Z czasu po przeczytaniu mojej opinii, zdecydowałem że chce sprostować kilka rzeczy. Nie ukrywam, że moja opinia była nacechowana frustracją, którą wzbudziła praca w tym miejscu. Oczywiście zakładając perspektywy (tak jak wcześniej wspomniałem) warunków umowy, które są standardowe w każdej firmie poza danymi na Linkedinie chce doprezycować kilka faktów. Poprzedni wpis był na naprawdę niskim poziomie, wstyd to komentować - tym bardziej że dobrze jestem świadomy, że osoby z którymi pracowałem wiedzą kto go napisał.
Moim zdaniem firma ma wspaniały problem z przemianą technologiczną. Wchodząc na Onet dookoła trafią do was reklamy Onet Premium. Chcecie to sprawdźcie sobie treści - szczerze mówiąc nie wypowiadam się na ten temat, jestem kompletnie neutralny. Jednak nietrudno z boku spojrzeć, że jako jeden z większych mediów w Polsce, który udostępnia treści w internecie za darmo przejście za paywall będzie toporne. Zakładam, że entuzjazm udziela się tylko pracownikom za to odpowiedzialnym. Zresztą nie bądźmy (usunięte przez administratora) - trzeba założyć prostą kalkulację - sprawdźcie jak wypadają inne media w Polsce na paywallu.
Narzędzia do pracy są marne. Mam na myśli w sprzedaż, o której pisałem (jeśli chodzi o sprzęt jest typowo jak na korpo). Ta firma działa tak jakby omijała jakiekolwiek sensowne badania z chociażby instytutu Gartnera. Zatrzymana na technikach sprzedaży, które mogły działać 10-15 lat temu toczy się na swoim molochu i tym, że jest stosunkowo znaną marką. Paradoks wynika z faktu, że miejsca reklamowe równie dobrze można wykupić w Google Adsie. W zasadzie cała sprzedaż poza naprawdę mocnymi konkretami jest w stanie zostać zmieciona, gdy do gry wszedłby nowy zarząd, który zmieni zdanie z dnia na dzień.
Kierownicy i ludzie odpowiedzialni za pracę innych osób. Zarządzanie polega na micromenegmancie - jeśli z czymś się nie zgadzasz to idziesz bardziej na wojne niż ktoś szanuje twoje zdanie. Tak samo jak pisałem - nadal te opinie utrzymuje - niedostosowani do rzeczywistości. Szczerze mówiąc, trochę im współczuje. (apropo jeśli chcecie generalnie prześwietlić trochę pracowników tej firmy to zapraszam na Linkedina). Współczuje, bo nie nadganiają za branżą. Biorąc pod uwagę przemianę technologiczną albo przekwalifikują się na konkretnych managerów, którzy mają pod sobą bardzo sensowne firmy, albo zostaną przeniesieni do innych działów klepać do emeryturki albo dostaną solidną odprawę po latach pracy (jak ostatnie zwolnienia, o których w sumie przeczytałem tutaj).
Ludzie? Całkiem fajni serio. To jest element pracy za którym mógłbym nawet zatęsknić porównując to do obecnego miejsca pracy (pozdrawiam moje perełki!). Z racji na specyficzny dział - sprzedaż ludzi mega fajni i otwarci (poza wyjątkami) na ciebie - natomiast nie ukrywam tego, że jest też szansa że traficie na "typowych wiernych Onetowców", którzy gadają coś o ageizmie etc. natomiast większość osób jest o raczej liberalnych poglądach i to na plus. Oczywiście zdarzają się pewne przegrzania głowy jak moja byłą przełożona, która na moje tatuaże rzuca tekstem "że słyszała, że ludzie, którzy robią sobie tatuaże to uzależniają się od bólu i trochę o to w tym chodzi" - natomiast to wydaje mi się, że jest kwestia indywidualna. Na onboardingach, które są przeciągnięte tak, że walicie 3 kawe żeby nie usnąć można trafić różnych ludzi i to często naprawdę fajnych, otwartych i bez kija w (usunięte przez administratora)
Inne działy? No kurczę, mało ambitne. (usunięte przez administratora) - każdy faktycznie pracuje w miejscu jakim chce i w życiu nie chciałem cię uraźic bo jesteś bardzo spoko - to wynikało tylko z mojej frustracji. Natomiast jeśli chodzi o rozwój w innych działach - zakładam, że to zależy. Dużo działów jest typowo korporacyjnych gdzie klepiesz "taski" i jazda - takie życie, bo kto tego nie robił już raz w życiu (najlepiej jak był gówniarzem po maturze) to życia nie zna bo nie wie czego nie szukać. Działy redakcyjne? Nie mam pojęcia. IT? widełeczki możecie sobie sami sprawdzić bo firma jest na to otwara (i pewnie nie są złe, ale jak wszyscy wiecie Polska jest outsourcingownią i najlepiej robić dla dobrego klienta z zaagranicy)
Ogólnie? Fajne miejsce pracy jak jesteś po studiach i idziesz sie zatrzymać. Jak sprawdzicie po Linkedinie to nie jest miejsce pracy, które wybierają ludzie którym się raczej chce bardzo uczyć jakiś nowych skillsów. Jak w każdym korpo gdzie nie wymagają języka obcego - ten język obcy kuleje u tych osób. I w sumie to nic złego, mam trochę inne postrzeganie nt rozwoju i wolę rozwijać umiejętności za które są fajne i jest kasa - nie ukrywam jednak, że moje amibcje do sprzedaży (i jednocześnie pójście w lepszą działke) zagwarantowała ta firma. Również dziękuje jej za zwiększenia dawki Depralinu za micromanegement i rzeczy, które musisz robić mimo że są głupie i się z nimi nie zgadzasz.
Dobrze weryfikujcie rozmowy kwalifikacyjne i miejcie baczność, Peace.