Peek & Cloppenburg

Warszawa

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 91 ocen.

Opinie o Peek & Cloppenburg

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Peek & Cloppenburg

Agnieszka
użytkownik zarejestrowany

@były pracownik, jeszcze raz dziękuję za odpowiedź. Dopytywałam bo z doświadczenia wiem, że w niewielu miejscach coś takiego się zdarza. Teraz chociaż osoby zainteresowanie pracą w Peeku, będą wiedziały na co tak naprawdę pod względem warunków pracy mogą liczyć.

Agnieszka
użytkownik zarejestrowany

Dziękuję @pracownica arkadii, na pewno dobrze wiedzieć, że w ogóle Peek & Cloppenburg coś takiego może zapewnić swoim pracownikom. Wspominałaś o kierownikach, trudno dostać się na takie stanowisko? Czy jak jest się sprzedawcą to w ogóle istnieje możliwość awansu?

były pracownik
@Agnieszka 21.09.2017, 12:44
Dziękuję @pracownica arkadii, na pewno dobrze wiedzieć, że w ogóle Peek & Cloppenburg coś takiego może zapewnić swoim praco...

Oczywiście jest taka możliwość. Za mojej "kadencji" kilka osób zostało włączonych do programu szkoleniowego na SU (czyli zastępcę kierownika).

Agnieszka
użytkownik zarejestrowany

@byly pracownik a są to szkolenia organizowane wewnętrznie i prowadzone przez pracowników Peek & Cloppenburg, czy może przez firmy zewnętrzne? Czasami te drugie szkolenia można wpisać sobie do cv.

pracownica arkadii
@Agnieszka 30.08.2017, 06:40
@byly pracownik a są to szkolenia organizowane wewnętrznie i prowadzone przez pracowników Peek & Cloppenburg, czy może prze...

Szkolenia sa rozne, takie przez firmy zewnetrzne to raczej chyba tylko dla kierownikow, Tobie wystarczy pracowac na wyprzedazach czy w Swieta Bozego Narodzenia, to dopiero szkola zycia :) mysle, ze takie bardziej zaawansowane szkolenia to juz kwestia dogadania sie ze swoim kierownikiem.

Agnieszka
użytkownik zarejestrowany

@pracownica arkadii a czy Peek & Cloppenburg oferuje jakieś szkolenia sprzedażowe? To bardzo ważne, aby rozwijać swoje umiejętności na tym stanowisku - szczególnie wtedy, kiedy od wyników zależy wysokość premii. Jak to wygląda w tej firmie?

byly pracownik
@Agnieszka 08.08.2017, 22:05
@pracownica arkadii a czy Peek & Cloppenburg oferuje jakieś szkolenia sprzedażowe? To bardzo ważne, aby rozwijać swoje umie...

Jest sporo szkoleń w Peeku, pod tym względem naprawdę dają radę!

pracownica arkadii

Ja akurat szukam teraz pracy i ciekawa jestem jak wypadnie w porownaniu z peekiem. W kazdej z opinii powyzszych jest troche prawdy, ja w sumie milo wspominam swoj czas w arkadii, troche tam przepracowalam tam i to na niecaly etat. Obsluga klienta to super sprawa, bo klientow akurat w arkadii nie brakuje wiec latwo sobie mozna zrobic dobry utarg, choc klientki niektore bym poslala w kosmos. Niestety nogi az puchna z bolu bo zmiany po 9 i 10 godzin i zdarzalo sie ze nawet 4 lub 5 razy w tygodniu (przy niepelnym etacie) potrafia dac sie we znaki a przeciez nie po to pracuje sie na pol etatu. Kierowniczka sklepu byla dla mnie mila ale ja tez mialam dobre wyniki wiec ta kwestia byla OK. Jednak nacisk byl, ale to chyba wszedzie jest tak samo, jak nie naciskaja to nie ma efektow. W sumie to chcialabym pozdrowic grzegorza kierownika z butiku meskiego jesli to czyta, w pelni profesjonalna osoba i bardzo pomocna i taka ludzka, lubilam przychodzic do niego na dzial na zastepstwa. Kiedys sie zalozylismy ze nie sprzeda trzech par spodni jednemu klientowi i przygralam zaklad bo on to robi jak z automatu i jestem mu do tej pory winna czekolade z orzechami :) Co do dodatkow to faktycznie tylko premia na swieta w grudniu, nic wiecej firma nie daje. Minusy dla mnie takie ze nie ma uniformow, nowi sprzedawcy zarabiaja czesto wiecej niz starsi a niektorzy kierownicy dzialow sa tak niemili dla nie swojego (i swojego!) zespolu ze az sie czasami przykro robi. Ja sie np kilka razy poplakalam ale na szczescie mi szybko przechodzilo. Pozdrawiam damskie artykuly :)

jjj

Hehehe chora praca .... co to za jakies oklejanie ? dajcie ludziom normalnie pracować a nie kazać wciskac na sile szmaty ... ale mobbing

Agnieszka
użytkownik zarejestrowany

@Inteligentny bardzo dziękujemy za tak szczegółową ocenę. @Elva piszesz, że pracownicy z dłuższym stażem nie traktują odpowiednio nowych pracowników. Co masz konkretnie na myśli? W jaki sposób przejawiają się takie sytuacje?

Elva

Witam wszystkich którzy są zainteresowani pracą w P&C NIE RÓBCIE TEGO!! Ja tam przepracowalam 3 miesiące próbne ( na stanowisko kierownika działu) i to był najgorszy czas w moim życiu. Do tej pory omijam ten sklep szerokim łukiem. Dno totalane, fatalna atmosfera w pracy, nadgodziny i absoltnie nieżyczliwi współpracownicy - traktują Cię jak [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] tylko dlatego, ze dłużej pracują. No i to mówienie sobie na Pan i Pani...dno jakieś. Nie bez przyczyny firmy rekrutacyjne szukają PERMANENTNIE pracowników, bo tam się niekomu normalnemu nie da pracować. Tandem kierowniczki sklepu i jej siostry kierownika działu w Arkadii mega. A jeszcze lepszy kierowniczki sklepu i tego gościa F ( Niemiec) komedia jakaś. Ci ludzie nie mają równo pod sufitem. Nie traccie czasu na tą firmę, już lepiej iść do HMu czy CA.

