Ośrodek Opiekuńczo-Rehabilitacyjny dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej Caritas Diecezji Tarnowsk

Jadowniki Mokre

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 12 ocen.

Ośrodek Opiekuńczo-Rehabilitacyjny dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej Caritas Diecezji Tarnowsk
3 12

Opinie o Ośrodek Opiekuńczo-Rehabilitacyjny dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej Caritas Diecezji Tarnowsk

Pracodawco! Chcesz wiedzieć ile osób odwiedziło Twój profil?

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Ośrodek Opiekuńczo-Rehabilitacyjny dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej Caritas Diecezji Tarnowsk

Administrator

Atmosfera w miejscu pracy odgrywa bardzo ważną rolę. Czy tak samo jest w Ośrodek Opiekuńczo-Rehabilitacyjny dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej Caritas Diecezji Tarnowsk? Napiszcie, co sądzicie na ten temat.

   
pracownik

Mogę z czystym sumieniem podpisać się pod postami ''zadowolonych pracowników'' Ja również pracuję w Ośrodku od początku - czyli od kilkunastu lat , i zawsze z wielką przyjemnością przekraczam progi Ośrodka. Jeśli zaś chodzi o ks.Dyrektora- to rzec można że jest to człowiek o Wielkim Sercu na którego pomoc i zrozumienie zawsze można liczyć.

   
OPIEKUNKA ANKA

Jestem pracownikiem prawie od początku istnienia ośrodka i myślę że zdążyłam poznać naszego Dyrektora na tyle dobrze,iż uważam, że obelgi rzucane pod Jego adresem są niestosowne i nieprawdziwe. Zawsze można liczyć na Jego pomoc i życzliwe słowo.

   
OPIEKUNKA AGNIESZKA

Pracuję w ośrodku od kilku lat, jestem również mieszkanką Jadownik Mokrych. Pracuję tam z wyboru, a nie z braku innych możliwości zatrudnienia. Nie spotkałam się nigdy z poniżaniem ani wyzyskiwaniem ze strony ks. Dyrektora oraz kadry kierowniczej. Jako pracownik tego ośrodka jestem bardzo zadowolona, że tutaj pracuję i że mam szefa na którego można zawsze liczyć☺

   
PIELĘGNIARKA GRAŻYNA

Pracuję w Ośrodku prawie od początku jego istnienia i chciałam zwrócic uwagę tym anonimowym,niezadowolonym pracownikom, że pisząc te wszystkie hejty uderzają nie tylko w dobre imię ks.Dyrektora i kadrę kierowniczą ale również w każdego z nas ,pracowników ,czyniąc z nas osoby sfrustrowane,niezaradne życiowo o skłonnosciach masochistycznych, którzy tkwią w takim ucisku przez swoją ślamazarność i brak wyboru,co jest dla nas obrażliwe.Przypominam, że nie pracujemy w fabryce,ale z osobami doświadczonymi przez los i nie wyobrazam sobie,żebyśmy mogli wykonywać swoje obowiązki z przymusu.Nie kazdy nadaje się do tego rodzaju pracy i myślę ,że osoby osoby ,które wylewają na nas pomyje należą do grona takich właśnie ludzi

   
Grupa zadowolonych pracownikow

Szanowni Państwo Wobec narastającego hejtu pod adresem Ośrodka, którego jako pracownicy jesteśmy częścią oraz ks dyr Marka Koguta nie możemy być obojętni i biernie się temu przyglądać. Jak wiadomo internet to miejsce, gdzie można pisać wszystko i o wszystkich,ale uważamy,ze miarka się przebrała. Nie należymy do tzw grupy „lizusów” ani tym bardziej „biednych poniewieranych przez „tyrana” i „wyzyskiwacza” dyr Koguta pracowników. Wielu z nas pracuje od niedawna, wielu już kilka dobrych lat.Jedni miejscowi, inni robią kilkanaście kilometrów codziennie aby dojechać do Ośrodka z odległych miejsc. Pracujemy tam nie dlatego, ze nie mamy innej alternatywy, ale dlatego, ze przez lata stoworzylismy wszyscy wspólnie (dyrekcja, kierownictwo, pracownicy) wspaniała, przyjazną atmosferę.Każdy z nas przekonał się, ze zawsze tu może liczyć na pomoc. Nikt, nikogo nie trzyma na sile. Każdy niezadowolony z wynagrodzenia, księdza dyrektora, warunków itd może w każdej chwili zrezygnować z pracy w Ośrodku i przenieść się w inne „lepsze” miejsce. Pragniemy jeszcze zwrócić uwagę na jeden istotny fakt. Wszystkie poniższe negatywne opinie napisane są w podobnym stylu i retoryce. Czy to nie jest zastanawiające? Czy to przypadek? Otóż uważamy,ze autorem wszystkich tych oszczerstw jest jedna i ta sama osoba. Wobec powyższego zwracamy się do niej z prośba, aby zaprzestała oczerniać dobre imię Ośrodka i jego pracowników i nie przelewała swoich niepowodzeń osobistych, zawodowych bądź innych na nasza wspólnotę gdyż jest to po prostu nieludzkie

