Orange Polska

Chorzów

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 113 ocen.

Opinie o Orange Polska

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Orange Polska

Balbina

Pracuje jako przedstawiciel handlowy...i nie polecam nikomu kto ma większe ambicje niż stażysta, bo większość ludzi siedzących w centrali to właśnie studenci lub stażyści, których zadaniem jest usprawniać moja prace i prZede wszystkim KONTROLOWAĆ to ich ulubione zajęcie ???????? siedzą i patrzą w komputer i palcem pokazują, a żadne z nich nie odbyło ani jednej wizyty handlowej....zarobki w tej chwili żałosne...rozlicza cię z każdej minuty pracy, a nie zarobisz więcej niż 2400 i to razem z premia, zatrudnienie w firmie zewnętrznej Wiec gdy masz jakiś problem to oni nawet palcem nie kiwną...kierownik wyrażenie: ma byc i koniec - traktuje jako argument na wszystko. O szkoleniach zapomnij. Praca dla studentów pierwszego roku na rozruch, ale im szybciej uciekniesz tym zdrowszy będziesz ????pozdrawiam

jaaa

u nas zatrudnili do salonu 2 osoby i po miesiacu sie zwolniły tak milusio w orange :D

Naamach

Minęło trochę czasu i znów zajrzałem na te forum. W nawiązaniu do tematu fraudów to.. od pół roku nie miałem żadnego, jak widzę że przychodzi człowiek, który "śmierdzi" przekrętem, to wole nie zarobić ale mieć święty spokój. Moim kolegom trafiał się fraud i tzw. dezaktywację. Jednak jest zasada jeżeli, takie sytuacje bywają rzadko to nikt się do niczego nie czepia jednak jeśli częściej to prawdopodobnie są z tego wyciągane konsekwencje finansowe, tak się domyślam ponieważ nie było jeszcze takiej sytuacji w salonie , w którym pracuje.

ja222

Od nas z salonu powoli wykruszają się starzy dobrzy pracownicy ... niestety Orange już powoli sięga dna Przez cały dzień salon odwiedza może 10-20 klientów z czego 90% to emeryci i renciści którzy nie potrafią doładować 5 zł telefon na przyciski ... Oczywiście cała wina za wyniki sprzedaży zwalana jest na sprzedawców (bo nie dzwonią itp) , Kierownictwo wyładowuje swoje frustracje, szkoda nerwów już lepiej pracowć w biedronce na kasie ... Złote czasy w telekomach już dawno się skończyły

987orbit

Polecam katowice infolinię na skłodowskiej jeśli lubisz : - napiętą atmosferę, ktoś by to mógł nazwać mobbingiem ale pewnie tego kogoś by pozwano - pracę do 23 przez połowę miesiąca - zmiany po 10H na słuchawce, szczególnie po trzy dni z rzędu :) - wydłużanie "obligatoryjne" dniówki bo "jest potrzeba" do 10h ( tak parę dni z rzędu) - pracę w weekendy - pracę w święta - pracę w wigilię - pracę w sylwestra - opieprz od klientów & "upomnienia" od przełożonych - za wszystko i za nic - przymusowe urlopy w styczniu, lutym i innych miesiącach gdzie nie ma po co iść na urlop - kasowanie planowanych urlopów - śmieszne stawki za sprzedaż usług wypłacane kwartalnie z opóźnieniem ( nie wypłacane jeśli już tam nie pracujesz mimo że je wypracowałeś wcześniej) - minimalną krajową po 1-2-3-4-.......... 15 latach pracy - brak zniżek na usługi mimo że jesteś dzielnym pracownikiem :) Polecam serdecznie

Wojtek

Orange to od samego początku złodzieje. 1. Jeszcze gdy byli Telekomunikacją Polską oszukiwali studentów pracujących u nich przez Work Service (pośrednik) za parę groszy miesięcznie. Wszyscy dostawaliśmy dużo mniej niż wynikało z naszych obliczeń. 2. Przy Neostradzie umowa tak skonstruowana, że pół roku płaciłem za utrzymanie łącza, z którego nie korzystałem, 3. Przy przeniesieniu numeru do Play uniemożliwiają przejście wynajdując najdrobniejsze niezgodności danych we wniosku o przeniesienie. 4. Przysyłają noty odsetkowe prawie rok od zakończenia umowy domagając się zapłacenia odsetek za opóźnione w płatnościach faktury. Jednym słowem najbardziej nieprzyjazna firma telekomunikacyjna jaka istnieje! Złodziejstwo zgodne z chorym, polskim prawem.

solidarnosc-80@o2.pl
@Wojtek 27.07.2017, 09:28
Orange to od samego początku złodzieje. 1. Jeszcze gdy byli Telekomunikacją Polską oszukiwali studentów pracujących u nich prz...

Warto Walczyć Razem o lepsze jutro !!! Chcecie mieć wpływ piszcie pomożemy !!!! solidarnosc-80@o2.pl

jaś

Cieszę się że odszedłem z tego [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] miałem dość gnojenia mnie na każdym kroku, mobbingu i żałosnego wynagrodzenia

Nie orange

Patologia , za wszystko kary barak dokumentu kara 100zł ciągle trzeba przestrzegać procedur syf nie warto a jak się im pieniądze nie zgadzają to potrafią zwolnić z dnia na dzień człowieka z 20letnim stażem w firmie nie warto za takie grosze się denerwować i tracić nerwy............

Zenon

Aktywacje sprzedane nieświadomie ( nie wiedziałem ze okażą sie fraudami) na Firmę - firma była czysta, takich osób jak ja w Dystrykcie Poznań jest wiele - które maja po 15 fraudow miesięcznie ale daje sie obciążenie tylko tym których chce sie pozbyć.

Zenon????

@Naamach 2017-07-10 16:27 Każą nam płacić ponad 9000 zł - wypisują maile czy już wpłaciliśmy pieniądze jako odszkodowanie dla pracodawcy - wszystko grubymi nićmi szyte - oni sami nie wiedza co robią, robią to po omacku, a wszystko to wymysł Dystrykt Menagera Poz ( kilka lat temu wyrzucili go za mobbing z Tpsy); telefony sprzedane były warte jakieś 4,5 tysiąca - oni z czapy wzięli ponad 9 tysięcy - moja płaca zasadnicza to nieco ponad 2 tysięce brutto - z czego taki człowiek ma splacic 9000 tysiecy; jak sie spytałem skąd ta suma powiedzieli ze to cena rynkowa telefonów. To jest kpina. Starsza ze sparwe dadzą do sądu; prawnika wynająłem, inspekcja pracy poinformowana, to jest próba wyłudzenia wiec pójdę do prokuratury, zrobię im armagedon i złotówki nie dostaną . W Orange pracują albo desperaci albo nieudacznicy życiowi - jak masz pieniądze to Cię zniszczą - dadzą Ci obciążenie na 9 tysięcy -( liczyli ze zapłacę te pieniądze i dam wypowiedzenie i będzie spokój) - zawiść i jeszcze raz zawiść, tak to jest jak zaglądają Ci do portfela pseudo Menagerzy, z drugiej strony dobrze ze taki stary cap zagłada tylko do portfela????????.

pracownik _ 2014

W tej pracy trzeba mieć na wszystko wywalone, na klientów i przełożonych. Osoby ze słabą psychiką, wrażliwe długo nie popracują. Idziesz do pracy, robisz swoje, wracasz do domu zimne piwko i zapominamy. Z doświadczenia wiem, że są gorsze miejsca pracy niż Oranż, kto już trochę popracował w różnych miejscach przyzna mi rację.

Zenon

Witam, ostrzegam wszystkich przed praca w Orange, po kilku latach pracy wezwali kilku Konsultantów do zapłaty odszkodowania za szkodę w imieniu pracodawcy - odszkodowanie to bagatela ponad 9 000 zł. Bo Konsultant sprzedał pod naciskiem Kierownika i ogólnej presji na sprzedaż kontrakty osobom, które okazały sie być fraudami - nie płaca abonamentów; co z tego ze komornik ściągnie od nich zadłużenie - Konsultant musi jeszcze zapłacić 9 000 zadośćuczynienia Firmie. Tak sie pozbywają pracownikow którzy maja umowę na czas nieokreślony, strasząc, ze jak sie nie zapłaci sprawa trafi do Sądu. Istne Piekło.