Elva

Witam wszystkich którzy są zainteresowani pracą w P&C NIE RÓBCIE TEGO!! Ja tam przepracowalam 3 miesiące próbne ( na stanowisko kierownika działu) i to był najgorszy czas w moim życiu. Do tej pory omijam ten sklep szerokim łukiem. Dno totalane, fatalna atmosfera w pracy, nadgodziny i absoltnie nieżyczliwi współpracownicy - traktują Cię jak [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] tylko dlatego, ze dłużej pracują. No i to mówienie sobie na Pan i Pani...dno jakieś. Nie bez przyczyny firmy rekrutacyjne szukają PERMANENTNIE pracowników, bo tam się niekomu normalnemu nie da pracować. Tandem kierowniczki sklepu i jej siostry kierownika działu w Arkadii mega. A jeszcze lepszy kierowniczki sklepu i tego gościa F ( Niemiec) komedia jakaś. Ci ludzie nie mają równo pod sufitem. Nie traccie czasu na tą firmę, już lepiej iść do HMu czy CA.

Agnieszka
użytkownik zarejestrowany

@Inteligentny, dziękuję za Twoją opinię. A możesz przybliżyć przyszłym kandydatom przykładowy dzień pracy? Oczywiście na stanowisku - sprzedawca.

Inteligentny
@Agnieszka 13.04.2017, 09:31
@Inteligentny, dziękuję za Twoją opinię. A możesz przybliżyć przyszłym kandydatom przykładowy dzień pracy? Oczywiście na stanow...

Oczywiście, że tak. Każdy dzień wyglądał praktycznie tak samo, czyli masa klejenia, każdy miał swoje naklejki z numerkiem i musiał jak najwięcej klientów okleić, tzn wziąć ich ciuchy (niekoniecznie było trzeba im doradzać) nakleić swój numerek i wręczyć klientowi karteczkę, potem w moim przypadku jako, że pracowałem na 1 piętrze zanieść wszystkie rzeczy do windy i spuścić je do kasy. Oczywiście wynoszenie ciuchów z przymierzalni, sprzątanie, układanie tych ciuchów oraz udawani, etc. Tak wygląda dzień jeżeli są klienci i jest mało pracowników na dziale, inaczej wygląda sytuacja gdy jest 100% obłożenie pracowników danego działu w danym dniu, gdyż wtedy kompletnie nie ma co robić, coś się tam może oklei, może nie. Nawet jak się było samemu na dziale, a nie raz i tak bywało, moja praca polegała na chodzeniu po dziale i pilnowaniu ubrań aby same nie wyszły ze sklepu, wielokrotnie brałem daną "kupkę" ze spodniami i układałem ją raz jeszcze dla zabicia czasu i gdyby nagle pojawiła się, któraś z dyrektorek aby widziały, że się cokolwiek robi. Ja niestety dla pracodawcy jestem osobą szczerą i znającą prawo pracy ;) Nie polecam pracy w tym ogromnym ciucholandzie.

Inteligentny

Kochani zakończyłem ostatnio swoją 3 miesięczną katorgę z Peek-iem w Arkadii, katorgę gdyż jest to praca niezwykle nudna, nawet jak nie miałem czasu by móc złapać oddech to i tak jest to mega nudna praca. Na początku myślałem, że trafiłem na super dział co się później okazała, na dział z niezbyt szczerymi pracownikami i niezbyt miłymi, oczywiście jak wszędzie są wyjątki. Nie liczyłem na przedłużenie umowy, gdyż sam tego nie chciałem, poza tym zawsze byłem z innymi szczery i nie owijałem w bawełnę, bywały nawet ostre i głośne kłótnie na dziale, a nie raz z nudów przymierzałem sobie płaszcze, bo po co puścić kogoś wcześniej do domu, niech chodzi po dziale 5 pracowników i pilnuje ubrań. Bardzo zawiodłem się na kierownictwie mojego działu "haka", zastępca kierownika wydawała się strasznie opryskliwą kobietą i chyba sfrustrowaną życiowo. Co do współpracowników to bywało różnie, nie raz ktoś wydawał się mega miły, ale tak na prawdę donosił na każdego innego współpracownika, inni z natury byli "lepsiejsi" od innych. Bardzo dobrze mi się współpracowała z pracownikami z działu Premium męskie, DOB oraz butik damski. Jak ktoś ma hopla na punkcie mody i chcę pracować w branży z nią związanej niech idzie do H&M, do jakiegoś sklepu LPP lub Inditexu, na Peek-a szkoda waszego czasu. Ci do wypłaty to niestety podczas mojej pracy tam spóźnili się dwa dni :) o dwa dni za dużo, gdyż od razu sprawę zgłosiłem do Państwowej Inspekcji Pracy oraz do Solidarności. W swoim ostatnim dniu pracy, gdyż wiedziałem, iż to ten konkretny dzień nawet bez rozmowy z któraś z imperatorek, sam chciałem odejść. Zrobiłem sobie mały tour po piętrze aby się pożegnać z pracownikami, najbardziej zaskoczyła mnie pani Edytka, która jest kierownikiem działu Premium męskie, z takim wzruszeniem z jakim mnie pożegnała oraz ciepłym słowem, zrobiło mi się naprawdę miło i przykro, że to ona nie była moją kierowniczką, drugą osobą był Kamil z DOB, naprawdę bardzo sympatyczny młody chłopak, który również mnie miło pożegnał. Na zakończenie powtarzam, nie idźcie do pracy w Peek-u, gdyż nawet jak ktoś jest obłożnie chory, jest na antybiotyku, czy nagle ma zapalenie dziąsła, dyrekcji to nie interesuje i się z wami pożegna. Nie traćcie czasu, jest tyle fajnych miejsc pracy w Warszawie, że na pewno znajdziecie coś dla siebie.

