Grabo Zakład Waldemar Irzyk

Niebocko

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 6 ocen.

Opinie o Grabo Zakład Waldemar Irzyk

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Grabo Zakład Waldemar Irzyk

ambitny

Witam wszystkich byłych,obecnych jak i przyszłych pracowników zakładu ,,Grabo". Czytając państwa w pełni negatywne komentarze,chciałbym odnieść się do nich i wyrazić swoje obiektywne zdanie. Pracowałem w Grabo przez pewien czas,na tyle długo aby poznać jakimi prawami rządzi się ta firma. Zacznę od tego jak traktuje się nowych pracowników a wygląda to tak:wszystkim znany z inicjałów kierownik obchodzi się z nimi jak z jajkiem byle tylko nie mieli złego wrażenia w pierwszym dniu i żeby nie dostać bury od prezesa że coraz więcej osób się zwalnia-czego oczywiście przyczyną jest ciężka praca i tego jak ,,szanowne kierownictwo" traktuje starszych pracowników z doświadczeniem i umiejętnościami którzy są maszyną napędową tego zakładu. Ileż to razy słyszałem epitety ze strony głównego za lepiej lub gorzej wykonaną pracę. Komedii nadaje także zastępca kierownika który z obawy o swoje stanowisko jest w stanie (a zwłaszcza w obecności prezesa) skoczyć na główkę z dachu byle tylko zaimponować siłą wyższym. Wracając do wątku kierownika..przykładowo jako nocna zmiana czekało się aż przyjedzie przed 6 rano i usłyszeć wiadomo jaką opinię. Co stało się niemal tradycją. W tym zakładzie norma jest pojęciem względnym ponieważ ,,zawsze będzie mało". Praca na 1 zmianie jest nieustannym czekaniem na kierownika i słuchanie jak to źle coś robimy. Nie chodzi mi o to,bo kierownik jednak winien pilnować wszystko sztywno i w każdej części zakładu (za to mu płacą),aczkolwiek niektóre zachowania tego Pana są irracjonalne. Wice-kierownik nie jest może tak radykalny aczkolwiek również nie cieszy się zaufaniem większości pracowników. Pan prezes ciągle pojawia się i znika,nie rozmawia często z pracownikami,bardziej jest to ciche przejście przez hale. Pracownicy bardziej martwią się jego żona o której chodzą słuchy że nie jest zbyt lubiana,niestety ja nie znam jej i nie mogę wyrazić opinii na ten temat. Mistrzowie to według mnie jedyni pod którym okiem można pracować,krótko mówiąc nie wprowadzają tak nerwowej atmosfery jak poprzednicy. Co do zarobków oczywiście można polemizować że na niektórych stanowiskach praca jest cięższa i lżejsza. Co o ,,ciężkość" pracy powiem tyle że w większości zakładów tak jest. Najbardziej boli jednak to że zarządzajacy wykorzystują niekiedy ludzi którzy musieli podjąć jakąkolwiek prace bo los ich do tego zmusił. Tacy ludzie są w sidłach kierownictwa które doskonale o tym wie i bezwzględnie to wykorzystuje. Moim zdaniem szacunek powinien być taki sam z OBU STRON na linii prezes/kierownik pracownicy. Bez pracowników którzy robią ponad siły pan Prezes nie miałby czym jezdzić ani nie miałby po czym chodzić. Powinien uświadomić kierowników..że ci ludzie są bardzo ważni i nie traktować ich jak niewolników albo jakąś ciemną masę. Błędów które popełnia jest masa np. w okresie letnim na hali jest bardzo gorąco a szanowny zabrania wręcz otwierania okien. Chciałbym zobaczyć go w akcji przez 8 h w takim upale :) Grabo nie pozyska i nie wyszkoli nowych pracowników jeśli ci będą chodzic do pracy jak do obozu. Jest co ciężka praca fakt ale lepsze wynagrodzenie i lepsze traktowanie pracowników z pewnością dałoby temu miejscu światełko w tunelu. Co do samych pracowników są to ludzie świetni. Oczywiście zawsze znajdzie się jakąś usterka natomiast każdy jest każdemu pomocny o ile nie ma jakiś kapusiów będącym przy biurku kierownika po każdej zmianie mówiących kto jak wolno robił. Także reasumując..albo zmienić kierownika i podejście albo ten zakład zaśnie jak ,,(usunięte przez administratora)" na nocnej zmianie :) POZDRAWIAM

