SKOK

Bytom

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 84 ocen.

Opinie o SKOK

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie SKOK

Lilia

Hej Jakie są zarobki doradcy klienta w skoku?czy przed podjęciem pracy będzie szkolenie?jeśli tak to gdzie? chodzi o palacowke z zachodniopomorskiego?.Czy warto w ogóle zawracać sobie głowę ta pracą?Proszę o rzetelną odpowiedz. Z góry b dziekuje

z doświadczenia
@Lilia tydzień temu
Hej Jakie są zarobki doradcy klienta w skoku?czy przed podjęciem pracy będzie szkolenie?jeśli tak to gdzie? chodzi o palacowke...

nie polecam

Julita
użytkownik zarejestrowany

@heniek 12 nikt nie odpowiedział na Twoje pytanie, ale czy pomimo tego zdecydowałeś się skorzystać ze złożonej oferty pracy? Jeżeli tak, to czy mógłbyś podzielić się swoimi dotychczasowymi doświadczeniami w SKOK? Jak oceniasz stopień trudności rozmowy kwalifikacyjnej?

jeszcze pracownik

czy mi się tylko zdaje, ale firma chyba powoli się "zwija" te kampanie, które na siłe są wymyślane z mega "boską" prowizją to jakaś kpina ... czas szukać nowej pracy

heniek 12

czy cos sie zmienia "na lepsze". mam oferte pracy i nie wiem czy skorzystac

mko
użytkownik zarejestrowany

hej no bo może po prostu z ich usług korzystał i tyle?:P wiadomo jak ton jest jedni sa zadwoloeni a drudzy nie nigdy nie będzie sytuacji ze przecież wszystkim się dogodzi..pronuje jednak mimo wszystko samemu się przekonać i wyrobić sobie swoje zdanie..

kmkoczka

co tam w Radomsku się stało?

anonim
użytkownik zarejestrowany

(usunięte przez administratora)

Bonbon

Pracodawcę oceniam na +. Badania lekarskie, przejazd na szkolenia płatne przez pracodawcę. Pracodawca niby ok, ale jest ciśnienie na realizację planów sprzedażowych. Nie ma planów, nie ma premii, a jak w dłuższym okresie sprzedaż jest niezadowalająca to nie ma pracy. Zarobki na początek to minimalna krajowa, chyba, że wynegocjujesz więcej. Ile dostaniesz na początku to tyle masz przez b. długi okres. Warunki pracy ok, płaca ok, nieobowiązkowe dodatkowe ubezpieczenie na życie, możliwość podnoszenia kwalifikacji, szkolenia. To miejsce pracy jest dobre dla osób które chcą zacząć pracować w finansach - proste produkty do sprzedaży, mało produktów. Opłaca się aplikować do placówek blisko siedziby lub w większym mieście.

henryk

Na szczęście moja przygoda z Kasą Centrum zakończyła się na trzymiesięcznym stażu. Od samego początku, jeszcze przed podjęciem pracy komunikatywność i przepływ informacji był na bardzo niskim poziomie. Aby dowiedzieć się jakichś konkretów, podstawowych informacji koniecznych do uzyskania przed podjęciem pracy trzeba było wykonać mnóstwo telefonów bądź wedle obietnicy czekać na odpowiedź, która nie następowała. Ogółem od samego początku wszystko trzeba było załatwiać samemu, chociaż nie wiedziało się jak, bo nikt inny nie był w stanie pomóc. Sprawa która zadziwiła mnie na samym początku to "szkolenia", chyba w głównej "siedzibie" w Bytomiu. Podstawy - BHP czy ochrona danych osobowych. Wszystko odbywało się w dosyć chłodnej piwnicy, która miała pozorować salę szkoleniową, w dodatku na "szkoleniu" byłem z prowadzącym kompletnie sam. Nie wiem czy uznać to za plus czy za minus, ale uważam jednak, że biorąc pod uwagę liczbę przyjętych w tamtym czasie stażystów ekonomiczniej byłoby zrobić te krótkie szkolenia dla wszystkich w jednym czasie. Kiedy już doszło do pracy na oddziale nie mogłem narzekać, trafiłem na bardzo miłą i kompetentną opiekunkę, życiową. Kiedy jednak kierownik pewnego oddziału przestał respektować słowa moje jak i Powiatowego Urzędu Pracy, w dodatku zaczął mą osobą bezprawnie kierować w celu odniesienia korzyści kierowanego przezeń oddziału (sprawa do PUPu została zgłaszana nieraz) zacząłem tracić nadzieję, że coś więcej z tej pracy będzie. Pewnego dnia przez przypadek zauważyłem również na ekranie jego monitora perfidne i chamskie obrazy kierowane w mą stronę podchodzące również pod groźby ("zaraz mu przypier****" i tym podobne) pisane do jednej z koleżanek. Nieco pod koniec stażu skierowano mnie na sprawdzenie wiadomości zdobytych wcześniej. Tutaj niestety nastąpiło apogeum. "Test" odbywał się w fatalnych warunkach - ciasny i duszny pokój, ludzie, którzy wchodzili i wychodzili z danego oddziału wszystko widzieli jak i słyszeli, przez co dominował hałas, sprzęt na którym wykonywałem zadania w systemie SKOKcom musiał pamiętać jeszcze początki założenia Kasy Centrum. W dodatku szanowna pani dyrektor która mnie "nadzorowała" spowalniała łącze pobieraniem jakichś plików na swoim notebooku, przez co system SKOKcom na moim stanowisku w ogóle nie chodził płynnie, przez co dochodziło do licznych opóźnień. Podziękowałem w dniu w którym miałem podpisać umowę o pracę. Większość ludzi tam pracujących nie myśli logicznie, pluje jadem, a donosicielstwo to porządek dzienny. Proszę pamiętać, że nie wypowiadam się jako były pracownik, a jako stażysta. Bóg jeden wie co mogło dziać się dalej. Na szczęście nie muszę się już tym martwić.