Wajha

Nie słuchajcie głupot w stylu "można zarobic 7000 netto" dla mnie to wpisy kierowników albo jeszcze kogoś innego zafascynowanego firmą. Podstawa owszem 1800 na rękę ale plany takie ze nie uwalisz jak nie masz połapane z kierownikiem. Dzień w dzień afera, bo faktura nie taka albo "pieniadze mi uciekają z konta" bo ludzie nie myślą i klikają co popadnie. Ogólnie Orange to sieć emerytów którzy są roszczeniowi bo im sie należy bo oni są starzy i biorą leki, dramat. 90% obsługi to płatności faktur, doładowania (oczywiście Pan/Pani mi doładuje bo ja jestem juz stara), wyjaśnianie dlaczego faktura nie taka itp. Szkoda nerwów i zdrowia.

bezstronna
@Ktos tam 10.07.2017, 19:47
Tutaj to jest tak, że wszystko jest traktowane jako fraud, chyba ,że przełożonym się to podoba ... Póki się podoba jest dobrze,...

czytam wasze wypowiedzi i dziwie sie.. nie podoba się, że masz sprzedawać? to po co zaczynać pracę w takim zawodzie? logiczne jest to, że jeśli zatrudniasz się w call center, to zawsze na 1 miejscu będzie sprzedaż, a tu same negatywy na ten temat. umiesz sprzedać - masz hajs i tyle. tak to już jest ;) a każda praca z klientem jest "trudna" i wszędzie znajdą się klienci, którzy będą mieli o cokolwiek pretensje, że nie taka kwota, nie taka jakość itp WSZĘDZIE :) pozdrawiam

Ktoś tam , pracownik oranż
@bezstronna 11.07.2017, 22:03
czytam wasze wypowiedzi i dziwie sie.. nie podoba się, że masz sprzedawać? to po co zaczynać pracę w takim zawodzie? logiczne j...

Bezstronna nie załapała, że nie chodzi o czystą sprzedaż tylko zmuszanie do fraudów za które później odpowiada, bo jest jej login w systemie. Żal mi cię kobieto, ale pewnie jesteś kierowniczką, że piszesz takie rzeczy...

Wojownik

Byłem dziś na rozmowie o prace do Salonu Orange w centrum handlowym w Poz. Wszystko pięknie ładnie, ale rozmowa się szybko rozjechała..., gdy usłyszałem, że pierwsze miesiące zatrudnienie jest w ramach umowy zlecenie, dopiero po pełnym przeszkoleniu i poprawnych wynikach sprzedażowych pojawia się propozycja umowy o prace. Nie wiem jaka podstawa i jak tam z premiami... no ale ręce opadają. Wytłumaczenie było ze strony rekrutera następujące, że firma "boi się" zatrudniać od razu na umowę o pracę (jak rozumiem nawet na okres próbny) bo wiele osób albo rzuca pracę tuż po przeszkoleniu albo ucieka na L4. Marne to tłumaczenie, nie kupuje tego. Ryzyko operacyjne pracodawcy jak wszędzie... a w końcu to zachodni kapitał i korpo a nie jakiś "warzywniak" Pana Stanisława. Naprawdę dochodzę do przekonania, że marzeniem jeszcze trochę będzie praca w Biedronce.

janek
@Wojownik 13.06.2017, 21:57
Byłem dziś na rozmowie o prace do Salonu Orange w centrum handlowym w Poz. Wszystko pięknie ładnie, ale rozmowa się szybko rozj...

Bo jak każdy przyjdzie popracuje chwilę i zobaczy co to za syf i ile usług musi wciskać klientom "w pakiecie" , jak wyglądają procedury i systemy sprzedażowe, przymus robienia jakichś chorych notatek, obdzwonek to po 2 miesiącach pracy wymięka i rzeczywiście woli iść do Biedronki ... Oprócz tego trzeba mieć na uwadze to, że klientela salonów to w większości geriatria z wiecznymi pretensjami i problemami , młodsi i kumaci już sami obsługują się przez neta i rzadko zaglądają do salonów - ta branża już dawno zeszła na psy. Nie wierz w legendy o wysokich premiach bo raz je zobaczysz a raz nie ... A plany rosną z miesiąca na miesiąc - firma zrobi wszystko aby wypłacić jak najmniej

ja22

Praca w Orange to wysysk i mobbing - niedługo będą kazali majtki sprzedawać w pakiecie

anonim

(usunięte przez administratora)

Naamach

Witam serdecznie, bacznie śledzę forum w wolnym czasie. Po przeczytaniu Twojego wpisu powiem szczerze, że rozumiem..byłeś rozgoryczony, co innego Ci obiecali co innego dostałeś, byłeś pomijany itd. Taka fałszywa gra ze strony Twojego kierownika, ale pamiętaj o jednej zasadzie. Czy to ten kierownik czy inny, nigdy ale to przenigdy nie donoś na osobę która jest Twoim bezpośrednim przełożonym. Nigdy!!. Ja swojego bezpośredniego przełożonego bardzo szanuje, bo zasłużył sobie ale nawet jeśli nie.. to w życiu nie doniósł bym na niego. Jeżeli nie akceptujesz pracy swojego przełożonego/ uważasz, że jest kompletnym za przeproszeniem debilem lub po prostu nie nadaje się na "te" stanowisko, masz do wyboru : a) przeboleć, zacisnąć zęby, próbować wszystko znosić (będzie ciężko), b) porozmawiać z nim tylko na spokojnie, powiedzieć, że słyszałeś że miałeś dostać bony nie dostałeś ich dlaczego, czy mógłby udzielić Ci jakiś wskazówek co powienienes poprawic a moze mu w czyms pomoc, skoro zapodział Twoje papiery to mozesz mu pomoc je ogarnac, bo naprawde cenisz go jako kierownika i rozumiesz jak to wszystko dziala w handlu w koncu jest tyle biurokracji itd. (poswiecisz troche swojego dodatkowego czasu bo zrobisz to po pracy..), praca Ci sie podoba masz wyniki i chcesz z nim zyc w zgodzie i w wspolnym zrozumieniu c) zwalniasz sie i szukasz innej pracy. Ja bym wybral opcje "b". Pracując na infolini miałem kierownika, z którym się nie zgadzałem, miałem bardzo dobrą sprzedaż ale w jednym miesiacu slabszy NPS, przez co musialem wypelniac jakies dodatkowe papierki podczas rozmowy co utrdnialo mi prace. Powiem Ci, że było to dla mnie upokarzające, że ja pracownik który zapie*** żeby wyrobić cele na grubo ponad 150% i na całą grupę, musi robić takie głupoty, ale zrozumiałem że tak po prostu jest. Nie ważne ile pracujesz jak sie starasz etc. w kazdym miesiacu musisz byc dobry..ale do sedna. Poszedlem do P. Kierownik, z nia porozmawiac na temat mojej dodatkowej biurokracji... powiedzialem wprost co mi lezy na sercu, ze w zyciu bym nie doniosl na nia itd. bo szanuje jej prace, ale tak byc nie moze. Musimy dojsc do kompromisu.. to jest handel, razem pchamy ten "wózek"... wyszlo tak, ze staralem sie nigdy nie dopuszczac wiecej do slabszego npsa, ale moj kierownik docenil ten gest. Na koniec mojej pracy dostalem swietne rekomendacje. Powiem Ci, że warto być lojalnym pracownikiem, i rozmawiac otwarcie ale ze swoim bezposrednim przelozonym. Nigdy nie donos.

Kasia

" Przykładanie się do roboty" w handlu w Polsce w dzisiejszych czasach to niestety wciskanie na siłę klientom niechcianych usług wypełnianie stosu raportów i tabelek i tłumaczenie się przełożonym z każdego klienta. Firmy zrobią wszystko aby wskazniki przychodow zgadzały się co niestety okupione jest zdrowiem psychicznym pracowników. Praca w sprzedaży i obsludze kliena w korporacjach (banki, sieci komórkowe, firmy ubezpieczeniowe) to obecnie największy syf i po jakimś czasie zawsze przychodzi wypalenie

Naamach
@Kasia 20.05.2017, 11:04
" Przykładanie się do roboty" w handlu w Polsce w dzisiejszych czasach to niestety wciskanie na siłę klientom niechci...

