pracuje w tej firmie juz jakis czas i widzialem tam juz chyba wszystko,od bledow w dokumentacji,bledow technologow, opieszalosci przelozonych i ogolne wykladanie jaj na wszystko co tam jest. Firma niby powazna i wogole(jak jakas wizytacja jest to malowanie trawy na zielono) a tak naprawde to sciema. Nie ma mozliwosci rozwoju w tej firmie ABSOLUTNIE siedzisz i robisz jak bezmozgi zombi, jak cos nawali to ty obrywasz a technolodzy sie na ciebie dupskiem odwracaja gdy jest to ich wina. Istnieje system premii dla ludzi ktorzy przeszli z ranstadu do fibox (wczesniej bylo ze 300h trzeba przepracowac by przejsc a po pol roku lub nawet dluzej i caly czas sa u posrednika) system owy kiedys byl jasny i klarowny wiedziales za co ci ucinali premie a teraz jest to widzimisie liderow nieraz a czasem widzimisie lub lub humor wyzszych przelozonych. Jako firma przejsciowa jest OK ale na dluzsza mete to zwykla sciema. Jezeli nie masz innej mozliwosci to idz tam ale nie nastawiaj sie na stawki powyzej 2000 liczac nawet premie, najgorze sa niejasnosci w zleceniach, bledy w dokumentacji i to nie jest jednorazowe tylko cykliczne i niektore projekty poprostu musisz prawie na pamiec poznac by nie zrobic w nich bledu. Mottem firmy jest 'zalaczajac innowacje' po tym czasie ile tam pracuje powinno to raczej brzmiec 'zalaczajac improwizacje'