Lionbridge Poland Sp. z o.o.
counter
2 193 398 5 1
Pan Major

Absurdy, jakie spotkałem w tej firmie podczas naszej ponad dwuletniej współpracy: ~ Testerzy z loców robiący kupę do pisuaru. ~ Testerzy przychodzący do labu spizgani lepiej niż Snoop Dogg podczas nagrywania featuringów na Chronic ~ Testerzy siedzący przy stanowiskach w kurtkach i szalikach z racji mrozu. ~ Testerzy tracący przytomność z gorąca w labie :) ~ Testerzy wysyłający maile z pomówieniami z kont innych testerów (którzy zamiast zwolnienia, potem otrzymywali awanse). ~ Testerzy przychodzący do pracy pijani i walący alkoholem (w tym ja i (usunięte przez administratora) mi zrobiono) ~ Były dyrektor działu śmiejący Ci się w twarz, że pracujesz na zleceniu za psie pieniądze podczas all hands meeting, otoczony setkami osób. ~ Firma robiąca zakupy na jakiś randomowy projekt, budżet: 30k. Większość sprzętu stoi zafoliowana albo leci z niej jutub. Testerzy w tym czasie modlą się, żeby była praca na święta. ~ Tester robiący szkolenie dla nowego testera z innego projektu (TL w tym czasie grał w hearts of iron) - tu masz eprocurementa, musisz zrobić to, to i... "Panie TL, jak to było z tymi SLA? Jak to ustawić?" TL na to: "nie wiem" (bez ustawienia eproca nie wystawisz swojego rachunku czyt. nie otrzymasz wypłaty. jest to najważniejsze z punktu widzenia testera szkolenie) ~ STE do testera: "zrób jeszcze X i Y". tester: "nie robiłem jeszcze Y, to mój pierwszy raz na tej platformie. Jak zrobić Y?" STE: "nie wiem" (po czym zaklada słuchawki i wraca do oglądania familiady). ~ Testerzy głośno i nieironicznie głoszący antysemityzm, homofobie oraz mizoginie ~ Testerzy śpiący przy biurkach, pod biurkami itepe ~ Lajon nie wypłacający kasy w terminie. Tzn nie wypłacający w ogóle, wina po stronie firmy, jakaś pomyłka. Co z tym zrobiono? Nic. Masz pożyczyć, albo matke? Jakoś to będzie. Nie masz? No to zdechniesz z głodu przed następnym 14ym. Za to otrzymasz dwie pensje na raz, akurat by spłacić pożyczkę i procent :) Przeprosiny? (usunięte przez administratora) cię? ~ Testerzy od których zwyczajnie WALI. (usunięte przez administratora) NA PÓŁ LABU. SMRODEM. ~ Testerzy, którzy na widok Testera płci żeńskiej zaczynają zachowywać się jak 5o latkowie. ~ Projekty gdzie dekadę stare memy z głośników na przemian prowadzą batalię z rykami i piskami śmiechu rodem z przedszkola (kiedy kierownictwo siedzi w słuchawkach i ogląda familiadę albo gra). ~ Przyjeżdża do Ciebie jakaś ważna dyrektorka z Berlina. Dziękuje Twojemu projektowi za to, że generujesz tyle peningre dla lajona. Pracujesz na zleceniu, martwisz się, czy będzie standby. Liczysz każdy dzień wolny od pracy, żeby wyrobić te 2,5k netto. Dyrektorka mówi "DOSKONALE WIEMY JAKIE MACIE PROBLEMY JAKO PRACOWNICY" Czyżby? Czyż..BY? W końcu?! Poood.. Wyż...Ki...? "MACIE PROBLEMY Z KOMUNIKACJĄ XDDDDD" Aha xD Jokes aside powiem krótko, pracowałem w róznych miejscach ale środowiska tak nieprofesjonalnego, niepoważnego, niezorganizowanego i abstrakcyjnego nie spotkałem nigdzie, nawet jako magazynier za młodu spotykałem się z większym poszanowaniem pracownika, jego wkładu i jakąś egzekucją, nie wiem, czegokolwiek. Jako tester jesteś nikim, a jak będziesz podskakiwał to polecisz bo na Twoje miejsce będzie 40u chętnych. Tzn i tak polecisz. bo firma dba o narybek jak pojawi się projekt, czyli w marcu szukamy 70u osób na samochodziki, w kwietniu zwalniamy 20 bo skończyła się piłka nożna, w maju zatrudniamy znowu 30 rzezuch bo salesi ogarnęli szczelanke i tak w koło macieju. Firma zarabia na Tobie bardzo duże pieniądze, sam nie otrzymasz nawet 1/4 tego, co otrzymuje za Ciebie lajon. No ale skądś trzeba utrzymać nic nie robiące mordy, które zarabiają dobry kwit a dzień spędzają na szlugu albo graniu w lola czy w inne warcaby. Szkolenia nie istnieją, STE i Lidzi najczęściej mają w Ciebie wysrane bo interesuje ich tylko (usunięte przez administratora) wysiedzieć do calla i skurwiać do domu, filozofia: tu masz komputer, tu masz tytul a tu masz jire. Graj i reportuj bugi. Tyle, jak trafisz na projekt z ludźmi, którzy mają łeb na karku i chce im się pomagać rzezuchowcom to jakoś to będzie. A jak nie - to możesz i 6 tygodni siedzieć na (usunięte przez administratora) zastanawiając się - co ja mam w ogóle robić? Komunikacja leży, organizacja leży, pensje leżą, projekt i ludzie to ruletka, aczkolwiek ma to też dobre strony - bo jak umiesz się wkupić to możesz sobie na wiele pozwolić, nie będe chwalił się własnymi wyskokami i szwindlami, ale to, co mi uszło w tej firmie na sucho jest tylko pieczęcią do abstraktu jakim jest lajon :^) Nigdy nie traktowałem tej pracy poważnie i chyba to jest jedyne remedium na wytrzymanie w tak niegodziwym miejscu. To. albo autolobotomia.

Pomocna?
Tak36Nie1
Zgłoś
Iks De XD

Troszkę mam beczkę z 90% zamieszczonych tutaj opinii. Brzmią jak płacz typowego testurka, któremu nie udało się wysiedzieć nawet 3 miesięcy okresu próbnego, bo chillowa atmosfera dała mu iluzję totalnego wywalonka na robotę. Łatwo jest sobie posiedzieć kilka miechów z padem w ręku na zmianę z waleniem w CH, a potem płakać, że hurr durr słabe pensje, ludzie szkalują, nie ma szans na awans. Well, surprise, surprise - są. TA3 wbrew pozorom dostać jest bardzo łatwo, nie wystarczy tak naprawdę nic więcej czego by nie wymagano na jakimkolwiek innym stanowisku w innej robocie - odrobinę przeklętego zainteresowania, cierpliwości na tasku i od czasu do czasu ogarnięcia jakiegoś dekla, który się pulta, że LionToCH.jpg i zaczyna spowalniać robotę. Ot, cała filozofia - byle ogarnięty random z odrobiną RiGczu zaraz może zostać zastępcą STE i będzie sobie na chillu pracował w oczekiwaniu na umowę, która, uwaga, uwaga - nie jest legendą! Fakt, Lion ma pełno minusów, też pluję na HRów, którzy nawet po zmianach dalej udają, że są zawaleni robotą bardziej niż dzieciaczki w chińskich fabrykach, problemy z przechodzeniem między projektami - to jednak nie jest polityka firmy, a klientów Liona. Największym minusem są wymienieni wcześniej przeze mnie kontraktorzy Liona. Serio, nikt nie będzie działał Wam na nerwy bardziej, niż pracownik Liona na zleceniu. Czy to taki, co jest dopiero od dwóch miesięcy i zaraz wyleci na zbity pysk\umierający projekt, czy taki, co gnije sobie trzy, cztery lata na zleceniu. :)

