Nielsen Polska Sp. z o.o. (Badania rynku)

Warszawa

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 32 ocen.

Opinie o Nielsen Polska Sp. z o.o. (Badania rynku)

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Nielsen Polska Sp. z o.o. (Badania rynku)

Bronek

Nie będę gorszy, dorzucę swoją opowieść jak na rekrutacji było. Pewnego pięknego majowego ranka, a dokładniej w czwartek kliknąłem przycisk „aplikuj” na znanym portalu z ogłoszeniami o pracę. Ogłoszenie dotyczyło oferty na stanowisko specjalisty ds. przetwarzania danych i jak później zauważyłem, pojawia się w sieci z bardzo dużą regularnością. Po kilku godzinach telefon, po drugiej stronie pani z działu hałer owej firmy i pyta czy mogę następnego dnia przyjechać na testy na 12. Ok, mogę, proszę tylko tak dla pewności, przesłać wszystkie szczegóły na maila, żebym nic nie pomylił. Otwieram maila, no i pani z działu hałer była szybsza – nie te imię, nie ta godzina ale co tam, pasuje mi, to jadę na 10 na Mordor. Wchodzę, na recepcji pytam o panią z hałer. Pani recepcjonistka wskazuje kanapę, sprawdza gdzie jest pani od umówionego spotkania. Sytuacja trochę trwa, Pani z recepcji wiek 50+ umiejętnie prowadzi konwersację aby czas się nie dłużył za bardzo (umiejętności społeczne: 100%). Po kwadransie okazuje się, że pani z hałer jest na spotkaniu, ale że to testy to zajmie się mną jej koleżanka. Dostaję kartkę z zadaniami do rozwiązania, długopis i kalkulator i zostaję sam w jakimś gabinecie. Czas na wykonanie zadań: 30’ czas wykonania: nie wiem czy kwadrans. Poziom zadań: banalny. (typu: odcinek między Kairem a Aleksandrią ma 300 km. O tej samej godzinie wyjeżdżają z obu miast pociągi. Z jednego ekspres jadący z prędkością 120 km/h, z drugiego pośpieszny jadący z prędkością 80 km/h. Po jakim czasie się miną). Wychodzę i wracam przez miasto do domu. Po jakiś 2h dzwoni pani z hałeru i mówi, że testy zdałem. Pytam kontrolnie, jakie powinno być rozwiązanie w którymś tam zadaniu, a pani: „nie wiem, ja to sprawdzam z kluczem”. OK, pani chce się umówić na kolejne spotkanie – już ostatnie w obecności projekt lidera czy kogoś takiego. OK, data ustalona przychodzę, siadam na tej samej kanapie, płynna konwersacja z panią recepcjonistką. Przychodzi spóźniona pani z hałeru i kieruje mnie do sali gdzie ma się odbyć spotkanie. Po drodze dołącza pani projekt liderka czy ktoś taki. Uppps, sala, w której miało odbyć się spotkanie jest zajęta. Pani z hałer: „proszę mi dać chwilę”. Stoję na korytarzu a pani hałerka biega w poszukiwaniu wolnej sali. Wchodzimy do jakieś dużej konferencyjnej. Panie hałer i projekt lider siadają plecami do okna, ja po drugiej stronie stołu szerokiego na jakieś 3 metry. Słońce świeci mi prosto w twarz. Rozmowa na dobre się nie zaczęła, a do sali wchodzi jakaś dobrze odżywiona babka, nie gada po polsku, mówi po angielsku, że jej jest fine, jej nie przeszkadzamy i że ona sobie tu cichutko na laptopie popracuje. To teraz parę szczegółów na temat pań po drugiej stronie stołu: pani z hałer -wygląd: pierwsza gimnazjum i stosowny dla tego wieku ubiór. Koczek na czubku głowy dodawał parę jakże pożądanych centymetrów do wzrostu. Pani projekt lider – wiek 20+ niewiele poważniejsza mówiąca w tempie króliczka duracell na amfetaminie. Pani liderka podkreśliła moje umiejętności matematyczne wynikające ze zdania testów (he he, w liceum musiałem cały semestr z matmy zaliczać na nowo, ale od czego miałoby być tych 20 koleżanek w klasie) Niestety, opis całego procesu przedstawiania stanowiska pracy zająłby zbyt dużo miejsca zatem po krótce: pani hałer zaczyna coś czytać z kartki, to pani projekt lider wyrzuca z siebie całe zdania zanim tamta zdąży dodukać do końca. Stanowisko: klient sobie zażyczył, żeby zrobić mu bazę produktów dostępnych na rynku np. woda mineralna – trzeba zakodować kształt butelki, pojemność, dostępność itp. Zatem pani projekt lider chce wiedzieć czy mam ku temu kompetencje. Czy zna pan Excela? – Znam. Dobrze, a czy korzystał pan z niego zawodowo? – Tak, w ostatniej pracy. No dobrze, a jakich funkcji w nim pan używał? - tabele przestawne, sortuj poziomo (oczywiście, że nie korzystałem, ale tak jest napisane w każdym ogłoszeniu o pracę wymagającej znajomości tego programu). Z każdą minutą rozmowa zaczynała robić się coraz dziwniejsza i przypominać opowieści o dziwnych rekrutacjach. Następnie pani hałer zasygnalizowała chęć przejścia na angielski i przeczytała zanotowane na kartce pytanie. Zacząłem odpowiadać, jednak po drugiej stronie nie było chęci do dalszego potrzymania konwersacji. Koczek kilkakrotnie w geście przytaknięcia przesunął się do przodu i tyle. Po zakończonym ‘teście na obecność angielskiego” pani z hałeru do mnie zwróciła się takim słowami: „proszę pana, ja pracuję w hałer już trzy lata i nie wydaje mi się, żeby pan był zainteresowany tą pracą”. Nagle nastąpiło zwarcie – panienka, która nie potrafi umówić spotkania, zarezerwować sali, banalne zadania sprawdza z kluczem i jej się nie wydaje. Powiedziałem zatem pani z hałer o aparycji 14 latki, że w takim razie to bardzo mi przykro i ze spokojem zacząłem zakładać swój paltocik celem skierowania się do wyjścia. W tym momencie projekt liderka krzyknęła:”halo, halo, to pan nie będzie przekonywał pani, że pan chce tą pracę?”. – Nie, właśnie mi

