logo IQS and QUANT Group

IQS and QUANT Group

Warszawa

Opinie o IQS and QUANT Group

anonim 2009-02-05 11:11:09
Praca w młodym zespole ogólnie miła atmosfera i niestresująca praca.
anonim 2009-02-18 16:19:50
praca jest miła i polega na [usunięte przez administratora] się, przynajmniej w moim wydaniu, i to za 10zł netto za godzinę
anonim 2009-02-18 16:33:36
Moja opinia o iqs and quant: trudno uwierzyć ale w iqsie to każdego przyjmują, do tej pracy nie wysyła się CV! Ciągle co piątek są nabory i ciągle ludzi potrzebują. Biorą każdego prosto z ulicy, nawet żula by do iqsu wzięli (nie żartuję, niektórzy w tej pracy nie dbają o higienę osobistą). Zaczyna się od stawki 9zł brutto/h, czyli netto 0,84x9=7,56zl, po stu godzinach 10zl, po 500h 11zl, po 1000h 12zl (10,08 netto).
. 2009-10-02 14:19:48
praca nudna, kasa dobra, czas pracy elastyczny.
minus: nie rozwijasz sie
wyrazy współczucia 2010-03-05 11:30:31
Niemiła atmosfera , wyżywanie się psychiczne na ankieterach - kto będzie pyskował ten wylatuje , supervisorzy mówią że jak ktoś chce odejść to nikt go nie trzyma lecz gdy odchodzi się wtedy mają pretensje że jeszcze powinno się pracować , brak czasu na podpisanie umowy wiec pieniądze wypłacali spóźnione o miesiąc , brak zestawów słuchawkowych - pracuj na swoim telefonie albo możesz iść do domu , bez zestawów słuchawkowych od rozmowy przez telefon mogą pojawiać się bóle głowy , stresująca - czesto bez powodu jesteśmy wzywani do akwarium i mamy głupawe pogadanki że powinniśmy narzucić szybsze tempo rozmowy z ankietowanym i nie dawać mu czasu na dokładne zastanowienie się.Również wykrzykiwanie na całą salę nazwisko osoby która była w łazience o minutę za długo i nie wylogowała się tylko wliczyła czas pobytu w łazience do przekroczonego czasu przerwy.Furia niesamowita ;) Stanowiska blisko obok siebie i dwoje krzyczących ankieterów ramię w ramię wykrzykuje do ankietownanych na sali jest duży hałas. Do tego na koniec ankietowani pytają się kto tam u nas krzyczy na sali oczywiście Supervisorzy na ankieterów. Ankietowani współczują nam.
Na koniec liczne błędy w tekscie na ekranie komputera i za te błędy które wyczytamy jesteśmy wzywani do akwarium (biuro) na pogadanke. Praca dość łatwa ale monotonna i męcząca. Latem było tak że wode z kranu trzeba było pić aby nie paść z pragnienia , do tego duszno na tyle że ledwo się oddycha . Są wentylatory ale nie dla wszystkich więc pocisz się jak w saunie, fotele tandetne z popsutymi podparciami. Lato najgorszą porą na pracę tam. Gdy spóźnimy się więcej niż 1 minutę do pracy bo był korek możemy wracać do domu bo na listę się nie zdołaliśmy wpisać. Również nie obchodzą ich nagłe zdarzenia losowe gdy nie pojawimy się w pracy chociaż 1 dzień wylatujemy mimo że dzwoniliśmy wcześniej żeby usprawiedliwić się. Posiłek zjada się na wyścigi bo zaplecze kuchenne jest małe. Jest presja na wynik za który dostajemy marne pieniążki na poziomie minimum płacowego. Przyłączę się do reszty "Super praca , polecam"
ona 2010-07-21 16:21:12
wypisałeś(aś) same bzdury i kłamstwa i nawet nie masz odwagi się podpisać ŻAŁOSNE. Może dlatego,że ktoś inteligentniejszy od Ciebie dał Ci znać, że za zniesławienie można trafić na drogę sądową.
Śmiechu warte, Nawet nie będę komentować tego steku bzdur.
Życzę powodzenia w innej pracy :)
Angelika 2010-08-04 13:45:12
Napisze ktoś w jakich godzinach tam pracujecie?? I czy to prawda, że wyrzucają z pracy jeśli nie pojawię się w pracy przez 1 dzień, bądź się spóźnię? Pozdrawiam
tłumaczenie z IQS na polski 2010-09-26 18:30:21
Jest to praca, więc logiczne,że jak się w niej nie pojawisz, bez uprzedzenia, to wyciągane są konsekwencje, ale nikt za jedną nieobecność nigdy nie wyleciał. O spóźnieniach trzeba informować - to też chyba logiczne, bo jeśli masz olewcze podejście do pracy to nikt nie będzie Cię w niej trzymał
krejzol 2010-11-19 19:41:36
Nie wiem co oni Ci zrobili, mi się tam świetnie pracowało chociaż rozwoju to tam nie ma. Natomiast jeżeli komuś zależy na elastyczności to jak najbardziej polecam. Atmosfera była super, ludzie świetni poznałam tam najfajnieszych ludzi z którymi do dnia dzisiejszego mam kontakt
anonim 2011-04-05 01:55:20
czesc z tego co powyzej to prawda, czesc wedlug mnie nie :)

