OpusCapita

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 704 ocen.

OpusCapita
2 704

Opinie o OpusCapita

Pracodawco! Chcesz wiedzieć ile osób odwiedziło Twój profil?

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie OpusCapita

Jacek

To bardzo dobrze, że są ludzie szczęśliwi dzięki firmie!!

   
Natalia

@Zniesmaczona myślę, że nie wszyscy muszą mieć jednakowe opinie. Warto rozmawiać i wymieniać się poglądami. @Bylu_operator2018 Podzielisz się swoją opinią o firmie OpusCapita? Czy po zakończeniu współpracy stwierdzasz, że nauczyłeś się czegoś nowego dzięki temu pracodawcy? Jeśli miałbyś okazję, to chciałbyś wrócić do tej pracy?

   
Byly_operator2018
@Natalia 24.05.2018 19:29

Moja opinia o tej firmie jest fatalna - dodam tylko, ze dzien odejscia wspominam jako jeden z najszczesliwszych w zyciu. W tej pracy NICZEGO sie czlowiek nie nauczy - jest to tzw.produkcja biurowa - siedzisz po 8h lub wiecej przed komputerem i wciskasz Tab. Naprawde, jest sie czego nauczyc, nie ma co. Oczywiscie, ze NIGDY bym tam nie wrocil - majac noz na gardle wolalbym isc do Maka lub jako kasjer gdziekolwiek, byleby tam nie wracac. Ta firma to jedna wielka tragikomedia. I serio, jak widac po (szacuje) ok.98% komentarzy, ludzie maja identyczne odczucia. Pozostale 2% to osoby "przy korycie", im po prostu glupio sie przyznac ze ta robota jest po prostu glupia i dalej kulaja ta kulke z gow..guanu. Tak wiec - co do tej firmy kazdy normalny czlowiek ma takie odczucia i opinie. Kolchoz, zepsuta klima (co za tym idzie ludzie wiecznie chorzy a "wyzej" ma to w powazaniu), marne pensje, kiepska atmosfera. Pamietam jaki podminowany i poddenerwowany bylem pracujac tam, obecnie, niemal pol roku po zmianie pracy - czuje sie jak zupelnie inny czlowiek, odzylem. Wszystkich zastanawiajacych sie nad podjeciem tej pracy - stanowczo odradzam. Moze nieco necic wizja pracy w biurze i wzglednej monotonii (w kontrze do pracy w np. sklepie), ale to bledne myslenie. Poczytajcie ponizsze komentarze, wyciagnijcie wnioski - Opus to pulapka. Inni pracodawcy BARDZO NIEPRZYCHYLNYM okiem patrza na osoby z wpisem w CV z Opusem. Mnie udalo sie zmienic prace dopiero albo az po roku, wiem ze mnostwo osob szuka po 2 lata i wiecej i znalezc nie moze - i to nie ze wzgledu na brak kwalifikacji, tylko na smrod ktory ta firma po sobie roznosi.

   
zdemotywowana

Osobiście pracuję w tej firmie od lipca 2016roku i nie polecam nikomu pracy w tym miejscu. Napiszę o plusach ( o ile wgl można mówić o jakichś plusach tej pracy) i minusach pracy przy umowie o pracę jeśli kogoś to ciekawi. Ja osobiście nie mogę się doczekać, aż się zwolnie, będzie to chyba jeden z lepszych dni w moim życiu. plusy: - w miarę łątwa pracy - wolne weekendy - dofinansowanie do okularów przy umowię o pracę raz na 3lata - wczasy pod gruszą i kasa na święta (nie jakieś specjalne kokosy) minusy: - najniższa krajowa, której i tak nie widzi się na koncie, ponieważ odciągany jest podatego od premii, która jest kilka dni później ( premia jakieś 250zł miesięcznie) - pracana dwie zmiany 6-14, 14-22..... generalnie rano śpisz, a na popołunie umierasz z bólu oczu.... - zero systemu motywacyjnego, targety wyrabia się z palcem w nosie... jeśli robisz 200% targetu to nie masz za to ani grosza więcej.... - paranoja z wentylacją w budynku... w wiosna, lato, jesień, zima....słończe, deszcz, śnieg... nie ważne zawsze od 6 do 10 większość siedzi w kocu, kurtkach, szalikach, narzutach itp. rozgrzewając się ciepłą kawą lub herbatą. W lato chodzisz na przerwę, żeby się ogrzać słońcem. Problem zgłaszany już chyba z milion razy, ale opinia Pani Lucynki z bhp jest taka, że nic z tym nie zrobią i że możesz się przesiąść z kimś komu ciepło lub zwolnić. - praca w polskie święta, za którą nie płacą nic więcej, można otrzymać w zamian inny dzień wolny ale niestety prawie zawsze dzień odbioru ustala teamlider ( zwykle jakiś dzień z (usunięte przez administratora) w środku tygodnia, który nie jest potrzebny), zagraniczne święta kiedy nie ma pracy i tak trzeba przyjść do roboty na 8h i wpisywać, że coś się robi mimo tego, że nie ma co. Oczywiście musisz pracować, a nie że wpiszesz sobie kompletne bzdury do systemu. - premia kwartalna dla pracownika kwartału zwykle jest dla jakiegoś specjalisty lub kogoś na wyższym stanowisku niż zwykły operator.

   
zdemotywowana
@Byly_operator2018 22.05.2018 22:28

No niestety... i raczej nic z tym nie zrobią, bo mają na to ciągle taką samą wymówke.

