Uwaga na wszelkie liczne niedomówienia!
To stowarzyszenie poszukuje taniej siły roboczej do "pozyskiwania" pieniędzy poprzez chodzenie (wiele godz. dziennie) po firmach i sklepach i "zapraszanie do udziału w akcji dożywiania dzieci..."
Jeśli powiedzą Wam, że 1. etap (szkolenie się w terenie) to 5-7 dni, a potem to już sami będziecie szkolić, to bądźcie świadomi, że w 2. etapie będziecie robić prawie to samo. Tyle że bez konkretnych perspektyw, bo 3. etap ("kierownik nowego oddziału") zaczyna się, gdy "wyszkolicie" grupę 5 nowych, chętnych os., co może trwać długimi miesiącami (a nie 2 tyg. do miesiąca, jak się wmawia jeleniom), jako że bardzo niewiele os. chce to robić. Z reguły rezygnują, jak tylko uświadomią sobie, o co chodzi.
Niedoinformowanie potencjalnych czy początkujących pracowników to sposób na ich pozyskanie i zatrzymanie (przynajmniej na jakiś czas).
Moje niewygodne pytania i wątpliwości spotkały się z zerwaniem współpracy, bez powiadomienia mnie o tym (- byłam wtedy chora)!