Nie polecam tego szpitala - doświadczenia opisane poniżej:
rok 2019 - mój dziadek, lat 84 został przyjęty na oddział urologiczny, po wykonaniu badań podstawowych został zakwalifikowany do zabiegu, dzień po zabiegu został "wypuszczony" do domu, a odpis miał byś do odebrania w trakcie kilku następnych dni. 24 h po wypisaniu do domu nastąpiło pogorszenie stanu zdrowia i powrót na SOR. I niestety tutaj zaczęła się cała tragedia, nie wiadomo wg jakich kryteriów pacjenci są rozdzielani, czas oczekiwania 6 h, starszy człowiek z bólu już pokładał się w poczekalni, nikt tego nie kontroluje. Pacjentka przywieziona przez pogotowie ok 30-45 min czekała przy rejestracji, aż w końcu ktoś się nią zajął! Po wywołaniu awantury, w końcu doszło do badania i skierowania na oddział!!!
rok 2013- poród na oddziale ginekologicznym. Zupełny brak profesjonalizmu Pani Doktor (niestety nie pamiętam nazwiska, starsza Pani). Druga faza porodu od godziny 20-22, doktor wraz z położnymi nie podjęła decyzji o cesarskim cięciu, dziecko z ciężkim niedotleniem przewiezione na intensywną terapię do innego Szpitala. Około godziny 2:00 przyniesiono jakieś papiery do podpisania, aby zrzucić całą odpowiedzialność z siebie.
Naprawdę nie polecam, ktoś w końcu powinien zacząć kontrolować ten szpital!!!
Moje sugestie dla wojewódzki szpital specjalistyczny im. L. Rydygiera:
Nie polecam tego szpitala - doświadczenia opisane poniżej:
rok 2019 - mój dziadek, lat 84 został przyjęty na oddział urologiczny, po wykonaniu badań podstawowych został zakwalifikowany do zabiegu, dzień po zabiegu został "wypuszczony" do domu, a odpis miał byś do odebrania w trakcie kilku następnych dni. 24 h po wypisaniu do domu nastąpiło pogorszenie stanu zdrowia i powrót na SOR. I niestety tutaj zaczęła się cała tragedia, nie wiadomo wg jakich kryteriów pacjenci są rozdzielani, czas oczekiwania 6 h, starszy człowiek z bólu już pokładał się w poczekalni, nikt tego nie kontroluje. Pacjentka przywieziona przez pogotowie ok 30-45 min czekała przy rejestracji, aż w końcu ktoś się nią zajął! Po wywołaniu awantury, w końcu doszło do badania i skierowania na oddział!!!
rok 2013- poród na oddziale ginekologicznym. Zupełny brak profesjonalizmu Pani Doktor (niestety nie pamiętam nazwiska, starsza Pani). Druga faza porodu od godziny 20-22, doktor wraz z położnymi nie podjęła decyzji o cesarskim cięciu, dziecko z ciężkim niedotleniem przewiezione na intensywną terapię do innego Szpitala. Około godziny 2:00 przyniesiono jakieś papiery do podpisania, aby zrzucić całą odpowiedzialność z siebie.
Naprawdę nie polecam, ktoś w końcu powinien zacząć kontrolować ten szpital!!!