   
Natalia

@ITOPEX, długo pracowałeś w OpusCapita? Wypowiadając się na forum przestrzegaj proszę naszego regulaminu (https://www.gowork.pl/regulamin ) - wypowiedzi w wulgarnym tonie nie będą tu tolerowane. @hłe hłe, rozumiem, że pracujesz w OpusCapita. Co możesz powiedzieć na temat warunków oferowanych przez tego pracodawcę? @Łomatko, czy prowadzone były jakieś negocjacje w sprawie podwyższenia wynagrodzeń? Dziękuję za wszystkie dotychczasowe wypowiedzi na temat pracy w OpusCapita!

   
Zniesmaczona
@Natalia 13.05.2018 21:42

Przepraszam, to pisze bot czy prawdziwy człowiek? Bo sądząc po pytaniach (a mając poniżej na nie odpowiedzi, wystaczy poczytać) WIADOMO, że nie ma mowy ANI o podwyżkach ANI o ŻADNYCH plusach tej pracy. Warunki są kiepskie, jest to praca na przetrzymanie, jeśli ktoś ma nóż na gardle. Z przełożonymi nie ma negocjacji - ale to też już ludzie pisali. Polecam dłużej się nie kompromitować takimi pytaniami widząc jaka jest opinia nt.firmy.

   
ITOPEX

Co tam słychać w korpo? Pytam, bo mija kilkanaście tygodni odkąd udało mi się wyrwać z objęć opusa/exeli. Jednak trochę tam spędziłem... nie żebym żył sentymentem, ale poczułem się dotknięty przy zmianie pracy (na plus) i do dziś mnie trzyma. Z racji tego, że jestem z natury empatyczny po cichu zapytam... zarabiacie wreszcie te 2100, ale netto chociaż? Nadgodziny wciąż do odbioru tylko? Atmosfera nadal w stanie rozkładu? To, że Adam przestał (chyba?) kraść mleko było przypuszczeniami od jakiegoś czasu, ale chyba nie wrócił do procederu? Nadal liczy tramwaje przez okno p/h? Odkrył ktoś na jakim portalu (pewnie z obrazkami i filmikami, wiadomo jakimi) ma konto? Ten sztuczny uśmiech, przez który przebija się samozachwyt, świadczy o jego "dużym" zaangażowaniu... w drenarkę. Tak; będziecie drenowani, póki się sami nie zwolnicie, albo (co prędzej) sięgnięcie nizin społecznych... A nie? Prosty przykład: Zapraszasz na randkę, od słowa do słowa. W końcu i tak padnie pytanie: "czym się zajmujesz?"... co odpowiesz? Zbieraniem znaczków? Szukaniem trufli? Korpo uczy, korpo radzi, korpo **uja w *upę wsadzi. Wtedy wstajesz, cały na biało, twój rumak na uprzęży parska przed tawerną; jestem digitizng operator! Nearshoring - mówi ci to coś? Jest szpan..., ale *rwa zapomniałeś portfela :/ no przecież, został w "biurze"; sterta papierów (procedur), faktury na setki i miliony ojro, $. W takiej sytuacji za drinki... ktoś musi zapłaci... Resztę dopowiedzcie sobie sami...

   
hłe hłe

Gadajcie sobie, co chcecie, ale ja tam czekam na te MOTYWUJĄCE CUKIERKI, na które mamy się sami złożyć. Szkoda mi tylko tych osób, które nie jedzą słodyczy - nadal będą NIEZMOTYWOWANE xD

   
Natalia

@Płaczę, przykro się czyta Twój komentarz. Może trzeba po prostu nabrać trochę dystansu lub spróbować porozmawiać z odpowiednimi osobami w firmie? Szczera rozmowa czasem naprawdę potrafi pomóc. Co Waszym zdaniem powinno ulec zmianie w OpusCapita, aby firma stała się bardziej atrakcyjnym pracodawcą? Przypominam także osobom wypowiadającym się poniżej, że używanie imion, nazwisk lub pseudonimów osób trzecich nie jest dozwolone na naszym forum.

   
Wytarty Tabulator
@Exelator 25.04.2018 11:43

Operator danych z rocznym doświadczeniem, weryfikujący przez 160h miesięcznie dokumenty w około 10 językach zarabia z maksymalną, piętnastoprocentową premią niecałe 1800zł. Zmywak w knajpie taki wynik osiąga po 150h. Jaka jest między nimi różnica? Operator jest zbyt przemielony przez korporację, żeby się wk***wić i zorganizować strajk.

   
Płaczę

Przykro to mówić, ale to kolejny miesiąc, kiedy płaczę, bo czuję się jak śmieć. Gorzej niż zwykła ulicznica. Bo niby co na toruńskim rynku pracy znaczy pracownik tej pralni brudnych pieniędzy? Nie oszukujmy się, ta firma tym właśnie jest. Machlojki, machlojki i jeszcze raz machlojki. Exela, Banctec, Teabrook, i co jeszcze? Zamiast podwyżek rzucenie batoników czy bananów, które akurat są na promocji w Lidlu. Śmiać mi się chce jak widzę osoby, które lecą do kuchni jak ćmy do ognia. Ech, żebyście się jeszcze nie sparzyli. Opus to był najgorszy wybór w moim życiu - teraz zastanawiam się tylko: tabletki, broń biała, sznur? Żołądek mi się ściska jak pomyślę, że za 30parę godzin muszę wrócić tam i udawać przed tymi fałszywymi przydupasami, że wszystko jest ok. Nie, nie jest ok! I dziękuję za rady wszystkich mądrych to zwolnij się, szukaj pracy itp. Pracy szukam od początku zatrudnienia w Opusie, a od 2 lat nikt mnie już na rozmowę nie zaprosił. Przypadek? Urffffa, nie sądzę! Opus stygmatyzuje i naprawdę odradzam go wszystkim, którzy choć przez moment pomyśleli, żeby się tu zatrudnić. To droga bez powrotu, tu się tylko umiera, no chyba że lubicie lizać tyłki, ja niestety za tym nie przepadam. Zwolnić się ot tak też nie mogę z powodów, o których nie chcę pisać tu na forum - niestety wiem też czym "śmierdzi" bezrobocie i nie jest to zapach fiołków. A teraz oprócz szukania już jakiegokolwiek innego zajęcia, szukam dobrego psychiatry. Znacie kogoś? Potrzebuję troszkę uspokajaczy i L4, żebym nie musiała patrzeć na te zakazane mordy. Bayoooo!