- praca na stale odpada - ale to call center, większość to studenci dorabiający, jesli szukasz czegoś poważnego - odpuść. Najgorsze jest to, ze jak jest duzo pracy i zglosiles dydpozycyjnosc na jakis dzien to musisz przyjsc, ale jak nie ma pracy to chocbys dobijal sie od rana brakuje miejsc

- umowy - koszmar, co miesiac wypelniasz druki podajac te same dane: pesel, nip, nr konta, adres itp. moznaby to zalatwic lepiej. Fakt, nie mozna ich wypelniac przy stanowisku, ale placone mamy za dzwonienie a nie za wypelnainie umow. Mi wypelnienie zajmuje ok 30 min miesiecznie wiec nie jest chyba az tak zle :). A wisiory mówią zawsze jeśli coś jest zle wiec da sie przezyc

- ludzie - jak wszedzie: sa rozni, ja nie narzekam, bywa wesolo :)

- przerwy - sa, trzeba ich pilnowac - jak w kazdej pracy, ja nie przekraczam wiec nieprzyjemnosci nie mam

- domofon - jest, ale po co nie mam pojecia. Wchodzisz i wpisujesz sie na liste u ochroniarza budynku, potem na liste w srodku. Po co jest ten domofon nie mam pojecia? Ostatnio sie popsul wiec wchodzi sie bez tego idiotycznego dzwonienia :)

- superwisiory - problemow z nimi nie mam, ostatnio sklad sie zmienil.[usunięte przez administratora]
- lokalizacja - jesli masz blisko metra spoko, jesli - nie dramat. Z wilanowskiej 3 przystanki autobusowe a pozniej 10 min spacerem. Centrum toto nie jest. Jesli masz prace blizej daj sobie spokoj

