brak logo

Katolickie Biuro Pielgrzymkowe

Warszawa

Opinie o Katolickie Biuro Pielgrzymkowe

papi 2014-05-01 15:58
Biuro, które ciągle szuka pracowników bo nikt nie spełnia wygórowanych wymagań, wystarczy zajrzeć na tur-info i poczytać.
Co oferują: kiepskie warunki finansowe, pracę w klitce, nowi dostają z reguły najnudniejszą pracę, czyli wysyłanie korespondencji, robienie kawy itp. W zasadzie nie ma szans żeby się nauczyć czegoś nowego, ważnego bo pracujące tam dziewczyny/kobiety uważają się za alfę i omegę. A szczerze to nie mają się czym pochwalić, przynajmniej niektóre.
Wymagania ogromne (w zasadzie wymagana pełna dyspozycyjność, trzeba siedzieć cicho jak mysz pod miotłą). Szef na stałe mieszka w innym kraju więc pracownice pracujące najdłużej dzierżą władzę i nie jest to dobre.
Piękna wizja, która zostaje namalowana na początku bardzo szybko okazuję się kłamstwem i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Cwaniactwo w najczystszej postaci - nie polecam, chyba że ktoś jest desperantem:(
4
momento 2014-12-06 00:19
Katolickie biuro pielgrzymkowe to jakaś fikcja. Pani J. myśli ze jest fajna, ale tylko jej się tak wydaje, demotywuje cały zespół, ogólnie praca dla desperata, niczego nie można się tam nauczyć. Na rozmowie kwalifikacyjnej obiecują cuda wianki, a gdy przychodzi co do czego wszystkiego się wypierają. Ja osobiście pozdrawiam dwie naprawdę fajne dziewczyny które tam pracowały dłuższy czas M oraz A trzymajcie się i wywalcie to stare pruchno z posady głównej księgowej!
5
lidka.dabek 2015-01-13 21:31
Dokładnie zgadzam się z poprzednikami i dodam nawet więcej!!! Pracowałam tam dwa dni i co najlepsze podziękowali mi za współprace, ponieważ głośno wyrażałam swój sprzeciw wobec żałosnym i beznadziejnym zasadom tam panującym. Pani Joanna - główna księgowa już podczas rozmowy kwalifikacyjnej wydała mi się niemiłą i arogancką kobietą, o zaściankowych poglądach. W biurze panuje totalny chaos, dopóki w drugi dzień się nie spytałam o hierarchię nie wiedziałam kto jest kierownikiem, menadżerem itp... Ciężką i duszącą atmosferę wyczuwa się od razu po wejściu do biura, nikt się nie uśmiecha, nie można rozmawiać, bo zaraz wyczuwa się niezadowolenie przełożonych. Co jest najżałośniejsze - ZAKAZ CAŁKOWITY UŻYWANIA TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH!!! HAHAHAHA możliwe jest to jedynie podczas przerwy jak się siedzi w kuchni. Pani księgowa podczas swoich przerw je w kuchni kanapki na stojąco, ponieważ chyba żal jej czasu na odpoczynek i tego samego oczekują od pracowników. Jak się spytałam czy podczas mojej 30 minutowej przerwy mogę wyjść zjeść lunch to (jakaś p. Marylka - stanowisko nieznane) tak się oburzyła, że to jest niedopuszczalne. Problem tego biura jest to, że traktują każdego pracownika jako wroga biura i osoby chcące tylko zaszkodzić. Nawet podczas przerw nie można korzystać z internetu. Wymagają efektywności i kreatywności, ale każą Ci non stop siedzieć przy komputerze i dzwonić do potencjalnych organizatorów-księży. Średnio raz na 20 minut przychodzą osoby, które uważają się za kierowników, bossów czy cokolwiek i sprawdzają co zrobiłaś w ciągu ostatnich 15 minut. Ciągle przechodzą za plecami i zaglądają w ekrany komputerów lub słuchają rozmów. Jedynie pracownice działu operacyjnego i marketingu są w porządku, ale nie uratują atmosfery firmy. Co ciekawe p. księgowa, która razem z p. Marylką (stanowisko nieznane) i nową kierowniczką (która sprawy organizacyjne omawia do godziny 11, a później narzeka, że dziewczyny nie dzwonią do klientów) omawiały moje zwolnienie za zamkniętymi drzwiami, nie potrafiła wykazać żadnego konkretnego powodu dlaczego nie chcą ze mną dalej współpracować. Coś tam wspomniała, że wg. niej przez pierwsze parę tygodni nowy pracownik nie powinien choćby wyciągać telefonu z torby. Co oczywiście (mając doświadczenie z normalnych miejsc pracy) uczyniłam pierwszego dnia ;) Zapewne p. kierowniczce nie spodobało się skomentowanie przeze mnie tego, iż w 6osobowym team'ie gdzie nie ma wyznaczonych funkcji każe mówić do siebie per pani!! No przecież musi jakoś utrzymywać dystans, bo na pewno nie zrobi tego wiedzą czy doświadczeniem. Zero profesjonalizmu, strasznie dużo komentuje, straszy i zapowiada zmiany, ale w praktyce drukuje tylko jakieś mało istotne informacje i rozdaje wszystkim wokół. Mogłabym jeszcze dużo napisać, bo miałam parę wymian zdań i poglądów z rządzącymi Katolickim Biurem Pielgrzymkowym, ale wydaje mi się, że starczy. Acha podczas jakichkolwiek rozmów z księgową przygotujcie się na rozmowę na stojąco, ponieważ podczas naszej ostatniej rozmowy bardzo się oburzyła, że usiadłam (tak kompleksy niższości bardzo są widoczne) i kazała mi wstać jak do niej mówię. hehehehe Dobrze, że nie każe sobie salutować :D Nigdy nie wierzyłam w opinie apropo miejsc pracy do końca, bo myślałam, że jacyś sfrustrowani byli pracownicy chcą zrobić na złość byłym pracodawcom, ale w tym przypadku skoro moi "przedmówcy" mają dokładnie taką samą opinie, to coś w tym jest. Uciekajcie jak najdalej od tego biura, nawet jak jesteście zdesperowani ;)
4
taka praca 2015-08-21 14:38
Bardzo nie polecam. Jeśli aplikujesz do marketingu, to nastaw się że z marketingiem to nie ma nic wspólnego. Zwykłe call-center, gdzie dzwonisz do każdego kościoła w Polsce i nagabujesz na pielgrzymki.Do wyrobienia norma, której wyrobić nie raz się nie da, bo telefonów najnormalniej nikt nie odbiera. Ale do szefa to nie dociera... Dodatkowo wszystko dzieje się na drukowanych kartkach, więc proszę się nastawić na całodniowe drukowanie i zabawę w kopiuj-wklej z danymi każdej parafii (bo przecież baza w komputerze to złooo). Ponad to, każda czynność ma być dokładnie udokumentowana więc tworzysz raporty, dużo raportów... Pseudo-szefowa zagląda ci przez ramię i nasłuchuje czy dzwonisz (bo na pewno tego nie robisz, przecież przychodzisz do pracy się opierdalać), czy dobrze dzwonisz (masz mówić kropka w kropkę wyuczoną formułkę, bo jesteś przecież idiotą który skompromituje biuro jak mu się nie poda na tacy, co ma mówić). Generalnie atmosfera ze strony pracodawców jest makabryczna, wręcz mobbingująca. Sprowadzają pracownika do roli bachora, który jest głupi, nic nie umie i na pewno jest wrogiem biura. Dodatkowo pani księgowa, która przeprowadza rekrutacje potrafi ładnie nakłamać, roztaczając przed ewentualnym pracownikiem piękne wizje działu marketingu - kreatywnego, działającego i nie mającego nic wspólnego z pozyskiwaniem klienta poprzez dzwonienie. Dział operacyjny ma o tyle lepiej że ich praca nie jest tak bezgranicznie nudna, chociaż potrafią dostać opieprz za źle postawiony przecinek lub kropkę. W sumie to dostają opieprz za wszystko. Nawet za to jak prowadzą swoje własne, prywatne notatki dotyczące tego co mają zrobic... Ehh, można byłoby pisać