Pomocna?
Tak6Nie20
Zgłoś9
Szczera

Od ilości żalu jaki tu się wylewa aż smutno. Ustalmy jedno tester to najniższe stanowisko w tej branży więc jeżeli ktoś myśli że zarobi miliony na graniu w gry to się myli. Jak w każdej branży musisz sobie podnosić kwalifikacje sam. Angielski w XXI wieku na poziomie B2 to też podstawa. No to jak załatwiliśmy jakieś 75% żali ludzi pode mną to idźmy dalej. Nie wiem jak wy ale ja umiem czytać i doczytałam że skontaktują się z wybranymi. Feedback dostałam już w trakcie rozmowy telefonicznej, Pani grzecznie wyjaśniła dlaczego nie może mnie zaprosić i podziękowała za udział w rekrutacji. Ciekawa jestem opinii kogoś, kto pracuje tam teraz.

Pomocna?
Tak6Nie12
Zgłoś3
Papusiek

Zupełnie nie rozumiem tych dramatycznych wpisów o braku rozwoju i szansy na cokolwiek. Zacząłem tam pracę od zera w mało znaczącym projekcie. To nie prawda, że ludzi się nie docenia, bo mnie jakoś doceniono i udało mi się coś osiągnąć. Jakoś nikt mnie nie gnoił i nie traktował źle, atmosfera jest spoko i ludzie też przyjemni. Założę się, że jeden dział czy jeden team to nie jest reprezentacja całej firmy, ale wydaje mi się, że jak jest się w porządku w stosunku do ludzi i robi się swoją pracę porządnie to nikt nie będzie się czepiał. System płac może faktycznie nie jest dopracowany, ale jak się jest kontraktorem ze stażem 3 miesiące i nie ogarnia się systemu, to faktycznie można nie dostać pieniędzy na czas - ale najczęściej ze swojej winy.

Pomocna?
Tak8Nie14
Zgłoś7
? Nowy wpis
Kandydat
 Pytanie

Hej, wie ktoś ile można zarobić jako tester gier? Jakie są stawki?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
pan ochroniarz co sobie spi Nowy wpis
Pracownik
@?

17 brut chyba na wejscie, po 1-2 mieszkach 19, jak bedziesz zdolny/a to 21 jak tylko pokazesz ze wyjscie na szluga nie jest twoim glownym celem - na rozmowie zreszta rekruterzy potwierdza stawke

Pomocna?
TakNie1
Zgłoś
Samotna matka

Ta firma jest nastawiona na jak największy wycisk pracownika i wymianę na świeżaka, gdy tylko obecny zacznie się stawiać. Żenujące warunki pracy, naciski na niemożliwe terminy, płace dla regularnych pracowników opłakane. Kobiety w ciąży nie dostają przedłużenia umowy. Jeśli planujesz dzieci, to miej pewność, że masz umowę na czas nieokreślony, bo inaczej dziękują Ci na czas "jak się obrobisz z dzieckiem". Z tego dyskryminowania kobiet wynika jak najdłuższe odwlekanie stałej umowy oraz preferowanie mężczyzn w zatrudnieniach. Męczyłam się tam, myśląc, że coś zmienię, ale tych *!#:;& już nie da się zmienić - zysk z ludzi jest dla nich najważniejszy. Nie dajcie się nabrać.

Pomocna?
Tak50Nie1
Zgłoś
Lionbridge
@Samotna matka

Spółka stwierdza, że zarzuty w poście są nieprawdziwe i nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Tym niemniej, poniżej zawieramy kilka informacji na poruszone tematy. Po pierwsze, w kwestii warunków pracy - spółka inwestuje w Pracowników i właśnie oddała do użytku nowoczesną powierzchnię biurową na terenie Warszawy. Standardy pierwszego etapu inwestycji (wyposażenie, stanowiska pracy, sale konferencyjne, ciągi komunikacyjne, pomieszczenia socjalne, multmedia, itp) spełniają wymogi BHP i ppoż oraz najnowocześniejsze europejskie stanardy biurowe. Nowe biuro jest naszą wizytówką w ramach Lionbridge globalnie. Drugi budynek biurowy, kilka miesięcy temu został całkowicie zmodernizowany pod potrzeby konkretnej komórki organizacyjnej. Docelowo, bedziemy zlokalizowani w dwóch blisko siebie położonych budynkach biurowych w Warszawie. W kwestii polityki zawierania umów o pracę, mają zastosowanie zapisy Kodeksu Pracy. Kobiety ciężarne podlegają ochronie prawnej. Elastyczność zatrudnienia jest jednym z elementów polityki zawierania umów, co bezpośrednio wynika z Kodeksu Pracy. Kompetencje i doświadczenie merytoryczne są w spółce podstawowym kryterium do zawierania umów z Pracownikami w spółce. Firma także w ramach przepisów prawa oraz swoich możliwości oferuje elastyczne godzin pracy, aby dostosować się i wspierać młode matki i ojców. W kwestii wynagrodzeń Pracowników – trudno odnosić się do komentarza, bez znajomości konkretnej sytuacji/ konkretnego Pracownika. W kwestii różnorodności i równouprawnienia - warto podkreślić, iż odsetek zatrudnionych kobiet w firmie jest bardzo wysoki, i obecnie kształtuje się na poziomie ok. 46 % wszystkich zatrudnionych w spółce. Diversity/ Różnorodność jest jednym z aspektów naszej kultury organizacyjnej w Polsce i na świecie, z których jesteśmy szczególnie dumni. Na zakończenie informujemy, że spółka dysponuje odpowiednimi procedurami i regulacjami wewnętrznymi w Polsce oraz w ramach organizacji na świecie, aby przeciwdziałać i wyjaśniać wszelkie ewentualne sytuacje związane z dyskryminacją, nierównym traktowaniem czy mobbingiem. Pracownicy i Menedżerowie spółki otrzymują stosowne szkolenia w tym zakresie w momencie zatrudnienia oraz cyklicznie w trakcie zatrudnienia.

