brak logo

Katolickie Biuro Pielgrzymkowe

Warszawa

Opinie o Katolickie Biuro Pielgrzymkowe

papi 2014-05-01 15:58:44
Biuro, które ciągle szuka pracowników bo nikt nie spełnia wygórowanych wymagań, wystarczy zajrzeć na tur-info i poczytać.
Co oferują: kiepskie warunki finansowe, pracę w klitce, nowi dostają z reguły najnudniejszą pracę, czyli wysyłanie korespondencji, robienie kawy itp. W zasadzie nie ma szans żeby się nauczyć czegoś nowego, ważnego bo pracujące tam dziewczyny/kobiety uważają się za alfę i omegę. A szczerze to nie mają się czym pochwalić, przynajmniej niektóre.
Wymagania ogromne (w zasadzie wymagana pełna dyspozycyjność, trzeba siedzieć cicho jak mysz pod miotłą). Szef na stałe mieszka w innym kraju więc pracownice pracujące najdłużej dzierżą władzę i nie jest to dobre.
Piękna wizja, która zostaje namalowana na początku bardzo szybko okazuję się kłamstwem i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Cwaniactwo w najczystszej postaci - nie polecam, chyba że ktoś jest desperantem:(
3
momento 2014-12-06 00:19:32
Katolickie biuro pielgrzymkowe to jakaś fikcja. Pani J. myśli ze jest fajna, ale tylko jej się tak wydaje, demotywuje cały zespół, ogólnie praca dla desperata, niczego nie można się tam nauczyć. Na rozmowie kwalifikacyjnej obiecują cuda wianki, a gdy przychodzi co do czego wszystkiego się wypierają. Ja osobiście pozdrawiam dwie naprawdę fajne dziewczyny które tam pracowały dłuższy czas M oraz A trzymajcie się i wywalcie to stare pruchno z posady głównej księgowej!
3
lidka.dabek 2015-01-13 21:31:44
Dokładnie zgadzam się z poprzednikami i dodam nawet więcej!!! Pracowałam tam dwa dni i co najlepsze podziękowali mi za współprace, ponieważ głośno wyrażałam swój sprzeciw wobec żałosnym i beznadziejnym zasadom tam panującym. Pani Joanna - główna księgowa już podczas rozmowy kwalifikacyjnej wydała mi się niemiłą i arogancką kobietą, o zaściankowych poglądach. W biurze panuje totalny chaos, dopóki w drugi dzień się nie spytałam o hierarchię nie wiedziałam kto jest kierownikiem, menadżerem itp... Ciężką i duszącą atmosferę wyczuwa się od razu po wejściu do biura, nikt się nie uśmiecha, nie można rozmawiać, bo zaraz wyczuwa się niezadowolenie przełożonych. Co jest najżałośniejsze - ZAKAZ CAŁKOWITY UŻYWANIA TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH!!! HAHAHAHA możliwe jest to jedynie podczas przerwy jak się siedzi w kuchni. Pani księgowa podczas swoich przerw je w kuchni kanapki na stojąco, ponieważ chyba żal jej czasu na odpoczynek i tego samego oczekują od pracowników. Jak się spytałam czy podczas mojej 30 minutowej przerwy mogę wyjść zjeść lunch to (jakaś p. Marylka - stanowisko nieznane) tak się oburzyła, że to jest niedopuszczalne. Problem tego biura jest to, że traktują każdego pracownika jako wroga biura i osoby chcące tylko zaszkodzić. Nawet podczas przerw nie można korzystać z internetu. Wymagają efektywności i kreatywności, ale każą Ci non stop siedzieć przy komputerze i dzwonić