APATOR RECTOR Sp. z o.o.

Zielona Góra

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 258 ocen.

APATOR RECTOR Sp. z o.o.
2258

Opinie o APATOR RECTOR Sp. z o.o.

Chcesz wiedzieć ile osób odwiedziło Twój profil?

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie APATOR RECTOR Sp. z o.o.

Iwona

@pier, pytałam o aktualności, na forum nie wszystkie wcześniejsze opinie muszą być jednoznaczne z obecnym stanem rzeczy. Nie mam na celu pisanie jedynie o pozytywach, można pisać o złych stronach, ale podpierać je konkretami, dlatego podpytywałam co jeszcze można o APATOR RECTOR powiedzieć.

tongpo
@GalAn 19.05.2018 21:52

Czyżbyś uważał, że to świetna firma? No może dla ciebie i twoich kombinacji tak panie "chińska koszula".

Iwona

Analizując forum @dobra rada, trudno się domyślić co jest tak naprawdę przyczyną tego, żeby dać sobie z APATOR RECTOR spokój. Ktoś pisał o kierownictwie i bonach ale czy to wystarczający powód? Możesz podać inne argumenty, które przekonałby innych?

pier
@Iwona 12.04.2018 20:15

Raczej nie trudno domyślić się co jest tak naprawdę przyczyną tego, żeby dać sobie spokój z tą firmą. Po co się powtarzać, a wystarczy poczytać sobie poniższe komentarze i wniosek będzie czysty i przejrzysty, że to beznadziejna firma. Zresztą kto tam pracował ten dobrze wie jak jest. Niedawno wypowiedzenia dostali dyrektorzy. Jak jeszcze ktoś wreszcie zrobi porządek z tymi wszystkimi leserami/leserkami na kierowniczych stanowiskach to może będzie jakaś nadzieja na tą firmę, a jak nie to pewnie upadłość wisi w powietrzu.

Dawid

Podpowiedzcie czy warto aplikować? Sytuacja wyjaśniła się już ?

dobra rada
@Dawid 18.03.2018 12:54

Człowieku poczytaj sobie opinie i daj sobie spokój z aplikowaniem. Stąd trzeba uciekać, a nie aplikować no chyba, że jesteś już naprawdę zdesperowany i nie możesz niczego innego znaleźć. Z czym miała się sytuacja wyjaśnić. Chyba tylko z tym, że z każdym miesiącem jest tylko gorzej.

Saszka

Po co się stresować, jak można wyemigrować? Ciepło macie na hali? :)

Obserwator
@info2 07.03.2018 22:32

Elkomtech jest zarządzany przez Apatora Nie ma co liczyć na zmiany w Rectorze po połączeniu. Zmiany będą w Elkomtechu aby go dostosować do standardów Rectora.

Paweł

Jesteście pewni, że nie można o firmie napisać coś pozytywnego?

Xiaoping
@Antek 19.01.2018 16:41

Konkretów tu już bardzo dużo zostało napisanych i nie ma sensu się powtarzać. Jeśli chodzi o to czego unikać to najlepiej tej całej upadającej firmy.

dexter

Prymitywna firma z prymitywnym podejściem do ludzi, niedotrzymująca terminów wykonywania projektów. Firma z przestarzałymi technologiami i sprzętem. To co mówią nie ma absolutnie odzwierciedlenia w rzeczywistości. Jest wszechobecny syndrom mydlenia oczu. W sumie to nie ma co się dziwić, że ta firma jest tak potężnie zadłużona i tonie skoro jest w niej dwa razy więcej dyrektorów jak pięter w budynku. Do tego dochodzą jeszcze kierownicy projektów, różni kierownicy, zastępcy kierowników, itp. Brak jakiejkolwiek kompetencji w zarządzaniu.

anonymous

Czy paszportyzacja jeszcze istnieje? Kiedys to byly czasy w tej firmie. Codziennie kilka paczek same wioski samemu sie wybieralo :-) żyła złota swego czasu :-)