Pomocna?
Tak7Nie18
Zgłoś6

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Pracownik Lwiegomostu
@Samotna matka

Generalnie to mam o tej firmie zle zdanie, ale czytajac takie pierdy zwyczajnie nie moge sie powstrzymac, zeby nie stanac w obronie Lwiegomostu. Widze, ze doroslas to rodzenia dzieci, to wlasnorecznego zarabiania na chleb ale mentalnie nadal gimnazjum. Ale to dzisiaj Twoj szczesliwy dzien, bo wyjasnie Ci oczywistosc, na ktora, jak widac, nie jestes w stanie wpasc swoim umyslem. A ta oczywistosc jest nastepujaca - nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie wyplacal pensji osobie, ktora nie wykonuje pracy, tylko siedzi w domu i trzaska zdjecia na IG swojemu dzieciakowi. To, jak sie ustawilas (lub nie ustawilas) w zyciu nie jest ani moim interesem ani interesem zadnej firmy nigdzie ani tym bardziej nie jest to odpowiedzialnosc moja, czy Lwiegomostu. To jest Twoj problem i oczekiwanie, ze prywatne, nieznane Ci osoby/instytucje/whatever beda sie tym interesowac jest aroganckim, samolubnym i szczylerskim manifestem narcyzmu. Zas tlumaczenie sobie tego, ze jestes DYSKRYMINOWANA BO JESTES KOBIETA OJEJ : ( jest zwyczajnie umyslowa kambodza i utwierdza mnie w przekonaniu, ze samotne matki najczesciej maja nie rowno pod sufitem. To moze brzmiec bezlitosnie, ale takie jest zycie. I tak, masz racje, jak chcesz miec ciasto i zjesc ciasto (czyt. siedziec w domu z bachorem i przy tym dostawac paycheck) to upewnij sie, ze masz na zaplecze - np zlapiesz pracodawce wlasnie wpsomniana przez siebie cozy umowa na czas nieokreslony i nie bedzie mogl nic z Toba zrobic. Serio, jak czytam takie uzurpacje i pretensje o niewiadomo co, to otwiera mi sie noz w kieszeni. Nikogo nie obchodzi w co sie wpakowalas i nikt nie ma obowiazku brac za to odpowiedzialnosci. Ba, sam bym Cie nie trzymal na stanowisku, skoro nie jestes w stanie wykonywac swoich obowiazkow. Grow. The. (usunięte przez administratora) Up.

Pomocna?
Tak13Nie14
Zgłoś5
Baltazar
@Pracownik Lwiegomostu

Boże, jaka chamska wypowiedź! (Pracownika Lwiegomostu). (usunięte przez administratora) socjopata, którzy zazdrości innym, że mają udane życie osobiste i "bachory", których fotki wrzucają na IG. Firmie powinno być wstyd za takiego pracownika, obecnego czy byłego, chyba że jest to stanowisko firmy, wtedy nie mam pytań. W sumie bym się nie zdziwił. Prawda w oczy kole, co? O "wycisku pracownika i wymianie na świeżaka, gdy tylko obecny zacznie się stawiać" i o tym wszystkim, o czym ludzie wcześniej pisali. Mnie jakoś nikt specjalnie nie wyciskał, ale pozbyto się mnie oraz wielu osób praktycznie z dnia na dzień mamiąc nas, że może znajdzie się dla nas miejsce w innym projekcie/dziale, a potem gnojki nawet nie odpisywały. Po to człowiek decyduje się na pracę najemną u kogoś (a nie np. na własny biznes), żeby mieć minimum stabilizacji i móc na bazie tej pracy zbudować życie, na które składa się m.in. założenie rodziny, zakup mieszkania i takie tam. Na szczęście zmienia się prawo pracy i skończy się zatrudnianie ludzi na śmieciówkach. Będzie trzeba albo dać etat, albo współpracować na zasadzie B2B, a na potrzeby pracy za grosze nikt firmy nie założy, bo ledwo by na ZUS zarobił = trzeba będzie dać większe pieniądze. I prezesiki będą mieć ból pupy. I bardzo dobrze.

Pomocna?
Tak24Nie4
Zgłoś
Baltazar
@Lionbridge

@Lionbridge Bardzo chętnie się dowiem, w jaki sposób firma inwestuje w pracowników, np. testerów oprogramowania. Bo to, o czym piszecie, to jest inwestowanie w firmę. Tylko nie piszcie, proszę, o obowiązkowych szkoleniach BHP. Równie chętnie poczytałbym o tym, jaką politykę długoterminową wobec owych pracowników firma stosuje. Nie każdy chce uczestniczyć w wyścigu szczurów i piąć się po szczeblach korporacyjnej kariery, a każdy potrzebuje pracy, która zapewni mu utrzymanie (nie tylko przez pół roku czy rok). Jaką ofertę macie dla takich osób? I na jakich zasadach zatrudniane są osoby na stanowiskach kierowniczych, zwłaszcza tych wyższych? Z wielu wpisów z ostatnich lat wynika, że w tej kwestii panuje nepotyzm i kolesiostwo, a kwalifikacje mają znaczenie drugorzędne, o ile w ogóle mają. Czy możecie się do tych wypowiedzi ustosunkować? Myślę, że wiele osób chętnie poczyta.

Pomocna?
Tak20Nie
Zgłoś
Wypluj zanim zostaniesz wyplut
@Pracownik Lwiegomostu

@Pracownik Lwiegomostu Jak zwykle Pracownik Lwiegomostu popiera zasadę "nie wiem, jaka była dokładnie sytuacja, ale się wypowiem". Zakładanie, że ktoś w ciąży siedzi w domu to jest pierwszy błąd, drugi taki, że pracodawca zostawiający kogoś z małym dzieckiem bez pracy ma do tego moralne uprawnienia. Z twojej wypowiedzi wynika, że najlepiej, żeby w ogóle nie mieć dzieci, bo inaczej nie należy się praca ani składki. Jak sobie wyobrażasz, że masz zakładać rodzinę, a w pracy mówią Ci, że to teraz dziękują, nie przedłużają z tobą umowy? Jesteś z małym dzieckiem na ZUS-ie - no świetna sytuacja. Pewnie byś z pocałowaniem ręki podziękował za uczciwe postawienie sprawy przez drogiego pracodawcę. Praca to nie jest relacja w jedną stronę. Pracodawca ma prawo korzystać z umiejętności pracownika, ale ma wobec niego także obowiązki opieki, a Lionbridge ustawicznie się od nich miga - czy to trzymając notorycznie ludzi na śmieciówkach, czy nie zapewniając jasnej sytuacji zatrudnienia ludziom na etatach. W firmie, w której pracodawca się troszczy o swoich pracowników łatwiej im jest podzielić obowiązki, kiedy w życiu prywatnym kogoś jest trudniej, np. ktoś ma chorych rodziców, komuś się rodzi dziecko itp. - bo są ludzie w różnym wieku i na różnych etapach życia. W Lionie są praktycznie sami młodzi ludzie. To tylko świadczy o rotacji i tym, że jedynie w tym wieku firma jest w stanie tych ludzi użyć - kiedy jeszcze nie ma zobowiązań. W momencie, jak je masz, stajesz się problemem, w którym firma nie chce uczestniczyć. Ale profity z przeprowadzonych projektów to bardzo chętnie, należą się akcjonariuszom. I ciągle za małe. Gdybyś trochę poczytał, mógłbyś się dowiedzieć, że bogaci ciągle obcinają swoje koszty na pracownikach, a bez nich przecież przychód by nie zaistniał, bo pan prezes ściskający ręce to jedno, a za sukcesem niejednokrotnie są mordercze wysiłki wielotygodniowe całego zespołu. I kto ma większy udział w zysku? Pan prezes, co staje do zdjęcia, czy pracownicy, którzy robią nocami projekty? Niech każdy odpowie sobie sam, czy chce, żeby w którymkolwiek momencie życia firma go wypluła jako już niepotrzebny trybik.

