, dopisywanie godzin mimo sprzeciwu konsultantów. Nikogo nie obchodzi, że ktoś zle sie czuje, musi wyjsc wczesniej lub ma inna nagłą sytuacje i nie może zostac w pracy. Zero wyrozumiałości = zero szacunku do pracownika. Wiele osób nie raz siedziało "na słuchawce" mimo gorączki, grypy żołądkowej czy poprostu złego samopoczucia. O każde wyjście do toalety na "siku" trzeba się prosić a itak nie zawsze Ci pozwolą, tłumacząc się kolejkami na linii. Kiedyś usłyszałam jak pewien koordynator ze wsparcia odpowiada koleżance "przynoś sobie pampersa jeśli nie wytrzymujesz wysiedzieć 10 minut dłużej". Taki szacunek reprezentuje sobą kadra liderów itp z voice contact center w lublinie. Na czele tego towarzystwa stoi kierowniczka, która potrafi się tylko czepiać i wiecznie chodzić naburmuszona. Nigdy nie miala styczności ze statusem szkody ani z rejestracją i zupełnie sie na tym nie zna, natomiast jeśli ktos zrobi cos nie tak od razu grozi że pracownik będzie zwolniony i na jego miejsce jest tysiąc pięćset osób. Jeśli chodzi o płacę - najniższa stawka godzinowa za pracę bardzo stresującą i wykańczającą psychicznie. Praca sama w sobie zabiera człowiekowi wiele nerwów plus do tego śmieciowe traktowanie przez "przełożonych". Sami odpowiedzcie sobie na pytanie czy warto zdrowia na taka prace ;)

   
była pracownica
@Unknown 15.03.2018 17:56

Brak stresu? chyba pracujesz tylko na rejestracji i nie wiesz co to status

   

Szukasz pracy w Lublinie?

Pablo

Witam Jestem umówiony tam w sprawie pracy. Myślicie żebym lepiej dał sobie spokój. Po przeczytanych opiniach odechciało mi się tam w ogóle iść

   
ona
@Pablo 16.02.2018 15:36

nie warto isc i tracic czasu

   
abcdef

Praca w Voice ma swoje plusy i minusy. Opisuję prace z perspektywy działu Assistance: + elastyczne godziny - możesz przychodzić na 3 h, możesz przychodzić na 12 h. Gdy dostajesz godziny niezgodne z dyspozycją, którą podałeś - spoko, usuwają Ci te godziny jeżeli nie chcesz przyjść. + jasny system zarobków - jasne, może nie jest to stawka marzeń, ale pensja zawsze jest na czas, gdy 10 wypada w weekend, pensja jest przed weekendem. Nieraz jest nawet wcześniej. Praca idealna dla studentów, którzy chcą coś tam dorobić między godzinami zajęć. Nie siedząc tam nie wiadomo ile i mając wolne weekendy można spokojnie wyciągnąć 1000-1200 zł. - wskaźniki - mnóstwo nieraz irracjonalnych wskaźników , które trzeba wyrobić. np. masz 7 minut na wysłanie sms-a do pomocy drogowej, a więc zanim w ogóle sprawdzisz polisę klienta to pytasz o miejsce postoju i docelowe miejsce holowania, zanim zacznie liczyć się czas, by następnie okazało się, że pobierałeś dane bez sensu, bo klientowi pomoc nie przysługuje. szybciej byłoby najpierw po prostu sprawdzić polisę, co nieraz oszczędziło by czasu. oprócz tego przerwa służbowa, oferowanie klientom niższej klasy aut zastępczych, tłumaczenie się dlaczego skorzystałeś z tej mapy a nie z innej. nie są to oczywiście wskaźniki , które narzuca voice tylko pzu, ale zawiera się niewątpliwie w minusach pracy -systemy - liczą się wskaźniki, a nieraz marnujesz dosłownie 15/30 minut i czekasz aż wczyta się mapa czy jakakolwiek inna rzecz. cierpi na tym twój czas przerwy służbowej, a potem cię z tego rozliczają. -szkolenie - niby merytoryczne, niby po nim coś wiesz, siadasz na słuchawkę okazuje się ze nie wiesz nic. na początku pomaga ci "wsparcie" ale to jest jedna osoba na czasem 10/15 pytań od różnych osób. dodatkowo szkolenie oferuje totalnie podstawową wiedzą, a niestety sytuacje dzwonią różne. niektóre rzeczy siadając na słuchawkę widzisz autentycznie pierwszy raz w życiu, nie masz pojęcia co zrobić, a akurat nikt w tym czasie nie może Ci pomóc. -klienci - cóż. trafiają się lepsi i gorsi. niektórzy wszystkie swoje frustracje wyładują właśnie na Tobie, bo przecież Ty wymyśliłeś wszystkie warunki ubezpieczenia i w ogóle w pzu jesteś sterem, żeglarzem i okrętem i możesz wszystko. dodatkowo nie czytają swoich warunków ubezpieczeń i gdy okazuje się, że pomoc im nie przysługuje to jesteś oszustem, jesteś śmieszny i ŻĄDAJĄ od ciebie zorganizowania tej pomocy. co więcej, niestety, ale właśnie dużo ludzi nie dostaje pomocy przez kruczki w warunkach ubezpieczenia, na które podczas czytania nikt nie zwróciłby uwagi. przykład : pojazd zastępczy do awarii - jasne, ale tylko w przypadku gdy sholujemy Cię do warsztatu. sholowałeś się sam chcąc nam zaoszczędzić czasu , albo auto było jeszcze na tyle sprawne, że dojechałeś o własnych siłach na awaryjnych do warsztatu? niestety, ale auto zastępcze nie przysługuje, bo nie zorganizowaliśmy holowania. i właśnie w takich sytuacjach zaczyna się atak klienta. Ty chcesz go oszukać, Ty jesteś śmieszny, Ty sobie chyba kpisz, proszę mu przeczytać gdzie to jest dokładnie napisane, Dlaczego nikt mu tego wcześniej nie powiedział i w końcu "Składam na pana reklamację". -dostawanie spraw po kimś. niektórzy starają się tam bardziej , inni mniej. i własnie dostając sprawę po kimś kto postarał się mniej, klient znowu Cię nakrzyczy. dzwoni wkurzony klient, bo czeka na pojazd zastępczy. wchodzisz w sprawę okazuje się, że ktoś powiedział klientowi, że zorganizuje mu auto i będzie na niego czekało, ale nie zorganizował. klient czeka, a auto nawet do niego nie jedzie. jak myślisz, kto zbierze od klienta? tamten konsultant, który olał sprawę czy Ty tłumacząc się dlaczego auta nie ma? Podsumowując, praca spoko zdecydowanie nie na dłuższą metę. Jak jesteś w miarę odporny na stres i nie dasz sobie klientowi wejść na głowę to dasz rade. powodzenia.

