Reklama

Sądowy pojedynek z gigantami. Młoda kobieta pozywa Metę i YouTube’a za uzależnienie

W Los Angeles ruszył proces, który może na nowo zdefiniować odpowiedzialność platform cyfrowych za zdrowie psychiczne ich użytkowników. Powódka, dziś dorosła, twierdzi, że jako dziecko została wciągnięta w spiralę uzależnienia od Instagrama i YouTube’a — i że nie był to przypadek.

pozew-przeciw-social-media

„Zaprojektowane, by uzależniać”

Za inicjałami KGM kryje się młoda kobieta, która pozwała Metę i YouTube’a za świadome uzależnianie dzieci od swoich usług. Jej historia zaczyna się wcześnie: z YouTube’em miała styczność jako sześciolatka, Instagram pojawił się w jej życiu trzy lata później. Efekt? Lęki, zaburzenia obrazu ciała, myśli samobójcze. Jej prawnik, Mark Lanier, nie pozostawia złudzeń: „To maszyny skonstruowane do uzależniania dziecięcych mózgów. I powstały z premedytacją.” Słowa mocne — i właśnie dlatego sprawa budzi emocje, nie tylko prawne.

Linie obrony i precedens na horyzoncie

Prawnicy koncernów szukają źródeł problemów w sytuacji rodzinnej powódki i wskazują, że firmy wdrażały mechanizmy ochrony najmłodszych użytkowników. Swoje wersje wydarzeń mają przedstawić najważniejsze postaci branży: Mark Zuckerberg, Adam Mosseri i Neal Mohan. Proces nie ma charakteru zbiorowego, ale jego wynik może wpłynąć na setki podobnych pozwów, zmienić zasady gry i otworzyć drzwi do odszkodowań. Dla porządku warto wspomnieć, że KGM już wcześniej pozwała Snapchata i TikToka — z tymi firmami zawarła jednak ugody. Tu ugody na razie nie ma. I może właśnie dlatego świat patrzy na ten proces z napięciem, którego nie da się zignorować.

Źródło: money.pl

Oceń artykuł
0/5 (0)
Ładowanie ofert pracy...