Lionbridge Poland Sp. z o.o.

Warszawa

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 127 ocen.

Opinie o Lionbridge Poland Sp. z o.o.

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Lionbridge Poland Sp. z o.o.

beowulf

Czy firma szuka nowego CEO ?

3210
@beowulf 12.02.2017 17:19
Czy firma szuka nowego CEO ?

Przydałby się, bo obecny to taki wąsaty polaczek-cebulaczek skrzywiony w prawą stronę, do tego zatrudniający niekoniecznie osoby mające najlepsze kwalifikacje. Dobrze by było, gdyby przyszedł ktoś, kto zacząłby doceniać zdolnych, kompetentnych i ambitnych pracowników, już od poziomu specjalisty.

Były pracownik Lionbridge

Tak czytam te wypociny i zastanawiam się, kto to pisze. Że praca mało rozwijająca? Pójdź do takiej, w której będziesz czuć, że się rozwijasz. Nie możesz nic znaleźć, bo nie masz odpowiednich znajomości, a większość ogłoszeń to praca w obsłudze klienta i tym podobne? Może warto rozkręcić coś własnego, choćby jakiś skromny biznes. Że marne zarobki i umowa śmieciowa? Było wynegocjować pensję, która by cię satysfakcjonowała, i odpowiadającą ci formę zatrudnienia (umowa o pracę czy działalność). Nie ma nic gorszego, niż wbrew sobie zgodzić się na za niskie zarobki i potem mieć ból d..y. To się nazywa nieudacznictwo. Że sitwa, kolesiostwo z układów, nie do końca kompetentni PM-owie? Można towarzystwo rozgonić, a można być ponad tym robiąc swoje i zarabiając przyzwoicie na poziomie specjalisty; można też awansować na stanowisko kierownicze, jeśli komuś odpowiada taka ścieżka kariery. Że można łatwo wylecieć niekoniecznie z własnej winy? Nie daj się wywalić! Niech ewentualne odejście wiąże się ze znalezieniem czegoś lepszego. Firma na pewno nie jest idealna, ale nie jest chyba aż tak źle, jak mogłoby wynikać z tutejszych wpisów. Spokojnie można dostać na starcie umowę o pracę i szóstkę czy siódemkę brutto albo i więcej, jak się ma odpowiednie kwalifikacje (i ma się jaja oraz argumenty, żeby ponegocjować - patrz wyżej). Główny minus to brak stabilizacji i uważam, że nad tym firma powinna popracować: żeby przyciągać na lata ludzi, którzy będą się identyfikować z firmą, a nie traktować pracę w niej jako kolejny punkt w życiorysie przed zdobyciem tej docelowej. Bo niestety trzeba firmie i kadrom nią zarządzającym zarzucić krótkowzroczność. Ja patrzę z perspektywy sprzed paru lat, teraz może być podobnie, gorzej albo lepiej. Jednak nie chce mi się wierzyć, że jest aż tak źle, jak niektórzy piszą.

też były
@Były pracownik Lionbridge 15.11.2017 02:17
Tak czytam te wypociny i zastanawiam się, kto to pisze. Że praca mało rozwijająca? Pójdź do takiej, w której będziesz czuć, że...

Dokładnie tak. 6-7 tysięcy brutto na stanowisku juniorskim (7 może nie z zerowym doświadczeniem) i od 10 na seniorskim jest jak najbardziej osiągalne, trzeba tylko coś sobą reprezentować. Podejrzewam, że te niepochlebne opinie wypisują frustraci, którzy testują gierki za grosze, ewentualnie pracownicy recepcji itp. A warto wiedzieć, że firma Lionbridge oferuje znacznie większe możliwości.