Do Bronka
@Bronek 16.10.2017 09:18
Nie będę gorszy, dorzucę swoją opowieść jak na rekrutacji było. Pewnego pięknego majowego ranka, a dokładniej w czwartek klikną...

Ja też nie będę gorszy i pokrótce odniose się do Twojej opinii, bo wygląda mi na nieco przesadzoną w przekazie. Również, kilka miesięcy temu, brałem udział w rekrutacji na specjalistę ds. przetwarzania danych i zostałem zatrudniony, tak więc wydaje mi się, że mogę dorzucić swoje trzy grosze. Firma nie jest perfekcyjna, to fakt, jest dość spory chaos organizacyjny, szwankuje zarządzanie zasobami ludzkimi, generalnie jest sporo rzeczy do których można się przyczepić itd, ale trzeba wziąść również pod uwagę fakt, że to centrum jest w fazie intensywnego rozwoju i błędy są nieuniknione. Gorzej będzie jeśli nie będzie widać w niedalekiej przyszłości poprawy. Teksty typu: non stop powtarzane "pani z hałer", ocenianie po wyglądzie: "dobrze odżywiona babka", "pani z hałer -wygląd: pierwsza gimnazjum i stosowny dla tego wieku ubiór", "pani z hałer o aparycji 14 latki" jak dla mnie świadczą o jakiejś frustracji z Twojej strony. "Słońce świeci mi prosto w twarz" - wystarczy uprzejmie zwrócić na to uwagę. Test analityczno-matematyczny był bardzo prosty. Pełna zgoda. Ale to, że widzieli Cię w roli tzw. kodera, czyli z grubsza do wprowadzania danych na temat produktów (najbardziej prymitywne stanowisko w centrum) może być oznaką tego, że jednak ten test nie poszedł tak świetnie jak Ci się wydaje. To, do jakiego zespołu zostaniesz przydzielony (a są bardziej lub mniej wymagające), w sporym stopniu decyduje wynik tego testu. Skąd to wiem? Od "pani z hałer". I to w sumie tyle z mojej strony, bo nie chce mi się więcej pisać. W każdym razie, chciałbym tylko poinformować potencjalnych aplikujących, że opinia pana Bronka jest wątpliwej jakości/wiarygodności. Na koniec dodam, że w Nielsenie jest sporo takich "Bronków" co tylko narzekają na firmę. Widocznie posiadają większą wartość, niestety nie potrafią jej zademonstrować innym pracodawcom.

