gdyby nie zaistniałe tam warunki - takie jak zarobki czy czystość, praca byłaby idealna, dla uczniów np. Na okres wakacji - bo dla osoby dorosłej już niezbyt ze względu na umowę zlecenie gdzie nie są odciągane chociażby składki na emeryturę. NIE - tez ze względu na zarobki, które wynoszą tyle co najniższa krajowa x lat temu - Ok. 15 zł/h. Kierownictwo, które ma na sobie dużo większą odpowiedzialność ma aż 2 zł więcej ( co z tego ze jak wyjdzie jakiś brak w rozliczaniu dnia to oddasz to z wlasnej wyplaty, bo przecież kasa musi sie zgadzać ) W dodatku czystość o której wspomniałam wyżej. Zoo, a nie gastronomia. Startujemy na muchach, karaluchach, a zatrzymujemy sie nawet na szczurach, które wbiegają na lokal, gdy drzwi są otwarte w letnie dni. Wina spada oczywiście na pracowników - pod pretekstem sprzątania. Ale przetarciem kurzy z szafki, czy umyciem podłogi z danym środkiem nie pozbędzie sie insektów, a żeby szczury nie wbiegały na lokal ze śmietnika obok - nie otwieracie drzwi. Duście się brakiem powietrza i żarze z pieca który ma 230 stopni. Nie polecam, da sie znaleźć prace w normalnych warunkach, za dużo lepszą stawkę.