Mlaison

Swoją przygodę z firmą Lionbridge rozpocząłem w sierpniu tego roku (2017). Od razu trafiłem do projektu testującego tytuły na flagowej konsoli znanej firmy z oknem w logo. Początek był obiecujący. Robiłem co do mnie należało, a jeśli miałem jakieś problemy lub wątpliwości, mogłem poprosić o pomoc przełożonego. Sytuacja diametralnie zmieniła się po około miesiącu gdy ów przełożony został przydzielony do innego projektu, a zamiast niego przyszła osoba, która nie posiadała wystarczającej wiedzy ani chęci by takową się podzielić. Sytuacja ta nie zmieniła się do końca moje kariery w tej firmie. Jednym słowem CHAOS. Po każdym miesiącu przychodził czas na stoczenie batalii, której stawką było otrzymanie wypłaty. Odnoszę wrażenie, że w firmie brak księgowych lub innych osób zajmujących się finansami, ponieważ wszystko leży po stronie pracownika, a finanse jedynie mówią, że jest ok lub nie (tak to wyglądało z mojej perspektywy). Szczytem wszystkiego związanego z rozliczeniem jest to, że jednym z elementów potrzebnych do uzyskania wypłaty (niekoniecznie w terminie) było stawanie w niekiedy 1,5h kolejce z podpisanym rachunkiem (nie wymagane przez prawo). Najbardziej "podobało" mi się zakończenie współpracy. Przychodzę jak zwykle 20min wcześniej tak aby w spokoju zrobić kawę i pójść z nią do mojego stanowiska pracy. Po przyjściu do biurka zauważam, że ktoś na nim siedzi i pracuje, a na pytanie co tu się dzieje, dostaję odpowiedź: "yyy skończył się projekt". Poszedłem do Project Managera aby sprawę wyjaśnić, lecz nie było co wyjaśniać gdyż jedyne co usłyszałem to "skończył się projekt, szukaj nowej pracy". Jestem w stanie to zrozumieć, jednakże nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego taką informację dostałem w dniu w którym straciłem pracę, a nie dzień wcześniej, już nie mówiąc o tygodniu lub 2. Gwoli ścisłości. W podobnej sytuacji znalazło się ponad 20 osób, tracąc pracę z dnia na dzień, miesiąc przed świętami. Zalety pracy w Lionbridge: - przyjemna atmosfera wśród współpracowników - stosunkowo wysoka pensja jak na testera gier w Warszawie - stosunkowo elastyczne godziny pracy Wady pracy w Lionbridge: - brak/mało kompetentnych osób kierujących zespołami - chora biurokracja - wypłaty po terminie - Brak/małe szanse na jakikolwiek rozwój - Brak przepływu informacji

antyfrajer
@Mlaison 20.11.2017 15:31
Swoją przygodę z firmą Lionbridge rozpocząłem w sierpniu tego roku (2017). Od razu trafiłem do projektu testującego tytuły na f...

Sorry kolego, ale sfrajerzyłeś się. Nauczka na przyszłość dla ciebie i innych, żeby domagać się etatu i godnych warunków, na które składa się m.in. okres wypowiedzenia. Dajecie sobą pomiatać gorzej niż robotnicy od łopaty, to nie dziwicie się, że was nikt nie szanuje. Taki Project Manager zasługuje na solidnego kopniaka, a założę się, że nawet mu nie nawrzucałeś.

Stonoga

Stonoga. Zapomniałeś dodać, ze z głośników leci też Zbigniew Stonoga. Chyba, że coś się mocno pozmieniało, od kiedy dostałem awans.

dup-dup-dup-sro

Jak to jest, że na tym forum pozytywne posty należą wyłącznie do 'użytkowników zarejestrowanych'?

Marek
@dup-dup-dup-sro 01.11.2017 19:46
Jak to jest, że na tym forum pozytywne posty należą wyłącznie do 'użytkowników zarejestrowanych'?...

Pozytywne posty piszą pracownicy firmy (z działu HR, menadżerowie, może sam prezes), żeby wybielić obraz firmy. Niestety, sami doprowadzili do tego, że na mieście chodzą takie a nie inne ploty o Lionie i wzmianka o pracy tamże co najwyżej wzbudza uśmiech politowania. A bycie menadżerem tam to już szczyt obciachu (bo szeregowi pracownicy przychodzą na chwilę i szybko odchodzą, jak tylko znajdą coś lepszego lub zostaną wywaleni, jedynie można im zarzucić, że się nie szanują, przez co psują rynek pracy).

Poldek

Patrząc na listę ofert pracy to myślę, że firma musi potrzebować sporo osób. Może to ten nowy projekt? Słyszałem sporo dobrego o firmie i mam zamiar aplikować, może ktoś dodać coś jeszcze o atmosferze w firmie?

Zdegustowany były pracownik

Firma powoli się stacza. To co się dzieje na testowaniu można określić jako porażkę - jeden z projektów jest masowo opuszczany przez pracowników ze względu na wszechobecny bałagan którego nie ogarnia nikt. Zaczynając od leada przez seniorów po osoby decyzyjne których wiedza jest zatrważająco niska (bo projekt z testowaniem funkcjonalnym ma bardzo mało wspólnego, konkurencja nie traktuje tego projektu poważnie podczas rozmów o pracę). Jedyne o czym tester będzie wiedział z tego projektu to Klocuch, Kononowicz i Tiger Bonzo lecący z głośników oraz wydrukowane memy na ścianach. Jeżeli jakiś tester trafi na ten projekt to niech od razu składa wypowiedzenia, jest to strata czasu podczas którego niczego się nie nauczycie a osoby decyzyjne będą wam wmawiać że są "elitą testowania".

