ANTONIAK AUTO SP. Z O.O. SP. K.

Wieliczka

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 16 ocen.

ANTONIAK AUTO SP. Z O.O. SP. K.
216

Opinie o ANTONIAK AUTO SP. Z O.O. SP. K.

Pracodawco! Chcesz wiedzieć ile osób odwiedziło Twój profil?

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie ANTONIAK AUTO SP. Z O.O. SP. K.

Małgorzata

@pracownik, po nicku wnoszę że aktualnie pracujesz w tej firmie. Jak oceniasz warunki zatrudnienia oferowane przez tego pracodawcę? Zachęcam osoby, które są zatrudnione w ANTONIAK AUTO o przekazanie najświeższych informacji z tej firmy. Jak w tym momencie wyglądają warunki zatrudnienia? Czy pracodawca organizuje swoim pracownikom szkolenia podnoszące ich kompetencje?

Remik

Nic prostszego tylko można swoją firmę założyć i dogadzać pracownikom!!!

OBSERWATOR WIDZĘ CIĘ!

Brak wypłat dla pracowników a szef na wakacjach!!! Ludzie niedecyzyjni na stanowiskach. Pracowałem to wiem nic się nie zmieniło to nie przedszkole a moze....

pracownik
@NIE 07.02.2018 09:02

stać go na porsche to sobie jeżdzi proste :) to co ma jeździć peugeotem 206 :) ?

Grzegorz P.

Gdyby się dało dałbym 0 gwiazdek. W 2002 roku Peugeot partner zakupiony jako nowy z salonu. Dopiero po dwóch latach zauważyliśmy że kierunkowskazy się nie zgadzają z lampami. Obudowa filtra powietrza od spodu była rozbita. Prawdopodobnie auto spadlo z lawety. Nigdy więcej auta nikt znajomy tam nie naprawiał. Czy był przez nich malowany ... Tak. Ponieważ w 2013 roku auto miało wypadek i rzeczoznawca stwierdził malowanie maski i zderzaka. Poza tym auto z silnikiem diesla 1.9 bez turbiny. Podczas jazdy na autostradzie dochodziło do dziwnego zachowania silnika (zaczynał chodzić jak traktor) wystarczyło go zgasić na 5 minut i objawy ustawały. Z tym problemem nie mógł sobie poradzić antoniak . Tak że jeśli chcecie jeździć podrobionym autem to dajcie sobie spokój. Pozdrawiam (o pękających sprzężynach podczas postoju w garażu nawet nie wspomnę ;) a auto sprzedaliśmy z przebiegiem prawdziwym 113 tysięcy km). Jednym słowem beznadzieja i omijajcie ich szerokim łukiem!!!!

Agnieszka

Widzę, ze standardowe zachowanie podczas rozmowy o pracę. Najpierw sie przesiąść, potem drętwa rozmowa na koniec brak odpowiedzi. Miałam sie rozebrać zeby zwrócić uwagę? Nie wiem po co kogos zapraszać na taką rozmowę. Tylko strata czasu. W Skodzie od razu zaproponowali pracę.

Paweł

Bardzo wysokie ceny ! Zapominanie, bądź nie wpisywanie i nie diagnozowanie usterek. Brak opisu po zakończeniu naprawy - to akurat jest nieprawdopodobne w dzisiejszych czasach (zupełnie na zasadzie "Będzie Pan zadowolony...") Generalnie - zdecydowanie nie polecam

Pphu Budmax bobula Józef
@Paweł 10.02.2018 08:50

To fakt serwis jest drogi ale profesjonalny i fachowy polecam

BUDMAX JASŁO

Bardzo dobra firma dobry serwis auta dobre profesjonalna obsługa części zamiennie szybko wymienione i profesjonalnie polecamy serwis.

Peugeot
@były pracownik 07.02.2018 09:11

Robiłem tam busa byłem zadowolony bardzo dobra i profesjonalna obsługa oraz części zamienne znam tam serwisantów oraz właściciela salonu polecam !!!

Antek

Kupowałem tam auto z Salonu i też nie polecam, (usunięte przez administratora) jakich mało. Nie potrafią nawet się przygotować na daną godzinę.

