P. Looije Verpakkingen B.V.

Szczecin

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 53 ocen.

Opinie o P. Looije Verpakkingen B.V.

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie P. Looije Verpakkingen B.V.

pracowity

nie polecam tej firmy. odradzam

talalalla
@pracowity 03.11.2017 07:19
nie polecam tej firmy. odradzam

Ja uważam że opinie na temat firmy są podzielone. Z jednej strony wypłaty zawsze na czas, służbowy rower lub transport, z drugiej strony faktycznie okropna atmosfera w pracy. Ciężko mi więc wypowiedzieć się tam czy owak,myślę że przeciętnie na 5 w skali od 0-10. Jeżeli chodzi o prace i wypłaty 10/10, ale jezeli chodzi o atmosfere pracy no to 1/10 max

zadowolony
@talalalla 03.11.2017 18:18
Ja uważam że opinie na temat firmy są podzielone. Z jednej strony wypłaty zawsze na czas, służbowy rower lub transport, z drugi...

atmosfera w pracy zla....no coz, juz my polacy tak mamy ze sami sobie to stwazamy, gdybysmy lepiej do siebie podchodzili w codziennych relacjach to by tego nie bylo. nie na kazdej hali jest zle, ja ne narzekam, przeciez nie z kazdym od razu trzeba sie przyjaznic. to tylko praca a nasze zycie tak naprawde jest poza nia. jesli kazdy szanoweal by kazdego to byloby ok, prawda?

Ja

Dramat szukajcie innego biura to co powyższe prawda... Kolesiostwo i wlazidupy ja np miałem problemy bo rozmawiałem z team leaderem po nl to zwrocono mi uwage abym uzywal angielskiego bo brygadzistka nie rozumie... Zenada poziom biura na poziomie gowna. Codziennie planing o 21 ntid na telefon standard. Praca ciezka ludzie wredni więcej kierownikow jak pracujących. Trzeba uwazac co sie mówi ciągły stres... Brak stałych firm dzis tu jutro tam. Przez 3 miesiace zwiedziłem chyba wszystkie firmy. Jednego dnia wysyłają cie na 5 hal bo potrzebują po czym po dotarciu do docelowej firmy dostajesz tel. Że masz jechać gdzie indziej na kolejne ompaki i tak zwiedzasz 5 firm jednego dnia bedac w pracy 10 h placa za 6 bo transport na firmę sie nie wlicza do godzin pracujących. W biurze ogolnie rodzinka siedzi i spychologia na porządku dziennym. Omijajcie z daleka. Pozdro niestety jeszcze obecny pracownik ale juz nie długo sie pożegnamy

anonymous
@Ja 17.08.2017 22:13
Dramat szukajcie innego biura to co powyższe prawda... Kolesiostwo i wlazidupy ja np miałem problemy bo rozmawiałem z team lead...

Tak mnie zastanawia....skoro znasz holenderski i tak tam jest zle, po co tam siedzisz?

NIERÓB

Dziwne ze zwalniają ludzi tylko z jednego powodu. Tez byłam w tym biurze i tego nie można nazwać praca, latasz jak pies z hali na hale a godzin masz ledwie co mimo że nie ma cię cały dzień poza domem! Plus jeszcze siedzenie na kantynie 2 godziny i czekanie na teonsport. Zero szacunku i zorganizowania !! Tylko dla swoich lizodupow maja wszystko ! Tak piszę to ja kolejny nierób nie nadający sie do żadnej pracy :) Tylko szkoda ze pracuje już drugi rok odkąd zwolniłam się z tej żałosnej agencji... I to na chlodni gdzie praca jest dużo cięższa ale pieniądze są lepsze niż te wasze psie ochłapy... I jakoś nie jestem nierobem skoro tyle czasu tutaj jestem, i wolę to niż przebieranie i oglądanie jakiś waszych zgniłych owoców, gdzie każdy ma inne zdanie. Jeden każe to pakować ,drugi wyrzucić,ale tacy pracowici ludzie mogą też się mylić. Pozdrawiam was środkowym palcem :)

klark

hahahaha wiecie co wam powiem wszystkie nieroby niech wracają do polski a nie zajmujecie miejsce osobom którym chce się pracować i coś osiągnąć dla swej rodziny i aby ich dzieci miały lepszy byt i start w życiu niż my .firma P.LOOIJE JEST godna polecenia pozdrawiam wszystkich nierobów :):)

Tyśka
@klark 30.09.2017 21:35
hahahaha wiecie co wam powiem wszystkie nieroby niech wracają do polski a nie zajmujecie miejsce osobom którym chce się pracow...

Czyli każdy kto napiszę zła opinię jest nierobem :) Ludzie uciekają z tamtad do Polski ale nie z nieróbstwa tylko przez to że traktujcie ludzi jak śmieci Ci z biura piszą dobre opinie ,albo te o tych nierobach !! Skoro macie takich ludzi pracowitych to czemu ciągle się oglaszacie ze szukacie do pracy ?! A my siedzimy i nie mamy godzin?! Brednie tu piszą tylko ludzie z biura a prawdziwe opinie ludzi którzy swoje tam przeszli i nic dziwnego że nie polecają !!!!

pracownik ale nie z biura
@Tyśka 05.10.2017 00:00
Czyli każdy kto napiszę zła opinię jest nierobem :) Ludzie uciekają z tamtad do Polski ale nie z nieróbstwa tylko przez to że...

Czyli kazdy kto napisze dobra opinie to jest z biura? to znaczy ze ta strona jest tylko dla narzekajacych, ja mysle ze szukaja ludzi, bo jak zwolnia tych nierobow to raczej im brakuje. Ja pracuje tu juz kolejny rok i jesli nie byloby pracy i ciagle ludzie siedzieliby w domu to za co zyliby? pewnie siedza w domu zwlaszcza ci ktorych nigdzie nie chca, sam jestem swiadkiem i widze jak niektorzy ludzie pracuja, sam mam ochote ich wywalic bo nie mam zamiaru pracowac na innych, zreszta okresy gdy pracy jest mniej zdazaja sie w ciagu roku i w kazdym biurze, wiem, bo pracowalem w innych tez. przeciez to logiczne ze owoce i warzywa to ida sezonowo. nie kazdy owoc rosnie caly rok, proste i logiczne. ja uwazam ze biuro jest ok i jesli ktos chce pracowac to ma mozliwosci, a jak mu sie nie chce to kazdy powod jest dobry do nazekania i dla takiego goscia kazde biuro bedzie zle. POLECAM, ale tym ktorzy chca pracowac i rozumieja ze raz jest pracy mniej a raz wiecej. lepiej przeczekac ten brak pracy i wykorzystac na urlop tak jak ja zrobilem niz szukac innego biura bo w okresie spokojnym wszedzie brak godzin. ja juz sie nauczylem ze jak sa godzinki to warto odlozyc troszke zeby miec na ten spokojny czas, niz przepic i przepalic wszystko po kazdej wyplacie. wiem ze nie kazdy zyje z dnia na dzien, ale niestety widze i slysze na halach jak sporo ludzi podchodzi do zycia. w piatek wyplata, szalony weekend i w poniedzialek znow czekanie na wyplate. skoro wiele osob sciaga tu rodziny, tu wynajmuja lub kupuja domy albo mieszkania....to ten co czyta te zle opinie, niech sie zastanowi skad oni biora na to pieniadze i za co zyja? proste i logiczne. Ii jeszcze jedno, wyplaty na czas. POLECAM