do potencjalnych organizatorów-księży. Średnio raz na 20 minut przychodzą osoby, które uważają się za kierowników, bossów czy cokolwiek i sprawdzają co zrobiłaś w ciągu ostatnich 15 minut. Ciągle przechodzą za plecami i zaglądają w ekrany komputerów lub słuchają rozmów. Jedynie pracownice działu operacyjnego i marketingu są w porządku, ale nie uratują atmosfery firmy. Co ciekawe p. księgowa, która razem z p. Marylką (stanowisko nieznane) i nową kierowniczką (która sprawy organizacyjne omawia do godziny 11, a później narzeka, że dziewczyny nie dzwonią do klientów) omawiały moje zwolnienie za zamkniętymi drzwiami, nie potrafiła wykazać żadnego konkretnego powodu dlaczego nie chcą ze mną dalej współpracować. Coś tam wspomniała, że wg. niej przez pierwsze parę tygodni nowy pracownik nie powinien choćby wyciągać telefonu z torby. Co oczywiście (mając doświadczenie z normalnych miejsc pracy) uczyniłam pierwszego dnia ;) Zapewne p. kierowniczce nie spodobało się skomentowanie przeze mnie tego, iż w 6osobowym team'ie gdzie nie ma wyznaczonych funkcji każe mówić do siebie per pani!! No przecież musi jakoś utrzymywać dystans, bo na pewno nie zrobi tego wiedzą czy doświadczeniem. Zero profesjonalizmu, strasznie dużo komentuje, straszy i zapowiada zmiany, ale w praktyce drukuje tylko jakieś mało istotne informacje i rozdaje wszystkim wokół. Mogłabym jeszcze dużo napisać, bo miałam parę wymian zdań i poglądów z rządzącymi Katolickim Biurem Pielgrzymkowym, ale wydaje mi się, że starczy. Acha podczas jakichkolwiek rozmów z księgową przygotujcie się na rozmowę na stojąco, ponieważ podczas naszej ostatniej rozmowy bardzo się oburzyła, że usiadłam (tak kompleksy niższości bardzo są widoczne) i kazała mi wstać jak do niej mówię. hehehehe Dobrze, że nie każe sobie salutować :D Nigdy nie wierzyłam w opinie apropo miejsc pracy do końca, bo myślałam, że jacyś sfrustrowani byli pracownicy chcą zrobić na złość byłym pracodawcom, ale w tym przypadku skoro moi "przedmówcy" mają dokładnie taką samą opinie, to coś w tym jest. Uciekajcie jak najdalej od tego biura, nawet jak jesteście zdesperowani ;)
2
taka praca 2015-08-21 14:38:23
Bardzo nie polecam. Jeśli aplikujesz do marketingu, to nastaw się że z marketingiem to nie ma nic wspólnego. Zwykłe call-center, gdzie dzwonisz do każdego kościoła w Polsce i nagabujesz na pielgrzymki.Do wyrobienia norma, której wyrobić nie raz się nie da, bo telefonów najnormalniej nikt nie odbiera. Ale do szefa to nie dociera... Dodatkowo wszystko dzieje się na drukowanych kartkach, więc proszę się nastawić na całodniowe drukowanie i zabawę w kopiuj-wklej z danymi każdej parafii (bo przecież baza w komputerze to złooo). Ponad to, każda czynność ma być dokładnie udokumentowana więc tworzysz raporty, dużo raportów... Pseudo-szefowa zagląda ci przez ramię i nasłuchuje czy dzwonisz (bo na pewno tego nie robisz, przecież przychodzisz do pracy się opierdalać), czy dobrze dzwonisz (masz mówić kropka w kropkę wyuczoną formułkę, bo