Również nie polecam podjęcia pracy w tym miejscu. Aktualnie nerwową atmosferę wprowadza tam Pani Prezes, co negatywnie wpływa również na pracowników. Wieloletnia "władza" na stanowisku doprowadziła do widocznej wyraźnie atmosfery "królowania" pracodawcy, myśli że można z pracownikiem robić co się chce, a o szacunku można zapomnieć. Całe szczęście w końcu główna księgowa chociaż zakończyła tam pracę... Na rozmowie kwalifikacyjnej wszystko wygląda pięknie - jednak już w pierwszych dniach człowiek czuje się tam dziwnie, do tego codziennie "raportowanie" dnia pracy... nie wiem co ma na celu wypisywanie relacji całego dnia - obowiązkowo!! długoletnich pracowników również to dotyczy... absurd i zero zaufania do pracownika. Kontrola - ta czy inna - ma służyć ocenie pracownika, tyle że pracodawca powinien wiedzieć, że i pracodawca jest oceniany przez pracownika każdego dnia - wszystko działa w dwie strony i to właśnie dlatego rotacja pracowników jest tak duża. Wszelkie drobne sprawy (które de facto pracownik często sam mógłby załatwić we własnych zakresie) są roztrząsane i ich waga podnosi się do najwyższej rangi. "Królowa" znajduje czas dla swoich pracowników i de facto klientów - kiedy najdzie ją ochota. Pracownik nie może skupić się na wykonywaniu własnej pracy, ponieważ w związku z wiecznymi brakami kadrowymi i nieporządkiem w firmie - musi zastępować również innych pracowników - taka "szczególna potrzeba pracodawcy" zdarza się często (minimum 1 raz w tygodniu). Nie ważne czy masz pojęcie o tym stanowisku - przecież to nic takiego, a pracownik powinien znać firmę i jej potrzeby nie tylko ze strony swojego stanowiska... to po co tworzy się działy, a ludzie kończą specjalizacje? Na koniec miesiąca nigdy nie wiadomo czy przypadkiem wynagrodzenie będzie wypłacone w całości czy może coś się komuś nie podobało i nie dostaniesz premii (tak, umowa podpisywana jest w części na wynagrodzenie zasadnicze, a w części - i to niemałej - jako premia uznaniowa) pomimo, że na rozmowie kwalifikacyjnej umawiasz się na wynagrodzenie netto - nie mam mowy o takich zabiegach. Również zakres obowiązków odbiega od wymagań podanych w ogłoszeniu - dowiadujesz się o tym w momencie otrzymania zakresu obowiązków do podpisania. Słowo (usunięte przez administratora) powinno zostać tam zostać wypowiedziane głośno i wyraźnie, bo taka jest prawda. Pracodawca dba tylko o własne dobro, a komfort pracy pracownika - przede wszystkim ten psychiczny - jest niczym, coś takiego w słowniku nie funkcjonuje. I nie prawdą jest - bo się komuś pracować nie chce - praca wykonywana prawidłowo i szybko - nie jest wcale powodem do lepszego podejścia, pracownik musi znać swoje miejsce w szeregu i wykonywać każde najmniejsze "widzi mi się ", wykonywać bezsensowne polecenia, tworzyć papierologię, która często do niczego nie prowadzi... Sami ludzie - w większości wydają się być ok, przynajmniej wtedy gdy nie poddają się atmosferze i nie "nakręcają się" nią. To miejsce "wysysa" z człowieka całą pozytywną energię, pracownik chodzi nerwowy i tak na prawdę nie wie czy za chwilę nie zostanie oderwany od swojej pracy z jakiegoś "ważnego" powodu... Dlatego - pracy w tym miejscu mówię - zdecydowanie NIE.