skoczna kaśka
użytkownik zarejestrowany

tak, trzeba przyznać że rzeczywiście wokół skoków jest ostatnio bardzo gorąco, natomiast czy przekłada się to w jakikolwiek sposób na sytuację pracowników w firmie i może nowe zatrudnienia? bo ja bardzo bym była zainteresowana zatrudnieniem w skoku, a wogóle to jakie mają wymagania wobec nowych kandydatów?

anonim
użytkownik zarejestrowany

(usunięte przez administratora)

ktoś taki

powiem tylko tyle: poszukaj sobie człowieku normalnej pracy..... podkreślam- normalnej

Bolo

Jestem od 2 dni w kraju i dowiaduję sie ,że znów prezes SKOK Centrum szaleje. Zaczyna zwalniać stara i uczciwa gwardię , a utrzymuje i daje awanse tym so grzecznie donoszą , lub przekręty robią. Czyżby miał z tego jakieś profity??? A tak na marginesie - jak on sobie znów POradzi bidula piastując jeszcze funkcję radnego - poć nim został. czy to nie aby przygotowanie sobie kolejnego dochodu na 4 lata na wypadek odwołania przez KNF???? Puki co narazie bawił sie wyśmienicie w dniu 29.11.2014 na Biesiadzie piwnej SKOK. Czy znowu kożystał tam z "alkowy"?

BOLO

Witan tych co tu zaglądają czasami. jestem zaskoczony,że tak cicho się zrobiło, chociaż KNF kontroluje SKOK Centrum. No ale POwiem,że się nie dziwię - przejrzałem wszystkie wpisy i dużo tu wypowiedzi jest usuniętych. czyżby prezesisko bał się,że kontrolerzy spojrza na tę stronę, czy też boi się o swój wizerunek przed wyborami samorządowymi. Znów sie przefarbował i z listy ugrupowania aktualnego prezydenta startuje. Widać,że mało mu jeszcze kasy. Obrzydzenie bierze.

Miras

Witam, mam przyjaciółkę co pracuje w tej firmie. Czy to możliwe że po ponad 5 latach zarabia 1300zł na rękę? Kiedyś mówiła że były fajne zarobki (premie) a od 2-3lat w dół, nie wyrabia wskaźników bo cele strasznie podnieśli dlatego premie ma minimalną.

Bolo

Witam i z okazji Swiąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim spokoju i radości oraz ciepła rodzinnego przy wigilijnym stole. Na Nowy Rok zaś wytrwałości i mądrości - tej ostatniej to przedewszystkim Zarzadowi SKOK-u. Niech Was (usunięte przez administratora)ta gwiazdka betlejemska oświeci, abyście lepiej zarządzali SKOK-iem i wyeliminowali wszelkie zło, które Was i SKOK trawi.

byly pracownik
@Bolo 24.12.2013, 12:30
Witam i z okazji Swiąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim spokoju i radości oraz ciepła rodzinnego przy wigilijnym stole. Na Now...

