Pfizer Polska

Warszawa

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 47 ocen.

Opinie o Pfizer Polska

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Pfizer Polska

Weronika
użytkownik zarejestrowany

@Leśniakco sprawia, że według Ciebie jest to dobre miejsce pracy? Widzę, że nie zgadzasz się z negatywnymi opiniami. Jakim pracodawcą jest dla Ciebie Pfizer Polska? Czy różnice w opiniach mogą wynikać z pracy w innych działach firmy? Dodatkowe informacje będą bardzo pomocne.

Leśniak
użytkownik zarejestrowany

Pfizer to fajna firma ale ludzie postanowili uprzykrzyć sobie życie.

Kiki

zgadzam się z wpisem Rozczarowanej. Niestety to, że firma wdrożyła sobie jakieś antymobbingowe procedury nic nie zmienia w postępowaniu wobec pracowników. Nie poleciłabym pracy tutaj nikomu

jako

firma farmaceutyczna, a zero poszanowana dla ludzi. Pracownice wracające z urlopu macierzyńskiego zwalnia się w pierwszej kolejności, osoby z jakimikolwiek probleami zdrowotnymi oczywiście też są zaraz do odstrzału. Dyrektor Personalna, która nienawidzi ludzi to charakteryzuje Pfizer'a w Polsce. Pracowałem tu kilka dobrych lat, ale od czasu nastania tej pani to naprawdę równia pochyła... Firma ma kasę, więc uważa, że może wszystko.

jako

firma farmaceutyczna, a zero poszanowana dla ludzi. Pracownice wracające z urlopu macierzyńskiego zwalnia się w pierwszej kolejności, osoby z jakimikolwiek probleami zdrowotnymi oczywiście też są zaraz do odstrzału. Dyrektor Personalna, która nienawidzi ludzi to charakteryzuje Pfizer'a w Polsce. Pracowałem tu kilka dobrych lat, ale od czasu nastania tej pani to naprawdę równia pochyła... Firma ma kasę, więc uważa, że może wszystko.

Luiza
użytkownik zarejestrowany

Ostatnio jest bardzo mała aktywność na forum. Czyżby sytuacja w firmie tak bardzo uległa zmianie na dobre oczywiście, że nie piszecie bo nie można ponarzekać? Pracowałam w Pfizer-e i miło wspominam czas, tym bardziej było przykro czytać jak narzekano.

Weronika
użytkownik zarejestrowany

@Rozczarowana, mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. Czy naprawdę takie sytuacje zdarzają się w firmie?

Weronika
użytkownik zarejestrowany

Hej! Czy ktoś z Was już pracował w Pfizer Polska? Jak wrażenia?

Rozczarowana
@Weronika 28.02.2017, 08:34
Hej! Czy ktoś z Was już pracował w Pfizer Polska? Jak wrażenia?

Nie polecam. Atmosfera obecnie fatalna. Chaos niebywały. Trudno się w tym wszystkim odnaleźć. Mam wrażenie, że każdy dział postawił sobie za cel utrudnienie pracy innym działom. A zwłaszcza HR. Zmusz się ludzi do wzięcia dodatkowych zadań (etatu) bez podwyżki. Prawdziwy wyzysk!!! Firma akceptuje również mobbing.

tomik
użytkownik zarejestrowany

no sporo jest ofert obecnie, ale jak ktoś zna się na swojej pracy to wydaje mi się, ze nie ma problemu, bo jest dobra oferta jako Commercial Strategy Manager - Oncology.

my

witam wszystkich zainteresowanych którzy uważają firmę za tak Etyczna a dlaczego nikt nie mówi o takich rzeczach jak pozbywanie się niewygodnych pracowników którzy maja kompetencje, doświadczenie ale nie odpowiadają przełożonym??znam osobiście klika przypadków kiedy firma płaciła gigantyczne odprawy tylko po to by niepożądany pracownik złożył podpis i odszedł ?? następnie mydli się oczy centrali stanowisko było nierentowne region słaby a za plecami wszystkich zatrudnia się przedstawiciela przez firmę zewnętrzną na ten sam region na to samo stanowisko ...ale ok centrala wie że na tym regionie nic się nie dzieje zlikwidowane stanowisko zapłacona odprawa firma poniosła straty bo fakt poprzez Pfizer nie zatrudniony pracownik ale przez firmę zewnętrzna tak...Ciekawa jestem kiedy takie informacje dotrą do centrali i centrala zabierze się za osoby decyzyjne na poszczególnych szczeblach w tej wspaniałej korporacji... może ktoś kiedyś zauważy ile pieniędzy zostało przeznaczonych na tzn likwidacje stanowisk... Pozdrawiam.