Maja

@monika - a czy możesz napisać nieco więcej o warunkach zatrudnienia oferowanych przez P. Looije Verpakkingen B.V.? Wspominasz o nieprzyjemnej atmosferze - czy według Ciebie panuje ona w całej firmie, czy w określonych działach? Wszelkie konkretne i merytoryczne uwagi będą cenną wskazówką dla innych użytkowników, którzy mogą być potencjalnie zainteresowani podjęciem pracy w tej firmie.

szalona

pracowalam iles miesiecy przez to biuro pracy czasami tez na adb uwazalabym na ta co i do kogo tam sie mowi bo niektorzy lubia jak sie donosi na innych i jak sie im [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] liże dotyczy to pewnego brygadzisty jak ktos wczesniej wspomnial plus to wyplacalnosc firmy terminowe wyplaty

Maja

@w szokupodpinam się pod pytanie @Majka. Jak pierwsze wrażenia po wyjeździe?

monika
@Maja 28.06.2017 09:37
@w szokupodpinam się pod pytanie @Majka. Jak pierwsze wrażenia po wyjeździe?

ludzie wredni więcej kierownikow jak pracujących, guzik zarobisz ... więcej oddasz za domek

w szoku

proszę napiszcie czy tam dalej taki cyrk? mam jechac w sobotę

Majka
@w szoku 15.06.2017 13:23
proszę napiszcie czy tam dalej taki cyrk? mam jechac w sobotę

I jak?

Czosnek

Ja proponuję uważać na "parkę " Natalia i Patryk (nie wiem czy jeszcze pracują ).....lubią podkładać podsłuch w domku żeby później donosić na was do biura....dochodziło nawet do sytuacji gdzie Anka z biura wiedziała ile stopni ustawiacie na termostacie w pokoju....a dowiedziawszy się o tym że ta para inwigiluje innych w domku skomentowała to tylko stwierdzeniem "czy masz coś do ukrycia że podsłuch Ci przeszkadza" haha gdyby mi ktoś powiedział że takie sytuacje mają miejsce w normalnym świecie to bym nie uwierzył, ale niestety moich znajomych spotkała ta niezbyt ciekawa sytuacja i widzę że tam patologia uznawana jest za normę....pozdro były (NA SZCZĘŚCIE ) pracownik

Kams

Szkoda marnować czasu. Jedyne czego można się dorobić w tej agencji to garba i siwych włosów, bo na pewno nie pieniędzy.

Monika.

Nie polecam tej agencji ze względu na kolesiostwo i wciskanie ludziom kitu. Biuro nie ma nad niczym kontroli poza godzinami, które rozdziela jak chce i komu chce! Codziennie inna godzina pracy, codziennie nowy planning wysyłany nawet po 21 ! Codziennie nowe osoby - raz normalni, raz psychiczni, raz ci co mają wyrabane na wszystko, lizusy i lalunie, lenie i pracusie, ci co mają jeszcze 4minuty pauzy, a już lecą pracować-bo Polaczek potrafi. Co dalej- brygadziści bez żadnego obycia-now how - czyli bez kultury osobistej (dzień dobry to rzadkośc), oczekiwanie na d a r m o w y transport po skończonej pracy nawet do 2h, bo,, nie ma busów, wszystkie właśnie są w trasie", także jak skończysz o 17 to w domu będziesz na 19-19.30 kierowca oczywiście musi rozwieść wszystkich po całej Hadze.No cóż, takie życie. W umowie jest napisane pakowanie i sortowanie, w rzeczyswistości możesz wyladować na szklarni sadząc na kolanach, stickerując lub robiąc om-pack- czyli wybierasz dobre owoce z kartonu w którym czasem połowa jest zgitych, wg wzoru /obowiązkowo jak brygadzista każe/ ! Możesz też wylądowąć w zimnie, gdzie nikt cię wcześniej nie poinformował, że temperatura hali bedzie +2C. Kobiety dźwigają nawet powyzej 18kg ciężkie kartony, to jest praca dla facetów ale jak ich brak to trzeba - no bo kto zrobi. Podpisałeś umowę z zakresem obowiązków - to rób. Sortowanie zgniłych, spleśniałych owoców bez maseczek, gdy pleśń unosi się w powietrzu. Czyszczenie owoców szczotką drucianą, szmatkami, przecieranie rękawiczką, walka z muchami, z wodą, z hałasem -radio na niektórych halach gra tak głośno jak w dyskotece. Oczywiście nigdy nie wiesz kiedy skończysz..... Kantyny - czasem brak słów. Same uroki życia i pracy z P.Looije z najniższą stawką. Jedyny plus to terminowe wypłaty.

Było, minęło
@Monika. 25.04.2017 12:53
Nie polecam tej agencji ze względu na kolesiostwo i wciskanie ludziom kitu. Biuro nie ma nad niczym kontroli poza godzinami, kt...

Prawda, wszystko prawda!

Maja

@Monika a Ty jakie masz doświadczenia z pracy za pośrednictwem P. Looije Verpakkingen B.V.? Chętnie dowiemy się więcej na temat warunków zatrudnienia.

Monika

Powiem tak, przyjdź zobacz oceń. Dla jednych bedzie okej, dla drugich tragedia. Nie spodoba się wyjdziesz, bedzie okej zostaniesz. Nigdzie nie jest idealnie, każdy z nas ma inne wymagania i oczekiwania.

Wqwiony

Więc ta firma to nic innego jak ośrodek pracy &quot [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] quot; jedni robią po 60h w tyg inni zaś po 20h a dalej zatrudniają ludzi bo im mało ( ludzi wszelkich typów itd.) kłamią z wszystkim zastraszaja mailami o karach niezgodnych z prawem poprostu patologia. Pracowałem tam 2-3 miesięcy i zawsze był problem z transportem czyli do pracy na 7-8 a zbiórka na punkcie o 4.45 dojazd do pracy 15 min. Ludzie normalne falszywi i ich teksty że ta praca to ich bóstwo i marzenie, nigdy nikomu nie polecę tej firmy. W pracy młodzi zadufani w sobie "kierownicy" myślący że jak wyliza to kimś zostaną Ala idiota. Ludzie z biura traktują wszystkich jak przedmioty olewaja nic normalnie nie da się załatwić, polaczki którzy mają Cie za smiecia. Nigdy nie wybierajcie tego biura.

Wściekła

Witam chciałam was przestrzec przed tym biurem oszukują na pieniądzach musicie wszytko zapisywać z transportem jest tragedia do pracy jeździcie nawet 2 godz wcześniej a puzniej stoicie przed fabryka na dworze po pracy tez czeka sie na transport po 1,5 godz i zanim dojedziesz do domu to kolejne 1,5 godz czasami nawet wiecej na planingi czeka sie nawet do 22:00 wysyłają meile z groźbami totalny mobing jesli masz wybór szukaj innej pracy

Pracownik P.looije

Jak ktoś ma pytania to zapraszam frania@poczta.onet.pl , powiem Wam co chcecie sie dowiedzieć :)

Adrian (Rudy)

Jak dla mnie firm Bardzo dobra. Jak potrafisz pracować to nie masz na telefon. Jakoś Ja nigdy tu nie miałem solara na minusie. Pracowałem tu 6miesiecy. Polecam to firmę każdemu kto chce pracować ,potrafi i nie boi się ciężkiej pracy. Lizusy są bd i były wszędzie. Polecam aby się dostać do ADB do Jochema Patrycji Raymonda. Na ADB zawsze spoko. Może kiedyś jeszcze wroce. A co do tych co mają minusy na solarisach Ruszcie [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] i zacznijcie pracować A nie na wakacje przyjechliscie Albo pijecie albo cpacie. Pozdrawiam Pozdrawiam. Rudy z ADB

WRONA
@Adrian (Rudy) 27.11.2016 14:03
Jak dla mnie firm Bardzo dobra. Jak potrafisz pracować to nie masz na telefon. Jakoś Ja nigdy tu nie miałem solara na minusie...