Agnieszka
użytkownik zarejestrowany

@Pracownica wcześniej już pracowałaś w sprzedaży?

Pracownica

Nigdy wcześniej nie byłam tak zawiedziona współpracą z żadną inną firmą jak z Peek&Cloppenburg. Szczerze żałuję. Dzięki temu pracodawcy mam po prostu obrzydzenie do pracy w sprzedaży. Chciałam zaznaczyc iż pracowałam w Krakowie w Bonarce. Piszę opinię tutaj chociaż widzę, że wątek dotyczy pracy w Warszawie ale nie moglam znaleźć bezpośredniego tematu o pracy w Peek&Cloppenburg Kraków. Jednak jest to sieć sklepów dlatego postanowilam zamieścić swoją opinię. Zacznajac od samego początku czyli od zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną, poprzez sam przebieg rozmowy, trzeba przyznać, że pierwsze wrażenie jest dobre pomijając stawke (1700 zl BRUTTO na 3/4 etatu + premia od swojego utargu). Wydaje się, że prawo pracy jest restrykcyjnie przestrzegane. Wszystko jest tak idealne, że z perspektywy czasu i doświadczenia aż to podejrzane. Po podpisaniu umowy, p. Aleksandra ( z kasy głównej, kadry ) z którą naturalnie ma się kontakt przy załatwianiu wstępnych formalności, jest miła natomiast później to niemal przy każdym kontakcie złośliwa, wredna i najchętniej by opluła człowieka gdyby tylko mogła. Nie szanuje pracowników. Jesli chodzi o samą pracę to głównymi obowiązkami jest sprzątanie w sklepie i obsługa klienta. Jesli chodzi o bonarke to również stanie na kasie ( tutaj pracownicy zmieniaja się co jakis czas lub podchodzą do kasy z najbliżej położonych działów. Osobiście nie raz stałam po 2 godziny a czasem i więcej bo wszyscy byli zajęci robieniem swojego utargu... nikomu nie chciało się zamienić bo przecież potencjalni klienci mogliby w między czasie uciec). Każdy z pracowników ma przypisany swój numer i dostaje naklejki ze swoim kodem kreskowym i numerem. Naklejki każdy nosi przy sobie i wrazie obsluzenia klienta musimy mu "przechwycic" ubrania i oblepic metke wybranych rzeczy. Wtedy przy kasowaniu skanujemy dodatkowo ten kod i nalicza sie pod Twój numer utarg. Nie łatwo się domyślić, że nie bez problemu kogos podlepic co często sie zdarzalo. Osobiście raz nakrylam sama kierowniczke jak podlepiała rzeczy sprzedane przeze mnie, oczywiście odrazu zareagowałam co spotkało sie z dużą dezaprobatą i skonczylo sie ogromną awantura pomiędzy nami, juz mi wtedy nie zalezalo ani trochę na tej pracy. To był taki moment kulminacyjny który przesądził rozważania nad złożeniem wypowiedzenia. Wracając do naliczania utargu poprzez skanowanie kodu z naklejki trzeba tez wspomniec, ze istnieje możliwość ręcznego wprowadzania kodu. Również byłam świadkiem jak starsze pracownice kasując ubrania wprowadzały swój kod na nieoblepionych ciuchach sztucznie nabijając sobie utarg (często to sie zdarza ponieważ nie każdy lubi byc obslugiwany w sklepie z ubraniami, chociaż kierownictwo tego sklepu jest przekonane w stu procentach o tym, ze każdy to lubi, dlatego pracownikowi nie wolno opuścić żadnego klienta, trzeba żywcem pomagać i nie zadawac pytań zamkniętych, tylko takie zeby klient nie mogl odpowiedziec jednym słowem). A potem kierownicy wiszą nad Tobą i porównują Twoj utarg do takiego oszukanego goniąc Cie do roboty i wywierając presje. Ciągłe wrażenie obserwowania... Kiedy jakas osoba coś od kogos potrzebuje, przy kasie znajduje sie mikrofon, przez który masz wołać i jestes wołany po numerze jak w jakims obozie pracy. Trzeba koniecznie wspomnieć tez o p.Błażejczyk (kierowniczka działu damskiego i butiq). Nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim leniem rozkazujacym na prawo i lewo w sposób tak nie godny żadnego człowieka. Od sprzedawców wymagane jest aby byli uprzejmi dla klienta a najlepiej żeby po nogach go całowali. Ale jak to jest możliwe, żeby KIEROWNIK odzywał sie byle jak do klienta? Ile razy tak było ze strony tej Pani. Za pierwszym razem myślałam, że to żart. Nie rozumiem jakimi kategoriami kieruje się Peek&Cloppenburg przy wyborze kierowników ale napewno nie kwalifikacjami. Ta Pani jest przykładem typowej "wazeliny" i przejaskrawionego donosicielstwa na pracowników. Dzisiaj widać to się ceni. Jako kierownik jest to bardzo "pomocna" osobą, która woli skłamać, że czegoś nie umie lub nie wie niż wypełnić należycie swoje obowiązki (tylko kierownicy potrafią sprawdzic cene produktów, które nie mają metki, dzień wcześniej potrafiła to zrobić ale na następny już nie chociaż sytuacja była pilna). Trzeba poruszyć kwestie zmian, ktore zwykle są 10 godzinne, a przez cały dzień właściwie stoisz i schylasz się. Żeby wyjść do łazienki musisz to obwieszczać pracownikom, bo inaczej może czekać Cie bardzo nie miła rozmowa z przełożonym. Kwestia przerw jest ciekawsza. Od 8 do 10 godzin pracy masz prawo do 45 min przerwy, natomiast z tej przerwy tylko 15 minut jest płatne czyli pozostale 30 min to tak jakby Cię w pracy nie było i nie da się z tego zrezygnować, jest to obowiązkowe. Np. Na 10 godz. przysługuje 45 min. ale 15 min jest płatne czyli w efekcie nie jesteś w pracy pełne 10 godzin

Agnieszka
użytkownik zarejestrowany

Pojawiły się nowe oferty pracy! Znajdziecie je na największych portalach ogłoszeniowych w Polsce :) Aplikować będziecie?