Firma masakra uciekajcie od niej jak najdalej bo skonczycie jak ja u psychiatry(usunięte przez administratora)

wfan

O fly doc nie ma co mówić, standardem w świecie jest poczta a standardem w Kasie jest fly doc. Taka Kasa. Prezes przynajmniej wiadomo co robi - zajmuje się taniochą - gdzie tańszy nocleg zapewnić, gdzie taniej samochód kupić (niema tu programu flotowego), nie korzysta się z HSO - jak komputer stary padnie to go trzeba zawieźć do Bytomia. Nie korzysta się z Apelli bo i po co? Przecież naklejki możn przyleić samemu, ekranów nie ma, oddziałów i tak nie widać z ulicy więc po co obklejać - co najwyżej Western Union dbając o standardy wysyła naklejki.Cy senior ma problemy... Każdy ma. Jeśli jedzie ktoś na szkolenie we Władysławowie i od wejścia wie, że jest gorszy to wpływa na motywację. Dobrze, że nie ma trzeciej opcji - posiłek do wyboru, dietetyczny albo dla Kasy Centrum... Nawet Jowisz nie dziaduje tak, tylko normalnie ludzi na szkolenia wysyłają. Junior to człowiek z głową, przydałoby się tylko doświadczenie w bankowości.

Blade

Dobra opinia alert(0);

Aga

Agnieszka - 2013-07-19 11:01:50 Pracowałam w skoku kilka lat, już nie pracuję, zarobki są faktycznie fatalne, nie ma co mówić, że przyjmując się do skoku zarobisz krocie, no chyba, że limity robisz miesiąc w miesiąc ale z tym jest naprawdę ciężko a program motywacyjny beznadziejny! Odeszłam i nie żałuję znalazłam pracę w banku, powiem Wam, że tam również nie jest łatwo ale na pieniążki obecnie nie narzekam. Co do Mariusza, chłopak ułożony, jakby nie było skończył 3 uczelnie, z tego co wiem od kadrowej Uniwersytet Śląski, Warszawski i Jagielloński, zawsze zwracałam uwagę na chęci do nauki, może jestem starszej daty ale takie rzeczy robią jeszcze na mnie wrażenie bo osobiście nie znam zbyt wielu osób, którym chce się uczyć poza oczywistym minimum, więc chyba nie tak do końca bez tatusia nie dałby sobie rady ale to oczywiście tylko moja opinia, widziałam, że chłopak robi niezłą robotę w zarządzie, wizerunek i pracę na oddziałach zmieniał odczuwalnie czego stary zarząd nie potrafił przez lata, o tych zmianach było głośno w skoku, koleżanka mi mówiła, że sam zrezygnował. Co do szkoleń, z doświadczenia powiem Wam, słabiutko to wygląda, dział szkoleń pozostawiał wiele do życzenia a szkolenia wyjazdowe spełniały tylko funkcję integracyjną zamiast szkoleniowej. Śmieszy mnie do dzisiaj jak tylko sobie przypomnę wszystko wiedząca kontrola wewnętrzną o uśmiech której trzeba się chyba prosić ;) i wiecznie naburmuszone Panie z windykacji. Powodzenia, co złego to nie ja ;)Co do programu motywacyjnego- chyba najlepszy jaki mógłby być uważam... zresztą taki sam jak w innych Skokach w grupie, na który znajomi z Stefczyka nie narzekają ;)

Agnieszka

Pracowałam w skoku kilka lat, już nie pracuję, zarobki są faktycznie fatalne, nie ma co mówić, że przyjmując się do skoku zarobisz krocie, no chyba, że limity robisz miesiąc w miesiąc ale z tym jest naprawdę ciężko a program motywacyjny beznadziejny! Odeszłam i nie żałuję znalazłam pracę w banku, powiem Wam, że tam również nie jest łatwo ale na pieniążki obecnie nie narzekam. Co do Mariusza, chłopak ułożony, jakby nie było skończył 3 uczelnie, z tego co wiem od kadrowej Uniwersytet Śląski, Warszawski i Jagielloński, zawsze zwracałam uwagę na chęci do nauki, może jestem starszej daty ale takie rzeczy robią jeszcze na mnie wrażenie bo osobiście nie znam zbyt wielu osób, którym chce się uczyć poza oczywistym minimum, więc chyba nie tak do końca bez tatusia nie dałby sobie rady ale to oczywiście tylko moja opinia, widziałam, że chłopak robi niezłą robotę w zarządzie, wizerunek i pracę na oddziałach zmieniał odczuwalnie czego stary zarząd nie potrafił przez lata, o tych zmianach było głośno w skoku, koleżanka mi mówiła, że sam zrezygnował. Co do szkoleń, z doświadczenia powiem Wam, słabiutko to wygląda, dział szkoleń pozostawiał wiele do życzenia a szkolenia wyjazdowe spełniały tylko funkcję integracyjną zamiast szkoleniowej. Śmieszy mnie do dzisiaj jak tylko sobie przypomnę wszystko wiedząca kontrola wewnętrzną o uśmiech której trzeba się chyba prosić ;) i wiecznie naburmuszone Panie z windykacji. Powodzenia, co złego to nie ja ;)