Posłuchaj rudy capie! jak liżesz cipke Patrysi i Johemowi robisz loda to jest dobrze! co by nie było;-)tak samo jak pozostałe tam lizicipki: Paula, Marzenka obciąga Rajmundowi,Benia i cała reszta tych wrednych mord!!!!!!

Kinga

A czy ktos z Was dojeżdża do pracy rowerem ???

simon

Jak nie polizesz d.u.pki to nie bedzie dobrze. W takim systemie sie tam pracuje. Same kapusie i wlazidupy... zarobic idzie, robota jak robota trzeba zapier.d.a.laac.

WWR

Byłam pracownikiem p.looije. Wszystko ok bardzo mi się podobało. Braca wcale nie cięzka, godziny były na mieszkaniu jak najbardziej ok. do ludzi z biura tez nic nie mam, jedyny problem to brygadzista na jenej z hal ( usunięte przez administratora )Niszcy atmoswerę jaka jet na hali,człowiek chce spokojnie pracowac a ten sie wpierdala i drze ryja nie niewiwdomo o co! bo chce pokazac jaki on jest waży.

anonim

(usunięte przez administratora)

Było, minęło.

Z obowiązków wywiązywałam się zawsze dobrze, o czym może świadczyć fakt, że rzadko kończyłam pracę o "normalnej" godzinie (czyli po 8-10 godzinach pracy). Mimo iż w biurze zgłaszałam, że naprawdę nie chcę aż tyle pracować, że przecież ludzie siedzą nie raz po kilka dni na domkach, to słyszałam tylko, że TO NIEPRAWDA. Że ja wcale dużo nie pracuję (wtf?) i nie mam dużo nadgodzin, i że ludzie w domkach nie siedzą W OGÓLE. Okłamywali mnie prosto w oczy. Nie raz. I nigdy nikt się do kłamstwa nie przyznał, nawet przyłapany. W takich sytuacjach dostawałam opieprz za nic, albo nawet pisemne ostrzeżenie :D I nie, nie byłąm ani chamska, ani bezczelna, nie wyzywałam i nie przeklinałam. Byłam szczera. Ale niektórzy szczerości na klatę przyjąć nie potrafią. Wyraziłam zresztą tylko moje zdanie i opisałam swoje doświadczenia w tej firmie. Ja nie polecam. Radzę omijać szerokim łukiem. Ale to tylko moje zdanie. Każdy może się przekonać we własnym zakresie. Pozdrawiam.

Było, minęło.

Nie polecam. Może i są godziny (czasem nie dla wszystkich), może i jak ktoś się stara to będzie pracował. Ale samo zaangażowanie w pracę nie wystarczy. Trzeba też angażować się w odpowiednie przyjaźnie, być miłym dla wybranej grupki osób, zwyczajnie się podlizywać i udawać przyjaciela. Jedno wielkie kółko wzajemnej adoracji. Pół biura to rodzina. I jeśli mówisz co myślisz, bronisz swojego zdania i nie grasz w ICH grę, nie będzie lekko. Wielu z nich to osoby niedowartościowane, którzy gnębiąc innych podwyższają swoje ego. Smutne, ale prawdziwe. Niestety. Są to chore relacje, które występują w tej firmie. Więc jeśli jesteś odporny na takie toksyczne środowisko i chcesz zarobić, spróbuj, może Ci się uda. Jeśli jednak, oprócz pracy, ważna jest dla Ciebie atmosfera i SZACUNEK (tak, tego też tam brakuje), szukaj dalej. Warto.

Wazniak

Elo nie polecam tej agencji jedna z najgorszych w Holandii obiecuja człowiekowi godziny a okazuje sie lipa no i zarobki do bani...a pani ( usunięte przez administratora )z biura co rekrutuje ludzi to sobie mysli ze jest panią ŻYCIA I SMIERCI i wszystko jej wolno bo zna jezyk i nic poza tym najgorsza zouza jaka swiat widział!!!!!!!!!!! NIE POLECAM TEGO BIURA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Maaargaretka

Większość z was oczywiście ma prawo czuć się potraktowany nie właściwie. Niestety zapominacie opisać swoje zaangażowanie do pracy oraz wysokość swoich możliwości. Jestem pracownikiem p.looije. od prawie roku i fakt na początku było ciężko trzeba było jeździć po RÓŻNYCH halach. I dawać z siebie wszystko (aby dana hala chciała nas zamawiać ) jeżeli ktoś jest bez mózgu lub ma wyj**ane nie zajmuje się na hali praca tylko gadaniem i rozgladanie się za innymi to pracodawca danej hali go nie chce dla mnie proste. Sama owszem mam stała hale tzn o ile mogę tak powiedzieć to mam hale która doceniła moje zaangażowanie i prace ale niestety trzeba ciężko pracować. Jak nie to nie będziesz mieć godzin. Spotykam różnych ludzi... Nie raz dramat.początki Na "mojej" hali byly straszne nikt się ze mną jak z jajkiem nie obchodził a dodam że jest to jedna z najcięższych z firm PLV szybkie tempo oraz własną organizacja to podstawa ale trzeba też MYŚLEĆ. Myślę że mam godziny dzięki mojej pracy dzięki temu że staram się dobrze pracować. Dodam że nie mam czarnych ciuchów( mimo stażu) ale nie spotykają mnie z tego powodu nie przyjemności ;-) Ludzie chęci to podstawa jak widzę nowa osobę która na start mówi mi się nie chce i widzę że cały dzień wali.... To zastanawiam się po co tu przyjechała później jeszcze jedna z drugą oczernia biuro pracy bo przecież muszą swoje nie robstwo zrzucic na innych :-) dramat

anonim

(usunięte przez administratora)

N

Tak

Wieslaw

Nie rozumiem o czym piszecie jaki brak godzin, a pracowaliscie w innych biurach jak Axidus czy Van koppen nie narzekajcie zawsze z tylu ludzi co pracuja w biurach znajda sie takie ofermy jak wy sort ale jestem szczery pracuje w Looije I jestem zadowolony no przyznam nie lubie cool control I sortowni ziemniakow ale maja inne lepsze firmy jak Snijpunt czy szklarnie z papryka no ower gdzie pracuja zgrani I fantastyczni ludzie I nie narzekaja . Ale rozumiem takie jest zycie wszedzie znajda sie ofiary losu poprostu wruccie do polski tam jest lepiej. Jeszcze jedno co mi sie spodobalo w Looije czy kiedykolwiek w innych biurach ktos do was zadzwonil I zapytal czy odpowiada wam praca jak sie czuliscie , czy naprzyklad zebyscie wzieli wiecej jedzenia bo bedziecie pracowali dlozej na pewno nie a Looije tak postepuje co cenie pozdrowienia dla wszustkich pracownikuw PLV Looije

Wieslaw

Nie rozumiem o czym piszecie jaki brak godzin, a pracowaliscie w innych biurach jak Axidus czy Van koppen nie narzekajcie zawsze z tylu ludzi co pracuja w biurach znajda sie takie ofermy jak wy sort ale jestem szczery pracuje w Looije I jestem zadowolony no przyznam nie lubie cool control I sortowni ziemniakow ale maja inne lepsze firmy jak Snijpunt czy szklarnie z papryka no ower gdzie pracuja zgrani I fantastyczni ludzie I nie narzekaja . Ale rozumiem takie jest zycie wszedzie znajda sie ofiary losu poprostu wruccie do polski tam jest lepiej. Jeszcze jedno co mi sie spodobalo w Looije czy kiedykolwiek w innych biurach ktos do was zadzwonil I zapytal czy odpowiada wam praca jak sie czuliscie , czy naprzyklad zebyscie wzieli wiecej jedzenia bo bedziecie pracowali dlozej na pewno nie a Looije tak postepuje co cenie pozdrowienia dla wszustkich pracownikuw PLV Looije

gosc

przeczytajcie dokładnie umowę.....na jednej z kartek pisze "agencja zapewnia 0 godzin pracy w tygodniu....więc ten fakt mówi sam za siebie o poziomie tego "burdelu"

abc
@gosc 28.07.2016 21:59
przeczytajcie dokładnie umowę.....na jednej z kartek pisze "agencja zapewnia 0 godzin pracy w tygodniu....więc ten fakt mó...