Tina
@anonymous 24.11.2017 06:48

Słyszałam, że człowiek o dwóch twarzach gustujący w chińskiej odzieży dalej niestety tam pracuje w najlepsze.

chichuachua

Totalnie beznadziejna firma, bez żadnych perspektyw na przyszłość, w której rządzą układy, kolesiostwo, znajomości i cwaniactwo. Jak ktoś ma "plecy", znajomości i dorwie się do kierownikowania to choćby był leserem, niewiele robił tylko dużo gadał to i tak nikt i nic tego nie zmieni. Można mówić i pokazywać różne dowody na to, że dana osoba powinna zostać zmieniona, ale co z tego bo przecież chroni ją immunitet kolesiostwa. W firmie jest cała gwardia ludzi jest od zarządzania, kierownikowania, statystyk ilościowych, a robić nie ma komu. Możesz być bardzo w porządku, starać się, pracować, być dokładnym, a i tak nikt tego nie doceni. Firma zapewnia kontakt z przestarzałymi technologiami i pracę na starym sprzęcie. Jednym słowem porażka i dno. Absolutnie odradzam pracę w tej firmie.

Iwona

@były wprowadzacz - a czy możesz napisać nieco więcej o warunkach zatrudnienia w APATOR RECTOR Sp. z o.o.? Piszesz, że firma jest źle zarządzana przez kierownictwo - skąd taka opinia? Czy Twoim zdaniem przekłada się to na sytuację pracowników? Jak wygląda kwestia wynagrodzenia? Czy jest ono wypłacane regularnie? Takie dodatkowe informacje mogą być ważne dla osób, które zastanawiają się nad podjęciem pracy w firmie.

Bella
@Iwona 22.08.2017 13:32

Pracowałam w tej firmie i muszę przyznać, że jest to totalne dno. Warunki zatrudnienia kiepskie, a do tego są jeszcze różne kombinacje z umowami np. takie same stanowisko, ktoś ma umowę o pracę, a inny ktoś już umowę zlecenie. Kierownicy dużo gadają, od innych wymagają, a sami zbytnio się nie przemęczają. Do tego są fałszywi, nieszczerzy, a bywają też po prostu chamscy. Sytuacja pracowników w tej firmie jest taka, że ten kto mógł to już uciekł do innej firmy. Wynagrodzenia nie są wypłacane regularnie. Firma jest mocno zadłużona, nie ma płynności finansowej więc są obsuwy w wypłatach. Atmosfera w firmie jest drętwa, jest ciągły stres, pośpiech i poganianie ze wszystkim. Jakieś idiotyczne terminy i limity. Odradzam wszystkim pracę w tej firmie.

ex-pracownik

Jeśli programiście nie zależy na obcowaniu z nowymi technologiami, rozwijaniu się w obrębie najnowszych trendów, to tak: programowanie w przestarzałej technologii jest dla niego ;) Dobre dla studenta na rozruch i poszukanie lepszej roboty, ale w każdym innym przypadku to regres. Nie polecam - jest mnóstwo fajnych, nowych technologii, których można się nauczyć poprzez pracę w innych firmach, że szkoda czasu na "legacy software" jakim jest w największej mierze oprogramowanie w AR. @xfghghjghj - pięknie w punkt opisane :)

Iwona

@xfghghjghj Widać też, że bardzo zależało Ci na pracy w firmie oraz byłeś bardzo zaangażowany w swoją pracę oraz pomoc innym pracownikom. Rozumiem, że nie masz najlepszych wspomnień, jeśli chodzi o to jak wyglądało zakończenie Twojej współpracy z APATOR RECTOR. Jednak z tego co piszesz firma dała Ci wiele możliwości sprawdzenia się w różnych rolach. Obecnie firma poszukuje Programisty GIS. Możecie powiedzieć jak wygląda praca na tym stanowisku? Co możecie podpowiedzieć osobom, które zastanawiają się nad aplikacją?