   
Szokiniedowierzanie
@Zal dupe sciska jak to czytam 11.04.2018 10:15

Czyzbysmy mieli do czynienia z jakims team leaderkiem? :D czy moze jego podnozkiem koordynatorem? Bo nie wierze ze ktos moze miec na tyle wyprany mozg by bronic Dj Adamusa.

   
Katharsis

Coś we mnie pękło. Jest początek miesiąca, a ja znowu, jak co miesiąc o tej porze, kombinuję jak wydzielić pieniądze by starczyło do kolejnej mikro wypłaty. Wydrukowałem już wypowiedzenie, w poniedziałek złożę je razem z L4. Zgadzam się z niemal wszystkimi moimi przedmówcami - z tej firmy trzeba uciekać w te pędy. Klasyk mówił "ch*j, d*pa i kamieni kupa" - to powinno być nowe motto kołchozu zarządzanego przez niekompetentną kadrę kierowniczą, z sami-wiecie-kim na czele. Po wczorajszej zmianie, która przecież była zwyczajna ... po ppwrocie do domu uświadomiłem sobie, jak bardzo zaprzepaszczam swoje życie i najlepsze lata na pracę w firmie, która nie kryje się ze swoim złym stosunkiem do pracownika. Nie wiem naprawdę co mnie otrzeźwiło, ale ja już tak dłużej nie mogę. Zacząlem czuć do siebie odrazę ... że daję, dsjemy sobą tak pomiatać za najniższą krajową ... nikt nas tam nie szanuje. Nie, tak dłużej nie można. Chcę wierzyć że naprawdę jest jakieś życie po exeli, pracuję tu już długo bo prawie 3 lata ... i ja przez te 3 lata nie mam nic. Ani oszczędności, ani dobrych wspomnień, nawet wpis w cv trzeba będzie pewnie ukryć ... boże ludzie, jak to piszę to z całą mocą to sobie uświadamiam ... tyle zmarnowanego czasu. Proszę trzymajcie kciuki za mnie ... bym coś innego znalazł, z jakąś perspektywą rozwoju ... Mam nadzieję że ci z was którzy zawsze okazywali się być w porządku też coś znajdą normalnego, nie za psie pieniądze ... natomiast życzę gnicia tam tym wszystkim przydu*asom, teamleaderom i specjalistom przez których nie raz i nie dwa ta praca stawała się jeszcse gorsza niż zazwyczaj ... karma do was wróci. Tymczasem ... lżej mi na sercu jak o tym myślę i piszę... idę zaczerpnąć swieżego powietrza.. jej ludzie, ja sie zwalniam! :) kończąc już ... jeśli czyta to osoba która rozważa pracę tutaj to nie warto. Szkoda życia...

   
Felicita
@Katharsis 10.03.2018 09:01

Zlozylam dzis wypowiedzenie, wspaniale uczucie, polecam!!!!!

   
Natalia

@Katharsis, bardzo dziękujemy za Twoją opinię. Pro forma ostrzegam jednak, że część Twojej wypowiedzi może trafić do moderacji - używasz wulgaryzmów i obraźliwych słów, co jest niezgodne z naszym regulaminem (https://www.gowork.pl/regulamin ). @NieMamPomysluNaNick, tak rozbudowane opinie zdecydowanie są mile widziane na forum - tak samo pozytywne, jak i negatywne. Wydaje mi się że pokryłaś chyba wszystkie najważniejsze aspekty pracy, chciałam tylko jeszcze dopytać jak wygląda kwestia relacji z przełożonymi? Być może w firmie dałoby się wprowadzić jakieś zmiany które wpłynęłyby korzystnie na funkcjonowanie? @Pyfanie, może warto wyjaśnić to bezpośrednio z przełożonym?

   
zespół Boys ;)

trochę stare, ale nadal w wielu aspektach aktualne... może nawet w niektórych jeszcze bardziej niż w czasie, kiedy było to pisane ;) przypominamy więc nasz stary, forumowy hit :D a może czas pomyśleć o jakiejś części drugiej? ;p OPUS SONG muzyka - "Wolność" (Boys) Miała matka syna, co klepał faktury Pracował w Opusie, więc chodził ponury Niech żyje radość, pora tabowania Tyle tutaj rzeczy jest do wyśmiewania Niech żyje jakość, do dobrej daleko Team liderzy tchórze, Adam kradnie mleko Tak go wychowała, wypielęgnowała A za 1300 do korpo posłała Niech żyje target, nie róbcie pomału Bo nikt z Was nie będzie robolem kwartału Niech żyje premia, myśmy ją widzieli Lecz bez trzech procentów, które diabli wzięli Gdy przyszła wypłata, dusza go bolała Znajomi się śmiali, dziewczyna płakała Niech żyje szef nasz oraz nadgodziny No bo na co komu czas jest dla rodziny Niech żyje kolor nasz pomarańczowy I wszystkie pomysły z adamowej głowy Oj wy ludzie, ludzie, co wy tu robicie Rozwoju nie macie, marnujecie życie Niech żyje Opus, nasz Opus Capita Z którym każdy chętniej się żegna niż wita Niech żyją ciągi i wszystkie nołnejmy Ale chyba lepiej mimo wszystko wiejmy… Miała matka syna, co klepał faktury Pracował w Opusie, więc chodził ponury Niech żyje Opus, nasz Opus Capita Z którym każdy chętniej się żegna niż wita Niech żyją ciągi i wszystkie nołnejmy Ale chyba lepiej mimo wszystko wiejmy…

