09:52:54] ......: Przyłączę się do odpowiedzi na kontrę zachwalającego....
01. Prywatna? Precyzuj PAN! Jest to spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.
02. To, że decyzje szefostwa są w tej firmie najważniejsze jest oczywiste, szczególnie w rodzinnej firmie, niezależnie od tego jak idiotyczne, niesprawiedliwe i bezsensowne by one były.
03. Warunki pracy były w tej firmie na różnym poziomie, ale do złych nie należały, widywałam o wiele gorsze (nie wliczam w to pensji).
04. Kadra była dobra, poza nielicznymi wyjątkami - tzw. nietykalnymi!
05. Płace - były na czas, choć bywało, że opóźnione dość mocno, zdecydowanie za niskie. Premie? Nie było, a PAN myli premie z prowizją od sprzedaży, handlowcy mieli prowizję, jak im odliczono od jej podstawy wszystko co tylko się dało, żeby tylko za dużo im się nie dostało...no bo po co motywować pracownika? PAN dostaje premie? Zadziwiające, widać Pan albo z rodziny, albo z wazeliny...moim zdaniem oczywiście, nie urażając Pańskiej godności i ewentualnej efektywności Pańskiej pracy!
06. Podstawa pensji nigdy nie może być większa, nie słyszałam o przypadku podwyżki bez krwawej walki z Panem Prezesem, który na siłę będzie bezpodstawnie udowaniał jacy to niepotrzebni i źli są upominający się o pieniądze! Więc jeśli Pan dostał od tak bez proszenia, znowu myślami wracam do końca punktu piątego...
07. Samochody służbowe - w dyspozycji około 40% pracowników, za które płaci się np. za dojazd z/do pracy, żarówki, wycieraczki, dolewke oleju, naprawę dziurawej opony, płyn do spryskiwaczy. A kilometry firma rozlicza, służbowe, ale to raczej pracownicy sobie pilnują rozliczeń bo tankują za swoje pieniążki. Pan pracował w innej firmie, że wie jak tam jest? Pan takich wniosków nie formułuje! Nie porównujemy tylko OCENIAMY firmę! Ale to trzeba chyba wiedzieć, a może to jest zatrudne i jest Pan Dyrektorem po zawodówce?!
To, co Pan napisał, to tylko dowód, że w firmie tej, pracownik nie jest żadnym dobrem ani inwestycją, nie szanują ludzi, mają ich za nic, sugeruje też o tym olbrzymia rotacja pracowników. Nie jest więc stekiem bzdur opinia Pana pierwszego w tym temacie, myślę, że znajdzie on więcej sprzymierzeńców tej opinii niż Pan.
Mogłabym napisać jeszcze wiele złego o tej firmie, tylko po co? Żeby Pan nazwał mnie swoją koleżanką i stwierdził kolejny stek bzdur na grillu?? Lepiej to zignoworwać, jak całą firmę, nie polecam jej nikomu. Proszę traktujcie to ludzie jako ostrzeżenie. Jeśli jednak się zdecydujecie, podejmujecie decyzję na własną odpowiedzialność...
[09:52:54] ......: Przyłączę się do odpowiedzi na kontrę zachwalającego....
01. Prywatna? Precyzuj PAN! Jest to spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.
02. To, że decyzje szefostwa są w tej firmie najważniejsze jest oczywiste, szczególnie w rodzinnej firmie, niezależnie od tego jak idiotyczne, niesprawiedliwe i bezsensowne by one były.
03. Warunki pracy były w tej firmie na różnym poziomie, ale do złych nie należały, widywałam o wiele gorsze (nie wliczam w to pensji).
04. Kadra była dobra, poza nielicznymi wyjątkami - tzw. nietykalnymi!
05. Płace - były na czas, choć bywało, że opóźnione dość mocno, zdecydowanie za niskie. Premie? Nie było, a PAN myli premie z prowizją od sprzedaży, handlowcy mieli prowizję, jak im odliczono od jej podstawy wszystko co tylko się dało, żeby tylko za dużo im się nie dostało...no bo po co motywować pracownika? PAN dostaje premie? Zadziwiające, widać Pan albo z rodziny, albo z wazeliny...moim zdaniem oczywiście, nie urażając Pańskiej godności i ewentualnej efektywności Pańskiej pracy!
06. Podstawa pensji nigdy nie może być większa, nie słyszałam o przypadku podwyżki bez krwawej walki z Panem Prezesem, który na siłę będzie bezpodstawnie udowaniał jacy to niepotrzebni i źli są upominający się o pieniądze! Więc jeśli Pan dostał od tak bez proszenia, znowu myślami wracam do końca punktu piątego...
07. Samochody służbowe - w dyspozycji około 40% pracowników, za które płaci się np. za dojazd z/do pracy, żarówki, wycieraczki, dolewke oleju, naprawę dziurawej opony, płyn do spryskiwaczy. A kilometry firma rozlicza, służbowe, ale to raczej pracownicy sobie pilnują rozliczeń bo tankują za swoje pieniążki. Pan pracował w innej firmie, że wie jak tam jest? Pan takich wniosków nie formułuje! Nie porównujemy tylko OCENIAMY firmę! Ale to trzeba chyba wiedzieć, a może to jest zatrudne i jest Pan Dyrektorem po zawodówce?!
To, co Pan napisał, to tylko dowód, że w firmie tej, pracownik nie jest żadnym dobrem ani inwestycją, nie szanują ludzi, mają ich za nic, sugeruje też o tym olbrzymia rotacja pracowników. Nie jest więc stekiem bzdur opinia Pana pierwszego w tym temacie, myślę, że znajdzie on więcej sprzymierzeńców tej opinii niż Pan.
Mogłabym napisać jeszcze wiele złego o tej firmie, tylko po co? Żeby Pan nazwał mnie swoją koleżanką i stw