Rossmann

Pyskowice

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 21 ocen.

Opinie o Rossmann

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Rossmann

anonymous

Marlena Kołodziejczyk - kierowniczka firmy Amlux na obiekcie Centrum logistyczne Rossmann Pyskowice ul. Lokalna 9, bardzo wredny człowiek, nie szanuje swoich pracowników "jak coś nie pasuje to niech się pan/pani zwolni" to jej sztandarowe powiedzenie, nic nie robi tylko siedzi okrągłe 8 godzin w kantorku i wisi na telefonie albo siedzi w sekcji ochrony i obgaduje wszystkich bo za to ma pieniądze..podły człowiek i lepiej omijać ten zakład.Otacza się swoimi ludźmi i mogą nic nie robić i tak mają u niej poparcie i nawet premię a inni zapieprzają pół roku czy nawet ponad rok i nie widzieli nigdy premii.Ponoć zamierza się zwolnić bo rozwozi CV po całych Gliwicach bo Adam Połap ją dojeżdża bo mają wieczny (usunięte przez administratora) na magazynie...

Łysy
@anonymous 10.01.2018 20:35

Kamil spotkamy sie na pewno gdzies na bytomiu :)

anonymous
@Łysy 20.01.2018 11:11

Jaki Kamil?

Berger

Wpisują sie tu sami ludzie którym nie chce sie pracowac :) najlepiej to nic nie robic i zarabiac 2500zl. Jest tyle pracy na śląsku to dlaczego akurat do rossmanna zlozyliscie papiery ? Mięczaki :)

Rozgwiazda

Najlepszą sprawa podczas przerwy jest napicie się dobrej kawy czy herbaty na jadalni i porozmawianie z przesympatycznym panem który obsługuje te automaty zresztą darmowe.

gola....

chciałabym dowiedzieć się tak naprawdę jaka jest praca na magazynie Rossmann w Pyskowicach ,bo chcę złożyć dokumenty aplikacyjne,czy warto!!!!!

komisjoner
@gola.... 26.09.2017 15:59

Chopie daruj sobie tu robote

pracuś

No to ja podziękuje.

andrzej

Wyścig Szczurów! Ze słuchawką i motorkiem w D...ie!

ciekawy

byłem na drugim etapie rozmowy kwalifikacyjnej jaka jest szansa że dostane te prace

ciekawy

Mam pytanko dopiero co zaaplikowałem zgłoszenie do pracy jak, wygląda rozmowa kwalifikacyjna już wiem ale pytanie dotyczy zarobków ile można tam zarobić tak na rękę bo 1800 plus premia to trochę za mało danych jak ktoś może podpowiedzieć ile jest na rękę z premiami i w ogóle tak średnio bo jak sie nie dostanie kolo 2100 to chyba nie mam czego tam szukać

Ross Mann
@ciekawy 27.06.2017 19:57

Pracowałem tam przez ponad 2 lata i już więcej nie chcę... atmosfera w pracy... cóż... ludzie nawet spoko... poza kierownikami zmiany i wzwyż... dla nich liczy się czy wyrabiasz normę a te są chore... na obszarze I tym lżejszym oczekują że będziesz komisjonował min 120 - pozycji na godzinę - zaraz po przyjęciu powiedzą Ci byś robił min 90 na godzinę i z tygodnia na tydzień będą wołać na spotkanie i podnosić normę... na dziale "II" czyli cięższej chemii norma wynosi 95 pozycji na godzinę... na antresoli gdzie jest sama drobnica norma to 140 pozycji... na początku wydaje Ci się że to nic trudnego... ale jak będziesz miał zatory w regałach albo braki towaru w regałach zauważysz że w niektórych miejscach trudniej wyrobić normę... a jak jej nie zrobisz to nie będziesz "przyjacielem" kierowników... a od nich zależy czy dadzą Ci urlop w danym okresie czy też nie... a to mściwe dranie... Praca na magazynie Rossmana to praca dla wytrwałych.... słuchać na niewygodnym zestawie słuchawkowym "pozycja dziesięć cztery polka jeden jeden" i tak przez prawie 8 godzin to da się ogłupieć na dłuższą metę... W tej chwili prawie połowę pracowników stanowią Ukraińcy którzy w przeciwieństwie do nas godzą się pracować za śmieszne pieniądze po 10 godzin dziennie... Na przerwie dziennej możesz liczyć na ciepły posiłek a na nockach suchy prowiant - możesz się określić czy chcesz dania mięsne czy wegetariańskie... Przy wychodzeniu z hali po robocie będziesz sprawdzany przez ochronę dokładniej niż na lotnisku... a jak Cie wytypują to pójdziesz na dokładniejszą kontrolę osobistą... Po wyjściu z szatni czekają pasy ze światłami. Za przechodzenie na czerwonym świetle na pasach wewnątrz zakładowym możesz wliczyć na karę w wysokości 50 zł. Przy wychodzeniu z terenu rossmanna ochrona będzie chciała sprawdzić twoją torbę/plecak itp... czujesz się jak w zakładzie karnym.... Badania alkomatem są wyrywkowe - chyba że jest to sobotni poranek bo wtedy badają wszystkich przychodzących... :) Pierwsza umowa na 3 miesiące potem na okres 33 miesięcy... dopiero po tym okresie masz szanse na umowę na czas określony - legendy powiadają że są tacy którzy dotrwali do tego okresu ale to jak opowieści o Yeti - wszyscy o nim słyszeli nikt nie widział :)