Pomocna?
Tak15Nie
Zgłoś
Nosacz z Astrum
@Samotna matka

Ci roszczeniowi millenialsi. Kiedyś się za darmo robiło i człowiek się cieszył, że praca jest. Dać klimatyzację, pokój rekreacyjny, maszynkę do czyszczenia butów i ekspresy do kawy po 11 tysięcy i jeszcze im mało. Porobiłaby taka miesiąc na produkcji to by zobaczyła co to prawdziwa praca.

Pomocna?
Tak8Nie6
Zgłoś
Uchachana
@Nosacz z Astrum

Kocham tych pracowników, którzy pragną mieć warunki jak w Indiach - byle dali zajęcie, za co kupisz chleb to już nieważne :D Nosaczu, jeszcze dziś zaproponuj, żeby Ci przestali płacić, bo masz klimatyzację :D

Pomocna?
Tak20Nie
Zgłoś
anonymous
@Uchachana

niech zgadnę: nie znasz sensu zycia?

Pomocna?
Tak8Nie
Zgłoś

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
stryczek
@Lionbridge

Stryczyński, to ty te brednie wypisujesz? A może odezwał się Płocha, (usunięte przez administratora) Stryczyńskiego? Robicie ludziom nadzieję, a potem się ich pozbywacie, jak już ich wykorzystacie. Taka jest o was prawda.

Pomocna?
Tak16Nie
Zgłoś
Monty
@Nosacz z Astrum

Kiedyś się mieszkało w kilkunastu w zwiniętej gazecie na dnie jeziora!

Pomocna?
Tak13Nie
Zgłoś
Graham Ch.
@Monty

A do jedzenia mieliśmy garść żwiru!

Pomocna?
Tak11Nie
Zgłoś
Bleeee
@Pracownik Lwiegomostu

Żałosna, incelska wypowiedź. Jeśli to w tej firmie standard to należy się od niej trzymać jak najdalej.

Pomocna?
Tak3Nie1
Zgłoś1
Celnik
Były pracownik
@Bleeee

Celne stwierdzenie - jest to w istocie wypowiedź pewnego otyłego incela znanego z roztaczanego wokół siebie zapachu śmietnika i potu. Osobnik ów dochrapał się nawet stanowiska project managera.

Pomocna?
Tak1Nie1
Zgłoś
pani z najlepszego haeru Nowy wpis
Pracownik
@Celnik

a skad takie wnioski

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
ZiomekZPierwszegoPietra Nowy wpis
Pracownik

Dołączyłem w wakacje. HR jak zawsze genialny (po 2 tygodniach oczekiwania na odpowiedź samemu wysyłałem maile co i jak, panna łaskawie odpowiedziała mi że niestety są opóźnienia, wynik rekrutacji otrzymałem w końcu po kolejnym tygodniu). Jeżeli chodzi o samą pracę to typowo dla ludzi bez doświadczenia. Mało seniorów, ogólny chaos ze sprzętem (pierwsze dni w firmie spędziliśmy przeglądając FB bo nie było dla nas komputerów). Po finalnym skompletowaniu sprzętów nie jest źle, chociaż wciąż chaos chaos chaos. Atmosfera (przynajmniej na moim piętrze a to też ważne) jest mocno na plus, luźna i z dystansem z nastawieniem na to żeby wciąż coś robić i trzymać dobry kontakt z QA managerem klienta. Zarobki jak wiadomo tragiczne, na śmieciówce. Sumując, jako miejsce dla początkującego bardzo spoko ale nie wyobrażam sobie zostać tam więcej niż rok

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
Fte

ludzie nie pchajcie się do tego JANUSZEXU fte nie są wysyłani do domu na żadną kwarantannę mimo że mają taką możliwość, muszą się kisić w ponad 100 os open spaceach bo ktoś tak bardzo chcę dostajemy dziesiątki maili jak o nas dbaja a jedynie biuro astrum ma taką możliwość, 4 i 3 piętro są nieruszalne pod tym względem i muszą ryzykować chyba że mają dzieci małe. wtedy może ktoś spojrzy łaskawym okiem jestem FTE obecnie pracującym i wiem że będziemy tu siedzieć aż znajdzie się potwierdzony przypadek koronawirusa, w międzyczasie wszyscy zdążą się zarazić niestety , możecie spytać swoich leadów skąd takie decyzje, zapewne znają odpowiedź ;) idealny moment na zmianę pracy, ja to zrobię jak tylko będzie możliwość, liczy się tylko dolar i tak tego nie przeczyta pan prezes marek czy jakie tam ma stanowisko, ani panie z hr które pewnie już siedzą w domu i mają w (usunięte przez administratora) tajfun dajcie znać gdzie zgłosić taka patologie

Pomocna?
Tak14Nie2
Zgłoś
"Pani z HRu"
@Fte

Nikt, absolutnie nikt, nie był przygotowany na pandemię. Nikt na całym świecie. Firmy na całym świecie na bieżąco starają się radzić sobie z sytuacją, na bieżąco tworzą procedury. W tej branży pracuje się na bardzo wrażliwych danych, które nie mogą wycieknąć poza biuro - takie umowy prawne podpisuje firma z klientami, tego chcą klienci, bez tego nie byłoby żadnych projektów, zamówień i firma by nie istniała. A co za tym idzie, jeśli chcemy, by firma działała, by wypłacano nam pensje, praca musi być kontynuowana, pewna ciągłość musi być zachowana. To straszne co napiszę, ale decydując się na pracę w tej branży, na takim stanowisku, akceptuje się pewne ryzyko, podpisując umowę o zatrudnieniu. Akceptuje się ryzyko, że jeśli będzie sytuacja jak teraz, nie będzie możliwości pracy z domu, kwarantanny. Tak jak nie mogą tego robić pracownicy służby zdrowia, sklepów, aptek itd. Nie tylko w tej firmie tak jest. Jest tak we wszystkich firmach, które testują content, który jeszcze nie wyszedł na rynek - gry, filmy, seriale, aplikacje, oprogramowania. Gamesy od 2 tygodni robią co mogą, by móc przenieść pracę testerów do domów, ale nie jest to łatwe. Na test floor nie można wnosić telefonów, urządzeń elektronicznych, dysków zewnętrznych, pendrive'ów, komputery nie mają dostępu do Internetu, a tylko do pewnych części sieci, jak poczta firmowa czy extranet, przez który kontaktują się z testerami developerzy gier itp. Dzięki temu nic nie wycieka, konkurencja nie ma pojęcia co dana firma testuje, pomysły i technologie nie są wykradane. Nie każdemu można ufać, dlatego gdy w domu testerzy będą mieli możliwość do rozsyłania, pobierania danych, pracując na prywatnych komputerach, firma może stracić miliony. Dosłownie. Wraz z całą klientelą. Tych osób z Gamesów nikt nie ma w poważaniu. To co się dzieje jest teraz ekstremalnie trudne, ale chcę wierzyć, że faktycznie góra pracuje nad rozwiązaniem, które pozwoli testerom na pracę z domu, bez obaw, że coś wycieknie z projektu.