   
były
@zespół Boys ;) 12.03.2018 20:38

Swietne! Sama prawda. Sie usmiałem sie! :D

   
NieMamPomysluNaNick

W Opusie/Exeli przepracowałam niemal półtora roku, od 2 miesięcy mam nową pracę. Uczciwie powiem - pracę zmieniłam, bo w CV ukryłam "opusowy epizod". Nie pamiętam już jak długo szukałam czegoś innego, z dobre pół roku będzie - z perspektywy czasu mogę przyjąć, że to właśnie wpis w życiorysie o Opusie skutecznie blokował moją kandydaturę na inne stanowiska. Rynek toruński jaki jest każdy widzi, przygoda z Opusem nikomu chluby nie przyniesie... Ba! Wstyd się przyznać do takiego epizodu, dłuższego lub krótszego... Teraz czas na opinię, wyklarowaną z perspektywy czasu. Akt 1 - Rozmowa i praca przez agencję - ok.3 msc (kwestia indywidualna!) 1.Zapraszają Cię na rozmowę, trzeba uzupełnić kartkę wg schematu z faktury (przynajmniej ja tak miałam). Później standardowa gadka-szmatka, gdzie widzisz się za 5/10/15 lat itd. Oczywiście roztaczanie pięknych wizji o możliwościach rozwoju (z perspektywy czasu chyba najzabawniejsza rzecz :P), poinformowanie o pracy w święta, koniec rozmowy. Telefon, przyjmują Cię do pracy, podpisujesz umowę z AP, która jest przedłużana co miesiąc. Stawka? Oczywiście najniższa. 2. Tydzień szkoleniowy w Training Teamie - o tym możnaby książki pisać. Siedzisz 8-16, uczą Cię kilku przykładowych projektów teamu, do którego masz trafić... Co z tego, że Twój TL już ma dla Ciebie przydzielone zupełnie inne projekty? Uczysz się tych i tyle. Jak teraz na to patrzę, to zupełnie zmarnowany czas. Trafiając do swojej grupy i tak uczysz się wszystkiego od nowa... No tak, bo zapomniałam o emm brakach w wiedzy osób szkolących w TT ;) To co oni mówią to jedno, a to co okazuje się prawdą to drugie. Jednym słowem - nie ma co im zawierzać, bo można się na tym przejechać. 3. Teścik po TT zdany? To trafiasz do swojego teamu! Ja pracowałam w małej sali. I zaczyna się klepanko... i właściwie w tym punkcie już mogłabym zakończyć. Jednak, uważam że warto by osoby starające się(sic!) o pracę tutaj wiedziały, z jakim tworem mają do czynienia. Akt 2 - Praca właściwa Na początku każdy (raczej) się stara, jak to w nowej pracy. Póki wdrażasz się w schemat pracy, poznajesz procedury, projekty, co robić itd. ta praca nie jawi się tak najgorzej. Na dobrą sprawę, wszystko się zmienia po dostaniu normalnej umowy (ja dostałam po 3 msc, wiem jednak że obecnie czeka się znaaaaacznie dłużej). I głodowa pensja jest tu najmniejszym problemem, przynajmniej dla mnie. Po 4-5 miesiącach człowiek zauważa, że ta praca nic nie wnosi - sprawdzasz jedynie, czy system dobrze odczytał dane na fakturze elektronicznej. Przeklikujesz pola... i taka to robota. Dla wielu ogłupiająca i wręcz uwłaczająca... a co chwila wprowadzane zmiany nie wpływają dobrze na i tak niskie morale współpracowników. Czytając opinie z lat ubiegłych można zauważyć, od kiedy praca w digi zaczęła się psuć. Herr Adamus i jego pomysły na polepszenie wydajności sprawiły jedynie, że ludzie z większą motywacją szukali/szukają nowej pracy. Swoją drogą, ciekawy człowiek. Jak nie wgapiony w telefon, to w okno. Nie wiem czego wypatruje, szczęścia? Dla mnie oślizgły człowieczek. Sam fakt że podpi***alał ludziom mleko (bo przecież nie będzie swojego przynosił, no ej) i to jeszcze na ich oczach już świadczy o nim jako o... istocie człekopodobnej. I ten piękny angielski którym raczył nas przy okazji wizyty Finów/Amerykanów... Ktoś taki zarządza wydziałem, po prostu beka. Teraz trochę o samej pracy - jak wcześniej wspomniałam, sprawdza się czy program poprawnie odczytał dane z faktury. Tylko tyle i aż tyle. Praca 2zmianowa, 6-14 i 14-22, tydzień po tygodniu. Jeśli chodzi o atmosferę, dużo zależy od teamu do jakiego się trafi, a jeszcze więcej od zmiany, ale o tym na końcu. Początki każdego miesiąca są zdecydowanie bardziej pracochłonne (o ile można użyć tego słowa w kontekście do tego co się tam robi) aniżeli reszta miesiąca. Wtedy też zazwyczaj robi się nadgodziny, które są do odbioru. U mnie było to 1 do 1.5, ale ponoć w innych jest 1 do 1, ale to tylko zasłyszana plotka. Zmiana wygląda następująco (dajmy na przykładzie porannej): zasiadasz na swoim stanowisku pracy, wybija godzina 6:00, czekacie na koordynatora i specjalistę by usłyszeć (na samo wspomnienie mam ciarki wstydu): "podejdziecie do tablicy?". Dowiadujesz się jakie są "prognozy" faktur na dzisiejszy dzień.. i klepiesz. Tabtabtabtabtabtab. Przez 8 godzin. Nie wiem jak w innych teamach, ale tu muszę oddać że nikt nad nami z batem nie stał (przynajmniej na początku, końcówkę wspominam tragicznie), więc dużo osób słuchało muzyki etc. Ja przykładowo nadrobiłam wiele seriali na Netflixie :) Po wdrożeniu pracuje się tak automatycznie, że możesz się skupić na tryliardzie innych rzeczy.. a nawet warto się skupić, by nie oszaleć od monotonii pracy. Przypomina to pracę na produkcji, z tą różnicą że pracujesz w biurze przy komputerze. Ach, no i pewnie różnica jest również w zarobkach - na korzyść "typowej" produkcji. Zaraz dopiszę II część mojej opinii, także cdn...