   
Zainteresowany

Czy jest tak dobra praca w firmie, że przestaliście pisać?

   
Isia
@Zainteresowany 25.01.2018 15:49

Popatrz ile jest ogłoszeń i jaka jest częstotliwość dodawania na portalach z ofertami pracy i sam sobie odpowiedz na to pytanie :P

   
Karena95

Opieka Medyczna - pracowałam tam niecały miesiąc w sierpniu 2017. Stawka godzinowa bardzo niska, na szkoleniu beznadziejne prezentacje z ktorych nic nie widac bo sa tak zle zrobione, tłumacza tak ze sie nic zrozumiec nie da. Potem testy wiedzy bez zdania ktorych nie mozna przystapic do pracy (i nie zaplaca za godziny szkolenia jesli sie nie przepracuje 120h), na szkoleniu opowiadaja jak to pieknie bedzie, bez cisnienia a potem w rzeczywistosci okazuje sie ze cisienie jest straszne, co godzine licza wszystkim efektywnosc pracy i wymagaja wiecej niz na szkoleniu mowili. Na tablicy na srodku wypisuja nazwiska osob ktore gorzej sobie radza w kazdej godzinie, caly czas pytania dlaczego taki niski wynik. O pomoc nie zawsze mozna liczyc. Na przerwe sensowna nie ma co liczyc jak sie chce robic wynik bo prywatna nie odlicza sie z efektywnosci godzinowej. Atmosfera moze byc i ludzie. Nie zapewniaja tylu spraw na godzine kazdemu zeby kazdy mogl zrobic wynik godzinowy a potem trzeba sie tlumaczyc dlaczego sie tylko tyle zrobilo. System beznadziejny czesto cos nie dziala. O sprawy do realizacji trzeba sue doslownie bic z innymi konsultantami. Nie polecam, nie da sie wysiedziec wiecej niz 6h jesli nie chce sie zwariowac. Tylko dla tych ktorzy musza sobie podreperowac awaryjnie budzet przez miesiac dwa.

   
tez tam pracowalem
@Karena95 23.08.2017 22:51

Na tablicy na srodku wypisuja nazwiska osob ktore gorzej sobie radza w kazdej godzinie, caly czas pytania dlaczego taki niski wynik - potwierdzam. System beznadziejny czesto cos nie dziala. - cały czas cos sie zacinalo i nie dzialalo Nie zapewniaja tylu spraw na godzine kazdemu zeby kazdy mogl zrobic wynik godzinowy a potem trzeba sie tlumaczyc dlaczego sie tylko tyle zrobilo. - to też niestety prawda, sprawy trzeba było dosłownie wydzierać sobie albo wyklikać samemu co nie było zgodne z procedurami a lider na to pozwalał bo dla niego liczyla sie efektywnosc i nie wazne bylo skad wezmiesz sobie sprawe masz miec efektynosc i juz a jak nie to rozmowy ciagle i tylko opieprz zamiast pomocy

