W firmie Shark Jarosłąw Copiak ważne są tylko pieniądze dla szefostwa. Nie ma żadnego poszanowania dla ludzi, nawet z osób zarządzających robią pionki - zrzucają odpowiedzialność gdzie nie pozostawiaja żadnej samodzielności w podejmowaniu decyzji. Wielokrotnie zwracana uwaga odbija się jak groch o ścianę gdy pracownik potrzebuje czegoś od nich - w drugą stronę jedynie ciągłe straszenie, grożenie i inne komentarze. Każdy kolejny kierownik czy pracownik po kilku tygodniach przestaje mieć ochotę na udowadnianie swojej racji gdyż ta i tak zawsze jest skwitowana w zależności od humoru Właściciela. Notoryczne zmiany i robienie czegoś aby za dwa dni znów to zmienić. Wyzysk pracowników głównie z poza granic Polski. Szacunku dla Polaków czasem jeszcze mniej niż dla obcokrajowców. Większość już po prostu wie jak jest i się nie odzywa a ten kto się odzywa wylatuje z dnia na dzień bo taka lepiej. Zmarnowane zdrowie w takich warunkach.