były wprowadzacz
@Iwona 18.07.2017 10:14

Osobom, które zastanawiają się nad złożeniem swojej aplikacji w tej firmie na jakieś stanowisko mogę szczerze poradzić - DARUJCIE TO SOBIE. Jest to prymitywna firma z przestarzałymi technologiami i starym sprzętem. Firma potężnie zadłużona, przegrywająca przetargi, a jak już jakiś cudem wygra to na idiotycznych warunkach. Firma, w której najważniejsze są układy i znajomości, a nie szanująca zwykłych ludzi. Firma zatrudniająca masę różnych dyrektorków, kierowników, liderów itd. którzy dużo gadają, wszędzie się kręcą, a sami niewiele robią. Firma, w której jest dużo kombinatorstwa, cwaniactwa, buractwa i brak szczerości. Absolutnie nikomu nie polecam pracy w tej chorej firmie bo szkoda na to zdrowia, czasu i nerwów.

xfghghjghj

Niestety bez najmniejszej wątpliwości nie polecam. Kiedyś nawet napisałem tu pozytywnie o AR, ale to był taki moment, gdy zdawało się (!), że jest dobrze, ale jednak pierwotne opinie się sprawdziły. W firmie tej, a zwłaszcza w byłym już WUO ("restrukturyzacja"), niestety nie szanuje się człowieka, jeżeli nie jest on bezmyślnie podległym niektórym przełożonym i/lub jednocześnie nie wyrabia on 120% normy (bo przecież osoby, które nigdy nie pracowały na Twoim dziale, nie robiły tego co Ty, wiedzą od Ciebie znacznie lepiej, że "na pewno można"). Wystarczy mieć odmienne, w tym wypadku w pełni uzasadnione zdanie co do danego tematu/ obowiązku i nawet nikt nie wysłucha argumentów, nie zapyta, tylko od razu jest się zbędnym, do zastąpienia. Kierujesz się dobrem "najniższych" w hierarchii, pomagasz ludziom, którzy tak naprawdę są właściwą siłą napędową całego projektu, rozwiązujesz problemy techniczne, merytoryczne, bo po prostu "opiekujesz" się grupą, bo to jest absolutnym priorytetem, to w rezultacie... nie wywiązujesz się z dodatkowymi na bieżąco wymyślanymi zadaniami nadanymi przez "górę", które nagle okazują się konieczne, bo K...toś z góry kompletnie skopał założenia pg... projektu. A teraz wyobraź sobie: pracujesz łącznie w firmie ponad 2,5 roku. Przez cały ten czas stajesz się w pewnym stopniu wszechstronny; poznałeś bardzo dobrze specyfikę przedmiotu wieloletniego projektu, brałeś udział w 5/7 procesach tego projektu, opanowałeś łącznie obsługę niemal każdego programu, na którym się przy nim pracuje, miałeś niejednokrotnie kontakt z Klientem (+ szkoliłeś Klienta z obsługi firmowej aplikacji), zdarza Ci się nawet przez jakiś czas (2 miesiące) uczestniczyć bezpośrednio w zarządzaniu częścią projektu. Do tego Twoja wiedza informatyczna jest ponadprzeciętna i nadal ją rozwijasz; współpracujesz, nie jesteś konfliktowy, nie dajesz ponosić się emocjom, nie jesteś przysłowiową świnią, tylko stoisz za ludźmi. Czy kogoś to interesuje? Czy ktoś to widzi? Czy ktoś chce to widzieć...? Następuje "restrukturyzacja" i... cóż, po prostu nie byłeś wystarczająco blisko całej kliki. I wisienka na torcie: Na samym końcu współpracy dowiadujesz się, że najwięcej negatywnych opinii miał na Twój temat Twój bezpośredni przełożony, za którego właściwie robiłeś najwięcej pracy, który swego czasu mógł bardzo, bardzo spokojnie zajmować się telefonicznie podwykonawcami; który przy jednej z bardziej czasochłonnych części projektu (miasto WRW) udaje się na pełny urlop i po powrocie zastaje miłą niespodziankę, że wszystko zostało zrobione; który może zebrać laury za to, że "jego" część projektu zakończona została produkcyjnie wcześniej od innej, mniej złożonej części (schematy) pomimo pierwotnych założeń. Wszystko to bo nie spodobało się mu i jego "paczce", że na kwartalnym spotkaniu z "górą" złożono propozycję, byś może to Ty zajął jego miejsce, skoro wyniki pracy mówią same za siebie. I na cóż zdają się słowa pewnej osoby decyzyjnej, która zapewnia Cię w rozmowie w 4 oczy, że "w razie W" to Ty jesteś na pierwszym miejscu, by rzeczywiście go kiedyś zastąpić...?