"przykładanie się do roboty" w moim odczuciu wygląda zupełnie inaczej, prawdopodobnie dlatego że jestem dobrym handlowcem to też mam inne nastawienie do tej roboty. Według mnie "przykładanie się do roboty" to nie jak to nazwałaś "wciskanie ludziom usług których nie potrzebują" tylko doradzanie i faktyczne obniżanie ich rachunków lub pozostawianie w takiej samej wysokości przy jednoczesnej dosprzedaży. Szanowna Pani Katarzyno proszę się nie obrażać ale śmiem twierdzić, że nie zna Pani dobrze całej oferty ale nie tylko tej na wydrukowanej etykiecie dla klientów ale również tej, którą możną uzyskać poprzez swoją własną kreatywność. Kwoty abonamentów są stałe, rabaty są stałe, promocje są stałe, tylko nie każdy doradca wie bo się nie zainteresował albo po prostu nie jest dociekliwy gdzie szukać tych rabatów, promocji itd, i powtarzam nie nawiązuje tu do oferty, która została przedstawiona na ulotce dla klienta, mówię o własnej kreatywności i ogólnie dostępnych rabatach .. na stronie internetowej, przez telefon itd. Obsługa posprzedażowa również jest ważna, pomimo tego że w danej chwili nie zarobimy więcej na kliencie to ważne jest utrwalenie przywiązania do siebie. Np. ja swoim klientom wysyłam życzenia z okazji imienin, po każdej sprzedaży dzwonie pytam się czy wszystko ok, jak fakturka czy ma Pan/Pani jakieś pytania. Fakt to mnie kosztuje dużo wysiłku, ale TO nazywam "przykładaniem się do roboty". Co więcej jak trzeba zostać w salonie godzinę... dwie dłużej bo widzę szansę to zostaje.. jak trzeba dokończyć rzeczy których nie zrobiłem wcześniej to zostaje.. Handel to ciężki kawałek chleba, ale z drugiej strony pomimo posiadanego wykształcenia nie wyobrażam sobie pracy w urzędzie, myślę że zanudziłbym się na śmierć, w dodatku te niskie wynagrodzenie odpycha mnie... A tak fakt, ciężko pracuje ale czy na infolinii jak wcześniej wspominałem czy w salonie tak jak obecnie pracuje jestem bardzo zadowolony z pracy. W dniu kiedy przychodzi dzień "Matki Boskiej pieniężnej" na mojej twarzy pojawia się uśmiech i wiem, że było warto. Pozdrawiam i życzę sukcesów w innej branży.

kooo

odradzam prace w salonie, mobbing na porzadku dziennym trzeba wciskac 100 tysiecy uslug , orange love , konta , kaza robic notatki podczas rozmowy z klientem i wypelniać tabelki , do tego systemy do obslugi klienta bardzo nieciekawe czasami ciężko wyczytać klientowi co ma i ile płaci i jakie ma rabaty ... omijać orange szerokim łukiem !

duck

W Rzeszowie jest tragedia kierownicy nie potrafią pomoc podwładnym wprowadzać zamówień przez co klienci się zrażają i rezygnuja wiec strata dla firmy jeszcze jak jest nowe szkolenie z czegoś to każą iść na zwolnienie... Nie polecam bo Malo kompetentnych osób w tej firmie pracuje i tylko Cie gnoja i wytykają bledy nie widząc swoich jeszcze większych..

aliceee

Beznadziejne systemy do obslugi - rozwijalne drzewka które wyglądają rodem jak z lat 90 - aby włączyć lub wyłączyć prostą usługę lub zrobić cesję trzeba się niezle naklepać ... zwrot sprzętu dzierżawionego to jakiś horror ... zdarza się, że nie ma czasu na tą sprzedaż gdyż więcej zajmuje ogarnięcie systemu i dziwnych procedur ... a jak słyszę od klienta że chce przenieść do nas numer stacjonarny to nie wiem czy mam się śmiać czy płakać .... Ogólnie rzecz biorąc praca jest bardzo stresująca ponieważ po pierwsze systemy są nie dla nas aby usprawnić obsługę tylko po to aby rzucać kłody pod nogi , po drugie wieczny mobbing, po każdym kliencie trzeba wypełniać stosy programów tabelek, robić śmieszne notatki ktore do nieczego tak na prawdę nie są przydatne , jak nie masz zrobionego planu na 50% w polowie miesiąca to licz się z dywanikami i codziennej presji do końca miesiąca po kilka razy dziennie... a wisienką na torcie są zarobki .... obiecują wielkie prowizje a za podpisaną umowę na komórkę płacą 4-5 zł ... Nasi wspaniali Klienci ??? - większa część dnia pracy to wysluchiwanie skarg, pretensji , problemow technicznych , wiecznie nie naliczające się rabaty (orange obiecuje 100 milionow kombinacji rabatowych klientom a jak przychodzi co do czego to faktura zamiast 50 zł naliczana jest na 200 zł bo w naszym swietnym systemie ciągle się coś nie zaznaczy , coś się wyłączy) ahh można książkę pisać. Nie polecam pracy w salonie...

florek
@aliceee 10.02.2017, 16:33
Beznadziejne systemy do obslugi - rozwijalne drzewka które wyglądają rodem jak z lat 90 - aby włączyć lub wyłączyć prostą usług...

witaj aliceee , w Katowicach na ul.Curie-Skłodowskiej call center orange przez agencje pracy tymczasowej work service szuka pracowników na stanowisko konsultant linii przychodzącej i w związku z tym chciałem Cię zapytać czy orientujesz się , jak tam jest ,czyli jaka atmosfera w pracy i relacje z przełożonymi,czy kasa w terminie jest wypłacana itp. ,jak tam się pracuje?

Pep

Mam pytanie o zarobki w salonie własnym podstawa plus premia ile wychodzi na rękę. Czy ktoś się pochwali? :) podkreślam salon własny będę wdzięczny

Iza
@nickelodeon 15.02.2017, 18:21
Zarobki w salonie własnym 2300 lub 2400 brutto max za podstawę. Premie zależy. Średnio ok.500

Trzeba być strasznym cieniasem, zeby w salonie własnym dostać tylko 500 zł premii...

Naamach
@nickelodeon 15.02.2017, 18:21
Zarobki w salonie własnym 2300 lub 2400 brutto max za podstawę. Premie zależy. Średnio ok.500

Zarobki w salonie własnym tzw. firmowym 2400 podstawy to się zgodzę, niektórzy moi współpracownicy mają nawet mniej pomimo, że mamy podobny staż pracy, ale to kwestia negocjacji :). Jeżeli chodzi o kwestie premii to hmm ciężko mi sobie wyobrazić jak można dostać 500 zł premii chociażby ze względu na cele które są stawiane i wskaźniki przeliczenia. Podam przykład.. Aby dostać w miarę sensowną premię należy zrobić minimum 4/5 celu, jeżeli te cele są niezbyt wygórowane (oczywiście to pojęcie względne) to i tak przy wykonaniu 4/5 dostaje się około 700 zł na rękę co daję z podstawą około 2200-2400 zł na rekę. Jeżeli natomiast ma się takie cele, że po wyrobieniu 4/5 dostaję się 500 zł to może świadczyć tylko o tym, że są one niskie (w moim odczuciu) a co za tym idzie łatwo je wyrobić... i zrobić zamiast 4/5 celu to 6/5 i dostać automatycznie lepszy przelicznik premii i więcej pieniędzy. Więc albo Szanowny użytkowniku nie przykładasz się do roboty albo nie nadajesz się na handlowca ale o tym zdecyduje Twój szef lub zdecydował były szef:). W tej branży nie ma miejsca na lenistwo. Obecnie każdy handlowiec jest na tzw. "prowizji" i nie ma czy się stoi czy się leży to i tak się należy. Podsumowując nie zgodzę się z Twoją opinią, co więcej nie radzę się sugerować osobom zainteresowanym Pana Opinią.