jesteś przecież idiotą który skompromituje biuro jak mu się nie poda na tacy, co ma mówić). Generalnie atmosfera ze strony pracodawców jest makabryczna, wręcz mobbingująca. Sprowadzają pracownika do roli bachora, który jest głupi, nic nie umie i na pewno jest wrogiem biura. Dodatkowo pani księgowa, która przeprowadza rekrutacje potrafi ładnie nakłamać, roztaczając przed ewentualnym pracownikiem piękne wizje działu marketingu - kreatywnego, działającego i nie mającego nic wspólnego z pozyskiwaniem klienta poprzez dzwonienie. Dział operacyjny ma o tyle lepiej że ich praca nie jest tak bezgranicznie nudna, chociaż potrafią dostać opieprz za źle postawiony przecinek lub kropkę. W sumie to dostają opieprz za wszystko. Nawet za to jak prowadzą swoje własne, prywatne notatki dotyczące tego co mają zrobic... Ehh, można byłoby pisać i pisać elaboraty o tym "cudownym miejscu pracy, które przez 25 lat szczyci się nieposzlakowaną opinią i brakiem afer" - autentyczne słowa p. Maryli, która jest najbardziej wkurzająca, nieprofesjonalną i egzaltowana osobą jaką dane było mi poznać. Uwielbia także obgadywać i oczerniać każdego z pracowników do szefa i z księgową, więc jak Cie zwolnią bez powodu to proszę się nie dziwić. Oczekuje także, że pracownik przez nią upatrzony (taka maskotka) będzie kablował na resztę zespołu. Jak miło... Generalnie syf, dno i metr mułu, z katolickością, czy chociażby dobrym wychowaniem nie ma to miejsce pracy nic wspólnego. Opinie powyżej to 100% prawdy (na moje nieszczęście nie pamiętałam żeby się zapoznać z nimi przed podjęciem pracy) więc posłuchajcie dobrej rady i nawet nie wysyłajcie aplikacji, bo to tylko strata transferu i Waszego czasu. Jedyny jasny promyk to dziewczyny, które akurat w mojej rotacji trafiły się przesympatyczne i na piwo chętne z nimi się wybiorę. Ale to nie jest zasługą biura... ;P
1
taka praca 2015-09-03 17:14:10
Przez 3 pierwsze msc jest umowa zlecenie, z tym że przedłużana co msc anie od razu na 3. Kasa to 2 tys netto, wiec raczej tak standardowo. Szczerze wątpię w poprawę atmosfery, bo jeżeli od pol roku się to nie zmienia, to wątpliwe, że nagle w 2 tydz coś ruszy. Dodatkowo szef szaleje z wymysłami i teraz jeden dzień w tydz to praca od 14 do 21 :D Nie radzę, na serio :)
1
taka praca 2015-10-08 10:57:49
Niestety z tego co wiem ze pewnych źródeł, nie uległa poprawie. Z tym że chodzi o atmosferę między pracownikami, a pracodawcą. Bo dziewczyny, jak znam życie doskonale się dogadują i między nimi jest co najmniej sympatycznie:) Ludzie decydują o relacjach, więc szefostwo najwyraźniej zdecydowało że będzie tak ujowo :D Jasne kasa jak na taką robotę zła nie jest, dlatego w ogóle maja pracowników. Ale kasa to nie wszystko i gdzieś kończy się jej rola motywatora jak budzisz się co rano z westchnieniem "k**a znowu tam idę...;/" Teraz zarabiam tyle samo a motywacja, chęć pracy i radość z tego co robię jest nieporównywalna z pracą w tym biurze.
be_smart 2015-10-20 19:08:11
Napiszę krótko...

