Nie polecam tej firmy jakiemukolwiek pracownikowi. Warunki zatrudnienia to minimalna krajowa. Nikt nie dba o narzędzia, od których przecież zależy efektywność pracy, wózek widłowy bodajże z 1986 roku to niebezpieczeństwo dla każdego nim kierującego. Firma nie wypłaca nadgodzin, a jeśli już to tylko po normalnej stawce, bez 50 i 100, to samo dotyczy pracujących sobót- stawki są śmieszne. Szefowa zamiast płacić za dodatkową pracę, pozwala wychodzić wcześniej do domu, co oczywiście nie jest proporcjonalna do zapłaty za ten czas. Nikt tam nie inwestuje w pracownika, w firmie panuje straszny bałagan organizacyjny za co dostają pracownicy najniżsi szczeblem. Trzeba się targować o strój do pracy i rękawiczki, o naprawę wózka, o kupno nowego klucza do kół, o dosłownie wszystko. Mobbing to druga nazwa tej firmy. Dwóch naszych pracowników miało problem z odejściem z pracy, oczywiście te "problemy" z drobną pomocą szefowej. Zaplecze to jedna wielka speluna, niesprzątana chyba od 10 lat. Firma "ogarniana" jest tylko na wieść o jakiejś zapowiedzianej kontroli. A co mogę poradzić klientom?- uważnie oglądajcie kupowane przyczepy, wgięcia są wyklepywane, rdza na szybko nieporadnie zamalowywana, utleniany ocynk na stelażach nie jest odrestaurowany tylko przykrywany plandeką z nadzieją na to, że klient się nie domyśli. Podejście szefowej to coś w stylu "Nie próbujmy robić dobrych jakościowo przyczep, przecież zarabiamy na nich tylko od 100 do 200 zł, straty będą za duże". Co do kwestii wypożyczalni- większość przyczep to tykająca bomba, można poczytać opinie o tym jak komuś jakiś element przyczepy zepsuł się ze starości i musiał za niego zapłacić jak za nowy. Nie każda jest w złym stanie, ale większość nie powinna już jeździć bez generalnego remontu. Odradzam firmę, biznes prowadzony na wzór "Januszostwa" i oszczędzania na czym tylko się da- na pracownikach, na przyczepach, na materiałach, aby opchnąć towar.