Aktywacja
@Do Bronka 01.12.2017 21:59
Ja też nie będę gorszy i pokrótce odniose się do Twojej opinii, bo wygląda mi na nieco przesadzoną w przekazie. Również, kilka...

,,o, do jakiego zespołu zostaniesz przydzielony (a są bardziej lub mniej wymagające), w sporym stopniu decyduje wynik tego testu". Akurat z tym się nie zgodzę. Biora tam gdzie aktualnie potrzebują ludzi. Wyniki z tetsu nie maja jakieś dużego znaczenia.

Agnieszka

@Bronek no ale pewnie to był specjalny chwyt rekrutacyjny, by zobaczyć jak Ci zależy na pracy w Nielsen Polska Sp. z o.o. (Badania rynku). Rozumiem, że może Cie to dziwić i zdenerwować, ale czy to powód, żeby pisać negatywnie o samej firmie, gdy było się tylko na rekrutacji?

Zadowolona

A ja pracuję już od jakiegoś czasu i bardzo mi się podoba. Nigdy nie miałam nadgodzin, rozwijam się, a do tego otaczają mnie bardzo fajni ludzie. Na pieniądze też nie narzekam ;)

Czarno-Biały
@Super 26.11.2017 21:01
W takim razie nie pracujesz w dziale operacyjnym. Brawo Ty ;-)

W takim razie prozumiem, że Ty pracujesz w dziale operacyjnym. Możesz podzielić się wrażeniami, na pewno pomogłoby to wielu osobom podjąć decyzję czy aplikować czy też nie, albo czego przynajmniej spodziewać się. Dzięki! :)

Niezadowolona
@Zadowolona 19.11.2017 11:28
A ja pracuję już od jakiegoś czasu i bardzo mi się podoba. Nigdy nie miałam nadgodzin, rozwijam się, a do tego otaczają mnie ba...

'od jakiegoś czasu ', zobaczymy czy po dłuższym czasie też będziesz tak myślała. Pieniądze są ok dla kogoś kto dopiero zaczyna, podwyżki są naprawdę nieduże i po paru latach okazuje się, że znajomi że studiów zarabiają dużo więcej, a zaczynali tak samo.

Norbi

Nie wierzcie w to co mówią rekruterki, bo naprawdę koloryzują. Rozmowa będzie bardzo łatwa. Zatrudnią teraz dosłownie każdego. Po miesiącu już każdy widzi jak praca wygląda - monotonia, ciągle to samo, brak rozwoju. Odszedłem po 2 miesiącach i nie żałuję.

Czarno-Biały
@Norbi 16.11.2017 21:45
Nie wierzcie w to co mówią rekruterki, bo naprawdę koloryzują. Rozmowa będzie bardzo łatwa. Zatrudnią teraz dosłownie każdego....

Hej, Norbi! (Lub ktokolwiek inny kto pracuje/pracował w Nielsen na Inflanckiej). A podzielisz się informacją w jakim dziale pracowałeś, czym generalnie zajmowałeś się, czy miałeś nawał roboty, czy raczej był luz? Cokolwiek co naświetli obraz jak ta praca wygląda od wewnątrz?

Szczerze

Polecam wszystkim, którzy nie chcą mieć życia poza biurem i nie zależy im na uczciwym wynagrodzeniu. Inni mogą śmiało rekrutowac, ten młyn przyjmie wszystko.