bez-nadzieja

Totalnie beznadziejna firma i bez żadnych perspektyw na przyszłość. Stojąca na skraju bankructwa i z poważnym wciąż powiększającym się zadłużeniem. Firma w której niekompetentni ludzie podejmują nieprzemyślane i głupie decyzje. Zwykli, kompetentni i wykształceni pracownicy są nieszanowani albo zwalniani. Odradzam wszystkim pracę w tej firmie.

Iwona

Przypominam, że komentarze muszą spełniać wymogi Regulaminu forum. Nie mogą dotyczyć konkretnych osób, ani zawierać pomówień. Forum jest miejscem do umieszczania wypowiedzi i opinii na temat faktów, a nie insynuacji.

powiem prawde

Panie Dyrektorze . Otworz oczy . Gdzie byles , kiedy kierownicy z akwarium uprawiali swoja polityke ??? Kto jak nie ty powinien stac na strazy tego , aby kretacze i oszusci nie mieli prawa glosu ??? Ktos powie , ze zarzuty sa bezpodstawne . Byle operator moze sprawdzic kto , jakie paczki robil w mantisie . Najlepszy jest posiadacz chinskich koszul , który dorabial sie najpierw na swoim akronimie , a pozniej , gdy uslyszal , ze kradl , bo wprowadzal oswietlenie tam gdzie go byc nie powinno , 20 km w jeden miesiąc [ktory z normalnych operatorow mial takie szczescie ??? ] - przerzucil sie na akronim swojej dziewczyny, ktorej nikt nigdy na oczy nie widzial . Brawo panie kierowniku, zarobiłes swoje i za to wielkich szacun , bo oszukiwales wszystkich , lacznie z ludzmi do ktorych w kazdy dzien usmiechales sie i sciskales reke. Przy przyklasku kolegow z pokoju. Panie Dyrektorze , takich ludzi ci potrzeba ??? Takich ludzi zdanie cenisz ??? Panie Dyrektorze , dzisiaj pozegnales kilku ludzi , ktorych ja zostawilbym bedac na Twoim miejscu , pozbywajac sie tego calego kierowniczego paszkwilu . Ale do tego trzeba miec odwage . Trzeba miec swoje zdanie i sluchac wszystkich, nie wybranych .Nie musisz zyczyc powodzenia . Zostaw te zyczenia dla siebie , przyda sie , bo zostawiles przy sobie ludzi , ktorzy przy pierwszej nadarzajacej sie okazji kopna cie w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne]

sasza
@powiem prawde 29.03.2017 19:35

ciekawe, ciekawe, a spytajcie przy okazji tę osobę czy zupełnym przypadkiem ten proceder nie był mu zgłaszany już rok temu ;)

Jacek

Widzę, że za dużo się nie zmieniło :D Kiedyś były bardzo fajne czasy na paszportyzacji, ludzie już w drugim miesiącu pracy zarabiali po 3k na rękę. Ja zaczynałem jeszcze paszportyzację na Sulechowskiej, ktoś to jeszcze pamięta? Jeśli Wam coś nie pasuje, to idziecie do swojego przełożonego i zgłaszacie problem, jeśli nic się nie zmienia to składacie wypowiedzenie i szukacie pracy w której czujecie się dobrze. Nie jest to bardzo skomplikowane. Pozdrawiam starą ekipę :)

aga

A powiedzcie jeszcze jednak ważna sprawę która tak naprawdę dotyczy zarówno pracownikow jak i przyszłych kandydatów którzy jeszcze do końca roku mogą sie zatrudnić, czy jak wybierasz sie na rozmowę to jesteś informowany o tym na jaki czas będziesz zatrudniony?