Cz@rna

Witam was, właśnie po pół rocznej pracę w tym sklepie zrezygnowałem. Podejrzewam, że związku z tym, że jest tu ja obywatel inna narodowościu, bo zatrudnili nas dość dużo żeby wydojić. Wiem, zy nie mam możności na awans i nogi puchna mnie w udach. Odchodzę od nich, nie czując bolu i nie bede płakać po nocach jak zawsze. Już dala pracu na dworce centralnem, jesteś spokojna w zimu budu w loda pracować. I cieplo mnie. Nie idźcie pracu piku

r
użytkownik zarejestrowany

@wiem ale w takim razie jakie ty w tej Warszawie masz konkretnie stamowisko że osiągasz tak wysokie wynagrodzenie?

Asia.

Co za głupoty tu wypisują różni ludzie.. Pracuję w Peeku od ponad roku. Co prawda jestem studentką, więc traktuję to jako pracę dorywczą, na czas studiów. Jak na branżę odzieżową, zarobki są naprawdę duże, w porównaniu do innych sieciówek. Umowa o pracę, premia od utargu (zrobić 100tys miesięcznie jest bardzo łatwo, nawet po zainstalowaniu shoperów w sklepach). Sama pracuję na pół etatu w czasie roku akademickiego, w wakacje na 3/4. Atmosfera w pracy zależy jedynie od tego jak sami się zachowujecie. Wiadomo, że nie raz są plotki, obgadywanie. Ale to zjawisko występuję w każdym środowisku! W ciągu mojej pracy, miałam trzech kierowników. Wszyscy trzej byli bardzo fajni! Nie miałam z żadnym z nich problemów. Wykonuję swoją pracę, wyrabiam karty, ogarniam zadania, jestem miła i cierpliwa dla klientów, tak więc kierownicy mi też idą na rękę, gdy chodzi o wolne, czy urlop. Bez problemu ustalam grafik, nie opuszczając zajęć. Studiuję dziennie, a wyrabiam swój etat oraz mam nadgodziny, które uzbierane przez cały rok cieszą oko przy grudniowej pensji. Dziwię się hejterom, oraz tym którzy uważają że to 'ciężka' praca. Chyba nie pracowaliście nigdy w naprawde ciężkiej pracy. Polecam młodym ludziom, którzy chcą sobie zarobić czy drobić. Miła atmosfera, możliwość awansu.

P.
@Asia. 27.09.2016, 11:07
Co za głupoty tu wypisują różni ludzie.. Pracuję w Peeku od ponad roku. Co prawda jestem studentką, więc traktuję to jako prac...

W którym Peek & Cloppenburg Pani pracuje?

anonim
użytkownik zarejestrowany

(usunięte przez administratora)

wiem

podstawa pelny etat 2700-3000 warszawa

anonim
użytkownik zarejestrowany

(usunięte przez administratora)

noname

nie ma karty multisport, brak dodatkowego ubezpieczenia. Zarobki ok, jeżeli wyrabiasz dobrą premię- tzn. kleisz jak szalony Wymagana nadzwyczajna odporność na stres zeby znosic ciągle humory kierowników

Zadowolona

Dziwne piszecie, że praca 170 h na m-c, nadgodziny itd. .... Chyba trochę naciągane to jest ja mam prace na kasie i tylko kasie nie wykładam towaru magazynu itd. Praca 135h na mc jeśli wyrobię w 2 tyg np po 12 godzin to mam wolne pensja zawsze ta sama 2300 netto okres rozliczeniowy roczny więc ewentualne nadgodziny wypłacane na koniec roku. Widzę, że każdy ma inne warunki zatrudnienia i płacy albo piszecie o innym salonie ja mokotów.

robert

a czy ktos powie ile ok zarabia taki kierownik sklepu albo kierownik logistyki magazynoej? mniej wiecej. Kierownicy tez musza zasuwac wszystkie weekendy w pracy?

Mess

Ja pracuję tutaj od jakiegoś roku na niepełny etat. Jestem studentem i dorabiam sobie na "waciki", jakoś leci ale najbardziej wspolczuje tym 30latkom, ktorzy robia tu po 170h za niecałe 2tys bo w zyciu im nie wyszlo. Rodzina, zycie prywatne trzeba odstawic na bok, a najlepiej w ogole go nie miec. Przynajmniej mam motywacje do nauki-zeby nie skonczyc jak oni. Atmosfera? Nie jest zle, chyba ze jest sie nowym to masz przerąbane. Dziewczyny jada w kantynie po tobie jak tylko sie da. Na dziale sztuczne usmieszki. Premie? Zalezy od sklepu, tam gdzie jest wiekszy obrot na pewno pracownicy lepiej wychodza, ja nie dostalem nigdy wiecej niz 160zl netto, nawet w miesiacu akcji kuponowej kiedy utargi sa bardzo duze. Kierownictwo? Zalezy ktorzy. Moja pani jest okej, ale jest jedna z ktora ciezko wytrzymac i zamiast motywowac potrafi tylko wrzeszczec i wyzywac sie jak stara nauczycielka, ktorej maz nie zadawala w lozku. Czas pracy to raczej 9/10h, telefon co chwile dzwoni. Nie potrafia sobie poradzic z brakami w kadrze i cierpia na tym wszyscy. Klejenie? Bywa frustrujace. Do tego ciagle zwracanie uwagi, ze "ukradles mi klienta, to ja powiedzialam dzien dobry cos pomoc?". Generalnie 2/10. Tylko pelnoetatowcy sie licza, chociaz i tak smieszne sa ich zarobki biorac pod uwage zakres obowiazkow. Praca idealna jako pierwsza dla studenta, lub dorywcza na waciki.

anonim
użytkownik zarejestrowany

(usunięte przez administratora)

lucyyyyy

czy możesz powiedzić cos wiecej na temat tych stanowisk? czy to tez ciezka praca ponad 8h? znasz moze zarobki na stanowisku zastepcy?