   
Jeremi

Moja opinia o tej pracy: Plusy: czas pracy-super dla studentów dziennych (możesz przyjść nawet tylko na 3 godziny, ale jak masz ochotę to i na 12:P) [jeśli chodzi o te godziny, których nie wpisałeś w dyspo, a i tak ci coś dopisali - mnie to nigdy nie spotkało, ale wystarczy pójść i powiedzieć, że nie możesz przyjść i takiego dyspo nie dawałeś, to ci to wykreślą. Ludzie, to umowa zlecenie. Nie musicie siedzieć w tej pracy na siłę. Ja nie raz przychodziłem 3 godziny później bo zaspałem, a nikogo o tym nie informowałem, nikogo to nie obchodziło]; poczęstunki-nie są w co każdy poniedziałek, ale na Boga, i tak są dość często, jeszcze w żadnej innej pracy nie było nic do jedzenia za darmo; klienci-nie pracujesz z klientem w 4 oczy, twarzą w twarz, mimo wszystko musisz być uprzejmy, ale jak ktoś był wyjątkowo upierdliwy, a nawet chamski, to się po prostu rozłączałem...ups...przez przypadek oczywiście :) Minusy: klienci :P Ciągłe "sprawdzanie twojej wiedzy", badania jakościowe, kierowalność, czas rozmów - ze wszystkiego jesteś rozliczany, ciągle jakieś nowe zasady, System zamula-ale to tak do przesady, a pamiętaj że rozliczają cie z czasu rozmowy, mimo że połowa twojego faktycznego wyniku, to czas na oczekiwanie aż system załapie Chowanie kurtek do szaf podczas wizytacji XD

   
ktoś93

Nie zgadzam się z negatywnymi opiniami na temat VCC. Każdy pracodawca wymaga spełniania określonych standardów. Zatrudniając się w Voice CC konsultant zobowiązany jest poprawnie wykonywać swoje obowiązki np czasy merytoryka. Co do opinii o liderach, że mobing ? Zarówno jak konsultanci i liderzy muszą spełniać cele. Coś pójdzie nie tak ? Niestety ale to wiąże się tłumaczeniem szefowi a szef tłumaczy się wyżej. W końcu VCC pracuje dla kogoś. Pracuję prawie rok i bardzo jestem zadowolony. Bardzo miła kadra oraz ludzie z którymi można się pośmiać w przerwie i nie tylko. Praca w VCC uczy codziennie czegoś nowego. Najsłabsze ogniwa niestety odpadają. A co do szkolenia to żeby siąść i rozmawiać to trzeba mieć jakieś pojęcie. Szkolenie to tylko 5 dni ale pracując nabiera się z doświadczeniem. O was hejterzy to można wypowiedzieć się jednym powiedzeniem: Kozak w necie [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] w świecie. Dużo mnie nauczyła i uczy ta praca w szczególności cierpliwości oraz kontaktu z drugim człowiekiem.

   
A ja dodam, że....
@ktoś93 25.05.2017 15:32

Te "słabe ogniwa" odejdą z tego kołchozu, będą miały szansę na dalszy rozwój i pójdą do pracy, w której naprawdę można poszerzyć swoje perspektywy. Za to jeszcze słabsze ogniwa, których idealnym przykładem jest Daniel Żak, zostaną w pracy, której szczerze nienawidzą i będą dusić się jeszcze bardziej

   
zxcv

Z krytycznymi uwagami zgadzam się po części. Praca nie jest sama w sobie najgorsza. Jeśli chodzi o negatywne aspekty tego miejsca to: - umowa śmieciowa (ok, dla początkujących czy studentów z tego względu że jest tam spora rotacja, ale dla pracowników z dłuższym stażem - skandal, firma w ten sposob oszczedza korzystając z kryzysu na rynku pracy, jest tam wiele ogarnietych osób, po studiach) - obsługa szkód zarejestrowanych ( są to zazwyczaj osoby obsługujące wiecej niz ten jeden skill, jeśłi na tych innych skilach jest luz automatycznie są przerzucani na dział rozkrzyczanych klientow; nie chodzi o to, że trzeba pracować, ale o to że jest to najgorszy skill w tym biurze, ciezko czasem na nim wytrzymac, ludzie dra sie i wyżywaja na konsultantach, więc ci ktorzy nie maja z tego przeszkolenia mogą sobie spokojnie przychodzić do pracy wiec dla mnie niesprawiedliwościa tego niejsca jest to, że status obsługuje tylko nieliczna częśc biura, a stawka dla wszystkich taka sama SKANDAL!!!!!!!! do tego połączenie jedno za drugim, nie można nawet odetchnąć) Pozytywy: - można poznać tam fajnych ludzi - moża dopasować grafik do swoich potrzeb