Pomocna?
Tak5Nie6
Zgłoś6
robot
Były pracownik
@"Pani z HRu"

To bardzo interesujące, pracowałem w Lionie 4 lata i nawet przed pandemią nikt nie zabraniał mi pracować z domu kiedy tylko miałem na to ochotę

Pomocna?
Tak1Nie1
Zgłoś
gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Listopadzie 2019r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 3 115 175
  2. olx.pl 2 736 098
  3. pracuj.pl 2 718 511
  4. linkedin.com 2 689 259
Pytanie
 Pytanie

Mógłbyś napisać czy poza podstawowym wynagrodzeniem obowiązują jeszcze ewentualne świadczenia dodatkowe?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
miau
Były pracownik
@Pytanie

jeśli przez świadczenia dodatkowe masz na myśli np. przymusowe niepłatne wolne w święta to tak, obowiązują

Pomocna?
Tak4Nie1
Zgłoś
Iks De XD

Troszkę mam beczkę z 90% zamieszczonych tutaj opinii. Brzmią jak płacz typowego testurka, któremu nie udało się wysiedzieć nawet 3 miesięcy okresu próbnego, bo chillowa atmosfera dała mu iluzję totalnego wywalonka na robotę. Łatwo jest sobie posiedzieć kilka miechów z padem w ręku na zmianę z waleniem w CH, a potem płakać, że hurr durr słabe pensje, ludzie szkalują, nie ma szans na awans. Well, surprise, surprise - są. TA3 wbrew pozorom dostać jest bardzo łatwo, nie wystarczy tak naprawdę nic więcej czego by nie wymagano na jakimkolwiek innym stanowisku w innej robocie - odrobinę przeklętego zainteresowania, cierpliwości na tasku i od czasu do czasu ogarnięcia jakiegoś dekla, który się pulta, że LionToCH.jpg i zaczyna spowalniać robotę. Ot, cała filozofia - byle ogarnięty random z odrobiną RiGczu zaraz może zostać zastępcą STE i będzie sobie na chillu pracował w oczekiwaniu na umowę, która, uwaga, uwaga - nie jest legendą! Fakt, Lion ma pełno minusów, też pluję na HRów, którzy nawet po zmianach dalej udają, że są zawaleni robotą bardziej niż dzieciaczki w chińskich fabrykach, problemy z przechodzeniem między projektami - to jednak nie jest polityka firmy, a klientów Liona. Największym minusem są wymienieni wcześniej przeze mnie kontraktorzy Liona. Serio, nikt nie będzie działał Wam na nerwy bardziej, niż pracownik Liona na zleceniu. Czy to taki, co jest dopiero od dwóch miesięcy i zaraz wyleci na zbity pysk\umierający projekt, czy taki, co gnije sobie trzy, cztery lata na zleceniu. :)

Pomocna?
Tak6Nie20
Zgłoś9
dumny_pracownik_lajona

ja to lubie na umowie zlecenie pracowac, wiem ze wtedy firma moze na mnie polegac. za to ze zostalem na 4 nadgodzinach dziennie przez caly miesiac dostalem nawet kupon na 50 zlotych do saturna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! bardzo chwale sobie lajona za to, ze mam bardzo dobrych leadow ktorzy sa ze mna szczerzy i nigdy nie powiedzieliby nic zlego na swoich testeruw!!!!!!!!

Pomocna?
Tak9Nie1
Zgłoś
etatowy
@Iks De XD

Kontraktorzy na UZ może już nie będą ciebie ani tobie podobnym działać na nerwy, bo może ich najzwyczajniej w świecie zabraknąć, jak ludzie zobaczą w dobie kryzysu, ile te umowy są w rzeczywistości warte, i będą żądać albo umowy o pracę od początku, albo wysokiego wynagrodzenia rekompensującego choć częściowo brak etatu oraz wiążących się z nim przywilejów.

Pomocna?
Tak4Nie
Zgłoś
Praca w Lajonie na gierkach
@Iks De XD

Trzeba mieć nieogarnięte pod kopułą aby pchać się ponad dwa lata na TA3 w Lajonie :D

Pomocna?
TakNie1
Zgłoś1
lelsss
@Praca w Lajonie na gierkach

jak ktos 2 lata jest ta3 to znaczy ze jest slaby

Pomocna?
Tak1Nie1
Zgłoś1
nikt taki
Pracownik
@lelsss

Albo na projekcie jest ograniczenie awansów, jakbyś nie wiedział to tak bywa.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
czyzby
Pracownik
@nikt taki

jakby nie było innych projektów ????????????

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Kek
Pracownik
@lelsss

Jak ktoś pracuje w LB na gierkach i tam siedzi na TA3 to jest słaby :)

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Marek
Użytkownicy czekają na odpowiedź 76 dni.
Kandydat
 Pytanie

Jak myślicie, czy jako Senior Language Lead dostanę chociaż 9k brutto na umowie o pracę? To by teraz było takie minimum, jeśli miałbym iść do nowej pracy. I szukam raczej czegoś na lata, powoli myśląc o ustabilizowaniu się.

Pomocna?
Tak2Nie
Zgłoś
Kosmitka

@Nie chce mi sie pisać Pełna zgoda. W HRze ludzie znikają, że ciężko sie połapać kto jest kim. I to jest specyficzny outsourcing ( mam wątpliwośc, czy umiejętności). Praca niby korpo, młodzi pracownicy często doceniaja luz i swobodny sposób bycia w kontaktach z managementem (takie niby luzaki hej-jak-świetnie). Gorzej to wyglada po jakimś czasie z bliska: procesy, które nie działają, brak narzędzi, albo za dużo niespójnych narzędzi, mania raportowania głupot, brak dokumentacji, albo przestarzała dokumentacja, praca na każdym kliencie polega na czym innym i tylko nieliczni wiedzą, o co cho (chyba że odeszli albo zmienili dział) więc często trzeba odkrywać Amerykę na nowo ryzykując błędy i wpadki, które odbijaja się w dziesiątkach trackerów radośnie wypełnianych na codziennych korpo statusach ale ale.. nie zapomnijcie, że jeszcze musicie robić dziś produkcję ;) Praca w stylu rzemieślniczym, daleko od zarządzania projektami. Pracować tam można pod warunkiem znalezienia akceptowalnego układu klient/lead/wymagania/zespół. To widać po osobach np z większym doświadczeniem, które trzymają się swoich zespołów i nie pałają chęcią wyzwań. Niektórzy leadzi a częściej ci jeszcze wyżej, przesuwający ludzi między zespołami, często nie wiedzą o czym mówią. Są zblatowani z salesami i rzadko dostaniecie sensowne wsparcie. No oprócz słodko-pierdzących, nic nie znaczących okrągłych zdań. Komunikacja projektowa jest nędzna i zależy od osób zaangażowanych (bywają perełki, ale to nie reguła). Socjal nie powala. Byłam, spróbowałam i starczy.