fidel

Witam serdecznie wszystkich... Miesiąc temu odpowiedziałem na ogłoszenie z agencji pracy tymczasowej jobman w Katowicach, w którym szukają kogoś na stanowisko konsultant linii przychodzącej, dziś pani z agencji do mnie zadzwoniła celem umówienia się na spotkanie i przypomniała szczegóły oferty, a więc umowa o pracę tymczasową na 18 m-cy, 3/4 etatu, 13 zeta brutto/godz. ,praca na zmiany do godz.23 przez 7 dni w tygodniu.Ale zastanowiło mnie jedna rzecz o którą chciałbym zapytać bo spotkałem się z tym pierwszy raz w życiu, otóż przed podpisaniem umowy (umowa pracę tymczasową), podpisuje się tzw. wstępną umowę zlecenie na okres 3 tygodni, w trakcie których odbywa się szkolenie po 6-7 godzin dziennie przez 3 tygodnie. No i powiedzmy ,że niech będzie.... chociaż jak wcześniej się zatrudniałem u kilku innych pracodawców to wszystkie szkolenia odbywały się normalnie w trakcie pracy po podpisaniu umowy.... I teraz najciekawsza informacja....jeśli szkolenie zaliczy się pozytywnie, to zostaje podpisana z agencją umowa o pracę tymczasową i ponoć za te 3 tygodnie szkolenia ma się zapłacone...,ale jeśli szkolenia się nie zaliczy , to nie ma zapłaty za szkolenie, a wiec 3 tygodnie po 6-7 godzin dziennie zostało poświęcone za darmochę...., spotkałem się z opinią, że te zaliczenia szkolenia to tak naprawdę zależy od tego czy dana osoba "przypadnie do gustu" osobom szkolącym i przyszłemu kierownikowi..... Osobiście tak po pewnych przemyśleniach to powiem ,że to nie ładne postępowanie..... , uważam, że jeśli ktoś po rozmowie zdecyduje się na kogoś to powinno się szkolić po podpisaniu umowy, a tak to serwuje się człowiekowi dodatkowy i niepotrzebny stres bo człowiek będzie poświęcał prawie całe dniówki przez 3 tygodnie w niepewności czy będzie mieć za nie zapłacone czy okaże się ,że poświęcał czas za frajer.... Jeśli ktoś może się w tej kwestii wypowiedzieć , to będę wdzięczny...., temat dotyczy call center w Katowicach na ulicy Marii Curie-Skłodowskiej

stańczyk
@fidel 01.02.2017, 18:11
Witam serdecznie wszystkich... Miesiąc temu odpowiedziałem na ogłoszenie z agencji pracy tymczasowej jobman w Katowicach, w kt...

", spotkałem się z opinią, że te zaliczenia szkolenia to tak naprawdę zależy od tego czy dana osoba "przypadnie do gustu" osobom szkolącym i przyszłemu kierownikowi....." Totalna bzdura. Zaliczenie szkolenia odbywa się na podstawie testów z poszczególnych partii materiałów i końcowego testu z całości. Jeśli nie zaliczasz większości testów, masz problem z obsługą komputera z wyszukiwaniem danych,to to, czy ktoś ze szkolących, czy team leaderów Cie lubi, czy nie nie ma znaczenia, po prostu oblewasz testy wiec nie ma podstaw,żeby Cie zatrudnić. Obszar wiedzy jest ogromny, ale na testach masz dostęp do bazy danych, nie lecisz z pamięci tylko każdą odpowiedz wyszukujesz i masz na to czas . Jeśli nie potrafisz zaliczyć testu mając gigantyczną, legalną ściągę pod ręką to sorry, faktycznie kiepski kandydat z Ciebie :) Wiedzy jest dużo ( przydatna nawet w życiu codziennym ), dlatego szkolenie trwa 3 tyg i pokazuje czy ktoś nadaje się czy nie. Jeśli ktoś twierdzi,że zatrudnienie po nim jest czyimś widzimisię to znaczy że mu się nie chciało. Przekrój wiekowy osób które są zatrudniane jest ogromny, co pokazuje,że jak się chce to się da. :) Przyjdź, podejmij wyzwanie i sam sprawdź :) Nie słuchaj ludzi leniwych i nieporadnych życiowo.

fidel
@stańczyk 03.02.2017, 14:12
", spotkałem się z opinią, że te zaliczenia szkolenia to tak naprawdę zależy od tego czy dana osoba "przypadnie do gu...

Dzięki za konkretną odpowiedź i rozwianie wszelkich wątpliwości...... . Rozmowę z panią z agencji mam w następnym tygodniu, tak więc zobaczymy co dalej będzie....

swietokrzyskie

Pierwszego dnia w pracy każą siadać za biurko i obsługiwać klientów!!! bez żadnego szkolenia!!! Każdego dnia dają nowe materiały do nauki a gdy czegoś się nie rozumie to niema kto wytłumaczyć bo na wszystko brak czasu!!! nikt nie chce się uganiac z nowym pracownikiem. Jeśli ktoś ma słabe nerwy to nie polecam tej pracy!!!

oj działo się działo

Niestety nastąpiło niepoważne podejście ze strony rekruterów Orange. Nie szanują ludzi, totalne zero. Bowiem mogę dokładnie wraz z godzinami połączeń i nagraniem na pocztę głosową również przestawić proces w jaki kontaktowali się ze mnąi jak to wyglądało. Lepsze niż niejeden film... Wycofują się nagle z tego co bylo ustalone, i stąd wtedy muszą udawać że było inaczej... Przynajmniej pobieżnie więc opiszę proces w jaki zadziałało Orange w tym przypadku... W momencie pojawienia się ogłoszenia, przez to, że pracowałem już wczesniej na umowę zastępstwo , wiec już byłem krótko pracownikiem Orange S.A. . Stąd zdecydowałem się rekrutować ponownie na stanowisko. 27.12.2016 r. o godz 10:57 zadzwoniła do mnie P. J.B z informacjją, iż pamięta mnie gdy mnie juz wczesniej rekrutowała, skontaktowała się z salonem gdzie pracowałem i gdzie teraz miałbym dalej pracować, i informuje mnie o miłej decyzji, iż salon zgadza sie, abym został zatrudniony na to stanowisko w tym salonie. Że cieszy się, że wrócę i nie będzie musiała specjalnego procesu rekrutacji przeprowadzać. Oraz że w tym właśnie momencie podejmie w systemie proces decyzyjny przywracania mnie do pracy, które ze względu na okres urlopowy, i fakt że wielu pracowników jest na urlopie nastąpi na 99% od 15.01.2017 r i że skoro jestem dyspozycyjny od zaraz to bardzo dobrze. Stąd przyjąłem to do wiadomości, podziękowałem za tą możliwość i decyzję w związku z moją osobą. Ucieszyłem się i zrezygnowałem z innych procesów w jakich brałem udział Proszę sobie wyobrazić , że 30.12.2016 r. o godz. 14.39 ponownie otrzymałem telefon, że wszystko ok, ale że mam orzeczenie o stopniu niepełnosprawności a salon będzie wymagał pracy w zmianach po 12 godzin na dobę i może to być pewien problem... Stąd wysłałem mail wyjasniający, że nie stanowi to żadnego problemu z mojej strony , bowiem mogę pracować po napisaniu odpowiedniego oświadczenia i potwierdzeniu przez lekarza, w zmianach po 12 godzin... I jakież moje zdziwienie, gdy nagle dowiaduję się , że naszą rozmowę z 27.12 nagle Orange uważa za niebyłą, Pracownik kieruje od teraz maile do swojego przełożonego, który oględnie jedynie informuje mnie o trwającym "nagle" dalej procesie rekrutacyjnym i negując jakoby wcześniejsze rozmowy próbuje zanegować ich sens. Nie chcę więc oczywiście przesyłać całych rozmów i nagrania na pocztę głosową ze strony Orange z dn. 27.12 do analizy przez Państwa....Ale ze strony Orange nagle następuje negacja tejże rozmowy i sugerowanie, że jasną informację o zatrudnieniu i przywróceniu do pracy odebrałem błędnie. Jest to po prostu niewłaściwe i niepoważne. Czyż jasną decyzję przekazaną tak jak opisałem można zrozumieć inaczej? Stąd uważam takie podejście za niewłaściwe zwłaszcza z poziomu korporacji Orange S.A. i w związku z tym podziękowałem za wcześniejszy kontakt i zaproponowaną propozycję brania dalszego udziału w nowym procesie rekrutacyjnym.... widząc ich postępowanie zrobiłem tak aby moja osoba nie musiała być powodem problemów dla pracowników i ich przełożonych w sposobie wycofywania się ze swoich własnych decyzji... Bowiem ta sama osoba która poinformowała mnie o zatrudnieniu zadzwoniła ponownie dziś i powiedziała (jakby tamtej romowy nie było), że zaprassza mnie na rozmowę kwalifikacyjną (hahahaha). Podziękowałem więc za niepoważne traktowanie z ich strony i Myślę, że w sposób dość dokładny opisałem jak to wyglądało, zwłaszcza w zakresie rozmów i użytych słów i rozjaśni nieco wygląd przeprowadzania tego procesu względem mojej osoby. Stąd podziękowałem i naturalnie nie oczekuję na odpowiedź, która z ich strony znów miałaby mijać się z prawdą. Uważajcie więc, czy chodzenie na rekrutacje i ewentualne decyzje z ich strony i w Was nie uderzą i nagle zrezygnujecie z innych procesów a tu Wam powiedzą, że pozytywna wcześniejsza decyzja nagle jest niebyła i proces trwa nadal (haha).. Teraz sie z tego śmieję ale do śmiechu naprawdę mi nie było... i też Wam tego nie życzę

