zakonczylem wlasnie prace w sklepie, ktory cieszyl sie dobra opinia jako miejsce do pracy jak na (usunięte przez administratora)w handlu detalicznym sieciowym jak i malym,moje doswiadczenia sa dwojakie, z punktu widzenia pracownika dzialu handlowego i obowiazkow to swietnie przemyslane rozwiazania systemowe i organizacyjne, ulatwiajace prace, automatyzacja, wszystko jest podane na tacy, zapewnia to robote z gorki, sklepy moga dzialac perfekcyjnie przy stosowaniu kilku zasad przy pracy, ale tak nie jest, brak wdrozen w to pracownikow, bo "to wszystko nie jest potrzebne", praca na autorskie pomysly kierujacych zapewniaja totalny haos, przyrost pracy dwu lub trzykrotny, co powoduje konsekwencje w stratach czy problemach z zatowarowaniem, niezgodnosci cen, brud wszedzie, awantury z tego powodu, ze "nie jest zrobione" i wyniszczenie ludzi, to nie jest prawda, ze ludzie odchodza bo malo placa, tak sie mowi by nie miec klopotow i nie spalic mostow w razie czego(ja tak powiedzialem), haos mobbing i awantury, kto moze ucieka od razu badz pracuje dopoki wytrzyma (mowie o osobach sumiennych, pracowitych i odpowiedzialnych), i tu jest pies pogrzebany, ludzie... ale to tez wynika z wymuszania posluszenstwa na managerach badz wymianie ich na poslusznych bez wiedzy merytorycznej i do (usunięte przez administratora), to prawda ze zamawia sie za duzo, bo dyrekcja o tym decyduje a manager nie rozumie jak naliczyc odpowiednia ilosc(zamawia sie recznie mimo swietnie dzialajacego automatu na nowym algorytmie!!!),wspolpraca z centrala jest podobno "trudna", z sytuacji, ktore widzialem niezrozumiala zla wola z magazynami centralnymi jeszcze gorsza, permanentny konflikt gabinetowy, rywalizacja na zasadzie podstawiania nogi innym a nie zrobieniu czegos, no i spychologia w dol pracy i odpowiedzialnosci...
wracajac do ludzi... no jest selekcja negatywna, to wystarczy zeby sie domyslic ze trzon stanowia ludzie ktorzy zyja zgodnie z zasadami polswiadka... co tu pisza to wszystko razem prawda, mimo ze kazdy ma inna perspektywe, czasem ofiary a czasem przynaleznosci do kliki, kliki pacownikow poswiecaja tez swoich, ci to maja dopiero poczucie krzywdy... widzialem wendetty na ludziach jak ktos na kogos nie tak spojzal lub zmuszany nie wykonal za kogos pracy, to nie donosy, to byly konfabulacje, ludzie kasuja innych pomowieniami hurtowo, gora razem z dolem i dol przy pomocy gory, wzajemny brak szacunku do siebie i swojej pracy, pogarda na najwyzszym poziomie(tez pracownika do pracownika) dobrzy ludzie ukrywaja sie z tym, doswiadczylem polecen od przelozonych za wykonanie ktorych mialbym dyscyplinarke(ci co je wykonywali czasem wylatywali), o problemach sie nie mowi, jak zglaszalem ze tu i tu cos trzeba bo bedzie klops zaraz, albo ktos odwala lipe i bedzie problem to sie zaczynalo wyciaganie z tylka zaniedban, podwajanie obowiazkow dopoki czlowiek nie padl,, i ostracyzm, takie prostowania i zamykanie japy moglo trwac miesiacami, czasami "jak sie nie podoba to droga wolna" mowione wprost, pol sklepu calymi dniami spceruje pol pracuje ponad sily, nikt sie tym nie interesuje, robote trzeba robic za innych, prawda jest tez to ze nowi nie biora za siebie i prace odpowiedzialnosci, jest to ogromny problem, ale starzy tez, czlowiek grzecznie prosi, po latach potrafilem uslyszec od starej kadry "pffff nic mi nie zrobisz", lub "ja mam umowe na czas nieokreslony nikt mnie nie zwolni" i to jest prawda, starzy nauczyli sie udawac ze pracuja i maja dobra opinie, mlodzi maja (usunięte przez administratora) ale wiadomo takie jest zycie, lecz to nie jest przyzwolenie lecz standard , filozofia obowiazujaca, nie mam sily opisywac przypadkow ale podsumowujac, pracowac sie da dopoki ma sie sily, praca jest ok choc czasem ciezka, tak jak wszedzie jest tak ze pierwsi ktorzy przyjda pogadac czy sie zakolegowac pierwsi wbija noz i beda brac udzial w gnojeniu Ciebie, chca wywachac kim jestes, jesli musisz pracowAC w sklepie nie odkrywaj sie, nie licz na dobre wdrozenie i na gore w razie co, jak dobrze trafisz z managerem to ok jak nie to mysl o przyszlosci i wytrzymaj, jesli jestes pracowita osoba odejdz jak odczujesz wzrost obciazen, jesli sie przejmujesz odpowiedzialnoscia ukryj to bo bedzie mobbing, jesli znasz sie na robocie i masz leb na karku czekaj jakis czas i nie rob wiecej niz polecenia, bo oni sie panicznie boja ludzi z fachem i wiedza , bolesnie ci wytlumacza ze jestes zerem, badz sie zrobiles za madry i lba nie masz, po jakims czasie nie od razu, obudzisz sie skasowany, zyczliwosc jest udawana, masz wybor, dystans i proba sil lub udawanie niegroznego popychadla i odejscie lub zlajdaczenie sie do poziomu innych, trzymajcie sie, niedajcie sie, pamietajcie ze to nie jest tak ze w takim sklepie ciezko pacuja zwykli ludzie, nie!!! nie pracuja, ty bedziesz pracowac za nich a gora bedzie z ciebie szydzic, nie zwykli ale polowa to (usunięte przez administratora) (gora 80% patusy)
odszedlem tylko z powodu ludzi, to system gnojenia, chyba zalozony centralnie, praca ok, ludzie dno, i zadnego swiatelka w tunelu, no, jaki pan taki kram