   
Klaus
@Angel 10.03.2018 21:35

Każdy ma swoje odczucia ale dziwi mnie to co piszesz, wydawało mi się że własnie na waszej zmianie jest bardzo spoko pod względem atmosfery i specjalistów. Ja jestem na drugiej i jak czasem przychodzę na nadgodziny do was to widzę wyraźną różnicę na waszą korzyść. Co do osoby którą opisujesz, jestem z nią w dobrej komitywie, ale wiadomo że nie każdy musi się wzajemnie lubić.

   
Pyfanie

Czy wy tez dostajecie okrojone wyplaty, i kazda inna? Pomijajac oczywiscie chorobowe, jeszcze sie nie zdarzylo bym dostal 2 takie same wyplaty,mam na mysli sama podstawe. Tez tak macie czy tylko ze mna w ciula leca? :/

   
Odpowiedz
@Pyfanie 10.03.2018 12:29

Idź to wyjaśnij do przełożonego. Problem z glowy będziesz miał.

   
S

Jesteście niesprawiedliwi w swych ocenach. Firma robi co może, przychyla wam nieba. Jest trochę jak surowy ojciec, wytknie błędy, nie da kieszonkowego, ale skrzywdzić nie pozwoli. Zapewniając płacę na poziomie minimum egzystencjonalnego dba o to, abyście rozsądnie wydawali pieniążki. Zamiast tracić na głupoty w stylu nowe buty, albo jakieś kosmetyki nauczycie się, że ciepłe skarpety i mydło też się sprawdzają. To samo z posiłkami, daliście sobie wmówić, że powinny być minimum trzy. A to nie jest do końca prawda, bo poza kaloriami liczą się też witaminy! Dlatego firma o to zadbała i raz w miesiącu jest "owocowy dzień". Wam to się wydaje, że jak inne firmy płacą na "dzień dobry" 2500+ zł na rękę, 500zł premii świątecznej, paczki na święta, płatne nadgodziny przez cały rok, bony, sodexo itd. to jest tak fajnie? Nie, te firmy was ROZPUSZCZAJĄ i czynią krzywdę, nie pozwalają rozwinąć skrzydeł kreatywności! Co to za sztuka przeżyć miesiąc za 2500 netto + dodatki? Sztuka z natury jest czymś pięknym, przykuwającym uwagę, zmuszającym do myślenia, pobudza kreatywność! Dlatego zamiast hejtować tę firmę, skupcie się na w/w argumentach za nią przemawiającymi. Korzystając z okazji chciałbym zaproponować nowe hasło firmowe: "lepiej być, niż mieć"

   
Maja
@Hahaahahahah 08.03.2018 13:34

Bardzo dziękuję za potwierdzenie mojej wypowiedzi !!!! :) studencik nic nie zrozumiał :)

   
Ja

piszecie komentarze a sami nie wiecie w jakiej firmie pracujecie, bez komentarza Operatorzy pracują w Exela technologies a nie w OpusCapita - to dwie zupelnie różne firmy !!!!

   
swiadomy
@Ja 26.02.2018 12:53

Wiedza bardzo dobrze. Operatorzy w Toruniu najpierw pracowali w Itelli, potem w Opusie a nastepnie w Exeli. W OpusCapita najdluzej dlatego tez pod ta nazwa jest najwiecej komentarzy bo wszyscy wiedza o jaka firme chodzi. Nie ma potrzeby zakladania co i rusz nowej nazwy dla kolejnych watkow.

   
szczesliwy

Juz miesiac z gorka nie pracuje w tej ekhem zaszczytnej firmie - i dawno nie bylem tak zadowolony! Pomijajac fakt, ze zmienilem klepanie Tabem na zajecie rozwijajace (finansowo rowniez), to przede wszystkim psychicznie odzylem. Monotonia na optymalizacji sprawia, ze malo kto, pracujac min.5 msc, nie ma ochoty strzelic sobie w leb. Kiepska praca, kiepskie zarobki, zerowe mozliwosci, to wszystko dobija i sprawia, ze ludziom sie nie chce. Ludzie - ocknijcie sie! NAPRAWDE, jest zycie po tej nedznej firemce. Nie trzymajcie sie jej kurczowo, szukajcie czegos nowego - jesli nie macie noza na gardle to chocby i sie zwolnijcie by moc w spokoju czegos poszukac. Wiekszosc z was to fajni ludzie - tak wiec prosze, zepnijcie poslady i nie dajcie dalej soba pomiatac! Komfort psychiczny to rzecz nie do przecenienia, wiec zadbajcie o siebie - moze i czesc z was wreszcie zatoki sobie wyleczy. Powodzenia!