Pomocna?
Tak15Nie
Zgłoś
miau

Zdecydowanie odradzam pracę w Lionie każdemu, kto ma chociaż trochę ambicji, chciałby się czegoś nauczyć albo cokolwiek osiągnąć. Firma, która absolutnie nie szanuje człowieka, zatrudnia 90% pracowników na śmieciówkach, a jedyne benefity to owocowe środy (raz na dwa tygodnie). Ludzie, którzy zostają tu leadami czy seniorami nie osiągają tego swoją wiedzą czy kompetencjami, po prostu wystarczająco długo dają się ruchać firmie za 19 brutto/h, w trakcie kiedy wszyscy ambitni pracownicy już zdążą stąd uciec. Kolesiostwo i mobbing na porządku dziennym, czytając inne opinie w stu procentach muszę się zgodzić, że przepływ informacji godny Korei Północnej - ktokolwiek ponad Tobą będzie wiedział cokolwiek (i są to ważne informacje w rodzaju kto z teamu się zwalnia albo kiedy przełożony wraca z urlopu) będzie trzymał tę informację w sekrecie tak długo, jak tylko będzie mógł, co - szokujące - bardzo utrudnia współpracę. Spoko praca na start albo żeby dorobić sobie w wakacje, ale na dłuższą metę nie warto.

Pomocna?
Tak11Nie
Zgłoś
pan kanapka
@miau

wyslij do przelozonego maila albo sprawdz na skype autoresponder (usunięte przez administratora)

Pomocna?
Tak1Nie2
Zgłoś
miau
@pan kanapka

dzięki za protip mordeczko, jakby to tak działało to nie byłoby problemu, na szczęście ten problem mnie już nie dotyczy, bo praca zmieniona na taką, w której traktują mnie jak człowieka a nie pionek do wymiany :)

Pomocna?
Tak2Nie
Zgłoś
Engineer

Jezu, ktoś jeszcze pracuje w tym świńskim targu udającym korporację? Ja uciekłem z niego po roku, jak tylko ogarnąłem się co się tam dzieje. Stracony rok. Niestety obawiam się, że w związku z epidemią, znowu zaczną wykorzystywać zdesperowanych ludzi, płacąc im najniższą krajową i obiecując złote góry w przyszłości.

Pomocna?
Tak12Nie
Zgłoś
ex
@Engineer

A to kiedyś przestali to robić? Obawiam się, że z roku na rok jest coraz gorzej. W zeszłym roku widziałem, że rekrutowali testerów Minecrafta (nic poza tym) proponując umowę o dzieło.

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
tarzan
@ex

wez sie uszczypnij kolego, umow o dzielo w LB nie ma i zejdz z drzewa

Pomocna?
Tak1Nie3
Zgłoś1
ex
@tarzan

Kolegą twoim nie jestem, a ogłoszenie o poszukiwaniu testera Minecrafta na miesiąc widziałem na własne oczy w zeszłym roku

Pomocna?
Tak3Nie
Zgłoś
chlopcze
@ex

nie wiem po co na miesiac xd nie bylo w firmie nikogo na umowie o dzielo, pewnie nawet nie mamy takiego wzoru umowy idz szukaj sensacji gdzies indziej i klikaj co masz klikac

Pomocna?
Tak1Nie3
Zgłoś
umgekehrt

ale smiecham sobie z tych co narzekaja na lajona. jak dla mnie to bardzo swietna praca w ktorej sie odnajduje. leadzi sa kompetentni, seniorzy rowniez, inni testerzy bardzo mili i bardzo pomagaja w pracy. czasami zdarzaja sie ancymony, ale to w zasadzie wszedzie. zarobki tez sa calkiem niezle, a firma przed epidemia organizowala nawet co 3 miesieczne wyjscia do kina. niektorzy tutaj smieja sie z tego, ze kupony na 50 zlotych do satruna sie dostaje - jakos nie widze problemu w motywacji pracownika. firma calkiem sprawnie wyslala wiekszosc ludzi na prace zdalna, a ci ktorzy nie chcieli to mogli zostac. wiekszosc frustratow ktorzy tu cos pisza pewnie zostali wywaleni z pracy za przegladanie facebooka i wychodzenie na fajka co pol godziny ;> ;> albo wychodzili na chinczyka do leclerca na pol dnia ;> nadal czekam na awans na ta3, ale lead zapewnia mnie ze go dostane, a ja mu ufam bo trzeba w firmie ufac swoim przelozonym (przez epidemie sie to na pewno opozni ale warto) ;> jak nie pasuja wam takie standardy pracy to chyba nie nadajecie sie do pracy ;>

Pomocna?
Tak13Nie8
Zgłoś3
Wielki Lead Damian
@umgekehrt

Tak się chwali Lajona za jedyne 13.92zł netto za godzinę pracy :)

Pomocna?
Tak15Nie
Zgłoś
bob marlej
@umgekehrt

Mi lead prawie pół roku obiecywał TA3, aż załatwiłem sobie przeniesienie na lepszy projekt, to sobie przypomnieli, że może jednak zostanę, to ten awans niosący ze sobą podwyżkę o 2zł/h brutto dostanę XD Jedną z rzeczy, które kazali mi poprawić była frekwencja - miałem średnią TYLKO 93%, musiałbym podnieść do 96% xD Dodam, że przez większą część bycia na projekcie regularnie wykonywałem pracę TA3, a czasem nawet STE. Liondbridge to (usunięte przez administratora) bez czci i wiary. Spędziłem tam ponad dwa lata - zmarnowane było jakieś przynajmniej 1,5. Jak się zatrudniałem, stawka TA2 jako tako wystarczała na wynajem małego pokoju, jedzenie (bez przesady) i trochę rozrywek, ale to pod warunkiem, że ochoczo robiło się nadgodziny, bo stawiali wtedy żarcie. Jak odchodziłem, na rozrywki już nie starczało, a żarcia na nadgodzinach już nie było.

Pomocna?
Tak6Nie7
Zgłoś
Potwierdzam
@bob marlej

Tak bywało, kazali robić pracę za STE którego nie było kilka tygodni bo urlop + L4, a dostawało się tyle co zawsze :)

Pomocna?
TakNie7
Zgłoś
pyszna kawusia

moze ktos preferuje kaweczke na 2 godziny w kuchni????

Pomocna?
Tak3Nie
Zgłoś
kawosz
@pyszna kawusia

Kawa w lajonie jest niestety niezbyt smaczna. Albo ekspresy przepalają ziarna, albo ziarna są niskiej jakości - strasznie jest kwaśna, trzeba pić albo espresso duszkiem albo lać 0,5l mleka do kubka. No chyba, że ktoś pije nescafe CREME (bo jest dostępne), to wtedy jest pyszotka.

Pomocna?
Tak2Nie
Zgłoś
anonim

(usunięte przez administratora)

Pomocna?
Tak9Nie
Zgłoś1
Fred

To zgloscie to do sanepidu i na policje.

Pomocna?
Tak6Nie
Zgłoś
Marta

Jesteś na projekcie w zamkniętym labie?

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
Pijany Mistrz

prosze skontaktować się z PIP oraz Sanepidem. SYTUACJA JEST GROŹNA I WYMAGA NAPRAWDĘ NATYCHMIASTOWYCH KROKÓW. JEŚLI LIONBRIDGE NIE POTRAFI TEGO ZROBIĆ, TO NALEŻY TO ZGŁOSIĆ DO INSTYTUCJI KTÓRE BĘDA POTRAFIŁY.