   
Realista

Widząc skrajne opinie na temat pracy w VCC w Lublinie postanowiłem wrzucić opinię zawierającą głos rozsądku, nie zabraknie tutaj ani plusów ani minusów(podkreślę, że są to moje subiektywne odczucia, niektórzy mogą mieć inne doświadczenia, aczkolwiek starałem się napisać opinię jak najbardziej ukazującą to jak przebiega praca). Jak wygląda praca? Projekt dla PZU, rejestracja szkód i wyliczanie odszkodowań + proponowanie wyliczonej kwoty. Jeden z lepszych działów, najgorszy to dział statusu szkody(rozmawia się non stop, cisną za czasy rozmów, nieprzyjemni klienci najczęściej zdenerwowani i niezadowoleni z realizacji likwidacji szkody). Na dziale rejestracji szkód nie ma tragedii bo klient ma do Ciebie interes(chce zgłosić szkodę) więc jest najczęściej miły. Przerwa 6min na każdą godzinę pracy. Plusy: - atmosfera w pracy(mili współpracownicy, wszyscy raczej przyjaźnie nastawieni, można pożartować, poznać miłych ludzi) - praca niefizyczna(nie dźwigamy cegieł, siedzimy przy biurku) - czasem nie ma dużo pracy, gdy klienci nie dzwonią, siedzi się wtedy z telefonem w ręku i odpalonym internetem - elastyczny czas pracy - nowoczesne biuro( w lecie klima, w zimie ogrzewanie, cały rok można pracować w t-shircie) - lokalizacja biura(środek miasta, dobry dojazd) Minusy: - za mała stawka godzinowa(13złbrutto/h, dla studentów wychodzi 11 zł z groszami, dla nie studiujących 10zł, przed styczniem 2017 było to 7,70zł na rękę!) taka stawka byłaby adekwatna w okresie, gdy jest mało połączeń, natomiast, gdy jest dużo połączeń, nagadasz się cały dzień, poczuje zmęczenie psychiczne i niestety te pieniądze tego nie rekompensują - traktowanie konsultantów jak murzynów - pzu szuka oszczędności niestety na najniższych szczeblach, oszczędzają na rzeczoznawcach, konsultant musi i zarejestrować szkodę i wyliczyć odszkodowanie i zadbać aby klient zgodził się na zaproponowaną kwotę - "okresy" wzmożonej pracy, okresem jesienno zimowym jest spokojnie, czasem siedzi się godzinę i nikt nie zadzwoni, natomiast latem ze względu na burze/ulewy/huragany dzwonią cały czas, nie ma przerw między połączeniami, kończy się jedna rozmowa zaczyna druga - brak przerw między połączeniami(czasem rozmawia się ciągle przez całą zmianę) do tego wszystko musi być robione z klientem na lini(wyliczenie szkody, zrobienie raportu) to konsultant musi ciągle zwodzić klienta i prosić aby jeszcze chwilę poczekał, bo system zapisuje dane, bo generuje nr zgłoszenia a tak naprawdę robi się w tym czasie np raport - brak perspektyw na rozwój(nawet konsultanci, którzy są najlepsi i potrafią wiele nie mają szans na jakikolwiek awans, podczas roku, który tam spędziłem wybrano kilku nowych liderów - siostra liderki i dziewczyna lidera zostały liderkami - czyli znajomości jak wszędzie) - pozorne szalone dodatkowe profity - konkursy, premie motywacyjne, jedzenie w kuchni - jedzenie na święta typu jajka na wielkanoc, pączki tłusty czwartek itp. - wszystko ok, tylko reklamujac firmę ogłaszają, że w poniedziałki smaczna niespodzianka - niestety nie co poniedziałek a kilka razy w roku - jasne dobre i to, ale kłóci się to z reklamą, konkursy i premie motywacyjne są śmiesznie niskie i też nie są często - nie zawsze dostaje się godziny takie jakie się określi, niby godzinka dłużej czy krócej nie ma znaczenia, ale czasem dla kogoś może mieć wielkie znaczenie, często też było to dużo więcej godzin lub zupełnie inne godziny niż podawało się w dyspozycyjności Liderzy: Kasia - przemiła osoba, konkretna, wymagająca, ale też rozumiejąca - wielki plus Ewelina - podchodzisz do niej normalnie, ona do Ciebie też, ale często nerwowa wyładowująca swoje emocje, tak jakby to była jej firma Marcin - najlepszy lider, koleżeńskie podejście do każdego, fajny człowiek Żaneta i Klaudia - siostry dają się lubić, są normalne, pomocne, uśmiechnięte, brawo! Tomek, Arek, Daniel - nie miałem zbytnio do czynienia z nimi, aby się dłużej wypowiedzieć Koordynatorzy/wsparcie: Michał - trochę cwaniak, niezbyt lubiany, męczący ludzi, aby brali dodatkowe godziny Paulina - miła, fajna, ale czasami jędzowata Michał P, Monika, Karolina - bez zarzutu, zawsze pomogą, zawsze otwarci Podsumowując, praca dobra, ale nie pełny etat, nie na 365dni w roku po 8godz, można wtedy poczuć zniechęcenie i zmęczenie przede wszystkim psychiczne. Praca dobra dla studentów, kilka godz dziennie i można dorobić sobie kilka zł. Praca dobra jako praca dodatkowa, 4-5godz można śmiało pracować, więcej jest już męczące(przynajmniej dla mnie), a niestety pracując 4-5 godz dziennie to łatwo sobie policzyć, że za dużo się nie zarobi. Pracę oceniam neutralnie ani na wielki plus ani na wielki minus, można tam pracować, ale nie jest to szczytem marzeń.