AML

Jestem klientka i doświadczyłam kilka razy niemiłych sytuacji, obsługa niegrzeczna. Czytając to rozumiem - jak sfrustrowany pracownik ma być miły. Pytanie czy to forum czytają zarządający ta firma???? Bo powinni!!

Xenia

Witajcie, Pracowałam w Peek jakieś trzy lata temu, przez kilka miesiący. Po drugim czy trzecim dniu dostałam (razem z trzema innymi osobami z działu)zjebkę od wiecznie sfochowanej kierowniczki za nic tak naprawde. Naginalismy zeby układac ubrania, a ze był to okres wyprzedazy to naprawde było ciezko. Podstawowe hasło to :kleic, kleic, kleic. Pieniadze, jak na sklep z odzieżą i to, że tak naprawde przyjmują kazdego, były całkiem ok. Ale zeby dostac 300 zł brutto premii trzeba było sprzedac ubrań na 100 tys zł. Atmosfera- porazka. Kazdy sie fałszywie usmiecha, obrabiaja dupe i mysli, ze sie tego nie widzi. Ja akurat trzymałam sie sama ze soba- nie stałam , nie plotkowałam, nie wchodziłam w dupe kierowniczce i jej zastepcy. Wyrabiałam najlepiej karty- codziennie miałam po trzy, cztery- a norma to dwie. Utarg miałam super jak na osobe ktora pierwszy raz podjeła tego typu pracy zatem byłam doskonałym celem do nienawisci ze strony "starych sprzedawców" , ktorzy odstawali ode mnie utargiem. A gdy doszło do tego, ze zdecydowałam sie odejsc, to oczywiscie robiono mi problemy na dziale( zmiana grafiku- z minuty na minutę, podczas gdy miałam juz ułozone plany pod pierwotny grafik), wysyłanie na magazyn, zebym nie mogła juz "kleic" i dorobic do premii. Naprawde jestem pełna podziwu, a moze bardziej zdziwienia, ze widzę tam nadal ludzi z ktorymi ja pracowałam. A dodam, ze to były całkiem inteligentne oosoby, ktore poradziłby sobie gdzies indziej. Ogolnie można sprobowac miesiac-dwa, zeby zobaczyc jak to jest "od kuchni". Ja potraktowałam to jako szkołe zycia.

Zzz

Hej jestem hostessa , koleżanki z mojej agencji przyszły do peeka w Arkadii do pracy w noc wyprzedaży. Nie uwierzycie co Wam teraz napiszę - około godziny 23 kiedy w sklepie była wyłączona klimatyzacja jedna z naszych koleżanek zasłabła, jakiś kulturalny pan z ochrony podał butelkę z wodą. Nagle pobiegła pracownica sklepu odpowiedzialna w tym dniu za grupę hostess i wyrwała wulgarnie butelkę z ręki krzycząc, że nie wolno Nam pić wody. Nie mogłyśmy w to uwierzyć, świadczy to o braku kultury, nigdy sama bym nie przyszła do tego sklepu za żadne pieniądze. Gdy zbliżał się koniec całej akcji poinformowano Nas, że mamy składać ubrania porozrzucane przez klientów. Po powrocie do agencji bardzo to przeżywałyśmy i martwiliśmy się o zdrowie koleżanki.

adele

Mozesz byc kierownikiem toalety i tak Cie przyjma. Biora wszystkich bo maja duze braki.

anonim
użytkownik zarejestrowany

(usunięte przez administratora)

joice

Czy te wszystkie komentarze dotyczą parcy w Warszawie czy też w pozostałych Peek'ach?

aassaa

Najgorsze jest to, ze wszystko co tu jest napisane to jest prawda

Atmosferacudowna

Siemka. Atmosfer ogólnie nie jest zła jeżeli tak jak my lubisz mężczyzn, wtedy wszystko idzie gładko. Dziewczyny mają trochę gorzej dostają często opierdziel od niedouczonych kierwoniczek za to że odważyły się po czterech godzinach pracy zapytać koleżankę na dziale jak samopoczucie i o której kończy pracę!!! Nam jest łatwiej wchodzimy we dwóch do przymierzalni jeden z nas nachyla się po pozostawiona odzież a drugi podtrzymuje na płasko. To są te fajne chwile. Po jakimś czasie znowu idziemy sprzątać. Ogólnie nie narzekamy. Jeśli nie jesteś kobietą to droga na szczyt kariery otwarta.

Łuki22

Cześć Zuza. Dziękuję Ci za odwagę, fajnie ze odpisałaś o tych idiotycznych nowościach nagle im się zachciało robić inwentaryzacje na koniec roku wiedząc że w tym okresie jest najwięcej wyjazdów rodzinnych , świat i przygotowań do nowego roku. Ja tez zamierzam wziąść zwolnienie bo już mnie łeb boli aż pachnie. W końcu sam imperator Mario i jego klony storemeganer będą sobie inwentaryzowac swoj ciuchland.

Zuza+18

Cześć Esia. Nie pieprz głupot, ze jest tak dobrze. Premie to nie wszystko. Zwolniłam się z poprzedniej pracy, i nie mam wyjścia obecnie, dałam si [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] namówić znajomej i przyszłam do tej frycolandi. Co to oni wyprawiają, to przechodzi ludzie pojęcie, że inspekcja pracy nie zajęła się tym folwarkiem. Wyobraźcie sobie, w listopadzie tego roku mam wesele własnej siostry, a ten imperator wymyślił sobie, że [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] w listopadzie i grudniu jesteśmy ich niewolnikami i nie ma urlopów. Bo jakaś Heineken z peeka wymyślił sobie, ze sie odbędzie się piperzone liczenier szmat akurat w listopadzie i wszystkim zapowiedzieli jak to bywało w obozach ze [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] nikt nie weźmie wolnego. Ludzie kto wrescie obali, imperatora i skasuje te jego zachcianki. I tak wezm [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] zwolnienie, bo rodzina jest najważniejsza a nie nabijanie kabzy i stanie 10 godzin na nogach aż w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] wchodzą. Koledzy i koleżanki wzywam was nie dajmy się, trzeba ich doić, bo oni mają nas za nic. Akurat będzie mi ktoś mówił, kiedy mam brać urlop !. Pozdrawiam siema, po wakacjach robię spadówe. Mysle, że większość z was znajdzie pracę do listopada.