kiero

Nowy kierownik jedzie na szkolenie TZ SKOK i od razu słyszy - jest wiedza dla wszystkich kas wspólna a inna tylko dla Centrum i chyba jeszcze tylko Jowisz, są materiały dla wszystkich a brak dla Centrum i Jowisz, tylko Zakwaterowanie Jowisz ma w tym samym ośrodku co w pakiecie wszystkie kasy ... wszystkie oprócz Centrum - Centrum ma obok, bo trochę taniej. Jeśli biznes by się rozwijał poprzez szukanie taniochy, tanich a co za tym idzie podjakościowych rozwiązań to byłaby największa Kasa :) Ta Kasa dumna jest ze swojej etyki - ale czy etyczne jest trzymanie na etacie Pani mogącej już pobierać emeryturę a nie danie szansy młodym, którzy przynajmniej może znają współczesne standardy pracy?

Bolo

Witam wszystkich. Trochę czasu minęło od ostatniej wizyty mojej na tym ,że tak to nazwę forum. Nic jak się domyślam nie zmieniło się od tego czasu na lepsze. Zarząd jednym słowem wszystkie uwagi ma gdzieś, pomimo,że czytają to na bieżąco. Jak mnie poinformowano dwoją się i troją próbując zidentyfikować piszących poszczególne posty. I znów ich siły zmierzają nie w tym kierunku. Jedynie ( usunięte przez administratora )nie jest już wiceprezesem jak mi wiadomo. Przyjechałem na trochę dłużej więc zorientuję się co w trawie piszczy i odezwę się.

ppp

widzę, że lubisz używać wyszukanego słownictwa - pauperyzacja, subiektywna - chyba w ten sposób nie masz okazji porozmawiać ze współpracownikami :)

skoczek

bardzo pejoratywnie... Myślę, że Twoja opinia jest mocno subiektywna...

aaa

hmmm... może faktycznie nie potrafię się posługiwać komputerem... W Kasie Centrum elementy Zintegrowanego Systemu Zarządzania zgodne z ISO nie występują... nic nie działa tak jak powinno. Nawet wyobraźni mi brakuje, żeby pojąć, jak można się komunikować nie przez mail, tylko jakiś dziwny "niewiadomo co" FlyDoc a wszelkie dokumenty wypisywać ręcznie i wysyłać pocztą do Bytomia.

ppp

Zerknij na regulamin wynagradzania - dość specyficzny bo na każdym stanowisku płaca zaczyna się od płacy minimalnej. Trudno osądzać, czy CV było nie dość bogate bo decyzję podejmuje "zarząd" a zarząd ma tylko jeden filtr na oczach - taniość - więc się tanio pobawiliśmy przez chwilę.

zdziwiona

Jestem załamana pauperyzacją głoszonych tu przekonań, postaw, poglądów, sposobu myślenia ( i nie tylko!) Nie znam tej firmy osobiście, większości z Was nie chciałabym poznać, każdy potencjalny pracodawca po tych wypowiedziach obawiał by się takie osoby zatrudnić!!! Ja pracowałam w znanym BANKU (nawet kilku), natomiast o tym że: - pod koniec miesiąca brakowało papieru do drukowania, długopisy samemu trzeba było sobie kupić, do obsługi Klienta korzystałam z kilku programów nie najnowszej generacji, trzeba było parę razy w ciągu dnia raportować na jakim etapie planu dnia obecnie się znajduje, wynagrodzenie było też nieadekwatne do wykonywanych czynności- nikomu z uwagi na szacunek do byłego Pracodawcy, ale przede wszystkim do samej siebie nie skarżyłam się. Należy każdą pracę uznać jako wartość dodaną, myśleć o pozytywach i iść do przodu. Nie rozumiem Was.....… to smutne......… „Wszędzie jest dobrze tam gdzie nas nie ma…” koniec.

PMK
@zdziwiona 14.06.2013, 22:04
Jestem załamana pauperyzacją głoszonych tu przekonań, postaw, poglądów, sposobu myślenia ( i nie tylko!) Nie znam tej firmy oso...