Antoniak Auto dealer Peugeot,

Trudno powiedzieć czy odradzam komis, na pewno zalecam wielką ostrożność . Wrażenia z oglądania auta było pozytywne, ale pojawiło się zbyt dużo wątpliwości: 1. Nie można jechać autem do innego serwisu. Można jechać tylko na stację diagnostyczną, ewentualnie sprawdzić auto w warsztacie salonowym, przy którym stoi komis. Na uwagę, że w grę może wchodzić konflikt interesów, pracownik komisu stwierdza, że przecież dostaję 2-letnią rękojmię. 2. Książka serwisowa jest, ale jest w niej... jeden wpis, z 2004 roku z przebiegiem ~25 tys. km. Jest dziwne, ponieważ stoi nieco w sprzeczności z zapewnieniami pracownika komisu, że sprawdzili przebieg w ASO. Jak mogli sprawdzić przebieg 111 tys. km w ASO, jeśli według książki auto było tam tylko raz, przy przebiegu dużo niższym? 3. W papierach od auta odnalazła się (oprócz instrukcji polskiej) instrukcja do auta w... języku francuskim. Czy do Citroenów sprzedawanych w Polsce dołączane były instrukcje w języku francuskim? 4. Pracownik nie powiedział prawdy na pytanie ile auto stoi w komisie. Jego odpowiedź to "tydzień", ale bardzo łatwo sprawdzić, że był to co najmniej miesiąc: Pracownik tak samo minął się z prawdą na pytanie o ich focusa, tym razem według niego "miesiąc" to to samo co "trzy miesiące". 5. Dziwny wpis w samochody.trovit.pl Pojawia się tam przebieg 178 tys. km. Niestety nie udało się tego potwierdzić gdzie indziej. Może to być jakieś przekłamanie tego serwisu?! 6. W internecie znalazłem nieco niepochlebną opinię na temat tego komisu: http://www.nie-polecam.pl/raport,109..._******ka.html 7. Wedle słów pracownika komisu, który jest działa w ramach autoryzowanego dealera Peugeot, trudni się on nie tylko sprzedażą aut zostawianych w rozliczeniu, ale również skupowaniem samochodów używanych z różnych źródeł (również aut sprowadzanych z zagranicy)... do tej pory myślałem, że w grę wchodzi tylko pierwsza opcja. 8. Dziwne opinie pracownika na temat sprawdzania przebiegu w ASO. Jak sam powiedział, przebieg auta na podstawie historii serwisowej można uzyskać tylko w obecności właściciela - ok. Ale na moje stwierdzenie, że przecież właścicielem jest komis, którego jest pracownikiem to chyba mogę taką historię uzyskać jeśli pojedzie ze mną do odpowiedniego ASO, odpowiedział, że nie, bo musiałby ze mną jechać jego szef ! Po namyśle jednak nie polecam

były klient

Niestety nie mogę dać pochlebnej opinii o serwisie Antoniak, fakt ceny mają bardzo wysokie , ceny sztucznie zawyżone, potem pseudo rabat. Jeśli założą ci zamiennik to najgorszej jakości a cena nieproporcionalnie wysoka co do jakości. Brak dokładnej informacji co do kosztów naprawy. Nie dokładnie przeprowadzona napraw, trzeba jeździć drugi raz. Ja osobiści zmieniłem na serwis GOLEMO jest tańszy, lepszy!!!

Niezadowolony klient

Witam,byłam ostatnio oglądać auto w firmie Antoniak Auto. Jestem z Wielkopolski dlatego przed wyjazdem dzwoniłam do pracownika firmy żeby dowiedzieć się kilku informacji na temat samochodu,który chciałam obejrzeć bo nie chciałam jechać 450 km i się rozczarować. Pracownik zapewniał że auto jest w idealnym stanie,informował że jedynie dwa elementy były naprawiane. zaryzykowalam i pojechaliśmy obejrzeć auto. Na miejscu okazało się ze w aucie nie malowane były tylko drzwi. W środku auto brudne A kierownicą wytarta jakby samochód przejechał 300 tys .km A nie 112 -jak było w ogłoszeniu. W bagażniku leżała stara lampa bo okazało się ze też była wymieniana. Dodatkowo silnik nie działał tak jak powinien. To co zastaliśmy na miejscu MASAKRA.... Okazało się jeszcze ze pracownik sprzedaje prywatnie samochody pod marką Peugeot. Nie polecam tej firmy a nawet odradzam.

anonymous
@Niezadowolony klient 27.06.2017 08:51

Klient został poinformowany o wszystkim o co zapytał a że nie dostał rabatu w wysokości kilku tysiecy ........ to teraz taki post :((

Józef Bobula

Mało mnie interesuję temat pracy ale serwis na wysokim poziomie itd polecam :)

zibi

To prawda: sprzedają tam samochody pog egidą "Peugeot" ale z rąk prywatnych pracowników salonu.

