Przepracowałem pewien czas w tej firmie, przytoczę parę sytuacji z pracy. Więc tak. Po pierwsze nie ma mowy o żadnej umowie. Fakt faktem pracodawca podsuwa umowę o dzieło przy każdej kolejnej wypłacie, ale po cholerę mi to, skoro nawet nie przysłali mi rozliczenia podatkowego.
Po drugie niewolnictwo. Idąc do pracy w Martomie musisz być gotowy na to, że od chwili kiedy przychodzi brygadzista zostajesz jego własnością. Bywało również tak, że pracowaliśmy po 12-13h BEZ PRZERWY, nie wspominając o tym, ze w trakcie największych upałów (około 30-35 st C) pracodawca nie zapewniał nawet jednej butelki wody na wszystkich pracowników. Ponadto, jeżeli szef dowie się, że zamierzasz zmienić pracę-gwarantuję, że zrobi wszystko, żebyś pozostał tylko jego niewolnikiem.
Po trzecie-stawka. 11 zł na start na umowie o dzieło. Najwyższa stawka z jaką się spotkałem w mojej brygadzie to 15 zł/h dla malarza przy własnej działalności gospodarczej. Nie ma mowy o podwyżce-pracodawca przy wypłacie wyliczał ile jest "w plecy" przez pracowników.
Po czwarte-przycinanie na godzinach. Nie było miesiąca w którym dostałbym kwotę należną z tytułu przepracowanych roboczogodzin. Bywały sytuacje w których wszyscy pracownicy tracili po 10h-oczywiście bez podania przyczyny ani jakiegokolwiek tłumaczenia.
Po piąte-sprzęt, a właściwie jego brak. Idąc na robotę prawie zawsze trzeba było przeszukać pokład w celu znalezienia niezbędnych podstawowych narzędzi. Pracodawca o to nie dba, byłem świadkiem sytuacji w których pracownik kupował za własne pieniądze dysze do pistoletu natrystkowego.
Po szóste-mobbing. Wykorzystywanie, poniżanie, wyzywanie, obrażanie na porządku dziennym.
Po siódme-brak jakiejkolwiek organizacji. Szef wioząc nas na robotę, nie mówił nawet co będziemy robić.
Po ósme-brak poszanowania dla podstawowych zasad BHP-wożenie ludzi z aparatami malarskimi "na pace", zdarzało się również pchanie przez pracownika aparatu z doku na warsztat, bywało, że młotkowaliśmy komory bez stoperów, nie mówiąc już o filtrach masek przeciwpyłowych.
Podsumowując. Nie sposób opisać działanie tej 'firmy' w jednym komentarzu, jednak jeżeli jesteś dobrym malarzem, masz zapał do pracy, doświadczenie-omijaj Martom szerokim łukiem. Jest mnóstwo firm w których dostaniesz po 1 lepszą stawkę, po 2 odrobinę należytego szacunku, po 3 umowę o pracę, po 4-święty spokój.
Pozdrawiam pracowników mt, jednocześnie nie-pozdrawiam kierownictwo, zwłaszcza pana S.B