śmiechu warte - dokończenie

Czyli mam rozumieć, że komunikacja odbywa się jedną stronę, a pracownik nie ma prawa nawet pytania zadać? Nie mówiąc już o tym jak bardzo zdrowe jest przez cały czas trzymać łeb w falach radiowych! Rzeczywiście, z Rossmanna odzewu już nie było. Nie dzwoniłem już i nie pytałem, dlaczego się nie spodobałem. Domyślałem się – zażądałem wynagrodzenia, które zapewne doprowadziłoby ubogą firemkę do bankructwa. Na rozmowę z zarządem dostał się chyba ten, kto powiedział: „wystarczy mi najniższa krajowa” i taki chyba wszędzie jest cel pytania kandydata o oczekiwane wynagrodzenie – powiesz parę złotych za dużo – odpadasz.

śmiechu warte

Na początku kwietnia starałem się o stanowisko magazyniera. Gdy przyjechałem na rozmowę, na portierni (duży osobny budynek) trzeba było podpisać się na liście oraz… dmuchnąć w alkomat. Wtedy ochroniarz odblokował bramki i poprowadził wszystkich kandydatów do budynku głównego. Między portiernią a budynkiem przechodzi uliczka – służbowy wjazd na parking. Jak kilka aut na dzień tamtędy przejeżdża to dużo. Mimo to przejście przez tą uliczkę ma namalowane pasy oraz sygnalizację świetlną! Ochroniarz poinstruował wszystkich, że gdy jest czerwone, należy nacisnąć przycisk, poczekać na zielone i wtedy dopiero można przejść na drugą stronę! Żeby wejść z korytarza na hale magazynowe, trzeba przejść przez kolejne bramki, sterowane z osobnej portierni. Dziwię się, dlaczego ochroniarze nie chodzą z kałachami, przecież bramki można przeskoczyć. Włącznie ze mną na korytarzu czekało 5-ciu kandydatów. Do sali (akurat bez bramek) wchodziło się pojedynczo. Za stołem siedziały trzy osoby - dwie kobiety, jeden facet. Rozmowę prowadziła jedna kobieta. Czasem facet coś wtrącił, a druga kobieta tylko popatrywała raz na kolegę, raz na prowadzącą jakby chciała zapytać, co on (kandydat) wygaduje. Przebieg rozmowy był mniej więcej taki. Pytanie 1: „Czy miał pan jakiś problem, żeby do nas trafić?” Zgodnie z prawdą odpowiadam, że nie. Dziwne, przecież wszyscy kandydaci przybyli punktualnie. Dlaczego więc miałby być jakiś problem z trafieniem? Pytanie 2: „Dobrze. Ponieważ się nie znamy, proszę powiedzieć coś o sobie, gdzie pan pracował, wszystkie miejsca pracy od momentu zakończenia edukacji”. Pytanie 3: „Dlaczego zakończyła się pana współpraca z (poprzednim miejscem pracy)”? Pytanie 4: „Czym się pan interesuje”? Gdy omówiłem, rekruterka na to: „To ciekawe zainteresowania. Dlaczego więc spotykamy się na magazynie”? Mówię: „Ta praca pozwoli mi się spełnić w czynnościach, które wykonywałem w poprzednim miejscu pracy”. I wyjaśniłem jakie. Oczekują od kandydatów, że praca na magazynie będzie czyimś hobby, życiowym marzeniem? Pytanie 5: „Czy ma pan jakiegoś znajomego, kto pracuje bądź pracował w magazynie (niekoniecznie u nas) i kto opowiadał panu o tej pracy”? Nie mam. Sprawdzają czy jestem z polecenia? Pytanie 6: „Co pan w takim razie