nero
użytkownik zarejestrowany

Akurat nie ma w tym nic dziwnego, żeby zgłaszać działania niepożądane firmom farmaceutycznym, leki sa badane, ale nie zawsze wszystko wyjdzie na danej próbie badawczej, może być więc psikus. Co w końcu z ta restrukturyzacją? Poważnie corocznie 70-80 osób jest zwalnianych? Nie brzmi to zbyt zachęcająco..

anonim
użytkownik zarejestrowany

(usunięte przez administratora)

pp

"szacun" ;) każda firma ma obowiązek gromadzić takie dane (pharmacovigilance)- patrz ustawa prawo farmaceutyczne...

anonim
użytkownik zarejestrowany

(usunięte przez administratora)

ghandi

Tak socjal na poziomie a co roku 70-80 osób na bruk.Pozostań na poziomie paczki .Powodzenia

anonim
użytkownik zarejestrowany

(usunięte przez administratora)

pluton
użytkownik zarejestrowany

hej , jak już się tak rozpisaliście ostatnimi czasy to macie może informacje czy jest szansa na jakieś bonusy świąteczne lub ewentualnie jakieś paczki na święta? czy w Pfizer w zeszłych latach była taka tradycja czy też po za połamaniem się opłatkiem ze wszystkimi to nie ma tu wielkiego świętowania ?

ghandi
@pluton 10.12.2014, 22:08
hej , jak już się tak rozpisaliście ostatnimi czasy to macie może informacje czy jest szansa na jakieś bonusy świąteczne lub ew...

w kwietniu restrukturyzacja (kolejna) a ten o paczkach.Zenada

gepard

Narzekania,narzekania,narzekania.Tylko po co .Jeśli komuś się nie podoba niech się po prostu wyniesie.Nie od dziś wiadomo że praca w farmacji od kilku lat jest tak bezpieczna jak wyjęcie różańca w i modlenie się w meczecie w Teheranie.Rzeczy takie jak kompetencje,uczciwość wyborów,działania w korporacji idą często na plan dalszy wobec czysto taktycznych(politycznych)rozgrywek.Jeśli ktoś nie potrafi uzbroić się w swoisty pancerny kokon jest z zasady na straconej pozycji.Koniec jest jednak zawsze taki sam ,po wielu latach pracy człowiek staje się jałowy jak zużyta guma do żucia no i tak samo potrzebny.Tutaj nie ma sentymentów i być ich być może.Zawsze można dokonać innego wyboru.

Staje mi bez viagry

Dobre :) Jakbym czytał o swój firmie chociaż całkiem inna branża, tyram juz 8 lat i zastanawiam sie nad zmiana branży. Jak widzę takie komentarze to jak kalka z mojej korpory, tylko u mnie co 2 lata obrót o 180 st Mam pytanie jakiego rzędu kasa na PH, bo auta to marne dają , czy jak sie cenisz to tyle dostaniesz czy są widełki na start i musisz sie w nich zmieścić :)