i pisać elaboraty o tym "cudownym miejscu pracy, które przez 25 lat szczyci się nieposzlakowaną opinią i brakiem afer" - autentyczne słowa p. Maryli, która jest najbardziej wkurzająca, nieprofesjonalną i egzaltowana osobą jaką dane było mi poznać. Uwielbia także obgadywać i oczerniać każdego z pracowników do szefa i z księgową, więc jak Cie zwolnią bez powodu to proszę się nie dziwić. Oczekuje także, że pracownik przez nią upatrzony (taka maskotka) będzie kablował na resztę zespołu. Jak miło... Generalnie syf, dno i metr mułu, z katolickością, czy chociażby dobrym wychowaniem nie ma to miejsce pracy nic wspólnego. Opinie powyżej to 100% prawdy (na moje nieszczęście nie pamiętałam żeby się zapoznać z nimi przed podjęciem pracy) więc posłuchajcie dobrej rady i nawet nie wysyłajcie aplikacji, bo to tylko strata transferu i Waszego czasu. Jedyny jasny promyk to dziewczyny, które akurat w mojej rotacji trafiły się przesympatyczne i na piwo chętne z nimi się wybiorę. Ale to nie jest zasługą biura... ;P
3
taka praca 2015-09-03 17:14
Przez 3 pierwsze msc jest umowa zlecenie, z tym że przedłużana co msc anie od razu na 3. Kasa to 2 tys netto, wiec raczej tak standardowo. Szczerze wątpię w poprawę atmosfery, bo jeżeli od pol roku się to nie zmienia, to wątpliwe, że nagle w 2 tydz coś ruszy. Dodatkowo szef szaleje z wymysłami i teraz jeden dzień w tydz to praca od 14 do 21 :D Nie radzę, na serio :)
2
taka praca 2015-10-08 10:57
Niestety z tego co wiem ze pewnych źródeł, nie uległa poprawie. Z tym że chodzi o atmosferę między pracownikami, a pracodawcą. Bo dziewczyny, jak znam życie doskonale się dogadują i między nimi jest co najmniej sympatycznie:) Ludzie decydują o relacjach, więc szefostwo najwyraźniej zdecydowało że będzie tak ujowo :D Jasne kasa jak na taką robotę zła nie jest, dlatego w ogóle maja pracowników. Ale kasa to nie wszystko i gdzieś kończy się jej rola motywatora jak budzisz się co rano z westchnieniem "k**a znowu tam idę...;/" Teraz zarabiam tyle samo a motywacja, chęć pracy i radość z tego co robię jest nieporównywalna z pracą w tym biurze.
2
be_smart 2015-10-20 19:08
Napiszę krótko...

Jeśli nie szukasz pracy rozwojowej i ambitnej, jeśli uważasz, że nie stać Cię na lepszą pracę i szacunek ze strony (nieco infantylnych) pracodawców to polecam.

Dla innych mądrych osób, oczekujących większych możliwości i aspiracji, spełnienia zawodowego, zaufania w wykonywane obowiązki to szczerze odradzam.

Z pozdrowieniami :)
2
xxx. 2015-10-24 12:36
W ciągu dwóch miesięcy z pracy odeszło 7 pracowników - myślę, że to wiele mówi o tym jak "cudownym" miejscem do pracy jest KBP. Atmosfera koszmarna! Szef nie do końca odnajduje się w otaczającej go rzeczywistości, w kółko gada to samo, zmienia zdanie co 5 minut, wykazuje kompletny brak szacunku dla pracowników i ich czasu a także opowiada jakim jest zamożnym człowiekiem;) Jego prawa ręka to 70 letnia Pani "marketingowiec" (na stałe urzęduje w Gdyni), która wszystko wie najlepiej ( a tak naprawdę g**** wie). Jest też księgowa spoko kobieta ale po 15 latach w KBP niestety tez nie do końca wszystko jest z nią okey. Praca polegająca na wydzwanianiu do księzy albo tez wklepywaniu codziennie nazwisk pielgrzymów do komputera i wysyłanie tych samych maili do hoteli (w zależności od tego w jakim dziale pracujesz) TO WŁAŚNIE KBP! zdecydowanie odradzam. Jak pisał ktoś wcześniej praca dla desperatów.