- podsumowujac - nie odradzam, nie polecam - jest normalnie, czasami sie obijasz, czasami zapierniczasz: dzwonisz dzwonisz i dzwonisz :)
1
blablabla 2011-06-22 11:06:35
Zauwazyłem ,ze wszyscy byliby szczesliwi, gdyby siedzieli na [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] , nic nie robili i zarabiali kase za frajer.Wspolczuje wam startu w doroslym zyciu, bo z takim podejsciem (trzeba pilnowac czasu przerw- straszne, nie spozniac sie-okropne) to nikt was nie bedzie szanował czy tym bardziej kleplł was po pleckach. Po to sie idzie do pracy ,zeby pracowac , a nie siedziec i narzekac na pracodawce. Nie podoba się to po co tam siedzicie? Swoja drogą to ciekawe jak wy traktujecie tych swoich przełozonych... Z tego co wiem, to suchej nitki nie zostawiacie, wiec się nie dziwcie,ze ktos jet na was ciety. a poza tym szereg w/w sytuacji jest wyssana z palca. ludzie tam pracujacy sa ok, a skoro macie czelnosc pisac o nich z imienia i tak ich oczerniac, to sami sie podpiszcie aby i oni mogli cos powiedziec o was tchorze!
jeff 2011-07-02 02:16:58
Nie jest z pewnoscia uprawnione mowienie o iqs-ie ,ze to jest "miejsce pracy", czy ,ze to co sie tam robi "to jest praca". Nie mozna tak powiedziec chociazby dlatego, ze nikt tam z ludzmi nie chce podpisac uczciwej umowy o prace. Mimo, ze jest wiele osob, ktore w tej firmie bywa wiele lat i ktora przychodzi kiedy tylko moze to i tak nie dostaje szansy na stalosc dochodow i wykonywania 'pracy' na stale. Wlasnie w tym miedzy innymi jest problem, ze wiele osob nie chce jak to okreslilas 'lezec i nic nie robic' a wlasnie chce przychodzic na stale to czesto moze jechac ponad godzine na to [usunięte przez administratora],gdzie psy [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] szczekaja zeby sie dowiedziec,ze 'badanko wypadlo' i wrocic z niczym. Ludzie potrzebuja stalosci a nie uzerania sie i codziennie dzwonienia o 8 rano czy jest praca ?.
Rozne opinie sie powyzej pojawialy, ja sie pod wiekszoscia moge podpisac a najbardziej pod ta ,ze to nie jest praca tylko poczekalnia. Ludzie sa tam traktowani jak maszynki do czytania ankiet za minimalne wynagrodzenie, musza siusiac na czas liczony specjalnym sekundnikiem wiec tez i tak wiekszosc traktuje to miejsce jako maszynke do wyrabiania minimalnego wynagrodzenia. Smiesznie niskiego ale jest tak z powodu wykorzystywania przymusowego polozenia tych ludzi, ktorzy nic lepszego znalezc nie moga a i tak musza sie cieszyc ,ze nie mieszkaja gdzies za prowincji ,gdzie jest bezrobocie 40 %.

Musze powiedziec, ze na szczescie juz opuscilem poczekalnie, zarabiam pewno wiecej niz supervisiory a przy tym w godnych warunkach, wiec np. w stosunku do mnie mozesz sobie darowac te teksty. mam poczucie przynaleznosci, umowe o pracę na czas nieokreślony, pracę w zawodzie wyuczonym, normalnych ludzi, imprezy pracownicze i jakies poczucie tozsamosci, przynaleznosci a nie bycia jedynie numerem ankietera i blagania kazdego dnia zeby moc przyjsc.. a jak sie przyjdzie to dostawania za kazdym razem innego biurka, innej karty do wejscia oraz wpisywania sie i tlumaczenia sie przed jakims cieciem na recepcji. To miejsce tak czlowieka ustawia nisko, ze nawet odzwierny jest wielkim panem, ktoremu sie trzeba wpisac na liste.

Nie dziwie sie ,ze ludzie maja lekcewazacy stosunek do takiej 'pracy' ,bo ta praca ma lekcewazacy stosunek do ludzi skoro raz jest a raz jej nie ma. Nie buduje w ludziach odpowiedzialnosci za firme, przynaleznosci, SYSTEMATYCZNOSCI no i myslenia oczywiscie..