Bywa tak jak mówisz, ale szczegóły - że brakujące długopisy zamawia się w Lyreco w pakietach po 100 sztuk, zresztą to element marketingu - Bierzcie sobie klienci długopisy i pokazujcie logo - a w kasie centrum długopis jest kosztem..., podstawowym narzędziem pracy- wstyd. żarówka tez jest kosztem, więc jak się przepali to będzie ciemno ale taniej. Górnicy chcą przywilejów emerytalnych i tworzą jakieś debilne związki zawodowe - gdzie trzech ślązaków to dwa związki zawodowe. Dlaczego? Ano bo współczesny człowiek na stanowisku nie potrzebuje związku, sam negocjuje - ale bydło musi się zrzeszyć,, powołać prezesa który umie czytać i pisać i z tym kapitałem osobowym robić bankowość.

skoczek

Skoro dostałeś propozycję na 2000 zł na Kierownika Regionu, to pewnie nie przedstawiłeś bogatego w doświadczenie CV? ;(

WAŻNY25

Hejka Więcej jadu się nie da! Chyba nie umiesz się posługiwać komputerem skoro mówisz że zakładki nie działają Tak oponują osoby, które nic mądrego nie mają do powiedzenia. Jak można szkalować coś o czym nie ma się "zielonego" chociażby pojęcia. Tylko osoby nic nie warte, nic nie umiejące tylko szkalować porfiące tak próbują coś z siebie wykrzesać (o ile wiedzą co to znaczy).Każdy chciałby siedzieć z założonymi rączkami czekać na gwiazdkę z nieba. Najlepiej pod pseudo coś napisać, kogoś obrazić i czuć się wielkim Panem. Puknij się w czoło i pomyśl zanim wyrazisz opinię nie znając faktów.

skoczek

A skąd wiesz, że dostała wiadomość emailem?

Piekary
@skoczek 04.06.2013, 14:03
A skąd wiesz, że dostała wiadomość emailem?

Są takie drobne sprawy jak np. zakwaterowanie - we Władysławowie wszyscy są zakwaterowani w Wilii Dominik a pracownicy Kasy Centrum obok - Willa Anna, jest tańsza. Samemu jadąc na urlop wybrałbym Willę Annę, ale sponsorując wyjazd pracownikom bym się wstydził... Podobnie w Bytomiu. Najtaniej jest zakwaterować pracowników w Piekarach Śląskich w "Domu pielgrzyma" - parafialnym domu wczasowym. Ja lubię klimat lat 70/80 więc z ciekawością do tego podszedłem, ale patrząc na standard w branży to dość dziwne, żeby nie powiedzieć że uwłaczające. Cenię oszczędne gospodarowanie, ale w Kasie Centrum to po prostu dziadostwo że aż wstyd.

Agawa

Ale pewnie są miejsca, gdzie praca, praca w instytucji finansowej, praca pod dachem mimo, że bez ogrzewania i klimatyzacji, ale przy "pieniendzach" jest nobilitacją :) Oglądałem dokumentalny film "Czekając na sobotę" - jeśli tak wygląda życie w wiosce to praca w Kasie Centrum jest czymś niesamowitym :)

Piotr
@Agawa 31.05.2013, 02:08
Ale pewnie są miejsca, gdzie praca, praca w instytucji finansowej, praca pod dachem mimo, że bez ogrzewania i klimatyzacji, ale...

Masz rację, nie zdążyłem się nadziwić nad Fly-Dock a już znalazłem pracę za 2x większe pieniądze, czyli wg. standardów normalnie opłacaną.

Falkowicz

AE - proste rzeczy piszesz a jakie dające do myślenia :) FlyDoc nie jest za darmo - skoro coś kosztuje to powinien coś oferować - a tu mamy np. zakładki do zarządzania czasem pracy - puste i wiele innych jest pustych, nieaktywnych- więc po co ten FlyDoc jest? Do komunikacji? Przecież świat już wypracował standard komunikacji przez pocztę elektroniczną... FlyDoc chyba tylko generuje koszty za cenę psucia komunikacji... Nie ma opcji DW, UDW, jak ktoś przyjdzie z zewnątrz to się dziwi co to jest, o co chodzi. No sorry, ale wszyscy w cywilizowanym biznesie komunikują się pocztą a FlyDoc to tylko zabaweczka Kasy Centrum. Owszem, są tam pliki - ale pliki można zawiesić na wirtualnym dysku, w chmurze albo na każdy sposób inny niż to dziadostwo tylko do użytku wewnętrznego...