"gosciu"mozesz napisac gdzie to jest? jakis paragraf albo punkt? bo ja sprawdzilem sobie z ciekawosci i nic nie widze

anonim

(usunięte przez administratora)

coś o tym wiem

6 euro :)

Mlody

Witam forumowicze, wiecie cos na temat stawki do wieku dla 18 lat ?

coś o tym wiem
@Mlody 09.05.2016 19:55
Witam forumowicze, wiecie cos na temat stawki do wieku dla 18 lat ?

stawka wynosi 6 euro :)

marta

a jak teraz z pracą,warto jechać czy szukać lepsze biuro.

anonim

(usunięte przez administratora)

marta

a jak teraz z pracą,warto jechać czy szukać lepsze biuro.

kasia

ale te dobre opinie nie koniecznie musza być pisane z biura. jest tam wiele włazodupów ,sebuś zje..... asia ,żałośni kierowcy i rodzinka która tam pracuje !

anonim

(usunięte przez administratora)

Witka
@klucz 13.02.2016 18:28
no brawo nauka...jestem tym pracownikiem, ktoremu udalo sie znalezc nie tylko jakiekolwiek, ale nawet wiecej plusow. Ale niest...

"Pozytywni", jak to ująłeś, nie piszą, bo ich NIE MA. Wiem czego chcę - przyjechałam tu zarobić pieniądze, a nie SIEDZIEĆ W POKOJU, za który płacę spore pieniądze. CZEKAM AŻ ŁASKAWIE WEZMĄ MNIE DO PRACY! Mogę Ci tez odpowiedzieć dlaczego tu jeszcze jestem, bo NIE MAM ZA CO WRÓCIĆ DO DOMU. Pierwsza wypłata była po trzech tygodniach, oczywiście na MINUSIE, bo ile można zarobić za KILKA GODZIN PRACY W TYGODNIU? Nie wzięłam za dużo euro, bo kto się spodziewał, że większość moich tygodniowych rozliczeń będzie na MINUSIE z powodu NIE ZAPEWNIENIA PRZEZ FIRMĘ NAWET 15 GODZIN PRACY W TYGODNIU?! Śmiech na sali - co tydzień kilkanaście nowych osób ściąganych z Polski, żeby tylko mieszkania w opłakanym stanie im utrzymywać, bo tylko na to się w tej firmie "zarabia"!

krrrr

Dobre opinie piszą ludzie z biura i sami sie wkopują tekstem "nie przyjechaliście tu na wakacje" bo to jest powtarzane przez pania Anie jak przychodzi się podpisac kontrakt!!!

agata to sraka

przeciez te dobre opinie pisza te paskudne mordy z biura bo nie maja co robić... są nieuczciwi i tyle jest dosłownie tak jak w tej opinii wyżej ,nawet można by było wiele dodać... agatka dorwała holendra i jest kims a z taka twarza pewnie wczesniej zbierała śmieci to teraz mści sie na ludziach ! musi dawa [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] temu staremu grubemu oblechowi zeby dobrze żyć hahahaha ten tekst "nie przyjechaliście tu na wakacje " mnie rozwala bo też nie po to żeby kogoś gnoili ! Byliśmy tam 5 tyg w tym czasie zarobiliśmy może z 500 euro i żyj z tego i odłóż coś ,żenada... jakoś są normalne prace i zarobki gdzie przy 160 godzinach zarabiamy teraz 1100 euro ! i też przyjechałam do tej nie na wakcacje !!

XX

Witam, jestem byłym pracownikiem tej pseudo-agencji.Po Kilkunastu tygodniach przepracowanych tam miałam odłożone parędziesiąt euro na czysto, ponieważ: -za coś żyć trzeba, -ilość godzin w tygodniu wahała się w granicach dwudziestu, po odjęciu 80 e za mieszkanie i 20 za ubezpieczenie dawało marne cotygodniowe wypłaty, ale człowiek nadal żył złudnymi obietnicami biura "zaraz ruszy sezon"- prędzej dorobiła bym się płaskodupia od siedzenia w domku i czekania na telefon do pracy niż na ruszenie błogosławionego sezonu z dużą ilością pracy i godzin. Tak, tak to ukochane siedzenie i czekanie na wezwanie do pracy- pracownik miał obowiązek do godziny 13stej nie ruszać się z domku z przywiązanym do [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] telefonem , bo akurat zadzwonią i pojedziesz na 2 godziny na halę pod którą, po odbębnieniu roboty będziesz czekał godzinę na transport do domu- ale najpierw zadzwoń do biura, że czekasz, bo w "natłoku" pracy zapomną że ktoś gdzieś czeka na transport.... Jak już uda się dostać maila, ze jednak idziesz jutro do pracy na normalną godzinę to huuurrraaa, aż nie możesz spać z podekscytowania, bo nie wiesz w jaką nieznaną jutro wyruszysz- ilość kanapek nieokreślona bo ani nie znasz początku a ani końca pracy- ale co najlepsze, to zwiedzanie nowej jeszcze niepoznanej Holandii zza okna samochodu, gdy wożą cię jak idiotę z hali na halę, gdzie spędzasz po kilkanaście minut, by znów ruszyć w rejs w nieznane..... Pamiętaj by nigdy nic do nikogo nie mówić, bo nie wiesz czy stoisz koło matki, żony, kochanki, czy brata innego- wyżej postawionego- pracownika, gdyż jest to bardzo "rodzinna" firma naszpikowana rodzinnymi układami. Najlepszy jest siostrzany duet anka-agata, jedna śpi z szefem, druga werbuje ludzi do pracy, początkowo grając troskliwą koordynatorkę, by później niczym wilk w owczej skórze pokazać swoje "złe" oblicze....Piszę to wszystko z lekkim humorem, bo nerwy już tam zjadłam, po co obrażać osoby z biura, przecież one doskonale wiedzą że są dnem i wrakami ludzi, którzy zachłysnęli się tą całą zagranicą wypierając się z ludzkich uczuć czy zachowań, nie licz z ich strony na pomoc czy współczucie, bo ich nie otrzymasz, na ich oczy opadły klapki z nadrukiem euro...i nie chce słuchać bajek o tym, że wypowiadają się tu ludzie, którzy są awanturnikami, co chcieli dostawać pieniądze za leżenie. Znałam tam całą masą osób, które wyjechały z nadzieją na zarobienie pieniążków, a zakończyły historię z tą firmą, albo z minusem albo z marnymi groszami na koncie, bo niestety za dużo pracowników a za mało pracy, mieszkanie opłacać trza było, a przy opcji gdzie masz 3 dni na telefon plus wolne weekendy- czyli 5 dni w tygodniu wolne od pracy, ciężko zarobić nawet na te podstawy.