Ola
@Zuza+18 25.05.2016, 10:18
Cześć Esia. Nie pieprz głupot, ze jest tak dobrze. Premie to nie wszystko. Zwolniłam się z poprzedniej pracy, i nie mam wyjścia...

W handlu kochaniutka nie ma urlopów pod koniec roku, to najważniejszy czas w roku dla sprzedaży... zmień branżę

wow

Zarobki sprzedawców polecą w dół odkąd wprowadzone zostały torby dla klientów. Jestem ciekawy co wymyślą w zamian. Premia od obrotu całego działu? Zostanie jak jest, tylko premie będą niższe?

Yolo

Powiedzcie mi proszę jakiej wysokości wynagrodzenia może spodziewać się Kierownik Działu Sprzedaży i jego zastępca?:)

Bodzio

Tu Bodzio z PC GalMok. Dziękuję Ci koleżanko za odwagę. My w Galerii już od.miesięca popierdalamy z tymi torbami. Steffen każe wciskać je na siłę każdemu a klienci denerwują się i wychodzą że sklepu. Są w szoku. Czeka was to samo. Pozdrawiam nie dajcie się!

Andżela

Moi drodzy nie do końca jest to nieprawda jak twierdzi Kuba. Sami mi mówił jakiś czas temu że będzie uciekał stąd bo zabierają premie sprzedażowe. Nie wiedziałam o co chodzi a tu okazało się że [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] wprowadzili torby dla klientów żeby sami zanosili ubrania do kasy. Wiadomo że będzie nam trudniej kleić. A przecie [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] przez 11 lat powtarzali nam na odprawach że klejenie to nasze życie tutaj. Ludzie głupieją bo przez tyle lat sami nauczyli ich że zanosimy rzeczy do kasy. Nagle Vader po wciągnięciu czegoś mocniejszego jak na imprezach wprowadza dziwne zmiany. Oczywiście najbardziej wydoją nas dziewczyny z dołu. Sama też pewnie odejdę. Za gołą wypłatę nie będę 10 godzin stała i układała szmaty. Nogi mi wchodzą do [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] od dawna. Premia mnie motywowala bo przynajmniej miałam na maść na odciski. Pozdrawiam cię Kubusiu cieplutko. Twoja pracownica.

Kuba

Co za bzdury sa tu przez kogoś z pracownikow wypisywane! I to kogoś kto w takim razie pracuje jeszcze w firmie i podszywa sie pod innych. Co za żenada. Widocznie ktos ma niezła zabawę bo jest anonimowy. Praca w peeku jest mega rozwijająca a ludzie pracujący w Arkadii sa super. Odpisuje bo nie bede tolerował ze ktos sie podszywa i opisuje jakies durne sytuacje. To z butikiem to ewidentne o mnie wiec neguje te pierdoły!nie wierzcie w to co ktos tu wypisuje

kropla

sprzedawca zarabia ok 2600 brutto

Nowa

Nie narzekaj na Galerię Mokotów, bo ja mam jeszcze gorzej. Jestem kilka dni nowa w kasie, a ja już mam myśli samobójcze. U nas na kasie siedzi wielką barbapapa, która łaskę robi, że wypuści ludzi na przerwę. Koleżanki z którymi pracuje, mówią mi, ze potrafia nie jeść parę godzin, dopiero idą przekasic jak ta wielką pójdzie do domu. Jest nie do ruszenia. Zna wszystko przekręty z paru lat, dlatego wszystkich ma za nic. Nie raz zdarza się, że powie coś ludzki głosem, ale to tylko wtedy, kiedy ma przed sobą wiadro z pasza. To są krótkie chwilę, bo bardzo szybko wciąga. Z tego co dziewczyny mówią, już chyba nie wstaje za biurka.

Frugi
@Nowa 09.02.2016, 11:48
Nie narzekaj na Galerię Mokotów, bo ja mam jeszcze gorzej. Jestem kilka dni nowa w kasie, a ja już mam myśli samobójcze. U nas...

Hot chyba Pan T.

Artuditu

Witajcie kochani. Właśnie jestem jednym z klonów, który odszedł w piątek z galaktyki. Skończyły się moje męki ale i tak na koniec zrobiłem tym naiwniakom imprezę. Zaprosiłem ich wszystkich włącznie z kierownikami działów żeby jeszcze raz móc popatrzeć na te pijackie zaklamane mordy i posłuchać tych herezji jak to będzie im brakowało mnie. Ostatnio doili mnie na butiku, żyłem tylko odejściem z tego obozu. Dlatego zgodziłem się kleic i układać te szmaty. Do końca robiłem ich w balona udając że ta praca mi się podoba a kiedy wyciągałem nalepki że stoliczka to dostawałem rozwolnienia i bóli. Łachy damskie śniły mi się po nocach. Gdybym jeszcze trochę tu popracowal pewnie stałbym się baba. Wszyscy zresztą wiedzą że lubię chłopców. Najbardziej cieszę że nie będę oglądał mordy imperatora F do którego setki razy musiałem się sztucznie uśmiechac żeby przetrwać. Jeszcze raz przestrzegam przed aplikowaniem do tej pracy. To jeden wielki obóz pracy i nie znasz dnia ani godziny kiedy do ciebie zadzwonia i każą stawić się do służby. Nie daj Boże żebyś odmówił będzie po tobie!

xyz
@Artuditu 07.02.2016, 20:24
Witajcie kochani. Właśnie jestem jednym z klonów, który odszedł w piątek z galaktyki. Skończyły się moje męki ale i tak na koni...

Dokładnie tak , idealnie to ująłeś. ! dlatego jutro składam wypowiedzenie :)

megan fox

@zisek on pisze o pracy w tej firmie a nie tych chińskich szmatkach, które tak "atrakcyjnie cenowo" nabywają klienci.