dyrektor

Witam wszystkich wtajemniczonych ,opinia poprzwdniej osoby sa częściowo trafne.Według wielu pracowników sytuacje jakie mają miejsce na Weiningu to skladowa dwóch czynników ,sposób podawania materiału przez operatora ktora sie wiąże z predkoscia i jakością przebieranego materiału,pomoc osobom przebierajacym jest obowiazkiem tak opetatora jak i pomicnika niektóre zmiany trgo nie potrafia zorganizować zasypujac odbierajacych klepkami.Jezeli chodzi o drugi czynnik to tempo podawania i rodzaj materiału.Wszystkie maszyny są specjalistyczne i niektórzy mysla ze jedna jest bardziej od drugiej skomplikowana a jej ustawienie wymaga nielada wysilku .Wyplaty są za niskie to fakt 300/400 zlotych netto na rękę kazdemu pomicnikowi jak i operatorowi poprawiłoby dużo w tej sytuacji , nowy pracownik dostaje prawie tyle co pracownik z kilkuletnim starzem a niekiedy wiecej i gdzie tu sprawiedliwość.Bez poprawy w tej swerze nadal będzie dużo odejsc z pracy bo nikt nie bedzie za tą stawkę pracował

pracownik produkcji

Witam wszystkich którzy odwiedzili tą stronę. Otóż mam do przekazania następujące informacje. Praca w Zakładzie Grabo jest poniekąd ciężka i odpowiedzialna. Moje i wszystkich ludzi tam pracujących zarobki są zdecydowanie za niskie za wykonywaną pracę. Mam pytanie? Dlaczego wszyscy operatorzy maszyn mają takie same pieniądze? Podam przykład ile musi się narobić operator Weeininga czy jego pomocnik a operator prasy? Czy Grekona? Czy Famada? Jest sprawiedliwość? Moim zdaniem niema wcale!!! Doszły mnie słuchy że Szef się dziwi dlaczego ludzie się zwalniają? Otóż przede wszystkim zarobki noi atmosfera w Zakładzie. Co niektórym dowodzącym wydaje się że są "Bogami" w tym Zakładzie. I do ludzi podchodzą jak podchodzą. Dlatego mamy efekty zwalniania się! A wystarczyło by dać ludziom po 300-400 zł podwyżki i by wszyscy pracowali uczciwie i byli by zadowoleni. A nie każdy przychodzi do pracy jak do kopalni żeby tylko przetrwać te 8 godzin i do domu. Np. na Weeiningu to normalnie kobiety słabną podczas pracy. To jest dla nich katorga za 1800 zł. Ile tam trzeba się odżwigać? Dlaczego każdy kto przychodzi podczas pracy do pomocy na Weeining to idzie jak na rzeż skazany. Naprawdę mi tych ludzi szkoda!!! A co niektórzy tego nie widzą albo niechcą widzieć!!! Wiadomo jaką mamy sytuację w regionie na rynku pracy i każdy ze starszych pracowników chce pracować cały czas. Niedługo dojdzie do tego że będą tylko 2 zmiany bo nie będzie komu pracować!! Bo już mnie doszły słuchy że operatorzy będą się zwalniać bo podania do Polikatu poskładali i czekają tylko na telefon. Na dzień dobry Polikat oferuje 3000 zł. Tay! kże myślę że rozsądne podwyżki by dużo wyjaśniły i poprawiły by zdecydowanie atmosferę w pracy. Serdecznie pozdrawiam

Rafaello

Witam wszystkich przyszłych pracowników zakładu Grabo:)Pracowałem w Grabo kilka lat i szczerze nie polecam.Praca ciężka ,6dni w tygodniu (soboty również pracujące na dwie zmiany,bez możliwości powiedzenia NIE ,no chyba że akurat masz chrzciny ,pogrzeb, wesele to łaskawie nie musisz przychodzić ,Poza tym MASZ BYĆ)Kierownictwo pozostawia wiele do życzenia ,są lekceważący ,bezczelni i chamscy ale jak będziesz robił tak jak chcą czyli skakał ze zmiany na zmianę ,przychodził grzecznie w soboty,nie będziesz domagał się urlopu ani nie będziesz robił nic, co wymaga od nich choć odrobiny myślenia to będą dla ciebie mili ,a nawet postawią cię za wzór pracownika:)Ciężko oddać ten klimat w kilku zdaniach ,reasumując :Idealna praca dla ludzi pozbawionych jakichkolwiek ambicji,bez planów ,marzeń,bez znajomych i rodziny bo na nic poza pracą nie będziesz miał czasu i siły :)

miki

Witam szczerze powiem że opinie przerażają mam jedno pytanie do pracowników prosze o odpowiedz czy ktos kiedys rozmawiał sam na sam z szefem i jaki on jest naprawde?