Były współpracownik
@Zdegustowany były pracownik 23.09.2017 01:19
Firma powoli się stacza. To co się dzieje na testowaniu można określić jako porażkę - jeden z projektów jest masowo opuszczany...

Nie traktuje poważnie bo nawet nie posługuje się poprawnymi zagadnieniami z zakresu testowania. Powiedziane jest rób to, a próba zadania pytania dlaczego to człowiek usłyszy odpowiedź z łaski 'bo tak'. I radz sobie człowieku. Od października też jestem w nowej firmie. Nie polecam tego co oferuje Lion.

Szary
@Zdegustowany były pracownik 23.09.2017 01:19
Firma powoli się stacza. To co się dzieje na testowaniu można określić jako porażkę - jeden z projektów jest masowo opuszczany...

Czytałem ich aktualne ogłoszenia na testerów i chciałem dołączyć. W jakich metodykach tam pracowaliście? Ilu było testerów w teamie (w sensie czy jest się od kogo uczyć)? Można z manuala przejść na automaty? oferują jakieś wewnętrzne szkolenia? Jest bajzel czyli co, nie używają narzędzi jak Jira czy HPQC ? Jakie widełki proponują z kasą, bo nie ma w ogłoszeniach?

LOL

Jak taki best, to dlaczego go już nie masz? :)

Lul

Fajnie klimat, łatwa praca... best job I ever had, strasznie tęsknię :(

Olga

Jesteście pewni, że nie można napisać coś pozytywnego?

anonim

(usunięte przez administratora)

Wyspany

Czy nie dość jasne zostało to przez Adama napisane w poscie powyzej ? Na piśmie w jezyku braila chcesz? Wypowiadasz się jak jedna z tych "gwiazd" HR Linbridga. Co skonczyl się rynek pracodawcy i trzeba zaczać pracować, szukając zdesperowanych ludzi, bo każdy normalny omija was szerokim łukiem ? Sam poswciłem wam rok swojego życia w dziale IT, trzasnałem drzwiami i w innej firmie na dzien dobry dostalem o 50% wiecej niż mialem u was. Nie wspomne o innej kulturze pracy i SZKOLENIACH!

Adam

Wiele rzeczy mi się nie podobało. Np. brak jakichkolwiek perspektyw dla większości ludzi, testerów, lingwistów, młodych informatyków i nie tylko. Ot, wykorzystać człowieka przez parę miesięcy czy rok robiąc mu w międzyczasie nadzieje, a potem dać kopa w d. i przyjąć następnych niczego nieświadomych. Nie miejcie pretensji, że ludzie, którzy zorientowali się, jakiego typu jest to firma, całymi dniami siedzą na FB. Przy oferowanych przez was zarobkach powinniście cieszyć się, że ludziom w ogóle chce się dojeżdżać. Nauczcie się doceniać ludzi, jeśli chcecie, żeby was poważnie traktowali. Żałosne są te wpisy korporacyjnych popychadeł starających się na siłę ratować reputację firmy. Jasne, dla innych marne zarobki i brak perspektyw może nie są tak ważne. Jak ktoś zupełnie nie ma ambicji, to może faktycznie. Ja dziś za mniej niż sześć koła na rękę nie robię i takich jak wy nie stać na moje usługi.

Adam

I bardzo dobrze, skończy się wyzyskiwanie "wykształciuchów" za czwórkę czy piątkę brutto. Po latach upokorzeń ludzie mówią DOŚĆ i nie zadowalają się byle czym. Polacy wreszcie zaczęli się szanować.

Poldek

Większość firm ma problemy z pozyskaniem fachowców do pracy. Sadzę, że skoro spółki państwowe zaczęły podwyżki to już poleci.

No_More_Lionbridge

Nie rekomenduję pracy w tej firmie. Umowy na czas określony, które są przedłużane na czas określony wbrew wcześniejszym zapewnieniom, iż kolejna (ta po okresie próbnym oraz czasowej dwuletniej umowie) będzie na czas nieokreślony. Bardzo duży odsetek osób zatrudnionych na umowy zlecenie. Brak podwyżek, występujące zaś ... obniżki wynagrodzenia! Brak umiejętności zarządzania ludźmi wśród średniego oraz wyższego kierownictwa firmy. Brak kompetencji. Brak uczciwości. Brak możliwości rozwoju. Nie aplikujcie do tej firmy, nie idźcie na rozmowę, nie podejmujcie pracy.