2
wow 2015-11-09 10:12
Jesteś mężczyzną? I cię przyjęli? wow... Moje zdziwienie wynika z tego, że dotychczas nie brali chłopaków, aby zapobiegać romansom (sic!) w pracy. Jednak niezależnie jakiej płci jesteś powiem Ci jedno - spierdzielaj póki nowy i nikt Ci krwi nie napsuł. To co dzieje się w tej firmie, powinno być karalne, a na pewno piętnowane. A te dobre opinie to od kogo, bo chyba nie od pracowników byłych :D I nie oni zwolnili, tylko się zwolnili ludzie, a te trendy to raczej się utrzymają :P
3
M 2015-11-10 11:02
Zostalam zaproszona na stanowisko pracownik biurowy? Czy warto isc na rozmowe?

T 2015-11-16 11:27
Po tylu negatywnych opiniach jeszcze się pytasz? Jasne że NIE!! :)
2
nie 2015-12-10 09:22
ZYIG - nie, nie, nie, nie, nie, nie na wszystko co podejrzewasz :P nie jest miło, nie jest katolicko, nie jest nikt szanowany, nawet księża, liczy się kasa i opinia M - wielkiej damy i diwy :D to jedno wielkie b a g n o
1
zygzag 2016-04-05 14:31
Splajtowali w końcu czy dalej maltretują psychicznie pracowników swoja niekompetencją?
4
zygzag 2016-05-19 09:38
Nie organizują po Polsce w ogóle, wiec żadnych przemarszów nie ma. Z biurami podróży też nie współpracują bo sami są biurem, więc po co mieliby się z konkurencją potencjalną bratać...? Jako biuro podróży chyba się sprawdzają bo wszystko zawsze dziewczyny na tip top zapinały (nie wiem jak teraz po zmianie kadry), więc ludzie zadowoleni i księża ze współpracy raczej też, zwłaszcza że za to nie płacą, bo ich bilet jest rozłożony na bilety "cywili" czyli pani Genia i pan Miecio zapłacą +50 zł do swojej wycieczki i tak każdy - na księdza starczy, a jak więcej wycieczkowiczów to i na dwóch. Bardziej chodziło mi o podejście do pracowników, które jest bardzo złe i to że jest zupełny brak szacunku. Jeżeli nikt w końcu nie będzie chciał pracować bo ludzie się będą szanować, to padną, choćby i najlepsze wycieczki robili. Poza tym z ciągle nową kadrą pracowniczą traci się czas na przyuczenie nowych i na tym traci jakość wycieczek, bo nowy pracownik zawsze jakieś błędy popełnia i takie jego prawo. Jedyne co ich ratuje, że na rękę 2 tysie za dzwonienie do księży to niezła stawka. Ale praca jest nudna, nierozwijająca i monotonna. No i papierowa - żadnych baz danych w kompach, więc trochę poprzednią epoką podchodzi, no i strasznie spowalnia i utrudnia prace.
2
maciek 2016-07-07 15:19
słuchajcie, moze Wy coś wiecie, czy naparwde u nich można dobrze zarobić? no i jeszcze jedna kwestai, wazna dla mnie - jak wygląda teraz praca u nich i kiedy będzie można się spodziewac jakijs rekrutacji tak naparwde?
Pio 2016-10-28 16:06
Jak wam źle wprowadzać nazwiska do komputera w biurze to idźcie do marketu pracować na kasie fiskalnej.
akado 2016-12-30 13:07
Podróżowałem z nimi w listopadzie 2016. Skończeni oszuści!!!
Towarzystwo świątobliwe a oszukuje ludzi w białych rękawiczkach i kołnierzykach .!!!
Napisałem na nich skargę do pięciu instytucji kościelnych i...nic!!!
A może komuś na tym w kościele zależy . Czy to ma być biuro katolickie???
. Po to aby klientów oszukać . Na tym polega miłosierdzie? jak dasz si e wydoić to Twoja sprawa. Ja i moja grupa padła ofiarą ślepej uczciwości KBP .
Kto dziś wierzy katolikom to poproszę z KBP i .Andrzejem Pierzem .On ci spuści manty i mózg i kieszeń też wyPIERZE.!!!!
4
akado 2016-12-30 13:30
Ktoś zapyta . A co oni takiego robię, że ludzie czują się oszukani.
1 dołączają inny plan wycieczki, pielgrzymki do podpisania umowy ,celem złapania klienta!!! To jest skandal.
