Właśnie zakończyłam pracę w PGB HR. Pracowałam tam przez 3 miesiące, najpierw jako praktykantka, później jako młodsza konsultantka na stażu w Dziale Finansowym. Z całą pewnością można wiele się nauczyć i wbrew panującym opiniom, konsultant nie zajmuje się tylko sprzedażą. Na początku każdy dostaje opis stanowiska, więc jak już zostało wcześniej wspomniane, wie na co się decyduje. Odnosząc się do jednej z opinii na goworku, że nie można przeczytać umowy przed podpisaniem, jestem najlepszym przykładem tego, że to nie jest prawda. Owszem, umowy nie można wziąć do domu przed podpisaniem (jak w większości firm), ale ze spokojem można przeczytać na miejscu i w razie jakichkolwiek wątpliwości wypytać o wszystko. Wracając do kwestii sprzedaży, telemarketing zajmuje dziennie około 2-3 h na praktykach (później zajmuje mniej czasu) i jest niezbędny do tego, żeby mieć klientów i móc prowadzić rekrutacje. Osobom, które boją się, że telefon ich ugryzie, a dzwonienie stanowi dla nich problem, odradzam tę pracę, bo oprócz telemarketingu, chcąc prowadzić rekrutacje, trzeba dzwonić też do kandydatów. Pracy jest zawsze dużo, więc jeśli ktoś myśli, że w godzinach pracy pogra sobie w sapera, to również odradzam. Odwołam się jeszcze do jednej z opinii na temat tego, iż w firmie panują złe warunki do dzwonienia, gdyż w pokoju siedzi za dużo osób. Nie wydaje mi się, żeby około 10 osób było zbyt dużą ilością. Przede wszystkim, nigdy nie jest tak, że wszyscy na raz dzwonią. Jeśli ktoś potrzebuje więcej spokoju podczas dzwonienia, to są do tego specjalne miejsca, z których ja osobiście nigdy nie miałam potrzeby korzystać. Wcześniej pracowałam na infolinii, więc dobrze wiem, co to są bardzo złe warunki do prowadzenia telefonicznej rozmowy z klientem, w sali w której w jednej minucie jednocześnie rozmawia jakieś 60 osób.
Ktoś też wcześniej żalił się na rywalizację między pracownikami i podbieranie sobie klientów. W firmie panuje zasada koleżeństwa i nie podbierania sobie klientów, mój dział i osoby z którymi najbliżej współpracowałam, rygorystycznie przestrzegały tych zasad. Owszem, w firmie pracuje dużo różnych osób, i jak wszędzie, znajdą się czarne owce, które nie rozumieją zasad koleżeństwa i którym trzeba zwracać uwagę, ale to są wyjątki od reguły.
Jednym z największych plusów firmy jest bardzo dobra atmosfera. O wszystko można zapytać i liczyć na pomoc. Nie wiem jak jest w innych działach, ale w moim, jeśli miałam jakieś wątpliwości, uwagi, zawsze mogłam otwarcie o tym porozmawiać z bezpośrednim przełożonym, co bardzo sobie ceniłam. Zawsze też mogłam liczyć na uwagi, co robię dobrze, a co zmienić, aby mieć lepsze wyniki. Wiedziałam też, że moja praca jest doceniana przez przełożonego, dzięki czemu łatwiej było mi znaleźć motywację nawet w trudnych momentach.
Oczywiście idealnie nie jest, wynagrodzenie na stażu nie jest wysokie i mam też swoje zastrzeżenia co do podejścia managerów do niektórych spraw. Jednak nie żałuję, że podjęłam pracę w PGB. Zdobyłam ciekawe doświadczenie, bardzo wiele się nauczyłam i rewelacyjnie pracowało mi się z najbliższymi współpracownikami.
Ze swojej strony szczególnie polecam praktyki/pracę w działach, które miałam przyjemność najlepiej poznać, tj. w dziale Finansowym oraz w dziale Farmacji i Medycyny. Możecie tam liczyć na dobrą atmosferę, pomoc, szczerość i docenienie. Otrzymacie również szansę wykazania się przy prowadzeniu projektów rekrutacyjnych i bardzo dużo się nauczycie.