Olga

Sądzę, że ogólny brak ludzi na rynku pracy zaczyna doskwierać firmom. Myślę, że podwyżki mogłyby poprawić sytuację.

Seba
@Olga 25.08.2017 10:33
Sądzę, że ogólny brak ludzi na rynku pracy zaczyna doskwierać firmom. Myślę, że podwyżki mogłyby poprawić sytuację....

Owszem, brakuje ludzi, bo brakuje chętnych do pracy za marne ochłapy. Ludzie zaczynają wymagać więcej niż wegetacji i życia w ciągłej niepewności jutra. Coraz więcej osób myśli w takich kategoriach, że praca ma pozwolić nie tylko na opłacenie bieżących rachunków i wyjazd raz w roku na urlop, lecz także na odłożenie czegoś, żeby mieć oszczędności na czas poszukiwania kolejnej pracy albo na stare lata. Dawniej o poduszce finansowej mało kto myślał. A Lionbridge zmaga się z niedoborem testerów oprogramowania, wiem to z pierwszej ręki. Przychodzą i zaraz odchodzą, bo gdzie indziej zaoferowali im parę złotych więcej. Ja bym mógł wrócić, ale za więcej, niż miałem. Albo za podobne pieniądze, ale na umowie na czas nieokreślony.

Kamil

Może inni płacą lepiej ale Lionbridge was przyciąga?

Edyta

Czy ktoś z forumowiczów może podzielić się informacjami na temat procesu rekrutacyjnego na stanowisko Młodszego Specjalisty ds. Rekrutacji / Researcher w Lionbridge Poland? Z ilu etapów składa się rekrutacja? Jakich pytań można się spodziewać na rozmowie kwalifikacyjnej? Te informacje będą cenne dla osób, które są w trakcie poszukiwania pracy.

Koleżka

Chyba jednak przesadzacie z tym narzekaniem? Teraz jest możliwość zmiany pracy bez większych problemów i nie ma sensu zastawiać sie syndromem.Myślę, że niektórzy lubią tak narzekać ale w firmie jest dobrze .

a

tzw. syndrom sztokholmski

Poles

Lionbridge Poland Sp. z o.o. to spoko firma. Pracuję tu i nie narzekam, chociaż zawsze mogłoby być lepiej. Mamy do wyboru różne firmy i nikt nie namawia do firmy.

Poldek

@Mr C Nie zgadzam sie z Tobą , to jest subiektywna opinia. W ten sam sposób może wypowiedzieć się wiele osób i każdy wybierze inna osobę na szefa. I co Ty na to?

Mr C

Straciliście cennego pracownika i wielu (przyszłych, obecnych, potencjalnych) jeszcze stracicie, jeśli nie zmienicie podejścia. Firma to miejsce w zasadzie dla dwóch typów ludzi: kolesiów bez ambicji, którym nie przeszkadza zarabianie groszy na śmieciówce testując gierki, oraz karierowiczów-urodzonych dyrektorów (Marcinku, pozdrawiam Cię w tym miejscu serdecznie). Specjalistów się nie docenia, a to błąd, bo mądrze zarządzana firma powinna stawiać na wykwalifikowanych pracowników. Gdybyście mnie docenili, mógłbym pracować dla Was do dziś, a tak to gdzie indziej robię i komu innemu generuję zyski. Byłbym zapomniał: nie płacę już w Polsce podatków i mam perspektywy na przyzwoitą emeryturę w przyszłości.

Roman

Ta firma zjeżdża po równi pochyłej od jakiegoś czasu. Kiedyś to było sympatyczne miejsce do rozpoczęcia pracy w branży i nabrania doświadczenia. Były organizowane szkolenia dla pracowników, były szanse na awans i jako taki rozwój. Bez szału, ale w porządku. Ale już tak nie jest. W tej chwili podobno jedyną opcją, żeby dostać podwyżkę jest postawienie sprawy na zasadzie "płacicie więcej albo odchodzę". I nie wierzcie w zapewnienia, że przedłużą Wam umowę dopóki nie dostaniecie tego na piśmie. Zero gwarancji stabilności zatrudnienia. O szkoleniach nikt nie słyszał już od ponad roku. Nie pakujcie się w to [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] jeśli nie musicie. Masakra.

