Witam, piszę tutaj ponieważ hotel w którym pracowałem jest częścią większej spółki i nie doczekał się swojej strony na tym portalu a szkoda, bo może więcej ludzi nie popełnili by tego bledu co ja, nie mam wyjścia, swoje żale muszę wylewać tutaj, a więc... Szukając pracy po epidemi natrafiłem na bardzo interesującą ofertę, nowy Hotel, ekipa wydawała się zgrana, ruch jak to w tamtym czasie było raczej bez szału, ale....
Moje wątpliwości pojawiły się już na rozmowie o pracę, osoba która mnie rekrutowała ( jak się potem okazało dyrektor tego przybytku)(usunięte przez administratora) Typ raczej z tych co wszystko wiedzą i na wszystkim się znają najlepiej, człowiek orkiestra.
Jak się potem okazało osoba ta była największym amatorem z jakim przyszło mi kiedykolwiek pracować. Drobne problemy w oczach tego pana urastały do rangi greckiej tragedii.
Do tej pory się zastanawiam kto zrobił go DYREKTOREM hotelu skoro nie miał pojęcia dosłownie o niczym, a swoje opowieści które opowiadał wszystkim dookoła zaczęły mnie przyprawiaco ból głowy. Standardowo, jak to w takich przypadkach nie przyjmował najmniejszej krytyki na swój temat i musiał postawić na swoim nawet kosztem innych pracowników.
Po jednej z takich sytuacji postanowiłem opuścić to miejsce, wyszlem z tamtąd z ulgą a szkoda bo miejsce z potencjałem i fajni ludzie.