Szczęściarz

Miałem okazje tam chwile pracować. Ze względu, że mam doświadczenie w branży motoryzacyjnej od razu zorientowałem się, że jest tu nieciekawie. Firma ma olbrzymie problemy finansowe, dlatego też i klienci nie mogą szybko odbierać samochodów. Obciążanie pracownika problemami firmy jest złym rozwiązaniem. Myślę, że sam budynek w środku o tym mówi tz. przeciekający dach, ciemno bo oświetlenia nie można włączać a w zimie zimniej niż na zewnątrz bo piec nie chodzi. Niestety poziom kultury właściciela także ma wiele do życzenia choć ja osobiście nie miałem z nim problemu, ale niestety widziałem zachowania na które ja osobiście nie akceptuje. Z firmy odszedłem jak tylko się szybko dało bo wiedziałem, że tu jest źle a pracy jest dużo i to lepszej tylko trzeba gdzie indziej poszukać. Ogólnie pracodawcy nie polecam i radzę omijać szerokim łukiem. Na portalu pracuj.pl cały czas pojawiają się oferty od tego pracodawcy co świadczy o dużej rotacji pracowników.

Sprytny Zbyś

Witam, Całkowicie się zgadzam z wcześniej napisaną opinią, ponieważ w moim przypadku wyglądało to IDENTYCZNIE: "Oto moja krótka historia z Dealerem Antoniak. Wysłałem CV, po tygodniu zadzwonili i zaprosili na rozmowę. Przyjechałem punktualnie. Skierowano mnie do pokoju konferencyjnego, gdzie stał niewielki stół oraz 6 jednakowych krzeseł. Zająłem jedno z nich w oczekiwaniu na szefa. Nie czekałem długo, przyszedł po 5 minutach. Wstałem, wyciągająć rękę przywitałem i przedstawiłęm się. I tu pojawił się dla mnie pierwszy sygnał ostrzegwczy. W zamian otrzymałem chłodne "dzień dobry" i polecenie (nie prośbę), abym się przesiadł na inne miejsce (sic!). Co więcej, pan o siwych długich włosach nie raczył się przedstawić, a więc przez początek rozmowy nie miałem pojęcia z kim rozmawiam. Potem metodą dedukcji wywnioskowałem, że jest to szef-szef. Ogólnie to miałem wrażenie, że gość nie specjalnie chce ze mną rozmawiać/zatrudniać. Narzekał na CV, że nie ta branża, że on nie chce ryzykować, że on mi tyle nie zapłaci, ile innym pracownikom (bo jestem nowy w tym świecie). Ogólne wrażenia: gość niesympatyczny, a i z kulturą kuleje. Sami nie wiedzą czego chcą - wysyłam CV, zapraszają na rozmowę, aby (chyba) powiedzieć, że nie jesteś tym kogo potrzebują... Sory, gdzie tu sens? Jestem skłonny uwierzyć w opinie przedmówców, że jest to słaby pracodawca. Nie podjąłem zatrudnienia." Wydaje mi się że gość dowartościowuje się w trakcie przeprowadzania rozmowy podkreślając swoją wyższość. Niestety nie ma świadomości że każdy z nas jest inny i czerpie przyjemność z różnych aspektów życia, niekoniecznie wypruwając sobie flaki dla kariery i kilku stówek podwyżki. Określił ludzi pracujących w tym byłych pracowników Peugeot Antoniak w hipermarketach jako doradców klienta jako miernoty ludzkie. Na palcu sygnet z trupią czachą dodatkowo daje do zrozumienia, iż nie ma żartów hahaha. Nigdy nie otrzymałem żadnej wiadomości zwrotnej. Pozdrawiam jednak i życzę wszystkiego dobrego :)