   
R
@Realista 18.08.2017 12:13

napisane bardzo ładnie i bardzo poprawnie - wszystkich zadowoli, aż chce się poszukać dopisku drobnym drukiem 'artykuł sponsorowany'

   
Byłem widziałem

Ogólnie to jest spoko xD tylko aktualnie nikt nic nie wie a Klaudia z Karolinka C, wyzej sraja niz [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] maja. Wielkie panie wazne... Nawet nie mozna o nic zapytac. .

   
Gre91

Może i firma sama w sobie nie jest zła ale kieruje ja banda nieudacznikow, prostaków i zawistnych ludzi robiących na złość konsultantom z wyjątkiem Marcina Klaudi i jej siostry bo te osoby są w porzadku. A co do reszty do banda śmieci i podpierdalaczy robią na złość konsultantom w taki sposób że specjalnie grafikuja ich na projekt z którego nie czują się na sile typu status szkody gdzie woleli by być na assistance na lu lub rejestracji a w tych projektach są dodatki i kolejki na linii. Nie mam dobrego zdania o tych osobach a więc Michale C. i całym wsparciu , Karolinie K., Danielu, i reszcie liderów z wyjątkiem który wymieniłem na początku

   
Nick1

To zastanów się czy wyrażasz swoje zdanie na temat pracy i obowiązków z nią zwiazanych czy oczerniasz ludzi.

   
Pawel
@Nick1 19.07.2017 19:50

Widze ze ciezko u Ciebie z mysleniem i rozumieniem wiec wyjasnie ze to ludzie tworza atmosfere w firmie. Opinia o wyzej wymienionych osobach jest jak najbardziej trafna i dobrze ujeta w slowach. Cofnij sie kolego do podstawowki bo twoje srodki obrony firmy sa smieszne.

   
Nick 1

Wszyscy, którzy piszecie obraźliwe komentarze, to naprawdę pokazujecie jakimi jesteście zgorzkniałymi nieudacznikami. Sfrustrowani, niezadowoleni z własnego życia. Jeśli ktoś jest agresorem internetowym, najczęściej jest też agresorem na co dzień. Swoje niepowodzenia przypisujecie innym. Świadczy to również o waszej małej inteligencji społecznej i emocjonalnej i problemem z samoakceptacją. Nienawidzicie wszystkiego i wszystkich, potraficie tylko zazdrościć innym. Bycie trollem to najwyższe osiągnięcie.

   
Ona
@Nick 3 19.07.2017 08:02

Reprezentujesz to swoimi komentarzami. Ogarnij wkoncu ze jest to miejsce, gdzie kazdy ma prawo wyrazic swoje zdanie wiec zarowno ja jak i osoby wyzej wyrazamy swoje opinie na temat tego zalosnego miejsca. Boli Cie fakt ze pracujesz w takim miejscu wiec probujesz wmowic sobie i innym jak tam jest super. Dowartosciowywuj sie dalej - Nie zamierzam Cie przekonywac jakim syfem jest to miejsce poniewaz najzwyczajniej w swiecie nie obchodza mnie twoje losy i twoje zycie. Wiec usiadz znowu do swojego super biureczka w tym swietnym miejscu, powodzenia ;)

   
Byla pracownica

Kazde negatywne slowo ktore tu przeczytalam jest prawdziwe. Firma nie powinna nazywac sie firma - to po pierwsze. W voice contact center slowo "szacunek" nie jest znane ani kierowniczce ani liderom ani zalosnym osobom z koordynatorki. Konsultanci traktowani sa jak nic nie znaczace smiecie - nikt nie liczy sie z dyspozycyjnoscia ktora skladaja, nikogo nie obchodzi gdy ktos zle sie czuje i potrzebuje wyjsc, nikogo nie obchodzi ze konsultant potrzebuje wyjsc na przerwe. W tym chorym miejscu pracownicy nie maja zadnych praw. Zalosny m. Ciekanski siedzacy na koordynatorce to nieudacznik zyciowy ktory probuje wyladowac sie na kims za swoje niepowodzenia zyciowe - stac go jedynie na prace w takim miejscu. Ruda paskudna juda to calkowita porazka, nic nie potrafi ale zawsze ma racje, wiecznie nadasana i z wiecznymi pretensjami do calego swiata - stara panna. Daniel - niewychowany prostak i oblesna swinia dlubiaca w nosie i wyrywajaca skorki z pod pazurow. Nikogo nie szanuje nawet swojej byles narzeczonej ktora w efekcie w koncu go rzucila. Dlugo by wymieniac i opisywac ta cala patologie. Jesli chodzi o zarobki to moja wyplata nie przekraczala 1000zl a nawet do 1000 nie dochodzila a wszystko przez obcinanie godzin. Bardzo sie ciesze ze juz tam nie pracuje, mam wkoncu normalna prace. Nawet gdybym miala byc bezrobotna to nigdy tam nie wroce. Wolalabym zamiatac ulice i nie widziec tych zalosnych paskudnych mord. Nikomu nie polecam, nawet wrogowi. Pozdrawiam :)

   
...