I tez nie podam nazwiska ani nazwisk, zeby nie narazac sie na ewentualna odpowiedzialnosc cywilna. Tak samo jak jedna prostaczka supervisiorka z zadupia na wschodzie mazowsza, ktora naduzywala stosunek zaleznosci i notorycznie obrazala ludzi 'pracujacych' w IQS. Życze Ci ,zebys dalej reperowala swoje ego bezczelnoscia wobec zwyklych ludzi, ktorzy ci nie moga odpysknac w ten sam chamski sposob tylko dlatego ,ze akurat w danym momencie potrzebuja pieniedzy i nie maja wyjscia.
m. 2012-01-11 11:59:56
heh wszystkich nie przyjmuja ale głównie znajomych, tylko ankieterzy czasem z ogolszenia dzwonia ale to żadko bo mała rotacja
blabla 2012-01-13 19:10:08
odnosząc sie do opinie powyżej cale biuro funkcjoje na zasadze strasznego [usunięte przez administratora] i ciagłego siedzenia na [usunięte przez administratora] i plotkowania, wiec tak trzeba wychodzić z założenia że nie ma co sie narobić, wszystko zostanie w rodzinie:) a jak ktos nie zrodziny to musi sie dostosować.
xyz 2012-01-26 04:57:22
poszłam tam do pracy studiując dziennie, bo pod względem ułożenia sobie grafiku to na prawdę w niewielu miejscach jest tak dogodnie. problem w tym, że zdarzają się i miesięczne zastoje, w czasie których nawet gdyby chciało się choć trochę zarobić, to nie ma takiej możliwości. natomiast gdy jest praca, to najchętniej dla nich, gdyby się rzuciło wszystko i siedziało tam po 12 godzin dziennie, nieważne czy ma się sesję, czy jest się poważnie chorym. odnośnie umów - faktycznie, porażka z wypisywaniem co miesiąc, nawet gdy się było tylko raz. ale da się przeżyć. praca na prawdę nie męcząca, właściwie żadna praca, jeśli chodzi o wysiłek. natomiast milion razy bardziej wolę pracować fizycznie, nawet za 2/3 tej - i tak nie za wysokiej - stawki, bo nigdy w życiu nie czułam się tak upokorzona, jak w momentach, gdy niektórzy respondenci starali się wyładować na mnie całą gromadzoną w sobie złość, uświadomić, że jestem śmieciem, bo im przeszkadzam, zakłócam spokój, życie rodzinne, utrudniam pracę, nie daję spać, atakuję ich na każdym kroku (jako, że jestem odpowiedzialna za natarczywość mediów, wszystkie reklamy, ulotki, telefony i całe zło tego świata), jestem na tyle podła, że do nich ZNOWU dzwonię i mam taki tupet, że wykonuję tę pracę, robiąc to - w ich mniemaniu - tylko z czystej złośliwości... to mnie najbardziej w tej pracy bolało i powiedziałam sobie, że nigdy więcej.
2
Monika 2012-02-20 15:56:00
Nie polecam, szkoda czasu i nerwów. Jedyny plus to wypłata na czas; o ile kogoś satysfakcjonuje 200-300zł na miesiąc; mimo że pani na szkoleniu obiecywała że praca jest codziennie, zmiany jakie chcemy. [usunięte przez administratora] prawda, praca jest praktycznie tylko 17-21 (chyba że jest się przy [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] asem pań za biurkiem to można pracować kiedy się chce) i średnio 3 razy w tygodniu. Poza tym dziewczyna która na szkoleniu była milutka, słodziutka i obiecywała kokosy zamieniała się we wrzeszczącą i arogancką, z którą nie da się nic omówić i aż strach zapytać o cokolwiek. Nie jestem nastolatką i nie pozwolę żeby jakaś siksa mnie obrażała i tyranizowała bez powodu (tzn, za to że zamiast chodzić na 2 przerwy po 10min chodziłam na 4 po 5, bo było to dobrowolne i tak mi pasowało; za używanie myszki zamiast klawiatury, za trzymanie torby na biurku a nie na podłodze itp głupoty), ponieważ ja w przeciwieństwie do niektórych przychodziłam tam pracować a nie gadać i wrzeszczeć. Atmosfera wśród ludzi różna, ale dało się wytrzymać. W Warszawie jest dużo agencji ankieterskich, osobiście pracowałam w trzech i ta jest na ostatnim miejscu, jak ktoś nie musi to nie radzę tam iść i znosić zachowania tych wyniosłych i aroganckich 20-latek które są supervisorami i wydaje im się, że pozjadały wszystkie rozumy. Absolutnie najgorsze i najbardziej zakłamane tego typu miejsce w Warszawie!!
1
Grupa IQS 2012-10-08 20:06:59
Potrzebują CV ze zdjęciem ale po co przecież nikt nie widzi ankieterów pracujących przez telefon, czyżby dyskryminacja brzydszych osób ?
Na dodatek podają się w ogłoszeniu jako Grupa IQS zamiast pełnej nazwy
1
LadyBird 2012-12-19 13:00:53
Grupa IQS - 2012-10-08 20:06:59