   
Łoperator

Generalnie to taka firma-zasadzka – przychodzisz tu i na początku jest fajnie, a po pewnym czasie z przerażeniem odkrywasz, że zmarnowałeś swój czas i potencjał, a być może kilka lat swojego życia :) Atmosfera jest ok, na kawę wyjść można, pensja jest na czas, ale jeśli chodzi o rozwojowość to ta praca jest porażką. Pomijając fakt, że monotonia na stanowisku operatora jest nie do zniesienia dla niektórych, to sama praca nic nie wnosi do twojego doświadczenia zawodowego. Poziom pracowników też cały czas spada – nowe osoby często nie wykazują chęci do dokładności i coraz częściej słychać wypowiadane bez zażenowania wulgaryzmy. Kiedyś wszyscy musieli mieć wykształcenie wyższe, teraz biorą jak leci, bo pewnie nie ma chętnych. Ludzie po studiach po prostu znajdują lepiej płatne prace, a tu trafiają osoby, które są po maturze i chcą dorobić nie traktując tej pracy na serio. Kierownictwo chyba to dostrzega, bo nie ma mowy o żadnych podwyżkach – nie warto inwestować w kogoś, w kim nie pokłada się żadnych nadziei. Jeśli jakimś cudem ktoś awansuje na specjalistę to podwyżka teraz to podobno tylko kilkadziesiąt złotych na rękę!!! Grubo, nieprawdaż? :D Nie ważne, że pracujesz kilka lat i robisz dwa razy więcej niż nowa osoba – i tak zarobisz tyle samo, co ona. Dziwię się, że pracują tu ludzie po trzydziestce, codziennie walcząc o jak najwyższą wydajność, skoro na koncie i tak wyląduje najniższa krajowa jak co miesiąc ;) A skoro była mowa o awansach to teraz ciężko jest zmienić stanowisko. Kiedyś Adam chwalił podczas przemówienia nasz dział, że około 30% operatorów (mogę się nieco mylić, jeśli chodzi o tę liczbę) zmienia co roku stanowisko na lepsze, a teraz cisza na ten temat. Pewnie dlatego, że rocznie może kilka osób (na około 200 pracujących) awansuje, reszta latami pracuje jako operator. Nie mamy już teraz księgowości, gdzie szło sporo osób, specjalistów też już nie szukają, a na wyższych stanowiskach to już w ogóle zastój. Tak więc podsumowując praca jest raczej dla nastolatków, którzy chcą zacząć przygodę z pracą, studenci i starsi bez problemu znajdują lepszą robotę. Takie są moje przemyślenia, z pewnością są subiektywne, ale chyba mniej więcej taki trend panuje teraz w tej firmie.

   
Abc robot

Firma jak wiele innych. Tyle dobrego że nie trzeba dzwonić do ludzi i wciskać im byle czego... Najniższa krajowa za nieposiadanie żadnych konkretnych kwalifikacji i przepisywanie danych to chyba dobra stawka... Ludzie za takie same pieniądze robią często rzeczy które faktycznie wymagają jakiś umiejętności... Podwyżki? Jak robi się co do pracownika należy to za co podwyżka się należy? Managerowie, tl-derzy itd. To niestety różni ludzie. Jedni normalni, inni w ogóle nie przystosowani do zadań przed nimi stawianymi. Czasami wydaje mi się że poza starym OC nie odnaleźli by się w świecie. Żyją fakturami i słupkami, a poza pracą to puste skorupy bez zainteresowań i jakiegoś pomysłu na siebie. Ich wizja biznesu to jakaś kpina. Ubierają dziadostwo w wielkie słowa.

   
Sie Gra Sie Ma

Jak dla mnie też spoko :) jest tu pełen chillout !

   
Filip

Jak się komuś nie chce pracować to narzeka. Spoko firma i tyle w temacie.

   
Cantbe
@Filip 03.01.2018 19:14

Spoko firma? Czyli jest kilka mozliwosci: a)jestes "krewnym i znajomym krolika", czyli jakims teamleaderkiem albo przydu*pasem specjalista b) jestes na tyle nieambitny ze wciskanie klawisza Tab przez 8h w ciagu dnia to dla ciebie praca marzen bo wystarczy ze na leb nie kapie (co z tego ze wieje), Pan rzuci owocem raz w miesiacu i jestes zadowolony c) nalezysz do niestety licznej grupy osob, ktora pracuje tu dluzej niz 2 lata i po prostu zgnusnieliscie - nie szukacie nowej pracy - bo po co? "Przeciez moze byc gorzej, a tutaj jest ch*ujowo, ale stabilnie". Praca w Opusie, nie oszukujmy sie, odbiera niejako smak zycia...i widac to po zmeczonych, zrezygnowanych twarzach wspolpracownikow. Wiec... do ktorej grupy nalezysz?

   
TeamB

Praca chu*owa, to jasne. Chcielibyśny zatem pozdrowić niziołka z małego teamu, bądź jak Frodo i zniszcz... Sarumana :D