Było, minęło.
@XX 05.02.2016 16:31
Witam, jestem byłym pracownikiem tej pseudo-agencji.Po Kilkunastu tygodniach przepracowanych tam miałam odłożone parędziesiąt e...

Prawda, prawda, prawda! Bardzo trafny opis.

Mati

Bardzo żałuję, że nie wierzyłem tym wszystkim negatywnym opiniom! Siedzę na tyłku w mieszkaniu już trzeci dzień!!! Dzwonię do biura i PROSZĘ się o większa ilość godzin!!! ...a oni mają to w d*pie - zatrudniają co tydzień nowych pracowników stawiając ich w takiej samej sytuacji!!!

Mirela

Witam jak tak czytam co wy tu za bzdury piszecie o tej firmie to się w głowie nie mieści ..!!Po pierwsze to wy tu przyjechaliście do pracy a nie na wakacje !Wymagacie nie wiadomo czego w Polsce byście mieli tak dobrze aby przyjechać na gotowe mieszkanie i prace !.? Napewno nie.. Ci ludzie się starają dają wam mieszkanie i godziny ale że komuś niechce się pracować to ich problem to skoro decydujecie się na wyjazdy za granicę jak sobie tu nie radziecie ...!! Wszystkiego wymagacie jak by to były jakieś wczasy .Może jeszcze byście chcieli aby was kielnerki obsługiwali i wszystko pod nos przynosiły .! żałosne ..a tam pracowałam 9 miesięcy i nie mam żadnego złego zdania na temat te firmy ... godziny miałam ,czysto na domku też współlokatorów też wporządku ... Jeśli chodzi o prace na chłodniach czy szklarniach to fajni ludzie tam były owszem było tak że czasami w ciągu dnia chodziło się na 3 hale ale to zależało gdzie jesteś bardzo potrzebna/y zależy jak pracujesz i gdzie sobie możesz poradzić ... Na telefon też się miało ale napewno nie tydz czasu tak jak inni się tutaj wypowiadają poprostu piszecie to w złości że zostaliście zwolnieni ponieważ nie chciało wam sie pracować,albo nie nadawaliście się .. Jeśli chodzi o P,Anie z biura i wg resztę pracowników to też nie możecie tak bezpodstawnie ich publicznie oczerniać bo to nie jest miłe do czytania ., nie mówię że dobrze żyłam z biurem ale dla mnie wszyscy byli bardzo wporządku .. Jeśli chodzi o P.Agate to też nie narzekam na nią i złego słowa nie powiem ponieważ dużo mi pomogła tylko trzeba było normalnie i spokojnie rozmawiać a wszystko się da załatwić ... Bardzo polecam tą firmę..Każdemu ! Pozdrawiam wszystkich środkowym palcem tych którzy nie doceniały tej firmy i mają złe zdanie na temat p.looije !!

Mirela

Witam jak tak czytam co wy tu za bzdury piszecie o tej firmie to się w głowie nie mieści ..!!Po pierwsze to wy tu przyjechaliście do pracy a nie na wakacje !Wymagacie nie wiadomo czego w Polsce byście mieli tak dobrze aby przyjechać na gotowe mieszkanie i prace !.? Napewno nie.. Ci ludzie się starają dają wam mieszkanie i godziny ale że komuś niechce się pracować to ich problem to skoro decydujecie się na wyjazdy za granicę jak sobie tu nie radziecie ...!! Wszystkiego wymagacie jak by to były jakieś wczasy .Może jeszcze byście chcieli aby was kielnerki obsługiwali i wszystko pod nos przynosiły .! żałosne ..a tam pracowałam 9 miesięcy i nie mam żadnego złego zdania na temat te firmy ... godziny miałam ,czysto na domku też współlokatorów też wporządku ... Jeśli chodzi o prace na chłodniach czy szklarniach to fajni ludzie tam były owszem było tak że czasami w ciągu dnia chodziło się na 3 hale ale to zależało gdzie jesteś bardzo potrzebna/y zależy jak pracujesz i gdzie sobie możesz poradzić ... Na telefon też się miało ale napewno nie tydz czasu tak jak inni się tutaj wypowiadają poprostu piszecie to w złości że zostaliście zwolnieni ponieważ nie chciało wam sie pracować,albo nie nadawaliście się .. Jeśli chodzi o P,Anie z biura i wg resztę pracowników to też nie możecie tak bezpodstawnie ich publicznie oczerniać bo to nie jest miłe do czytania ., nie mówię że dobrze żyłam z biurem ale dla mnie wszyscy byli bardzo wporządku .. Jeśli chodzi o P.Agate to też nie narzekam na nią i złego słowa nie powiem ponieważ dużo mi pomogła tylko trzeba było normalnie i spokojnie rozmawiać a wszystko się da załatwić ... Bardzo polecam tą firmę..Każdemu ! Pozdrawiam wszystkich środkowym palcem tych którzy nie doceniały tej firmy i mają złe zdanie na temat p.looije !!

witek666
@Mirela 01.02.2016 18:40
Witam jak tak czytam co wy tu za bzdury piszecie o tej firmie to się w głowie nie mieści ..!!Po pierwsze to wy tu przyjechaliśc...

czlowieku masz jakies porównanie wiesz jak jest w innych firmach za tyle kasy to warunki maja byc wypas bo za to mozna w 4 wynajac dom z internetem pralka i kuchnia w 4 a nie 20 osób smieszne jak ktos niema pojecia i ufa agencji to zdzieraja pieniadze 80 90 100 e tyle sie placi na tydzien w agencji pracy za mieszkanie i za ta cene powino byc mieszkanie wyposazone umeblowane z internetem to nie sredniowiecze pozdrawiam

pokit

Ta firma jest moja piersza praca po przyjezdzie do holandi pracuje juz ponad rok i jestem bardzo zadowolony pieniadze zawsze naczasie bardzo mili ludzie zawsze pomocni mila atmoswera uwazam ze .na zekaja tylko ci kturzy niechca pracowac ja tygoniowo nie schodze ponizej 45h

Kaja

Julka, masz racje! Biuro bardzo dba o opinie na tym forum. Sama byłam świadkiem jak po wpisie jednej osoby, ktora nie zwolnila sie od nich, a wystawila im negatywna opinie podpisujac sie wlasnym imieniem, rozpetalo sie pieklo na domku z udzialem glow najwyzszych :D Firma do bani, ktora uwaza, ze ludzie maja dobrze, bo nie mieszkaja w pokojach pietnastoosobowych, a telewizja i Internet to luxus dla wiesniakow osiagalny tylko w ich wlasnych polskich domach. W ogole mieszkanie firmowe to dla nich jakas wielka łaska, bo przeciez mozna isc na prywatne, więc po co dobre warunki... ( no comment:D ) 20 godzin to max! Ja przez cale dwa miesiace mialam co tydzien po 10-15! Siedzialam w domku patrzac na NITD i widzac jak co tydzien zatrudniaja kilkadziesiat nowych osob!!! :D Oczywiscie bylam motana obietnicami rozpoczecia sie za chwile dobrego sezonu, ktory jest wielkim mitem. To na pewno nie miejsce dla ludzi, którzy przyjechali zarobić! Jak dla mnie dno.