Pomocna?
Tak4Nie1
Zgłoś1
Tatka Meresa

Dziwne bo ja też pracuje w LB na open space i u mnie nie ma dziś prawie nikogo! Nie ma nawet z kim kawy wypić! Wszystkim nam mowia pracuj z domu jak tylko mozesz.

Pomocna?
Tak6Nie
Zgłoś
"Pani z HRu"

Nikt, absolutnie nikt, nie był przygotowany na pandemię. Nikt na całym świecie. Firmy na całym świecie na bieżąco starają się radzić sobie z sytuacją, na bieżąco tworzą procedury. W tej branży pracuje się na bardzo wrażliwych danych, które nie mogą wycieknąć poza biuro - takie umowy prawne podpisuje firma z klientami, tego chcą klienci, bez tego nie byłoby żadnych projektów, zamówień i firma by nie istniała. A co za tym idzie, jeśli chcemy, by firma działała, by wypłacano nam pensje, praca musi być kontynuowana, pewna ciągłość musi być zachowana. To straszne co napiszę, ale decydując się na pracę w tej branży, na takim stanowisku, akceptuje się pewne ryzyko, podpisując umowę o zatrudnieniu. Akceptuje się ryzyko, że jeśli będzie sytuacja jak teraz, nie będzie możliwości pracy z domu, kwarantanny. Tak jak nie mogą tego robić pracownicy służby zdrowia, sklepów, aptek itd. Nie tylko w tej firmie tak jest. Jest tak we wszystkich firmach, które testują content, który jeszcze nie wyszedł na rynek - gry, filmy, seriale, aplikacje, oprogramowania. Gamesy od 2 tygodni robią co mogą, by móc przenieść pracę testerów do domów, ale nie jest to łatwe. Na test floor nie można wnosić telefonów, urządzeń elektronicznych, dysków zewnętrznych, pendrive'ów, komputery nie mają dostępu do Internetu, a tylko do pewnych części sieci, jak poczta firmowa czy extranet, przez który kontaktują się z testerami developerzy gier itp. Dzięki temu nic nie wycieka, konkurencja nie ma pojęcia co dana firma testuje, pomysły i technologie nie są wykradane. Nie każdemu można ufać, dlatego gdy w domu testerzy będą mieli możliwość do rozsyłania, pobierania danych, pracując na prywatnych komputerach, firma może stracić miliony. Dosłownie. Wraz z całą klientelą. Tych osób z Gamesów nikt nie ma w poważaniu. To co się dzieje jest teraz ekstremalnie trudne, ale chcę wierzyć, że faktycznie góra pracuje nad rozwiązaniem, które pozwoli testerom na pracę z domu, bez obaw, że coś wycieknie z projektu.

Pomocna?
Tak7Nie7
Zgłoś3
debeściak
@"Pani z HRu"

>firma nie każdemu ufa Firma nikomu nie ufa. Nie używaj półsłówek, bo wszyscy wiedzą, że w Lionie nikt nikomu nie ufa :))))))))))))))))))) Nawet menadżerowie STE nie ufają, a STE nie ufają swoim testerom. Zresztą skoro nawet nie ufają jednej osobie z firmy, to po co ją zatrudniają? Firma chyba nie jest poważna, skoro zatrudniają losowych ludzi, każą im robić losowe rzeczy, a koniec końców gdy dochodzi do sytuacji gdzie muszą im zaufać, to nagle się okazuje że nikt nikomu nie ufa BO KLIENTA STRACIMY. Widać jak bardzo Lion to dokładnie jest to, co pisali tutaj wszyscy ludzie do tej pory - praca sezonowa na truskawkach, gdzie nikt się nie liczy z nikim :))))))))))))))))))))))))))) jak zabraknie klienta do pracy, to nie ma roboty bo firma nic nie stworzy :)))))))))))))))

Pomocna?
Tak12Nie4
Zgłoś1
tak, tylko, że nie
@"Pani z HRu"

Wynieść dane bezpośrednio z budynku wcale nie jest ciężko. Po pierwsze podpisywane są NDA, które zapewniają firmie podłoże prawne. Po drugie przemycenie pendrive'a czy wysłanie danych poprzez meila również jest łatwo oraz szeroko dostępne. Po trzecie, to wszystko to tylko wymówka, zasłona dymna mająca na celu stworzenie pozorów, że firmie zależy. A problem jest taki, że Lionowi zależy jedynie na niewielkim procencie pracowników. Ci, którzy są fundamentem testingu, nie są traktowani poważnie i z należytym, ludzkim szacunkiem. Firmy typu CD Project Red czy 11 Bit Studios, liczące setki pracowników, pracujące nad swoimi tajnymi projektami, przy czym Jedenastki dodatkowo są spółką akcyjną, więc wyciek danych z ich firmy kosztowałby ich więcej, niż Liona, w przeciągu tygodnia - dwóch zdołali przenieść wszystkich na pracę zdalną. Dodatkowo obecnie Lion organizuje pracownikom pracę zdalną. Na szczęście, chociaż niestety po raz kolejny obudzili się zbyt późno. Zdrowie pracowników zawsze, ale to zawsze powinno znajdować sie na pierwszym miejscu. Tego typu firmy zbyt często zapominają, że bez TA1/TA2 firma nie byłaby w stanie funkcjonować. Na samych leadach, seniorach oraz menadżerach nie zbuduje się stabilnej marki.

Pomocna?
Tak9Nie1
Zgłoś
Na pewno nie pracownik
@tak, tylko, że nie

Gościu, 11 Bit i CDP są first party, Lionbridge jest outsourcem i musi prosić o zgody swoich klientów, jest więcej załatwiania i więcej papierkowej roboty żeby przyklepać projekt na WFH. Zorientuj się zanim będziesz narzekać, bo akurat gdy inni zapieprzali tramwajami do swoich głupich fabryczek, spora część pracowników lajona siedziała już na dupach w swoich domach nim w polsce w ogóle zarządzono kwarantannę. Lajon idealny nie jest, daleko mu do tego, ale jeśli chodzi o pandemię na którą Polska (i większość świata) przygotowana nie była, poradzili sobie bardzo dobrze.

Pomocna?
Tak2Nie
Zgłoś
Pytanie
 Pytanie

Na jakie narzędzia pracy może liczyć pracownik w Lionbridge Poland Sp. z o.o.?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
dyrygent
@Pytanie

krzesło, biurko i czasem komputer z monitorem, ciężej o klawiature i myszke

Pomocna?
Tak13Nie1
Zgłoś
Outsider

Przeczytałem parę opinii. Osoby, które je napisały raczej nie należą do elity intelektualnej. Wskazuje na to ubogi język zaśmiecony angielskimi słówkami, których znaczenia autorzy wpisów raczej nie znają. Trudno te wypociny czytać, ponieważ brakuje tam logiki i wszelkich pozostałych przymiotów, jakich można by oczekiwać w tekstach osób pracujących bądź co bądź dla firmy językowej. Nasuwa się jedną główna myśl. Ta firma rzeczywiście zatrudnia jakieś korporacyjne bydło. Nie rozumiem tylko dlaczego znajdują się klienci gotowi jej płacić za to co to bydło produkuje.