wie o pracy w magazynie? Jak sobie pan tę pracę wyobraża”? Mówię o rozładunku, inwentaryzacji i liczeniu. No bo na czym niby ta praca miałaby polegać? Wtedy rekruterka przedstawiła, jak wygląda praca w Rossmannie. Praca na trzy zmiany. Generalnie po 8 godzin, nadgodziny trafiają się rzadko. Wypłaca się ekwiwalent albo wybiera się wolne. Polecenia przekazywane są przez słuchawki, które nosi się przez cały czas. Pytanie 7: „Za jakie wynagrodzenie”? Odpowiadam więc: „Ponieważ Rossmann to bogata firma, myślę, że kwota 3 tys. zł netto nie będzie dużym obciążeniem”. Odpowiedź brzmiała: „Na magazynie nie ma takich zarobków. Podstawa wynosi 1800 zł netto plus dodatki” (mówiła jakie). Pytanie 8: „Czy ma pan może jakieś pytania”? Chciałbym dowiedzieć się czegoś na temat grupy, w której przyjdzie mi pracować, w jakim wieku są to ludzie? W różnym: od 20-tu do ponad 60-ciu, z różnym wykształceniem, od podstawowego po wyższe. Podkreślając zaangażowanie zapytałem o możliwość awansu, choć wiedziałem, że co najwyżej można być brygadzistą, co mnie osobiście nie interesuje i rzeczywiście słowo brygadzista za chwilę padło. Czekali na następne pytanie. Ja powiedziałem, że to tyle z mojej strony. Usłyszałem, że jeśli przejdę do następnego etapu, zostanę o tym poinformowany do 3 dni. Jeśli telefonu nie będzie to znaczy, że nie zostałem przewidziany do dalszego etapu rekrutacji. Wtedy zapytałem, czy o ewentualne powody odrzucenia mojej kandydatury mógłbym zapytać. Cisza. Tłumaczę więc, że chodzi o to, że może jakiś błąd popełniam nieświadomie i chcę wiedzieć, co powinienem zrobić, aby w przyszłości stać się lepszym kandydatem. Wtem odzywa się facet: „Wie pan co, przyczyny niekoniecznie muszą leżeć po pańskiej stronie. Rossmann zajmuję określoną pozycję na rynku…” ble ble ble ble. Kompletnie nie zrozumiałem, co gada. Podziękowaliśmy sobie, powiedzieli do widzenia, wyszedłem. Opuściłem budynek myślami będąc ciągle przy rozmowie. Na portierni facio w czarnym mundurku czepia mi się: „Pan sobie przeszedł na czerwonym, a ja mówiłem, że trzeba nacisnąć przycisk i czekać”. Odpowiadam: „Nic nie jechało, droga jest pusta”, na co mój rozmówca zaraz kontratakuje: „Nie, to nie ma takich odpowiedzi. Takie są zasady i należy ich przestrzegać”. Teren firmy, droga wewnętrzna, po której nic nie jedzie, a tu sygnalizacja świetlna! Myślę sobie: no to odpadnę z rekrutacji za przejście na czerwonym świetle! Od razu możecie mnie skreślić. Nie będę palił benzyny i fizycznie zapier… za tak gówniane pieniądze! Rossmann funkcjonuje w 6 krajach, w tym w Polsce, gdzie posiada 1264 sklepy i oni płacą magazynierom 1800 zł! Jak im nie wstyd?! I jeszcze te słuchawki na uszach! Czyli mam rozumieć, że komunikacja odbywa się jedną stronę, a pracownik nie ma prawa nawet

były
@Forx 03.09.2017 09:22

3 z przodu to miałeś ale chyba z nadgodzinami bo z samymi premiami od początku istnienia magazynu to niemozliwe