Polesiak

Lionbridge jest profesjonalista i dziwię się, że miały miejsce takie uchybienia. Wprawdzie wszędzie są tylko ludzie ale faktycznie taka firma musi pilnować swojej pozycji

¯\_(ツ)_/¯

Mój kontakt z tą firmą pozostawił wrażenie zażenowania. Strona rekrutacyjna zawiera błędy językowe i błędy w interfejsie (coś co w przypadku organizacji, która zajmuje się testowaniem i tłumaczeniami nie jest dobrą wizytówką). Z mojej strony - wysłane zostały 2 zgłoszenia. Na 2 różne stanowiska. O dziwo, szło to przez 2 RÓŻNE systemy rekrutacyjne. Standard obsługi z działu HR pozostał ten sam. W obu przypadkach zaproponowano mi inne stanowiska. W pierwszym, mimo spełniania wszystkich warunków wymienionych w ogłoszeniu - zaproponowano mi pozycję 'Quality Map Analyst' bez określenia co to właściwie jest i na jakich warunkach miałaby odbywać się praca. Po prostu przyszedł mail... i cześć. W drugim przypadku, zadzwoniła do mnie pani i zaczęła mi robić 'sprawdzian' przez telefon. Po zakończeniu rozmowy, zaproszono mnie fizycznie na miejsce. Tutaj, umówiono się ze mną na konkretną godzinę, a rozmowa prowadzona była przez przedstawicieli działu HR i działu docelowego. Szybko okazało się, że panie właściwie nie mają pomysłu o co pytać, więc poleciały sztampą i pytaniami, o wartości, czy jest się pomocnym wobec innych pracowników itd. Mimo jałowości, rozmowa trwała 2h i... zabrakło czasu na przeprowadzenie testu (salę zajmował kto inny). Więc test odbył się na korytarzu. :D Po miesiącu, telefon z informacją, że właściwie to widzą mnie na stanowisku o oczko niższym (co jeszcze można by przełknąć), ale po mojej zgodzie pani postanowiła, że spróbuje ze mną wynegocjować jeszcze oczko niżej, bez podania jakichkolwiek argumentów (test, mimo pracy na korytarzu poszedł raczej gładko). Jednym słowem, w 5 minut, bez powodu, przez telefon, moje stanowisko obniżyło się o 2 stopnie (a być może i więcej - nie znam struktury tej firmy). Koniec końców - nie dogadaliśmy się. Moje wrażenie - nie zależy im na doświadczeniu, ani na wiedzy, a raczej na ludziach, którzy stanowią tanią siłę roboczą, których można szybko wymienić. Podejście z innej dekady.

¯\_(ツ)_/¯

Mój kontakt z tą firmą pozostawił wrażenie zażenowania. Strona rekrutacyjna zawiera błędy językowe i błędy w interfejsie (coś co w przypadku organizacji, która zajmuje się testowaniem i tłumaczeniami nie jest dobrą wizytówką). Z mojej strony - wysłane zostały 2 zgłoszenia. Na 2 różne stanowiska. O dziwo, szło to przez 2 RÓŻNE systemy rekrutacyjne. Standard obsługi z działu HR pozostał ten sam. W obu przypadkach zaproponowano mi inne stanowiska. W pierwszym, mimo spełniania wszystkich warunków wymienionych w ogłoszeniu - zaproponowano mi pozycję 'Quality Map Analyst' bez określenia co to właściwie jest i na jakich warunkach miałaby odbywać się praca. Po prostu przyszedł mail... i cześć. W drugim przypadku, zadzwoniła do mnie pani i zaczęła mi robić 'sprawdzian' przez telefon. Po zakończeniu rozmowy, zaproszono mnie fizycznie na miejsce. Tutaj, umówiono się ze mną na konkretną godzinę, a rozmowa prowadzona była przez przedstawicieli działu HR i działu docelowego. Szybko okazało się, że panie właściwie nie mają pomysłu o co pytać, więc poleciały sztampą i pytaniami, o wartości, czy jest się pomocnym wobec innych pracowników itd. Mimo jałowości, rozmowa trwała 2h i... zabrakło czasu na przeprowadzenie testu (salę zajmował kto inny). Więc test odbył się na korytarzu. :D Po miesiącu, telefon z informacją, że właściwie to widzą mnie na stanowisku o oczko niższym (co jeszcze można by przełknąć), ale po mojej zgodzie pani postanowiła, że spróbuje ze mną wynegocjować jeszcze oczko niżej, bez podania jakichkolwiek argumentów (test, mimo pracy na korytarzu poszedł raczej gładko). Jednym słowem, w 5 minut, bez powodu, przez telefon, moje stanowisko obniżyło się o 2 stopnie (a być może i więcej - nie znam struktury tej firmy). Koniec końców - nie dogadaliśmy się. Moje wrażenie - nie zależy im na doświadczeniu, ani na wiedzy, a raczej na ludziach, którzy stanowią tanią siłę roboczą, których można szybko wymienić. Podejście z innej dekady.