oj działo się działo

Niestety nastąpiło niepoważne podejście ze strony rekruterów Orange. Nie szanują ludzi, totalne zero. Bowiem mogę dokładnie wraz z godzinami połączeń i nagraniem na pocztę głosową również przestawić proces w jaki kontaktowali się ze mnąi jak to wyglądało. Lepsze niż niejeden film... Wycofują się nagle z tego co bylo ustalone, i stąd wtedy muszą udawać że było inaczej... Przynajmniej pobieżnie więc opiszę proces w jaki zadziałało Orange w tym przypadku... W momencie pojawienia się ogłoszenia, przez to, że pracowałem już wczesniej na umowę zastępstwo , wiec już byłem krótko pracownikiem Orange S.A. . Stąd zdecydowałem się rekrutować ponownie na stanowisko. 27.12.2016 r. o godz 10:57 zadzwoniła do mnie P. J.B z informacjją, iż pamięta mnie gdy mnie juz wczesniej rekrutowała, skontaktowała się z salonem gdzie pracowałem i gdzie teraz miałbym dalej pracować, i informuje mnie o miłej decyzji, iż salon zgadza sie, abym został zatrudniony na to stanowisko w tym salonie. Że cieszy się, że wrócę i nie będzie musiała specjalnego procesu rekrutacji przeprowadzać. Oraz że w tym właśnie momencie podejmie w systemie proces decyzyjny przywracania mnie do pracy, które ze względu na okres urlopowy, i fakt że wielu pracowników jest na urlopie nastąpi na 99% od 15.01.2017 r i że skoro jestem dyspozycyjny od zaraz to bardzo dobrze. Stąd przyjąłem to do wiadomości, podziękowałem za tą możliwość i decyzję w związku z moją osobą. Ucieszyłem się i zrezygnowałem z innych procesów w jakich brałem udział Proszę sobie wyobrazić , że 30.12.2016 r. o godz. 14.39 ponownie otrzymałem telefon, że wszystko ok, ale że mam orzeczenie o stopniu niepełnosprawności a salon będzie wymagał pracy w zmianach po 12 godzin na dobę i może to być pewien problem... Stąd wysłałem mail wyjasniający, że nie stanowi to żadnego problemu z mojej strony , bowiem mogę pracować po napisaniu odpowiedniego oświadczenia i potwierdzeniu przez lekarza, w zmianach po 12 godzin... I jakież moje zdziwienie, gdy nagle dowiaduję się , że naszą rozmowę z 27.12 nagle Orange uważa za niebyłą, Pracownik kieruje od teraz maile do swojego przełożonego, który oględnie jedynie informuje mnie o trwającym "nagle" dalej procesie rekrutacyjnym i negując jakoby wcześniejsze rozmowy próbuje zanegować ich sens. Nie chcę więc oczywiście przesyłać całych rozmów i nagrania na pocztę głosową ze strony Orange z dn. 27.12 do analizy przez Państwa....Ale ze strony Orange nagle następuje negacja tejże rozmowy i sugerowanie, że jasną informację o zatrudnieniu i przywróceniu do pracy odebrałem błędnie. Jest to po prostu niewłaściwe i niepoważne. Czyż jasną decyzję przekazaną tak jak opisałem można zrozumieć inaczej? Stąd uważam takie podejście za niewłaściwe zwłaszcza z poziomu korporacji Orange S.A. i w związku z tym podziękowałem za wcześniejszy kontakt i zaproponowaną propozycję brania dalszego udziału w nowym procesie rekrutacyjnym.... widząc ich postępowanie zrobiłem tak aby moja osoba nie musiała być powodem problemów dla pracowników i ich przełożonych w sposobie wycofywania się ze swoich własnych decyzji... Bowiem ta sama osoba która poinformowała mnie o zatrudnieniu zadzwoniła ponownie dziś i powiedziała (jakby tamtej romowy nie było), że zaprassza mnie na rozmowę kwalifikacyjną (hahahaha). Podziękowałem więc za niepoważne traktowanie z ich strony i Myślę, że w sposób dość dokładny opisałem jak to wyglądało, zwłaszcza w zakresie rozmów i użytych słów i rozjaśni nieco wygląd przeprowadzania tego procesu względem mojej osoby. Stąd podziękowałem i naturalnie nie oczekuję na odpowiedź, która z ich strony znów miałaby mijać się z prawdą. Uważajcie więc, czy chodzenie na rekrutacje i ewentualne decyzje z ich strony i w Was nie uderzą i nagle zrezygnujecie z innych procesów a tu Wam powiedzą, że pozytywna wcześniejsza decyzja nagle jest niebyła i proces trwa nadal (haha).. Teraz sie z tego śmieję ale do śmiechu naprawdę mi nie było... i też Wam tego nie życzę

head hunter
@oj działo się działo 03.01.2017, 10:55
Niestety nastąpiło niepoważne podejście ze strony rekruterów Orange. Nie szanują ludzi, totalne zero. Bowiem mogę dokładnie wr...

Wcale mnie to nie dziwi, jakość rekrutacji mocno spadła od kad zatrudniają dwudziestoparoletnie dziewczynki... Ja również nie mam przyjemnych doświadczeń właśnie z Działem rekrutacji w centrali na jerozolimskich.