Czytając wasze śmieszne opinie mam wrażenie, że pracowaliście w innej firmie albo byliście tam tak nie lubiani, że teraz się mścicie. Zawsze dostajemy taką ilość h jaką daliśmy w dyspo, a jeśli nie to można sobie wziąć dodatki. Co do liderów to jakoś nie zauważyłam żeby któryś zachowywał się tak jak piszecie. A jak tak kłapiecie mordami to trzeba było im to powiedzieć w twarz ale pewnie się baliście. Kozak w necie piz** w świecie. Nie pozdrawiam

   
anonim

(usunięte przez administratora)

   
Nick

Tak i codziennie dostajemy darmowego kebaba

   
kicka

do ,,chlopak98" ... dzieciaczku zamiast do pracy do idź może do piaskownicy!, bo chyba nie dorosłeś do normalnej pracy! , a co do innych osób to oni mają pracę i każdemu zależy, a widać takim głąbom jak ,, chlopak98" to trzeba dać kaszkę ze smoczkiem a nie do pracy!

   
Czytelnik
@kicka 17.06.2017 17:49

Beka:) tym miejscem śmieciowym nazywasz normalna praca?? jeżeli tak twierdzisz to masz nieźle zryte w bani.... normalna praca to taka gdzie jest umowa o pracę , gdzie pracownikow nie traktuje się jak niewolników , i gdzie nie zarabia się 800 zł a przynajmnij najniższa krajowa, ale zapewne pod nikiem kicka kryje się ta ruda gruba kierowniczka albo ktoś z jej paziów ( liderów) którzy zaciekle bronią tego chorego miejsca i odpowiadają zaciekle na prawdziwe komentarze pracowników

   
NICK-TO

Chciałbym tylko dodać, że nie zgadzam się co do komentarzy na temat Daniela, wiem, że potrafi stanąć w obronie konsultanta i to nawet przed kierowniczką, gdy był moim liderem szedł mi na rękę jeśli chodzi o godziny pracy bo miałem praktyki. Liderzy też niestety otrzymują "cięgi", nie ma łatwiej pracy, tam gdzie pracuje się z drugim człowiekiem, (pomaga się drugiemu człowiekowi).

   
Ktosiek

Ja się absolutnie zgadzam z komentarzami kolegów i kolezanek.... chore miejsce gdzie ludzi dezmotywowuje do pracy między innymi wymyślane chorych wskaźników 4 minuty na statusie i 8 minut na rejestracji gdzie trzeba się wyrobić ze wszystkim nawet z wyliczeniem szkody na rejestracji ... ciagle pretensje o kierowalność i tłumaczenie się z tego... karty rozmow, gdzie jedna najmniejsza usterka w rozmowie dyskwalifikuje w zaliczeniu jej nawet jakby rozmowy były na 100 procent... i to ciągle straszenie zwolnieniem... odradzam pracy tam i z całego serca nie polecam tego miejsca, chyba że komuś nie zależy bardzo na własnym zdrowiu psychicznym, zarobić tez się tam nie da bo obcinają godziny dlatego tym bardziej szkoda czasu i zdrowia

   
nie mam

Pozostaje zgodzić się z przedmówcami. Szkolenie to żart w porównaniu z rzeczywistym zakresem obowiązków. Wynagrodzenie to żart w porównaniu ze stresującą naturą pracy i odpowiedzialnością. Większość osób ci nie pomoże i odeśle ze słowami "znajdź sobie", oczywiści z klientem na linii bez przerw pomiędzy. Nieliczne osoby skłonne pomóc mają wieczne kolejki do siebie, bo wszyscy wiedzą u kogo można liczyć na pomoc. Nierówne traktowanie na porządku dziennym. Jeśli nie "spodobasz się" pewnym osobom, będą dążyć do pozbycia się ciebie i znajdą na siłę coś aby się przyczepić. Coachingi, kolejny żart. Na palcach jednej ręki można policzyć osoby, które wykorzystają to żeby ci pomóc. Zazwyczaj to okazja żeby się przyczepić, pokazać ci jak bardzo robisz wszystko źle. Ale co konkretnie? A znajdź sobie. A najgorsza jest chyba sztuczna atmosfera. Nie da się nauczyć bycia miłym czy uprzejmym ani nie da się udawać. Wszyscy i tak wiedzą kiedy są traktowani jak idioci. Specjalne pozdrowienia dla pewnej rudej... a już było o niej wyżej. Wystarczy mała odrobina władzy i taka oto osóbka poczuje się ważna i zacznie się odgrywać za wszystkie porażki przeszłości. Oczywiście na niczemu winnych, przypadkowych osobach. Jeden plus - współpracownicy. Pracuje tam naprawdę sporo fajnych, miłych, zabawnych osób. I wielka szkoda że się tam marnują.