nowa

hmmmm...ja tez sledze to forum jeszcze przed przyjazdem tutaj, oczywiscie balam sie jak kazdy wyjezdzajac, ale najlepiej przekonac sie samemu jak faktycznie jest. Julka pisze ze pod kazda negatywna opinia pojawia sie itd. to znaczy ze jesli ktos ma inne zdanie niz ten narzekajacy to znaczy ze nie moze sie wypowiadac? to forum jest tylko do zlych opinii? a jesli przyjechalam i okazalo sie ze te negatywne opinie nie do konca sa prawdziwe to znaczy ze nie mozna mi sie wypowiedziec? no dla mnie to juz jest zastanawiajace...20 godzin tygodniowo? oczywiscie ze tak, w okresie gdy nie ma pracy to moze byc tyle i to mi mowili ludzie ktorzy juz wiele miesiecy tu pracuja, ale 20 to nie jest kazdego tygodnia tylko czasami, a jesli ktos ma 20, to dlaczego nie napisze z jakiego powodu? sama jestem swiadkiem teraz gdy jest duzo pracy, ze niektorzy chodza do pracy sporadycznie, byle powod jest zglaszany na telefon alarmowy, ludzie zostaja w domu z bardzo blachych powodow, oczywiscie wtedy nie maja godzin, ale chyba chodzenie w kratke nie jest oplacalne w zadnym kraju? Julka pisze ze mlodzi pracowici ludzie....no to masz szczescie ze na takich trafilas, bo ja niestety nie mam przyjemnosci pracowac z takimi, wiekszosc to niestety mlodzi, ktorzy chca sie najpierw wyszalec w holandii, bo tu nikt im nie zabroni cpac i pic, rodzice daleko a na te przyjemnosci zawsze sie zarobi, nawet majac 20 godzin, z tego co sie dowiadywalam, to tego typu biura nie gwarantuja godzin 40 w tygodniu, wiec po co ktos przyjezdza tu? niech sobie znajdzie inna branze gdzie te godziny sa, np takie hale z kurczakami i miesem, i niech idzie do domkow gdzie jest w pokoju 15 osob i lazienka jedna na kilkanascie lub kilkadziesiat osob, bylam tam i wiem co to znaczy. i jeszcze jedno, kazdy moze isc na mieszkanie prywatne, nie musi korzystac ze sluzbowego, ale nie kazdego stac na prywatne z kaucja za kilka miesiecy, a z tego co wiem, to za prywatne tez sie placi, wiec o co chodzi z tymi mieszkaniami? przeczytalam ze firma zarabia na mieszkaniach i na ubezpieczeniu, czy to znaczy ze ubezpieczenie zabiera firma? bo z tego co wiem to w kazdym kraju firma odciaga ubezpieczenie i odprowadza do ubezpieczyciela. wiec jak moze na tym zarabiac skoro musi oddac? czy ktos kto to pisal to przemyslal to? mysle ze nowe osoby skoro nie chca placic jak to napisala jedna z osob za mieszkanie sluzbowe to niech znajda sobie prywatne, a godzinki beda jakie beda....moze ten wlascieciel bedzie taki wyrozumialy i nie pobierze kaucji za kilka miesiecy i nie wezmie oplaty w miesiacu gdzie bedzie malo godzin? jesli takiego znajdziecie to dajcie znac, sama z checia sie przeprowadze. A szpada to niech lepiej nie wyjezdza tylko zostanie w polsce, przynajmniej bedzie miec wiecej godzin za lepsze pieniadze i bedzie mieszkac w swoim prywatnym mieszkaniu, gdzie internet i telewizje ma za darmo i gdzie nie placi sie za wode i reszte, powodzenia

Julka

Od jakiegoś czasu śledzę to "forum" - pod każda negatywną opinię pojawia się zaraz post Polaka wyzwolonego, który próbuje wszystkim udowodnić, że płacenie dużych pieniędzy za mieszkanie przy marnych godzinach pracy jakie ta firma oferuje (max 20 godzin tygodniowo) to normalne. Takie rzeczy mają swoje imię - wyzyskiwanie. Poza tym według tego kogoś wszyscy to wieśniacy, którzy chcą zawojować Holandię. Prawda jest taka, że większość pracowników to młodzi, pracowici ludzie, którzy chcą spełnić swoje marzenia, dorobić się własnych pieniędzy dzięki ciężkiej pracy. Nikt nie wyjeżdża za granicę do pracy "na wakacje" - po to żeby czekać "na telefon" w mieszkaniu i płacić za to dużą kasę. W tej agencji niestety to tak wygląda. Kolega bardzo dobrze wszystko opisał. Nikomu nie polecam tej agencji, ponieważ NIE ZAPEWNIA GODZIN PRACY.

Miłosz

Miałem też raz przyjemność stać przy chłopaku, do którego ni stąd, ni zowąd podeszła kobieta mówiąc do niego "o Jezu, idzie Ci beznadziejnie, tragedia, masakra, jak Ty układasz te limonki. Jesteś pierwszy raz? Chłopak odpowiada, że pracuje tu pół roku, a po chwili Natalia macha do niej ręką, że to tam powinna podejść - wskazując innego mężczyznę. Kobieta podchodzi do wyznaczonej osoby recytując ten sam, kąśliwy tekścik. Nie wspomniałem też, że nie ma czegoś takiego jak zapoznanie z halami, czy z wykonywanymi czynnościami na samym początku pracy. Ludzie jak sierotki rzucani są na różne hale, gdzie po pięciu minutach wykonywania pracy dla idiotów (tak przynajmniej ma się według mnie sortowanie owoców do poważnej pracy umysłowej) stoi w miejscu z myślą "co ja tu robię?". Śmiechu też nie przysparza brak czarnych ubrań, które dostaje się oczywiście po znajomości. Zwykły fartuszek oznacza narażenie na ironię brygadzistów, obelgi, a nawet nazywanie nowych kobiet "laluniami". Poza tym umowę tygodniową popisuje się z PLV, a kolejną z Agencją AZ. Firma bardzo Rodzinna. Kochanka właściciela i jej siostra - główne dowodzące :) W biurze więzy krwi, pomiędzy brygadzistami też więzy rodzinne. Dupka dupkę kryje, a w tej agencji mają wiele do ukrycia. ;)

gość
@subiektywny 31.01.2016 20:22
Sam się człowieku ośmieszasz... żyjemy w średniowieczu czy w "nowoczesnej" Holandii, jednym z najbogatszych krajów w...

Ciekawa jestem czyim jesteś przydupasem,pracowałam w tej firmie i wiem jak to wszystko wygląda Każdy kto jest wazeliniarzem to ma godzinki,kto nie,to siedzi w domu na telefon Wszystko co tu ludzie piszą to niestety prawda Jeden drugiemu w dupę wchodzi żeby mieć pracę codziennie Jest to tak żenujące,że aż przykro patrzeć.

gość
@subiektywny 31.01.2016 20:22
Sam się człowieku ośmieszasz... żyjemy w średniowieczu czy w "nowoczesnej" Holandii, jednym z najbogatszych krajów w...

Ciekawa jestem czyim jesteś przydupasem,pracowałam w tej firmie i wiem jak to wszystko wygląda Każdy kto jest wazeliniarzem to ma godzinki,kto nie,to siedzi w domu na telefon Wszystko co tu ludzie piszą to niestety prawda Jeden drugiemu w dupę wchodzi żeby mieć pracę codziennie Jest to tak żenujące,że aż przykro patrzeć.