Iza

Znam Lionbridge Poland jako dobrą i profesjonalna firmę.

Edyta

Czy wiecie, że firma oferuje możliwość pracy zdalnej? Myślicie, że to efektywne?

Paweł

Super miejsce dla ambitnych ludzi, firma jest spoko i myślę ,że będzie się rozwijała. Tendencje na rynku zmuszają do pewnych działań w przeciwnym razie może być źle. Szkoda, że to nie moja bajka bo można nieźle zarobić.

Prencepessa
@Paweł 15.02.2017 20:20
Super miejsce dla ambitnych ludzi, firma jest spoko i myślę ,że będzie się rozwijała. Tendencje na rynku zmuszają do pewnych dz...

no tak, bierzcie prace w lionbridge bo bedzie zleeee. czlowieku, nie wiem gdzie uczyles sie pr albo hr, albo przynajmniej marketingu septanego, ale ta firma jest ostanim miejscem gdzie ludzie wysztalceni, ambitni i znajacy jezyki moga dac upust swoim mozliwosciom i to juz na wejsciu, gdzie, team leaderka jest najbrzydsza (nie tylko wizualnie), najmniej sympatycza (darling, nie pamietam Twojego imienia , wybacz) i najmniej kompetentna osoba, ktora wrecz zniecheci Cie swoja postawa - moze jakis nowy chwyt rekrutacyjny- do podjecia pracy. Nie wiem czy te osoby sa takie z natury czy tylko sie sadza bedac TEAM LEDERAMI - mm. Dawno zwlekalam z opinia odnosnie mojej rekrutacji (bardzo chcialabym pamietac imie rekrutujacej - btw pierwsza pani od hr byla bardzo w porzadku, chyba juz nie pracuje - zebyscie nie tracili wolnego czasu, bo rozmowa trwa 2 h i nic nie wnosi. bo Pani leader jest gwiazda i uwaza ze nikt nie jest w stanie wykonywac tak wazej dla ludzkosci pracy. Nie jestescie godni. Zycze powodzenia. Ciao

Diana

Proszę o opinię jak wygląda praca na stanowisku Project Coordinator ? Warto aplikować ?

Polesiak

Super firma dla mądrych ludzi , którzy głowy noszą nie od parady. Szkoda, że nie ma w tej chwili żadnych ofert pracy bo bardzo bym chciał tu pracować. Wszystkim narzekającym życzę sukcesów w szukaniu pracy i znalezieniu dobrej firmy, w której dostaną umowę o pracę od zaraz.

Ma normalną pracę na etay
@Polesiak 27.01.2017 09:49
Super firma dla mądrych ludzi , którzy głowy noszą nie od parady. Szkoda, że nie ma w tej chwili żadnych ofert pracy bo bardzo...

No właśnie w porządnych firmach tak jest. Wyobrażanie sobie, że trzymanie ludzi latami na śmieciowych umowach, mimo że pracują jak na etacie to jest chyba masochizm. Życzę, abyś spełniał swoje ambicje, ale jak będziesz poważnie chory lub zajdziesz w ciążę, to w kilka dni możesz spakować swój kubek i dobre mniemanie o uczciwym zatrudnieniu na śmieciu. Po to jest okres próbny, żeby ocenić pracownika, nawet tę umowę na 1 rok rozumem. Ale w Lionie umowy o pracę na czas określony przedłuża się w nieskończoność.