2. W dniu wylotu na lotnisku wręczają pokątnie już inny plan!!!.( Nikt szczegółowo nie czyta bo nie ma powodów by cokolwiek podejrzewać).
3.Mamy obiecane materiały pielgrzyma na czas pielgrzymki . Dostajemy materiały o...Gruzji, Armenii oraz o ... Izraelu . Ale my lecimy do Meksyku .!!!!(Pani z KBP robi wielkie oczy).Ale Meksyk...No i zaczyna się . Najpierw przymusowa msza św na Okęciu .
4.Potem zamiana( na gorszy) hotelu już na miejscu w Meksyku.
5. Potem haracz w postaci... od każdego po 100 dolarów na...utrzymanie pilotki i księgowej.( jak sama oświadcza).
6.Jedzenie marne . Miały być Hotele 4 i 5 gwiazdkowe . gwiazdy były ale w..oczach po tym co zobaczyliśmy.HOtel w remoncie .Hotelrobotniczy
7. pilotka z beznadziejnym hiszpańskim. Chyba bez uprawnień.
8.Łączenie GRUP !!! . Różne terminy odlotów ,różne programy etc. Wszystko jest niby OK .do dnia
wylotu innych . Czekanie cały dzień na powrót autobusu z..lotniska( odwoził grupę ) Dzień zmarnowany. cdn.
3
akado 2016-12-30 14:06
CD opowieści i przeżycia pt " Ale Meksyk" z... KBP .
Pani Przewodnik Grażyna Klimowicz myli seryjnie nazwy, miejsca, wysokości, epoki,style etc, czyta wszystko z kartek i świstków. . Wprowadza totalny chaos i zamieszanie. Ludzi to już nuży i nawet nie śmieszy i nie bawi!!!.
Nie zna odpowiedz na czasami banalne pytania od grypy które w trakcie zwiedzania zadajemy. Zawsze słyszymy ...nie wiem . Potem już więcej o nic nie pytamy. Z góry znamy odpowiedź.
Codziennie spaźniamy się na posiłki po 4-5 godzin. Efekt... wściekli kelnerzy , przyciemnione sale , zimne, wyschnięte porcje i posiłki chłodne. Pilotka wyraźnie unika kontaktu z...grupą. Jesteśmy dla niej PROBLEMEM.
Na koniec rozrzuca po stołach DYPLOMY UCZESTNICTWA, z komunikatem,ŻE JEŻELI KTOŚ CHCE TO NIECH SOBIE TAM POSZUKA ,....,TAM LEŻĄ. Nie wiem kto to słyszał?
Bardzo wdzięczna i komunikatywna forma podziękowania grupie za wspólne przeżycia.Na lotnisku w Warszawie zgubiła się całej grupie . Szkoda ,bo chcieliśmy jej też podziękować.
To jest całe Katolickie Biuro Oszustów. Inne tematy chętnie poruszę . Nie na forum. Chcesz się dowiedzieć ,napisz
3
akado 2016-12-30 20:47
Nie wspomniałem o naszym powitaniu nas jako grupy na ....rampie przeładunkowej na zapleczu gosp lotniska.,w świetle samochodu sprzątającego obejście lotniska. Grupa została wyprowadzona przez Panią przewodnik GK tylnymi drzwiami, ciemnymi korytarzami, ciche i głuche odludzie ,wyjściami awaryjnymi i ppoż . do autobusu który, to po załadowaniu bagaży i zajęciu miejsc ,...okazał się ni e nasz. TO NIE TEN KRZYCZY!!!! GK
Przed chwilą nastąpiło soczyste powitanie z Panami kierowcami ,oznajmiając nam,że ci panowie będą naszymi kierowcami na czas trwania całej pielgrzymki. Przecież wszyscy to widzieli . Co za zdumienie nastąpiło!. Potem przyjechał do podziemi drugi autobus ( szary). "ten to ci był nasz". Po 36 godzinach podróży z Polski i owocnym powitaniu ,wszystkim było już obojętne gdzie i czym pojedziemy z lotniska, z rampy wyładowczej . Dlaczego chciano nas ukryć i przed kim . Przed KBP i brakiem licencji( tak domniemywam ) naszej Pani Przewodnik. Wszyscy podróżni a było nas w samolocie ponad 500 osób opuścili lotnisko w normalny sposób tzn głównym wyjściem . Czyżby to była, gościnność meksykańska???(specjalizacja KBP ,tak się reklamują!?). Stanowczo wszystkim ODRADZAM!!!!. Powiadom innych przed oszustami
4
nick 2017-01-02 16:44
nie wstyd panu tak kłamać panie akado?