   
Malinka

Już niedługo w firmie podwyżki :) To nic, że wynikające z podwyższenia płacy minimalnej. Podwyżka będzie? Będzie! Po ponad trzech latach będę miała najniższą krajową... gdybym nie miała dodatkowej pracy dorywczej, to musiałabym przejść na fotosyntezę. Tak mniej więcej określam stosunek firmy do pracownika. Pewnie, można powiedzieć "sama jesteś sobie winna, szukaj innej pracy". To nie zawsze jest takie proste, mi akurat udało się zbilansować pracę etatową z dorywczą, więc jakoś daję radę. Wskazuję jednak na pewien istotny "szczegół", który powinniście brać pod uwagę składając tutaj podanie. Jedyne, czego może się tutaj dorobić to pogorszenia wzroku i problemów reumatycznych. O jako takiej płacy zapomnijcie, bo ta firma wstydu nie ma. Minimalną krajową można zrozumieć na okresie próbnym, no - max do roku pracy. Ale po przeszło trzech latach? A nawet i dłużej, bo i tacy są (to nie żart!) Nie uważam, żeby problem był w mojej osobie. Jakość blisko 100% (dużo ponad widełki), targety miesiąc w miesiąc ponad 100%, z nadgodzinami problemów też nie mam, bo przydaje się uzbierać i odebrać dzień wolnego i trochę grosza dorobić. Właśnie - nadgodziny tylko do odbioru, złamanego grosza nie zobaczycie w ekwiwalencie. Żeby była jasność, firma źle nie przędzie wbrew niektórym opiniom. Chodzi o stosunek do szeregowego pracownika, którego traktuje się jak owcę do strzyżenia. Ten proceder maskuje się pozorami dbałości w postaci "owocowego dnia", biletami do kina raz w roku, cateringiem kiedy zbliżają się święta i jest okazja, aby Adam wygłosił swoje płomienne przemówienie. To wszystko pic, bo od tego jest fundusz socjalny, którego funkcjonowanie regulują przepisy. Mamy jednak profesjonalne stoły do piłkarzyków, TV na ścianie z tabelkami, murale... w to pierwsze nie ma kiedy grać, w to drugie po co patrzyć, a murale? Tak jak mówiłam; ta firma to jedno wielkie szminkowanie żaby. Jest taki jeden dzień w miesiącu, kiedy szczególnie to sobie można uświadomić. Dzień wypłaty. W tym szczególnym dniu uświadamia sobie człowiek, że jest czynsz do opłacenia, rata za lodówkę, parę innych opłat... i na starcie nowego miesiąca survival, żeby tylko przetrwać. O układach i stanowiskach po znajomości, nazwisku czy innych "zasługach" wspominać nie będę. Bo i po co, skoro większość wpływu na to nie ma? :) Zastanówcie się nie dwa, nie trzy razy, a więcej zanim złożycie tutaj podanie. Chyba, że macie nóż na gardle, to ten rok max można przetrzymać. W dalszej perspektywie i najlepszym przypadku to strata czasu, a i w CV chluby zapis pracodawcy nie przyniesie.

   
A
@Malinka 19.12.2017 02:25

Zgadzam się z tym co napisałaś. Ja mam nieco krótszy staż w tej firmie, bo trochę ponad dwa lata. To o dwa lata za dużo, a co gorsza wpłynęło to na moje "doświadczenie" i obecność na rynku pracy. Taka mała anegdota: w listopadzie byłam na rozmowie o pracę w jednym z hipermarketów na stanowisko kasjerki. Wiem że żadna rewelacja, ale finansowo prawie 1000 zł na rękę więcej więc nie ma co wybrzydzać na czas poszukiwania czegoś lepszego. Poszłam więc, rozmowa była całkiem rzeczowa i sympatyczna póki nie padło pytanie czy firma w której obecnie pracuje, to nie dawna OpusCapita (w CV już miałam zmienione). Trochę mnie to pytanie zaskoczyło, a w konsternację wprawił subtelny, ale zauważalny uśmieszek na twarzy rekrutorki. Pracy oczywiście nie dostałam, chociaż spełniałam wymagania z zapasem. Niestety z opowieści innych osób, które pracują w dawnym OpusCapita to norma, a szukających ucieczki z tej firmy jest multum. Dobrze mają ci, którzy mogą szukać pracy w innym mieście, tym się często udaje. Pozostałym (w tym mnie) pozostaje liczyć na szczęście. Niestety, opinia o firmie jest fatalna, co potwierdza ocena pracodawcy w ilości gwiazdek. Setki negatywnych komentarzy dopełniają obrazu. Przykre, jak można tak zniszczyć wizerunek firmy... a Toruń to jednak dość wąski rynek pracy. Jako że święta za pasem, to poza życzeniami chciałbym pochwalić się wypłatą 1400 z groszami, uwaloną bez powodu premią, dodatkiem na święta ok 250 zł. Poza tym nic, zero ponad to. A i tak na bogato, bo w styczniu wróci rzeczywistość w postaci minimalnej (zaniżonej i regulowanej niby premią). W realiach tej firmy będzie mniej więcej: 1490 netto podstawy + 240 zł premii (zakładając, że dostaniecie max!). Jest moc, prawda? 1730 zł... oczywiście liczone już po podwyżce minimalnej krajowej na 2100. Dobrze @Malinka napisałaś ta firma nie ma wstydu.

   
Hahaha

Moi drodzy, jeśli zastanawiacie się nad podjęciem pracy w Opusie...tfu, Teabrook Inv., to się lepiej dobrze zastanówcie. Ogólnie rzecz biorąc jest to praca dla małp - nie ma się co obrażać, taka prawda. Klepiesz to samo przez 8h lub więcej, po krótkim czasie ludzie już mają dość. Gdy zawitałem do tego przybytku udręk i smutku, mamiony sugerowaną na rozmowie wizją dot. rozwoju miałam jeszcze nadzieję, teraz nie mam już żadnej. Odkąd Opus zmienił nazwę (a właściwie właściciela) atmosfera w firmie, jedyna rzecz którą ta praca się broniła, po prostu siadła. Część koordynatorów i team leaderów ma już totalnie w de swoich podwładnych, podpier****nie do szefostwa jest teraz na porządku dziennym. Ach, no i nie zapominajmy o najważniejszym - klimatyzacji. Jeśli jest śmiałek, który nie zważa na możliwość nabawienia się przewlekłego zapalenia zatok, to może ryzykować pracę tutaj. Szefostwo ma ten temat w głębokim poważaniu, niektórzy teamleaderzy nawet podśmiewają się, że ludzie są wiecznie na chorobowym - świadczy to tylko o nich samych. Do niewątpliwego plusa tej pracy mogę zaliczyć motywację, z jaką człowiek szuka innej roboty :). Reasmując - jest to praca, która może zadowolić JEDYNIE osoby bez ambicji. Jeśli ktoś ma nieco większe aspiracje niż klepanie tego samego cały czas, to szybko się wypali. A, zapomniałbym (ważne info da ubiegających się o pracę) - z racji na zmianę właściciela mrzonką jest tekst o umowie o pracę po 3/4 miesiącach - firma nie ma na to pieniędzy ;)Aktualnie na zleceniówce można siedzieć i siedzieć a końca nie widać, tak więc przemyślcie czy chcecie pakować się w to szambo, ja serdecznie nie polecam.