Miłosz

Pracowałem z dziewczyną w tej firmie trzy miesiące. Potwierdzam większość negatywnych opinii. Mieszkanie - 80e za tydzień, brak Internetu, brak telewizji, przeważnie dwunastoosobowe "domki", pokoiki w których ledwo mieszczą się łóżka, oddzielone od siebie dyktą - w nocy można delektować się chrapaniem mieszkańca zakwaterowanego kilka pokoi dalej. :) Nie ma mowy o prywatności. Dowóz do pracy - z naszej perspektywy to wielka zagadka dla organizatorów tej atrakcji. Przyjazd przed pracą, nawet dwugodzinny, oczekiwanie na transport po pracy - nawet trzygodzinny. Rano pod punkt zbiorczy podjeżdża wyznaczony kierowca, zazwyczaj punktualnie, chyba że zaśpi i trzeba go budzić, ustali swoją trasę, co za tym idzie - zmieni godzinę przyjazdu i nie poinformuje o tym, bądź biuro zapomni poinformować o odwołaniu danego kursu. ;) Kierowcami są zwykli pracownicy, dostają służbowe samochodziki bądź eksploatują swoje - według uznania. Dowożą pod halę - często zdarza się, że pod danym miejscem pracy wysiada tylko jedna osoba - nowi pracownicy, jak na dzielnych emigrantów przystało, muszą pamiętać o zaciągnięciu języka, bo w innym przypadku zostawiani są jak sierotki - samym sobie. Po pracy (a raczej na koniec pracy - po zazwyczaj trzech lub czterech zmianach hali) trzeba udać się na główną kantynę (najlepiej za tłumem), by tam walczyć o miejsce w samochodzie gwarantujące niekiedy nie tylko powrót do mieszkania - także godzinną wycieczkę po innych miejscowościach (oczywiście w celu rozwiezienia innych pracowników). Brak szacunku do czasu pracownika. Dla jasności - oczekiwanie na transport czy też przejście/przejazd z jednej hali na drugą są dla tego pracodawcy bezcenne, czyli pracownik nie dostaje wynagrodzenia za taką, a nie inną organizację jego czasu (pracy ?), a dokładnie jego marnotrawienie. Praca - Wieczorem dostaje się tzw. planning. Przeważnie do godziny 20:30. Jest to mail bądź sms z informacją o miejscu jutrzejszej pracy, godziną jej rozpoczęcia, personaliami kierowcy oraz czasem i miejscem odjazdu. Często, a nawet bardzo często dostaje się wiadomość z dopiskiem NITD - oznacza to, że dnia jutrzejszego należy czekać na telefon od kierowcy o ewentualnym wyjeździe do pracy, obowiązek dostępności i gotowości zebrania się w dziesięć minut do godziny 13. Biuro nie zapewnia pracy. Zdarzają się tygodnie, w których czeka się w mieszkaniu (pokornie i z nadzieją) na telefon cztery dni pod rząd. Rezultat jest taki, że po przepracowaniu SIEDMIU GODZIN W TYGODNIU dostaje się ujemny solaris. Jak się można domyślać - minus jest spory. Obiecują nadejście "sezonu", jednak przed świętami na większą ilości godzin mogą liczyć jedynie pracownicy z długim stażem. Może nie wszyscy wiedzą, że oczywiście taka taktyka jest bardzo korzystna dla polityki firmy - za zatrudnienie jednej osoby dostają spore europejskie dofinansowanie, więc problemem dla nich byłby brak rotacji w ich firmie, a czymś ją muszą przecież spowodować. :) Praca odbywa się na różnych halach. Z własnej autopsji wiem, że miejsce mają przypadki, gdzie jest się dwie minuty na jednej hali, tylko po to żeby zostać wysłanym na inną. Tak jak wspominałem - ta "wycieczka" nie jest wliczana do czasu pracy. Uczestniczyłem też osobiście w sytuacji, kiedy brygadzista wskazał osoby do zmiany hali, w międzyczasie zadzwonił żeby jechać na inną, po czym, kiedy byliśmy na miejscu dał znać, że wysiadają jednak dwie osoby, a reszta wraca na halę, z której wyruszyliśmy. Godzina w plecy - zabawa czasem pracowników. Zmiana hali najczęściej trzy, cztery razy dziennie. ...a w pracy... wszyscy zastraszeni. Śmiesznie brzmi, ale nie jest do śmiechu kiedy każdy (Polak) każdego (Polaka) pośpiesza, zaznaczając epitetami z łaciny swoje miejsce bytu. Na każdej hali oprócz Holendra jest tzw. brygadzista - Polak o daszek czapki wyżej od innych, dopełniający słuszność powiedzenia "wyżej sr*a, niż dupk*ę ma". Nikt nie ma pojęcia o tym co robi. Panie z Cool Control 1 - są dwie, nawet kiedy pracownicy stoją za jednym stołem. Jedna przechodząc wyjmie mango z A na B, po dwóch sekundach druga to samo mango z B odłoży do A. Nikt nie jest chętny do tłumaczenia. Na początku myśleliśmy, że to taka kultura emigrantów, ale tam jest taki chaos, mętlik, stres i nerwy, że nikt nie wie tak naprawdę jak ma daną czynność wykonywać, a co dopiero nauczyć tego w poprawny sposób nową osobę. Dopiero po pewnym czasie SAMEMU zaczyna się kojarzyć dostawców i ich wymagania - avocado, które dla jednego będzie sortem A, dla drugiego zakwalifikuje się już do B. Miałem też raz przyjemność stać przy chłopaku, do którego ni stąd, ni zowąd podeszła kobieta mówiąc do niego "o Jezu, idzie Ci beznadziejnie, tragedia, masakra, jak Ty układasz te limonki. Jesteś pierwszy raz? Chłopak odpowiada, że pracuje tu pół roku, a po chwili Natalia macha do niej ręką, że to tam powinna podejść - wskazując innego mężczyznę. Kobieta podchodzi do wyznaczonej osoby r

A

Pewnie ta Asia i zardna to z biura ludzie pisza. ! Tam w tym biurze pracuja takie scierwa ! Lezec i im placic co za bzdura ! Jakos nie maja godzin. Po kilka godzi ludzie chodza do pracy zeby pare groszy zarobic ! Gdyby tam jeszcze byla ta praca to mozna by sie bylo doszukiwac problemu. Ci co nie narzekaja to lizodupy i cicie pd pita. Reszte to zarabiaja na nich odciagajac im za mieszkanie. Ludzie nie uwierza dopoki sie nie przekonaja albo pojada tam i nie beda mieli za co wrocic. !! Agata to krzywa morda co dorwala holendra i mysli ze jest pania. Juz zapomniala jak biede w polsce klepala to gnoi teraz ludzi ! Anka to taka wredna suuuucz niby mila ale jak dowali... zreszta cale to biuro to porazka !!! Brak mi slow jacy to naciagacze i oszusci !

asia

Ktos mi powiedzial o tej stronie.. weszlam z ciekawosci i az ogarnal mnie smiech. Czytajac to, wydaje mi sie ze wszyscy wypowiadajacy sie tutaj ludzie to osoby, ktore przyjechaly prosto z polskiej wsi zabitej dechami.. I mysleli, ze w Holandii dorobia sie w ciagu kilku dni majatku takiego, ze do konca zycia nie beda musieli pracowac.. Ja mieszkam w Holandii juz od kilku lat. Fakt faktem, ze mieszkam na mieszkaniu prywantym wiec nie moge nic powiedziec o sluzbowkach, ale pracuje z ludzmi mieszkajacymi na sluzbowym i wielkich skarg jakos nigdy nie slyszalam.. Ale co dof irmy to jedna wielka glupota. Praca czasami bywa ciezka, ale gdzie w Holandii nie? Jak chcesz zarabiac miliony nic nie robiac to raczej nie tutaj.. A u Pieta stawki sa normalne, salaris zawsze sie zgadza, a nawet jesli nie to wystarczy jeden telefon i zaraz robiona jest korekta. Odkad tu pracuje nigdy nie musialam sie martwic, ze pieniadze nie przyjda na konto, lub kwota ktora wplynie nie bedzie sie zgadzac. A o Agacie nie mgoe wiele powiedziec, bo wcale jej nie znam w sumie.. Ale Ania i Karina? Karina zawsze pomaga wszystkim jak moze, z czym sie do niej nie zwrocisz to zawsze usmiechnieta, mila i pomocna.. Ania to samo. Sa osoby mniej mile w tej firmie, ale zazwyczaj sa to polacy pracujacy na hali, ktorzy dostali troche wladzy i mysla ze sa krolami swiata.. Ale niestety taki juz jest nasz narod na granica i trzeba sie do tego przyzwyczaic. tylko to nie wina firmy, a samych ludzi.