3
Andrzej kalinowski akado@vp.pl 2017-01-02 17:59
prawda sama się obroni wyjdzie na jaw przy okazji nowego nabitego w butelkę.
Kłamcie tak dalej to ja widzę marny wasz koniec. Na świecie jest coraz mniej naiwnych .Dzisiaj odwaga staniała ,a rozum podrożał.
2
nick 2017-01-03 02:22
interesujące, że podróż z Polski do Meksyku zabiera 36h. czyżby przez Chiny?
2
Andrzej kalinowski akado@vp.pl 2017-01-03 10:11
Nie wiem kto ty jesteś ale nam z Krakowa podróż zabrała w sumie 36 godzin. Nasze połączenia ,albo ich brak spowodowały to że,aby być na 6,30 na lotnisku ,musieliśmy wyjechać dnia poprzedniego o20,08 (ostatnim połączeniem do stolicy). Podejrzewam że, inni pielgrzymi będący z Polski mieli podobne lub jeszcze gorsze połączenia . NIe wchodzę w to dlaczego tak wcześnie kazano nam być .( Może dlatego że, chciano nam wcisnąć pod osłoną nocy materiały reklamowe i mapki Meksyku oraz inny program. etc)Pozostałe godziny lotów i przelotów można sobie odtworzyć w KBP. W sumie było to 3 razy po 12 godz. Chiny zostawmy Chińczykom. A może jak tak bardzo się ten ktoś interesuje ,to wytłumaczy mi racjonalnie dlaczego nas tak ukrywano na lotnisku i ganiano nas od wejścia ppoż jednego do drugiego. Czyżby w planie był też kurs pierwszej pomocy na lotnisku lub jakieś manewry duchowe Pana Pierza. Może chciał coś jeszcze innego ugrać. ?
1
Andrzej kalinowski akado@vp.pl 2017-01-03 12:37
proponuje połączyć wszystkie siły i wykończyć oszusta. Nie polecając ich i ich usług innym powiadom wszystkich o Oszustach. Jestem za
4
nick 2017-01-03 13:34
racja, wszystko to spisek :)
3
pielgrzym 2017-01-10 12:00
To był mój pierwszy i ostatni wyjazd z tym biurem podróży.
Podróżowałam z nimi do Meksyku. Wyjazd był 12 dniowy , ale na lotnisku okazało się , że są połączone dwie grupy 9- dniowa i 12- dniowa. Skandal , jeszcze nigdy nie spotkałam się z czymś podobnym. Oczywiście zmieniony program , dostosowany pod grupę dziewięciodniową i tyko Pani przewodnik .Na dwie grupy ( 36 osób ) NIE BYŁO ANI JEDNEGO PILOTA .!!!! , chociażw ofercie biuro gwarantowało opiekę pilota . Skrajna nieodpowiedzialność , chaos i zamieszanie już na lotnisku w Meksyku. Hotel na pierwsze 3 doby zamieniony , beznadziejne warunki, jedzenie, prace remontowe. Standard hotelu był tak niski ,że biuro jako rekompensatę dostało autokar gratis na te dni. Biuro nastawione na pieniądze nie na jakość . Inkasują po 100 dolarów od osoby bez potwierdzenia. Od początku do końca jedno wielkie nieporozumienie. Szczerze odradzam, jeśli się chce rzeczywiście zwiedzić Meksyk to na pewno nie z tym biurem
2
akado 2017-01-10 12:12
Z tymi dwiema grupami to była całkowita konspiracja w Polsce!
. Dopiero jak nas wypuszczono na meksykańskiej ziemi ,w trakcie realizacji programu wychodzi ,że nas jest :dwie grupy o różnych programach i terminach odlotu.Nie mam pretensji do ludzi (innych uczestników) tylko do KBP za kolejny przekręt,aby taniej.Aby można tylko "szkłem otrzeć d..."Panie Boże chroń nas przed oszustami z KBP!!!
