„Maćku,widzę ze w samych superlatywach wyrazasz sie o waszej firmie ale mnie akurat to wcale nie dziwi.Napisz prosze w dwu zdaniach jak wyglądądały twoje etapy rekrutacji:) do firmy Acrea-bo zapewne nie wszyscy wiedzą i nie wpełni zrozumia twój wpis powyżej.I kogo jesli mozemy wiedziec nazywasz pracownikiem z kilkuletnim stazem?fakt jest jeden stary krymanalista którego z jego kartoteką zadna porzadna firma nie przyjmie...”
Drogi Michale, gowork i jego forum to nie jest odpowiednie miejsce do umieszczania informacji na temat naszych wewnętrznych zasadach rekrutacji i polityki firmy. Nie jest to też miejsce do umieszczania personaliów naszych wieloletnich pracowników. Ty ich zapewne znasz, nie wiem dlaczego piszesz tylko o jednej osobie. Może byłeś u nas krótko, nie wiem. Natomiast poruszanie kwestii przeszłości kogokolwiek i jeszcze nazywanie kogoś „starym kryminalistą” jest co najmniej nie na miejscu. To że jest się anonimowym w internecie nie oznacza że można wszystkimi szargać po podłodze bez żadnych konsekwencji. Proszę o „niedłubanie” w czyimś prywatnym życiu. Bądźmy poważni i wymieniajmy się na fakty i argumenty, nie na zasłyszane historie i plotki.
„ Przyznam szczerze ze przewineło sie w acrea kilku naprawde perspektywiczych młodych chłopaków z poważnym podejsciem do zycia,pracy itp.ale jak im sie kaze pracowac w swiatek,piatek i niedziele za jakis marny grosz to sorry nikt nie jest instytucja charytatywną...”
Jesteśmy transparentni i każdy kto chciałby z nami pracować dostaje na początku wszelkie niezbędne informacje na temat zasad panujących w naszej firmie. Każda nowa osoba jest informowana o wyjazdach, nadgodzinach i że dyspozycyjność to bardzo istotny punkt w warunkach zatrudnienia. Nie wiem w jakim okresie z nami współpracowałeś ale odkąd ja pamiętam nikt nikogo do niczego na siłę nie zmusza. Każdy w naszej organizacji ma swoje obowiązki służbowe i określoną rolę do odegrania. Za wykonywanie swojej części pracy dostaje adekwatne do doświadczenia wynagrodzenie. Faktem jest że każdy nowy pracownik ma możliwość dość szybko podnieść swoją pensję i zbliżać się do pensji naszych doświadczonych pracowników. Widzimy i premiujemy zaangażowanie i temu drogi Michale nie możesz zaprzeczyć bo okazałbyś się kłamcą. To czy ktoś jest perspektywiczny czy nie pozostaje w ocenie kadry zarządzającej personelem. Zgadzam się że nasze postrzeganie i ocena jakiejś osoby może się różnić (choć nie zawsze), bo patrzymy w ten sam punkt z dwóch różnych biegunów. I zgadzam się z tobą że nikt nie jest instytucją charytatywną, my też nie. To biznes, i wszystkie działania muszą mieć swoje ekonomiczne uzasadnienie. Jeśli stwierdzamy że osoba nie spełnia naszych standardów to nie mamy żadnego uzasadnionego powodu by dalej z nią współpracować. Współpracę w takim przypadku kończymy i to jest zupełnie normalne. Nie należy do tego podchodzić emocjonalnie, może się okazać że taka osoba zostanie ekspertem w zupełnie innej dziedzinie. I ja osobiście mam taką nadzieję i zawsze życzę jak najlepiej
A dlaczego jest u was taka niesamowita rotacja pracowników?zapewne wina lezy tylko i wyłacznie po ich stronie.......co z pensją płaconą zawsze na raty i nie w terminie...nikt powazny długo u was miejsca nie zagrzeje co jedyne jak wyzej ładnie opisałes ,,desperaci zyciowi'' z dlugami po uszy
Niesamowita rotacja? :) Nie ma w tym nic niesamowitego. Chcemy aby nasz zespół był doskonale dobrany, wiele osób szuka pracy, wiele osób dopiero wchodzi na rynek pracy i niestety zbyt wiele osób w tej branży nie ma wyuczonego zawodu ani wykształcenia kierunkowego. Mamy jednak ten przywilej że możemy tym ludziom stworzyć odpowiednie warunki, przyuczyć ich do zawodu i sprawdzić kto z naszego punktu widzenia jest dla nas cenny a kto nie. Nie ma w tym niczyjej winy i nie ma w tym nic dziwnego że szukając na rynku transferowym dobrego napastnika, nie weźmiemy np. bramkarza lub obrońcy. Tworzymy zespół, który stanowi całość i funkcjonuje coraz lepiej. Pewne rzeczy widać dopiero będąc pracodawcą dlatego pewne rzeczy celowo pominę, mam nadzieję że kiedyś będziesz mógł stanąć po drugiej stronie a wtedy ten punkt naszej rozmowy w ogóle nie będzie nas doprowadzał do sporu. Pensje nigdy nie są płacone na raty, rozumiem natomiast że można odnieść takie wrażenie jeśli się pobiera zaliczki. Drogi Michale, jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwość, uwagi, pytania to jestem do twojej dyspozycji. Mój numer telefonu to (usunięte przez administratora) Pozdrawiam - Maciek