blubie

Masz na myśli ten etap kiedy to byli ludzie zatrudniani z zewnątrz i to trzęsienie portkami o uczciwość/bezpieczeństwo związane z wejściem pod nadzór KNF? To już chyba przeszło a jak za grosze ludzi nowych czy starych zatrudnia Kasa, tak zatrudnia. Mi się to osobiście nie mieści w głowie... Praca trudna, wymagająca i odpowiedzialna a opłacana jak pensja najniższa - czyli dajmy na to dwie osoby startują na rynku pracy - jedna w np. hipermarkecie a druga w Kasie Centrum... Mógłbym się założyć, która z tych osób pierwsza otrzyma podwyżkę... Pracownik Kasy Centrum nie ma szans na podwyżkę ani premię, może w ramach przekształceń ma szansę na awans, jeśli się koncepcja zarządu zmieni i np. wprowadzą nowe stanowiska, ale nic się z tym nie wiąże - regulamin wynagradzania ma na każdym prawie stanowisku minimum ( usunięte przez administratora )W Kasie Centrum nawet nie opłaca się ukraść bazy członków. Jak ktoś korzysta z jej usług lub tam trafił z polecenia czy jakkolwiek to tylko znaczy, że nie miał śmiałości wejść do oddziału wyglądającego jak oddział dla klientów a nie dla bydła. Mamy rok 2013, instytucje finansowe mają lepiej opracowane mechanizmy docierania do nowych klientów niż opieranie się na fakcie, że za Gierka to była kasa zakładowa i każdy dostawał chwilówkę... I Nagle zdziwienie - że kasa zmuszona jest do stania się z kasy zapomogowo-pożyczkowej instytucją finansową... Kolejny szok - że nie nadąża bo przecież oddziały inne mają wejście od ulicy, mają witryny, mają estetyczne wnętrza, ulotki nie wywalone byle gdzie tylko w pojemnikach, plakaty nie klejone taśmą do ściany, tylko w ramkach itp. Kampania Kas Stefczyka zdaje się mówić: przyjdź, dajemy łatwe i proste pożyczki, u nas poczujesz się jak u siebie - a Kasa Centrum nie powinna się do tej reklamy dokładać, tylko powiedzieć: padłeś ofiarą transformacji, we współczesnym świecie się gubisz? Przyjdź do nas, poczujesz się jak za Gierka :)

Martilenba
@blubie 29.05.2013, 00:54
Masz na myśli ten etap kiedy to byli ludzie zatrudniani z zewnątrz i to trzęsienie portkami o uczciwość/bezpieczeństwo związane...

Wstyd i tyle, zwolniłam się z KC prawie od razu po szkoleniu. Bo na rekrutacji szok - że chyba nie może być gorzej (więc myśl - tylko lepiej może być) a po szkoleniu wracasz już do pracy i okazuje się, że ten szok to była tylko "ładna" fasada. Od frontu, dla klienta, jeszcze jest choćby pomalowane stare dziadostwo tanią farbą, ale już od strony pracowników widać brak farby, brak toalety/pomieszczenia socjalnego (bo albo nie ma wcale, albo są w jednym pomieszczeniu - to norma). Remont oddziału? Jeśli płytek w podłodze, których się nie da przykleić na gumę do żucia wymaga zakupu tubki silikonu (najbardziej dziadowskie rozwiązanie), to prezes się trzęsie nad tą tubką tak długo, aż wszystko odleci, bo może nie będzie potrzeba sklejać tylko się wyrzuci albo złoży w rogu pomieszczenia... To są ludzie (zarząd) pamiętający złote czasy końca PRL i wolność tworzenia kas dla "takich jak my" - czyli tępych, niepotrafiących się komunikować prostaków. Prezesem zostawał umiejący czytać, niezachlewający i nie kradnący - czyli wzór finansisty. Ewenement na skalę kraju. Bo nikomu się nie opłaca otwierać "czegoś - kasy, restauracji, agencji pocztowej czy choćby sklepu obuwniczego w takich miejscach, a kasie centrum się to jakoś opłaca... tylko przy świeczce (prawie), lub w blasku stroboskopów (to nie nowe podejście do finansów, tylko wysiadające świetlówki) kasa centrum idzie naprzód. Jak się pięknie modernizuje - przeniesienie punktu do miejsca, gdzie można się spokojnie wysikać nie sikając w kanapkę koleżance to ideał. To po prostu obrzydliwe dla osoby przywykłej do posiadania w domu toalety (taki nowoczesny wymysł - oddzielna toaleta i nie wychodek - toaleta normalnie w domu). To chyba od tej Unii Europejskiej się tak mi przewróciło w głowie, że już nawet kupy za krzakiem nie zrobię, tylko mi się uwidziało, że w pracy mogę mieć toaletę. A że nie tylko toaletę, ale jeszcze gdzieś bym chciała móc zjeść to już chyba po Czarnobylu młodym się poprzestawiało w głowach... W pracy luksusy jak w Wersalu to nie na możliwości kasy centrum. Wstyd od początku (zatrudnienia) aż po emeryturę (pracują osoby po 70-tce, rewelacyjni pracownicy, demony sprzedaży, których nie można się pozbyć). Już wolałabym pracować przy zabalsamowanych zwłokach - zwłoki nie przeszkadzają, nie musisz mówić za zwłoki, "klepsydra" na słupie jest lepsza niż reklama w gazecie bo gazet nikt nie czyta a na słup z nekrologami patrzą wszyscy we wsi. Kasa Centrum.