walczi

myślę, że każdy będzie miał w tym temacie subiektywną ocenę, jednak faktycznie taka osoba powinna bardziej zwracać uwagę, bo to bardzo wizerunkowo wpływa na całą firmę, jak dla mnie ogólnie mają dobrą renomę

obiektywnym będąc

Oto moja krótka historia z Dealerem Antoniak. Wysłałem CV, po tygodniu zadzwonili i zaprosili na rozmowę. Przyjechałem punktualnie. Skierowano mnie do pokoju konferencyjnego, gdzie stał niewielki stół oraz 6 jednakowych krzeseł. Zająłem jedno z nich w oczekiwaniu na szefa. Nie czekałem długo, przyszedł po 5 minutach. Wstałem, wyciągająć rękę przywitałem i przedstawiłęm się. I tu pojawił się dla mnie pierwszy sygnał ostrzegwczy. W zamian otrzymałem chłodne "dzień dobry" i polecenie (nie prośbę), abym się przesiadł na inne miejsce (sic!). Co więcej, pan o siwych długich włosach nie raczył się przedstawić, a więc przez początek rozmowy nie miałem pojęcia z kim rozmawiam. Potem metodą dedukcji wywnioskowałem, że jest to szef-szef. Ogólnie to miałem wrażenie, że gość nie specjalnie chce ze mną rozmawiać/zatrudniać. Narzekał na CV, że nie ta branża, że on nie chce ryzykować, że on mi tyle nie zapłaci, ile innym pracownikom (bo jestem nowy w tym świecie). Ogólne wrażenia: gość niesympatyczny, a i z kulturą kuleje. Sami nie wiedzą czego chcą - wysyłam CV, zapraszają na rozmowę, aby (chyba) powiedzieć, że nie jesteś tym kogo potrzebują... Sory, gdzie tu sens? Jestem skłonny uwierzyć w opinie przedmówców, że jest to słaby pracodawca. Nie podjąłem zatrudnienia.

Tom

No mam dokładnie ten sam problem, kupiłem auto i nikt nie wie kiedy bedzie dostepne do odebrania... Myślałem że kupno w salonie to najbardziej adekwatna decyzja natomiast jak widać są gorsze problemy niż w zwykłym komisie. Auto kupine ponad tydzień temu i do dnia dzisiejszego nie wydana a na pytanie kiedy będzie termin odbioru, odpowiadają zbywając, nic... pozostaje nadal czekać.

rumun

Praca w firmie Antoniak jest ciężka wykonujesz swoje zadania oraz czynności które do ciebie nie należą. Pracujesz prawie na dwóch etatach. Cały czas jesteś obserwowany przez szefa który nawet w domu widzi co robisz w biurze i na komputerze, może nawet podsłuchuje? Dodatkowo jesteś obserwowany przez córkę szefa która o wszystkim donosi.Wynagrodzenie jest bardzo marne w stosunku po powierzonych zadań, dostajesz miesięcznie najniższą krajową do tego jest tak zwana premia. która uzależniona jest od humoru szefa (raz jest, raz nie ma). Jeżeli chcesz możesz zarabiać więcej ale musisz przejść na własną działalność. O podwyżce możesz tylko pomarzyć,rozmowa z szefem o niej kończy się słowami "jak ci się nie podoba do [usuniete przez administratora]" Za nadgodziny nie płaca, w wymagają aby przychodzić w sobotę do pracy a nawet od czasu do czasu w niedzielę.

bysiek
@rumun 19.10.2013 09:25

pracowałem tam kiedyś - wszystko się zgadza prawdziwy kołchoz. Wynagrodzenie marne , a premie z sprzedane auta szef potrafi nie wypłacić z byle "guwno". Naciska cały czas aby sprzedawać samochody, a to nie takie proste. Samochód to nie bułka która kosztuje niewiele i każdego na nią stać. Gdy juz sprzedaż samochód okazuje się ze nie możesz go wydać klientowi bo nie ma kasy na opłacenie tego auta. Koło sie zamyka z jednej strony jazda od szefa a z drugiej od klienta. DRAMAT!!!!!!!!!!!

Zostaw opinię o ANTONIAK AUTO SP. Z O.O. SP. K. - Wieliczka

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie ANTONIAK AUTO SP. Z O.O. SP. K.