Naamach

Witam serdecznie, swoją przygodę w Orange zacząłem w porównaniu do moich przedmówców stosunkowo niedawno - 10 miesięcy temu. Pracuje w jednym z Call Center. Zacznę może od tego, że uwielbiam rozmawiać z innymi ludźmi zarówno z tymi, którzy rzucają mięsem podczas rozmowy i jak tymi, którzy spokojnie wytłumaczą jaki mają problem etc. Pracę traktuje jako wyzwanie do bycia coraz lepszym, wychodzę z założenia że w pracy trzeba się spełniać, rozwijać podejmować wyzwania i nigdy nie odpuszczać, praca w orange jest dla mnie pracą pełną wyzwań. Zacząłem od konsultanta ds. obsługi klienta głównie wyjaśnianie faktur i płatności, ale już w pierwszym miesiącu zacząłem sprzedawać - załatwiałem sprawę klienta, który został przypuśćmy wprowadzony w błąd przez konsultanta, opiekowałem się z nim do wyjaśnienia całej sprawy, zazwyczaj znajdowałem im takie rozwiązanie żeby płacili mniej a przy okazji sprzedawałem coś. Zawsze analizowałem każdego klienta, który wpadał do mnie pod kątem możliwości obniżenia jego rachunku i sprzedaży.. i tak z biegiem czasu czyli po 4 miesiącach pracy awansowałem na sprzedawcę, na którym to stanowisku jestem obecnie. Pracuje mi się naprawdę dobrze, np. lubię sobie dłużej pospać albo wyjść na imprezkę, pomimo tego, że następnego dnia mam do pracy.. jak się spóźnię 20 min to nic, po prostu odpracuje sobie to tego samego dnia, zostane 20 min dłużej co jest logiczne i nikt nie robi z tego problemu. Co więcej... przerwy mam następujące: 30 minut od monitora i 30 minut grafikowej na 8h pracy, oficjalnie powinniśmy wykorzystywać 5 min po każdej przepracowanej godzinie (od monitora) a grafikowa w ustalonych godzinach, ale.. ja się tego nie trzymam chodzę na przerwy jak mi się podoba, grunt żeby ich nie przekraczać, a jak jednego dnia przekroczę to drugiego musze oddać żeby ogólna statystyka na koniec miesiąca była w porządku. Plusem jest jeszcze to, że jak danego dnia wprowadzę około 12-13 zamówień na które to wprowadzanie do systemu poświęcę 1:20h, to spokojnie te jeszcze 30 minut mogę posiedzieć na statusie przeznaczonym do sprzedaży. W tym czasie jem kanapkę/obiad lub idę zapalić, w końcu zrobiłem swoje a, że szybciej niż mam na to przeznaczony czas to druga sprawa..:)/ Czasami zdarzają się momenty, że naprawdę trzeba sporo podzwonić po innych działach, pogłówkować co zrobić, żeby klientowi wprowadzić korzystną ofertę.. ale w końcu to jest praca pełna wzywań - jesteś kreatywny, "pociąga" Cię to.. więc działasz. Teraz kwestia ludzi z którymi pracuje (traktuje to jako ważny aspekt pracy), wiadomo są ludzie, którym lepiej nic nie mówić bo zaraz wykorzystają to przeciwko Tobie, pozazdroszczą, będą się doszukiwać spisku itd... a są tacy (z którymi warto utrzymywać kontakt), którzy zawsze Ci pomogą i naprawdę można stworzyć fajny zgrany zespół w pracy i poza nią. Kolejna kwestia to wynagrodzenie, które działa na mnie bardzo motywująco.. jak przychodzi dzień Matki Boskiej Pieniężnej, 10-tego każdego miesiąca to mam ochotę wybuchnąć, ze szczęścia, choć na samym początku nie było aż tak kolorowo. Mój pierwszy miesiąc pracy to wypłata rzędu 1600 zł netto, drugi miesiąc to 2100 netto, trzeci 2300 netto, czwarty 2900 netto a każdy kolejny poniżej 3500 netto nie schodziłem, obecnie zarabiam około 4200 netto, czyli brutto około 6300 zł brutto. Jak dla mnie jest to dobra wypłata. Dobrze a teraz minusy pracy. Po pierwsze pracuje się czasami w godzinach 10-20, i tak naprawdę wstaję rano zrobię jakieś zakupy, przeglądnę wiadomości w necie i musze iść do pracy, wychodzę rano a przychodzę późnym wieczorem ponieważ pomimo, że pracuję do 20 to czasami muszę zostać dłużej nawet do 22.00 oczywiście z własnej nie przymuszonej woli, po prostu przygotowuje ofertę klientom albo sprawdzam zamówienia itd., lubię mieć wszystko pod kontrolą... Kolejny minus taki.. jest to praca stresująca, jak nie wyrobi się pewnych wskaźników to nie ma premii i nie chodzi tu o ilość wprowadzonych zamówień tylko inne wskaźniki jak np. czas załatwienie sprawy, itd.. nawet czas kiedy nie rusza się myszką jest traktowany jako czas nieefektywny. I jeden z ważnych minusów-> polityka firmy, jeszcze trzy miesiące wprowadzając tyle samo aktywacji zarobiłbym około 2x więcej.. eh no cóż jeszcze stawki są akceptowalne. Ostatni minus, bo niestety muszę już kończyć jest taki, że akurat zmieniła mi się Pani kierownik, która według mnie kompletnie nie nadaję się na stanowisko osoby prowadzącej grupę. Osoba ta potrafi mnie tylko i wyłącznie opierdzielić jak coś źle zrobiłem, ale żeby doradzić jak rozwiązać dany problem to już w jej wypadku jest to trudne do zrealizowania. Według mnie osoba na stanowisku kierowniczym powinna szanować pracownika, doradzać mu, prowadzić go na ścieżkę rozwoju osobistego na która się na nadaje, wspierać go w ciężkich sytuacjach i WYMAGAĆ. Samym opierdzielaniem i wymaganiem nic nie osiągnie... Podsumowując polecam pracę każdej osobie, która uwielbia

Klaudia
@Naamach 09.11.2016, 00:42
Witam serdecznie, swoją przygodę w Orange zacząłem w porównaniu do moich przedmówców stosunkowo niedawno - 10 miesięcy temu....

Fajnie by było z Tobą pracować :)

Stulejarz przypalony

Zaczałem prace jeszcze w Telekomunie w 2007r. od 2012r. pod rebrandingowanym orendżem,mechaniczna pomarańczem,korpo-bestią.W róznych działach od biura nr.poprzez sprzedaż dla biznesu gdzie mozna było naprawde niezła premie wytrzaskać nie wysilając sie zbytnio zwłaszcza podczas kampanii planów abonamentowych az w koncu trafiłem do działu obsługi technicznej.Na poczatku atmosfera była fajna chociaż kasa żałosna bo minimalna i to czesto bez całego etatu na minimalnej gadzinówce.Był tez system dosprzedazy usług a takze nowych ofert podczas rozmów z klientem,najwieksze cwaniaki wyciagały całkiem niezłe premie.Koszmar zaczł sie od 2013r.Poszła plota ze oddział idzie do likwidacji,zaczeło sie karanie za nic,mobbing w ktorym aktywnie uczestniczyli takze kierownicy,obcinanie premii,zanizane a w 2013r.zdarzyły sie nawet nieterminowo wypłacone pensje no i patologiczny sytem NPS dzieki ktoremu konsultanci jako ch..e do bicia byli obciazani ocenami wystawianymi "za całokształt"pomaranczowemu korpo-molochowi,kilka osob straciło z powodu niskich ocen prace co własciwie nadaje sie do sądu pracy.Takze około 70% ludzi z ktorymi tam zaczynałem w ciagu 4 lat odeszło,rotacja jak w Lidlu albo jakimś magazynie u Janusza.Ja wprawdzie jesetm przypadkiem wyjatkowym ze względów polityczno-technologicznych ale zwykli zjadacze chleba tez mieli naprawde ciezko.Awanse i stanowiska dla osob powiazanych z lokalnym układem władzy(w koncu była telekomuna)gnojenie osób wartosciowych,kompetentnych ktorrzy w sporej ilosci poprzechodzili do innych firm.Czesto bardzo niekompetentni kierownicy ktorzy mieli mgliste pojecie na jakikolwiek temat odnsnie spraw technicznych-zawodowych,kołeczka wzajemnego lizania [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] i adoracjii a takze donosiciele i moberzy ktorzy własciwie nic nie robili,ba nasmiewali sie z frajerów ktorzy za...ja po 100 połaczeń dziennie no bo sami mieli premmie,stanowiska szkolenia itd.Reasumując dno i 100 metrów mułu,firma istnieje tylko ze wzgledu na spadek i sentyment po telekomunie u czesci zwłaszcza starszych klientów.

agencyjna

Pracowałam w Call Center w Chorzowie na zleceniach. Atmosfera super! Praca mało stresująca - kontakt z klientem raczej mailowy, bardzo rzadko telefoniczny. Zarobki niskie, ale pracowałam "pod Agencją". Najgorsze wg mnie jest właśnie podział na pracowników etatowych i agencyjnych, duże różnice w zarobkach - etatowi zarabiają tam ok. 2 razy więcej. Ogólnie wspominam bardzo miło, głównie ze względu na relacje z przełożonymi i atmosferę.

ef
użytkownik zarejestrowany

widze ze większość osób tutaj pisze z perspektywy pracownika/ osoby która chce się zatrudnić w Orange..ja napisze ze perspektywy klienta może wiec od lat mam u nich telefon i numer i jestem bardzo zadowolony zawsze zaoferują dla mnie jakąś korzystną ofertę

janek

jesli mobbing Wam nie straszny, wypisywanie "notatek" po kazdym kliencie desperackie wydzwanianie i inne sposoby naganiania nie są Wam obce to zapraszam do orange

asia

Premie trochę liche nawet jesli wykona się plan ... u konkurencji płacą więcej sorry ale wyciągać 3 tys ( juz z podstawą) to [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] nie urywa ... za uzeranie sie z ludzmi i presje sprzedazową ....

Rafał Dziurowicz

Uważajcie i czytajcie umowy, "pracując" w Orange na Sprzedaży Aktywnej może się okazać że będzie to wolonatariat. Pozdrawiam 10 letni pracownik sprzedaży. W Orange praca na sprzedaży była pierwszą w której dołożyłem i zmarnowałem czas. Największa porażka w moim życiu - na fb o tym też mówię.

Rafał Dziurowicz

Uważajcie i czytajcie umowy, "pracując" w Orange na Sprzedaży Aktywnej może się okazać że będzie to wolonatariat. Pozdrawiam 10 letni pracownik sprzedaży. W Orange praca na sprzedaży była pierwszą w której dołożyłem i zmarnowałem czas. Największa porażka w moim życiu - na fb o tym też mówię.

Olaa

Troche lipa nie ma zadnej dodatkowej kasy albo bonow na swieta .... W takim tmobilu pracownicy dostają po 500 zl na swieta a tu nic ... Wstyd i zenada taka wielka firma ....