pw

Właśnie - sprzedaż to praca z klientem, analiza potrzeb, pytania otwarte a tu przychodzą pracownicy również nieistniejących już zakładów po pożyczkę (akcja "spadła rata to akcja na złapanie nowych klientów, członkowie kasy bez internetu i bez bankomatów to dziwny target. Raz klient mi powiedział - po co mam mieć kartę debetową, skoro do bankomatu muszę jechać PKSem żeby wziąć gotówkę a u nas nie ma terminali do kart bo to jakaś nowoczesność zbytnia... Wiejska kasa i tyle

mil

Czego oczekujesz? Jeśli prostej pracy z prostakami przy trudnym bo archicznym systemie to WELCOME

poco

I po co tyle jadu z Was wypływa? Co osiągniecie w ten sposób? Chcecie wrócić do tego szamba?

MK
@poco 12.05.2013, 09:01
I po co tyle jadu z Was wypływa? Co osiągniecie w ten sposób? Chcecie wrócić do tego szamba?

To jednak zawsze jakaś trauma - że się w czymś takim pracowało... Człowiek potrzebuje opowiedzieć o tym. Stąd tyle jadu.

bemol

Alpha - 2013-05-09 09:06:31 Też chciałem zadać to pytanie - dlaczego strona Kasy Centrum wygląda tak? Zakładki nie działają, nie ma tego wszystkiego co jest na stronach internetowych innych np. banków. Szukałem tabeli oprocentowania depozytów i nie znalazłem. Strona internetowa Kasy Centrum to jej najlepsza wizytówka - nic tam nie ma, standardem odstaje od stron konkurencji. Nie wiem, czy to geniusz biznesowy drzemie w prezesie, czy to całkowite nieudacznictwo i brak znajomości rynku... Starzy górnicy i tak przyjdą po chwilówki a pozyskiwanie nowych klientów to tylko problem - oni używają kart debetowych i internetu - normalnie nie sposób z nowym klientem porozmawiać bo zna dużo trudnych słów.A dlaczego oddziały kasy nie wyglądają jak oddziały innych kas/banków? Interneta to tylko mieszczuchy używają, więc nam w Kasie Centrum to mało przeszkadza ;)

Alpha

Też chciałem zadać to pytanie - dlaczego strona Kasy Centrum wygląda tak? Zakładki nie działają, nie ma tego wszystkiego co jest na stronach internetowych innych np. banków. Szukałem tabeli oprocentowania depozytów i nie znalazłem. Strona internetowa Kasy Centrum to jej najlepsza wizytówka - nic tam nie ma, standardem odstaje od stron konkurencji. Nie wiem, czy to geniusz biznesowy drzemie w prezesie, czy to całkowite nieudacznictwo i brak znajomości rynku... Starzy górnicy i tak przyjdą po chwilówki a pozyskiwanie nowych klientów to tylko problem - oni używają kart debetowych i internetu - normalnie nie sposób z nowym klientem porozmawiać bo zna dużo trudnych słów.

max

a co się stało, że oddział w Rzeszowie się zawinął? Macie jakąś ciekawą ofertę na depozyty? Dlaczego Wasza strona internetowa nie wygląda tak jak inne strony Kas Stefczyka?

mmm

Bolo, ty jak widzę więcej się orientujesz w temacie Kasy Centrum, niż ja. Ja tylko wpadłam, zobaczyłam jaki to pierdolnik i jak znalazłam coś innego to uciekłam. Ale do dziś jestem pod wrażeniem, jak taki relikt PRL ma szansę funkcjonować na rynku. To się przecież w głowie nie mieści.

Bolo

Noooo!!!!!!! ależ ruszyła lawina. dodam i ja swoje 2 grosze narazie.

ink

Jeśli chodzi o zarząd, szanuję np. Panią Dyrektor - może i nie wie, jak wygląda zarządzanie w bankowości, ale jak na narzędzia, które ma do dyspozycji jest ok.Bo jak zarządzać mając w zarządzie( usunięte przez administratora )a pod sobą ludzi, którzy do pracy przychodzą w kapciach? Tak - w filcowych kapciach - ale do tego bluzka z kołnierzem.Bluzka z kołnierzem to podstawa - jak taką masz to jesteś ubrana dobrze :)

nicki

Ta "nowoczesna firma" w jednym z oddziałów w południowej Polsce nie ma nawet toalety dla pracowników! Żenada i porażka!