   
ks. Marek Kogut - dyrektor

Szanowna Pani, Po uzyskaniu informacji od koleżanki z pracy, że na portalu go work znajdują się negatywne wpisy o naszym Ośrodku, pracodawcy i osobach wymienionych z imienia i nazwiska, postanowiłem zapoznać się z tymi opiniami. Jako pracodawca nie mogę nie zająć stanowiska, kiedy szkaluje się dobre imię Wspólnoty Ośrodka oraz osób w nim pracujących i zamieszkujących. Internet jest narzędziem, który pozwala zdobywać pewne informacje, wiedzę, rozwijać swoje zainteresowania, ale może też być instrumentem, który umożliwia w sposób anonimowy (podszywając się pod różne postacie) przekazywanie treści nie mających żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości, co świadczy o „poziomie użytkownika”. W sposób kłamliwy i złośliwy oczernia pani nasze działania oraz osoby kierujące instytucją, wylewając swoje frustracje, złość na forum publicznym. Ile trzeba mieć w sobie uprzedzeń, złej woli, gniewu.. żeby w ten sposób ranić uczucia osób, z którymi przeżyło się pewien etap życia. Sprawy i okoliczności, które są przez panią opisywane mijają się z prawdą. Myślę, że ludzie, którzy pracują w naszym Ośrodku i w nim mieszkają, nie zasługują na taki obraz, jaki pani fałszywie przedstawia. Nie będę pani dawał satysfakcji, że czytam lub będę na przyszłość komentował potencjalne wpisy, czynię to jednorazowo, żeby w kilku punktach obalić pani „rewelacje”: 1. Nie ma w naszym Ośrodku ani jednej osoby, której wynagrodzenie wynosiłoby równowartość najniższej krajowej (są wyższe i adekwatne do posiadanych kwalifikacji); 2. Nie ma w naszym Ośrodku takich sytuacji, żeby pracownik nie otrzymał wolnego dnia za pracę w sobotę czy niedzielę; 3. Nieprawdą jest to, że pracownicy muszą się „wykłócać” ze mną w sprawach podwyżek. Wręcz przeciwnie – jeżeli możliwości finansowe na to pozwalają inicjatywa podwyżek wychodzi kolegialnie od osób, stanowiących kadrę zarządzającą, tj.: dyrektor, kierownik ośrodka, kierownik turnusów, główna księgowa, kadrowa, których pani nazywa „lizusami”; 4. Podważa pani kompetencje osób z imienia i nazwiska, twierdząc, że źle wykonują swoją pracę. Uważam, że osoby te posiadają nie tylko kompetencje i kwalifikacje, ale nade wszystko wnoszą w naszą wspólnotę najcenniejsze wartości człowieczeństwa; 5. Pisze pani, że pracownicy w soboty muszą obsługiwać jakieś „imprezy dla księży”. Jeżeli pani uważa za „przykry obowiązek” udział w uroczystościach kościelnych, spotkaniach integracyjnych i okolicznościowych rodziców i naszych niepełnosprawnych dzieci, którym należy usłużyć, to tylko daje pani świadectwo o sobie i swoim zaangażowaniu w życie Wspólnoty Ośrodka, za które oczekiwałaby pani tylko premii, nagród.. Nie wszystko w życiu można przeliczać tylko na pieniądze; 6. Pisze pani o podwyżkach cen turnusów, informuję, że nie były one podnoszone od kilku lat. Nie odnoszę się do wszystkich zarzutów kierowanych w stronę pracodawcy oraz wymienianych przez panią sytuacji, ponieważ są one równie niedorzeczne, jak opisane powyżej. Uważam, że wszystkie pani wpisy noszą znamiona przestępstwa i kwalifikują się do wytoczenia procesu o zniesławienie osób oraz Ośrodka, który mam honor i zaszczyt reprezentować. O sobie nie będę pisał, proszę jednak pamiętać, że kiedyś trzeba będzie zdać sprawę z każdego słowa wypowiedzianego czy napisanego.. A wtedy nie będzie ukrywania się w cieniu: „były pracownik”, „Karolina”, „Łukasz”, „ja”, „była kuracjuszka” itp. Kończąc, życzę pani wszelkiego dobra, Bożego błogosławieństwa oraz lepszego pracodawcy.. ks. Marek Kogut - dyrektor Ośrodka