   
nie mam

Pozostaje zgodzić się z przedmówcami. Szkolenie to żart w porównaniu z rzeczywistym zakresem obowiązków. Wynagrodzenie to żart w porównaniu ze stresującą naturą pracy i odpowiedzialnością. Większość osób ci nie pomoże i odeśle ze słowami "znajdź sobie", oczywiści z klientem na linii bez przerw pomiędzy. Nieliczne osoby skłonne pomóc mają wieczne kolejki do siebie, bo wszyscy wiedzą u kogo można liczyć na pomoc. Nierówne traktowanie na porządku dziennym. Jeśli nie "spodobasz się" pewnym osobom, będą dążyć do pozbycia się ciebie i znajdą na siłę coś aby się przyczepić. Coachingi, kolejny żart. Na palcach jednej ręki można policzyć osoby, które wykorzystają to żeby ci pomóc. Zazwyczaj to okazja żeby się przyczepić, pokazać ci jak bardzo robisz wszystko źle. Ale co konkretnie? A znajdź sobie. A najgorsza jest chyba sztuczna atmosfera. Nie da się nauczyć bycia miłym czy uprzejmym ani nie da się udawać. Wszyscy i tak wiedzą kiedy są traktowani jak idioci. Specjalne pozdrowienia dla pewnej rudej... a już było o niej wyżej. Wystarczy mała odrobina władzy i taka oto osóbka poczuje się ważna i zacznie się odgrywać za wszystkie porażki przeszłości. Oczywiście na niczemu winnych, przypadkowych osobach. Jeden plus - współpracownicy. Pracuje tam naprawdę sporo fajnych, miłych, zabawnych osób. I wielka szkoda że się tam marnują.

   
Brzydze sie hejterami bo to h...

Wezcie się k....... do roboty, a nie p..... głupoty.

   
chlopak89
@Brzydze sie hejterami bo to h... 24.04.2017 22:19

Danielu a moze Ty sie weźmiesz do roboty ? Bardzo jestes wrażliwy czytając słuszne komentarze ;)

   
KTOŚ

Zwariują, jak każdy z tego miejsca, zapewniam Cię to kwestia czasu :P uciekajcie z "tego miejsca" voice contact center, ja już uciekłam, gdybym pracowała tam dłużej, niż tydzień, nadawałabym się tylko do szpitala psychiatrycznego.

   
Ktos

Duży plus również dla Żaneta z Lublina

   
edziu
@Ktos 20.04.2017 10:50

Autorem tego wpisu jest chyba jej siostra

   
chlopak89

Voice Contact Center to najbardziej żałosne miejsce na świecie. Nie nazwę tego "firmą" bo do miana firmy bardzo daleko temu miejscu. Liderzy i kierowniczka to postacie wzięte z jakiejś ulicy, najgorsze dno. Uważają, że pracę w call center można traktować poważnie i w związku z tym wymagają że pracownik będzie spełniał żałosne normy i wymagania. Co do wymagań nijak mają się do naszego wynagrodzenia. Wynagrodzenie w voice contact center jest to najniższa możliwa stawka. Co tydzień wymagali od nas składanie dyspozycyjności na 2 tygodnie do przodu, natomiast dając dyspozycyjność 8-16 nigdy takiej nie dostawalismy. W [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] mają to w jakich godzinach możemy/chcemy pracować i dają grafiki jak im się podoba. Ostatnio dodatkowo obcinają godziny, dają po 3 dni wolnego w tygodniu co w rezultacie skutkuje zarobkiem miesięczny konsultanta w kocie 800-1000zł. To się nazywa stabilne i godne podjęcia pracy miejsce? Raczej nie. Co do kierowniczki - osoba wiecznie niezadowolona, z miną jakby ktoś jej zrobil wielką krzywdę. Liderów wybrała po znajomości dlatego są na takim samym poziomie jak ona. Zupełnie nie zna się na projektach którymi "kieruje" więc jak może być dobrym przełożonym? Lider Daniel- cham i prostak któremu słoma z butów wystaje. Narzeczona go kopneła w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] bo kto by takiego chciał. Nie potrafi w sposób kulturalny rozmawiać z ludźmi, uważa się za nie wiadomo kogo a tak naprawdę jest pośmiewiskiem wszystkich. Liderka Ewelina - sfrustrowana stara panna która żyje tylko tą śmieszną pracą bo nie ma innych zajęć. Osoba jest niezrównoważona psychicznie co można stwierdzić już po pierwszym kontakcie z nią. Stosuje mobbing wobec konsultantów i traktuje ludzi jakby była kimś ważnym a tak naprawdę zupełnie nic nie osiągnęła bo praca w tej firmie jest powodem do wstydu niż dumy. Lider Tomek - chciałby aby konsultanci żyli tylko pracą. Czepia się o byle [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] i szuka ciągle błędów konsultantów i nigdy nie powie nic pozytywnego. Nie jest najgorszy z tej "ekipy". Wsparcie Michał C. - najwyższy poziom nieudacznictwa i niedorobienia pod każdym względem. Osoba nierozumna, nieogarnięta dążąca do bliżej nieokreślonego celu poprzez skarżenie i żalenie się na konsultantów. Paskudny gówniarz zaraz po studiach który nie potrafi zupełnie nic. Podchodząc do konsultanta ma już wcześniej ustalony wyuczony na pamięć tekst natomiast gdy ktoś o coś go zapyta nigdy nie potrafi odpowiedzieć. Wsparcie Monika - osoba uważająca jak większość powyższych że osiągnęła jakikolwiek sukces. Jej wizerunek świadczy o braku możliwości znalezienia normalnej pracy (bo jaka szanująca się firma by chciała tak wyglądajacego pracownika?). Siedzi na koordynatorce i nie obchodzi ją że ktos dzwoniąc z PROŚBĄ o wyjscie na przerwę nie jadł od godziny np 8. Potrafi po 10 razy dziennie odpowiedzieć że trzeba jeszcze poczekać i tak najlepiej do końca pracy aby nie wychodzić na przerwę. O reszcie liderów nie będę się wypowiadał ponieważ zbyt wiele nie można im zarzucić więc opisałem tych najbardziej beznadziejnych. Napisał bym wiele więcej ale szkoda więcej słów i czasu na to smieciowe miejsce.