Potrzebują CV ze zdjęciem ale po co przecież nikt nie widzi ankieterów pracujących przez telefon, czyżby dyskryminacja brzydszych osób ?

Na dodatek podają się w ogłoszeniu jako Grupa IQS zamiast pełnej nazwy
A jaka jest ta pełna nazwa? :p
jglemp 2013-05-22 20:37:44
czytając ten opis myślałem, że dotyczy mojej firmy czyli dawnej smg/krc, więc wszędzie jest tak samo...
Były pracownik. 2013-07-04 22:16:43
A ja mam wrażenie,że wypowiadają się tutaj jacyś debile, którzy nawet nie wiedzą w jakiej firmie pracują.

Wielkie ale o przerwy, których de facto ankieterzy nie pilnują i ściemniają jak mogą a 20 minut na 4 godziny pracy, plus 15 minut -przerwa między zmianami, to jest super dużo. Ale czemu nie chcieć więcej... Najlepiej leżeć i pachnieć i niech za to płacą.

Co do nazwy firmy-sugeruję się doinformować kiedy nastąpiła jej zmiana (podpowiem- fuzja firm). Praca niby dla dorosłych a gorzej jak z dziećmi, którzy prostej umowy wg wzoru nie umieją wypełnić. Dramat intelektualny.
2013-09-09 15:00:41
praca głównie miedzy 17 a 21. Czasem od 15 z rzadka na więcej czyli na 8/10/ 12 godzin. wynika do z tego że projekty mają głównie w godzinach po południowych.
Były pracownik. 2013-11-12 21:36:19
Projekty poranne (biznesowe) są dla ankieterów z doświadczeniem, którzy potrafią przebić się przez sekretarki, recepcje itd. Ale ogólnie , podobno, to studio upada. Już dawno mnie tam nie było. Okrojone projekty, nawet skład akwarium ograniczony do minimum.
Andrzej 2014-02-11 13:08:44
A jak z atmosferą pracy? Czy jest dobra?
Karmelowy 2014-05-06 12:40:36
Wydaje się, że pomimo plusów, jednak pewnym minusem jest brak szansy jakiegokolwiek awansu, z pozycji teleankietera. A szkoda.
Były pracownik. 2014-05-22 21:39:09
Skład akwarium uzależniony jest od liczby ankieterów i nie ma teraz zapotrzebowania na kolejną osobę do tego składu, tym bardziej,że i oni pracują nie cały etat.
6 2014-05-27 21:56:02
trzeba
anonimowa bajka 2014-07-18 00:58:34
(usunięte przez administratora) Jeśli się "złapie" ankietę to logiczne ,że trzeba ją dokończyć ale rozliczany jesteś w systemie 15 min, więc nawet jak posiedzisz 3 minuty masz doliczane 15. Ogarnij się.
nick 2014-07-25 21:55:04
sam/a się ogarnij, to była odpowiedź na pytanie zainteresowanej osoby "czy trzeba siedzieć po pracy" A odpowiedź brzmi TRZEBA. Trzeba bo nie wolno wyjść/przerwać rozmowy jak ma się ankietę. Odpowiedź na tak postawione pytanie brzmi, tak jak została udzielona. czyli TRZEBA zostać a czy za darmo to już inna bajka. Nikt nie pytał czy za darmo.
anonimowa bajka 2014-08-05 11:29:35
Siedzieć po pracy oznacza siedzieć za darmo. A tam nikt za darmo nie siedzi. Za to za niezłą kasę doskonale narzeka.
była pracownica 2014-09-01 14:15:43