Myślący

Witam, Nie polecam tej firmy szczególnie w sektorze IT, a odradzam szczególnie studentom Polibudy Warszawskiej. Na początku prowadzą uprzejme rozmowy kwalifikacyjne, jednak do czasu. Na koniec można trafić na wielkiego szefa działu, który ocenia Cię po zadaniu durnych pytań HR-owych będąc przy tym zwykłym prostakiem i chamem ze swoimi niewybrednymi żarcikami. Myśli, że ten garnitur czyni go porządnym człowiekiem a pod tym kryje się zwykły [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Nie polecam szczególnie działu Helpdesk !!! Warunki zatrudnienie nie powalając, głownie śmieciówki, chyba że chcą kogoś zatrzymac na dłużej to wtedy umowa o prace.

cart

Nie mam pojecia dlaczego moje poprzednie pytanie zostalo skasowane wiec pytam ponownie. Z racji tego ze mam potencjalnego kandydata. Ile moze sie spodzziewac osoba na stanowisku testera gier ze szwedzkim. Szwedzki native , norweski bdobry 5 letnie doswiadczenie w obsludze klienta IT i pasja do gier. Chce znajomemu oszczedzic czas na kontakt i telefony, rozmowy itp. Czy wie ktos czy taka osoba (native szwed) moze liczyc na wyplate conajmniej 7000 brutto?

Słaby
@cart 25.11.2016 15:33
Nie mam pojecia dlaczego moje poprzednie pytanie zostalo skasowane wiec pytam ponownie. Z racji tego ze mam potencjalnego ka...

Zostało skasowane bo chyba pomyliłeś Firmy. Ta dyskusja dotyczy firmy LIONBRIDGE. Conajmniej 7 tys Brutto to tam może dyrektor finansowy zarabia a nie jakiś tester od gier :)

Nick

Z tego co wiem, to jednak tester gier ma trochę mniejsze nerwy w sobie niż to co mówisz, oczywiście kasa jest zdecydowanie mniejsza, ale jeśli masz cierpliwość, aby powtarzać pewne czynności to może jednak nad tym się własnie zastanów bo to nie głupie

Mary

A praca project coordinator? Wiecie coś?

anonim

(usunięte przez administratora)

Nick

Spora część firmy przenosi się do Mordoru tak więc atmosfera jest po prostu rewelacyjna :) No ale najważniejsze, że było tanio... Przecież to nie problem prezesa, że pracownicy będą jechali do pracy 2 godziny.

Nick

Prezes - niby wielki patriota, a przykłada rękę do wyzysku Polaków. Zarobki marne, perspektywy dla ludzi z ulicy praktycznie żadne.

anonim

(usunięte przez administratora)

lawaw

Płaca w Lionbridge może się wydawac dobra chyba tylko komuś, kto mieszka z mamą i pieniądze przeznacza na gry komputerowe. Z tymi benefitami to przepraszam ale o jakie chodzi? O opiekę medyczną w najtańszej firmie na rynku czy o kartę multisport, którą łaskawie pozwalają sobie ...kupić? No chyba, że te benefity to beczka z wodą w kuchni i herbata :)

anonim

(usunięte przez administratora)

Słaby

Nic dobrego, a teraz lepiej wracaj do wypełniania SAP-a Miko, dosyć już pisania laurek firmie :)

anonim

(usunięte przez administratora)

Prezes Liona

Świetnie! 3e4reeee, jak znasz ten franucski szwedzki, norweski i koreanski to APLIKUJ! Na pewno się dostaniesz! No i te 3 tys zł (Netto!) na umowę zlecenie, pensja jak marzenie!

były_pracownik

Plusy: - Miła atmosfera pracy wśród szeregowych pracowników - Nie kantują na nadgodzinach - Nie ma jakiegoś mobbingu Minusy: - Nędzne zarobki - Awans zarezerwowany dla kumpli od kieliszka albo pociotków - Permanentne zatrudnianie ludzi na śmieciówkach pomimo tego samego zakresu obowiązków, co u ludzi na etatach - Model biznesowy mniej więcej oparty na zasadzie "tanio i jako tako". - Brak możliwości rozwoju. Szkolenia jeśli są to wewnętrzne, czyli przychodzi pani z HR-u i opowiada bajki, które nie podniosą niczyich kwalifikacji. - Ogromna rotacja pracowników, która powoduje desperackie próby uzupełnienia kadr za pomocą słoików masowo zwożonych do Warszawy - Dział HR robi co może pisząc firmie laurki na tym portalu. Niestety i z niego ciągle odchodzą pracownicy ;)

heloł

Jakieś jaja. Z 2 lata temu składałem do nich aplikację. Przysłali mi dziś na maila ofertę. Odpowiedziałem tego samego dnia, a zaraz przyszło info że oferta już nieaktualna. Zawracają tylko ludziom głowę tą swoją automatyczną rekrutacją. Żenada.

heloł

Jakieś jaja. Z 2 lata temu składałem do nich aplikację. Przysłali mi dziś na maila ofertę. Odpowiedziałem tego samego dnia, a zaraz przyszło info że oferta już nieaktualna. Zawracają tylko ludziom głowę tą swoją automatyczną rekrutacją. Żenada.