kolega

Pracowałem jako przedstawiciel medyczny w tej firmie wiele, wiele lat. Jest to typowa korporacja, gdzie proces decyzyjny wlecze się miesiącami. Obowiązuje tysiące międzynarodowych wewnętrznych procedur (często mało adekwatnych w naszej rzeczywistości), z których wszyscy piszą testy a potem szczegółowo są rozliczani. Mam wrażenie, że szybszy wylot jest za ich niezastosowanie, niż np. brak wyników w sprzedaży. Typowy pracownik, musi też wykazać się gotowością do częstych zmian. Na moim poziomie – terenu, klientów, leków z którymi pracuje i prawdopodobnie szefa – i to z częstotliwością przynajmniej raz do roku. Przecież to nie tajemnica, że praca przedstawiciela oparta jest na kontaktach i zaufaniu, które się wypracowuje latami, zwłaszcza w warunkach gdzie do jednego lekarza trafia kilkunastu z konkurencji. Tu to szwankuje, bo zmiany o 180 st. są częste. Wynika to moim zdaniem z braku spójności wizji co do priorytetów. Fatalne dotychczasowe zarządzanie na wyższym szczeblu, odbija się czkawką na wynikach firmy. Decyzje strategiczne podejmują awansowani wewnętrznie ludzie, którzy absolutnie nie mają wiedzy i umiejętności w zarządzaniu. Dotychczasowe takie eksperymenty przyniosły straty, i co z tego że ci ludzie już w większości nie pracują. Jak dla mnie to powtarzany ciągle ten sam schemat, który się nie sprawdził jak dotąd – to podstawowy błąd. Fatalny, a właściwie w ogóle nie istnieje dział marketingu – rozumiany jako wsparcie dla przedstawicieli. Ulotki sprzed roku i więcej, raz na 2 miesiące wysłany mail do przedstawicieli, prawie zerowy udział w sympozjach, żadnych „przypominajek” nie wspominając o głupim długopisie dla lekarza i to w warunkach gdzie jako firmie oryginalnej prawie nic nie wolno. Jesteśmy przyzwyczajeni do pracy merytorycznej, ale żeby uzyskać te ogromne wzrosty, gdzie każdy lek jest najdroższy i ma po 25 generyków – trzeba też coś więcej niż ciągłe prezentacje. Ponieważ do ostatniej restrukturyzacji w lutym, pracowało wiele osób z długoletnim doświadczeniem (część odeszła na własną prośbę) szkoleń pozamerytorycznych dla przedstawicieli nie było w ogóle, lub bardzo słabe wewnętrzne. Na to nie ma co liczyć. Sama praca przedstawiciela to minimum 10 wizyt plus apteki, oraz codzienne raportowanie w Sieblu i wypełnianie wielu tabelek „na wczoraj”. Ale to jest oczywiste w tego rodzaju pracy. Samochód to toyota auris z gps, ostatnio tablety do pracy na wizytach, dodatkowa opieka medyczna. Jednak najbardziej w tej korporacji doskwiera/przeszkadza powtarzalny jak w zegarku schemat: najpierw informacja że będą zwolnienia (restrukturyzacja jest zazwyczaj w czerwcu , a potem na przełomie roku) czyli każdy się denerwuje kilka miesięcy, a potem w dniu „0” zapraszają w kilka miejsc w Polsce na wręczanie kopert z decyzją. Policzyliśmy w grupie : w ciągu 8 lat było 12 dużych restrukturyzacji (czyli zwalniali od 60 osób w górę). Niech każdy sobie zatem odpowie czy warto.

koko

Firma ostatnio zwolniła 1/4 pracowników. Jedno co pewne to zmiany. To korporacja z całymi jej "urokami".Warunki dobre ale chaos na każdym szczeblu a więc komfort pracy bardzo kiepski. Pracownicy narzekają na problemy z lekami(brak w aptekach). Biurokracja najwyższych lotów,wieczory przy komputerze to codzienność.

Magda

Witam, możecie powiedzieć coś o pracy przedstawiciela farmaceutycznego? Jakie warunki, tereny, atmosfera będę bardzo wdzięczna

tex

zespół OTC też się "zmniejszył" ...

murka

mnie by to tez interesowalo. jak teraz w tej firmie z atmosfera itd. Nie tak dawno mocno przeorganizowali dzial medyczny i 3/4 ludzi zwolnili. Jakos to nie napawa optymizem

niki
@murka 21.08.2013, 23:58
mnie by to tez interesowalo. jak teraz w tej firmie z atmosfera itd. Nie tak dawno mocno przeorganizowali dzial medyczny i 3/4...

Jak odpowiedznio będziesz wchodził w d... ludziom to Cie awansują. Bez tego nie licz na nic, tam jest silne kolesiostwo, szkoda bo leki sa naprawdę dobre, ale nie najlepiej sie pracuje w takim klimacie

rosita

to była odpowiedź do koli, która uważa ze 4-6lat doświadczenia to nic....w Business Shared Service Centrach to jest aż, a nie nic. W zawodach prawniczych i lekarskich moze i nic. w ogole jej sarkastyczna odpowiedź, zwroty typu 'dziecko' poniżej krytki. Rozumiem ze jest pracowanikiem z 30letnik stażem bez awansu.

rosita

Ludzie po 4 latach pracy stają managerami. Znam 2 osoby które w ciągu 6 lat osiągneły w korporacji przedostatni szczebel w karierze, będąc o krok przed najwyższym. więc jeżeli chcesz je postawić z absolwentami to ok. Nie wiem skąd słowa typu 'dziecko', ale widzę typową polską akcję i początek obrażania na forach., Jeżeli nie jesteś zainteresowany, to nie atakuj, bo rozumiem, ze bronisz się przed czymś dając taką wypowiedź.