Karmidel

Odradzam prace w tej firmie, do dzis nie otrzymałem wypłaty.

jaro
@Paula 05.08.2016, 12:26
Praca w firmie bardzo mi się podobała. Wypłaty na czas a nawet wczesniej niż oczekiwaliśmy. Nigdy z tym nikt nie miał problemu....

ile godzin dzienię sie pracuję ?

klaudia
@jaro 15.11.2016, 19:58
ile godzin dzienię sie pracuję ?

Ile zarabia recepcjonistka w orange ?

Pozdrawiam

jako 11 letni był etatowy pracownik infolinii bardzo źle oceniam swojego pracodawcę. Z roku na rok jest coraz gorzej. To nic, że masz serce dla tej pracy, to nic że lubisz się angażować i masz chęć do pracy, to nic że lubisz Klientów. Praca w Orange to stres. Dla firmy nie liczysz się jako człowiek, firma nie szanuje swoich pracowników. Dla firmy jesteś tylko nic nie znaczącym zasobem, małym trybikiem w ogromnej machinie. Co roku zwalniają doskonałych specjalistów, ludzi doświadczonych, lubiących swoją pracę, sprawnie obsługujących Klientów i posiadających ogromną wiedzę. Zamiast ich doceniać, starać się zatrzymać podwyżkami, to oni pozbywają się ich jak psa, jak zbędnego balastu. Wywalają takich ludzi na zbity pysk. Smutne, ale prawdziwe. W zamian zatrudniają nowe osoby przez agencje zewnętrzne, za marne grosze. Firma nie zdaje sobie sprawy, że zatrudnianie nowych osób w perspektywie wiąże się z jeszcze większymi kosztami. Nowych ludzi trzeba bardzo dobrze wyszkolić, a oni nigdy nie zdobędą takiej wiedzy jak starzy, doświadczeni pracownicy; Nie ma czasu na pomaganie im, nie ma czasu na integrowanie się z kolegami i koleżankami, nie ma czasu na nic. Pracownik agencyjny za marne grosze nie będzie długo pracował, poszuka nowej pracy. Na jego miejsce przyjdzie nowy, którego od nowa trzeba wyszkolić. Rotacja jest bardzo duża. Pracownik jest rozliczany z każdej minuty, z każdej czynności, pracuje jak niewolnik. Nowy pracownik przez swoją niewiedzę nagada głupot Klientowi, co rodzi reklamacje. W tej firmie nie da się pracować bezstresowo, nie ma czasu na nic, trzeba wszystko robić szybko jak robot, a i tak to za mało, i tak jest źle. Życzę wszystkim pracownikom Orange podjęcia decyzji odejścia i znalezienia spokojnej, bezstresowej pracy. Szkoda zdrowia, a życie macie jedno. Trzeba odejść od tego kto nie potrafi Cię szanować.

byly pracownik

witam przeczytalam wszystkie opinie od poczatku o pracy w tej "wspaniałej" firmie....jestem byłą pracownica infolinii, na szczęście byłą! wytrzymałam 3 lata. przeszlam 3 tygodniowe szkolenie, obsługiwałam usługi mobilne, gdy byly kolejki podłaczano nam również technike (chociaż nie mialam zielonego pojecia w jaki sposob pomóc klientowi, ale co to kogo obchodziło), zdarzało się podłączenie kolejek soho, pomimo tego, ze nie znaliśmy ofert i nie mielismy dostepu do systemu biznesowego. informacja ze nie dzialaja systetmy- niewazne!!! odbieraj połączenia, staraj sie pomoc pomimo tego ze nie masz dostepu do kont klientów. najwazniejszy NPS, tłumacz sie kierownikowi dlaczego klient nie chce polecac firmy... przy kazdej rozmowie proponuj zakup nowych usług, liczy sie tylko SPRZEDAZ, to nic ze obsluguje dział płatnosci i z tego mnie szkolono. sprzedaz musi byc, pomimo tego ze jesli juz cos sie sprzeda o swoje dodatkowe pieniadze trzeba sie upominac wielokrotnie, udowadniając , ze nie otrzymalo sie przelewu. dochodza dodatkowe obowiazki a płaca zostaje taka sama, stres, monitoringi, parcie na sprzedawanie jak najwiekszej ilosci usług, plany naprawcze jesli nie wyrobisz celu, oceny za satysfakcje i dyssatysfakcje itp itd. dodatkowo od tego co "góra" wymaga od nas szaraczków dochodza klienci, cudownie jesli trafi sie ktos mily, wyrozumialy, kto zrozumie ze to nie jest konkretnie moja wina , ze z technicznych powodów nie wszedł nowy plan taryfowy, ze zle jest wystawiona fv. wtedy jest pięknie. ale jesli na dzien dobry słyszysz wyzwiska kierowane do siebie odechciewa sie wszystkiego, sa rozmowy w ktorych pojawiaja sie groźby oraz wulgaryzmy o jakich nie macie pojecia. Swoja prace w orange przeplacilam depresja . i nie chodzi tu o to czy sie starsz czy to olewasz. chodzi o to ze my pracownicy odwalamy brudna robote, jestesmy słupkami, wynikami i one licza sie dla zarzadu, nie JA jako czlowiek-pracownik, liczy sie wynik. nic wiecej.

Tyracz

Chodzi o wypowiedź Pracownik Małopolska

Tyracz

Zgadzam się w 100%. Ten opis dokładnie oddaje to, jak się pracuje w tej "cudownej" firmie. Jestem tam póki co tylko dla kasy. Jestem studentką i zarabiam około 2500 z premia. Narazie wystarczy, jednak ciągle szukam nowej pracy.

zxc
@Tyracz 05.05.2016, 13:24
Zgadzam się w 100%. Ten opis dokładnie oddaje to, jak się pracuje w tej "cudownej" firmie. Jestem tam póki co tylko...

O firmie świadczą jej pracownicy. Być może miałem pecha ale w moim przypadku (Gdańsk) poświadczyli jak najgorzej.

zxc

Opinia dotyczy rozmowy rekrutacyjnej w oddziale firmy w Gdańsku (Piekarnicza). Moja dobra rada - zwolnić osobę przeprowadzającą rozmowę rekrutacyjną. Jeśli firmie chodziło o to, aby potencjalny pracownik porzucił chęć pracy w Orange i wyrobił sobie negatywną opinię o firmie to moje gratulacje. Zadanie wykonane.

anonim
użytkownik zarejestrowany

(usunięte przez administratora)

niewolnica orange

Ha ha, nic dodać nic ująć :) uśmiałam się ale trafione w sedno (7 lat w Orange)

Pracownik małopolska

Poradnik dla pracownika Orange: 1. Wciskaj kit klientom, pamiętaj, że klient przedłużający umowę nie może wyjśc tylko z przedłużeniem umowy! Finanse, energia, dodatkowy internet czy tv lub abonament. Nie chce? To w ogóle nie przedłużysz z nim umowy. 2. Masa obowiązków a narzędzi zero. Pamiętaj, że masz tak cudowny system, że nieraz nie jesteś w stanie nawet dowiedzieć się ile klient płaci obecnie za swoj abonament. 3. Nie chodź na przerwy, po co? Możesz rano zjeśc śniadanie w domu, a potem dopiero po 12 godzinach pracy. Co za problem? 4. Pamietaj o rutynie! Jedna malutka rzecz i... właśnie pozbyłeś się 500 zł. Gratuluję! 5. Masz problem z którym nie możesz sobie poradzić? System nie działa? Nietypowa sprawa? Zadzwoń na jedną z kilku infolinii wspracia, BOK czy do przełozonego. I tak wszyscy mają Cię gdzieś i każdy mówi co innego. 6. Klient okazał się fraudem? Super zabierzemy Ci prowizję za ten kontrakt! 7. Rutyna... myślisz, że to koniec? Nie, wróci szybciej niż się spodziewasz, wpadnie po doładowanie, ucieknie i znowu pozbędziesz się 500 zł. Reklamacja? A co to takiego? Jak nie obsłużyłeś tak jak Orange wymaga to płać. Acha, i zabierzemy też pieniądze z konkursów. 8. Prowizja tylko Cię ratuje. Ale, ale! Nie zdziw się, że za przedłużenie umowy z klientem, który spędził z Tobą trzy godziny, marudził, był niemiły czy jakikolwiek dostaniesz około 1 zł. Co w tym dziwnego? 9. Urlop? No jak już musisz... Jesteś chory? Nie możesz mówić, a smarki wypływają z Twego nosa jak rwący potok po deszczu? Nieszkodzi, MASZ przyjśc do pracy! 10. Szkolenia. Jakie pranie mozgu? Toż to super dokształcanie jest, a nie jakaś strata czasu, no co ty mówisz? 11. Przełożeni, nie wiesz, że matki urodziły ich w biurowcu TP , tudzież pod jakąś stacją bazową i oni są całym życiem związani z siecią? 12. Klienci... Jeśli myślisz, że uśmiechniesz się i będzie dobrze, klient porozmawia z Tobą, pomożesz mu w każdym problemie, a on bedzie wdzięczny... Przejdzie Ci po miesiącu. Zostaniesz oszustem [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] francuzikiem, tępakiem i ogólnie dowiesz się, że jesteś nikim. Potem się przyzwyczaisz. Klient nasz Pan! 13. A no przecież NPS! Klient od progu wrzeszczy bo chce wymienić dekoder i w poprzednich 9 nie było? Wymieniasz mu z usmiechem i liczysz, że Cię dobrze oceni? Przychodzi raport z ocen. Pierwsze 5! Och jaki ten klient miły, dał mi 5! Mnie jako osobie! Jak cudownie. Drugie pytanie: no w sumie to klient załatwił sprawę, ale czekał i dał tylko 3. Szkoda... I ostatnie pytanie, jak ocenia sieć. Co?! Tylko 1! I teraz się tłumacz człowieku przed przełożonym, DLACZEGO nie byłeś cudotwórcą i klient wściekły na Orange nie pokochał całym sercem Orange. Przeciez to najwazniejsze! Zastanów się czy sie w ogóle nadajesz do tej pracy!