Kasia

Wszystko co napisane jest prawda p tej firmie a nawet malo. Widze ze dalej nie polepszylo sie z praca. Od wrzesnia czekaja ludzie na tel. Patola dokladna. Anka i Agata dopiero masakra.

Subiektywni

Witam, Ilu ludzi, tyle opinii. Przyjechalem z dziewczyna do Holandii i po 3 miesiacach zrezygnowalismy z pracy. Jest to nasza subiektywna opinia jak to wyglada od srodka... Zakwaterowanie... a raczej hotel w ktorym siedzi ponad 10 osob i w ktorym nie da sie normalnie wysiedziec poniewaz gdy zbliza sie godzina szczytu i gdy wszyscy przychodza z pracy zaczyna sie sajgon. Rozumiem, ze firma od kazdego mieszkanca liczy sobie 80 euro i na tym zarabia najwiecej ale ludzie nie sa zwierzetami ktore mozna wsadzic do klatki. Wiekszosc mieszkan nie posiada dostepu do internetu ani do telewizji (chyba ze ktos zalozy sobie na wlasna reke) co jest skandalem za 80 euro tygodniowo. Po drugie. O prywatnosci i spokoju mozna sobie zapomniec jezeli na caly regulator gra muzyka disco lub techno. Niestety jest to bolaczka dla ludzi spokojnych i ceniacych cisze, poniewaz po pracy kazdy normalny czlowiek potrzebuje odpoczynku a nie potwornego halasu! Praca. A raczej jej brak... Po szumnych zapowiedziach ile to bedzie pracy (ktora de facto miala sie zaczac od wrzesnia) przyszlo ogromne rozczarowanie. Polityka firmy jest chora, bo zalezy jej tylko na sciagnieciu kolejnych pracownikow z Polski ktorzy zarobia 100-120 euro tygodniowo dla siebie a reszta to zaplacenie domku i ubezpieczenia (100 euro). Obecnie jest zatrudnionych ponad 400 osob (!) z czego tylko stali pracownicy maja prace a reszta "swiezakow" siedzi na telefonie 2-3 dni w tygodniu... jezeli maja szczescie to zadzwonia do nich z biura zeby przyjsc na kilka godzin do pracy ale chyba nie po to jechalo sie ponad 1000 km zeby zarobic grosze? Reasumujac, jezeli odliczymy od tego wyzywienie i jako takie zycie w Holandii to odlozymy sobie jakies 50-70 euro. Niestety zycie jest tutaj drogie i zdarza sie ze w tygodniu 50 euro potrafi isc jak woda z kranu... A na koniec cos o starych wyjadaczach w tej firmie. Co niektorzy to naprawde niezle [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] i skutecznie potrafia napsuc krwi nowym pracownikom. Atmosfera jest napieta, caly czas pospiech i 10 roznych koncepcji w ciagu godziny "jak to nalezy robic zeby klient byl zadowolony". Zero luzu i tragiczna atmosfera w miejscu pracy, szczegolnie na wiekszych halach gdzie uaktywnia sie chamstwo i prostactwo co niektorych fachowcow od siedmiu bolesci. Co ciekawe sami sie myla, sami nie sa perfekcyjni, popelniaja te same bledy co calkowicie nowy pracownik a wywyzszaja sie nad nie wiadomo kogo. Jeden owoc na "A" za chwile idzie na "B" bo tak powiedzial klient i ni c*uja! Cala koncepcja pakowania idzie sie pasc. Ale te swietne trenerki zawsze robia dobra mine do zlej gry i liza d*pe Holendrom tak jak tylko sie da. Pani Natalka powinna zrobic sobie przerwe bo jest tak poddenerwowana przez caly dzien ze ta jej zlosc rujnuje dobra atmosfere na hali. Kobieto, jak tak bedziesz postepowac to wszysycy dookola wykituja bo tak wrednej baby to wkrotce nikt nie zdzierzy. Pani Gosia tez jest klebkiem nerwow i pracuje tam chyba za kare bo wystarczy 5 sekund zeby wpadla w furie i wyszla z siebie. ZERO profesjonalizmu i podejsciu do pracownika ktory chce normalnie popracowac a nie zeby co chwile patrzec mu w karton ile to STRASZNYCH bledow popelnil. Bo jedna kropka na owocu to juz wykroczenie a dwie to przestepstwo. Chore podejscie. A ile owocow (i to tych dobrych) idzie do kontenera. Przelozeni. Co niektorzy maja naprawde wysokie ego i potrafia zniszczyc kazdego kto akurat nawinie im sie na oko. Pan Krzysztof chyba juz dawno powinien zostac wywalony za swoje chamstwo i traktowanie ludzi jak smieci. Paniusia z LBP tez niczego sobie. Chodzi dumna jak paw i glowe ma tak wysoko ze nie widac czola. Jednym slowem - dramat kobiety. Naprawdę dobre wrazenie zrobil na nas Johan, ktory jest Holendrem... ma calkowicie inna mentalnosc i traktuje pracownikow bardzo w porzadku. Jednym slowem sprawdza sie stare pozekadlo - Polak dla Polaka jest wilkiem. Podsumowujac. Szczerze odradzamy. Za duzo patologii i praca na kilka godzin? Chyba nie tego oczekuje sie po takim kraju jak Holandia...

Pracownik

Witam tak czytam te opinie i nie zaprzeczyla bym. Pracuje tutaj 3 tyg. Na dobra sprawe nie miala bym za co pojechac do domu. To skoro ci ludzie mieli okazje sie z tad wyrwac to gratuluje. Tak jest ze na telefon Ze agencja zapewnia ci zero godzin w tygodniu,czasem jestes na kilku zakladach w ciagu dnia a masz 6 godzin przepracowanych po czym czekasz na transport. Zastanawialam sie dlaczego przez telefon podaja agencja pracy AZ A o nich niestety nie znalazlam opini. Mam nadzieje ze zwieje z tad za kilka dni bo nie chce byc tak traktowana. Ogolnie praca lekka i przyjemna ,ale ludzie ktorzy juz sa dluzej ,maja znajomosci to sieja w tej pracy taki ferment. Tak na przyszlosc nigdy nie wiesz kolo kogo pracujesz wiec trzeba sie pilnowac i usmiechac:) Wiecej negatywow moge napisac jak juz opuszcze ich zakwaterowanie. Nie pozdrawiam .

Zostaw opinię o P. Looije Verpakkingen B.V. - Szczecin

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie P. Looije Verpakkingen B.V.