Łukasz

Dobrywieczór moze na poczatku się odniese do komentarza Piotra,Ja: narzekają a czego mają nie narzekac za 1200; złotych pracowac,za takie pieniądze to nawet nie chce się rano wstać zadowolony do pracy.Ja powiem jak to wyglada,rano tj. Za 15 minut przed godzina 6 przyjezdza kierownik daj Bóg jak w humorze bo jak nie to się wyżywa po pracownikach,poźniej idzie do biura i tyle jego zainteresowania.Kolo godziny 9 moze wcześniej jak Szef przyjedzie wychodzi,minie przerwa jedzie do Niebocka, wraca przed 2 pokrzyczy po placu na hali jakieś zebranie bo zlew brudny i dniówka zleciała.Powiem szczerze że godziny pracy sa bardzo dobre kończysz o 14 popołudniu,atmosfera wsród pracowników też bardzo dobra ludzie są naprawde świetni,ale jesli chodzi o kierownictwo i mistrzów to powiem szczerze że psują całokształt całkowicie taka jest moja opinia heżeli kogos uraziłem to przepraszał nie będę ponieważ nie kłamie tylko mówie prawde. Pozdrawiam

krzys

sam o sobie piszesz Jacek R.

Luki

"Leszcze durnowate"? - to typowe dla kierownictwa tego zakładu, ludzi traktuje się tu właśnie tak jak wyżej wspomniano, co do zarobków - owszem są podwyżki co roku, bo zmienia się minimalne wynagrodzenie a ci co zarabiają trochę więcej po kilku latach ich zarobki zrównują się z pozostałymi. Kolega po 10 latach pracy zarabiał mniej niż jeden z nowych. Pracowałem tam jako operator i jak zdrowie mi siadło poinformowałem "spoko kierownika Jacusia" - tzw. piranię o tym, by być wporządku i nawet przyuczyłem mojego zastępce i co dostałem w zamian? - wypowiedzenie w którym napisano, że jestem złym pracownikiem a przez te 4 lata, które tam pracowałem byłem dobrym pracownikiem. Tam nie zatrudnia się ludzi tylko maszyny. Zepsute daje się na złom. Nie polecam

ja

Narzekają na grabo ci którzy nie potrafią pracować lub Ci co nie potrafią zapracować sobie na dobre zarobki Leszcze durnowate

piotr

Narzekają na grabo ci którzy nie potrafią pracować lub Ci co nie potrafią zapracować sobie na dobre zarobki Leszcze durnowate

piotr

To jak narazie bardzo dobra firma na Podkarpaciu zarobkowo i nie tylko fajny szef Waldemar i spoko Kierownik Jacek

Pracownik

Pracowalem tam pare lat i raczej nie polecam no chyba ze z braku zajecia bo pieniedzy tam nie zarobi ogolnie kierownik nienormalny cudow rzada a sam nie wie nic a o mistrzach nie bede nawet wspominal bo niektorzy to po podstawowce a szef to wogole ma kosmos w glowie przepraszam lysej glowie a pozatym jak by sie dowiedzial jakie cuda sie wyrabia pod jego nieobecnosc to by mu wosy moment odrosly i to nie pracownicy tylko kierownik i mistrzowie nibto chyba wszystko jeszcze raz nie polecam.

oboz pracy

to najgorsza firma napodkarpaciu pod wzgledem zarobkow i traktowania ludzipracowalem tam kilka lat iznam ten oboz od podszewki i tych pseudo amatorskich kierowniczkow co sie nie nadaja nawet do tarcia chrzanu tam powinni pracowac wiezniowie a nie normalni ludzie ten zaklad jest jak rak z przerzutami

Koko

Tu usunięta posty

soliner

tak świetna firma jak na mamy pracy gdzie ludzie nawet minimalnej krajowej nie zarabiają z premia, a nie zawsze dostała premie

Zostaw opinię o Grabo Zakład Waldemar Irzyk - Niebocko

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Grabo Zakład Waldemar Irzyk