Mój tata odszedł w wieku 93 łata 17.01.22.Po 20 dniach pobytu w hospicjum.Dla nas ludzi wierzących to bardzo ważne komunią namaszczenie chorych .Nawet miał namaszczenie pośmiertnym olejkami przez księdza .Ogolony czysciutki codziennie zmieniane ubranko,opatrunki . jedzenie mu smakowało chociaż mało mógł z przyczyn zdrowotnych ł jeść ,raz na tydzień kąpiel w dzakuzi przy pomocy personelu.Codziennie dla niego rozmowa z lekarzem,i zalecenia lekarskie , z księdzem i nawet użyteczna z psychologiem..Był słaby to siostry podawały mu telefon jak zadzwoniłem.Mialem z nim kontakt cały czas.Ostatnie 3 dni to spał nie cierpiał.Trzeba wiedzieć, że pewnych
terapii leków dla bardzo cierpiącym nie można podać dopasować w warunkach domowych.Jedynie jest to możliwe w dobrym hospicjum lub szpitalu .Trzeba się modlić o takie miejsca w których chorzy na raka mogli by godnie umrzeć.By Bóg wszystkim pracownikom wynagrodził i państwo pomogło we wszystkim do prowadzenia takich ośrodków .