Rosss
@Forx 03.09.2017 09:22

stary takie głupoty to Ty sobie wsadź wiesz gdzie, 3 z przodu chyba w snach. Znam takich ale po 2 latach w magazynie to nie realne, no chyba że z nadgodzinami, premią wakacyjną i premią za wydajność (akord!!!!!!) razem wzięte

BYŁY

Nikomu nie polecam tej pracy ponieważ tam jest burdel na kółkach ludzie są tam nie kompetentni odrazu po szkoleniu po 2 dniach przepracowanych wymagają normy 120 a ty ledwo co się oswoiłeś z magazynem , zatrudniają pracowników przez agencje pracy tymczasowej lub Rossmann na okres pracy 2 tygodni a po tym czasie zwalniają ich nie podając przyczyny zwolnienia.

były pracownik

pracowałem w tej firmie prawie 2 lata i mam mieszane odczucia - nie bylo zle ale jakos wybitnie dobrze tez nie. firma nastawiona typowo na wyniki. duzym plusem byly podwyzki i ogolnie dosc dobre warunki zatrudnienia, sporym minusem zas podejscie do pracownika - kierownictwo patrzylo mocno z gory i jesli nie robiles wynikow to nie miales tam zycia. jeden kierownik potrafil podejsc do ciebie i rzucic takim tekstem ze miales ochote wyjsc i nie wrocic, natomiast umial sie tez zachowac w porzadku i zmienic ci grafik tak jak chciales. jesli chodzi o to co napisal kolega wyzej - uprawnienia na zwyzke czy system byly zarezerwowane dla pracownikow ktorzy albo sie starali i rzetelnie robili normy albo dla tych ktorzy potrafili sie zakrecic. koniec koncow to czasem zdawalo mi sie ze dodatkowe kursy byly dla tych ktorzy byli lubiani przez kierownictwo. finalnie - jesli jestes nastawiony na prace idz do rossmana, jesli jestes jednym z tych ktorzy marudza na wszystko i wszystkich lepiej zapisz sie do bezrobotnego

rossagentoss

Możecie napisać jak obecnie wygląda praca na magazynie w Pyskowicach?Mam tam zacząć pracę w przyszłym tygodniu i nie wiem czy warto.Pozdro

Były
@rossagentoss 03.11.2016 11:00

Pracowałem tam ponad rok i nie polecam... Kierownictwo żenada, jak chciałem iść na kurs na zwyżkę lub system to nigdy nie mnie nie brali... A wzięli gościa na umowie probnej

Tai

Praca w porządku, tyle, że bez dużego zaangażowania to kiepsko, trzeba niezle przebierać nóżkami, i jak w każdej pracy zapierniczać.

Rossmann 400
@Tai 09.08.2016 10:53

Tak zapoeprzacie ze towar w boksach ukladany byle jak w pudlach ktore sa otwarte na dnie po wyjeciu go nastepuje zwolnienie blokady a kuwety zaladowane na dnie towarem albo pusta barany. Do boksa to na 100% jest towar wrzucany od gory bo jak ze by inaczej produkty sa zniszczone np podpaski a na gorze polozona kuweta za takie cos cieszcie sie pajace z zarobkow. Boks pusty do polowy przy czym nastepny pelny az sie ledwo otwiera :)

Nick

Jak oceniacie pracę w Magazynie Rossmanna w Pyskowicach ?

ross
@Nick 17.06.2015 15:14

już po przekroczeniu bramy odechciewa sie pracować, wieczne narzekanie na wydajność, bo zawsze im za mało, kadra zarządzająca na bardzo niskim poziomie, która nie ma pojęcia o tej pracy a czują się ekspertami, niestety tylko w teorii, firma w której praktycznie niemożliwy jest rozwój zawodowy, gorzej niż w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] nie można sie nawet napić wody i chwile postać, bo od razu jest sie poganiany przez kierownictwo, od słuchawek na uszach przez 8 godzin można oszaleć, praca w ciągłym stresie, każdy biega by zrobić norme bo tylko to sie tam liczy, szkoda nerwów i zdrowia, zdecydowanie NIE POLECAM!!!

Zostaw opinię o Rossmann - Pyskowice

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Rossmann