Kola

rosita - 2013-06-18 09:26:16 teraz przyjmują ludzi na seniorów, zmienili z associate na seniorów... tez się wczesniej obudzili. na początku wszystkich wsadzili do jednego worka albo associate albo team leader a teraz nagle podział??? bo pewnie ludzie nie są w ciemię bici, i dzieki za stanowisko associate kiedy np, masz 4 lata doświadczeniam i masz pracować z associate który jest po studiach.. jakaś masakra4 lata doświadczenia????? Uśmiałam się, a właściwie zdziwiłam, że tak bezkrytycznie do własnej osoby można podchodzić.... A czegóż to doświadczyłaś/eś dziecko, że czujesz się lepsze ?????

luksia

ja mam tam znajomych, którzy dostali pracę po drugiej rozmowie, ale moze i fartem, bo juz rekrutujący mieli nóż na gardle i musieli kogoś brać. powyższy opis rekrutaji przyprawia o palpitację serca.... oh my god..... wsyzstko niby profesjonalne a jednak nie za bardzo...

rosita

teraz przyjmują ludzi na seniorów, zmienili z associate na seniorów... tez się wczesniej obudzili. na początku wszystkich wsadzili do jednego worka albo associate albo team leader a teraz nagle podział??? bo pewnie ludzie nie są w ciemię bici, i dzieki za stanowisko associate kiedy np, masz 4 lata doświadczeniam i masz pracować z associate który jest po studiach.. jakaś masakra

maksim

Anonim, dzięki za słowa otuchy że nie ma się co zniechęcać... probelm polega na tym, że ten cały proces był jakimś złym snem, i nawet teraz z perspektywy czasu patrzę na to jak coś, co nie mogło sie wydarzyć, a jednak... warszawa jest mała, i jak się potem okazało przyjmowali ludzi po 2 rozmowach, 1 z HRami, a druga z jakimś managerem z zagranicy. I najlepsze jest to, ze ludzie dostawali pracę z polecania, czyli zatrudnieni managarowie brali ludzi ze swojej poprzedniej pracy. To w wielkim skrócie bo mogłabym pisac i pisać. to powodzenia w rekrutacji.

maksim

pierwszy raz w życiu daję komentarz na jakis temat ale tylko dla tego że proces rekrutacyjny był traumą mega zycia. W styczniu pojawiły się ogłoszenia na GL/AP/AR tema leadów. Zostałam zakwalifikowana na udział na team leada i się zaczęło.. pierwsz rozmowa z HR przez tel, druga osobiście w siedzibie. Potem trzecia rozmowa z dwoma bardzo wysoko postawionymi managerami, jeden był osobiście z drugim rozmawiałam przez telefon. Po 2 tyg dostałąm info, ze jednak jeszcze jedna rozmowa z managerem ze Stanów, ok. Zdziwiłam się, ale poszłam, czyli była to 4 rozmowa. PO 4 czekałam tydzień aby się dowiedzieć ze czeka mnie 5 rozmowa, z bardzo wysoko postawionym cżłowiekiem, oczywiscie spoza Polski, wiec na nią posżłam..... czyli 5 rozmów, w tym 3 z obcokrajowcami.... I co z tego wyszło!!!!????????????????????????? po 3 dniach po 5 rozmowie dostałam telefon ,ze po tej ostatniej rozmowie jednak zakwalifikowana mnie na associate, a ie na Lead Associate>..... czyli zaproponowano mi niższe stanowisko niż to które mam tutaj... tutaj raportuje do country regional manager, a tam mam raportować to team lead??????????? po tym jak odmówiłam, Pan rekrutujący powiedziła: JESZCZE SIĘ ODEZWĘ.... I DO TEJ PORY SIĘ NIE ODEZWAŁ.... BRAK PROFESJONALIZMU, ZERO ODWAGI ZEBY ZADZWONIC I POWIEDZIEC PRAWDĘ?????????????? PO KILKU TYGODNIACH DOWIEDZIALAM SIE ZE POPRZYJMOWALI LUDZI PO 1-2 ROZMOWACH.... CZYLI BYLAM MARIONETKĄ, OZDOBĄ NA ROZMOWACH... powtórzę po 5 rozmowach.... a moi znajomi na luzaka po 1 romowie juz wiedzieli ze ozstali przyjęci. Jezeli bylam taka kiepska to po co 5 rozmow ? od razu mogli mnie odrzucic, i pokażdej z rozmow pan miły rekrutujący uprzjemie mnie informował ze zrobiłam bardzo dobre wrazenie. Zakłamanie? trauma mego zycia.... moze i mialam pecha, ale potwierdziło to moje przekonanie, ze firma niby super, a rekruterzy masakra. to co czuję do tej pory nie da się opisac. juz nigdy nie wezmę udział w żadnym procesie rekrutacyjnym, ta rozmowa postawiła mnie na nogi co w zyciu powinnam robic, z kim pracowac, gdzie pracowac..

anonim

Strasznie długi okres rekrutacji poza tym oferta ciekawa

anonim

Hej, będę mega wdzięczna za opinię o firmie: przedział placy do negocjacji/ flota/ dodatkowe granty. Ostatnio oferty na całą Polskę jaka linia? Z góry dzięki..

Zostaw opinię o Pfizer Polska - Warszawa

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Pfizer Polska