Pracowałam tam 1,5 roku, trafiłam przez koleżanki, które same pracowały tam ok. 1,5 miesiąca. Praca dobra dla studentów dziennych, głównie w godz. 17-21 (szczególnie dla nowych pracowników), czasem 15-21. Kiedy odchodziłam stamtąd projektów było mało i do tego delikatnie mówiąc dennych. Początkowa stawka: 9zł brutto/h. Po przepracowanych 100h jest 10 zł o ile nie zapomnisz i napiszesz podanie (!) o podwyższenie stawki :) potem po 500h (+ podanie;)) wchodzisz na 11 zł brutto. Końcówka 1200 h i 12 zł brutto dla nielicznych (samo podanie nie wystarczy :P). Zdarzały się długie przerwy np. 3-4 tygodnie, gdzie nie było nic albo tak duży nawał, że najlepiej siedzieć po 12h. Praca sama w sobie baaardzo odmóżdżająca a perspektywy rozwoju ... jak zmienisz pracodawcę :P Co do atmosfery to dzwoniąc do Klientów trudno oczekiwać, że będą mili - pół biedy jeśli ankieta trwa 5 minut, gorzej jeśli np. 25 (tak, tak są takowe a nawet dłuższe - po 45 minut) - myślę, że każdy by nie wytrzymał :P ludzie tam pracujący są różni - jedni fajni i normalni, z którymi można pogadać ale i tacy, którzy mają się za lepszych bo znają się z supervisorami i trzymają się tylko we własnym wąskim gronie. Sami visorzy też różni, najmniej lubiana jest pani M. ale sama sobie na to zapracowała :P no i lokalizacja - masakra. Ul. Poleczki 13 - Centrum Warszawy to to zdecydowanie nie jest a zimą pługi nie zawsze tam docierają :P
1
6 2014-09-16 23:00:58
niezłą kasę? chyba żartujesz 9- 12 brutto za godzinę! to jest niezła kasa? w przypadku jak zostajesz 5 min to zapłacą ci za te 5, więc jakieś grosze, albo i nie bo np zapomną sobie napisać na kartce że mają ci doliczyć, a potem to się kłóć... A jak się spóźnisz 1 min. To odjąć 15 min nie zapomną.
2
Wiewiór 2014-09-17 17:26:57
Mankamentem są respondenci, którzy są często agresywni, wulgarni i wyrzucają swoje niepowodzenia życiowe. Ci ludzie jakby zobaczyli jak ciężka jest praca na słuchawkach zasatanowiliby się dłużej, znikłoby ich poczucie wyższości.
1
była pracownica 2014-09-23 19:44:13
Teoretycznie zdajesz (wypełniasz kartkę) z dyspozycyjnością na cały tydzień i możesz ją co tydzień zmieniać. Zaznaczasz tam jakie tzw. sesje Ci pasują tzn. I sesja: 8:30 - 12:30; II sesja: 12:45 - 16:45; III sesja: 17:00 - 21:00. Oczywiście największe zapotrzebowanie jest na ostatnią sesję i na tę kładą nacisk. Dosyć sztywno trzymają się Twojej dyspozycyjności jaką podajesz więc lepiej zaznaczyć mniej ale przyjść 'nadprogramowo' w dniu w którym nie deklarowałaś w dyspozycyjności niż potem się wycofywać (nie zawsze chcą). To czy jest praca następnego dnia dowiesz się w czasie pracy dnia aktualnego tzn. w poniedziałek zapisujesz się na wtorek, w środę na czwartek itd. Czasem na telefon (jak Ci bardzo zależy to najlepiej od 8 pisz/dzwoń), częściej na sesji w pracy. Wymóg jest taki, żeby w ciągu tygodnia wyrobić 20 godzin ale! nie zawsze się tak da (czasem nie ma projektów, czasem wcześniej wypuszczą bo projekt się skończy w czasie trwania pracy). Jest też opcja żeby się "zawiesić" czyli że informujesz ich, że nie możesz być w dniach takich i takich a oni to odhaczają w systemie. Ja nigdy nie miałam problemu, żeby tego nie uwzględnili. Mam nadzieję, że pomogłam :) teraz podobno jest zmiana lokalizacji studia CATI z Poleczki na Jana Pawła II ale nie wiem ile w tym prawdy.