   
xxxxxx
@chlopak89 09.04.2017 15:56

A Ty nie miałeś co robić w niedzielę chłopak89 , tylko pisać hejty ?

   
Śmiech na sali

Ta firma pluje w twarz pracownikom.szczytem bezczelności i chamstwa było zniesienie systemu premiowego od marca. Premie ta i tak dostawały 2-3 najlepsze osoby. Ja uważam, że oni bardzo zasługują na taką nagrodę. Nie dosc, że i tak podwyzszyli próg na te premie w styczniu, to teraz nawet im zabrali... Nie wspomnę już o tym, że podczas odebrania tych premii , jednocześnie wprowadzili czasy rozmów na jednym z projektów, ciągle czegoś wymagając nowego. Oczywiście nie dając nic w zamian, no chyba że te żenujące "kołczingi ".

   
kicka

nie zgadzam sie z tymi wpisami, jeżeli nie pasuje ci taka robota taka robota to po prostu odejdź , skoro tyle fajnych innych zajęć można znaleźć? ja pracuje tam półtora roku i jestem bardzo zadowolona bo pracowałam w innym call center i było o wiele gorzej , są osoby z którymi się słabiej rozmawia i są osoby z którymi się wcale nie rozmawia i są też takie z którymi rozmawia się zawsze i chętnie i wszystkim i o niczym i wszędzie tak jest , a tym bardziej w takiej corpo gdzie pracuje ponad 200 osób ! nie ma możliwości żeby wszystkim dogodzić! i co ważne są a może jest ktoś ze wsparcia co pomoże i zrobi co się da , jeżeli ktoś pomocy potrzebuje, więc albo znajdźcie sobie np. w biedrze albo gdzieś pojedyńczo skoro w grupie nie umiecie pracować bo do pracy trzeba sie przystosować a nie praca się ma do Was przystosować!!! co do godzin pracy ,które się daje to widać czy chcesz pracować czy ci nie bardzo zależy, bo jeżeli dajesz dyspo np. po 4 godziny co dwa dni to nie dostaniesz godzin przez cały tydzień tylko taka osoba która jest dostępna cały czas bo to jest praca , a nie jak mi sie widzi albo sie nie widzi albo się nie chce , ok to praca dla wszystkich i jeżeli traktujesz ja poważnie to ona ciebie też!

   
racjonalista
@kicka 01.03.2017 20:50

Wow, ale z ciebie niewolnica. To smutne, że są ludzie z taką mentalnością i brakiem poczucia własnej wartości. Gdy ci naplują w twarz to napiszesz, że dostałaś darmową wodę od pracodawcy. Powodzenia w życiu, a raczej "nieżyciu" za kilka groszy na miesiąc przy braku wolnego czasu i ciągłym zmęczeniu psychicznym. Chociaż pewnie @kicka to i tak ta gruba ruda kierowniczka, która panikuje, bo ludzie jej non stop uciekają z tego kołchozu.

   
Morwa

zdecydowanie zgadzam się z opinią moich przedmówców. Pracowałam w tamtym roku pół roku , umowę miałam do końca grudnia. Praca jak praca , raz było dobrze raz żle. Co się okazało, trzy dni przed końcem umowy w grudniu dowiedziałam się od mojej ( usunięte przez administratora )iderki, że umowa nie będzie mi przedłużona . Dlaczego? na podstawie tylko jednej rozmowy z klientem. Nie miałam wcześniej ani rozmowy z zastępcą kierownika ani z kierownikiem , że coś źle robię tylko trzy dni przed końcem umowy takie coś. Moim zdaniem najpierw powinni wywalić z tej roboty tą rudą liderkę, która jest przez wszystkich konsultantów uważana za służbistkę, żyje tylko wynikami pracy. Może bym tam dalej pracowała gdybym była u innego lidera.

   

Zostaw opinię o Voice Contact Center Sp. z o.o. - Lublin

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Voice Contact Center Sp. z o.o.