Konstanty

Po prostu prześlij cv na adres mailowy;-).

Konstanty

Po prostu prześlij cv na adres mailowy;-).

ktos

ja rowniez slyszalem glosy ze fabryka ma konczyc swoja dzialalnosc wraz z koncem roku. Jak wszyscy tam pracujacy dobrze wiedzia apator zyje na projekcie tauron ktorego to zakonczenie wielokrotnie przekladano. O ile plotki o koncu sie nie sprawdza to i tak juz blizej niz dalej do konca

PBD-003

Apator kończy się wraz z końcen roku, gdyż tak przewiduje kontrakt z Tauronem. Nie polecam zatrudniania się w tej firmie, gdyż najniższą krajową można osiągnąć po 3 miesiącach pracy po wnikliwym zapoznaniu się z instrukcją wprowadzania danych, która i tak wyjaśnia tylko ogólne rzeczy, a szczegóły pozostają do własnej interpretacji. Ogólnie praca interesująca, ale polecam dla osób które mają inne źródło utrzymania:) Ps. Zbychu "Pseudo Mobbing" Poczekam - robisz dobrą robotę, oby tak dalej;)

Zabawne żarciki

Jak nie wykonasz planu to bardzo dużo się traci - to prawda W firmie panuje dziwna atmosfera ale widać ze się starają, wydaje mi się że pewna osoba jest tam specjalnie opłacana aby chodzić po firmie i zamiast wykonywać swoja prace to opowiadać "śmieszne" żarciki albo zagadywać do dziewczyn co jest bardzo denerwujące

anonim

(usunięte przez administratora)

operator

premie? czy premią nazywasz zmniejszanie stawek za kilometry w momencie, kiedy nie wykonasz planu (raczej dużego)? to nie zawsze zależy od operatora czy wykona plan czy nie (przy założeniu, że się nie opieprza ani nie siedzi od rana do nocy). materiał do opracowania jest bardzo różny, są paczki łatwe i przyjemne, a są naprawdę problematyczne, nad którymi człowiek ślęczy, czas leci, a wykonanie planu stoi. na 'dobrą podstawę' też można liczyć tylko po przekroczeniu pewnej granicy, a i to nie zawsze dostaniesz całą podstawę, bo znowu liczy się % wykonania planu.

gość

Chyba rekrutacja jeszcze trwa... bardzo fajny człowiek je prowadzi, spokojny i bardzo cierpliwy, bardzo dużo wie i umie pomóc . Pracuje tu już kilkanaście miesięcy i jestem zadowolony z pracy i ludzi.

ja

wiecie, że słońce wschodzi na wschodzie, a zachodzi na zachodzie?

dobrze_poinformowany

Widać musi być już stan krytyczny (w Rectorze zawsze było źle) skoro zlecono pracownikom pisanie pozytywnych komentarzy o pracy w paszportyzacji. Można się nieźle uśmiać czytając jakich to umiejętności potrzeba, aby mechanicznie i bebzmyślnie wklepywać dane i jak to niesamowicie człowiek się przy tym rozwija, a zdobyte doświadczenie pozwoli się niesamowicie nich chwalić w CV :D Rector to Titanic, którego na dno ciągnie umowa z Tauronem, której opóźnienie jest już liczone w latach, ale ciiiiiicho!