1
Wiewior 2014-10-25 15:11:50
To prawda z tą zmianą siedziby?
prawda 2014-12-10 22:46:25
Prawda, teraz siedziba jest na Jana Pawła przy Arkadii.
1
ktos 2014-12-10 22:49:37
może i warto ale nie na stanowisku ankietera :)
nick 2014-12-10 23:01:51
Zapisy są z dnia na dzień więc jak cię poinformują, że możesz się zapisać na następny dzień tak czy tak to nie ważne czy masz dyspozycyjność wpisana tylko na 4 godziny. Możesz przyjść nawet na 12h. Problem pojawia się dopiero wtedy kiedy masz dyspozycyjność a nie chcesz przyjść w tych godzinach.
była pracownica 2015-01-20 20:19:09
Jak jest praca, zapotrzebowanie na ludzi i ciśnienie na szybkie przeprowadzenie badania to nawet jeżeli w dyspozycyjności nic nie zaznaczysz a jednak chcesz przyjść to bez problemu wpiszą Cię nawet i na 12 godzin. Gorzej w odwrotną stronę. Ze zmianą lokalizacji prawda - teraz mieści się niedaleko Arkadii. Jest mniej stanowisk i duże uszczuplenie przestrzeni.
Brunet22 2015-02-05 22:33:53
Firma do [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] W tym akwarium zostala juz tylko Ania W ktorej delikatnie mowiac funkcja bije do glowy. Chodzi bez przerwy po sali i gapi sie na wszystkich zeby zlapac kogos z telefonem co skutkuje odjeciem 15 minut z czasu pracy. Poza tym jestesmy inwigilowani przez kamery. Nie polecam nikomu. W tym pierd..niku trzeba byc ankieterem nie czlowiekiem. Nikomu nie polecam tej roboty. Do tego beznadziejne badania, pisane przez analfabetow. Non stop bledy jezykowe w tresci ankiet ze o braku ich sensu nie wspomne. Dowodem tego ze jest tam [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] owo jest to ze ludzie caly czas stamtad odchodze. Przez 3 lata mojej pracy nawet z akwarium poodchodzili juz wszyscy oprocz Ani ktora jest najswiezszym nabytkiem IQSu
1
BRUNET22 2015-09-09 17:50:27
hural NAJPIERW IDŹ DO TEJ ROBOTY A POTEM SIE WYPOWIADAJ ZE BEZ PRZESADY... SAM ZOBACZYSZ CO TO ZA SZAJS I WSPOMNISZ MOJE SŁOA. TO CO NAPISAŁEM, JEST TO NIEWIELKI ODSETEK TEGO CO Z TA FIRMĄ JEST NIE HALLO :-)
anabell 2015-09-23 17:01:52
Mówisz o miesiącu.. nie wiem czy opłaca się za 9 zł brutto na godzinę zahaczać się tam tak krótko. I czy w ogóle jest sens tam cokolwiek zaczynać. Z moich doświadczeń i informacji od ludzi, którzy jeszcze tam pracują (ja już nie) wynika, że nie warto psuć sobie nerwów i tracić czas. Oprócz Ani w akwarium została mianowana nową visorką Beata, która wcześniej (tak jak Ania) pracowała jako ankieter. Z tego co pamiętam i wiem Beata to zupełne przeciwieństwo Ani więc może atmosfera lekko się poprawia :)