R2

P&C przeszło w ostatnich latach na ciemną stronę mocy - Imperator F i jego wierny storemenager Lord P robią wszystko w imię chwały Imperium! Co lepszych i mających wolną wolę "szturmowców" zamieniają na armię nie mających oczekiwań finansowych, rodzin, w pełni elastycznych godzinowo (najepiej 10-12 godzin) i będących na każde zawołanie "klonów". "Klony" te muszą spełniać najlepiej kilka warunków - nie żądąć najlepiej nic za swą pracę i mieć blond włosy z długimi nogami :) Zatrudnienie takiego "klona" jako sprzedawcę to praca na 1/4 etatu i masa nadgodzin w razie potrzeby - bo tak się najlepiej opłaca. Zatrudnienie na pełny etat leży obecnie w granicach najwyższej łaski, i musi być poparte pełnym oddaniem w imię chwały wielkiego Imperatora. Doświadczenie nie gra roli, trzeba być szybkim i mieć dobre oko na najbogatsze ofiary tj. mieć bardzo dobrą "klejalność". Każdy klon ma numer, imiona i tak się nie liczą, jedyne co najwyżej to nazwisko - Herr i Frau ... to sposób zwracania się do siebie, to warunek konieczny! Bezwzględny zakaz posiadania przy sobie telefonu komórkowego czy ubioru niezgodnego ze standardami dyktowanymi przez Imperatora. Imperium póki miało dawniej najemników lub (ludzkich) szturmowców płaciło im bardzo dobrze, odkąd na rynku pojawił się kryzys wewnątrzgalaktyczny, pomimo dalszego udokumentowanego wzrostu finansowego Imperium, postanowiono mieć jeszcze więcej - stąd cięcia najlepszych dowodzących, zwiększanie norm wydajności każdego klona, zmniejszenie zatrudnienia do minimum a nadrabianie tego w razie czego nadgodzinami, zwiększenie zakresu obowiązków do maksimum (każdy klon w sklepach multifunkzion obsługuje klientów, sprzedaje na kasie, rozkłada towar na magazynie i sklepie, a także wręcz sprząta). Oczywiście każdy oddział znajduje się w rankingach ogólno-imperialnych i nie daj pech znajdzie się na ostatnim miejscu w takim rankingu! Podejrzenie rebelii i stłumienie buntu w zarodku to sposób na chwałę wielkiego Imperium! ...w rzeczywistości jednak niestety to nie jest bajka ;)

aaaaa

Pracowałem tam już jakiś czas temu i dosyć krótko, ale bardzo się cieszę, że to już przeszłość. Klejenie jeszcze da się wyrobić , ale najbardziej pamiętam to, że najgorsza jest atmosfera w pracy, starzy pracownicy mają nowych za nic, nawet dzień dobry nie powiedzą tylko chodzą dumnie z głową podniesioną do góry,nie rozumiem takiego zachowania,ludzie trochę szacunku do innych ! Poza tym udawane ogromne przyjaźnie a za plecami zazdrość kto ile skleil albo czy może ktoś klienta nie ukradł. Nie wiem dlaczego tak aplikowalem, odradzam z całego serca, chyba że coś się tam zmieniło przez te kilka lat,ale sądząc po wypowiedziach na tym forum jest dalej tak samo. Najgorsza praca w moim życiu.

megan fox

Peek w Arkadii? Nie polecam. Takiego potoku wazeliniarstwa, obłudy i zakłamania nie widziałam przez całe swoje życie.

szczera

W galerii mokotów jeden z kierowników (niejaki Pan Robert)chyba w życiu nie miał dnia z dobrym humorem, buc jak nie wiem co, nie polecam tam pracy (mobbing)

agnieszka

ile zarabia tam kierownik danego działu sprzedaży?

pracownik

Chora atmosfera pracowałam w Arkadii ludzie jakby mogli to by sobie palce w (usunięte przez administratora) trzymali. Praca dla ludzi bez perspektyw, niewykształconych którzy nie mają pomysłu na życie i są straszliwie zacofani. Moją kierowniczką na dziale ex była kobieta, miała chorą głowę zachowywała się jakby wyszła ze szpitala psychiatrycznego, czepiała się o rzeczy które sobie wymyśliła, krzyczała robiła afery.... a na porannych zebraniach była taka miła i profesjonalna że aż podziwiam jej sztukę aktorską a jak przyjechała wizytacja to jakby mogła to by w (usunięte przez administratora) weszła. Kolejna sprawa godziny pracy pracowałam po 10 godzin dziennie jak robol, latałam jak porypana z numerkami, często po kilka dni w tygodniu. Problem z załatwieniem czegokolwiek, nieuprzejme pracownice kasy.Wieczne pretensje brak szacunku dla ludzi nie wiem jakim cudem znalazły się te osoby na stanowiskach kierowniczych jednym słowem moda na sukces. Niemiecki [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] z dyktatorami chorymi na głowę na stanowiskach kierowniczych to doskonałe określenie tej placówki.