Słaby

Widzę że dział HR Liona się tutaj ostro udziela, żeby ukryć przykrą prawdę ale opinia o firmie tak na rynku warszawskim jak i tłumaczeniowym, nie jest zbyt przychylna jeśli chodzi o oferowane wynagrodzenia. Stawki zdecydowanie poniżej oferowanych na rynku i stąd ta "młoda kadra". Biorą ludzi zaraz po studiach albo w trakcie, bez doświadczenia za śmieszne pieniądze, z planem "jakoś to będzie". Oni z kolei jak się trochę rozejrzą na rynku i obronią, po roku, dwóch się stamtąd zwijają i trzeba szukać nowego mięsa armatniego. Dodam do tego coraz większy bałagan w projektach spowodowany takim właśnie zarządzaniem jakością. To już nawet przestaje być spokojną przystanią dla słoików ścigających do stolicy w poszukiwaniu jakiegokolwiek zatrudnienia. Bez obrazy dla nich, ale ludzie którzy tam pracują bądź pracowali dobrze wiedzą o czym piszę. Osoby ze stolicy i okolic, od dawna omijają tę firmę szerokim łukiem. Po oddziale dużej międzynarodowej korporacji, ulokowanym w samym centrum Polski, można oczekiwać trochę wyższych stawek niż w firmie Pana Janka z Krosna.

Raul

Te wasze opinie o zarobkach dla testerów za "studenckie pieniądze", które to na życie nie wystarczą, są co najmniej śmieszne. Na najniższych stanowiskach (tester gier to najniższe stanowisko) w bankach, biurach, urzędach - więcej nie zarobisz. Co najwyżej po iluś latach pracy na danym stanowisku i jakichś kursach (w urzędach - dodatkowo płatne), wyciągniesz 2500zł na rękę. I za takie pieniądze trzeba żyć. Niestety zarobki są w Polsce jakie są i bez znajomości nawet ukończenie studiów z najwyższymi ocenami i kilka lat doświadczenia nic nie dadzą.

Lucky
@Raul 10.05.2016 21:35
Te wasze opinie o zarobkach dla testerów za "studenckie pieniądze", które to na życie nie wystarczą, są co najmniej ś...

Pieprzenie, że za takie pieniądze trzeba żyć. Typowe polaczkowate ściąganie w dół. Najpierw się szmacą ludzie za grosze przez kilka lat, a potem wyjeżdżają z kraju... by dalej się szmacić. Oczywiście nie wszystkich to dotyczy, bo są też ludzie, którzy mają ambicje i szanują się na starcie. Spróbuj kupić mieszkanie albo utrzymać rodzinę zarabiając 2500 - powodzenia! Ja nie mówię, że trzeba nie wiadomo ile zarabiać mając dwadzieścia kilka - trzydzieści kilka lat, ale niech to będzie chociaż 5000 na rękę, to dla mnie taka granica przyzwoitości. Warto się cenić.

anonim

(usunięte przez administratora)

paddington

cebula, a twoja co wniosła? nie masz komu mądralować?

anonim

(usunięte przez administratora)

Erol

Nie napalaj się tak na tę robotę. Jako tester gier dostaniesz pewnie 2-2,5k na śmieciówce bez żadnej gwarancji, że ci nie podziękują z dnia na dzień. Chyba że to szczyt twoich marzeń, wtedy uderzaj! W Lionbridge opłaca się robić tylko na wyższych stanowiskach, ale te są zarezerwowane dla swoich ludzi. Trzeba wiedzieć, komu tyłek lizać. Kwalifikacje nie są tu najważniejsze. Z ulicy to się można co najwyżej właśnie na testera załapać i wylecieć, jak już z człowieka wycisną ile się da.

var

Rozwojowa to jakiś zart ? w czym rozwoj? zarzadzanie i komunikacja w firmie jest fatalna.

anonim

(usunięte przez administratora)

...

w Polsce jest tylko oddział w Warszawie. Ogólnie największy atut tej firmy, czyli fajna atmosfera, dzięki fajnym ludziom odchodzi w zapomnienie...a szkoda.

anonim

(usunięte przez administratora)

gość

Spokojna atmosfera to jeszcze zależy w jakim zespole/dziale. Ostatnio sporo się zmienia i to nie na lepsze.

Zostaw opinię o Lionbridge Poland Sp. z o.o. - Warszawa

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Lionbridge Poland Sp. z o.o.