Długo zastanawiałem się czy napisać opinię na temat tego Decathlonu, ale po przemyśleniu uważam, że powinno się ostrzegać kandydatów.
Czytam te opinie tutaj i naprawdę zastanawiam się, czy nie piszą tych miłych komentarzy kierownicy i dyrektorzy. (usunięte przez administratora) w pracy, nieustająca kontrola pracowników, niekompetencje dyrekcji. Można by wymieniać w nieskończoność.
Rozwinę temat na przykład kontroli pracowników. Moi drodzy- czytając w ogłoszeniach, że „możecie popełniać błędy, bo na błędach człowiek się uczy” to największa bujda świata. Popełnicie błąd? Zostaniecie skontrolowani, wysłani na dywanik, a później na codzień będziecie lustrowani krzywym spojrzeniem przez kierownictwo.
L4? Zapomnij! Będziesz wytykany po chorobowym, ze zostawiłeś ekipę samą, że chorować nie możesz i musisz się zajechać byleby firma funkcjonowała.
Będąc już przy temacie „zostawiania ekipy”, to tak, można na spokojnie w tej firmie się wykończyć, bo ilość pracy, na ilość pracujących tam osób jest wprost nieproporcjonalna. Co to znaczy? Ze na olbrzymi dział jak np. gry zespołowe jest jedna osoba na zmianie. JEDNA. I w tym czasie musi być wszędzie, dosłownie. I w (usunięte przez administratora) mają twoje zmęczenie, twoje zdenerwowanie. Nie opłaca się zatrudniać nowych osób, lepiej wykończyć i firmę, i pracowników. Pracownicy Decathlonu dzielą się na dwóch - tych, co przychodzą 'do roboty', robią wszystko na odpieprz i kręcą się po sklepie gdy nie ma ruchu aby jakoś doczłapać się do końca zmiany oraz na tych, co przychodzą 'do pracy' starając się pozytywnie i z sercem obsługiwać klientów, w wolnym czasie od ruchu dbając o czystość działu i nowe rozwiązania, z własnej, nieprzymuszonej woli. Jak myślicie, dyrekcja rozróżnia te dwie osoby? Nie, czasem kierownik pogrozi paluszkiem leserom, a starający dostaną 'ale super fajna sprawa' i nic. Żadnej premii, żadnego docenienia, nic.
Oferta szkoleń? Kolejny bullshit. Poziom szkoleń i ich wybór jest tak żałosny, że nie myśl o jakimkolwiek rozwoju. Chyba że chcesz się rozwinąć w kierunku frajera roku, w tym robią ludzi najlepiej.
Elastyczny grafik? Też przezabawny warunek, jaki oferują. Nieważne, że masz studia, życie prywatne, whatever. Nie ma komu pracować? To czy właśnie umierasz, czy masz studia i dałeś niedyspozycje w grafiku to i tak musisz się pojawić w robocie. A jeśli zgłosisz NŻ z powodu że złamano twoją dyspozycyjność, to musisz też zgłosić się do dyrektora, aby przepraszać za to ze studiujesz i masz życie.
Ach, niech też nie zachęcają cię zarobki- wierzcie mi, komfort psychiczny jest ważniejszy niż te (usunięte przez administratora) hajsy które oferują.
Dodatkowo dodam, że jeśli nie zgadzasz się z och chorą sektą (tudzież z polityką) to jesteś skończony. Nic nie wskórasz, jesteś zerem, nikim w ich szeregu. Klient nasz pan.
Można by tu wymieniać w nieskończoność, serio. I jasne, nikt nie mówi ze praca w handlu to izi robota. Ale to co odwala kierownictwo w tym Decathlonie, to przegięcie pały. Zero szacunku do pracownika, hajsy mają się zgadzać i tyle.
Może dla kogoś, kto to przeczyta to będzie to dla niego przestroga, przynajmniej mam taką nadzieje. Nikomu nie życzę tak fatalnych warunków pracy i tak chu*owej roboty, serio.