Rafał Dziurowicz
@Pracownik małopolska 16.03.2016, 16:57
Poradnik dla pracownika Orange: 1. Wciskaj kit klientom, pamiętaj, że klient przedłużający umowę nie może wyjśc tylko z przedł...

Lepiej sam bym tego nie ujął :)

laboga

Pracowałem w Orange/TPSA ponad dwadzieścia lat. Co roku straszyli zwolnieniami. Kultura pracy sięgnęła dna. Ostatnio gdy znowu postraszyli - rzuciłem ten syf. Nie to nie :) Ogólnie rzecz biorąc - żenująca firma. Jak kto chce niech dla nich pracuje.

Pracownik partnerski

Jestem zatrudniony przez firme wspołpracującą.Pracuje na administracji!! to troche inna robota. Wypłata 1850 netto, brak dodatków. Atmosfera w pracy super !! Nie jest źle ale szału nie ma... i nie będzie. Pracownik dla Orange to narzędzie... i tyle. kiedyś były dodatki premie ale te czasy juz sie skonczyły teraz tylko premie za wykonana prace... a w zasadzie za odwalona prace. Nasi pod wykonawcy robią średnio raz dobrze raz zle a pozniej ja musze sie tłumaczyć raz na miesiąc. W sumie mam to gdzies zwolnią mnie to niech zwalniają... Tylko szkoda mi troche będzie bo mam blisko do pracy i atmosfera ok. A i nie posiadam sprawnego i szybkiego internetu... w miejsce pracy jest słabo uzbrojone. Stary komputer + średnie systemy. (popularne dla nowoczesnej kadry cięcie kosztów). Kadra kierownicza zawsze sie mnie pyta jak sie pracuje ale nigdy nikt mnie nie zapytał jak mi może pomoc w pracy ! Pomimo słabych warunkow atmosfera jest super, uwazam ze kazdy kto lubi administracje i ma blisko do biura może przyjsc pracować pod warunkiem że jest miłe kierownictwo.

Co za brednie

Widze ze tu wypowiadają się sami frustraci którym sie nie powiodło i zostali z pracy wylani, lub lenie co chcieliby zarobić a się nie narobić. Praca w Orange jest dla osob ktore potrafią rozmawiać z ludzmi, są wygadani i odważni. Nie każdy nadaje się na to stanowisko. Pracuję U AGENTA i zarabiam 2500 NETTO, nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek miałą mniej, noo chyba ze na początku jak byłam nowa. Jestem w Orange już 6 lat i powtórzę jeszcze raz, że 2500 na rękę to jest akurat najmniejsza kwota jaką dostałam.Życzę powodzenia wszystkim nierobom, pozdrawiam.

ok
@Roz 14.01.2016, 08:58
Pracowałem 4 lata i dobrze wiem że nie wystarczy umieć rozmawiać z ludźmi ale ich wkręcać. I tego właśnie wymagają przełożeni....

Właśnie: wciskanie kitu, ale na to akurat jestem odporny. Dobra rada: czytajcie, nim podpiszecie jakąkolwiek umowę.

pieguska
@Jj 27.01.2017, 15:55
Jesteś żałosna ... Orange to mega korpo gdzie sukces uzależniony jest od braku sumienia lub od bardzo dobrze rozwiniętych umiej...

Niestety nawet w Orange na stanowisku menedżera czy dyrektora pracuje tam wiele głupawych panienek, które uprane przez korporację do granic, nie potrafią sklecić poprawnie zdania, nawet nie mają własnego zdania, tylko powtarzają ze strachu przed utratą pracy korporacyjne brednie.

Meg

Wyrobienie celów zależy od trafiku w salonie. No i tak jak pisał pomarańczowy_korporobot należy wciskać ludziom dodatkowe uslugi bo bez tego ciężko wyrobić plan. No i taki jest standard obsługi więc jeśli go nie przestrzegasz prędzej czy później opieprzy cię kierownik lub dostaniesz karę finansową.

ile

ile się zarabia w salonie FIRMOWYM? jaka jest podstawa brutto? jakie sa progi premiowe? Czy plany realizujecie każdego miesiąca? Pracuję u agenta i chcę porównać.

ktoś
@ile 19.12.2015, 20:14
ile się zarabia w salonie FIRMOWYM? jaka jest podstawa brutto? jakie sa progi premiowe? Czy plany realizujecie każdego miesi...

Ja pracuje w salonie firmowym, jaka jest podstawa brutto? podstawy brutto jest ponad 2000zł ile się zarabia w salonie FIRMOWYM? Zależy od wyników, ogarnięty pracownik spokojnie w dobry miesiąc 5000 na rękę zarobi, dobry nawet 6-7. jakie sa progi premiowe? Jedyne akceptowalne to 100% z wszystkiego, wszystko poniżej=tłumaczenie, szukanie elementów które można poprawić(żeby premia była w miarę normalna 80%, przy 120% wyników dostaje się 150% wypłaty) Czy plany realizujecie każdego miesiąca? Nie ma innej opcji :) U Agenta nie pracowałem, z opinii od znajomych jest dużo większy luz i brak aż takiego ciśnienia na cele.

orange
@ktoś 23.03.2016, 00:45
Ja pracuje w salonie firmowym, jaka jest podstawa brutto? podstawy brutto jest ponad 2000zł ile się zarabia w salonie FIR...

Chyba Cię facet pogięło skąd wziąłeś te liczby ??? buhahahah

pomarańczowy_korporobot

Zgadzam się z przedmówcami. Jeśli myślicie o pracy w tej firmie to musicie mieć mocne nerwy, a brak sumienia to spory atut. Ja już nie potrafię patrzeć klientom w oczy. Tłumaczenia przed szefem czemu nie wcisnęłam klientowi masę niepotrzebnych usług/dodatków bo przecież plan do wyrobienia a kiedy klient sympatyczny i ufny szkoda go naciągać - NIE - powiem wprost - OSZUKIWAĆ !!! ale nie, dla szefa taki klient wszystko "łyknie" i być może nie będzie protestował tylko jak potem wróci do salonu wściekły i powie mi prosto w twarz: Oszukała mnie Pani! i będzie miał racje! Wsadźcie sobie w d.pę ten wasz cały język korzyści pomarańczowi oszuści!!!

Roman

Jakie warunki w orange w dziale d2d przez adecco ? Pracowałem tak dla innej firmy. Wiem, że podstawa 2500 brutto - pytanie, czy gwarantowana, czy trzeba podpisać jakąś liczbę umów, by otrzymać podstawę ? Czy szkolenie jest płatne ?

Laty

Nie polecam.Wrocławia Purkiniego ja trafice do Niuni to przepadliscie.Ja pracowałam jakiś czas piekielko.Ciekawe czy pan naczelny wie czy tylko udaje.Rotacja okrutna.

Zostaw opinię o Orange Polska - Chorzów

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Orange Polska