   
były pracownik

Witam wszystkich zainteresowanych praca w Jadownikach Mokrych.! Ludzie omijajcie to miejsce szerokim łukiem, szkoda waszego zdrowia psychicznego. W tym Osrodku panuje prawo "Kogucie" i nikt i nic nie jest w stanie go podwazyć. Pracownicy sa poniżani, traktowani jak tania siła robocza, charuja jak woły za marne grosze ( najcześciej za najniższa krajową). Ciagle się słyszy od Księdza Dyrektora że Osrodek biedny, ksiądz dokłada do interesu i chodzi w dziurawych butach hahah. Oczywiście podwyżki i premie dostaja najwieksze lizydupy i cicho siedza aby pozostali pracownicy sie nie dowiedzieli. Zmarnowałam w tym ośrodku pare dobrych lat i to był czas stracony. Ciągłe użeranie się z Kogutem o podwyżki i niesprawiedliwośc w wynagrodzeniach może doprowadzić człowieka do nerwicy... Ksiądz Kogut to najbardziej fałszywy i dwulicowy człowiek jakiego znam, taka osoba w ogóle nie powinna być księdzem, natomiast Pani kierownik Pani Ada, to osoba która w ogóle na niczym sie nie zna, ale zajmuje głos w każdej sprawie. Dyrektor w ogóle nie liczy się ze zdaniem pracowników, on zawsze ma swoje racje i zachowuje się jak dyktator. Pracownicy są ciągle obrażani przez Ksiedza i poniżani!!! Z nimi nie mozna zalatwic zadnej sprawy, ponieważ zawsze usłyszy sie odpowiedni komentarz od księdza, bo on ma zawsze rację. Wykorzystuje pracowników, najchetniej zatyrał by człowieka na śmierć, płacąc jałmużną. W ośrodku pracuje się latami bez premii, podwyżek itp. Dyrektor to najgorszy pracodawca jakiego znam, zakłamany fałszywy człowiek...Omijajcie to miejsce, szkoda nerwów i zdrowia!!!!! Pozdrawiam

   
łukasz

witam wszystkich którzy by chcieli pracować w ośrodku w jadownikach mokrych szkoda waszego czasu i nerwów od razu szukajcie gdzie indziej. Pracowałem tam kilka lat. Na początku nie było tak źle, były premie, bony na święta, dodatki socjalne jak środki czystości, spożywcze. Jednak z czasem wszystko zostało zabrane, nawet o ubranie robocze, które powinno być zapewnione trzeba się ciągle wykłócać a i to nie wiadomo czy się dostanie. Może raz na 5-6 lat. Normą jest, że pracownicy sami je sobie kupują. A co do szefostwa to skoda waszego zdrowia psychicznego. Ciągłe upokorzenia nawet przy obcych ludziach wydzieranie się na pracowników. Ciagle się słyszy, że wszystko jest źle zrobione, że się nic nie robi. Tak więc omijajcie szerokim łukiem ten ośrodek.

   
marek

Pracuję w tej firmie sporo czasu ale nie mam już zamiaru męczyć się dalej. Szefostwo nie szanuje pracowników. Zero konsekwencji swoich czynów. Żałuję że zmarnowałam w tej firmie swój czas. Tragedia A dyrektor M. tego ośrodka i kierowniczka pani A.to w ogóle ludzie nieodpowiedni na tych stanowisku,i tylko psują renomę firmie. Traktują pracowników jakby to był ich prywatny folwark. Dziwię się, że jeszcze szefostwo całego caritasu nie reaguje ponoć księża to tacy miłosierni. Drażni niesprawiedliwość w wypłatach. Jak jesteś w ich gronie to podwyżka zapewniona, jak nie to nigdy o nic się nie doprosisz bo nie ma ciągle pieniędzy. Tak samo z zapłatą za posiłki jedni muszą płacić inni nie. Więc gdzie tutaj głoszona tak przez księży sprawiedliwość.

