Po przeredagowaniu raz jeszcze wystawiam opinię
Sklep Szachownica to sklep z ciuchami.
Nie są one markowe, ale są do noszenia i dla segmentu z różnym gustem.
Jednym słowem co komu potrzeba w niskiej cenie.
Jeśli chodzi o profil firmy no cóż pozostawia on wiele do życzenia.
Z perspektywy czasu i pracownika nie wygląda to jednak różowo.
Firma ma otwartych ponad 48 sklepów.
Jak na początku sklepów było 10 to wszystko hulało i pracownicy byli zadowoleni.
Ale gdzieś w tym pędzie właściciele się zagubili.
Bowiem otworzyli więcej sklepów niż mogli sami, jak to robili do tej pory kontrolować.
Z perspektywy czasu sami doprowadzili do rozłamu dobrze funkcjonujących obsad sklepowych.
I tak dla zachowania ciągłości sprzedaży przerobili kierowników sklepów na kierowników regionalnych.
Puścili w obieg pracowników bez odpowiedniego przygotowania, często nie radzących sobie z załogą sklepów jak i z zarządzaniem zespołami sklepów.
Większości przypadków stare załogi sklepów odeszły, bo nie wytrzymały presji i nowych pomysłów właścicieli.
A właściciele próbowali i nadal uparcie próbują z ciuchlandii stworzyć markową sieć sklepów, lecz wszystko to dobywa się chaotycznie i kosztem ich pracowników.
Tu coś tam żywcem skopiowane z jakieś firmy, żeby nie powiedzieć z google.pl, a tu czasem coś niby od siebie.
A nowości zamiast ułatwić pracę, utrudniają proste czynności pracowników na sklepie.
Z tego co zostało, to zostało niewiele, bo kilka sklepów z dobrą załogą i kierownikami, które powoli zostają rozwalane przez niewyszkolonych pracowników, kolejnych wizjonerów i pseudo tajnych klientów.
W pracy zostali najwytrwalsi i cierpliwi z myślą, że może w końcu coś się na lepsze zmieni.
Co do wynagrodzenia w tej firmie, no cóż smutno o tym pisać.
Pracownik szeregowy zarabia 1,4k PL razem z premią, no i ciut więcej jeśli sklep ma utarg.
Kierownik, który ma 300 – 400 metrowy sklep i 7 - 8 pracowników zarabia o 0,10k PL więcej niż pracownik szeregowy, bez prawa do premii, no i ciut więcej jeśli sklep ma utarg.
Jak jest duży sklep i w centrum handlowym to jest ok., jak jest mały to źle.
Nic więc dziwnego, że jest duży ruch w firmie jeśli chodzi o pracę, bo nikt przy zdrowych zmysłach za grosze nie będzie tyrał godzinami, zwłaszcza iż obecni młodzi pracownicy nie są przystosowani do ciągłej i ciężkiej pracy.
A ci są zazwyczaj zatrudniani na zlecenie lub na pewien okres czasu, nie ma umów na stałe.
Na 48 i ponad sklepów nie ma świadczeń socjalnych, kiedyś może właściciele mieli gest teraz to już go nie mają. Wiadomo to przecież ich koszty.
Sklepy, też nie mają wystarczającej ochrony przed kradzieżą.
A są to w większości dużo metrażowe sklepy, które powinny mieć stałego ochroniarza lub monitoring.
Mają jedynie bramki, które są niewystarczające.
Odpowiedzialność poinwentaryzacyjna spada więc na pracowników.
Jednym słowem duży interes, ale ostatnio cos w nim pęka.
Zwłaszcza gdy do rządzenia zamiast fachowców zatrudnia się, lepiej to pominąć.
Każdy chce więcej, ale nie swoim kosztem tylko pracowników.
Później próbuje się coś zmienić, naprawić, ale od nawyków trudno jest odstąpić.
Zatrudnia się wiec tak jak to mam miejsce ostatnio wizjonerów, doradców, którzy widząc braki w wiedzy u właścicieli robią z nimi co chcą.
Reasumując, opina w pełni obiektywna!
Jest to firma z przyszłością ale pod znakiem zapytania.
Dopóki właściciele nie uświadomią sobie czym jest pracownik i jaka jest jego rola w ich spółce, to będzie nadal tak jak jest. Czyli ciężko.
A za 3 może 4 lata przy obecnym rynku pracy nikt nie będzie chciał w takiej firmie pracować, tym bardziej ją zapamiętać.
Jeśli kogoś podrażniłem swoją opinią to bardzo przepraszam.