Pomocna?
Tak6Nie5
Zgłoś1
maryla rodowicz

jestem ciekawy dlaczego wątki w związku z tym jak firma zachowuje się wobec ludzi gdy panuje epidemia zostają kasowane

Pomocna?
Tak13Nie
Zgłoś
Były pracownik pola bawełny

Jak napisałbym emocjonalną opinię, każdy mógłby to zinterpretować inaczej. Dlatego napiszę może bardziej spod kąta wciąż nacechowanych ale obserwacji niż emocji. Testing #wiadomo. Gdy zaczynałem pracę, było mnie stać na jakiś start w Warszawie, poszedłem nawet na jakiś koncert, coś sobie kupiłem. Mimo podwyżek (związanych tylko ze wzrostem stopnia) były one symboliczne na tyle, że kończąc tam pracę, było mnie stać na opłatę pokoju, żarcie, kilka paczek fajek i tanią berbeluchę. Gdy zaczynałem robotę, trafiałem głównie na fajnych ludzi, z jakimś zasobem słownictwa, często jakoś tam wykształceni po studiach, którzy wiedzieli po co się do pracy przychodzi i zwyczajnie starali się zarobić, mam nadzieję uczciwie, w trudnym okresie wczesnych lat dorosłości. W pewnym momencie trend jednak zaczął się odwracać. Ludzie z wiedzą i umiejętnościami zaczęli migrować z firmy, nie było żadnego sposobu na przekaz tych atrybutów innym, test stawał się pod tym względem coraz uboższy, morale u szeregowców zaczęło widocznie spadać. Na utrzymanie zaczęło starczać w większości tylko tym, którzy mieszkali z rodzicami, chata w spadku, albo dojeżdżali 2h w jedną stronę. Ludzie ze zdrowym podejściem do pracy zaczęli mieć inne alternatywy niż aplikowanie do lionbridge, a wziętym już w kleszcze na umowie zlecenie coraz częściej włączało się myślenie, że są nic nie warci, że nigdzie indziej sobie nie poradzą, jeśli tutaj nie są w stanie złapać chociaż seniora, albo umowy o pracę. Co wydaje się delikatnie zabawne, bo przy całej rotacji to pierwsze kiedyś dostało może z 4% przybyłych do pracy, a to drugie 10%? Możliwe, że zawyżam. Jeśli chodzi o organizację, to takiej ogólnej nie zauważyłem, więc skłamałbym, że leży. Na poziomie testerów tylko wybitne jednostki starały się jakąkolwiek wprowadzić, by móc kontynuować legitne testy, choć też nie zawsze, nauczeni doświadczeniem. Atmosfera spoko, sam NIE spotkałem się ze zjawiskami jak nieuczciwy nacisk, wymaganie nie wiadomo czego, jakaś bierna agresja, chyba że możemy podciągnąć pod to niedocenianie dobrych pracowników XD, a było takich kilku. Dogadać się można było raczej prawie z każdym, a kolegów i koleżanki można było też poznać. Powoli kończąc, można zauważyć jak ten biznes zwany lionbridge świetnie się rozwijał, nawet w czasach jak ostatnio się określa 'prosperity'. Gdyby nie wiadomy wirus, to ogólnie bym polecał, ale przy kilku kolejnych założeniach. 1. Na start. 2. Jeśli mieszkasz z mamą. 3. Jesteś skłonny zaakceptować, że pracując dobrze mało kto doceni twoją pracę, a nawet jak doceni, to raczej nie ma jak ci dać cokolwiek w nagrodę na przestrzeni nie tylko miesięcy 4. Myślisz, że testowanie gierek nadal jest cool 5. Masz pecha i nie chcą cię przyjąć do wojska na spadochroniarza.

Pomocna?
Tak9Nie
Zgłoś
uuuuuu

Uciekłem z Liona i nie żałuję, kolesiostwo, beznadziejne projekty i zero szacunku do ludzi. W konkurencji płacą lepiej, mam szkolenia (usunięte przez administratora)

Pomocna?
Tak16Nie
Zgłoś
Nomo
@uuuuuu

Można się dowiedzieć o jaką konkurencję chodzi i o stawkę? Z góry dzięki

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Nie chce mi się pisać

Firma zatrudniająca niby do siebie - a w rzeczywistości wszystko to jeden wielki outsourcing, ale nie ludzi - projektów i umiejętności. Lionbridge nie ma swoich wewnętrznych tematów i potrzeb. Realizuje masowe usługi - taka firma BPO. To, że te usługi są sprofilowane to już inna bajka - i szuka sie testerów, tłumaczy i specjalistów DTP głównie. Biznesowo jedno wielkie spowiadanie się centrali z USA. Dział HR tragiczny - zreszta widać skoro nikt nie potrafi się tam utrzymać 3 miesiące poza jedną osobą z ww. działu, która nie wiadomo czym się zajmuje, ale siedzi już kilka lat. Wygląda na otrzymanie pracy po znajomości i tzw. zasiedzenie. Nie polecam. Szkoda czasu i energii.

Pomocna?
Tak11Nie
Zgłoś
Asazz

Około 3 lutego była rozmowa o pracę , pierw grupowa , każdy z ubiegających się o pracę kolegów (w tym przypadku aż 12 osób) , a po 20 minutach indywidualna , tylko ty vs przełożony . Nie wiem jak mi poszło ponieważ od ponad tygodnia nie dostałem odpowiedzi co oznacza ,że mają mnie totalnie w d**ie .

Pomocna?
Tak2Nie2
Zgłoś1
mlem
@Asazz

HR ma, nazwijmy to, problemy z pamięcią - mogą odezwać się nawet po miesiącu, że o hej fajnie przyjmujemy cię, bo po prostu zapomnieli, że mają to zrobić. Notorycznie się to zdarza XD

Pomocna?
Tak9Nie
Zgłoś
pierw
@Asazz

pierw i juz wiesz czemu ;)

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
Xyz
@Asazz

W każdej normalnej firmie dzwonią po max dwóch tygodniach.. co Ty myślałeś że powiedzą ci następnego dnia? Szukam pracy od pół roku i żadna firma nie zadzwoniła szybciej niż po 2-3 tygodniach.

Pomocna?
Tak1Nie2
Zgłoś
Lionbridge HR Department
@Asazz

Dzień dobry Panie Radosławie, bardzo dziękujemy za komentarz. Pragnę natomiast zauważyć, że na spotkaniu rekrutacyjnym był Pan w naszej firmie 6.02, natomiast informację zwrotną drogą mailową (po uprzedniej próbie kontaku telefonicznego) otrzymał Pan w dniu 10.02. Jeszcze raz pragnę serdecznie podziękować Panu za udział w naszym procesie rekrutacji i życzyć sukcesów w karierze zawodowej. Pozdrawiam, Dział HR Lionbridge

Pomocna?
Tak6Nie4
Zgłoś10

Zostaw merytoryczną opinię o Lionbridge Poland Sp. z o.o. - Warszawa

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia ... Czytaj więcej

Lionbridge Poland Sp. z o.o.