Nik 2015-10-10 09:53:16
Więc tak. Pracowałem w IQS około 1,5 roku. W porównaniu z innymi firmami Supervisorki Ania i Beata nie są złe. Jak każdy człowiek zapewne mają jednak czasem swoje humory. Na minus jest to, że trzeba cały czas wybierać połączenia i jest w tym dyscyplina. Nikogo to nie interesuje, że ankieter być może chcieć chwilę wytchnienia, zwłaszcza po ciężkim respondencie. Po drugie, czas pracy, należy być tego dnia tyle godzin ile w dyspozycyjności. Tymczasem to nie infolinia, gdzie trzeba być cały czas przy telefonie. IQS to nie duża korporacja, więc tym bardziej nie powinno być nazbyt ścisłych procedur. Jak jest jakaś firmowa impreza zwykli ankieterzy nie są na nią zaproszeni a kawa i herbata w automacie jest tylko dla biura i jest to egzekwowane. Na plus raczej pozytywna atmosfera w pracy.
pracownik 2015-11-10 16:36:36
kiepski sprzęt, ankieterzy są traktowani gorzej niż pracownicy biurowi , różnica ta jest dosyć rażąca, nie można chodzić z otwartym kubkiem przez salę ale biuro może, nie można korzystać z ekspresu do kawy ale biuro może, nie można korzystać z mleka biurowego ale biuro może, oddzielne szafki i lodówka podpisane biuro/ ankieterzy. Ogólnie segregacja jakby ankieter był kimś gorszym niż pracownik biurowy. Jak coś złego się wydarzy, zepsuty dystrybutor do wody zapchana toaleta, zachlapana wykładzina to oczywiście - wina spada na ankieterów w końcu ludzie co mają taką pracę są bydłem. Na puls płatność w terminie. Nie zalegają z pensją i nie oszukują co do wynagrodzeń.
1
Nik 2015-11-18 16:45:26
Ojo jeśli mówisz o podnoszeniu kwalifikacji to możesz zawsze zacząć od siebie. A co do różnić pomiędzy traktowania pracowników biurowych a ankieterów to bardzo nie eleganckie i raczej nie nazbyt wysokie. Nie warto się na wszystko godzić, bo to nie ma sensu. Poza tym czemu ankieterzy nie mogą mieć pewnych elementów pracy biurowej jak np. bazy danych. Ludzie to pracownicy tworzą firmę. Bez ankieterów firma się nistety nie obędzie.
niehalo 2015-11-21 19:42:08
A co jeszcze jest nie halo?
nik 2015-11-21 22:58:05
poczytaj opinie od początku, tam jest cała masa szczegółów uzasadniających negatywne opinie, wcale ogólnikowe nie są, wystarczy się tylko przyłożyć i poczytać.
M. 2015-11-22 13:59:47
A to to akurat nieprawda. Bo wielokrotnie było tak że nie doliczyli, trzeba się o to upominać, nawet czasem wykłócać, a jak zostaniesz minutę to ci doliczą ? NIE!!!
ludka 2015-11-23 21:24:57
Siedzieć po pracy znaczy zostać po godzinach.
pSSS 2016-07-12 16:29:56
NIE POLECAM, NIE WYPŁACAJĄ KASY, JA DOSTAŁAM POŁOWĘ ZA TEN MIESIĄĆ W STOSUNKU DO TEGO CO BYŁO BRUTTO. PRACOWAŁAM TAM 3 LATA I O 3 LATA ZA DŁUGO...
Zostaw swoją opinię o IQS and QUANT Group - Warszawa
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie IQS and QUANT Group