Kuba89

Źle zaplanowana rekrutacja, zatrudnianych jest zbyt dużo osób. Zamiast zadbać o zmniejszenie rotacji, zatrudnia się w kółko po 30-40 osób miesięcznie, które następnie po intensywnych szkoleniach często się nudzą. Panie rekruterki chyba się ścigają która więcej i szybciej zatrudni. Niektóre działy są przeciążone pracą, mają dyżury w weekendy, w innych nie ma kompletnie co robić. Pieniądze są wyrzucane przez firmę na niepotrzebną rekrutację tylu osób - dział HR powinien zostać mocno zweryfikowany, gdyż pracują ta niedouczone osoby. Nie robi się nic, aby zatrzymać pracownika, ale to kompletnie nic. Firma powinna zweryfikować jak w Polsce Nielsen wydaje pieniądze, bo można powiedzieć, że w dużej części je marnuje.

anonim

Nie polecam. Praca w wielu działach jak krew w piach, a za litr płacą mało. Naumyślne wypalanie pracowników to powszechnie używane narzędzie, wspierające już i tak znaczną rotację.

Ja też szukam innej pracy

Mam dosyć Nielsena. Najgorsze jest to, że człowiek pracując tutaj jest tak zmęczony, że nie ma siły ani czasu szukać czegoś lepszego. To firma na trochę, nie ma sensu za bardzo się przywiązywać, tylko szukać czegoś lepszego zanim będzie za późno...

Rzucam tę robotę

Dobra, nie będę gorszy, też się podzielę. Sprawa wygląda tak: - przez x lat zasady pracy były przekazywane raczej w formie ustnej niż pisemnej i teraz wychodzi z tego szambo - dokumenty, na których teoretycznie powinienem móc się oprzeć są nieaktualne i zawierają błędy - osoby nazywane ekspertami wcale tymi ekspertami nie są, często idąc za ich radą wychodzi się gorzej niż jakbym kierował się własnym rozsądkiem - wyśrubowane normy jakościowe - w żadnej normalnej firmie pomyłka nie jest traktowana na równi z czyjąś śmiercią - ZA DUŻO ROBOTY: to nie jest Super Nowoczesne Centrum Operacyjne Zaaprobowane przez Mitcha Jakiegośtam tylko zaplecze taniej siły roboczej. Dodatkowo sama praca to rzeźbienie w gównie - a co pomyśli Mars? O Jezu Chryste przecież ta baza dla Nestle MUSI wyjść. Presja jest naprawdę duża, bo najważniejsze jest wleźć klientowi w (usunięte przez administratora). A klient ma co miesiąc innych przedstawicieli i każdy chce coś innego. Duża rotacja to nie przypadek. Co mądrzejsi uciekają stąd, zostają tylko ci, którzy muszą.

Tom

Opowiadanie o work life balance na rozmowie o pracę to szczyt bezczelnosci, ale najwyraźniej trzeba zmienić taktykę, bo firma ma zła opinie. W teorii istnieje jakiś regulamin pracy i zapisy o braku nadgodzin. W praktyce wygląda to bardzo różnie. Managerowie, zwłaszcza ci z zagranicy nie są chętni do oddawania ludziom nadgodzin. Gdyby firma miała uczciwie oddawać wszystkie nadgodziny to okazaloby się, że powinna zatrudnić 30%więcej osób. Poza tym czy naprawdę to jest powód do dumy dla Nielsena, że ludzie muszą prosić, żeby zwrócono im dodatkowy czas poświęcony firmie? I czy naprawdę chcecie wyrobić podwójną normę w jednym tygodniu, żeby w następnym z wielką łaską oddano wam dzień lub dwa wolnego? Tak wygląda smutna rzeczywistość w Nielsenie. I nie spodziewajcie się, że ktoś uczciwie przedstawi sytuację w czasie rozmowy o pracę. Praca wieczorami, w weekendy to chleb powszedni.