1
Wiesiek 2017-01-13 22:40
Panie Akado zastanów się nad tymi bredniami ktòre wypisujesz. To rzeczywiście świątobliwe biuro skoro za te oszczerstwa nie pozwali jeszcze Pana do sądu
2
Andrzej kalinowski akado@vp.pl 2017-01-14 10:16
Andrzej Kalinowski akado @vp.pl
Jeżeli piszemy brednie to dlaczego chowają głowę w piasek. Zaproponowałem spotkanie dyrektorowi biura w gronie niezadowolonych . Nie podjął tematu. Dlaczego skoro jest taki świątobliwy. Prawda sama się obroni .Poczekam aż się następny nabity w butelkę odezwie. Winszuję Panu dobrego samopoczucia po wycieczce. Ja mam nie co inne . pozostaję przy moich opiniach . Czekam na sąd. ( Boży też).
2
akado 2017-01-14 11:02
Andrzej Kalinowski
Szanowny Panie Wieśku. Nie wiem czy to pseudonim ,czy imię prawdziwe. Moja grupa 20 osobowa była i jest nie zadowolona z poziomu i jakości serwisu jaki nam obiecywano za takie pieniądze.Taka chała.Prawda sama się obroni. Mamy inne opinie o tym KBP. Oszukują od lat. Ale dopiero teraz ktoś postanowił ich przetestować. Zaproponowałem dyrektorowi konfrontacje z nami .Do chwili obecnej ...cisza.
Czego oni się boją ,jeżeli mają argumenty,mocna argumenty?!Jeżeli są OK.??
My mamy mocne dowody, dokumenty, zdjęcia ,opinie innych.etc. Czekamy na sąd.(ten Boży też).
1
Andrzej kalinowski akado@vp.pl 2017-01-14 11:18
Bardzo chętnie pójdę z nimi do sądu. Chcieliśmy nawet zrobić konfrontację z Panem dyrektorem generalnym i panią przewodnik ( sam to zaproponowałem bo nie lubię niejasności) .Czekam do tej chwili. Niedługo będzie dwa miesiące od tej pielgrzymki. I co ...nic.Dlaczego chowają głowy w piasek jak są tacy Cacy, w porządku!!!. Mogę nawet zabrać Pana ze sobą do sądu NA ŚWIADKA.Co Pan na to??.
1
nick 2017-01-18 01:03
Mogę już przewidzieć wyroki sądu:
wyrok dla lotniska w Meksyku za chaos i zamieszanie
wyrok dla hotelu w Meksyku za słabe warunki
wyrok dla robotników meksykańskich za wykonywane prace
wyrok dla kucharza za złe jedzenie
Tylko kogo należy pozwać za to że pogoda była nieodpowiednia??
1
Andrzej kalinowski akado@vp.pl 2017-01-18 10:33
Z Nic(K)im przestałem mówić o nic(z)ym! Odwagi Panie Pierz. Możemy skonfrontować swoje spostrzeżenia .Podaliśmy propozycję!
Niech Pan się pomodli do swoich licznych Patronów i w....Imię Boże.
Odwagi chłopie .Chcemy ci powiedzieć kilka prawd !Może kilka wskazówek na przyszłość . NO chyba ,że KBP jest the Best!!! Pycha powala!!!
2
nick 2017-01-21 11:15
bredź dalej. żal mi cię człowieku. rzadko się napotyka na tak toksyczną osobę.
4
oszukany 2017-01-26 11:02
nicku spuść wodę bo śmierdzi.Zobacz wpisy o KBP na zumi.pl lub bozo.pl Tam są prawdy o was. A wiesz jak się nazywa to co koń pod brzuchem nosi???? .NICK
3
nick 2017-01-29 17:25
gratuluję poziomu intelektualnego :) sam sobie robisz wizytówkę
3
Monday 2017-02-22 19:45
Nie warto- pracowalam tam 2 lata ale za czasow innego szefa. Glowny szef w porzadku ale glowna ksiegowa to zwykla gburka i lubi rzadzic.
Zostaw swoją opinię o Katolickie Biuro Pielgrzymkowe - Warszawa
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Katolickie Biuro Pielgrzymkowe