   
xxxxx
@Mr.Worm 04.12.2017 16:35

nic nowego....tak było już wcześniej, nawet przed zmianą nazwy i właściciela ;) jedno wielkie (usunięte przez administratora) - było, jest i będzie :D

   
Kleofas

Kochani - zdecydowanie polecam tego pracodawcę ! Pensja w wysokości minimalnej krajowej zawsze regularnie i na czas ! Kompetentni i ambitni przełożeni, którym nie obca jest myśl, że nie ma człowieka niezastąpionego. Na głowę nie kapie (nie może poza momentami kiedy jest przeciek z klimatyzacji). Każdy ma swoje stanowisko pracy, swoje procedury i swoje projekty - nic tylko oddawać się rozwijającym przyjemnościom walidacyjnym :) Jeśli zabraknie faktur, zawsze można doskonalić się w kunszcie optymalizacji, nad którym czuwają najlepsi z najlepszych w Quality Teamie. Klimat pracy bardzo fajny - sami ludzie go sobie tworzą. Dlatego też każdy ochoczo zostaje 9, 10 a czasem 11 godzinę, aby dzielnie tabować kolejne pola. Można potem usłyszeć pochwałę, że jest się filarem firmy ! :) Firma dba o swoich pracowników. W firmowych kantynach od czasu do czasu pojawiają się skrzynki z owocami, z których co bardziej majętni operatorzy potrafią czerpać całymi garściami myśląc o innych. W każdej kantynce jest powieszony telewizor na którym można oglądać płomienne, zagrzewające do pracy hasła firmowe, albo w okresie świątecznym np, Kevina samego w domu. Firma nie podchodzi do pracowników w sposób materialny. Wiadomo, bardziej wartościowym sposobem motywowania jest ładny mural na ścianie. Ostatnio firma zmieniła nazwę - troszkę szkoda, bo bo jednak parę ładnych lat już jest na Toruńskim rynku i swoją renomę sobie wyrobiła.

   
nowa

Cześć :) dopiero zaczynam swoją prace i nikt mi nie powiedział o pracy w święta tj powiedział, ale myślałam, ze 1.11 to jednak takie święto kiedy przychodzić nie trzeba stad tez moje pytanie jak to z tym wyglada, które święta są dniami wolnymi, a które pracującymi?

   
robert
@Nowa 03.11.2017 06:44

nie robią problemu, ale biorą pod uwagę przy zwolnieniu. ja nie pracowałem w tamtym okresie to nie wypowiem się, na szczęście uciekłem do lepiej płatnej pracy

   
były

Praca za 2000 zł BRUTTO. Zazdroszcze tym którzy trafili do grupy w której rzeczywiście jest cicho. Ja nie miałem tego szczęscia i trafiłem do grupy największych gderaczy, którzy (kilka osób koło siebie) jako jedyni w duzej (ok. 100 os. sali) potrafili na cały głos non stop sie smiac, gadac - wręcz krzyczeć! Jak ktos wczesniej wspominał praca wymaga mega skupienia (przynajmniej na początku) wiec spokoj sie przydaje. Na pogaduchy jest duza kuchnia gdzie na kanapach mozna sobie pogadac i napić sie kawy z ekspresu. Co mnie zdziwiło to to że tam każdy jest na kązde zawołnie -dosłownie od razu leci nawet co minute ta sama osoba do tej samej osoby i to doświadczeni pracowicy z pytaniem o pierdołe (ja po miesiacu znałem odpowiedz). Biuro nowoczesne, warunki super ale płaca i monotonia tych samych zajęć wykańcza i to szybko. Chętnie bym wrócił robić tam coś ambitniejszego.

   
ASKA1233

W jakim czasie po rozmowie jest odpowiedź cy dostało się prace? Czy jeżeli kandydat się nie dostał to również dostaje odpowiedz? Telefoniczna/e-mail? Wczoraj miałam rozmowę wiec się zastanawiam...

   
były
@ASKA1233 28.10.2017 10:25

Ja na rozmowie wiedziałem już ze prace dostałem. Czekałem 3 dni na kontak z agencji bo kobieta o mnie zapomniała i mnie przepraszała i trybie expressowym wysłała mi umowe i mogłem zaczynac.

   
ex-pracownik

Jeśli ktoś ma ochotę umrzeć z nudów to zdecydowanie polecam tę pracę. Tym którzy mają choć odrobinę ambicji dobrze radzę omijać OpusCapita szerokim łukiem.

   
maćko

Pracowałem tam niewiele czasu, ponieważ praca ogólnie jest nudna. Nie jest zła praca jeżeli ktoś lubi siedzieć i 8h przepisywać dane, ja po 2h padałem... nikt się nie odzywa. jest cisza, bo wszyscy muszą być skupieni. Team liderzy są spoko, ale jeśli ktoś ma bardziej żywiołowy charakter, szybko się wypali...

   
Natalia

@wiemcomówię a możesz w takim razie napisać z praktycznego punktu widzenia - czy ta premia jest faktyczne wypłacana? Jest na nią spora szansa? Czy też z tym bywa rożnie? Takie praktyczne podejście do tematu w OpusCapita to rownież bardzo ważna sprawa.

   
Klaus
@Natalia 26.09.2017 08:07

Etatowcom premia jest wypłacana niemal zawsze (trzeba się bardzo postarać, by jej nie dostać) i z reguły od 10 do 15%. W tym wątku odpowiedziałem na pytania J.G. https://www.gowork.pl/opinie_czytaj,1020436 Pozdrawia obecny pracownik digitalizacji.

   

Zostaw opinię o OpusCapita

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie OpusCapita