NIE_POLECAM

Jak to jedna menadżerka powiedziała : " Wy trochę koloryzujecie w CV, a my trochę ściemniamy na rozmowach kwalifikacyjnych". Pamiętajcie, że na rozmowach wyróżniają głównie pozytywy. O nadgodzinach zawsze powiedzą, że uzbiera się co najwyżej kilka i że są do odbioru. Bo oczywiście są. Ale żeby jedna osoba mogła spokojnie je odebrać, druga musi skończyć Twoją pracę i zostać dłużej. Potem druga odbiera nadgodziny, a pierwsza musi zostać dłużej, żeby skończyć i takie błędne koło. Work-life-balance to MIT. PODWYŻKA - Kiedy Ty poruszasz temat wprost u managerki (bo zazwyczaj to kobiety)to zawsze szukają winy po Twojej stronie, dlaczego mieliby Ci jej nie przyznać. A błędy zawsze znajdą. Szukają głównie studentów lub absolwentów, którzy będą pracowali po godzinach i będą tańsi. Atmosfera też się pomału zmienia na gorsze. Jeżeli kiedyś to była przyjazna korporacja, to teraz wyciskają człowieka jak cytrynę. I wcale nie idą za tym pieniądze, bo oszczędzają na czym się da. NIE POLECAM

Rozczarowanie

Brak solidnych szkoleń, bardzo słaba organizacja pracy, niekończące się nadgodziny i stres, bardzo słabe wynagrodzenie wzgledem ilości pracy oraz ogromu obowiązków, firma oszczędza na czym tylko się da. Kilka plusow: pozytywna atmosfera w pracy, ludzie nastawieni na współpracę.

Sympatyczna

@Agnieszka rozmowy o podwyżce nic nie dały, dostaje mało osób bo tyle dostać może. Jeśli jesteś w zespole, w którym każdy się stara to ciężko a i ta podwyżka na poziomie śmieciowym. Premii nie ma niestety, może firma powinna iść w tym kierunku, atmosfera fajna a wzrosłaby jeszcze bardziej gdyby była stała premia choćby 10% rocznie. Z rozmów z innymi firmami 8/10 miało stałe premie roczne. Pozdrawiam :)

Nie nie nie

I jeszcze raz nie. Ogromna korporacja, która wykorzystuje pracowników na maxa.

Pracownica

Dla osób, które zastanawiają się nad aplikowaniem do Nielsena - powtarzające się ogłoszenia, które prawie nie znikają z pracuj.pl to nie jest przypadek. Na 1000 pracowników w ubiegłym miesiącu odeszło 50 osób, co przez kadrę zarządzającą jest uznawane za rotacje na normalnym poziomie. Od dobrego pracodawcy się nie ucieka...

Agnieszka

@Rozczarowana a rozmawiałaś z pracodawcą jak rozwiązać sprawę nadgodzin? W ogóle konieczne jest zostawanie po godzinach? Czy macie za dużo obowiązków, z którymi się nie wyrabiacie w Nielsen Polska Sp. z o.o. (Badania rynku)?

Basia
@Nowy 09.10.2017 14:17
Bardzo mnie zastanowiło to, co napisałaś więc mam parę pytań odnośnie zatrudnienia w Nielsen. Byłem niedawno na rozmowie kwali...

Nie wiem w jakim zespole pracowała rozczarowana ponieważ wiem, że nadgodziny możesz odebrać trzeba tylko czasem walczyć (niektórzy zmuszają do odebrania - i historia się powtarza zależy od managera ;)). Tak masz dwa dodatkowe dni z ich odbiorem nie ma problemu - to Ci się należy.

Rozczarowana
@Nowy 09.10.2017 14:17
Bardzo mnie zastanowiło to, co napisałaś więc mam parę pytań odnośnie zatrudnienia w Nielsen. Byłem niedawno na rozmowie kwali...