Jeśli nie szukasz pracy rozwojowej i ambitnej, jeśli uważasz, że nie stać Cię na lepszą pracę i szacunek ze strony (nieco infantylnych) pracodawców to polecam.

Dla innych mądrych osób, oczekujących większych możliwości i aspiracji, spełnienia zawodowego, zaufania w wykonywane obowiązki to szczerze odradzam.

Z pozdrowieniami :)
2
xxx. 2015-10-24 12:36:20
W ciągu dwóch miesięcy z pracy odeszło 7 pracowników - myślę, że to wiele mówi o tym jak "cudownym" miejscem do pracy jest KBP. Atmosfera koszmarna! Szef nie do końca odnajduje się w otaczającej go rzeczywistości, w kółko gada to samo, zmienia zdanie co 5 minut, wykazuje kompletny brak szacunku dla pracowników i ich czasu a także opowiada jakim jest zamożnym człowiekiem;) Jego prawa ręka to 70 letnia Pani "marketingowiec" (na stałe urzęduje w Gdyni), która wszystko wie najlepiej ( a tak naprawdę g**** wie). Jest też księgowa spoko kobieta ale po 15 latach w KBP niestety tez nie do końca wszystko jest z nią okey. Praca polegająca na wydzwanianiu do księzy albo tez wklepywaniu codziennie nazwisk pielgrzymów do komputera i wysyłanie tych samych maili do hoteli (w zależności od tego w jakim dziale pracujesz) TO WŁAŚNIE KBP! zdecydowanie odradzam. Jak pisał ktoś wcześniej praca dla desperatów.
1
wow 2015-11-09 10:12:46
Jesteś mężczyzną? I cię przyjęli? wow... Moje zdziwienie wynika z tego, że dotychczas nie brali chłopaków, aby zapobiegać romansom (sic!) w pracy. Jednak niezależnie jakiej płci jesteś powiem Ci jedno - spierdzielaj póki nowy i nikt Ci krwi nie napsuł. To co dzieje się w tej firmie, powinno być karalne, a na pewno piętnowane. A te dobre opinie to od kogo, bo chyba nie od pracowników byłych :D I nie oni zwolnili, tylko się zwolnili ludzie, a te trendy to raczej się utrzymają :P
M 2015-11-10 11:02:54
Zostalam zaproszona na stanowisko pracownik biurowy? Czy warto isc na rozmowe?

T 2015-11-16 11:27:53
Po tylu negatywnych opiniach jeszcze się pytasz? Jasne że NIE!! :)
nie 2015-12-10 09:22:15
ZYIG - nie, nie, nie, nie, nie, nie na wszystko co podejrzewasz :P nie jest miło, nie jest katolicko, nie jest nikt szanowany, nawet księża, liczy się kasa i opinia M - wielkiej damy i diwy :D to jedno wielkie b a g n o
zygzag 2016-04-05 14:31:34
Splajtowali w końcu czy dalej maltretują psychicznie pracowników swoja niekompetencją?
2
zygzag 2016-05-19 09:38:04
Nie organizują po Polsce w ogóle, wiec żadnych przemarszów nie ma. Z biurami podróży też nie współpracują bo sami są biurem, więc po co mieliby się z konkurencją potencjalną bratać...? Jako biuro podróży chyba się sprawdzają bo wszystko zawsze dziewczyny na tip top zapinały (nie wiem jak teraz po zmianie kadry), więc ludzie zadowoleni i księża ze współpracy raczej też, zwłaszcza że za to nie płacą, bo ich bilet jest rozłożony na bilety "cywili" czyli pani Genia i pan Miecio zapłacą +50 zł do swojej wycieczki i tak każdy - na księdza starczy, a jak więcej wycieczkowiczów to i na dwóch. Bardziej chodziło mi o podejście do pracowników, które jest bardzo złe i to że jest zupełny brak szacunku. Jeżeli nikt w końcu nie będzie chciał pracować bo ludzie się będą szanować, to padną, choćby i najlepsze wycieczki robili. Poza tym z ciągle nową kadrą pracowniczą traci się czas na przyuczenie nowych i na tym traci jakość wycieczek, bo nowy pracownik zawsze jakieś błędy popełnia i takie jego prawo. Jedyne co ich ratuje, że na rękę 2 tysie za dzwonienie do księży to niezła stawka. Ale praca jest nudna, nierozwijająca i monotonna. No i papierowa - żadnych baz danych w kompach, więc trochę poprzednią epoką podchodzi, no i strasznie spowalnia i utrudnia prace.
maciek 2016-07-07 15:19:42
słuchajcie, moze Wy coś wiecie, czy naparwde u nich można dobrze zarobić? no i jeszcze jedna kwestai, wazna dla mnie - jak wygląda teraz praca u nich i kiedy będzie można się spodziewac jakijs rekrutacji tak naparwde?
Pio 2016-10-28 16:06:40
Jak wam źle wprowadzać nazwiska do komputera w biurze to idźcie do marketu pracować na kasie fiskalnej.
Zostaw swoją opinię o Katolickie Biuro Pielgrzymkowe - Warszawa
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Katolickie Biuro Pielgrzymkowe