mmm

Ależ zapalczywa i cięta w języku obrończyni Kasy Centrum się znalazła :) Mi chodzi tylko o to, że ta kasa otwiera oddziały w lokalizacjach, których np. banki wcale nie biorą pod uwagę. To nie tak, że bankowość się zapatrzyła na duże miasta a Kasa Centrum celuje w niszę - po prostu w małych miasteczkach i na wsiach jest tani lokal do wynajęcia i zawsze znajdą się tani pracownicy.

mmm

Ja bym zerknął na mapę i zastanowił się, dlaczego ta kasa nie ma oddziałów w dużych miastach... Bo to wiejska kasa...

mmm

Pracowałam w kasie centrum krótko - tylko tyle, na ile trzeba, żeby znaleźć inną, przyzwoitą pracę. Ale jak czytam, że "pokory" to widzę dziadów (tzn. ludzi w wieku ok. emerytalnym), którzy się dziwią na myśl, że praca w instytucji finansowej to praca w sprzedaży a nie obsługa klienta, który słabo sobie poradził w życiu i jest nieudacznikiem. Ojej, już nie możemy dawać chwilówek osobom, którym brakuje z miesiąca na miesiąc kilkuset złotych. Za Gierka to się działo - każdy porządny pracownik dostawał:) Teraz to pokory Panie, pokory... ulotek rozdawać i zrywek rozwieszać nie ma po co bo i tak nikt kredytu nie dostanie - brak pokory... Od czasów Gierka (ponad 30 lat) zmienił się świat i zmieniła się bankowość. A dla ludzi, którzy w życiu nie korzystali z bankomatu (bo po co?) ani z konta online - bo to jakieś takie internety i inne nie wiadomo jakie wynalazki diabelskie, jest Kasa Centrum, jest pani Basia, która siedząc w kapciach i ona da pożyczkę :) Teraz to wszystko w tych komputerach...

kondi

teraz to się nazywa "Kasa Centrum" - absolutne dno, jeśli chodzi o zarządzanie. Kasy Stefczyka działają dość sensownie, a w tym Kasa Centrum... Zero standardu obsługi, zero rozmowy (pytania otwarte i parafraza - to co wszędzie jest standardem, w Kasie budzi zdziwienie i pracowników i członków. Zapytanie o obsługę przez internet - jest, ale pracownicy nie wiedzą co i jak bo internet to zbyt nowy wynalacek, obsługa telefoniczna - dzwoni się do oddziału i zero weryfikacji... Dziadostwo!

szkoda czasu

Praca w SKOK Centrum to porażka! Odradzam wszystkim - szkoda czasu i nerwów!

koko spoko

MIESZKAŃCY BYTOMIA 17.06.2012 PODJĘLI PIERWSZE KROKI DO PORZĄDKOWANIA PARTYJNYCH UKŁADÓW TERAZ CIĄG DALSZY CZYSZCZENIA STAJNI AUGIASZA! SKOK = PIS

MM

SZKOLENIA przeprowadzane są przez Kierownika Działu Szkoleń, w sali szkoleniowej jest kilka nowo przyjętych osób. Do "przerobienia" jest teoria ale to przede wszystkim praktyczne zastosowanie teorii w systemach informatycznych... Indywidualnie podejście do kursantów, ich zaangażowanie i przyswajanie materiału ma wpływ na czas szkolenia (min.tydzień max miesiąc). Tak wyglądają fakty. Nie ma możliwości bez kompleksowego szkolenia pracować z Klientem. Dodam jeszcze, że nie jestem z działem szkoleń w żaden sposób związana...

bella

nick - 2012-02-21 21:46:04 czy ktoś mógłby opisać jak wyglądają szkolenia Skoku SILESIA CENTRUM w BYTOMIU ??Spoko już nadmieniam coś takiego nie istnieje to fikcja! no tu masz procedury czytaj i nie zawracaj [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] y!!! bo jak myśmy zaczynały to.......... Pani kierownik ja mam pytanie??? jeżeli z tematu trudne na odpowiedź nie licz, na inne j/w jak myśmy zaczynały......... i w ogóle nie pytaj,nie przeszkadzaj,nie oddychaj, ale zawsze możesz liczyć na szczere zaangażowanie w postaci: dlaczego tutaj jest tak brudno ,okna trzeba pomyć wiosna idzie.Licz na siebie to stare jak świat

nick

czy ktoś mógłby opisać jak wyglądają szkolenia Skoku SILESIA CENTRUM w BYTOMIU ??

Zostaw opinię o SKOK - Bytom

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie SKOK