Każda godzina jest do odebrania i firma dba o work-life balance? To straszne, że opowiadają takie rzeczy na rozmowie. Czytając opinie innych - być może są zespoły i działy, gdzie ludzie odbierają nadgodziny, przecież to ogromna firma. Moje doświadczenie jest zupełnie inne. W Nielsenie często zasuwasz od rana do późnych godzin nocnych i tak jest wiele dni, tygodni pod rząd - zawsze znajdzie się jakieś wytłumaczenie - nowy klient, duży klient, ważny projekt, koniec kwartału... Zwykły pracownik nic z tego nie ma poza brakiem czasu dla siebie. Szczerze odradzam pracę w tej firmie, jeśli work-life balance jest tym czego szukasz, bo w Nielsenie tego nie znajdziesz. Ogromna rotacja mówi sama za siebie. To firma odpowiednia do zdobycia pierwszego doświadczenie i zmiany pracy na lepszą, a ci, którzy się tu zasiedza często budzą się po wielu latach, mocno wypaleni, zastanawiając się czemu życie przepływa im przez palce. Poza tym jeśli chcesz otrzymywać uczciwe wynagrodzenie za swoją pracę - tutaj też tego nie znajdziesz.

Rozczarowana

Nielsen Services to jedno wielkie rozczarowanie. W dziale operacyjnym przy dw.gdanskim wiele nadgodzin, nieodpłatnych, w ciągu miesiąca uzbiera się kilka dni. A w praktyce nie ma czasu na odbiór bo liczba pracowników jest nieadekwatna do ilości pracy. Oszczędzają na pracownikach jak się tylko da. Co z tego, że dadzą Ci Multisporta skoro nie masz czasu tego wykorzystać? Rozmowy dot. Podwyżek i premii z managerem zmierzają do nikąd, bo zawsze Ci wytknie jakieś rzekome błędy. Karierę można zrobić jedynie na programie liderskim, a więc tylko nieliczni. Teraz szukają do działu operacyjnego przy dw.gdanskim osób bez doswiadczenia. Jak myślicie dlaczego? Bo szukają taniej siły roboczej. Znajdzcie lepszą pracę!

Agnieszka

@Sympatyczna, @Zdecydowanie nie z tego, co piszecie wynika, że jesteście niezadowoleni z pensji. Rozumiem, że były już jakieś rozmowy w tym kierunku prowadzone i bez skutku? A na premię też nie można było liczyć? Bo generalnie benefity w firmie Nielsen Polska Sp. z o.o. (Badania rynku) były, więc dziwi mnie fakt, że nic nie wspomnieliście o premiach.

Zdecydowanie nie

Firma ma wysokie wymagania wobec pracowników, niestety nijak mają się one do tego, co sama jest w stanie zaoferować. Wysokość pensji jest nieadekwatna do stresu i nadgodzin jakie wiążą się z pracą na stanowisku analitycznym. Nielsen bardzo mnie rozczarował jako pracodawca. To praca dobra na krótką metę, żeby zdobyć doświadczenie.

Sympatyczna

Praca w Nielsen jest uznawana za bardzo korzystną przez innych pracodawców. Są ludzie, którzy przychodzą tam i od razu widać, że zostaną - wbijają się do rzeszy projektów, wszędzie ich widać itp. Natomiast należy podkreślić, że Nielsen płaci mało. Dla ludzi, którzy nie mają kredytu, są po studiach to idealna praca. Jakiś start jest, potem renoma. Ale większość odchodzi (na ich miejsce masa innych), podwyżki naprawdę zniechęcają... Co do pracy, zależy gdzie się trafi. Są zespoły gdzie od początku do końca projektu nic się nie robi oraz są takie zespoły gdzie siedzi ma się ok. 50 h nadgodzin w miesiącu. Można zgłosić, że praca jest dla Ciebie nieodpowiednia i liczyć na łut szczęścia (wiadomo decyzja menadżera). Myślę, że Nielsen jest dla ludzi mało wymagających lub szukających spokoju i dobrej zabawy (dobry socjal, wiele wyjść integracyjnych). Odchodząc wiem, że zarabiam więcej niż osoby kierujące zespołami :)

Nielseniak

Świetne miejsce pracy, ciekawi ludzie, zgrane zespoły :)

Agnieszka

@XXX czy Twoim zdaniem nadzorowaniem zespołem w Indiach to nie jest jakiegoś rodzaju prestiż? Możesz mi wytłumaczyć, dlaczego masz negatywne nastawienie do tego?