   
obecny pracownik

Ha czytam te opinie i w pełni się z nimi zgadzam. Ja jeszcze pracuję, ale nie długo stąd spadam. Mam dość tego poniewierania człowiekiem i traktowaniem jak głupka, któremu robi się łaskę, że za marne pieniądze haruje ponad siły a i tak zawsze wszystko jest źle zrobione. A ciągłe użeranie się z przemądrzałym dyrektorem to już po pewnym czasie wychodzi bokiem. Zamiast zająć się porządnym zarządzaniem ośrodkiem to np lata z kwiatkiem w doniczce i przestawia z miejsce na miejsce bo ciągle mu coś nie pasuje. Powinien zabrać się do roboty bo na rehabilitacji sprzęt ponad 17 letni to już chyba w połowie nie działa jak należy tylko, że na to co nie trzeba ciągle są pieniądze jak np grota solna w której jest koszmarnie zimno przez większość roku w ogóle nie działa. Każdy kto ma choć trochę godności powinien stamtąd uciekać. Zresztą już wielu długoletnich pracowników stamtąd odeszło bo już mieli wszystkiego dosyć.Więc wszystkim odradzam tam pracę.

   
były pracownik

Pracowałem w ośrodku w jadownikach mokrych w niepełnym wymiarze czasu pracy, a przymuszany byłem do praktycznie pełnego wymiaru godzin, oczywiście płacone miałem tylko za część. Łudzono mnie podwyżką, a gdy się o nią upomniałem nigdy na to nie było pieniędzy. Częste powiedzenie dyrektora to "jakby dał podwyżkę to by musiał zabrać dzieciom z dps-u, śmiechu warte. Jednak to zdanie nie odnosiło się do niego samego i kierowniczki, a także tych włażących mu w tyłek. Poszedł człowiek o urlop to wysłuchiwał długiego monologu, że jaki urlop on pracuje bez urlopu. Dyrektor nie szanuje swoich pracowników tak jak i podopiecznych, na których kręci się biznes. śmieszy mnie zachowanie dyrektora-ksiedza, który dla obcych na pierwszy rzut oka jest miły i uczynny, a dla pracujących tam ludzi to tyran. Na większości rzeczy się nie zna a do człowieka przyczepia się o to, że np. krzywo o milimetr wisi kartka. Porażka, nie polecam nikomu tam pracować, no chyba że na stanowisku dyrektora.

   
agnieszka

Podzielam opinię. Pracowałam tam 2 lata i cieszę się, że ten beznadziejny i poniżający epizod mam już za sobą, tylko żal mi tych 2 zmarnowanych lat. Ale w końcu człowiek uczy się na własnych błędach. Ze strony dyrektora i kierowniczki zero szacunku dla pracowników. Nagminne jest wrzeszczenie na pracowników przy osobach będących tam na turnusach. Normą jest, że jak w ośrodku są jakieś imprezy w sobotę to pracownicy mają obowiązek z podpisem obecności być i robić za służbę dla gości dyrektora. Zaznaczam, że za to nie ma później wolnego dnia ani dodatkowego wynagrodzenia. Zdaniem szefostwa ma to być zrobione charytatywnie. Zresztą mają pogląd, że człowiek tam powinien wszystko robić i to najlepiej za darmo. Szkoda tylko, że nie odnoszą tego do siebie i swoich wybranych lizusów.

   
karolina

nikomu nie polecam pracy w os=środku w jadownikach mokrych.Podwyżki tam są tylko dla wybranych pupili dyrektora i kierowniczki reszta cały czas robi za minimalne wynagrodzenie i dla nich nigdy nie ma premii ani żadnych dodatków. Jako socjalne dostaje się przeterminowane pasy do zębów które zostały z darów dla caritasu. Szef i kierowniczka uważają się za niewiadomo kogo. Obrażają i poniżają innych. Dyrektor ciągle mówi jaki to jest bidny i tylko wszystko mu przynosi straty. Raczej nie umie dobrze zarządzać bo jeszcze z 5 lat wcześniej były bardzo duże turnusy rehabilitacyjne a obecnie mało kto chce tam przyjeżdżać. Ale jak do klientów którzy płacą ponad 2 tyś za dwa tygodni mówi się, że jak im się nie podoba to nie muszą przyjeżdżać to się dziwi.

   

Zostaw opinię o Ośrodek Opiekuńczo-Rehabilitacyjny dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej Caritas Diecezji Tarnowsk - Jadowniki Mokre

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Ośrodek Opiekuńczo-Rehabilitacyjny dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej Caritas Diecezji Tarnowsk