Dawno temu

Nie warto zaczynać

trolololo

K.M. (posługując się nomenklaturą poprzednika), ale po co Ty takie rzeczy piszesz? Naprawdę to nie jest najlepszy sposób żeby komuś prawić tu zarzuty i przez to w pewien sposób siebie wybielić i zmienić tok dyskusji :) To, że one mają często inne zdanie od Ciebie (zazwyczaj bardziej racjonalne, realne i prawdziwe) to wcale nie uprawnia Cię do szargania ich dobrego imienia. Ale nie martw się w pozorowaniu pracy i robienia sztucznego zamieszania koło siebie nikt nie jest lepszy od Ciebie! PS. K.M. w ogóle to dlaczego jak pisałeś o sobie to tytułować się Kierownikiem, a o dziewczynach piszesz koordynatorki? PS2. Tak teraz się zastanawiam może to tym razem nie Krzysztof pisał więc jakby co możecie czytać to też z imieniem K.SZ., ale to w sumie bez znaczenia, bo wszystko pasuje do nich obu.

tedulina

Warto chyba poruszyć ten temat. Ktoś powinien wreszcie zrobić porządek z pannami koordynatorkami - M.H i M.K, które są w tej firmie na niewłaściwych miejscach na których znalazły się po znajomościach. Są zwykłymi leserkami, które niewiele potrafią, dużo gadają, są prymitywne, często chamskie i we wszystko się wtrącają. Więcej ich nie ma na swoich miejscach jak są bo cały czas się gdzieś kręcą, jak nie kuchnia na kawkę czy jedzonko to papierosek albo spacerki po hali. Widać, że nie mają zbytnio zajęcia. Skoro tak bardzo się nudzą to może trzeba byłoby im dać jakieś ciekawe zajęcie żeby sobie zapracowały na swoje wypłaty. A może już czas zastąpić je kimś innym.

green_tea
@bonsai 14.09.2016 15:21

Dalej hejtujecie? To już robi się nudne. Pełno jadu i zawisci w tej wypowiedzi. Ktos tu chyba zazdrosci. Przykro, ze w rzeczywistosci zabraklo Ci odwagi, a jedyne co potrafisz to wylac wiadro pomyj, pod oslona internetowego nicka, na kogos kto w Twoim mniemaniu nic nie robi. Z reszta pewnie podobnie jak Ty, bo skoro widzisz ja w tych wszystkich miejscach az tak czesto, tez musisz tam przebywac. Mały szczegol. Radze wziac sie do roboty. Moze gdybys pracowal tyle co ona, nie musialbys sie dowartosciowywac pisaniem tych wyssanych z palca teorii, bo po prostu nie miałbys na to czasu. "Pani z konca hali" to jedna z najbardziej pozytywnych osob w tej ponurej firmie. Good job!.!

kamil

Wrzucę swoje 5 gr. Jestem przy paszportyzacji od listopada 2014. Po tych "kilku" miesiącach mogę z czystym sumieniem polecić robotę przy wprowadzaniu danych. Ale powiem krótko: jak nie znasz się dobrze na obsłudze komputera, nie ogarniasz podstaw Excela i nie chcesz się uczyć, to robotę sobie daruj. Niemniej, praca jest względnie trudna; trzeba naprawdę dużo się nauczyć. Największy minus to dla niektórych powolny start, bo zanim się dobrze rozchulasz (w temacie, no i finansowo), zależnie od tego jak dobry jesteś, może minąć nawet miesiąc. Co do norm, nie jest też tak źle. Na najlepszym poziomie wprowadzania norma może wydawać się duża, ale jej wykonanie znowu zależy od tego, jak się dobrym jest. Niektórzy muszą siedzieć po 12 godz./ 5 dni w tyg., innym starczy 8-9 godz. dziennie (bez weekendów). Sam byłem kompletnie zielony w temacie paszportyzacji i elektro-energetyki, ale dzięki chęci nauki i dobrej znajomości komputera, operatorem (potoczna nazwa dla specjalisty ds. wprowadzania danych) najniższego poziomu (O1) byłem tylko 3 miesiące.

Zostaw opinię o APATOR RECTOR Sp. z o.o. - Zielona Góra

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie APATOR RECTOR Sp. z o.o.