XXX

Niestety wywiad nie jest zgodny panującymi warunkami. Firma jest typowym przykładem przenoszenia niższych stanowisk do PL w celu obniżenia kosztów. Jeśli chodzi o możliwości rozwoju to wszystkie ciekawsze lub decyzyjne stanowiska i projekty zostają na zachodzie. Można owszem zostać zarządzającym zespołem produkcyjnym na miejscu lub nadzorować pracę zespołu outsourcingowego w Indiach, gdy szefów na zachodzie znudzi już mydlenie oczu i opowiadanie bajek bezpośrednio to wtedy wysłużą się w przykrych sytuacjach Tobą.

Agnieszka

@Uciekajcie według wywiadu z firmą Nielsen Polska Sp. z o.o. (Badania rynku) można piąć się po drabinie awansu (http://www.gowork.pl/opinie_czytaj,934618,wywiad-magdalena-fiedorowicz), czyli są to słowa puszczone na wiatr? Nie wygląda to tak jak wywiadzie dla serwisu gowork.pl? Opowiedz na forum szczegóły pracy w tej firmie.

Uciekajcie

Zdecydowanie nie polecam. Niskie zarobki, bezpłatne nadgodziny, brak podwyżek, bardzo ograniczone możliwości rozwoju, ciągłe zmiany, niekompetentna kadra zarządzająca.

milk cola

Dołącz do nas, jeżeli: - nie szanujesz swojego czasu - nie masz życia prywatnego - motywuje Ciebie robienie pracy za innych albo praca, która nie jest w żaden sposób związana z Twoimi obowiązkami - nie zamierzasz pracować z nami dłużej niż rok Co oferujemy? - duża ilość nadgodnin (nektórzy naszy pracownicy mają ich nawet ponad 100!) - zero szans na jakiekolwiek podwyżki - atmosferę pełną stresu - demotywację na każdym kroku

Agnieszka

To chyba naprawdę dobra pensja!

Maxi

Mowa o stawkach brutto.

soja

no jak na konsultanta to zaskakująco uważam wysokie wynagrodzenie jak na polskie warunki rynku pracy, ciekawe tylko jakie wymagania należy spełnić żeby dostać stanowisko takie

Goska

Macie pojecie Ile zarabia client consultant z doświadczeniem? Dostałam propozycje spotkania i zastanawiam się czy wogole warto iść. .. (oczekuje więcej niż 5k)

nie powiem kto
@Goska 04.10.2016 19:31
Macie pojecie Ile zarabia client consultant z doświadczeniem? Dostałam propozycje spotkania i zastanawiam się czy wogole warto...

@Goska: realne, zależy od doświadczenia. Około 3.5-5k to stanowisko juniorskie (widełki zależne od działów), konsultant 4.5-6.5 może dostać.

justyna
@nie powiem kto 06.10.2016 22:37
@Goska: realne, zależy od doświadczenia. Około 3.5-5k to stanowisko juniorskie (widełki zależne od działów), konsultant 4.5-6.5...

Do Gosi, czy ty podawalam kowoty brutto czy netto.??

Goska

Macie pojecie Ile zarabia client consultant z doświadczeniem? Dostałam propozycje spotkania i zastanawiam się czy wogole warto iść. .. (oczekuje więcej niż 5k)

Victorix

Hej, dostałem propozycję pracy tam, ale nie wiem czy warto, dosyc niska stawka,daleko nawet nie siegajaca 5000 brutto. Czy to norma tam czy jednak zarobki są wyższe, a ja się dałem zrobić? Na specjalistę 5000 tysi to moim zdaniem powinna być norma. Dajcie znać czy dla kogoś z wieloletnim doświadczeniem ta firma ma sens.