dawno temu

To co napisała marigold to czysta prawda. Oto moja historia: Arkadia.Udało mi się dostać dzięki koleżance koleżanki która szkoliła się tam na kierowniczkę. Trafiłam na dział to się chyba nazywało-męskie artykuły, czyli dział z koszulami(to ten na dolnym piętrze peeka po lewej stronie)3 godziny próbne, dają Ci rolkę z numerkami i na sklep. Oglądają jak dajesz sobie radę z klientem i metody sprzedaży.Tego samego dnia odpowiedź, że się spisałam. Na dziale z koszulami kierowniczką(Magda R) jest siostra rodzoną dyrektorki(Joanny R). Obie na pierwszy rzut oka przemiłe. Ciąg dalszy mojej "kariery" Pełny etat po 10h dziennie, Półtora weekendu wolnego w miesiącu.System różny- 3 dni na 2, 5 na jeden. 6 na jeden. Dzień pracy, dzień wolne, 2 dni pracy, dzień wolny. Pierwsze półtora tyg-10h na nogach(przerwy jest 45minut), nie czułam nóg, momentami chodziłam na piętach bo cała stopa mnie tak bolała, żeby odpocząć szłam do łazienki na chwile.Oczywiście każde wyjście trzeba zakomunikować. Przerwy obiadowe trzeba ustalić z resztą pracowników i wpisać się na listę codziennie.W kantynie jest czajnik,mikrofalówka,naczynia,lodówka i automat ze słodyczami i napojami.Są dni kiedy na innych działach brakuje pracowników wtedy przerzucą cię tam.Oczywiście nie znasz obcego asortymentu ale musisz sobie jakoś radzić.Ja trafiłam do Pani Edyty na dział exclusive gdzie wkurzyła mnie jedna Panna i powiedziałam, że nie chce tam więcej iść, czym sobie podpadłam u Pani Edyty która nie omieszkała powtórzyć tego do dyrektorki której była zastępczynią. Oklejanie innych to norma.Chyba że trafisz na lojalną ekipę która wręcz Cie woła jak widzi, że Ci klient ucieka do kasy.To jest nieuniknione jak stracisz klienta z oka i pójdzie na inny dział wtedy inni sobie go przechwycą. Robiłam dość duże utargi, dużo kart klienta. Jednego tygodnia byłam najlepsza na całym sklepie z kart i zostałam pochwalona przez dyrektorkę na zebraniu pracowników. Więc powinnam być pracownikiem docenianym a jednak tak nie było. Kierowniczka przestała mnie lubić za to, że się chyba udzielałam na naszych wewnętrznych działowych zebraniach. Zawsze robiła problem jak chciałam np zamienić się z kimś na zmianę. Mimo iż drugiej a nawet trzem osobą to odpowiadało i było na rękę. Dodatkowo się jej nie podlizywałam jak inni. Taka moja natura. Daje z siebie wszystko w pracy ale nie włażę w d..... przełożonym.Teraz do sedna. Miałam umowę na okres próbny 3 miesiące. Do ręki ok 1800 plus prowizja. W najlepszym miesiącu udało mi się wyrwać 2350. Gdy zaczął się zbliżać koniec mojej umowy i chodziłam się podpytywać kierowniczki co ze mną będzie to mówiła, że nie rozmawiała jeszcze z(siostrą)dyrektorką. Gdy poszłam do dyrektorki była milutka ale mówiła, że nie rozmawiała jeszcze z moją kierowniczką. Gdy kolejny raz poszłam po kilku dniach do kierowniczki powiedziała, że musza zrobić analizę mojej pracy. Nagle 2 dni przed końcem mojej umowy kierowniczką wraz z zastępczynią poprosiły mnie do biura i poinformowały, że nie mogą przedłużyć mi umowy. Oczywiście głupie tłumaczenie, że jest za dużo osób na dziale itd. Tylko, że ludzi z gorszymi utargami zostawiała. No ale wiadomo a co chodziło. Dlaczego po kilku latach postanowiłam to napisać?Przez frajerskie zachowanie z ich strony. Gdyby powiedziały mi chociaż tydzień wcześniej to może nie zostałabym bez pracy z dnia na dzień ale przecież nie bo może poszłabym na urlop i za mało osób byłoby na dziale. Moje sugestie- dział butik chyba jest najfajniejszym działem. Trafiają tam klienci którzy zjeżdżają schodami z piętra wyżej a więc drugie tyle utargu można sobie na nich zrobić. W dodatku można się luźno ubierać.Artykuły damskie-tam byłam na 3 godzinach próbnych-jest jakoś bezpłciowo w dodatku dział jest dosyć duży. Nie pamiętam nazw działów na górze. Ale jest coś typu męski exclusive, garnitury,koszule itd,damski exclusive-drogie sukienki, futerka, torebki itd i tu chyba warto się znaleźć. Nie trzeba się nalatać do tego łatwo zrobić utarg przez ceny jakie tam panują. Są jeszcze działy z kurtkami itd na górze ale nie pamiętam zupełnie nazw. Wypłaty w terminie.Każde wejście i wyjście jest odbijane kartą na czytniku więc dokładnie wiedzą o której ktoś wszedł i wyszedł z pracy.I to chyba tyle. Jak ktoś przetrwa i się przyzwyczai do takiego trybu zmian i życia, wdroży się, kierownik go polubi a ekipa będzie w porządku to praca jest idealna.Trzeba być tylko obrotnym i kontaktowym. Na ciapy nie ma tam miejsca. Mam nadzieje, że jakiś zarys Wam dałam. Pamiętajcie o miękkiej podeszwie przez pierwsze 2 tyg;)

stepby
@dawno temu 08.09.2015, 14:16
To co napisała marigold to czysta prawda. Oto moja historia: Arkadia.Udało mi się dostać dzięki koleżance koleżanki która szkol...

Tak znam ja dyma sie z kazdym typem na imprezach

stepy
@dawno temu 08.09.2015, 14:16
To co napisała marigold to czysta prawda. Oto moja historia: Arkadia.Udało mi się dostać dzięki koleżance koleżanki która szkol...

Tak znam ja dyma sie z kazdym typem na imprezach

kat

Hej przymierzam się do pracy jako sprzedawca w Łodzi. Jednak słyszałam, że kierowniczka jest jakaś mała fałszywa laska, chyba nazywa sie Kinga. Czy ktoś mógłby się wypowiedzieć na jej temat, wiadomo atmosfera w pracy to podstawa :-)

skk

Po co komentować jak i tak to kasujecie??? Pisze się realia jakie są w tej firmie a i tak to znika... Absurd. A może nie jest prawdą ze to nowoczesny [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Ze masa nadgodzin to standard? Ze nie akceptuje się ludzi ceniących rodzinę? Ze pracowników traktuje się w Polsce jak mięso armatnie a na Niemców chucha i dmucha? Ze pracowników którzy za długo pracują wyrzuca się bez mrugniecia okiem? Po co są te komentarze???

Zostaw opinię o Peek & Cloppenburg - Warszawa

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Peek & Cloppenburg