Niestety mimo że miałem z początku dobre zdanie o tej firmie tak muszę odradzić aplikowania do tej firmy. Pracowałem na stanowisku magazyniera, po 3 dniach mi podziękowano bez podania powodu. Nie otrzymałem za nic żadnej zjebki, pracowałem solidnie i z tempem. Już tam niestety nie pracuję, ale skoro tak się stało, to muszę co nieco o pracy w centrali opowiedzieć.
Z tego co zaobserwowałem, to właściwie nie było co robić, rekrutacja na to stanowisko była zupełnie niepotrzebna, często przychodziłem się spytać co mam robić i różne cuda wymyślano. A zamiast tego można było rozpocząć proces przygotowywania stanowiska dla mnie, gdyż nie miałem żadnego stanowiska, nawet głupiej szafki czy wieszaka na kurtkę.
Sam proces rekrutacji był dziwny, bo aplikowałem na dwa stanowiska i nie raczono mi powiedzieć na które z nich była to rekrutacja, rozmowa wyglądała tak, ze mogło chodzić o dosłownie każde stanowisko. Zatrudniono mnie jeszcze tego samego dnia, co odbyła się rozmowa, i praca rozpoczęła się następnego dnia roboczego, bez żadnych badań lekarskich. Przez to zamiast umowy o pracę miałem przez pierwszy miesiąc na zlecenie robić. Drugiego dnia dowiedziałem się że następne miesiące też byłyby zleceniówką. Śmieszne, jeżeli tak ma wyglądać okres próbny. Nawet nie raczyli sporządzić żadnej umowy, gdybym nie poprosił łaskawie o sporządzenie takowej to byłaby to praca na przysłowiową "gębę". Jakie było zdziwienie gdy poprosiłem o jakikolwiek dokument. Jedyne co otrzymałem to zaświadczenie ile zarabiam netto na godzinę.
Co do samej pracy: trzech przełożonych, a miało się wrażenie jakby nie miało się żadnego. Nie było wiadomo kto tak naprawdę jest moim przełożonym, organizacja na poziomie zero. Zajmowałem się czymś zupełnie innym niż mi opowiadano na rozmowie. Nie miałem żadnego stanowiska pracy, to co było w budynku określone jako magazyn nie może tak być nazywanym- za ciasno, regały niepoopisywane, brak jakichkolwiek sekcji, kodyfikacji alejek, półek - słowem zmora tych, co wiedzą, jak powinien wyglądać i działać nowoczesny magazyn.
Po tym, że często nie miałem co robić, musiałem się pytać o robotę, sądzę że nie przemyślano czy rzeczywiście dodatkowy magazynier był potrzebny. Albo, być może, potrzebowali frajera na kilka dni by trochę przyspieszyć pewne prace, bo naprawdę mam wrażenie, że wykonałem i zakończyłem pewne obowiązki, które były potrzebne do wykonania, ale pozostali magazynierzy mieli ważniejsze sprawy na głowie. Zmarnowali mój czas, miałem wiele innych rozmów na ten tydzień, w którym mnie zatrudnili, z których zrezygnowałem bo im zaufałem, dobrze o nich pisano tutaj. Ale jednak firma nie jest tak super a były to wyłącznie działania marketingowe pracowników, te dobre opinie.
Firma FAM jak widzicie wciąż zwalnia z dnia na dzień. Tak, to jest tonący okręt a na pewno tak okropnie skonstruowany magazyn można tak określić.
Na koniec coś jednak pozytywnego - bardzo fajni ludzie tam pracują :)