Rozczarowana

Ta firma to porażka - darmowe nadgodziny do oporu, pisanie raportów w weekendy to norma. Poza tym nie liczcie na podwyżki, są przyznawane tylko w przypadku awansu, a to również nie są zawrotne sumy. Polskie biuro jest traktowane jak taśma produkcyjna raportów dla badań sprzedanych w innych krajach. Praca w Nielsenie ma sens tylko dla młodych osób, które szukają doświadczenia i są w stanie pracować za niższe stawki niż daje konkurencja. Wysoka rotacja najlepiej świadczy o podejściu firmy do pracownika.

ver

nie nie nie i jeszcze raz nie. pomijam fakt, że w procesie rekrutacji chcą informacji odnośnie zarobków w poprzednich firmach. co to w ogóle za pomysł??????????????

ariana

Czy ktoś był na testach analitycznych do Nielsena? Zaprosili mnie. Jak długo trwają? Jaki poziom trudności? Można mieć ze sobą kalkulator?

anonim

(usunięte przez administratora)

Vanilla

wynagrodzenie to zależy w jakim dziale, czy zarobisz więcej na zlecenie? nie sądzę,premie zależne od budżetu i Twojego szefa,dobra praca dla kumatych i ogarniętych studentów :)bardzo dużo ludzi po sgh-u, można się załapać przez uczelnie na program stażowy 6m-scy i jak się wykażesz i jesteś dobry duża szansa na zostanie w firmie. Wynagrodzenie na stażowym? 120% zasiłku dla bezrobotnych ;) dobry angielski i umysł analityczny, Excel biegły z tworzeniem makr i tabel przestawnych, zweryfikują to bardzo szybko. Az tak prosto przeciętnemu Kowalskiego się tam dostać wcale nie jest łatwo . Chyba, że ma się plecy tak jak wszędzie !

Vanilla

Typowe Korpo! Pracowałam w Nielsenie kilka lat, bardzo dobre miejsce dla studentów stawiających pierwsze kroki na rynku zawodowym, można się bardzo dużo nauczyć i uciekać do klienta ;) Kiepska płaca, kadra zarządzająca porażka,brak motywacji pracowników, monotonna praca w niektórych działach, zero szkoleń! Bardzo duża rotacja pracowników, rekrutacja zazwyczaj wewnętrzna z polecenia, a więc standard..:) Naprawdę, kiedyś w Nielsenie pracowali rzeczowi, fachowi i merytoryczni ludzie, ale to już niestety przyszłość, do pół metka emerytury nie dochowają ;) Jedną z pozytywnych stron są ludzie, ale to też nie we wszystkich działach.

nowy12342342

Rekrutacja trwa, Market Research Analyst. Wasze opinie? Placa, kolektyw, rozwoj, ilosc pracy? Dzieki ;)

nowy12342342

prosze o opinie, Panowie! ;)

anonim

(usunięte przez administratora)

nick

Jasne że u nas jest taniej ale transferuje się po to aby było jedno centrum operacyjne. W sumie nie wiadomo czy to się uda bo amatorzy to robią już kilka lat. Jak masz małe dochody na osobę to możesz zgłaszać się o kasę do komisji socjalnej, a jeśli chodzi o motywację to zależy na jakiego szefa trafisz, będą oceny okresowe pracy, ja akurat mam tutaj złe wspomnienia gdyż były niesprawiedliwe, jak wyniki liczbowe były bez zarzutu to nie spełniałem jakiś wartości firmy (pojemne, wszystko można w to wrzucić jak się chce). Opieka medyczna i sport jest.

anonim

(usunięte przez administratora)

KK

To typowa korporacja dzięki obecnemu szefowi regionalnemu który ludzkich odruchów raczej nie ma, zależy im tylko na wyciśnięciu z pracownika tyle ile się da a później kopniak w tyłek, poza tym transferuje część usług jakie wykonuje obecnie poza Polskę więc za jakiś czas będą grupowe zwolnienia w niektórych działach.

Zostaw opinię o Nielsen Polska Sp. z o.o. (Badania rynku) - Warszawa

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Nielsen Polska Sp. z o.o. (Badania rynku)